NBA playoffs: New York Knicks grają bajkę | Victor Wembanyama ogarnięty

31

Witam we wtorkowy, deszczowy, senny dzień. Jak się macie? Znam takich, którzy narzekają na niepogodę. Słońce zaszło, cały dzień jest szaro, wilgotno, do tego ślisko na drodze, więc kierowcy znów nie umieją jeździć, a korki są jeszcze większe niż zazwyczaj. W kosza na dworze nie pograsz, no i spać się chce, bo ciśnienie leci, a wraz z nim wydajność pracy. Jednym to nie przeszkadza, innym wręcz przeciwnie. 

Na szczęście są też plusy, jak to w życiu: deszcz oznacza lepszą jakość powietrza, nasycenie, absorpcję tlenu. Roślinność znów wstaje, bo dostało pić, urodzaj plonów będzie, warzywa i owoce bardziej soczyste, no i mniejsze zagrożenie pożarem w lasach. Jak tak na to spojrzeć, to w sumie dobrze, że kropi. 

Co nie zmienia faktu, że są takie chwile w życiu, że się traci entuzjazm. Do ludzi, do rzeczy, do czynności, nawet tych, które do tej pory sprawiały radość. Smutno się robi zwłaszcza jak się patrzy dookoła, na bylejakość. Na tępych ludzi, i nie to, że się nawet urodzili tępi, ale na pewnym etapie życia postanowili mózg wyłączyć i tępotę wybrali, bo tak im łatwiej. A ponieważ tępiejemy w zastraszającym tempie, tępota staje się naszym znakiem rozpoznawczym, naszą wizytówką. Do tępych ludzi masowo adresuje się produkty, usługi, treści, jeszcze bardziej zresztą otępiające, wprawiające w błogi, bezrefleksyjny nastrój.

Note to self: nie bądź tępakiem, włącz myślenie, bądź uczciwy, sprawiedliwy, w miarę możliwości obiektywny. Bądź kompetentny i wykonuj swoją robotę. Nawet gdy się nie chce, nawet jeśli czujesz, że to „przegrane”, że nie trafiasz i bez sensu. Jest taki fajny zwrot po angielsku. SOLDIER ON! Nie łam się i „żołnierzuj”, a wszystko będzie dobrze! 

A więc proszę. Orlando Magic po zwolnieniu Jamahla Mosleya, planują na stanowisku głównego szkoleniowca zakontraktować Billy’ego Donovana. Trwają rozmowy. W sieci wymieniane jest także nazwisko Toma Thibodeau. Obaj panowie są dobrze znani kibicom NBA. 

Dallas Mavericks oficjalnie zatrudnili Masai Ujiri jako szefa swych kadr. 55-letni Ujiri ma piętnastoletnie doświadczenie w zarządzaniu pionem kadrowym. Rozpoczynał w Denver Nuggets, a następnie przez ponad dekadę pracował jako „prezydent” Toronto Raptors. Jego największym osiągnięciem jest oczywiście tytuł mistrzowski wywalczony w 2019 roku. W zespole Raptors występowali wówczas: Kyle Lowry, Fred VanVleet, Danny Green, Norman Powell, Kawhi Leonard, OG Anunoby, Pascal Siakam, Serge Ibaka, Marc Gasol. 

W nocy odbyły się dwa mecze rozpoczynające drugą rundę NBA playoffs 2026. Już za chwilę pokrótce napiszę co się w nich wydarzyło, a Wy napiszcie proszę w komentarzu czy dobrze napisałem, czy nie za krótko albo nie za długo. Bardzo proszę o opinię zwłaszcza tych, którzy meczów NBA nie oglądają od lat dziewięćdziesiątych, bo „liga zeszła na psy” oraz tych, którzy nigdy nie wpłacili nawet pięciu złotych na GWBA. Oczywiście wszelkie porady natury egzystencjalnej także chętnie przyjmę, zwłaszcza od dwudziestolatków. Jesteście super, dzięki! 

Knicks 137 Sixers 98 [1-0]

Jalen Brunson zdobywcą 35 punktów przy 12/18 z gry. Sixers nie potrafili obronić się przed jego atakiem w pick and rollu. Joel Embiid kompletnie nie wyrabiał na nogach, a na dodatek kapitanowi miejscowych, siedziało dosłownie wszystko. Rzuty siadały, choćby i na dwa razy. 

Jestem też szczerze zdziwiony jak skuteczne pozostają nowojorskie „flex actions”. Przecież to jest przedpotopowy basket jeszcze, prosty, bazowy, znany od dawna. Tymczasem OG Anunoby (18 punktów 7/8 z gry) z Brunsonem podsłaniający się wzajemnie w narożniku, z Townsem wysoko z piłką, mordują w ten sposób kolejnego rywala. Coś pięknego! Proste rozwiązania zawsze są najlepsze!

Podobała mi się także aktywność Mikala Bridgesa, który najlepiej w zespole NYK pracuje bez piłki. Mikal dysponował potężną przewagę zasięgu nad Maxeyem, a każde ścięcie i ruch generowało pozycję rzutową albo odwracało uwagę obrony. 

Reszta to element świeżości, energii płynącej z trybun, sprawności i talentu chłopaków. Zbili wizytującą Philadephię na kwaśne jabłko, nie pozostawili złudzeń rywalom. Sixers dopiero co zakończyli Boston w siedmiu meczach, zwłaszcza Embiid miał ciężkie nogi. 

Maxeya krył Bridges. Embiida Towns. Pick and rolla witali drop coverage, bądź przejęciem krycia. Innym razem podwajali, ale oglądając w nocy zależności (tzn. triggera kiedy podwajali) nie odkryłem. Kameruńczyk mimo kiepskiej kondycji to wciąż najpotężniejsza broń Philly. Ustawienie gości przy Joelu umiejscowionym na low post nie jest przypadkowe. Maxey -> George -> Edgecombe grają odpowiednio najbliżej, tzw. one-two-three passes away. Kelly Oubre ścina wzdłuż linii końcowej, co zresztą parę razy udało się 76ers wykorzystać. 

Knicks przysypali rywali lawiną punktów, ale pamiętajmy co się działo na początku. Towns prędkie dwa faule, Mitchell Robinson celowo faulowany (Hack-a-Mitch) przez Sixers, aby przerwać, zniweczyć rytm gospodarzy. 

Największą niespodziankę playoffs po stronie NYK, oprócz gry przez wysoko umiejscowionego Townsa (6 asyst 3 trójki!), jest właśnie Anunoby. OG także gra z piłką na szczycie parkietu. Jego pick and roll z Robinsonem się sprawdza. Widząc, że rywal idzie pod zasłoną, leci trója, lob albo re-screen i atak kosza. Nagle pootwierały się kolejne opcje w ekipie Mike’a Browna i aż chciałoby się zapytać, dlaczego tak późno? Oczywiście łatwo jest grać, gdy wszystko wychodzi, a rzuty wpadają jak samosterujące pociski: 63.1% z gry 19/37 zza łuku, czyli 51.4%!!!

Druga połowa bez historii. To był klasyczny blowout, którego gratuluję Nowojorczykom oraz ich fanom. No dobrze, ale jaką odpowiedź dadzą Sixers, gdy skuteczność rzutowa wróci do średniej? 

Pierwsza połowa na pewno powinna należeć do Embiida, póki jest świeży. Kameruńczyk wywiera presję i zmusza obronę do niewygodnych decyzji. Z pewnością będzie rzucał lepiej niż 3/11 z gry, bo oddaje same wysokoprocentowe rzuty. Druga połowa to już Tyrese Maxey, jedna kluczowa rzecz, jaka miała miejsce to poniższa akcja:

  • doprowadzić do przejęcia krycia Maxeya przez Brunsona
  • wysoki pick and roll z Embiidem
  • naprzemienne ataki dwóch najsłabszych obrońców: Brunsona lub Townsa
  • celem jest zmęczyć obu, wyciągnąć spod obręczy

Dodam jeszcze imponującą obronę Bridgesa, na Maxeyu. Pięknie nawigował zasłony, siedział na rywalu. W 31 cząstkowych posiadaniach, Maxey z Bridgesem jako najbliższym obrońcą osiągnął… 0/2 z gry! Trzynaście punktów i dwie asysty Tyrese’a to jeden z najmarniejszych występów All-Stara od lat. Tak, to był perfekcyjny mecz New York Knicks! 

Wolves 104 Spurs 102 [1-0]

Victor Wembanyama autorem 11 punktów 15 zbiórek 12 bloków i 5 asyst. W fizycznej batalii Francuz bardzo zaimponował jako obrońca, pobił rekord bloków, choć niektóre można było potraktować jako faul czy błąd piłki opadającej. Kwestia dyskusyjna, poza dyskusją pozostaje natomiast wpływ Wemby’ego na obronę Spurs.

Zaliczył mnóstwo bloków, przy okazji zaliczył też parę nieodgwizdanych piłek opadających. To były wartościowe dla nas punkty, które chcielibyśmy dostać z powrotem [Chris Finch]

Anthony Edwards cudownie ozdrowiały! Miał być wyłączony przez parę tygodni, ale sztab medyczny NBA to nie polska kasa chorych. ANT wyszedł z ławki, na placu gry spędził 25 minut, zdobył 18 punktów przy 8/13 z gry, w tym 5/7 w decydującej czwartej kwarcie! O tym za chwilę. 

-> Wemby i Fox osiągnęli łącznie 0/12 zza łuku, co oznaczało, że furtka do zwycięstwa dla Wolves pozostawiono otwartą. Sześć strat Foxa również chluby mu nie przyniosło. 

-> Czy trener Mitch Johnson popełnił błąd nie biorąc przerwy na żądanie w ostatniej akcji? Nie sądzę. Akcja zakończyła się rzutem za trzy Juliana Champagnie (17 punktów 7 zbiórek 3/7 zza łuku) z otwartej pozycji, lepszej nie umieliby sobie wypracować. 

-> Stephon Castle wpadł w problem z przewinieniami, zdołał spędzić na boisku tylko 28 minut. Śmiem twierdzić, że obok Wemby’ego to kluczowy zawodnik dla mistrzowskich planów San Antonio. 

-> Fizyczność: 20-13 w punktach drugiej szansy dla Minnesoty. Wembanyama wypchnięty z dala od obręczy, ograniczony ofensywnie (5/17 z gry) spychany. 

I tu dochodzimy do kluczowego momentu spotkania. Czwarta kwarta. Trener Finch obniża skład, ściąga z parkietu Rudy’ego Goberta, który całe spotkanie „ogarniał” Wemby’ego w pojedynkę. Krycie przejął Julius Randle. Wyciągali giganta na obwód, możliwie daleko od piłki, od penetracji. Zmuszali do niekorzystnych przejęć krycia. Wreszcie, wysyłali ludzi, aby zastawiali mu drogę w obronie, aby nie mógł doskoczyć do bloku, zatrzymać wjazdu. Zastawiali gościa przed własną obręczą! Poniżej przykład (video):

 

W ataku Wolves wychodzili przed niego, bumpowali, podwajali, kładli dłonie na plecach. Wykorzystali swe fizyczne przewagi i odebrali Spurs przewagę parkietu! Duży props dla Fincha także za to, że gdy tylko Castle z pięcioma faulami wrócił na parkiet, momentalnie w niego jechali i niemal od razu wyautowali. 

Terrence Shannon Junior (16 punktów 5 zbiórek) pozostał pierwszą opcją ataku Minnesoty. Po świetnej końcówce serii z Denver trenerzy nie wyjęli mu piłki z rąk, bo jest nie tylko niesłychanie dynamiczny, ale także nie ma na niego scoutingu, wciąż stanowi niespodziankę. Ty spodziewałbyś się Edwardsa startującego z ławki? 

Na koniec jeszcze słowa pochwały dla Dylana Harpera (18 punktów 4 zbiórki 4 asysty). Niezwykle pewny w koźle, decyzyjność weterana, zero strat pomimo presji na piłkę po stronie Wilków. Penetracje, pewne rzuty. Spurs jeśli sięgną po tytuł, to już bez Foxa w składzie, zaś Harper i Castle to absolutna przyszłość tej organizacji. 

Patronami odcinka są Tomasz Pop, Toomek 93, Pep Guardiola, Szemryk oraz T Serafinowicz, dziękuję uprzejmie Panowie, dobrego wieczoru! B

1 komentarz

    • Array ( )
      Odpowiedz

      Dokładnie. We Wrocławiu przez chwilę ledwo pokropiło z wiatrem parę tygodni temu, ziemia kompletnie tego nie odczuła. Prawdziwego deszczu nie było już chyba ze dwa miesiące. Przyroda jeszcze jakoś daje radę, nie wiadomo jednak jak długo. Jeśli ktoś zwraca uwagę na takie rzeczy, to w głowie marsjańskie wizje zaczynają się pojawiać albo z afrykańskiej sawanny, ze sterczącymi kikutami bez liści…

      (11)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Gdyby u mnie zaczęło padać, ba! lać nawet to byłbym jednym z 10 najszczęśliwszych ludzi na ziemi. Tej ziemi! Myślę, że Lubelszczyzna też by się z deszczu ucieszyła i może las by się udało zgasić.
      No ale mieszczuchom nie dogodzisz, bo im deszczyk psuje humor.

      (9)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, na południu dziś było słonecznie…
    Ale to nie znaczy, że „żołnierzowanie” było za darmo 😉
    Pzdr!

    (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszę sie, ze piszesz o Harperze jako o kluczowym zawodniku, o którym kiedyś pisałeś, ze będzie pewnie na handel. Świetnie sie sprawdza w kluczowych momentach, nie pęka, można na niego liczyć, czego po raz kolejny nie można niestety powiedzieć o Foxie, ktory odpala – choc tez nieczęsto – wyłącznie w czwartych kwartach.

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      Pisałem przed sezonem że Fox na handel a harper to drugi cade. Za fałszywe oskarżenia Radek daje w papę

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Q&A: Czy na tzw. papierze Knicks to w tym momencie najbardziej kompetentna drużyna Wschodu do nawiązania walki z Thunder, jeżeli ci rzeczywiście będą bezkonkurencyjni na Zachodzie?

    (7)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      To, jaki w trakcie jednej serii potencjał Knicks uwolniła Atlanta, to jest coś niesamowitego. NY gra teraz kosmos. Po regularnym pisałem, że ze wschodu do finału wejdą Tłoki, po pierwszej rundzie (zawód Pistons), że NY jest jedyną szansą na w miarę ciekawą serię w finale, teraz uważam, że mogą realnie powalczyć o zwycięstwo, w każdym bądź razie szanse obstawiałbym 50/50 bez względu na rywala.

      (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartku, piękna analiza aż poszła wpłata 🙂
    Cześć z obserwacji podzielam, ale części się dowiaduje dzięki Tobie, propsy!

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Wymieniłeś mistrzowski skład Toronto 2019, a Jordan Lloyd to niby tylko patrzył jak piłka wpadała powoli do kosza? 😀

    (16)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      ten wstęp jest przykladem . powodem tego, dlaczego tu wchodzę od prawie 15 lat, nie musisz tego rozumieć
      się Adminowi nie dziwię, że się wkurza, bo ludzie naprawdę się zrobili bezczelni , i zidiocieli…

      (14)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Tylko pozornie ostatnio tacy się stali, część zawsze taka była. Mówi się np. że faceci są dziś zniewieściali, a za czasów tych śmiesznych białych peruk i mody na bladą cerę, niektórzy panicze, szlachcice i takie tam, na strojeniu się spędzali długie godziny. Tak samo zawsze była, jest i będzie (przerażająco) duża grupa ludzi, którymi można sterować jak marionetkami w teatrze kukiełkowym. Nie wyłączą tego, bo nie są tego świadomi. Przykładów z historii jest multum, najbardziej jaskrawe to te z wojnami, gdzie ludzie różnych wyznań od lat żyli w zgodzie, nierzadko przyjaźnili, aż nagle z dnia na dzień paru politykom dali sobie wmówić wrogość i nienawiść, choćby II światowa czy Bałkany (m.in. wielokulturowe niegdyś Sarajewo). Gdyby tak nie było, to nie byłoby tych wszystkich sztuczek socjotechnicznych w polityce czy marketingu, towary na półkach byłyby poustawiane przypadkowo, a jakiś produkt kosztowałby np. 16 zł, a nie 15,99… Inna sprawa, że social media, internet, tv i niektóre treści tam zamieszczane (absolutnie nie wszystkie), ten odsetek mogą raczej tylko powiększyć.

        (12)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem to koszmarny blad trwnera Suprs, ze nie wzial czasu w ostatniej akcji.
    Przez pierwsze 2-3 sekudny gracze Suprs staneli, bo sami oczekiwali czasu.
    Potem reszta akcji poszla na szybko, bez przygotowania i w chaosie. Na pewno mogli rzucic pewniejsza trojke.
    Ale przede wszystkim, przeciez oni nie potrzebowali trojki, przegrywali dwoma.
    Naprawde nie da sie na osiem sekund rozpisac dobra akcje na pewniejszy rzut za dwa?

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Odpowiedz

      wszystko się zgadza, ale Johnson nie mógł wiedzieć, że będzie odpalona trója
      proces decyzyjny:
      1. czy masz przygotowany stały fragment? przy konkretnym, dostępnym personelu?
      2. jeśli tak: czy masz pewnego closera?
      niestety ani Fox ani Wemby w tym spotkaniu nie byli pewni ofensywnie, ani trochę, a Castle’a już na placu nie było
      trener miał stawiać na rookie? to by dopiero zebrał krytykę
      zaufał graczom, moim zdaniem słusznie biorąc pod uwagę okoliczności, ale możemy się pięknie różnić 😀

      (14)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja chyba odnoszę wrażenie że sędziowanie na korzyść San Antonio by zmierzyli się z Oklahoma

    (-7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Q&A – co sądzisz o pomyśle żeby królem strzelców został zawodnik który rzuci najwięcej punktów w sezonie a nie ten z najwyższą średnią?

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      ciekawe podejście do tematu, czy sprawdzałeś czy to się pokrywa lub jak duże są rozbieżności? i w jakich sezonach miałoby to znaczenie?? np. czy bardziej teraz przy odpoczynku, sezonach z kontuzjami, że ktoś gra 50-65 spotkań ze średnią 32.0 a drugi gra 80-82 (bez liczenia) średnia 30.0 ale sumą przebija poprzednika ?

      w sumie ma to sens….

      wklepuje w llm gugla i rok temu
      sga 32.7 oraz 2484
      vs
      nr 2 – Gianis 30.4
      oraz Antek drugi 2177 jeśli patrzymy na sumę…. czyli różnice mogą być

      średnimi top 3
      sga 32.7, giannis 30.4, joker 29.6
      vs
      sumą top 3
      sga 2484, antek 2177, joker 2017 a wypadł Grek

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Brunson! Ależ to jest gość! Nawet jeśli ma te 188cm (nie wiem, komu miałoby zależeć na „wyciąganiu” jego wzrostu, bo gdyby miał 186cm to jeszcze większe propsy), to jego inteligencja boiskowa jest nie z tej Ziemi. Nie ważne pod kogo podchodzi, nie ważne, ile ma miejsca, to tak czyta grę, ruch przeciwnika, że jedyną niewiadomą jest celność. Cała reszta jest poza możliwościami przeciwnika, nawet jeśli mają czubek głowy ćwierć metra wyżej, nie wspominając o przełożeniu tego parametru na zasięg ramion.
    A jak w mecz wchodzą inni myślący gracze Knicks, to wychodzi sieczka. Czy do powtórzenia?
    NYK wydają się być na fali wznoszącej, po wyjściu z dołków personalnych i drużynowych, i z zapasem energii.
    Oj, będzie się działo.
    Oj, siedziało się po nocach.
    Go Knicks, Go!

    (8)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Jaram się również i kibicuje Knicks od kiedy ten gość tam przyszedł. Ma dobre głów, charakter Walczaka i nie ma gwiazdorzenia i nieco. Spoko zespół w NYK zrobił. Brunson b. dobry, chociaż czasem pałuje.

      (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakimś dziwnym trafem w polskim internecie koszykarskim nie zauważyłem żadnych wzmianek (oprócz Twojej Admin), że Wembiemu podarowano pare niesłuszych bloków, że dziwnie gwizdki nie działały. Ciekawym jest fakt, że jeśli zdarza się to: Luce, Nikoli lub Victorowi, to cisza jak makiem zasiał, natomiast 1-2 średniej jakości gwizdki na korzyść SGA tworzą wielkie larum w komentarzach polskich fachowców (kibiców).

    Chce zoabczyć finał konfy Wolves – Thunder, a po drugiej stronie małym finałem jest 76ers-Knicks, bo Pistons niechętnie tam zobaczę…

    (-13)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Piszesz 6 maja, od 5maja choćby na probasket cały osobny artykuł o tym a jest z min 5 podcastów które trzeba by przesłuchać niektóre ponad 2 godz… dziwny zarzut skoro 1 z brzegu portal pisze

      (12)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        nie no nie mam co robić w życiu tylko słuchać polskich podcastów o enbijej XD ok, probasket coś tam zarzucił – nie zauważyłem. głównie bazuję na mediach społecznościowych, fanpejach/grupkach, komentarzach pod postami etc.

        (-5)
        • Array ( )

          nie o to chodzi co masz w życiu robić, czy marnowanie czasu, to wiadomo i pełna zgoda, serio, jednak argument nie ma sensu, bo jest nie prawdziwy ich art. na głównej stoi wcześniej jak tu… więc nareacja wobec Wembg dobry SGA zły itd nie przejdzie, fakt jak się lubi zawodnika do się i kroki AI wybaczało, faule MJa, łowienie nogą Dirka i Stepha, prowokacje Dikembe czy gadki Rasheeda W, bias w komentarzu prawie zawsze będzie. piona

          (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wpis jak zawsze wartościowy, dzięki za Twój wysiłek. Jako fan NYK skaczę z radości i nie widzę co więcej może zrobić Philadelphia w tej serii aby przechylić ją na swoją korzyść. Wartość energetyczna ławki jest zdecydowanie po stronie Knicks. Kto wchodzi to w każdym kolejnym meczu potrafi zaskoczyć – alvarado, clarkson czy mcbride robią to co do nich należy, a Hart to szara eminencja pierwszego meczu. Pomimo problemów z faulami u wysokich graczy zamknęli Embiida, bo nawet Hukporti jest w odwodzie na kilka minut do zwykłej walki. Także spodziewam się 4:1 dla NYK

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    „…Akcja zakończyła się rzutem za trzy Juliana Champagnie (17 punktów 7 zbiórek 3/7 zza łuku) z otwartej pozycji, lepszej nie umieliby sobie wypracować. …” Czyżby? Przy 104-102 można próbować wjazdu pod kosz na remis albo 2+1 na zwycięstwo…

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu