Eurobasket 2025: słów parę po porażce Polski z Francją

39

Polscy koszykarze przegrali wczoraj swój pierwszy mecz na turnieju Eurobasketu. Tym razem nie pomogły nam ściany, wyprzedany po raz kolejny, katowicki Spodek, ani najpopularniejszy sportowiec kraju Robert Lewandowski, siedzący z kolegami piłkarzami, w pierwszym rzędzie trybun. Przegrywamy z Francją wynikiem 76:83, a ja jestem tu po to, aby wypośrodkować znaki zapytania towarzyszące występom naszej narodowej Drużyny. 

Po pierwsze, jestem DUMNY. Z drobnymi wyjątkami, chłopaki zaimponowali mi bardziej niż w meczach ze Słowenią, Izraelem czy Islandią. Przede wszystkim, należy zadać sobie pytanie o fundamentalnym znaczeniu: czy mogli zrobić więcej… 

Otóż, bo może niektórzy z Was nigdy nie grali w koszykówkę, bardzo trudno gra się przeciwko komuś, kto jest od ciebie większy, silniejszy, a na dodatek szybciej biega i wyżej skacze. Możesz go parę razy zwieść, wykiwać, zaskoczyć, ale na przestrzeni czterdziestu minut spotkania, taki fizyczny deficyt CIĘŻKO jest nadrobić. To nie kino familijne Walta Disneya, Mateusz Ponitka nie założy magicznych butów, a Jordan Loyd nie wypije magicznego napoju, to jest prawdziwe życie, a koszykówka to wciąż gra kontaktowa, dla dużych i sprawnych facetów:

  • Francuzi zbierają 23 piłki na naszej tablicy
  • 19:5 wygrywają w tzw. punktach „drugiej szansy”, czyli właśnie po zbiórce w ataku
  • 21 punktów zdobywają po naszych piętnastu stratach

Każda próba przedostania się pod obręcz w ataku pozycyjnym, każda penetracja kosztuje naszych ogrom sił. Musimy kombinować, Wielokrotnie zaskakujemy podsłoną pleców rywala, ścięciem wzdłuż czy w poprzek. Osiem asyst rozdaje moim zdaniem, nasz najlepszy, najbardziej nieoczywisty, gracz w tym spotkaniu Kamil Łączyński. Swój poziom trzyma kapitan Mateusz Ponitka, ciemnoskóry kolega Jordan Loyd po niespełna miesiącu z kadrą już „porusza ustami” do hymnu narodowego, a przede wszystkim znów próbuje ciągnąć nas w grze z piłką (Fracuzi w większości przejmują zasłony, więc trzeba grać 1v1, z czym mamy oczywisty problem biorąc pod uwagę deficyt warunków).

Osobiście jestem ogromnie zaskoczony wszechstronnością Loyda, bo to nie tylko movement shooter potrafiący przytrzymać piłkę do rozegrania, ale facet grający jeden na jeden oraz szukający kontaktu z rywalem i schodzący niżej, jeśli sytuacja tego wymaga. Wczoraj musiał brać na siebie „dziury”, próbował spenetrować francuską strefę podkoszową i szacunek za to wielki. 

Pozostają oczywiście pytania, dlaczego tak mało grał Dominik Olejniczak, który w obronie pick and rolla wyglądał lepiej niż Aleksander Balcerowski? Dlaczego nie spróbowaliśmy ustawienia z dwoma wysokimi mając ewidentny problem na tablicy? 

Po raz pierwszy na tym turnieju, w tym konkretnym meczu zabrakło nam Jeremy’ego Sochana, którego najsilniejszą stroną teraz i na zawsze, jest i będzie obrona indywidualna. Zabrakło nam gościa na pozycji „cztery”, bo jednak Michał Sokołowski jest ciut na mały by kryć takiego dziada, jakim wczoraj był Guerschon Yabusele, autor 36 punktów i 6 zbiórek. Znamy go z parkietów NBA, wydaje nam się, że jest słoniowaty, wolny na nogach, ale Andrzej Pluta czy Kamil Łączyński to nie Darius Garland czy Ja Morant. Tym bardziej, że Yabu a.k.a. Dancing Bear był wczoraj cholernie skoncentrowany i energii nie oszczędzał. Francja po nieoczekiwanej przez nikogo, porażce z Izraelem musiała z nami wygrać i nie kalkulowali. Yabusele spędził na placu gry aż 36 minut! To dobrze, to tylko świadczy o tym, jaki szacunek polska reprezentacja ma u rywali. 

  • Jeremy Sochan ma 203 cm wzrostu / 105 kg / 213 cm rozpiętości ramion
  • Michał Sokołowski mierzy 196 cm wzrostu / 92 kg / rozpiętość ramion… nie wiem dokładnie, ale znam rycinę człowieka witruwiańskiego Leonardo DaVinci, ciało człowieka wpisanego w koło i kwadrat, czyli Michał rozłoży ramiona zapewne w okolicach 195 cm
  • Guerschon Yabusele 203 cm wzrostu / 115 kg / 216 cm rozpiętości ramion – sami widzicie różnicę, Sokół nie był w stanie nadrobić tak potężnego deficytu „walecznością”

Żebyśmy się dobrze zrozumieli, nie chcę robić z Jeremy’ego mesjasza polskiej reprezentacji. Myślę czasem nawet, że to dobrze, że go nie ma, bo zapewne tak pięknie nie otworzyłby się nam Jordan Loyd, a przynajmniej miejsca do gry mieliby z Ponitką mniej. Uczciwie przyznam, że ja w ogóle nie rozumiem na czym polega fenomen Sochana w Polsce, ale nie będę przeciwko temu występował tylko dam się ponieść fali. Polacy spragnieni są koszykówki na wysokim poziomie i chcieliby widzieć sukcesy naszej kadry, tak samo jak w siatkówce. 

Jeremy to super sympatyczny, szczery, spontaniczny, zawsze pozytywny chłopak z diastemą, a przez to lekko sepleniący. Język polski kaleczy strasznie, ale gada i za to go kochamy… tak, chyba tak. Młodzi widzą kolorowe fryzury, przystępność faceta, efektowne tatuaże, więc malują go na bożka koszykówki, tak jak pokolenie wcześniej malować próbowało Marcina Gortata.

Sochan nie jest żadnym bożkiem koszykówki, ale to elitarny obrońca, o świetnych warunkach fizycznych, zadziorny, z super instynktem. I to nieprawda, że Jeremy Sochan nie poczynił postępów w grze ofensywnej, on poczynił postępy, ale raczej w niuansach, rozumieniu gry, tempa i obserwacji ciał wokół. Sam warsztat jego gry z piłką pozostaje ubogi, bo to nigdy nie będzie jego rola. Wczoraj jednak przydałby się w zespole Igora Milicica i to BARDZO, bo jak mówię: obrońcą jest najlepszym, najwszechstronniejszym, jakiego kiedykolwiek miała nasza federacja. 

Wszystko to oczywiście nie znaczy, że powinniśmy byli oglądać Yabusele wklejającego nam sześć trójek po bardzo bazowych i statycznie granych akcjach pick and pop. Stawialiśmy na to (nie było innego wyjścia) jak tylko zostawić Francuzów i liczyć, że będą pudłować zza łuku. Zabawne jest to, że oni grali wczoraj de facto czterema non-shooterami, przynajmniej w nomenklaturze NBA.  

Maledon, Francisco, TLC, Jaiteh, Hoard – to nie są dobrzy strzelcy. Zacharie Risacher zagrał FATALNIE, głupio, jakby nie udźwignął mentalnie presji. Najwięcej krzywdy poza Yabusele i dwoma miśkami pod obręczą, zrobił nam Elie Okobo (14 punktów 10 asyst). To on brał na siebie akcje w najtrudniejszych momentach i cośmy się zbliżali, to ten nas oddalał. 

Podsumowując, jestem bardzo zadowolony z występu naszych chłopaków. Poza tym, wciąż mamy widoki na zwycięstwo w grupie, liczyć się będą małe punkty. Patronami dzisiejszego odcinka są Woyteck oraz T. Serafinowicz – dziękuję, kłaniam się i lecę oglądać, bo właśnie startuje dzisiejsza kolejka Eurobasketu. Bartek Gajewski 

Z ciekawostek, dotarł do mnie próbny wydruk książki I love this game 2. Jeszcze kilka poprawek i ruszamy z pre-orderem. Mam nadzieję umilić Wam oczekiwanie na start sezonu NBA.

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Balcerowski jedynie do czego się nadaje to do dymisji.
    Wolny drewniany nie zbierający żadnej piłki, a nie trafianie rzutów wolnych na takim poziomie jest po prostu nie akceptowalne.
    Odpuszczanie przez Sokoła Yabusele na łukach to też był błąd.

    (39)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja jestem bardzo dumny z naszych chłopaków. Pokazali wielką wolę walki. Bardzo niewiele im brakowało,pokazali silny mental zamiast odpuścić i dać pograć tym,którzy mało grali.
    Wielkie brawo bo przed turniejem nikt na nich nie stawiał. Zwłaszcza po sparingach. Fakt Sochan by się przydał i Milicic Jr również.
    Szkoda,że Pluta wczoraj zniknął(każdemu się może zdarzyć słabszy mecz).
    Tematu Balcerowskiego nie będę poruszał bo wszyscy wiedzą sami.
    Czwartek wygrać z Belgia i lecimy dalej 🔥 🔥🔥 🏀🏀🏀

    (19)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisałem o tym przed turniejem, ale kiedy widzę naszą kadrę na tym turnieju to teraz jestem dużo bardziej zły że Sochan i Milicic Jr mają kontuzje i nie grają bo naprawdę byłaby szansa namieszać.
    Loyd, Ponitka czy Sokołowski a także Gielo, Michalak, Łaczynski już lepsi nie bedą z racji na swój PESEL a młodych następców brak, a kurde naprawdę nasza kadra jest dobrze przygotowana do tego turnieju i z wsparciem tamtej 2 moglibyśmy być jeszcze mocniejsi.
    No i wisienka na torcie, kurde co się stało z Balcerowskim, 6 lat temu w Chinach wyglądał na gościa który naprawdę mógł być zawodnikiem NBA, widać było że ma niezły rzut, był całkiem mobilny w obronie, potrafił rozegrać piłkę stojąc na linii za 3, coś tam grał tyłem do kosza itd, wydawało się że poprawi fizyczność, zbiórki i będzie naprawdę klasowym środkowym.
    Balcerowski na tym turnieju wygląda na tle naszej kadry fatalnie przedewszystkim wprowadza negatywny chaos w naszej grze czy to w obronie czy to w ataku, w obronie często bywa spóźniony ale to co robi w ataku, to jak nie kontroluje piłki, jak nie potrafi zdobyć punktów z prostych sytuacji, jak fatalnie wygląda jego gra tyłem do kosza, to jak łatwo notuje straty itd to ja naprawdę nie wiem co z nim zrobili przez te 6 lat. (Ktoś powie że robi dobre zasłony, może tak jest, ale to robi 1 dobrą rzecz na chociaż 6 co od niego wymaga drużyna)

    (35)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Na poprzednim EuroBaskecie jak wchodził Olejniczak na boisko to tylko czekałem aż zejdzie, a teraz poczynił wyraźny progres i dobrze sobie radzi. Balcerowski nadal gra tak samo jak kilka lat temu, błędy jak młodzik, zero agresji i ogólnie gra jak piz*a biorąc pod uwagę jego warunki. Nie łapie podań, zasłony stawia z których niewiele wynika, oddaje rzuty za 3 gdzie zostawiają mu 5 metrów miejsca no skuteczność żadna. O zbiórkach nawet nie ma co wspominać. Btw czemu on nie skacze do bloków jak kiedyś Hibbert w indianie pionowo do góry tylko ciągle opuszcza te ręce? Olejniczak wygląda dużo lepiej, wie co ma robić i w ataku dla mnie jest pewniejszy bo trafia te swoje półhaki i floatery. Nie wiem czy nie byłoby warto popróbować gry z Dziewą zamiast Balcerowskiego chociaż przez krótkie fragmenty. Balcerowski zrobi kiedyś wsad nad obrońcą czy zawsze będzie robił eurostep w lewo?

    (44)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Można wybaczyć naszym obrońcom, że ich fizycznie zmasował i zdominował ten Yabusele, no ale tylu wolnych pozycji do rzutu to już cięzko..

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    ale daruj sobie wrzucanie naszego czcigodnego Pana Prezydenta RP i jego wyśmiewanie. Wiem, że boli cie że twój Rafał nie wygrał wyborów ale są jakieś granice. Wystarczająco nam już wszystkim pokazałeś iż jesteś zagorzałym zwolennikiem platformy… Enough is enough

    (-25)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Bo pisiory to tylko sczuć i dzielić potrafią na lepszy (ich) i gorszy sort. A że to tępaki i ciemnota leżąca plackiem w kościele i ślepo słuchająca tego co powie ksiądz na ambonie albo tego jadu płynącego ze ścieku zwanego tv republika to druga strona

        (-1)
        • Array ( )

          Jak to dobrze, że jesteś tak wyrozumiały i w tak wyważony i elokwentny sposób wypowiadasz się na temat tej części społeczeństwa, z którą się nie zgadzasz, a nie szczujesz, palujesz jadem i wyzywasz od ciemnoty i tępactwa. Szanuję, a nawet mnie to bawi.
          Ps. Zanim wrzucisz mnie do worka pisowskiego, to wiedz że zgadzam się z adminem w kwestii komediowych walorów byłego prezydenta i Szczęść Boże 😉

          (14)
        • Array ( )

          Maciusiu drogi, nie ma czegoś takiego jak wyrozumiałość w kwestii pisiorstwa. Pisiorstwo to rak na organizmie naszego kraju, rak, który należy wypalić żywym ogniem. Każdy, kto popiera PIS w jakiejkolwiek formie jest po prostu bezmyślnym idiotą lub złodziejem – a najpewniej jednym i drugim. I nie ma tutaj żadnego miejsca na dyskusję.

          (-7)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Andrzej to były Prezydent, i wymaga szacunku. Dlatego jedyną robota jaka znalazl jest niezwykle prestiżowa fucha u niejakiego Stanowskiego.

        (7)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        @rerekumkum,
        takie szczucie na PiS jest jawnym objawem skutecznego programowania przekonań podstawowych. Stawanie po którejkolwiek stronie pogrobowców PZPR, którzy przypieczętowali przejęcie władzy dla mas w Magdalence, świadczy o absolutnie powierzchownej znajomości najnowszej historii Polski.

        (1)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Wiesz gościu jaka jest różnica między Ukrainą, a Polską? Ukraina ma kabareciarza-prezydenta, a Polska miała prezydenta-kabareciarza. Obecny już nawet nie jest kabareciarzem.

      (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nam nie trzeba zbawienia tylko kogoś kto umie zebrać piłke 🙂 No 216cm to jedyna zaleta jednego zawodnika, szkoda, że jest i tak naszym najlepszym centrem – wczoraj popełnił w 1 połowie 3 absurdalne faule i tak jest co mecz…. Mamy dosyć krótką ławkę, ale Ci co grają grają na takim połowie, że młot w prime na centrze lub Jeremy na 4 mogliby być zbawcami, bo dzięki nim nie byłoby miliona ponowień rywala, które nas wykończyły.

    (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za super art. Doceniam starania Balcerowskiego ale po raz kolejny wydaje mi się że Olejniczak gra po prostu lepiej albo przynajmniej równo i wydaje mi się że z braku laku powinni zamienić się minutami. Ale to i tak jest dużo lepiej niż spodziewałem się na początku euro – chłopki grają świetnie! Super emocje. P.s. fajna okładka

    (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzeźwy wpis.

    Może czegoś tam nie wiemy, ponoć jest wirus w drużynie. Ale dorzucę parę kamyczków.
    Grając na wynik, Milicic nie buduje zawodników zaplecza. Wychodzi w podstawie Dziewa. Czyli trener myślał 2 dni i wymyślił, że zagra Dziewą na 4, bo to jest optymalne. Po 2 minutach na parkiecie z enbiejowcami i euroligowcami Dziwa robi jakąś tam głupią stratę. Nasz Igor sadza go i już nie wpuszcza. To on przez 2 dni kombinował, a po 2 minutach przyznał się do błędu? Tak się buduje zawodnika? Drugi taki to Michalak – cień zawodnika. Skoro stary Łąka z tego samego Anwilu gra turniej życia, bo trener mu ufa, to dlaczego nie budować Michalaka, żeby choć trochę odciążył Ponitkę czy Llloyda?

    Druga rzecz, gramy Olkiem, który się zwinął, a siedzi Olejniczak, który się rozwinął i kiedy jest na boisku, wynik się poprawia, zbieramy piłkę. Będąc w zgodzie z pierwszym akapitem nie wymagam, żeby trener sadzał Olka po każdej jego niezastawionej desce, czy słabej zasłonie, ale do cholery niech zarządzi minutami!

    I na koniec – ponoć Jordanowi to przypisano, a tego nie powiedział, że mianowicie nie wchodzi w politykę, bo jego buty kupują i Republikanie i Demokraci. Więc mądry latami turlania się po tym świecie proszę o niemieszanie tej smrodliwej dziedziny do publicystyki sportowej. Znam polityków i wiem, że niezależnie od opcji mają was wszystkich głęboko w wiadomo czym, bo liczy się tylko ich ego.

    (42)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Zbiórki…. jakie średnie ma podobno fachowiec z ligi francuskiej, czy długi ciamcia ramcia Balcerowski… podejrzewam że obaj w sumie nie przekraczają 7 zbiórek. Z takimi wysokimi,, EuroBasket zakończymy w niedzielę.

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Od Olejniczaka to Ty się odczep. Chłopak gra fajny turniej, widać postęp, pewność siebie, mało błędów, no i dużo podpatrywania floaterów Hartensteina xd Daje dużo więcej niż można było się spodziewać. Ja bym go dał w pierwszej piątce na Belgów i niech się dzieje.

      Tyle że z drugiej strony pewnie płaczek Balcerowski już się nie pozbiera mentalnie do końca turnieju, bo nie wyszedł w S5.

      (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jaki ten Wasz świat jest nieskomplikowany.
    Umysłowa gimnastyka dla zbyt emocjonalnie zaangażowanych w politykę: wymienić trzy wady i trzy zalety Andrzeja Dudy. Jeśli nie dostrzegacie żadnych zalet lub nie dostrzegacie żadnych wad, to dajcie sobie siana, wyjdzie Wam na zdrowie.

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Noe wiem kto był wczoraj większą pizdą w Spodku, piłkarze czy Balcerowski? W jani sposób on zarabia na chleb grając profesjonalnie w koszykówkę? Brak koordynacji, klapki na oczach, kometny brak agresji boiskowej. Mam nadzieję, slabiutką ale jednak, że się chłopak ogarnie, powie wszystkim „sorry, grałem jak pizda ale z tym koniec” i zgra przyzwoitym zawody

    (6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    I znowu zniszczył nas ten sam gość co w półfinale 3 lata temu…oklep nie taki wielki jak wtedy, ale Yabusele 3 lata starszy zagrał jeszcze lepiej. Choć pewnie ostatni sezon w NBA też zrobił swoje (w 76ers w ponad 40 meczach podstawowy C: 11p/5,6zb,/2,1a a do tego 38% za 3). Co do Oleja i Balcerka – ten pierwszy gra, fakt w jednej ze słabszych drużyn francuskiej ekstraklasy, ale gra, regularnie, duże minuty w S5 i jest najlepszym zbierającym całej ligi (fakt to tylko 7z/mecz ale jaka liga taki best rebounder). A Balcerek „gra” bo tak trzeba opisać te ogony w Panie czy Maladze, stąd efekt.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Chce ktoś być rudym poniemieckim sługusem – ok.
    Chce ktoś być prokościółkowym tępakiem – ok.
    Ludzie mają prawo być głupi, mają prawo lubieć koty, mają nawet prawo uważać Gortata za inteligencję. Pozwólcie ludziom żyć jak chcą. Pozwólcie być im głupimi, obojętnie jakie mają poglądy. Zwyczajnie są (niewiele, bo niewiele) wolni i należy im się to jak psu buda. Tak, buda, nie jakieśtam nowomowowe, bardziej elokwentne rzeczowniki. Naprawdę ktoś uważa, że komentarzem na stronie o koszykówce cokolwiek w kimkolwiek zmieni? A komentarzy, często bardzo trafnych, utrudnia to czytanie.
    BTW to strona o koszykówce.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu