NBA: Los Angeles Lakers skompletowali skład | nowy rekord punktowy mistrzostw Europy!

4

Witam serdecznie z przyczepy campingowej. Udało mi się złapać dwie kreski sieci, więc napieram. 

Z pewnością zainteresuje Was fakt, że Los Angeles Lakers skompletowali skład. Znamy piętnaście nazwisk, z którymi (na ten moment) wejdą w kolejny sezon: 

  • PG: Luka Doncic, Collin Sexton, Jaden Hardy, Bronny James
  • SG: Austin Reaves, Cameron Carr, Dalton Knecht
  • SF: Quentin Grimes, Ziarie Williams, Adou Thiero
  • PF: Jake LaRavia, Jarred Vanderbilt
  • C: Walker Kessler, Sandro Mamukelashvili, Kevon Looney

Podkreśliłem najnowsze nazwisko, na minimalnym kontrakcie do zespołu dołącza Ziarie Williams, który w minionym sezonie występował w barwach Brooklyn Nets.

Powiem szczerze, kolejny nabytek LAL, przy którego nazwisku postawić muszę potężny znak zapytania. To znaczy rozumiem zamysł, Robert Pelinka ze współpracownikami szukali atletycznego stopera na skrzydło. Tak i więc za minimalne pieniądze przyciągnęli gościa z „potencjałem” na rasowego 3&D.

Przy okazji, wyjaśnijmy sobie definicję gracza 3&D, bo kibice koszykówki wydają się nadużywać tego terminu. 3&D to gracz, którego priorytetowe zadanie na boisku stanowi obrona. Najczęściej bierze na siebie najcięższe matchupy, większość energii schodzi mu na zneutralizowanie gwiazdy rywala. Czasem kryje ball-handlera na całym parkiecie, czasem lata za strzelcem i nawiguje między zasłonami, o które kto inny mógłby się roztrzaskać, czasem odcina od piłki faceta. W ataku zaś jego rola najczęściej ogranicza się do stacjonarnych rzutów i okazjonalnego przesunięcia, rotacji bez piłki dla utrzymania spacingu. 

W nomenklaturze koszykarskiej, graczem 3&D nie jest na przykład Josh Hart, który często (dodatkowo) występuje w roli drugiego ball-handlera. Nie jest nim również Mikal Bridges, którego największy „skill” to poruszanie się bez piłki, ścięcia i nieustanny ruch. Nie jest nim też zdecydowanie OG Anunoby, którego Knicks ustawiają do pojedynków jeden na jeden wykorzystując jego nieprzeciętne atrybuty fizyczne. Wszyscy ci gracze wnoszą na parkiet więcej niż typowy 3&D i to między innymi stanowi o ich klasie. 

Tymczasem, kolega Williams to właśnie jest profil 3&D, tyle że na ten moment co najwyżej „prognozowane”. Owszem, na przestrzeni dwóch ostatnich sezonów trójki stanowiły prawie 60% wszystkich jego rzutów z gry. Tylko co to za snajper, który trafia pod 34% zza łuku i tyle samo albo jeszcze mniej z rogów parkietu? 

Obrona? Dla tych, którzy jeszcze go nie znają albo nie widzieli w akcji. Ziaire to wysoki, żylasty facet: przy 205 centymetrach wzrostu nie wiem czy on waży 85 kilogramów. Odnóża górne ma proporcjonalne, nie jak niektórzy koledzy z branży, jego rozpiętość ramion odpowiada wzrostowi. Znacie rycinę człowieka witruwiańskiego, prawda? Jej autorem jest Leonardo DiCaprio.

Dla porównania, tegoroczny top rookie AJ Dybantsa też mierzy 205 cm, ale waży piętnaście kilogramów więcej, a ramiona rozpostrzeże na szerokość 215 cm. Wszystko to przekłada się na możliwości defensywne… Williams ma świetny start do piłki, błyskawicznie się przemieszcza, potrafi doskonale przeciąć podanie albo wybrać piłkę „zamyślonemu” rywalowi. Bardzo sprawnie potrafi udzielić pomocy w obronie, podwoić, a następnie wrócić do szyku, jeśli tego wymaga sytuacja. To jego najmocniejsze strony. 

Słabiutko gania za movememt-shooterami, „zdycha” na zasłonach, a jego obrona jeden na jeden jest bardzo przeciętna z racji właśnie drobnego ciała. Z tego samego powodu niewiela zbiera ani nie chroni obręczy. Wszelkie przepychanki, fizyczna, siłowa gra, to nie jest jego konik, jego domena. Rozumiecie, co próbuję przekazać? Williams to: napastliwość, przechwyty, nakręcanie tempa oraz catch and shoot zza łuku. Gościa z niepewnym kozłem udręczy, ale technicznego osiłka w żaden sposób nie ograniczy, ani gościa pokroju Kona Knueppela nie pokryje. Fajny nowy nabytek, ale z wyraźnymi ograniczeniami i nieco chyba niekompatybilny z częścią drużyny. 

Cały skład LAL budzi uzasadnione wątpliwości. Walker Kessler to ich jedyna prezencja podkoszowa. Jeśli wysypie się zdrowotnie, będzie nie lada problem w obronie. Looney ma doświadczenie i atrybuty fizyczne, świetnie się zastawia, zbiera, ale jest koszmarnie wolny i nie broni ani w pionie, ani w poziomie. JJ Redick z ekipa będą musieli nadrabiać inteligencją oraz kontrolą tempa akcji, ale tutaj znów: część lubi wolno, część szybko. Luka nie będzie latał z Sextonem. Coś mi się wydaje, że tu się klarują dwa lineupy o jakże odmiennych stylach. 

Pierwszy skład oparty będzie o grę pick-and-roll Doncica. Drugi będzie bazował na motoryce i spacingu, a Mamu nie będzie grał wiele jako silne-skrzydło, ale raczej jako drugi center. Dla przykładu: Sexton – Carr – Thiero – Williams – Mamu to będzie ultra dynamiczny lineup, nie uważacie? Co ciekawe, Ziaire miał ponoć osiem milionów na stole w Nowym Orleanie, a jednak wybrał trzy z hakiem w Los Angeles. Czyżby obiecali mu „zwiększoną” rolę? 

Other news

-> Trwają mistrzostwa Europy koszykarzy do lat dwudziestu. Wczoraj nasi reprezentanci polegli z Litwą 67:112. Przegraliśmy zbiórkę 27-54. Chłopak imieniem Mantas Juzenas ustanowił all-time rekord mistrzostw zdobywając 46 punktów 12 zbiórek i 5 asyst. Trafił przy tym 7/13 zza łuku. Warto dodać, że w naszej młodzieżowej kadrze brak kilku czołowych nazwisk. Na przygotowania do turnieju i jakość gry wpływ miały rezygnacje, kontuzje oraz przedłużony do maksimum sezon OBL. Nazwisk nie przywołuję, bo sam ledwie kojarzę, a większość z Was nie ma szans znać tych chłopaków. 

 

-> Tymczasem w lidze letniej NBA w Las Vegas: czwarty numer draftu Caleb Wilson, 208 cm wzrostu, to nie tylko rosły, zdolny, ale do tego bardzo „entuzjastyczny” chłopak. Chicago Bulls będą mieć z niego pociechę, nie sądzicie? 

Josh Giddey, Norm Powell, Matas Buzelis, Caleb Wilson, Nico Claxton – wszyscy biegają do przodu, więc efektów specjalnych w Windy City zabraknąć nie powinno.

-> Co jeszcze? Jordan McLaughlin ponownie zagra w San Antonio! Tak samo jak Williams, minimum dla weterana, 3.3 miliona dolarów, kontrakt na jeden sezon. Poniżej skład „niedoszłych” mistrzów NBA: 

  • PG: De’Aaron Fox – Jordan McLaughlin
  • SG: Devin Vassell – Dylan Harper 
  • SF: Stephon Castle – Carter Bryant – Harrison Barnes
  • PF: Julian Champagnie – Keldon Johnson – Tobias Harris
  • C: Victor Wembanyama – Luke Kornet – Jayden Quaintance (R)

Grubo lecą i nikomu się kłaniać nie chcą. Poza kolejnym rokiem rozwoju fizycznego i technicznego młodych kotów, zatrudniony został czynnik stabilizujący potencjalne, trudne momenty: Tobias Harris. Na ławce zaś obok trenera Mitcha Johnsona zasiądzie między innymi weteran Billy Donovan. 

-> Alpha Diallo, 29-letni Obrońca Roku minionego sezonu Euroligi – porozumiał się z Denver Nuggets. Szukając oszczędności ekipa z Colorado musi posiłkować się rozszerzonym skautingiem i uruchomić kreatywność. Kontrakt opiewa na kwotę 1.4 miliona dolarów. Diallo zeszły sezon spędził w AS Monaco, mi osobiście przypomina mniej opancerzoną wersję OG Anunoby. Denver zależy na efektywności i wszechstronności defensywnej. To właśnie otrzymują za minimalną, dostępną, jak na warunki NBA, stawkę. 

Patronami odcinka są Hamish, Adam Paluszak, Aaaaa oraz Wademar Ibron, dziękuję, moje uszanowanie i do jutra. BG

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Williams wybrał elitarne miasto i elitarnych rozgrywających. W LA ma szansę na progres i duzo czystych pozycji zza łuku. Procenty powinny wzrosnąć, a skrzydła w Lakers są tak słabo obsadzone, że przy odrobinie szczęścia (np problemy zdrowotne) ma szansę na występy w pierwszej piątce.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu