NBA: nie zostanę fanem DeAndre Aytona w Los Angeles Lakers

Dzisiejszej nocy miałem przyjemność obejrzeć mecz przedsezonowy pomiędzy Phoenix Suns i Los Angeles Lakers. No widzicie, tak mi tęskno do koszykówki po znakomitym, rewelacyjnym Eurobaskecie, że oglądam co popadnie, nawet sparingi.
Wygrali ci pierwsi (103:81) przede wszystkim dlatego, że skład wystawili pełniejszy, a przynajmniej bardziej zbliżony do optymalnego. Nie zagrał co prawda Jalen Green (nie doszedłem dlaczego) oraz środkowy Mark Williams, ale po stronie LAL pauzowały największe gwiazdy. LeBrona, Lukę czy nawet Marcusa Smarta, mogliśmy oglądać co najwyżej przy linii bocznej.
James siedział jak posąg, w jednym szeregu, ale możliwie z dala od zespołu, nie odzywał się, patrzył wyprostowany w przestrzeń. Przez cały wieczór brew mu nie drnęła, nawet gdy rodzony syn Bronny po parkiecie „szalał” (8 punktów 1/12 z gry). Jakby się nadąsał, obruszył na coś. No cóż, niezbadane są wyroki i humory królewskie. Luka przy nim to „chłopak z sąsiedztwa”, czyli dresik klubowy, piłka w rękach, pogaduszki i doping. Mniejsza o to.
Dillon Brooks i Grayson Allen, czyli dwaj solidni „3&D” trafiali rzuty, ponad wszystkimi stał i wciąż stoi Devin Booker (24 punkty 7 asyst), który zwłaszcza w drugiej i trzeciej kwarcie był „po swojemu” bardzo napastliwy, agresywny ofensywnie. W ekipie „złota i purpury”? Co najwyżej Austin Reaves zademonstrował, że umiejętności indywidualne ma na wysokim poziomie (20 punktów 6/11 z gry 7/7 FT).
Przeraziłem się za to debiutującą w zespole postacią DeAndre Aytona. Po pierwsze miękki okazał się niebywale, bo mu nawet po przejęciu krycia przez niższego o głowę obrońcę, trudno było dograć piłkę. Lakers chcieli go wyeksponować, szukali podaniem, ale umówmy się, że gra tyłem do kosza, to nie jest mocna strona tegoż zawodnika. Jak już parę razy otrzymał piłkę i chciał się z nią przedostać bliżej obręczy, każdorazowo kozioł mu uciekał albo równowagę tracił. Innym razem jakiś półhak nerwowy się pojawił, ale no sami zobaczcie… przecież ten cały Ighodaro traci do niego z dziesięć kilo oraz sześć sezonów doświadczenia…
Dramat ludzki, bo oto okazuje się, że bez udziału wysokiej klasy playmakera, który mu poda, wyłoży piłkę na talerzu, a najlepiej loba nad obręcz, sam w sobie Ayton ofensywnie zagrożenia nie stanowi. Zresztą słyszycie na powyższym nagraniu co do niego czuje były kolega z drużyny Devin Booker. Pogardliwe „hell nah” słychać aż za dobrze.
Miałem nie narzekać… w zasadzie tu nie ma co narzekać, tu się należy śmiać. Pierwszy numer draftu, na plecach wielki napis „Dominayton”, a wiecie co on powiedział po zakończeniu spotkania?
Dlaczego tylko jeden punkt? Chciałem pokazać zespołowi, że jestem bardziej zaangażowany w obronę niż w atak. Nie przyszedłem tu dla statystyk. Będę robił to, o co Lakers mnie poproszą [Ayton]
Haha, zespół nie potrafił nic skleić w ataku (81 punktów!) próbowali więc uruchamiać centra, ale się nie udało, bo ten „się skupiał bardziej na obronie”. Nie no, ludzie, są granice. I tak, Luka zrobi z niego maszynę do double-double, gość jest agregatem do zbiórek defensywnych, ma też sprawność by zbić piłkę rzuconą w powietrze, ale to nie jest i nigdy nie będzie mistrzowski gracz. To jest najgorszego sortu leser żyjący w świecie własnych wyobrażeń.
Inna rzecz, że jak wystawiasz środkowego z takim bball IQ, a obok dwóch skrzydłowych kompletnie bez rzutu (Vanderbilt i LaRavia) to możesz liczyć co najwyżej na indywidualne popisy. Wciąż, lepszą energię niż Ayton wnieśli na parkiet zmiennicy Jaxson Hayes czy Christian Koloko.
No i cóż, moje pierwsze wrażenie odnośnie Lakers 2025/2026 jest następujące: oni do ciemnej jamy ciała zajadą, a nie po mistrzowski tytuł. Obym się mylił! Pozdrawiam, szczególnie jak zamówiłeś moją książkę, bo jak nie, to nie. B
https://sklep.gwiazdybasketu.pl/
Patronami tegoż krótkiego, sobotniego, deszczowego odcinka są D.Kapa oraz K. Olechowski – kłaniam się, dziękując za uwagę.











Sie wie że
Zamówiłem je
Bo chciałem dwie
Jeden zestaw na prezent pod choinkę dostanie kolega.
Oł je!
I ty też tak zrób ty co teraz czytasz
Mnie…
🤠
Hayes to jest mój człowiek. Słabość „Dominaytona” XD
może być dla niego szansą.
