Los Angeles Clippers nabici talentem jak ruski czołg | Radosław Hyży dołącza do GWBA Familia

The weekend has landed. All that exists now is clubs, pubs, and parties. I’ve got 48 hours off from the world, man!
Kto zgadnie, kto pamięta, z jakiego to filmu? Jeśli zgadłeś, to zapraszam Cię na GWBA Camp XIV w Olsztynie, bo zdaje się, że jesteśmy w podobnym wieku, hehe. Mówię poważnie, oferta „last minute”, miejsce: Olsztyn, data: 23-26 października, trenerami tej edycji będą Robert Witka oraz Radosław Hyży. Przed laty dwaj silni skrzydłowi reprezentancji Polski, dziś dwaj trenerzy, a przede wszystkim ludzie, którzy jak my, koszykówkę kochają szczerze i bez zadęcia. Prosta gra, krótka piłka.
Camp tylko dla prawdziwych facetów, żadnej pajacerki i puszenia się. Zapraszam, zostały trzy miejsca. Możesz być z Olsztyna, możesz na noc wracać do domu, mówi się trudno, hehe. Możesz, jak ja, mieć brzuch i zadyszkę po dwóch długościach parkietu, poziomu sportowego nie wymagamy. Najwyżej w drafcie pójdziesz jako ostatni, a w meczu zagrasz epizodycznie. Zainteresowanych proszę o kontakt (mój telefon służbowy znajdziecie pod tym adresem, na samym dole):
sklep.gwiazdybasketu.pl/kontakt/
Jeśli zaś preferujesz kontakt mailowy to proszę: [email protected]

Ze swojej stronym, jako organizator imprezy, gwarantuję: pamiątkowy jersey, beczkę śmiechu, nowe znajomości oraz niezapomnianą przygodę, której esencją i spoiwem jest wspólna pasja do koszykówki. Proszę Was jedynie o szybką decyzję, bo nie zdążę zamówić jerseyów, najpóźniej w poniedziałek rano muszę mieć pełną listę. B
Dzisiejszej nocy znów patrzyłem na sparingi NBA. W rolach głównych występowali gracze z zaplecza, na niegwarantowanych kontraktach, ale gdzieniegdzie można było zobaczyć starterów. Kawhi Leonard jakby wysmuklał, rusza się bardzo dobrze (18 punktów 5/8 zza łuku w osiemnaście minut), ale zdziwaczały jest jeszcze bardziej niż dotychczas. Patrząc na niego nigdy nie byłem bliższy uwierzenia, że to nie człowiek, ale zaawansowany technologicznie humanoid. Sam popatrz:
Czy go ukarali za łapówkarstwo? Czy sławetny wujek Dennis dostał po łapach? Póki co niewygodne pytania reporterów są przez pion public relations Clippers skutecznie oddalane, mikrofon wędruje wyłącznie do „zaufanych” rąk. Kawhi brał kasę pod stołem, to oczywiste, ale kto, kogo pociągnie do odpowiedzialności i czy w ogóle, wciąż wydaje się niejasne.
Clippers grali w nocy z chińskim wynalazkiem, który zatrudnia u siebie między innymi Victora Oladipo (szkoda kontuzji, obecnie nosi plecione warkoczyki, nie poznałbyś) czy Franka Kaminsky’ego. Chińczycy stawiali się w pierwszej połowie, aby w trzeciej dostać po nosie. Ławka rezerwowych Clippers w składzie Brook Lopez, Chris Paul, John Collins, Nicolas Batum, Jordan Miller – wiekowy, ale doskonale kompetentny drugi garnitur – wygrała trzecią kwartę 42:8!
No ciekawy jestem bardzo, Clippers podobnie jak Warriors postawili w tym roku na doświadczenie, co sprawiło, że niektórzy ich skreślili na starcie. No nie wiem, goście dobiegający czterdziestki mają swoje walory, ale i wady. Tyle, że jeśli oni mają grać po piętnaście minut w kompetentnym i umiejętnie zorganizowanym otoczeniu, to część tych wad odchodzi. No i dobrze, nie będę stawiał diagnoz po meczu z chińskim zespołem. Clippers mają skład głębszy niż gardło połykaczki mieczów, życzę im jak najlepiej.
- PG: James Harden / Chris Paul / Kris Dunn
- SG: Bradley Beal / Bogdan Bogdanovic
- SF: Kawhi Leonard / Nicolas Batum
- PF: Derrick Jones Jr / John Collins
- C: Ivica Zubac / Brook Lopez
Rozgrywający mogą grać pick and rolla do woli i na spokojnie, bo całe boisko mają wyczyszczone i przestrzeń zapewnioną. Obaj są świetnymi egzekutorami oraz mają znakomitych wysokich partnerów, stawiających im zasłony. Każdy gracz wokół stanowi zagrożenie rzutem z dystansu i tylko martwi, że niespecjalnie jest komu biegać. Collins i Jones pasem bocznym latać będą musieli za dwóch. Izolacyjnie tu także jest róg obfitości: Kawhi, CP3, Broda, Beal na szczycie parkietu mają przewagę z automatu.
Obrzydliwy był natomiast występ Charlotte Hornets. Mistrzowie z Oklahomy tym razem co prawda puścili w bój paru starterów, ale tylko na parę minut. Zagrał SGA, Caruso czy Hartenstein, przez co zdominowali pierwszą połowę. To rozumiem i spodziewałem się. Ci goście są nie tylko utalentowani i świetnie zorganizowani, ale przede wszystkim napastliwi w obronie, a to rzecz odróżniająca oba zespoły w stopniu znaczącym.
Mój problem dotyczy w szczególności trzeciej kwarty, w której pierwszy oddział Hornets znów nie potrafił sobie poradzić z trzecim garniturem Thunder. LaMelo Ball co zdobył to zaraz oddał, stracił, podał rywalowi. Brandon Miller forsował, grał indywidualnie, a Miles Bridges niewiele się wyróżniał na tle otoczenia. Może inaczej, jego kombinacja „wybuchowości” i gabarytu nie robi już na nikim specjalnego wrażenia. Świeżo sprowadzony Collin Sexton… to gracz równie „podwórkowy” co Ball, więc się w koszykarski krajobraz Charlotte wpisuje wręcz idealnie. Kurde, ja nie rozumiem jak w ogóle można być fanem LaMelo, to jest jakaś drwina, policzek w twarz dla dojrzałych kibiców.
Zobaczcie o czym mowa. Waszej uwadze polecam w szczególnoćci trafienie zza tablicy Casona Wallace’a. Czwarta dekada z NBA, ale jeszcze czegoś podobnego nie widziałem!
Dobra, piątek jest, więc… idę drukować etykiety i pakować książki. Dziękuję za Wasze zamówienia, jesteście super. Mam nadzieję paru z Was poznać w Olsztynie, więc do zobaczenia! Patronami dzisiejszego odcinka są Przemek Stępski oraz Woyteck, szacunek. B










Panie Admin, jakiś komentarz odnośnie rankingu drużyn przygotowanego przez ESPN? Wg mnie to tylko potwierdza ich brak wiedzy eksperckiej. Albo pompują balonik dla bukmacherów.
PS
Może jakieś spotkanie autorskie w Gdyni? Chętnie bym się wybrał by porozmawiać o NBA 😉
co? ranking ESPN? zaraz zobaczę
Tutaj link https://www.espn.com/nba/story/_/id/46521096/nba-2025-2026-season-win-projections-all-30-teams
czy taki sam jak z bleacher report?? jod końca 30. jazz,29. nets, 28. wizs, 27. hornets, 26. suns, 25. raptors,24. pels, 23. blazers, 22. 76ers, 21. bulls, 20. pacers, 19. celtics, 18. kings, 17. heat, 16. bucks, 15. mavs, 14. grizzs, 13. pistons, 12. hawks, 11.spurs, 10.clipps, 9. gsw 8.magic 7. wolves 6.knicks 5.lakers, 4. rockets 3.cavs 2.nuggets 1.okc
Uśmiałem się widząc Lakers na 5 i to akurat przed takimi Knicks
W obliczu tego jak wygląda zachód w tym sezonie zdrowi clippers to materiał na minimum finał konferencji, jeśli nie trafią wcześniej na OKC, który to jako jedyny zespół na papierze wygląda lepiej w całej lidze. Ale jak wiemy, na LAC ciąży klątwa, więc albo na przestrzeni sezonu i PO kontuzje poważniejszą lub mniej poważną złapie 50% składu, albo tradycyjnie kilku kluczowym osobom spalą się styki w obliczu gry o najwyższe laury
Zdrowi clipers. Jak wiadomo wiekowe składy rozpadają się przez wiek czyli kontuzje. Tutaj będzie podobnie. Już tyle razy się zawiodłem jak starzy doświadczeni gracze robili pakę i nic z tego nie było.
Clippers skoncza jak Lakers z Nashem, Kobe, Gasolem, Artestem.
Dokładnie
Human traffic 😜
youve nailed it!
Cytat pochodzi z filmu human traffic 😜
Hehe, widziałem ten rzut Wallace’a, to samo se pomyślałem:)
any jungle in guy?
Hyży i Witka jako trenerzy na campie?! Panie Bartku, kusisz pan!
Czy Pan Radek pamieta jak walnoł rzut z połowy na rozgrzewcze w Rudzie Śláskiej? Ewentualnie byl to Pan Wojtek.
Współcześnie takich graczy potrzebujemy do reprezentacji.
dobry zakapior był, nie odstawiał ani ręki, ani nogi. Kiedyś, to było!
Nie lekcewazylbym Bryłek. Też się tęgo wzmocnili długą ławką.
Będzie może w sklepie GWBA jakiś zestaw koszulka (najlepiej basic biała albo czarna) + książka? Mam 3 koszulki z gwba i sa super
Sie ma! Nie ma takiej opcji, żeby Clippers wytrzymali intensywność rundy play-offowej z Thunder, Nuggets, Rockets, czy Wolves. Skład genialny … byłby 3 lata temu. W porównaniu np. z Nuggets mają 6 (!) graczy z rotacji starszych od nich. Wiele drużyn ich po prostu zabiega lub stłamsi energią. Nawet na tym sparingu z 3 ligą światową widać jak bardzo są wolni. Ręce pracują, są nawyki ruchowe, ale silnik już nie ten. Atleci Jones czy Collins nie rozwiną w pełni skrzydeł z chodzoną czy iso-koszykówką. Nie będzie dramatu jak Sixers rok temu, ale niekoniecznie nawet poprawią bilans z ostatniego sezonu. Nie mają też „go-to guya”. To już prędzej Lakers mają kogoś takiego. Luka może potencjalnie zrobić rzeczy nie z tej Ziemi. Obecny Kawhi wiadomo, że w którymś momencie się zatnie, a Broda zaliczy metldown. Wiadomo, że to drużyna z liderami o bardzo niskim morale (poza oldboyem CP3), więc nawet na tym polu nie mają przewagi. To już prędzej Warriors mogą więc zwojować, jeśli brać pod uwagę drużyny old-boyowe.