Przewidywania dotyczące NBA Play-In | odpowiadam na pytania Czytelników

Witam serdecznie, minionej w nocy meczów NBA (oczywiście) nie było. Za to dziś czekają nas pierwsze pojedynki turnieju play-in. Charlotte Hornets podejmą u siebie Miami Heat, w meczu, którego przegrany zakończy swój sezon. Phoenix Suns zaś zmierzą się z Portland Trail Blazers o wejście do playoffs z siódmego miejsca i potyczkę z San Antonio Spurs w pierwszej rundzie.
No i cóż, zdrowsze kompetencyjnie wydają się zespoły Charlotte i Portland. Ci pierwsi na pewno wykorzystają braki Miami na tablicach, a prędkie tempo podawane przez South Beach przyjmą z pocałowaniem rąsi. Postarają się też na pewno zamknąć „bully-ball” w wykonaniu m.in. Pelle Larssona (o ile wystąpi) czy Jaime Jaqueza w ramach drugiego składu i jeśli Heat nie siądzie piłka, może być kiepsko.
Portland z pewnością przeważać będzie warunkami fizycznymi i samo to ich premiuje, bo reszta atrybutów jest porównywalna. Niestety osłabienie Suns nadeszło w krytycznym momencie sezonu. W szczególności panowie Brooks i Green nie zdążyli się spasować ze sobą i nie współgrają. Sprawdzam… oni rozegrali ze sobą w barwach Słońc raptem 160 minut w całym sezonie i odnoszę wrażenie, że zamiast wspierać, wzajemnie się znoszą.
Tym niemniej, to tylko jeden, pojedynczy mecz, więc wszystko zdarzyć się może, a ewentualnego zaskoczenia taktycznego, przy raz osiągniętej przewadze, może nie być czasu skontrować, rozumiecie co mam na myśli.
Może się na przykład okazać, że grający na faul Devin Booker zaraz „usunie” z placu Toumaniego Camarę, obrona będzie się musiała wycofać, spasować z natarczywością, a Donovan Clingan nie będzie miał w ogóle czego zbierać. W każdym razie, Portland ma więcej argumentów i trochę się dziwię, że bukmacherzy faworyzują Słońca, dając im aż cztery punkty wyjściowej przewagi. Poniżej moja propozycja kuponu złożonego z dwóch zdarzeń:
Brandon Miller przynajmniej 5 zbiórek vs MIA
Druga linia obrony to długi jak tyczka Brandon, na którego zbiórki mocno liczę. Panowie środkowi, ktokolwiek będzie na placu, będą musieli się zaangażować na szczycie parkietu, bo stamtąd raził będzie albo Bam Adebayo, albo rozpędu nabierać będą po zasłonie ball-handlers i trzeba to będzie zatrzymać. W niedawnym pojedynku Miller uzyskał 13 zbiórek, co bardzo zapadło mi w pamięć i uważam, że strukturalnie powinno być powtarzane przez ekipę Charlesa Lee.
Żeby to uzasadnić liczbami: Miller zgarnął minimum pięć zbiórek w siedmiu z dziewięciu meczów przeciwko ekipom, które dopuszczają duży wolumen catch & shoot oraz grają prędkie tempo. A jeśli odrzucić blowouts i kontuzję, będzie to 7/7. W dalsze szczegóły nie wchodzę.
Devin Booker przynajmniej 25 punktów vs POR
Blazers zatrudniają pierwszorzędnych stoperów, ale poza tym przy niespecjalnie mają chyba warunki, aby Bookera podwajać. Do tego potrzebny jest super mobilny center, a tego im brak. Tym niemniej, Blazers w ostatnich tygodniach bardzo fajnie pracowali w obronie wycinając siekierą wszelkie catch and shoot, wpędzając rywali w „nieopłacalny” półdystans, z centrem w drop coverage. To premiuje Bookera, bo mid-range to właśnie jego gra, a Mark Williams powinien być ekstra aktywny rolując w kierunku kosza i zajmując uwagę help defense.
Czekam na wysokiego (takiego super wysokiego) pick and rolla z Devinem na piłce, po którego na pewno, albo przynajmniej „powinni” sięgnąć Suns. Stąd ich przewaga u buków jak mniemam, w tym względzie Blazers ekipie Słońc „siedzą”. Lubię trenera Jordana Otta, uważam go za fachowca, a Booker winien tej nocy być naprawdę mocny. 25+ punktów robił w jedenastu spośród 13 ostatnich meczów przeciwko topce obrony „catch and shoot” w lidze.
A zatem, zakład możecie złożyć po uprzedniej rejestracji u naszego partnera BETTERS, czyniąc to sprzyjacie GWBA. Powodzenia tym, którzy idą za mną:
https://www.betters.pl/gwba
No i dobrze, przejdźmy teraz do obiecanej wczoraj sesji pytań i odpowiedzi. Dodam jeszcze tylko może, że Patronami odcinka są Voytkab oraz Bigos 99, szacunek, dziękuję za wsparcie.
Q: Czy Aaron Gordon w ekipie Denver to taki poniekąd Horace Grant? Czy Ginobili?
Porównanie z Ginobilim moim zdaniem nietrafione zupełnie, nie wiem o co chodziło. Horace Grant poniekąd, jako człowiek łączący defensywnie pierwszą i drugą linię, prototyp oszukanego centra. Horace, jeśli pamiętasz, mimo dużej wady wzroku palił siatę rzutami z dalekiego półdystansu, był twardy na tablicach, tak samo jak dzisiejszy Gordon, w razie potrzeby przejmował krycie centrów rywali i się z nimi ścierał.
Gordon ma przyzwoity rzut ze stacjonarnej trójki, chyba jednak więcej wokół siebie widzi (rozwinął się przy Jokerze) oraz jest nieporównywalnie lepszym / większym atletą. Na pewno bez Gordona, w przypadku jego kontuzji, urazu, niedostępności, osłabienia, Denver może składać karty, z ich aspiracji mistrzowskich nic nie zostaje. AG to kluczowa postać dla sukcesów drużynowych Nuggets, równie ważna co Jamal Murray.

Q: czy Bron zagra z drugim synem? Czy zagrają we trójkę? Rozumiem, że dla większości klubów to finansowa i marketingowa gratka, sportowo mniej, ale czy chciałbyś, żeby zagrali?
Bardzo nie chciałbym aby tego rodzaju sytuacja miała miejsce. Kompetencje, budowanie zdrowych zespołów, w których każdy ma swą rolę, przestrzeń, zadanie do wypełnienia, w którym zawodnicy wzajemnie się wzmacniają, współpracują, dogadują – to jest mój ideał klubu NBA, a nie narracje, bajki dla dzieci. Nie skupiska największych indywidualnie talentów, jakie można było ściągnąć, wrzucanie ich do jednego basenu i podtapianie, a następnie obserwowanie kto wypłynie.
LeBron bardzo mocno naciąga już cierpliwość największych nawet zwolenników. To symbol długowieczności, kasie też nie odpuści, bo to biznesmen, ale litości, są granice. Ty chciałbyś trzech Jamesów w zespole? Giannis gra z dwoma braćmi, przy czym owi bracia nie specjalnie moim zdaniem nadają się do zorganizowanej koszykówki.
Q: Jaka przyszłość dla nowych Vegas i Sonics ?
Jeśli do tego rozwiązania dojdzie, normalnie. Zobaczymy najpewniej expansion draft, w którym trzydzieści klubów NBA będzie mogła „zastrzec” ośmiu graczy w swoim składzie, a spośród reszty nowo powstałe organizacje będą mogły wybrać po jednym. Nie zdziwiłbym się, gdyby dostępni byli tacy gracze jak:
PG: Dennis Schroder / Jose Alvarado / Jordan Poole
SG: Quentin Grimes / Brandon Williams / Gradey Dick
SF: Kevin Huerter / Josh Okogie
PF: Harrison Barnes / Santi Aldama / Jeremy Sochan
C: Day’Ron Sharpe / Josh Landale
Zaręczam, że z ogarniętym pionem kadrowym oraz wprowadzonymi już rozwiązaniami dotyczącymi przeciwdziałania tankowaniu, oba kluby nie byłyby na straconej pozycji. Z okolic Seattle pochodzi cała masa graczy, klub Supersonics ma fantastyczną historię i myślę, że podobnie jak Las Vegas, do obu miejsc chętnie ściągaliby free-agenci. Wszystko w rękach kompetentnych menedżerów.
Q: Draymond Green, co z nim według Admina. Czy w ostatnim roku ma grać i emerytura, czy poszuka kontraktu jako zawodnik (dla kasy i pasji), czy GSW powinno oczyścić budżet, a tankujący chętnie Greena przygarną na jeden rok…. ma swoje firmy, podcast, czy dla niego raczej coś wokół NBA, np. komentowanie. Czy szeroko rozumiany sztab choćby GSW, a może centralnie asystent trenerski??
Kariera sportowa Draymonda Greena zmierza do rychłego końca. Ostatnim razem rookie Maxime Raynaud powiedział: „weźcie go, ej patrz, plecak Curry’ego za mną chodzi” na co ten z frustracji odepchnął go ramieniem. Green klei obronę jak może, ale jego kadencja już się kończy. Warriors się kończą. Upierają się na grę Stepha bez piłki, próbują go uwalniać do gry, ale to wszystko jest już tak bardzo przewidywalne, że stanowi jedynie namiastkę wielkich Warriors sprzed lat.
Odkąd kontuzji uległ Jimmy Butler, nie ma komu atakować obręczy, może za wyjątkiem Gui Santosa i niekiedy Meltona (choć ten bardzo zjechał z formą). KP w obronie bardzo źle, Podziemski nie daje punktów, Green jak nie ma piłki do rozegrania, to jest brak jakiegokolwiek wkładu w ataku. To będzie przykry koniec ery Steve’a Kerra, to jego ostatni sezon kontraktu, prawda? Chyba tak.
Co dalej z Draymondem? Na pewno nie sztab szkoleniowy, on się do tego nie nadaje, absolutnie. Jako „gadająca głowa” tak, bo on basket dobrze rozumie. Pewnie znajdzie posadę w dużej stacji.
Q: dla Admina i dla was, finały marzeń: wschodu, zachodu, ligi?
Przy obecnej tabeli pole jest ograniczone. Ja chciałbym tych „cudownie nieogarniętych” Knicks oglądać w finale, choć to mało prawdopodobne. Z bardziej prawdopodobnych to Thunder vs Nuggets, Celtics vs …. nie wiem na razie jak podejść do Cavs, którzy „powinni” awansować do finałów konferencji. Zobaczymy wkrótce. O ile zdrowie dopisze kluczowym postaciom, myślę, że mistrzem zostanie ekipa z lewej części mapy NBA.
Q: Jak to jest z Tobiasem Harrisem? Opinie, że kontrakt przepłacony, a z nim w składzie Philadelphia była wysoko. Teraz w Detroit, nawet bez Cunninghama sobie radzą. Czy nie ma istotnego wpływu na grę zespołu, w którym aktualnie gra?
Tobias Harris to kompetentny, twardy zawodnik, który ma walory łączące. Ego nim nie steruje, zawsze gra pod zespół. To przede wszystkim dobra morda, dobry charakter, duch zespołu. Nie znam nikogo, kto na przestrzeni lat powiedziałby o nim złe słowo. Pamiętasz duet Bobi & Tobi?
Q: Czy ewentualny nabywca Giannisa musi również zatrudnić jego niebywale utalentowanych braci? Jak to się stało, że przeszliśmy do porządku dziennego z takim przejawem nepotyzmu? Tak, wiem, że jest jeszcze Bronny, ale on się przynajmniej stara, a tamci to dajcie spokój.
Milwaukee Bucks to nie jest kompetentnie zarządza organizacja, pisałem o tym wczoraj przy okazji zwolnienia Doca Riversa. Chcieli za wszelką cenę zadowolić Giannisa, mają w składzie jego braci. Cała drużyna to zbieranina wątpliwych charakterologicznie postaci.
Q: Żurek czy biały barszcz, flaki czy fasolka po bretońsku, pierogi ruskie czy z kapustą?
Żurek, fasolka, ruskie, a u Ciebie jak?
Q: Który zawodnik okazał się pozytywnym zaskoczeniem? Który gracz okazał się największym rozczarowaniem?
Pozytywny: Nickeil Alexander Walker i uzdrowiona kompetencyjnie Atlanta po transferze Trae’a Younga. Negatywny: niech będzie Joel Embiid, mam podejrzenie, że ten facet bardzo źle się prowadzi w życiu prywatnym, jest leniwy i zwyczajnie głupi. Jego niedostępność czy obniżenie formy w okolicach playoffs to nie jest dzieło przypadku choć zapalenia ślepej kiszki się raczej nie wybiera. Pozdrawiam tych, którzy nadal wierzą w proces.

Q: Kto jest lepszy Brony James czy Sochan? XD
Lepszy, ale w czym? Robienie list najlepszych, lepszych, gorszych, jest głupie z założenia. Sochan z racji warunków na znacznie większy potencjał niż Bronny. Może spełniać więcej funkcji na placu. Jeśli ogarnie zdrowie i nabierze powtarzalności zza łuku, może nas jeszcze bawić w NBA. Jego pozostanie w lidze szacuję na 50/50.
Q: Co muszą zrobić Lakers (co się musi wydarzyć w meczu) żeby wygrali choć jeden mecz w serii z Rockets bez Luki i Austina?
Myślę, że nie muszą wcale tak wiele robić. Rockets nie potrafią rzucać z dystansu, więc samą partyzantką Lakers winni ugrać jeden mecz.
Q: Czy Boston nie jest/nie był zbyt „hypowany” na wschodzie? W poprzednim roku nie przeszli w playoffach NYK dysponując obiektywnie lepszym składem niż w tym roku. Ponadto w tym sezonie regularnym wygrali z Pistons i Knicks tylko po jednym razie. Oczywiście sezon regularny to nie wszystko, ale jednak coś ukazuje. Uważam, że w obecnej drabince, przy pełnym zdrowiu pozostałych zespołów, ich maks to druga runda.
Czyli zakładasz, że Knicks zbiją Boston w drugiej rundzie. Knicks pod względem czystego talentu jednostek (oraz warunków fizycznych) biją Boston. Celtics są natomiast sprawniejsi organizacyjnie szybsi, bardziej zgrani. Jeśli obie strony wykorzystałyby pełnię swych możliwości, Knicks wygrywają. Co do tego mam jednak wątpliwości.
Uważam, że Karl Anthony Towns wychodzący w ataku na szczyt, gra „basket życia” w ostatnich 4-5 meczach, ale czy starczy mu zaangażowania, konsekwencji, cierpliwości…. przekonamy się. On musi sobie lepiej radzić z podwojeniami. Celtics vs Knicks to może być najfajniejsza seria, jaką dostaniemy we wschodniej konferencji!

Dziękuję za uwagę, dobrego dnia wszystkim! Jeśli macie więcej pytań, zapraszam do ich zadawania.











Żurek, fasolka, z kapustą.
Żurek, żurek, żurek
Jeśli play-off ułożą się tak, jak Admin przewiduje, stawiam:
WEST
Oklahoma City Thunder 4 :1 Los Angeles Clippers
Los Angeles Lakers 1:4 Houston Rockets
San Antonio Spurs 4:0 Portland Trail Blazers
Denver Nuggets 4:3 Minnesota Timberwolves
EAST
Detroit Pistons 4:3 Charlotte Hornets
Cleveland Cavaliers 4:2 Toronto Raptors
Boston Celtics 4:1 Philadelphia 76ers
New York Knicks 4:3 Atlanta Hawks
OKC dostaną pierwszą kłodę dopiero w finale konferencji zatem, łatwo houston rozjadą.
mecze Denver vs Spurs to bedzie poezja 🙂
co do wschodu to obstawiałbym Detroit ogrywa w 7 meczach Cavs a drugiej drabince Boston rozjeżdza NYK
czyli finał konferencji OKC vs DENVER/SPURS oraz DET vs BOSTON
Ja mam pytanie Panie Bartku następujące – książkę o jakim obecnie grającym zawodniku NBA chętnie byś Pan przeczytał? Można wymienić kilku graczy.
Ja najchętniej przeczytałbym o Kałaju Leonardzie. Byłyby pewnie poruszone następujące historie: trudne dzieciństwo w tym śmierć ojca, prawdziwe powody odejścia z drużyny Spurs, anegdotki z Popovichem, liczne kontuzje.
A drugą książkę to może z… hmmm… Jamesem Hardenem czyli zabawa, panienki, marzenia o mistrzowskim pierścieniu
Najchętniej poczytałbym coś zdecydowanie nie związane z koszykówką, a jeśli już koniecznie musi być koszykówka to pamiętniki trenerów. To jest rola, która mnie kręci obecnie.
Odnośnie Bronnego i braci Giannisa, to pokazuje jedynie, że układy są, były i będą. W życiu trzeba mieć szczęście, nawet w sporcie. Gortat i inni sportowcy często to powtarzają, że poza swoją formą sportową, musieli mieć trochę szczęści żeby znaleźć się tam gdzie byli.
Oj dużo jest graczy, którzy wydają się, że powinni zejść ze sceny ale jednak cały czas grają. Mnie to nie zdziwi jak Bryce zagra z ojcem.
Nie znam nikogo, kto na przestrzeni lat powiedziałby o nim złe słowo.
Ty wielokrotnie o nim pisales, ze przeplacony, nic nie wnosi itd.
Zgadza się! Ja pamiętam jak admin nazwał go „przepłacony gamoń”.
Chodziło mi o graczy czy trenerów 🙂 ja miałem do niego szereg zarzutów na przestrzeni lat w ocenie konkretnych występów. Przede wszystkim: pasywność łamane na lenistwo. To były jednak trudniejsze czasy miał kontrakt a zespół grał w sumie o nic.
Wracając do ostatnich rozważań odnośnie draftu, to poszedłbym dalej – gwarantowane miejsce w play-off dla drużyn 1-4, drużyny 5-12 grają play-in 5-12, 6-11, 7-10 i 8-9 i dalej odpowiednio z drabinki. Draft odpowiednio 30-22 drużyny 1-4 z konferencji, następnie 21-16 tankowce i miejsca 15-1 dla drużyn z play-in. Odechciałoby się tankowania w chwilę.
A co do przypadków trzech Antetokounmpo czy innych James’ów, wróciłbym do 12 graczy meczowych i 3 na liście „kontuzjowanych”. Load management załatwiłby powrót do dawnych zasad – jeśli zawodnik nie gra, to musi znaleźć się na liście „kontuzjowanych”, ale wtedy trafia tam na minimum bodajże 3, czy 4 mecze.
Jaką książkę byś polecił Bartek? Czuję potrzebę przeczytania wielkiej książki, ostatnio były same lżejsze pozycje, teraz czytam całkiem ciekawą książkę, ale nie zaliczę jej raczej do wielkich dzieł, a przeczytałbym coś co zapamiętam, co wywrze na mnie wpływ. Pozdro
Mistrz i Małgorzata
Nieznośna lekkość bytu – Milan Kundera, Czechosłowacja
Dzięki, tytuł znany, ale nie miałem jeszcze okazji przeczytać. Może teraz jest na to czas.
Nie wiem kiedy miałeś do czynienia z komiksami ale jeśli nie to polecam, jest wiele dzieł które wryją się w pamięć na zawsze i to zupełnie inaczej niż książki. Na przykład: Prosto z piekła, Strażnicy, Kaznodzieja, V jak Vendetta, Parker czy Blast. Siedzę w nich od ponad 10 lat i jestem w stanie coś polecić z każdego gatunku. Chyba ze ktoś zatrzymał się na jakichś Spider-manach generycznych i ma zamkniętą głowę to wtedy generalnie jest się człowiekiem niewartym dyskusji.
To ja ci polecę.
Potęga teraźniejszości – Eckhart Tolle
Pozdrawiam
Nie znam, ale to jest spreparowana wiedza, prawda?
Nie lepiej przeczytać i później ocenić? Po co szufladkować z góry? Mogę Ci tylko powiedzieć że nie będzie to czas zmarnowany…
Dzięki! dodana do listy.
Aaron jako Horace i Manu, chodziło o rola 3 gracz, 3 opcja w Denver, gość którego potrzeba i widać brak, a Horace bardziej, co wypunktowałeś … też charakterystyka, styl