Bardzo dziękuję, wdzięczność okazuję w imieniu wszystkich self-publisherów idących pod prąd, licząc że są jeszcze w polskim narodzie ludzie, którzy są w stanie skupić uwagę na dłużej niż 5 sekund, a książka nie parzy im rąk.
🤜🤛
Moim zdaniem Phoenix spokojnie powalczy w tym sezonie o Play in a jeżeli wejdzie do Play off to naprawdę mogą być groźni. Mają całą masę dobrych/solidnych graczy a także gwiazdę Bookera i jeszcze Greena (moim zdaniem to będzie ich kluczowa postać, jeżeli dobrze odnajdzie się w drużynie Phoenix będą naprawdę mocni, jeżeli nie to pewnie szybko go wymienią)
Phoenix mają cały zastęp mocnych fizycznie, szybkich graczy na pozycjach 3,4,5 których po prostu nie możesz zlekceważyć bo wykończą cię fizycznie.
Co do Lakersów to oni są dokładna przeciwnością Phoenix bo oprócz Doncicia który zdrowy będzie w top 5 ligi i dobrego, równego Reavsa to obiektywie mają duży problem. LeBron to nie jest już zawodnik który pociągnie drużynę jako 2 opcja na przestrzeni 82 meczy a reszta jaka jest to każdy widzi.
Moim zdaniem Lakers mogą mieć problem z awansem do Play off a przy jakieś nawet krótkiej kontuzji Doncicia to jego indywidualny brak drużyna musi nadrobić bieganiem, fizycznościà i szybkością na skrzydłach a co by nie gadać to w Lakers tego nie ma.
Ayton jest bustem to oczywiste, ale czy jest wart 8 mln za sezon ? Myślę, że jest. Nie przepłacili. Czy można było lepszego znaleźć? Może Al Horford, pytanie czy chciał i czy kolejny 40 latek pasował by do niezbyt wybieganej układanki. Nie ma co biadolić. Jak będzie robić double double w 25 minut i bronić to będą dobrze zainwestowane pieniądze. To i tak sezon przejściowy. Wszystkim poza Luką kończą się kontakty.
Dzięki, L.A.L to dopiero patologia…
Za te pieniądze to sportowo LeBron nie jest tego wart, ale marketingowo się zwraca
Z przykrością to napisze ale najlepsze co się może stać dla Lakers jako drużyny to kontuzja Luki i wybór w TOP 3 draftu. Tak Luki będzie cholernie szkoda ale jeśli Lakers spadliby na tyle, była by to korzyć dla całej organizacji. No i dochodzi do tego czas w którym Joker I Giannis mieliby ostatni rok kontraktu a wtedy kto wie?
też była luka pomiędzy czasami magica i zrywem w 91 a podebraniem shaqa i 4 lata zanim shaq z nowym składem i nowym trenerem coś osiągnęli, potem luka aż wzięli pau i znowu do czasów brona i ad, i luka do czasów luki,…i też widać, że może trzeba kilku lat…w sumie to magic wszedł na gotowy mega zespół… tylko kto zechce nie tyle do luki co do lakersów, bo dla jednych to magnes , jednak nie wiem czy dla jokera
Spokojnie ludzie… To pierwszy mecz przedsezonowy, nie ma co jego podstawie wyciągać daleko idących wniosków. Ayton nie jest znów takim leserem. Poczekajmy na prawdziwe rozgrywki..
Do dziś nie wiem co mieli w głowie szefowie PHX (i Sacramento, którzy wzięli tego gościa z dwójką w nazwisku, nie pamiętam jak brzmiało) biorąc Aytona z jedynką jednego z najmocniejszych draftów. Ja wiem, że analiza wsteczna zawsze skuteczna i nikt nie spodziewał się, że taki Brunson zostanie Brunsonem, a SGA SGA, ale do wyboru byli m.in. Doncić i Young. Pozdrawiam Cię serdecznie Bartku, bo chociaż w wielu kwestiach się nie zgadzamy czasem, bardzo doceniam Twoją pracę, a na GWBA bywam kilka razy dziennie od wielu lat. Książkę więc kupiłem bez namysłu.
Ayton per 36, zagrał na 16 zbiórek, 4 bloki 🙂 Gdyby był w stanie przenieść taką produkcję na sezon, to rzucać już nie musi za te całe 8 mln 🙂 Phx wygląda lepiej niż rok do tyłu, tyle, że z tym liderem do PO nie dojadą. Powinni rozmienić kontrakt na picki i wejść w przebudowę. Tyle, że im brakuje swoich, więc w tej wersji robiliby za frajerów. Jedni (lal) muszą przeczekać kontrakt LBJ – jeden rok, drudzy kontrakt DB i lata bez aktywów. Jak do tej pory, to bardziej liga letnia niż NBA i nawet gruby na antypodach wygląda jak pan koszykarz, a nie jak właściciel budy z tłustym kebabem, czyli jak zawsze.
A od kiedy James to największa gwiazda Lakers??!!
od 2019
Chce kupic ksiązke ale gdy zaznaczam metode platnosci Blik to cofa strone w gore i jest komunikat „musisz wybrac paczkomat inpost”, ktory jest zaznaczony. Jak to obejsc?
jesteś pierwszym, który coś podobnego zgłasza, u mnie działa, na różnych urządzeniach, nie wiem co Ci poradzić
możę napisz mi na maila ([email protected]) co dokładnie chcesz zamówić i gdzie, zrealizujemy. b
Ok juz opanowane.
Thank you Sir