Rekord Kobe Bryanta pobity: 83 punkty Bama Adebayo!

77

Jestem, jestem. Rzucam wszystko i siadam do klawiatury, aż mnie nadgarstki świerzbią.  Wczoraj mecz na szczycie Oklahoma vs Denver oraz dwa „game winnery” Shai Gilgeousa Alexandra, którego niezależnie od Waszych sympatii należałoby w tym momencie nazwać ligowym MVP. 

Dziś w nocy z kolei historyczny występ Bama Adebayo, który zanotował był: 83 punkty.

Zamiast jednak cieszyć się, że jesteśmy świadkami historycznego wydarzenia, drugiej najwyższej zdobyczy w historii NBA, niektórzy ludzie postanowili z występu Adebayo zakpić. Wskazują ograniczenia rywala, niski poziom sportowy Washington Wizards. Krzyczą o 36/43 z linii rzutów wolnych, przywołują końcówkę, w której Heat celowo faulowali, aby przerwać akcję i dać szansę Bamowi na pobicie rekordu (81 punktów) Kobe Bryanta. 

„Trochę smutno, że pobił ten wynik Adebayo, a nie żaden naprawdę legendarny gracz lub bardzo dobry. Ogórek pobił legendarny wynik i cwaniakuje jakby to był chleb powszedni” – pisze głąb kapuściany numer jeden. 

„Jak Bam rzuca 83 punkty, to już należy gasić światło. To nie już nie jest liga koszykarska, tylko cyrk” – wtóruje mu głąb numer dwa. 

„Widać że zawodnicy w łatwy sposób mogą ustawiać wyniki meczów” – to głąb numer trzy, ciachany tępym nożem.

Nie mam do tego siły, jakim trzeba być [xxx], aby w jakikolwiek sposób umniejszać wynikowi Adebayo? Nie oczekuję, aby ktokolwiek z powyższych znał kontekst. Kontuzje, nieobecności Tylera Herro, Normana Powella, Andrew Wigginsa, Kel’ela Ware czy Nikoli Jovica (średnio brakująca produkcja to jakieś 75-80 punktów w meczu). Bam wobec tego od początku brał na siebie ekstra rzuty, bo tego potrzebowała drużyna, na dodatek nie miał zmienika. Prędko wszedł w rytm, a gdy w czwartej kwarcie okazało się, że są widoki na pobicie Kobe, wszyscy gracze i ławka Miami po prostu w to poszli. 

Niech zamkną mordę zwłaszcza ci, którzy nigdy nie grali w kosza, ani nie uprawiali żadnego innego sportu. Mówicie, że 46 rzutów wolnych to parodia? Przepychaliście się kiedyś pod obręczą, byliście faulowani, nawet nie 26 razy, ale raz czy dwa przy rzucie? Stawaliście na linii rzutów wolnych gdy dwadzieścia tysięcy osób skanduje twoje imię, a piłka wpadała czysto? Uciekaliście z podwojeń, a nawet potrojeń? 

Bam Adebayo jest środkowym, ma przewagę fizyczną nad resztą rywali i właśnie to wykorzystywał. Widzieliście te faule? Tu nie było polowania, naciągactwa, wkładania rąk pod pachę, każdy jeden faul był ewidentny, wynikał z niemocy obrońcy, a może uważacie, że ktoś kazał Wizards faulować Bama? Proszę bardzo, oto cała kompilacja fauli, które prowadziły do rzutów wolnych:

 

Jak w ogóle można krytykować zawodnika za taki występ oraz jemu umniejszać? Bam dotąd był wręcz uosobieniem nostalgii za NBA lat dziewięćdziesiątych. Gość słynie z doskonałej, twardej obrony i stałego poziomu energii. Zaliczył niesamowity start, dostarczał potrzebnego wolumenu strzeleckiego pod nieobecność starterów, a na koniec można powiedzieć, że oddychał rękawami. Taki koń o żelaznym zdrowiu ledwie zipał. Ostatnie sześć minut, owszem: mógł zejść, mecz był już wygrany, ale coach Erik Spoelstra uznał, że facet zwyczajnie zasłużył na rekord. Że po latach niedoceniania w końcu pokaże się także niedzielnym kibicom:

 

Dla mnie Bam to super gwiazda NBA, nie żaden ogórek jak pisał głąb numer jeden. Problem w tym, że jego wartość przejawia się niekoniecznie w astronomicznych zdobyczach punktowych. Od tego jest kolektyw: Herro, Powell, Wiggins, Jaquez i reszta. W zespole Miami zdobycze się rozkładają i to jest najpiękniejsze, ale gdyby zapytać Spoelstry kto jest filarem, najważniejszym graczem jego zespołu, odpowiedź będzie tylko jedna. W ogóle mnie więc nie dziwi, że Heat wykorzystali moment by właśnie to pokazać światu. To, czyli ogromny talent, koordynację i tężyznę fizyczną swego środkowego.

Wiecie ile energii wymaga taki występ? Nie wiecie. Możemy się tylko domyślać, ale to z kolei wymaga bazowej refleksji. Łatwiej lżyć, być zakochanym we własnych idealistycznych projekcjach na temat lat minionych i dziecięcych herosów. Nie odmawiam nikomu prawa do opinii, jeśli jednak ktoś wkleja do sieci ikonę klauna, dla mnie zaczyna się hammer time

 

Każdy z wielkich występów był w jakimś sensie „nieetyczny”. David Robinson w 1994 roku (pamiętam jak mi kolega na długiej przerwie powiedział, nie mogłem uwierzyć) w ostatniej kolejce rundy zasadniczej chciał wyprzedzić Shaqa, panowie rywalizowali o koronę króla strzelców. Zdobył 71 punktów przeciwko Clippers, reszta drużyny stała i patrzyła jak gra 1-na-1. Kobe gdy wpadał w swoje stany hipnotyczne, przestawał widzieć cokolwiek innego niż obręcz. Nawet kolegów stojących samopas pod koszem czy na linii rzutów za trzy. Gdy odpalicie sobie film z jego 81-punktami przeciwko Toronto, niekoniecznie samymi trafieniami, zobaczycie jak chamsko forsował.

Pass?! Just get a rebound!

Każdy jeden tego rodzaju występ, w dużej mierze „nie był zgodny ze sztuką”. Stanowi natomiast świadectwo wielkiego talentu i tytanicznego przygotowania fizycznego. Tak to postrzegam, cała reszta to zwykły click-bait. 

Dajmy koledze Piotrowi „możliwość zaniżania wartości występu Bama”. No ludzie, zaniżoną to ty masz percepcję chłopie. Wyśpij się! Na tym mógłbym skończyć i wiecie co, tak właśnie zróbmy. Publikuję, a na kolejny wpis, dotyczący reszty meczów z poniedziałku i wtorku zapraszam pod wieczór. Patronami odcinka są Paweł Sinicyn oraz ByQ – dziękuję, kłaniam się. Bartek

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin jak zwykle w formie,bardzo dobrze bo prosciej sie nie da ,a do niektorych trzeba wlasnie takim jezykiem,aby zrozumieli.
    Niewyobrazam sobie grac tyle czasu,na takim zmeczeniu,trafic tyle osobistych,jaka to trzeba miec reke pewna,ze ci nie zadrzala. Super Miales racje,ze Progres Adebayo wykonal duzy. Tym meczem stal sie przyszlym HOF bez dyskusji. Nie ma co ciagle zyc przeszloscia,koszykowka ewoluowala czy tego chemy czy nie. Ja sie ciesze z pobitego rekoru,a o ile mnie pamiec nie myli pare lat temu Booker byl bliko. Szacun dla Bama.

    (52)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Dawno nie widziałem takiej parodii w komentarzach jak po dzisiejszym wyczynie Bama. A już szczyt rozbawienia, dopadł mnie gdy jeden z „ekspertów” zza oceanu stwierdził, że gdyby Bam miał choć odrobinę honoru, to nie rzuciłby więcej jak 81pkt… I tu widać o co kaman, nie o te wolne, nie o styl, ale o to, że Bam pobił rekord koszykarza, który dla wielu kibiców był jednym z ulubionych…
      Czy uważam, że był to jeden z najwybitniejszych punktowo spotkań indywidualnych zawodnika – no a jak miałbym myśleć inaczej. nie jego wina, że przeciwnicy byli tak słabi dziś. Chwała, że wziął co mecz dał…
      PS
      Adminie bardzo ładnie napisane to z komentarzami „głąbów”, szacun za pisanie wprost i nie szczypanie się…

      (30)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        To tak jak Lewandowski był blisko pobicia rekordu jakiegoś niemiaszka(który zresztą pobił), żeby go nie wystawić w ostatnim meczu xD

        (7)
        • Array ( )

          to jakby Kobe nie bronił i nie rzucał w ostatniej akcji w allstarze i MJ skończył ze zwycięstwem i MVP… szkoda, że nie został ostatniej minuty i nie dorzucił do 85-87… a tak symbolicznie musnął

          (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale [xxx] admin głupoty – gość zarabia setki milionów dolarów – co go ma przestraszyć 20 tysięczną publika w Waszyngtonie ? No xddddd
    Rzucił to rzucił ale w stylu słabym tyle w temacie

    (-34)
  3. Array ( )
    ObiektywnieNieobiektywny 11 marca, 2026 at 15:25
    Odpowiedz

    Fakt, że Adebayo nie jest kimś kogo brałbyś pod uwagę przy rzuceniu 83 punktów, ale to nie znaczy, że to ogórek. Chłop rzucił 31 punktów w 1 kwarcie, a ludzie zachowują się jakby rzucił 10 punktów z gry, a 73 z FT.

    (37)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    piękny rekord, szkoda, że trener nie zostawił i nie cyknął 85…. i tak samo Klayowi odebrano szansę (chyba, że sam nie chciał)… brawo Mr. BamBam

    (10)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Bam kozak absolutny, i żadne pierdolamento cymbalistów z twittera tego nie zmieni. Nie zapraszam do dyskusji bo nie ma o czym

    (18)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety żyjemy w chorych czasach, w których ludzie głównie będą Ci umniejszać, normalizować Twoje osiągnięcia, nawet te najbardziej wybitne i próbować stłamsić, tak żebyś nigdy nie pomyślał że mogłeś zrobić coś wyjątkowego, coś lepiej od nich. Na szczęście znajdą się też takie jednostki, które docenią jak wiele energii, lat pracy i poświęceń włożyłeś, żeby znaleźć się właśnie tutaj. Średnio mnie obchodzi czy koledzy z drużyny wymuszali faule by pomóc to osiągnąć, bo to świadczy tylko i wyłącznie o kolektywie, średnio mnie też obchodzi co do powiedzenia ma o tym jakiś Ime Udoka czy Piotrek, bo to pokazuję tylko jak małymi mentalnie są ludźmi. Obchodzi mnie z kolei to, że w randomowy marcowy wtorek historia zapisała się na naszych oczach, a podpisał się pod nią nie tylko świetny koszykarz, ale tez wyjątkowy człowiek, którym bez wątpienia jest. Chapeau bas panie Adebayo, to było coś pięknego!

    (37)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie dalej jak wczoraj Admin jawił sie jako gołabek pokoju i światłość moralizatorska, była pogadanka, że jak to strasznie hejterki jadą po Gortacie za jego komentarzei żeby dać mu spokój. Dzisiaj wylosował się Admin z podejściem hejtera i sam ciśnie po ludziach za ich komantarze…. Wg mnie spokonie mozna byłoby dać ten sam przekaz bez wyzywania ludzi i patrzenia nia nich z góry. Polecam spacer, bo coś cie nosi dziś. Coraz mniej merytoryki a coraz więcej kaznodziejstwa w tych wpisach 🙂

    (65)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      „Niech zamkną mordę zwłaszcza ci, którzy nigdy nie grali w kosza, ani nie uprawiali żadnego innego sportu.”

      Odsyłam na yt do filmu SciFuna o prawdzie i kłamstwie, no i przede wszystkim pod hasło 'erystyka’ w encyklopedii. Idąc tym tokiem rozumowania trzeba scancelowac historyków, ci nie mają prawa wypowiadać się np o starożytności, czy innych czasach w których nie żyli.

      (15)
      • Array ( [0] => administrator )
        Odpowiedz

        Nie urwa, jak studiujesz temat to masz prawo albo wręcz powinność się wypowiadać, zwłaszcza gdy widzisz głąbów pieprzących trzy po trzy, którzy o Bamie Adebayo usłyszeli po raz pierwszy w życiu i wklejają ikony klauna. Tu nie chodzi o to, że musisz być piekarzem albo serwisantem pieców do chleba aby dyskutować o jego smaku, ale wypadałoby abyś najpierw pojadł chleba, a potem się odzywał czy ci smakuje. Nie lubię gdy ktoś umniejsza wielkim ludziom i wielkim osiągnięciom.

        Gramy 1v1. Wygrałem. Słyszę: „a nie, no ja bym wygrał tylko… coś tam coś tam… kiedyś bym cię pokonał tylko piłka krzywa, obręcz nierówna, sędziego nie było i za dużo grasz dupą”. To jest tego typu pierdololo i się temu zawsze sprzeciwiam.

        (-7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale ustawka jak chuj Bam Alefreethrowdayo to wyglądało jak NBA 2k na siłę pompowanie statów obrzydliwie jest to enbijej

    (-15)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Widać czytałeś a nie zrozumiałeś panie kolego, to też wyjaśnię. Różnica między Adminem a ludźmi hejtującymi Gortata jest taka, że Admin dzisiaj im pocisnął na dany temat i już tego tematu w ich kontekście nie poruszy

      (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kosmiczna linijka. Jednak jakoś te 81 pkt Kobe (gdy mecz był prawie cały czas na styku) lub tym bardziej 62 pkt w 3 kwarty przeciw Mavericks były bardziej magiczne. Zwłaszcza te 62 pkt. Kobe mógł cisnąć dalej w 4. kwarcie (jak Bam dziś) ale usiadł, bo mecz był rozstrzygnięty po 3 kwartach.
    Niemniej, kozackie statsy Bama.

    (13)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin nie podniecaj się tak, bo Ci pompka strzeli. Kilka dni wcześniej płaczesz, że ludzie hejtują, że nie ma szacunku dla Gortata. A dzisiaj sam nazywasz ludzi głąbami. Ty to masz chyba rozdwojenie jaźni.

    (39)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam 3 krotkie refleksje nt. tego artykulu i ostatnich dwoch dni w NBA (sorry za brak polskich ale nie mam polskiej klawiatury).

    Nr. 1 – wystep Adebayo. Brawo za 83 punkty chociaz zgadzam sie, ze jest to wystep kontrowersyjny. Jesli zawodnik rzuca 43 razy rzuty wolne (to tez rekord NBA, o ktorym nie piszesz) i oddaje (mowimy o centrze!) 22 proby za 3 z czego wpada tylko kilka to jest ewidentne cisnienie na rekord. Nie zmienia to mojego podejscia do Bama, ktorego lubie i cenie – moze ktos chcial mu sprawic prezent ? (np. z racji nie powolania do ostatniego All Start Game). Swoja droga piszesz, ze dla Ciebie Adebayo to super gwiazda NBA a nie tak dawno w twoim rankingu najlepszych srodkowych byl gdzies daleko i starales sie nam udowodnic, ze nawet Ivica Zubac jest od niego lepszy…Serio?

    Nr. 2 – w swoim poprzednim artykule namawiales do tonowania emocji a zaczynasz nowy tekst od wyzywania innych glabami…nie rozwijam tego watku dalej

    Nr.3 – a propo historycznego wyniku to byl nim wystep Shaia przeciwko Denver 2 dni temu. 35 punktow, 15 asyst (rekord kariery), 9 zbiorek i 0 strat a do tego Game Winner. Bez dwoch zdan najlepszy zawodnik NBA w ostatnich 2-3 sezonach – bez slabosci w ofensywie i defensywie. Joker w tym meczu standardowo super na papieprze – standardowe tripple double i standardowo 0 obrony – przez caly mecz nie zanotowal nawet jednego faulu a w decydujacej akcji meczu, przy Game Winnerze Shaia trener zdjal go z boiska bo wiadomo, ze dostanie trojke in da fejs. To kompletny zawodnik na atakowanej stronie boiska ale w obronie to dramat, co malo kto ciagle chce dostrzec. Nie tak dawno ogladalem mecz Denver z GSW i jak widzialem jak 40letni Horford mu rzuca kilka trojek w twarz to rece opadaja.

    Pozdrawiam

    (38)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś. Dodam jeszcze, że np na mnie większe wrażenie robi wynik Luki -73 pkty na skuteczności 25/33 (8/13 za 3 i 15/16 za 1). Fatalnie się ten mecz oglądało tak po prostu jako kibicowi, gdy gra była non stop przerywana, miliony wolnych i piłka cały czas do Bama aby na siłę ten rekord nabijał. Ale oczywiście kazdy ma prawo do swojego zdania 🙂

      (22)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja myślę, że jest to wyczyn, ale w dzisiejszych czasach porównujemy wolumen asyst/zbiorek/punktów bez odniesienia do do średniej.

    Kobe zdobył 81pkt kiedy zdobywało się średni 97ppg

    Bam zdobył 83pkt kiedy zdobywa się średnio 115ppg.

    Oba wyniki są końskie, niewyobrażalne i nieosiągalne dla większości gracY, ale wg. mnie Bam nie przeskoczył Kobsona. Po prostu 81 /97 > 83/115 .

    To samo ma się do wszystkich rekordów dzisiejszych czasów…ot mamy od jakiegoś czasu inflację statystyk, a punktów w szczególności.

    A Admin niech generuje zasięgi – taka ma robotę pazie jedne 🙂

    (25)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    83 punkty Bam’a Adebayo to przede wszystkim święto koszykówki. Wiadomość o tym wyczynie, ale również o samym sporcie, rozejdzie się błyskawicznie. Ludzie nie związani z tym sportem, usłyszą o nim. Dla wszystkich kochających ten sport, jest to wspaniałe.
    Dla samego zawodnika, niesamowity moment! Sam Bam, zapytany po meczu o swoje odczucia, stwierdził że chciałby to przeżyć raz jeszcze. Ukoronowanie kariery, zapisanie się w historii NBA. Nikt nie powinien go krytykować.
    Po tym meczu, jest jednak kilka aspektów które można krytykować i rozumiem ludzi wyrażających swoje opinie. Podkreślam jednak, że żadne krytyczne opinie nie powinny być skierowane w stronę zawodnika.
    Jeśli już kogoś krytykować, to cały zespół Wizards! To jest jeden z tankowców które są zmorą tej ligi i zabijają sezon regularny. Gdzie jest ambicja u tych graczy? Jak trener na poziomie NBA może pozwolić by jego zespół był dewastowany przez jednego gracza? Zgadzam się z Tobą Adminie że ten mecz to była świetna okazja dla Bam’a gdyż skład jest wokół niego słabszy, gdyż jest mnóstwo kontuzji podstawowych zawodników. Sytuacja ta, powinna być na korzyść Wizards, gdyż muszą się skupić wobec jednego “elite” zawodnika. Z jednym graczem w centrum ataku, zespół staje się przewidywalny i łatwiej bronić przeciw niemu.
    Kończąc mój przydługi wywód, jestem w jakimś stanie się zgodzić że ten występ jest podobny do Booker’a przeciwko Celtics. Końcówki obu meczy są ciężkie do oglądania, nie umniejsza to jednak żadnemu z graczy. 81 punktów Kobe, ogląda się znacznie lepiej. By być bardziej dokładnym, 4 kwartę ogląda się lepiej. Co do forsowanie przez Kobe, hehe, on zawsze forsował 😉
    Pozdrawiam serdecznie

    (15)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      czy ty albo ktoś tu widział mecz Wilta? czy DAvida 71? czy MJa 69, i też te Bookera, Luki, itd, Wilta 78, Thompsona 73, Wilta 2x 73, Wilta 72, Damea 71, Donovana 71, Elgina 71, Joela 70, Wilta 70 i kolejne z 50 Wilta ponad 60, mecze Barrego, Westa, Maravicha, …

      chodzi czy wszystkie niejako 50+ są i muszą być na siłę trochę, cała drużyna gra na 1 …. napastnika, zwłaszcza jak mu siedzi?

      ciekawostka co do skuteczności, ponad 50% skuteczności w meczach 60+ osiągał głównie Wilt…..

      w tym na 100 – 63%, 78 – 62% gdy nie było rzutu za trzy a osobistych miał 28/32 i 16/31 w tym drugim spotkaniu….
      co do osobistych wyśmiewany Luka miał ich 15/16, …
      najlepszy to Rick Barry 64pkt i 4/5 osobistych
      Brunson 61pkt 6/6,
      Steph 60pkt – 6/6….
      potem już 10+ osobistych….

      na drugim biegunie są
      Bam 36/43,
      Wilt 19/34,
      Wilt 28/32,
      Giannis 24/32,
      Wilt 16/31,
      Wilt 17/30,
      AI 24/27,
      Arenas 21/27,
      Booker 24/26,
      McGrady 17/26…..
      ogólnie sporo tych spotkań 60-70pkt to ponad 20 osobistych

      i po nazwiskach widać, że różne ery, widać, że tylko specyficzne spotkania, czy nikt nie umiał, czy tylko jednemu siedziało, czy grali na kolegę, czy wymusił, czy zakład, czy trener, nie wiemy, czy często atakowali i mieli te osobiste, ale widać często trend w cyferkach, to specyficzne, wyjątkowe spotkania i tyle… wiadomo, że dyskusja zawsze będzie – nawet znane nazwisko dostałoby baty w komentarzach (np. Bron, Jokic, SGA, Antman), na każdego znajdzie się powód, pewnie najmniej na Stepha ; )

      (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Klasa Adebayo.Ostanie takie podobne wyniki to:
    Booker 70 w 2017 w meczu z Celtics
    Mitchell 71 w 2023 w meczu z Bulls
    Doncic 73 w 2024 w meczu Hawks
    Adebayo 83 w 2026 w meczu z Wizards
    Trzeba jeszcze raz odpalić You Tuba i zobaczyć popis Bama:)

    (8)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Amerh,
    ale mnie teraz wkur**łeś. Jestem z GWBA od ponad 10 lat, pana Bartka nigdy osobiście nie poznałem, 'jedynie’ czytam wszystko co tutaj napisał, od tych ponad 10 lat.
    Komentarzy w tym czasie udzieliłem tyle co mam na palcach jednej ręki.
    Pan Bartek nie raz udzielał się w kwestiach 'pozakoszykarskich’ i nie ukrywam, że w większości przypadków polemizowałbym z jego przemyśleniami w różnych tematach, mało tego – w sekcji komentarzy gość o nicku 'admin’, gdy wchodził w ostrą dyskusję z czytelnikami to bardzo często jego odpowiedzi przyprawiały mnie o żenadę. Z różnych powodów, najczęściej dlatego bo jak ten 'zakuty łeb’ żaden najbardziej logiczny argument do niego nie przemawiał w danym temacie.
    Być może czasem wchodził specjalnie w rolę 'zakutego łba’, byc może czasem faktycznie nim był, być może czasem emocje brały w nim górę i leciał na żywioł(lata temu dało się wyczuć, że w danym dniu pokłócił się żonką haha).

    Dobra, teraz powiem tak:
    Jak bardzo małe musi twoje zrozumienie relacji między ludźmi, w społeczeństwie że w sposób prostacki sprowadzasz przekaz Bartka nt. Polskiego Młota i ogólnie tematu nagonki do określeń typu gołąbek pokoju i ku**a mać światłość moralizatorska?
    Używasz określeń, które w twojej głowie kpiąco podkreślają słuszność twojego prostackiego wywodu, bo te hejterki tak STRASZNIE jadą po Gortacie, a pan Bartek jako ten światły gołąbek pokoju go chroni,bo tamci takie straszne rzeczy piszą.
    I na koniec robisz zwrot o 180 stopni i Admin z Wielkiego Moralizatora staje się hejterem.
    I wiesz co?
    Nie chce mi się punktować i pisać argumentów, skończę na tym, że Bartek nikogo tymi wpisami nie obraził, nie został hejterem.
    Szanuję go za to, że gość ma swoje zdanie i jest to zdanie faceta inteligentnego, faceta sympatycznego i empatycznego co udowodnił wpisem nt. nagonki jako zjawiska JEDNOZNACZNIE I CHYBA Z DEFINICJI ZŁEGO.
    I szanuję za pokazanie jaj, bo również uważam iż wypowiedzi, które wynikają z czystej ignorancji i małostkowości trzeba wyjaśniać, bo inaczej Ci wszyscy ignoranci o wąskich horyzontach wejdą nam łby, co widać niestety w polityce.
    Tak uwazam.
    Życzę Ci byś zaczął dostrzegać więcej odcieni szarości w życiu,
    I czytaj książki, niekoniecznie od Pana Bartka xD
    Taki żarcik, bez urazy Admin,
    pzdr GWBA FAMILIA

    (-16)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Wpis tak chaotyczny i ogólnie bez sensu, że nie chce mi się nawet głebiej komentować. Nie znasz mnie a oceniasz moje zrozumienie relacji miedzyludzkich na podstawie 1 wpisu na czacie?? Nie znasz mnie, ale wiesz ile ksiązek czytam?? Człowieku zjedz snikersa, bo chciałeś zabłysnąć, ale nie wyszło 🙂

      (23)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Faktycznie jest chaotyczny, przyznaję się.
        Za dużo wątków chciałem wprowadzić i wyszło z tego coś na postać filmu 'memento’, tylko zamiast Nolana reżyseruje go Patryk Vega z Dorotką Rabczewską haha.
        Czy chciałem zabłysnąć? Raczej nie, po prostu się z Tobą nie zgadzam, ale… zjadłem chałwę,
        pozdrawiam

        (5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ależ daleko odjechałeś żeby lżyć ludzi.
    Bam sie podoba, ale All Stars z wynikiem 250 : 234 juz nie?

    Pamiętasz co powiedział Phil Jackson? Pewnych rekordów nie wypada pobijać. A Bam porównujący się do Kobe to już absolutny szczyt odjazdu.

    Zostałeś wyprzedzony przez innych blogerów o 5 długości odkąd straciłeś pokorę. Wszedłem przez clickbajt, już się nie dam nabrać

    (15)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      „Zostałeś wyprzedzony przez innych blogerów o 5 długości…” – o jeju jeju jeju. Jeszcze miarę podał. Na pewno pięć a nie sześć? Idę płakać.

      (-22)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      to czemu ten Phil pozwalał i próbował bić rekordy Celtics i Lakers jak został trenerem Bulls a potem Lakers??

      (-2)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        A co ma niby wspólnego zdobycie tytułu dla zespołu do nabijania statystyki punktów w cyrkowy sposób? Przecież to są dwie zupełnie nieporównywalne kwestie.

        (3)
        • Array ( )

          to był punkt pod dyskusję powyżej cyt” „Pamiętasz co powiedział Phil Jackson? Pewnych rekordów nie wypada pobijać. A Bam porównujący się do Kobe to już absolutny szczyt odjazdu.”
          podkreślę, że pewnych rekordów nie wypada… „nie wypada”

          (0)
  17. Array ( )
    Premeditatio_Malorum 11 marca, 2026 at 19:52
    Odpowiedz

    Bardzo dobry wpis. Bam Adebayo ma dużo zajawki, której brakuje zawodnikom. Faule na nim to nie było szukanie paznokcia, jak u SGA czy Hardena z minionej dekady.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Hejterskie czasy. Malutcy uważają, że mogą umniejszać wielkim, tylko po co? Rekord to rekord, zapraszamy do pobijania, droga wolna.

    (8)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    BRAWO BAM! W sobote na amatorce bylem na linii 15 razy, w zasadzie co akcja lapalem faul i wolne. 11 trafionych 😛
    Gdyby tylko taktycznie to ogarnac granie na mnie tez bym pociagnal.

    (2)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajna ta kompilacja. Ale co facet będzie dzisiaj obolały to mu współczuję.
    Z okazji tego rekordu wysłałem koledze gifa gdzie na rysunku mały BamBam używa swojego taty (Barneya) jak maczugi. Nie zatrybił. Okazuje się że ziomeczki urodzone po 2000 mogą nie znać Flintstonów. : )

    (3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzadko zgadzam się z adminem ale ma tym razem rację. Najpierw idźcie na salę i trafcie tyle osobistych na takim procencie jak Bam. Jak Wam już nie wyjdzie to pomyślcie ze gość jeszcze biegał cztery kwarty, zbierał, byl ostro faluowany. A potem opowiadajcie bajki ze to chooyowy wynik i w ogóle lipa.

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Ale tu nie chodzi o to, że łatwo jest trafić te osobiste tylko, że cała drużyna na siłę pompowała te statystyki, żeby ten rekord zdobył. Występ wielki, ale od połowy czwartej kwarty to już była żenada i antyreklama koszykówki…

      (7)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    To admin popłynąłeś 😂 nieładnie tak cisnąć po ludziach, zwłaszcza jak się ostatnio pisało co nieco o hejcie i obrażaniu innych.

    Każdy może mieć swoje zdanie na temat wyczynu Adebayo. Dla mnie osobiście patrząc na okoliczności te jego 83 punkty dziś stoją niżej w hierarchii wyczynów niż 81 Kobego i 73 Luki z meczu z Hawks.

    Tylko czekać, aż w jakimś meczu rzuci teraz 84 Shai, w tym 50 osobistych albo… nie wiem, ooo Kyle Kuzma!

    (8)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    I bardzo dobrze, że on to zrobił a nie jakaś prima donna ligi. Bam to ucieleśnienie etosu pracy, zawodnik od lat związany z jedną organizacja i ekstremalnie lojalny wobec niej. Zawsze świetnie przygotowany fizycznie i ciągle rozwijający swój warsztat koszykarski. Harujacy prawie zawsze dla drużyny, nie dla liczb indywidualnych. Spokojny i wyważony typ, robiący swoje, wzór dla młodych zawodników. Fajnie, że chociaż raz dane mu jest pokazać kim mógłby być w lidze gdyby forsował mecze i grał samolubnie. Dla mnie kozak. A odnośnie wolnych spróbuj rzucic 37/43 (nie pamiętam dokładnych liczb) na takim zmęczeniu, bez drżącej ręki…

    (5)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzuty wolne czy nie, też ten rzut musiał wywalczyć. Nie floppował jak SGA czy Lebron. Po prostu grał fizycznie i zgarniał gwizdki. Szkoda tylko trochę, że w meczu było ukazane wszystko co jest „nie tak” z dzisiejszym NBA.

    (4)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak się krytykuje i wyśmiewa kmiotków enbiejowskich to cacy.
    Ale jak się krytykuje i wyśmiewa ciemnych kmiotków wyborczych to bardzo be.
    Ciekawe myślenie …
    Kolego Gajewski, gratuluję przenikliwości intelektualnej !
    Chciałbym zwrócić uwagę wielkich geniuszów myślenia i fanów Karła czy Mencwela,
    że wyczyny słowne enbiejowskich głupków nie mają żadnych konsekwencji.
    Natomiast wyczyny wyborcze ciemnych kmiotków mają mocne
    przełożenie na funkcjonowanie naszego państwa.
    I na marginesie : niedawno trafiłem na przedsezonowy podcast samozwańczego
    geniusza enbiejowskiego, gdzie przedstawiał (w konsultacji z drugim geniuszem)
    swoje prognozy lokat zespołów na sezon 25/26.
    Po długim myśleniu i analizie wyszło im, że San Antonio będzie na 18 miejscu.

    (3)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Polityka…
      przepraszam, ale muszę się odnieść do komentarza kolegi.
      Dodaje do wymienionych przez kolegę kacyków gościa, który wyłudził kawalerkę od majciarza, wali nieżabkowe snusy na dziąsło od jakiegoś Nadstawnego, którego zatrudnił z ministerialną pensją, typa od uprawiania dynamicznej polityki międzynarodowej w apartamentach Muzeum IIWŚ, konfitury co współpracowała z CBŚP(niejaki Wielki Bu czeka na akt łaski, w innym razie powinien być chętny udzielić ciekawych informacji), pomocnika alfonsa i… zwykłego Naćpana.
      Zgadzam się z Tobą – wyczyny wyborcze ciemnych kmiotków rzutują na (nie)funkcjonowanie państwa, na relacje społeczne a ostatnio nawet na fundamentalne bezpieczeństwo… pozdrawiam

      (2)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    HOW and WHY? To był cyrk w najgorszym wydaniu, nie mam zielonego pojęcia jak można tym się zachwycać? 🤣
    Ta liga to żart obecnie, kwestią chwili będą podobne „wyczyny”. Kobe grał o zwycięstwo, zszedł wcześniej a jego kumple nie faulowali wygrywając plus 30 jak ci z Miami. 🤡
    Jak ktoś chce się brendzlować do tego to śmiało ale szczekać na tych co mają inne zdanie świadczy że osoby te nie dotknęły zawodowego sportu w jakimkolwiek stopniu. JUST SAYIN..❌
    Polecam przyjrzeć się reakcji Wambyego i co miał do powiedzenia. 👹 Choć znając życie sam kiedyś w tej szopce zapoda 80+ 🤷🏻‍♂️

    (4)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    „…..na kolejny wpis, dotyczący reszty meczów z poniedziałku i wtorku zapraszam pod wieczór.”
    Jest środek nocy a opisu brak.
    Jak żyć, Panie, jak żyć???

    (3)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Od 1989 oglądam NBA ale coraz mniej za dużo już tego cyrku all stara porażka a to szkoda słow niestety .

    (3)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jakby brak większości składu tłumaczył tę szopkę jaką Heat odstawiło w końcówce czwartej kwarty… To sławne Heat culture można schować między bajki ^^

    (6)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja jako Prawdziwy Polak i zgadzam się z B. i nie jednocześnie, do tego mam trzecie zdanie.
    Zgadzam się że indywidualnie – był to występ epokowy, historyczny. I nic z wyczynu odjąć nie można. Bam stworzył historię na naszych oczach.
    Nie zgadzam się z podejściem – że z tego powodu nie należy tego meczu hejtować – bo każdy kto widział ostatnie 10 min. zobaczy tam jak w soczewce wszystkie wady dzisiejszej NBA, które w wielu przypadkach (np. moim) powodują że nie mam takiej frajdy z oglądania całych spotkań. Postawa Wizz (tragedia), postawa Heat – czy w końcu sędziowie stworzyli bardzo brzydkie i nudne widowisko, które dawało wrażenie sztucznego pompowania rekordu. Pomimo tego że Bam walczył z potrojeniami, starał się i jak pisałem wyżej grał wybitne zawody.

    Finalnie moim zdaniem – to może być zwrot. Zarówno w postrzeganiu NBA przez kibiców jaki i w sposobie w jakim liga jest prowadzona. Mam nadzieję, że to będzie zwrot i kolejny rekord jaki zobaczymy zostanie odpowiednio uznany, już bez gwiazdek, kontrowersji i niepotrzebnego hejtu,

    (5)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin w poprzednim wpisie o Gortacie „Obiecuję, że nie będę więcej podważał niczyich zdolności percepcyjnych w komentarzach. Wybaczcie, mam w głowie obrazek, że piszę do ludzi na wysokim poziomie. Ludzi z zasadami, którzy doceniają autentyczność”.

    Admin dzień później: „Niech zamkną mordę zwłaszcza ci, którzy nigdy nie grali w kosza, ani nie uprawiali żadnego innego sportu”

    XD

    (21)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja szanuję występ Bama, totalnie. Ale taki wysyp jadu, jak w ww. wpisie, to sorry, ale ta strona wylatuje z mojego przeglądu sportowego. Zjedz, panie, snickersa i może więcej spacerów.

    (6)
    • Array ( )
      tell me why... 12 marca, 2026 at 09:54
      Odpowiedz

      nie wiem trochę skąd, ale na innym portalu jest masa trolli i ludzie siebie nawzajem wyzywają i prowokują (nie wszyscy, ale sporo), tu wydaje się, że tego nie ma, za to są spinki, prowokacje, wyzwiska, wyśmiewanie itd pomiędzy redaktorami a publiką (i nie że wymiana zdań opinii, tylko kategoryczne zabetonowanie z wyzwiskami lub pasywno-agresywne)…(jeden wpis sugerował jako cel ruch na stronie, inni, że twarde i odmienne stanowiska/poglądy)…. cokolwiek jest powodem, efekt widać…. po cóż tak? czy to nie strona o zabawie… o sporcie? przypomina to wieczne na siłę spory dla $$$ w tv i socjalach… Chuck-Shaq, Steven A – Shanon, Shanon – Skip, Skip – Stven, A, Colin Cow, Max K, Nick, Kendrick… w skrócie wychodzi, że na siłę i sztuczne kłótnie, bo się klika i na siłę w sprzeczności i opozycji, żeby coś się zawsze tliło i było kontrowersyjnie… po co to?

      (4)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    dlaczego, zamiast wpisu o zawodniku, meczu, to powstał wpis – przepychanka (jak już bardzo korciło, czy chęć obrony to może osobny wpis, bo tak to w komentarzach a i wpisie, mało o tym meczy i o BamBamie)…. a szkoda

    (8)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Cóż każdy rekord strzelecki był pompowany, ten na 100 punktów WIlta również, zawodnicy szybko faulowali by Szczudło mógł szybciej rzucić, to samo w przypadku Admirała, Kobego i oczywiście teraz Bama, którego osobiście bardzo cenię. Problem wynika chyba z tego, że rekord Kobego pobił zawodnik, który nigdy nie był wybitnym strzelcem, a jego walory to twarda gra w obronie i wszechstronność. Gdyby to był Shai czy Dokic nie byłoby problemu, a tak mamy jakieś dziwne poczucie, że coś jest nie tak, że zawodnik który ma średnie sezonu około 20 punktów, nagle bije rekordy super strzelców. Od razu myślę sobie ile rzuci Shai w meczu przeciw takim Wizards czy Sacramento kiedy cała drużyna będzie pracowała by mu pomóc w pobiciu rekord – 120 punktów, 150? Te wyniki po 300 punktów w meczu to jednak jest przesada. Tak samo jak irytujące są te zmiany zdania Admina, który kilkukrotnie pisał o słabej ofensywie Bama, a teraz nie widzi niczego dziwnego, że ten słaby ofensywnie zawodnik rzuca 83 punkty. Trochę konsekwencji by się jednak przydało.

    (16)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Akurat Piotrek Zarychta bardzo dobrze to ujął.
    Jedyne czym się Bam zapisał w nba to ten wynik. A po czasie i tak pewnie mało kto będzie o tym mówił.
    Nie ten poziom na takie wyczyny.

    (7)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepsze jest, że Bam mógłby w takim stylu rzucać po 40 w każdym meczu i jeszcze pewnie nie raz zbliżyć się do rekordu. Podejrzewam, że z pozwoleniem trenera to znalazłoby się 5-10 graczy obecnie, którzy pobiliby ten rekord. Wyobrażam sobie jak SGA dostaje takie pozwolenie…
    Właśnie dlatego tak się nie bije rekordów. Dlatego Klay nie wyszedł na 4q. Dlatego Kobe nie wyszedł na 4q jak miał 62. Jak się prześledzi wszystkie +-70 (poza Bookerem) to zawsze była to gra do końca a nie blowouty.
    Takie nie pisane prawo jak odpuszczenie ostatniej akcji w wygranym meczu.

    (0)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    Że ludziom nie wstyd na X pod własnym nazwiskiem takie głupoty pierdolić. Będą im potem dzieci w szkole prześladować

    (0)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin z rigczem. Większość komentujących nie jest w stanie rzucić 83 pkt w NBA2K. Nie wspominając ze kiedy Ci idzie, masz szanse na rekord to glupi tylko by nie spróbował. A dla wszystkich ślepych wyznawców kobego to bryant byłby pierwszy zeby pogratulować i wyśmiałby coś takiego jak „nie rzucę 81 punktów z szacunku dla kobasa”

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu