NBA: Stephen Curry zwycięża Boston | Joker jest najlepszym koszykarzem świata

Sponsorami odcinka są T. Serafinowicz oraz Janusz Nagalewski, dziękuję bardzo uprzejmie. B
Trzynaście nocnych meczów, a w nich cuda na kiju. Z najważniejszych informacji: Denver Nuggets bez Jamala Murraya i Aarona Gordona pokonali (124:122) we własnej hali, po raz pierwszy w tym sezonie, OKC Thunder. Ludzie, co to był za mecz! Kiedy gospodarze wspinali się na paluszki formy, goście wyglądali jak z krzyża zdjęci.
Chet Holmgren obity równo przez 30 kilogramów cięższego Jokera (no przecież to jest najlepszy koszykarz na planecie, jak nie jak tak: 23 punkty 20 zbiórek 16 asyst) i nawet z zadziornej presji niewiele wyszło, bo nieodwołalna konieczność podwajania Serba generowała przewagę w innej części parkietu. Russell Westbrook (29/6/6) Christian Braun (24/8) i Peyton Watson (10/3/3/1/3) mieli napadać obręcz ile wlezie, Michael Porter Junior (24 punkty 6/10 zza łuku) rzucać jak zwykle i Panie, Panowie można było poczuć dumę siedząc na trybunach w Colorado, czy nawet przed telewizorem. Ogrom emocji, szarpania, walki, odrabiania strat po jednej i drugiej stronie. Joker naciskający kozłującego SGA, wymuszający stratę, Braun dobijający z góry layup, Watson w ostatniej akcji blokujący Shaia gdzieś na wysokości trzeciego piętra. Wow!
Thunder muszą zejść na ziemię, bo już się zbyt pewnie czuli, na bezczelnego jechali, bez ekstra podań i pomyślunku momentami w obronie. Tam niesłychaną robotę robi Alex Caruso, to jest demon nie zawodnik, ale bez powiększenia gabarytu (Isaiah Hartenstein) ich moce są momentami weryfikowane. Denver odniosłem wrażenie zagrało perfekcyjny mecz zważywszy okoliczności i chwała im za to! Don’t ever underestimate the heart of a champion!
Lakers po raz wtóry wyłapali w papę, choć tym razem bez udziału Anthony’ego Davisa oraz Rui Hachimury. Pierwsze przeciążenia, pierwsze bóle głowy zawodników i trenera. Grizzlies z biegu im nawrzucali 131 punktów tracąc przy tym 114. Byłoby grubiej, ale LeBron James naprawdę dawał radę, w biegowej grze i tempie narzucanym przez nieco chaotycznego Ja Moranta, zdobył piękne 39 punktów 7 zbiórek i 6 asysty przy 6/11 zza łuku. Nikt, powtarzam nikt w jego wieku tak nie grał i gdyby tylko otrzymał wsparcie, moglibyśmy dostać wyrównane zawody.
JJ Redick wysnuwa pierwsze wnioski, otóż D’Angelo Russell zebrał tylko 22 minuty na placu gry, ponieważ „jego poziom kompetencji oraz przywiązanie do szczegółów” nie stały na wystarczającym, zdaniem szkoleniowca poziomie. D’Lo rzekomo zalicza „powrót do starych nawyków” więc trener wolał oglądać na placu Gabe’a Vincenta. Podsumowując, Grizzlies nie tylko zaliczyli 17/34 zza łuku, ale 27 punktów z szybkiego ataku. Na tablicach wynik 50-37. Bilans obu ekip to odpowiednio 5-4 i 4-4 także nie ma o czym pisać.
Hornets jednym punktem pokonali Pistons (108:107) a wszystko za sprawą przebojowego po raz kolejny LaMelo Balla. Piętnaście punktów w czwartej kwarcie, generalnie Ball lideruje NBA pod względem średnich w czwartych kwartach (10.3 punktów).
Jalen Duren, center żylasty podstawowy dla Detroit skręcił niestety kostkę już na początku gry, do przerwy próbował kuśtykać z bólem, ale potem mu kazali odpuścić. Twardy facet, szanuję. Końcówka dramatyczna: sześć sekund do końca rookie Ron Holland strzelił layup, a potem Brandon Miller równo z syreną dobił rzut kolegi na zwycięstwo.
W wywiadzie po meczu Brandon powiedział, że w dzieciństwie grywał w futbol amerykański jako wide-receiver, więc zna parę sztuczek na to, jak pozbyć się przyczepionego do biodra obrońcy. Trener Charles Lee wprowadził werwę w szeregi Charlotte, od początku sezonu ostro atakują deskę rywala, nawet nie dysponując chwilowo centrem.
Indiana wykorzystała po raz kolejny osłabionych ofensywnie Magików (118:111) po tam ani Banchero ani Wendel Carter nie grają, czyli pierwsza czwórka i piątka. Szóstka (haha) graczy Pacers z dwucyfrowym dorobkiem punktowym, w tym piękny drugoroczniak Jarace Walker, autor 17 oczek na 7/7 z gry. Wam powiem, że ofensywnie od paru meczów to nie żaden Haliburton czy Siakam (dobrze kryty) ciągną zespół ofensywnie tylko Ben Mathurin, który obecnie biega w pierwszym składzie (20 punktów 11 zbiórek 14 wymuszonych rzutów wolnych). Mathurin ma niesłychaną ciągotę na obręcz! Inna sprawa to defensywa, nawet zdziesiątkowani Magicy byli im w stanie nawrzucać 110+ punktów (28/8/6 Franza Wagnera).
Zacharie Risacher, czyli pierwszy numer draftu zaznacza się na horyzoncie NBA: 33 punkty 6/10 zza łuku 11/18 z gry. Nareszcie jakiś głośniejszy input od rookie. Ciekawostkę może stanowić fakt, że ilekroć narzekamy na Knicks, ich styl gry, w kolejnym meczu odpowiadają należycie. Tym razem Karl Anthony Towns śmigał trójki jedna za drugą: 34 punkty 16 zbiórek 5/9 zza łuku. Drop coverage widział, czyli obronę cofającą się na zasłonie, więc strzelał. Tym bardziej, że Dyson Daniels dość mocno dawał się we znaki w obronie Brunsonowi (21 punktów na 18 oddanych rzutach). ATL wygrywa 121:116. Knicks oddają 47 trójek oraz 37 rzutów za dwa, rekord? Przegrywają zbiórkę, popełniają dwa razy tyle strat. Na piłce szacunek dla Trae’a Younga (10 asyst i tylko 2 straty).
Warriors pokonali Boston bez Jaylena Browna. Każdy pick podwajali, odbierali mu piłkę z rąk, Andrew Wiggins pracował ostro, a Tatum… i tak zdobył swoje: 32 punkty 5/10 zza łuku, haha. Stephen Curry wrócił, zagrał 34 minuty zdobył 27 punktów. Intensywność, głębia składu, 49 punktów z ławki, bezkompromisowość przy oddawaniu rzutów. Przy czym było kogo zaatakować kozłem (Horford, Kornet, Pritchard, Queta, Hauser). Steve Kerr, trener gości zebrał z trybun TD Garden krzyki, że ssie pałkę. Chodzi oczywiście o brak minut dla Tatuma podczas turnieju olimpijskiego.
Cavs po wygranej (131:122) z Pelikanami są jedynym niepokonanym zespołem w tym sezonie (8-0) nie zaraz to już 9-0! Nowy trener Kenny Atkinson ma powody do mruczenia. Pels połamani, połowa składu na chorobowym, ale i tak znaleźli motywację. Czterdzieści punktów zaaplikowane rywalom w trzeciej kwarcie i dziękuję. Szacunek dla pana Jose Alvarado, który na maksa korzysta z szansy, która się przed nim otworzyła pod nieobecność m.in. Dejounte Murraya i CJ McColluma, dorobek Jose w tym spotkaniu: 27 punktów na 7/7 zza łuku! Zion Williamson skuteczny, ale coś mu doskwiera udo, bo chodził do szatni i wracał.
Erik Spoelstra szuka rozwiązań, bo zespół notuje 3-4. Znów przegrali (z Phoenix 112:115) więc oglądamy zmiany i roszady. Thomasa Bryanta jako drugiego centra zastąpił nowy Kel’el Ware i to już w pierwszej kwarcie. Gość jest surowy, ale piłki blokuje/ łapie wokół siebie, biega i nawet trójkę przymierzył, pierwszą w karierze. Nikola Jovic obcięty czas pracy, w jego miejsce grał Haywood Highsmith (19 punktów 7 zbiórek).
Po drugiej stronie kombajn ofensywny Mike’a Budenholzera kosi równo. Kevin Durant na stare lata gra najlepszy basket w karierze (32 punkty 8 zbiórek) przy czym gra średnio aż 37 minut w meczu! Niebezpieczne to, może nie dojechać do playoffs z takim kilometrażem. Tylko, że gość trzyma zespół za pysk, więc trudno go sadzać na łwce. Dziś w nocy znów wbił decydujące punkty przy 17 sekundach na budziku. Bam Adebayo tragicznie wszedł w sezon, dziś 5/21 z gry. Reklamowany jako strzelec trzypunktowy, póki co robi 3/15 zza łuku w sezonie.
Paul George wrócił do LAC, choć hala nowa, to kibice ci sami. Było buczenie, ale też trochę oklasków, głównie podczas pamiątkowego video. Wciąż obowiązuje go ogranicznik minutowy, ale grać w kosza potrafi (18 punktów 7 zbiórek). Zagrał 24 minuty, więcej nie bo i tak był blowout (110:98). Bilans ekipy Sixers wynosi obecnie 1-6 i mogą sobie podać rękę z Milwaukee.
Nowością w ekipie Clippers jest rola Normana Powella (26 punktów 6 asyst) który biega z piłką tyle samo albo więcej niż James Harden. Siedem meczów z rzędu powyżej dwudziestu oczek, ale to jest odświeżenie. Bez starych bąków Westbrooka i PG-13 okazuje się, że dotychczasowe chłopaki wnoszą więcej niż ich o to podejrzewaliśmy.
Ciekawostką w tym meczu był Andre Drummond, który mając naprzeciw równie wielkiego Ivicę Zubaca rozegrał rekordową liczbę ponad trzydziestu minut. Dla mnie to on się wałęsa po boisku bez celu i tylko zamieszanie robi. Nurse ma do dyspozycji świetnego (w ostatnim meczu) Yabusele, ale idzie ślepo w Drummonda i znów się dziwi, że go energetycznie i szybkościowo rywale zjadają po trzech kwartach, a Maxey nie ma miejsca na wjazd. A propos Maxeya to coś sobie naciągnął, meczu nie dokończył i potrzebna będzie pauza liczona pewnie w tygodniach. No, przynajmniej George’a mają teraz.
Wracając, Drummond miał więcej farta niż rozumu w tym meczu. Stojąc gdzieś w rogu parkietu spadła do niego daleko odbita ofensywna zbiórka… popatrzył, przyjrzał się, że nikogo w promieniu dwóch metrów nie ma, więc przymierzył i wpadło. To pierwsza jego trójka od czterech lat. Parę minut później oddawał dwa wolne, pierwszy nie doleciał do obręczy, drugi odbił się chamsko o „korzeń”, haha.
Dobrej nocy wszystkim! Zdążyłem?! B










Dobranoc 🥱
Dobra, kto na mistrza?
Ja
Odnośnie Jokera.
Miśkowaty, ślamazarny., wyglądający jakby oddychał rękawami, ciamajda.
A w rzeczywistości najbardziej inteligentny gracz.
Niektórzy piszą, że on jest systemem a moim zdaniem on rozszyfrowuje systemy gry innych drużyn.
Jak ktoś oglądał kilka jego meczy to wie, że on nigdy nie gra tak samo. Szuka luk u przeciwnika.
Taki przykład z poprzedniego sezonu. Denver grało bodajże z Clippers i nie szło im w ataku ani w obronie. Joker zauważył że sędzia gwiżdze czesto faule to skonczył na 16/17 prób z lini wolnych i tak wygrał mecz.
To jest to koszykarskie IQ, które Joker ma najwyzsze w lidze zdecydowanie…
W historii ligi.
Ale majstra i tak nie wygrali!
Coś Ci się admin pomyliło mistrz jest tylko jeden to Boston🍀a nie piszesz babole o Denver i ich sercu równie dobrze można tak pisać o Golden…don’t every…champion bo jest dalej Curry Green wiggi i trener🤔pamiętaj nie umniejszaj lepszej ekipie od Lalek z L.A Liczba mistrzostw mówi sama za siebie Amen.
Ktoś przetłumaczy na polski?
Jestem tu głównie po skróty z meczów w jednym miejscu, ale zwracam uwagę na wpisy odnośnie Lakers i stwierdzam, że drugiego takiego marszczyfreda na LeBrona to chyba nie ma 🙂
to mało ludzi znasz
Ciekaw jestem na ile Jokić będzie w stanie utrzymać tempo. Obecnie przewodzi lidze zarówno w asystach jak i zbiórkach, a w punktach na mecz jest 4-ty
Okradną go z MVP w tym roku czy nie okradną
O dziwo im gorzej będzie szło Nuggets i im bardziej dawać ciała będą pozostali tym bardziej pompować statystyki będzie Jokic (a jego nie są sztuczne jak wielu innych graczy z okolic triple-double, teraz i dawniej), jeśli skończą nie dalej niż 4-5 miejsce to zostanie MVP po raz kolejny.
tylko czy on sztucznie pompuje – czy – większość z zespołu nie dowozi, więc robi więcej za innych, bo umie i mu wychodzi… ale i tak 1 osobowo nie da się przepchnąć tyle co drużyna (nawet Jordan przekonywał się do 1991).. bo raczej nie wygląda, że on bije staty odbierając piłkę i zagrywki drużynie…
Może jestem w błędzie ale w San Antonia nie widzę drugiej opcji do zdobywania punktów lub trzymania wyniku w końcówkach. Jeremi i Stphon to jeśli ktoś z nich ma być druga opcja to mistrzostw nie będzie moim zdaniem. Na ich miejscu celowałbym jeszcze w tym roku w topke draftu. Ma być mocniejszy niż ten. Już nawet nie Flagg ale ktoś pokroju tego gościa z reprezentacji Bahamów CJ edgombe? Dobrze pamietam?
Bam tragicznie, narazie całe Miami bardzo słabo, leszczy pokonały ale każdy z dodatnim bilansem ich pokonuje, narazie nic się nie klei w druzynie
Relacje z przykładami video są lepsze. Nie żebym marudził, wskazówka tylko dla Autora.
VJ Edgecombe…ostatnio sprzedał poster synowi trenera Gonzagi
Nic z Westbrick’a już nie będzie. Powinien przejść na emeryturę po tym sezonie o ile jeszcze nie w jego trakcie…
Lol