Za kulisami NBA Media Day 2024

13

WTMW. Na maksa, lawinowo ruszyły już obozy przygotowawcze, coroczne NBA Media Day za nami. Kawhi Leonard zapytany o odejście Paula George’a powiedział tak: „nie uważam, że było mi teraz ciężej na boisku, z kimkolwiek bym nie grał, nie patrzę na niego jak na swojego wybawcę” I bardzo dobrze, długoterminowy zakład na Clippers postawiony, więc niech nie robią numerów. Nowa hala otwarta, Harden nie musi się borykać z klepiącym w miejscu PG-13 ani Westbrookiem wchodzącym w jego miejsce, trzeba grać! Kolektywnie powinni fajnie uzupełnić George’a, zresztą sami zobaczcie:


W tym sezonie trochę się rozkręciłem jeśli chodzi o zakłady przedsezonowe, ale na przestrzeni ostatnich trzech lat wszystko weszło, więc co zrobisz… Mam parę sensownych propozycji na DPOY, MIP, Sixthmana i liczbę zwycięstw wybranych zespołów. Tego ostatniego niestety w Polsce obstawić nie da się. Może bliżej sezonu, do którego pozostało ile? 21 dni? Chyba tak. 

Sensacyjne doniesienia z Big Apple, ponoć Knicks rozmawiają z New Orleans Pelicans, którym opchnąć chcą centra Mitchella Robinsona, w zamian za Treya Murphy’ego III! Kto to jest Trey Murphy Trzeci? To jest taki zawodnik, który miał pecha, że się w Nowym Orleanie znalazł za plecami Ziona i Ingrama na skrzydłach. Chłopak 203 cm wzrostu, ale jego rozpiętość ramion (213 cm) oraz dynamika pozwalają mu z powodzeniem występować na pozycjach 2-4. Mało tego, skuteczność zza łuku po pierwszych trzech sezonach wynosi 39.2% i rośnie! Co czwarta próba zza łuku w karierze przypada na rogi boiska, a stamtąd już wpada 42.9%. Doskonałe warunki na rasowego 3&D, którym już teraz śmiało można go nazwać. Ogarnijcie zasięg strzelecki: 

A także sprawdźcie jak się potrafi zachować w obronie: 

Powiem tyle: gdyby się nowojorskim działaczom udało dopiąć ten transfer, to ja ich (zdrowych) niżej niż finał konferencji nie widzę, bo się nie da inaczej patrzeć. Brunson – Bridges – Murphy – Anunoby – Towns / McBride – Shamet – Hart – Kolek – Dadiet – Achiuwa. Pewnie nie przejdzie, a nawet jeśli Knicks zaczopują się budżetowo na lata, bo za rok trzeba będzie Treyowi wypłacić grube siano ryzykując jednocześnie odejście za frajer. Gość ewidentnie szuka swojej szansy, dużej ekspozycji w lidze. NYK są w stanie mu to zapewnić, kto bardziej jak nie oni. Miejsce w pierwszym składzie czeka, pod względem sportowym to byłby HIT. 

Jedziemy dalej, z Nowego Jorku do Los Angeles, gdzie bardzo dziwnie mi się patrzy na dwóch Jamesów (LeBron i Bronny) w jednym zespole. To się nie powinno dziać, to jest trochę wbrew naturze, może dlatego taki dyskomfort czuję. LeBron na pewno jest dumny, też bym był na jego miejscu. Jako ojciec dorastającego syna, rozumiem to doskonale, potrafię sobie wyobrazić:

Wiecie kto wygląda dobrze? Zach LaVine, szczuplutki, wyżyłowany, zmotywowany. Jak sam twierdzi, po kontuzji nie ma śladu. Tylko jak oni się z Whitem, Giddeyem i Lonzo do jednej piłki dobiorą to sama rozpruta dętka zostanie. Chicago od kilku ładnych lat to stan umysłu, ale fakt, LaVine wygląda dobrze:

Tymczasem w San Antonio weteran Chris Paul (183 cm) nawet do ramienia Wemby’emu nie sięga. Tam będzie furczał pick and roll, ale uwaga: ponoć Devin Vassell ma problemy zdrowotne (mikrourazy stopy) a co za tym idzie nie trenuje i jego powrót na parkiety się opóźni. Nie rokuje to dobrze, bo Vassell to jedyny chłop, którego jesteśmy w stanie przypisać do nominalnej pozycji (shooting guard). Cała reszta płynie. Ciekaw jestem oczywiście wpływu CP3, ale będzie to kolejny trudny sezon dla ekipy Gregga Popovicha. 

Co jeszcze? Joel Embiid rzekomo schudł 20-30 funtów, czyli po naszemu 9-13 kilogramów! Założenia są oczywiste: kolana mają dzięki temu lepiej znosić obciążenia, a siłowo i tak będzie dominować. Czego nie przepchnie to dotańczy na linii rzutów wolnych. Paul George z kolei zauważa, że to pierwszy raz w jego karierze, gdy przychodzi mu grać z elitarnym graczem obwodowym (Maxey) i podkoszowym (Embiid) jednocześnie i że Sixers będą rządzić. OK! Równie mocne są zapowiedzi Bena Simmonsa, który przestrzega fanów by „przypomnieli sobie jak dobry był w koszykówkę przed kontuzją”. Pytanie którą kontuzją? Głowy? Trzydzieści parę lat czytam te zapowiedzi przedsezonowe i tylko uśmiecham się pobłażliwie. 

Z wagowych rewelacji, Jonathan Isaac twierdzi, że 13 kilogramów przez lato przybrał i ja mu wierzę. Chłopak jest niesamowity, trochę dziwak, co kwartał ulega nowym urazom, wcześniej dwa sezony stracił z powodu zerwanego ACL, ale w pełni sił to jest boiskowy game-changer. Rzuca tróje, blokuje rzuty, broni pięć pozycji. Lubię gościa i życzę mu zdrowia. Orlando ma potencjał, oni potrzebują sprawdzonego playmakera z rzutem, poza tym mają wszystko. Do poukładania, ale jest!

Kolejna sprawa to Memphis Grizzlies, jak oni pięknie wyglądają na zdjęciu! Rookie Zach Edey to prawdziwy olbrzym (224 cm), na dodatek z niezłym warsztatem, można rzec: chodzące double-double, wszyscy zdrowi i uśmiechnięci. No tylko jak oni mogą marzyć o tytule w sytuacji gdy kluczowe pozycje (jedynka i środkowy) ani nie rzucają z dystansu, ani nie bronią? Będą dynamiczni, efektowni, Ja Morant pewnie rozbije czoło o obręcz przy próbie bloku, zaliczą niejedną zwycięską serię w rundzie zasadniczej, ale w playoffs pojawi się problem, zobaczycie.

Dwa lata temu grali wygrali 51 meczów, do playoffs startowali z drugiego miejsca, aby w pierwszej rundzie dostać wciry od Lakers (2-4) oraz zakończyć sezon porażką 85:125. Czy od tamtego czasu zaszły zmiany jakościowe / systemowe? Śmiem wątpić, tu chodzi o strukturę składu, fajne, pracowite, wdzięczne chłopaki ale mistrzowski tytuł nie dla nich.  

Kolejne drużyny to Sacramento Kings i New Orleans Pelicans, czyli środek stawki playoffs. Obie ekipy przemodelowane, z ambicjami. Ciekawy jestem projektu DeRozan w stolicy Kalifornii, trochę jednak będzie duszno na parkiecie, tym bardziej że trzeba na dwójkę wprowadzić stopera (Keon Ellis świetny chłopak) Monk będzie startował z ławki, nie ma innej opcji. Dejounte Murraya w Nowym Orleanie ciekaw jestem mniej. Tam dopiero będzie szarpanina, gra na instynkcie, a co Wy myślicie? 

Dziękuję wszystkim kilkudziesięciu osobom, które wczoraj do północy dołączyły do grupy typera GWBA. Fajnie, będzie z kim dyskutować i przeżywać wspólne emocje. Dziękuję za zaufanie, kolejny sezon w sprawdzonym gronie, najlepszy! Zobaczycie ✅. Myślę że na bazie przeszło pięciu tysięcy obstawionych zakładów NBA na przestrzeni lat możemy stworzyć kurs dobrych praktyk. Koszt za cały sezon typera wzrasta z 300 do 350 PLN. Po rozpoczęciu sezonu NBA wynosić będzie regularne 400 PLN. Zapraszam wciąż niezdecydowanych. Dobrego dnia wszystkim, B

https://discord.gg/KSTUtkTBAn

1 komentarz

    • Array ( )
      Odpowiedz

      LeBron na dniach ma ogłosić, że następny cel w jego karierze to wyjść na parkiet NBA z synem i wnukiem, więc chłop jeszcze trochę pogra.

      (6)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Z tym wnukiem to podobno prawda. Ja czytałem, ale nieoficjalnie jeszcze, że jego żona ma zmienić płeć w styczniu i na PO się wyrobi z rekonwalescencją, żeby dołączyć do Lakers. Jeśli awansują, oczywiście. Normalnie pełna chata LeBronów.

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie ten chudy Ziom o którym tyle się mówiło w wakacje?Zrzucił to on może,ale z 1,5 kg.Ulubiony wnuczek babci,nigdy nie odmawia dokładki,a kotleta wyczuje z odległości 7 km.

    (22)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Symbol sukcesu? Gość, który sam siebie nazywa królem tej ligi w 21 sezonów wygrał zaledwie 4 tytuły. Gdzie ten król tej ligi?
      Symbol sukcesu mówisz? Gość przegrał więcej finałów niż wygrał.

      Może doprecyzuj jakiego sukcesu? Bo gość, który ma uchodzić za najlepszego koszykarza w historii jest lepszym biznesmenem niż koszykarzem. Może to o sukces marketingowy Ci chodzi? Chociaż i tak wciąż jest mniej popularny niż taki jeden gostek, który nie gra już w koszykówkę od 20 lat.

      (-2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Kolejny co ma takie pojęcie o koszykówce jak ja o balecie mongolskim.

      Rozwala mnie to, że nie mając za dużo argumentów, musicie sięgać po coś takiego jak dotarcie do finałów nba z drużyną, której drugim graczem był mo wiliams, i uważać to za porażkę, że przegrał finał. Oczywiście z drużyną gsw z durentem także powinien wygrać na luzie, nie takich jordan i kobe pokonywali!

      Według was to lepiej w ogole nie awansować do play-offów lub przegrać w pierwszej rundzie xD

      Już nie mówię o liczeniu mistrzostw i lat gry.

      A w ogole to pierwsze mistrzostwo było w skróconym sezonie, drugie uratował ray allen, trzecie irwing, a czwarte było w ogole nie ważne, bo w „bańce”, więc tak naprawdę lewar nic nie zdobył.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Który z aktualnie grając w lidze zawodników ma najwięcej wygranych tytułów ? LBJ oraz banda obecnych i byłych graczy z GSW. Czy kogoś pominąłem ?? LBJ aktualnie chyba panuje (króluje) w tym względzie ??

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu