LeBron James x The Decision Part II : brak szacunku do kibiców czy marketingowy geniusz

48

Wczora z wieczora zastanawialiśmy się co takiego zakomunikuje nam LeBron James. Cały koszykarski świat obiegł bowiem enigmatyczny wpis, w którym LBJ zapowiedział swoją „The Decision Part 2”. 

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez @gwiazdybasketu

W ruch poszła machina spekulacji, internetowi detektywi rozprawiali, a konsensus brzmiał: King James zamierza ogłosić, że to ostatni sezon jego królewskiej kariery, jako czynnego sportowca, zawodnika, koszykarza NBA. Ba! Ludzie po horrendalnych cenach zdążyli wykupić bilety na ostatni mecz rundy zasadniczej Lakers (i wszystkie inne), którzy 12 kwietnia 2026 roku zagrają u siebie z Utah Jazz. W górę poszły akcje Amazona, bo przecież miał być serial! The Last Dance w wersji na żywo. Blogerzy prześcigali się w teoriach, ESPN cały segment zdążył wyemitować, kilkadziesiąt minut strojenia min, budowania napięcia i przypuszczeń. Psy szczekały, małe dzieci płakały w łóżeczkach wyczuwając poruszenie… 

No i co?

Jajco! Okazało się, że to reklama z marką pseudo luksusowego koniaku. LePodpucha. Jeszcze jeden powód by tegoż „koszykarza instytucję” brać z przymrużeniem oka. Obiecałem sobie i Wam, że jako bloger/ opowiadacz koszykarski, odprowadzę Jamesa do samego końca, z honorami i należnym szacunkiem. Jednak na próby spieniężenia każdego kroku, każdego gestu, każdego odcinka drogi, każdej historii i wspomnienia z perspektywy tychże 22 czy 23 lat, odkąd poznałem Jamesa, będę właśnie mrużył oczy i udawał, że nie widzę. Po co się denerwować?

Jako człowiek żyjący z pasji, nie wiem jak to jest, gdy nie musisz się martwić o pieniądze (nie czytacie książek, więc się GWBA zaraz skończy). Mogę sobie zadać co najwyżej czysto hipotetyczne pytanie: czy opływając w luksus i będąc zabezpieczonym finansowo na cztery pokolenia wprzód, wciąż miałbym pokusę, by wyciskać cytrynę aż do ostaniej kropli, nawet kosztem niechęci w stosunku do mojej osoby czy rodziny? Zapewne nie, ale to ja. Poza tym, tyle wiemy o sobie ile nas sprawdzono, prawda? 

Ja tylko nie chciałbym, aby LeBron w dążeniu do maksymalizacji swej fortuny, monetyzacji końcówki swej wybitnej kariery sportowej, mnie albo ludziom wokół, tę pasję obrzydzał / rozmieniał na drobne. Przecież sam wiele lat temu opowiadał, że nie używa banknotów o nominale poniżej 20 dolarów, a monet nie trzymał w dłoniach od lat. No widzicie, a tu taka drobnica… The Second Decision… a idź pan! 

I co Wy na to? Brak szacunku do fanów? Pstryczek w nos czy marketingowy geniusz? Jestem (trochę) ciekaw Waszej opinii. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystkie znaki wskazywały że ogłosi zmianę płci i walkę o mistrzostwo WNBA jako LeBronisława.Mógłby(mogłaby)zostać goatem i gołcicą zarazem.Nikt by tego nie przebił.
    No cóż…

    (77)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak koszykarz wybitny, tak człowiek marny. Gdyby nie koszykówka, to z takim IQ ryby słodkowodnej pewnie bawiłby się w gangsterke, czy tego typu rzeczy 🙂

    (24)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Sportowiec wybitny i to ile gra na tym poziomie to tylko poklaski, ale co zepsul ta dyscypline to tylko jego. Machanie lapami, wymuszanie fauli i gwizdkow. Skupienie wszystkiego wokol niego plus te polityczne wysrywy. Chyba nikt nie wywolywal tak skrajnych emocji jak on. Jest ulubiencem wielu, ale wiekszosc kibicow go nie lubi
    A to co sie odjebawszy po jego przejsciu do LAL to LekKabaret

    (25)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Obrzydliwy skok na kasę. Brak szacunku do fanów. A jednocześnie kolejne potwierdznie, że nigdy nie będzie GOAT koszykówki.

    #LeClown

    (24)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Lbj level hard . LeBron pewnie nadal nie ma wersji premium Spotify. Czy to brak szacunku, nie wiem. Może monet nie nosi ale o każdy cent powalczy. Ponieważ jest obserwowany na każdym kroku, tworzy pozytywną aurę wokół siebie, bo ta najlepiej się sprzedaje.
    Jakim gościem jest naprawdę? Chyba nikt nie wie.
    Ja oceniam go jako koszykarza, a tym jest wybitnym.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    I jeszcze reklamuje truciznę, przedstawia jako zabawę i relaksik. Zresztą, czego się spodziewać, jeśli na takim przedstawianiu hazardu teraz opiera się cały świat sportu.
    Kiedyś, przez moment, miałem złudzenie, że może jednak to Bron jest GOATem przez to jaki daje przykład prowadzenia się, jako sportowiec i czlowiek – konkretnie mąż i ojciec. Ale to prysło po kilku przeczących temu argumentach. Bezsensowne (na szczęście w większości nieszkodliwe) kłamstwa w wywiadach, czytanie pierwszych stron książek, sprzedawanie wszystkiego, podporządkowywanie wszystkiego pod siebie, pod inwestycję i zarobek. Nadal szanuję za stabilną sytuację rodzinną i brak skandali ale patrząc na resztę to wolę jednak ograniczyć debatę o the GOAT do wymiaru tylko i wyłącznie sportowego, może ewentualnie dołączyć do tego wpływ na dyscyplinę jako całość. I z czasem, coraz więcej sensu mają dla mnie oburzające wielu słowa sprzed kilku lat – Shut up and dribble.

    (16)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale o co chodzi? To było dokładnie to, za co fani LBJ kochają LBJ i jeśli ktoś się jeszcze nie przyzwyczaił przez te 20+ lat to trochę jednak dziwne.

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Od zawsze powtarzam, że LBJ od początku swojej kariery jest „produktem marketingowym”, „tablicą reklamową” . Gracz oczywiście świetny, pod kątem biznesowym pewnie Topka, ale wśród kibiców ma tyle samo fanów co antyfanów. Może się to kiepsko zestarzeć! Po pewnym czasie od zakończenia kariery nikt go nie będzie brał pod uwagę w wyścigu do GOAT’a, no chyba, że $GOAT$.

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja to co wymyśliłem przekleję tu dla pamięci z innego miejsca, gdzie to napisałem przed chwilą:

    „…Potrzeba atencji w wykonaniu zawodnika o tej klasie sportowej jest przykra. Statystyki Lebrona to jedno. Brak sukcesów drużynowych od prawie 5 lat… Po drodze Syn, który nie daje rady w NBA. Ale hej! Odwróćmy uwagę kibicow od bzdur pt. Koszykówka, i zróbmy na tym trochę pieniędzy!

    Dla mnie osobiście to SKANDAL, że PROFESJONALNI SPORTOWCY, chociaż zarabiają kupę hajsu, chcą zarabiać jeszcze miliony na alkoholu i hazardzie. Wstyd. (To tyczy sie niestety również naszego rodaka…).

    Ktoś tam w USA naprawdę porządnie myśli, jak tu zmonetyzować kończącą sie karierę jednego z prawdopodobnie 10 najlepszych koszykarzy ever (mowie to serio). Ale na moje oko wygląda to… żałośnie.

    A w międzyczasie, jak Lebron siedzi na ławce symulując kontuzję (swojego czasu siedział na meczu w cywilu, obracając między kolanami butelkę whisky, żeby promować swoją markę…WTF?!), taki Curry czy Jokic zapierniczają w meczach przedsezonowych… to jest ok?..”

    (21)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      „jednego z 10 najlepszych koszykarzy ever (mówię serio)”
      bawi mnie to umniejszanie😂 prawdopodobnie nie masz żadnego pojęcia o koszykówce kolego 😉

      (-2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    A druga kwestia to:
    „…jeszcze na marginesie – za Adama Silvera:

    NBA weszło otwarcie w bukmacherkę, zakłady, kasyna itp. Super.

    Największy koszykarz NBA w ostatnich dwóch dekadach – przed sezonem promuje wysokoprocentowy alkohol. Też super.

    Myślę, że czas na promowanie prostytycji i stripteasu – główne twarze to Leonard i Harden. To tez pieniądze prawda?

    David Stern (ten który piętnował Iversona wiele lat, za gangsterkę i kazał… graczom siedzącym na ławce nosić garnitury) – przewraca się w grobie.

    Panie Silver, moje pytanie – dokąd to zmierza? Bo coś czuję, patrząc na czas w „śledztwie”, jednak „ekobiznes” pt. Sadzimy drzewa za 300 baniek chyba nie wypalił. Za mało ZIELONO…”?

    (13)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Za Sterna to nie była żadna wyższa moralność w jego wykonaniu, wszystkie decyzje ligi podyktowane są wyłącznie generowaniem większego przychodu i wzrostem wartości klubów dla ich właścicieli. Wtedy kibice „oczekiwali” innych zachowań niż teraz, bez względu na to czy świadomie czy nie.

      (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Pieniędzmi szacunku nie kupisz.. Nie znam NIKOGO kto znałby się na koszykówce dobrze i mówił że ten śmieciuch to GOAT. A znam wielu wybitnych osób z tego świata. Zresztą sami najwybitniejsi gracze w NBA jak MJ KOBE czy KAREEM mówili że nie ma kogoś takiego bo różne czasy miały wybitne postaci. A ten pajac od nabijania statystyk to o sobie powiedział. Typ klęczał i płakał o gwizdek w hali Boston Celtics otaczał się całą karierę topowymi graczami ligi i nosi damskie torebki. Nie ma się co dziwić że zrobił taki kwas z tą reklamą to dokładnie podsumowuje jego dokonania.. Z niego taki GOAT jak z tego sikacza najlepszy trunek…

    (13)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy kibice ponownie palą koszulki Króla? Czytając wpisy powyżej mam wrażenie że tak.
    Pastisz samego siebie i dawnej dramy związanej z przejściem do HEAT.
    Szacun LB.
    W lidze gdzie pewnie już tysiące zawodników potrafiło jedynie przebalować hajs zarobiony w NBA.

    (-3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest kilku mistrzów sportu, w różnych dyscyplinach, którzy potrafili odejść w chwale i szacunku, pozostawiając obraz swojej osoby jako wybitnego zawodnika. I tak właśnie są wspominani do dziś. LeBron niestety nie da o sobie zapomnieć przez kolejne 15 lat, i raczej każdy fan z czasem będzie miał coraz bardziej negatywne odczucia a

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Słabe w hooy. Jeszcze reklamuje wódę? W sumie wykorzystanie swojego legacy do zarobienia paru dolców. Rozumiem jakby to zrobił jakis Iverson czy Shawn Kemp, nawet Pippen, ale ten krezus?

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    To czy to geniusz marketingu, czy brak szacunku dla kibica zależy w 100% od tego jak wrażliwy jest kibic, a biorąc pod uwagą, że dziś kibice są baaaaaardzo delikatni i obrażają się szybciej niż cnotka niewydymka, to zapewne cała ich masa obrazi się na amen. O jego mniejszych czy większych hejterach nie wspominając. Co normalniejsi zaś przejdą nad tym do porządku dziennego, może ironicznie uśmiechną się pod nosem, pokręcą głową i nie będą się zanadto podniecać ani w jedną, ani w drugą stronę…

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę moim marzeniem jest aby skończył już tą karierę bo chciałbym wreszcie zacząć z powrotem kibicować Lakers. Notabene polecam fajny film o Magicu na AppleTV. Tak zachowując wiadomo inne czasy to Luke’a idzie trochę w ślady Magica swoją grą itd…

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    1. Zarobi na whisky, ale właśnie stracił w hooy we wszelkim innym potencjale, w tym marketingowym.
    2. Jak uznałem za słuszne „shut up and dribble” to byłem dojeżdżamy komentarzami tutaj. Fajnie się to „shut up and dribble” zestarzało.
    3. Jeszcze nie raz i nie dwa wyjaśni się kto jest GOATem parkietów.

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie dlatego że reklamuje koniak tylko dlatego że nakręca spiralę, pompuje balonik a potem strzał z kapiszona. Niczym na Sport pl, tytuły że hoho a treść z dooopy. Byle kliknąć …..

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Z opiniami jak z dziurą w d… każdy ma swoją. Ludzie sami się nakręcają, co ma być to będzie po co snuć teorie, niektórzy już się cieszyli, o tak ostatni sezon😂. Jego sprawa co robi,jak zarabia. Czy jest złym człowiekiem hmm… ? Nie znamy go na co dzień,ale ma żonę dzieci, potrafi pomagać potrzebującym. Sportowo – jesteśmy świadkami historii. Ludzie zacznijcie żyć swoim życiem,po co się tak nakręcać i potem wkurzać. Dla mnie to zabawna ta cała sytuacji i to nie pierwsza „gwiazda” reklamująca alkohol czy cokolwiek innego.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Piszę jeszcze raz – dla mnie LeBron jest goatem 😘.
    Naprawdę wkurza Was LbJ , nie ma bardziej wkurwiających zawodników?
    Ja przez niego wróciłem do NBA. Dla mnie jest pierwszym gościem który rzucał trójki z chorych odległości i fizycznie był ewenementem. Gość który z czwórka z przodu cały czas potrafi przykuć uwagę swoją grą. Nigdy nie patrzę na gwiazdy oceniając ich charakter. Jack Nicholson jest świetnym aktorem i w dupie mam to jakim jest człowiekiem .
    Naprawdę nie mogę zrozumieć Was polującym jadem na Króla 😂. Weźcie dajcie spokój

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak to powiedział Jej do tych co mieli nadzieję, że to koniec.
    Jesteście idiotami.
    Tak się robi reklamę w Ameryce.
    Naiwniacy.

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Jprdl, co za kanał tu wybił. Chyba spodziewałem się więcej po autorze tego bloga.

    Czy to źle że LBJ pienięży swoją markę? Lepiej żeby zbankrutował jak Antoine Walker na ten przykład?

    Czy tak samo oceniacie np. inwestycję MJa w Charlotte, który mu przyniósł miliony a sportowo był śmierdzącym pierdem? Albo fakt, że MJ reklamował gacie z Hanesa? Czy to było coś zupełnie innego?

    Czy to tylko typowy internetowy hejt?

    Ja osobiście o niczym nie słyszałem, niczym się nie emocjonowałem, a tu proszę – pudelek NBA odpalił, Lakers zarobili na biletach a LBJ na koniaku. Niech zarabiają tyle ile mogą.

    A jak czytam że LBJ może koszykarsko ok ale jako człowiek to dno, to zadaję sobie pytanie – czego wy k@*wa oczekujecie? Jedna żona przez całe życie, akcje charytatywne, żadnych afer z dragami, jazdą po pijaku czy dziwkami w hotelach – ale dla znawców koszykówki i ludzkiego charakteru to i tak dno kompletne i metr mułu. Lepiej żeby bił swoją kobietę (Porter Jr.), wciągał koks na potęgę (Kemp), jeździł po pijaku (S. Francis) czy wmieszał się w bukmacherskie machlojki (Rozier). No wtedy to by był wzór do naśladowania. Coś wam się od dobrobytu w d*pach poprzewracało.

    (-1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Cztery pokolenia? Gość zabezpieczył całą swoją rodzinę do końca istnienia świata, chyba że ktoś z tej rodziny postanowi to wszystko rozdać. Zarabia za mecz, w którym gra po pół godziny maks, więcej niż przeciętny człowiek przez całe życie. O czym my w ogóle rozmawiamy?

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu