Jak uzdrowić Detroit Pistons i inne pytania Czytelników GWBA

14

Obiecałem, więc się wywiązuję, oto Wasz, mam wrażenie, ulubiony segment, czyli Q&A. Odpowiadam na pytania, które na przestrzeni tygodnia pojawiły się w komentarzach. Jeśli któreś z nieuwagi opuściłem, dajcie znać. Patronami odcinka są Radek Dawidiuk oraz Woytck, dzięki i zapraszam do lektury:

 

Q: Poproszę o komentarz do wybranych najlepszych piątek obrońców. Czy selekcja była słuszna?

Nie przepadam za zestawieniami najlepszych/najgorszych, bo wartość zawodnika zawsze powinno mierzyć się w relacji do całego zespołu, stylu gry, zadań boiskowych itd. Kto tam został oficjalnie wybrany? 

  • All-Defensive 1st Team: Rudy Gobert / Chet Holmgren / Ausar Thompson / Victor Wembanyama / Derrick White
  • All-Defensive 2nd Team: Bam Adebayo / OG Anunoby / Scottie Barnes / Dyson Daniels / Cason Wallace 

Nie mam problemu z wyborem, chociaż nie… zdecydowanie brakuje mi w tym zestawieniu Jadena McDanielsa, choćby kosztem Danielsa, który w tym sezonie znacząco obniżył lot jako defensor. Może inaczej, bez Trae’a Younga, wrzucili mu no głowę dużo więcej obowiązków ofensywnych, więc energii miał mniej na własnej połowie.

Scottie Barnes natomiast uważam, że powinien być w pierwszej, a nie drugiej piątce, kosztem pewnie Rudy’ego Goberta. Evan Mobley słusznie poza dziesiątką, jemu się DPOY w zeszłym sezonie także nie należał. Mobley to się powinien zamknąć przez lato w sali treningowej i trenować manewry 1-v-1. Jeśli nie podniesie swych kompetencji ofensywnych, jego kontrakt wkrótce zacznie Cleveland ciążyć. Obawiam się niestety, że tutaj nie ma wielkiej motywacji. Pięćdziesiąt milionów dolarów za sezon – oto zarobki Evana. 

Q: Adminie, dużo pisałeś o tym, że Trey Murphy III może lecieć do Pistons. Kogo potencjalnie moglibyśmy oddać do NOP w zamian ? Czy to dobry deal dla Pistons?

Q: Pytanie o Detroit, jakie ruchy kadrowe według Ciebie powinny być wykonane? Duren do posunięcia czy zostaje? Kogo ściągnąć do zespołu jako pomoc na rozegraniu? Widziałem ostatnio propozycje Irvinga do Pistons, wydaje się nierealne.

Bezwzględnie zatrzymać Danissa Jenkinsa, tam są psie (jak na warunki NBA) pieniądze, opcja klubu wynosząca około 4 milionów dolarów. Jenkins jako szósty gracz mnie się podoba, ale struktura składu musi ulec zmianie. Cade potrzebuje wsparcia na piłce, bez dwóch zdań. Jalen Duren jest do zatrzymania, playoffs pokazały, że będzie można na jego nowej umowie oszczędzić, a jeśli to nie będzie maks, to sprawa wydaje się oczywista. JD ma spore nadal możliwości rozwojowe i trzeba mu jedynie stworzyć dogodniejsze warunki. 

No to ja bym powiedział tak: Ausar Thompson, Isaiah Stewart i Chaz Lanier do Bostonu za Jaylena Browna! Haha, tak to tu zostawię i zobaczę co powiecie, najwyżej sobie jutro o tym pogadamy. Nie podoba mi się natomiast pomysł na Murphy’ego w Detroit, bo on jak kozłuje więcej niż dwa razy, to traci połowę efektywności strzeleckiej, a Kyrie jest dla trzonu Pistons za stary, za drogi i nie broni. 

Q: Czy widzisz Jasona Kidda w innej organizacji, z którą może osiągnąć sukces?

Przede wszystkim uważam, że czas Kidda w NBA prawdopodobnie dobiegł końca. Gość ma wybuchowy charakter i sprzeczne ambicje. Nie wchodząc w szczegóły życia prywatnego, perypetii, losów. Sprawa wygląda tak, że Mavericks podpisali z nim niecały rok temu przedłużenie umowy na pięć lat. Do wypłaty pozostało 40 baniek, które najpewniej rozłożą w czasie i będą mu wypłacać przez kolejnych pięć czy osiem lat za siedzenie w domu albo opalanie się na jachcie. 

Tylko, że rola głównego szkoleniowca oraz generacyjny talent, jakim jest Cooper Flagg, panu Kiddowi nie wystarczyły. Facet ubiegał się o fotel prezydenta do spraw kadrowych, a gdy owe stanowisko ostatecznie objął Masai Ujiri, prędko wyszło na jaw, że panowie mają sprzeczne wizje klubu. Ujiri otrzymał autonomię i będzie układał Dallas po swojemu, z czego osobiście bardzo się cieszę. Dlaczego?

Ujiri jak wiadomo był szefem kadr w Toronto, w latach 2013-2025, a oto niektóre, podpisane przez niego wybory draftu: 

  • Pascal Siakam (27 pick 2016)
  • OG Anunoby (23 pick 2017)
  • Scottie Barnes (4 pick 2021)
  • Collin Murray-Boyles (9 pick 2025)

Powiedzmy sobie od razu: Dallas idą we wszechstronność defensywną, atletyzm, sprawność i tężyznę fizyczną, czyli tak, jak powinno być. Wysocy mają umieć rzucać, a jeśli nie to przynajmniej podawać piłki. Każdy broni minimum dwie pozycje. Jeden drugiego zastępuje. Zobaczymy co zbuduje. Na tym tle Jason Kidd to „stara szkoła”, pick and roll i schematy. Nie będzie mi go brakować jako szkoleniowca. 

Q: Legia czy Dziki?

Dziki wniosły świeżość w naszej rodzimej lidze, a to za sprawą świetnego doboru ludzi, entuzjazmu i dynamiki strzeleckiej. To jest nowoczesna koszykówka i jeśli tylko w kolejnych latach uzupełnią niektóre dziury kompetencyjne, będą silną marką koszykarską. Młodziutki trener z Włoch zbierał kiepskie recenzje gdy się po raz pierwszy w PLK pojawił, ale dziś krytycy jakby umilkli. Dziki grają dynamiczny, skrajnie ofensywny, prosty, żeby nie powiedzieć prostacki basket, który się sprawdza coraz częściej nie tylko u nas, ale także na arenie międzynarodowej.

Każdy rzuca za trzy, każdy biega, piłkę kozłuje, a środkowi stawiają liczne, nie do końca legalne zasłony, ale dzieje się to tak szybko, że sędziowie nie ogarniają. W półfinale jednak ta przygoda się (raczej) zakończy. Legia powinna wyjść z tej serii zwycięsko, a sukcesem Dzików będzie zabranie im choć jednego spotkania.  

Q: Jesteś GM Magic, co robisz?

Kupuję sobie Ferrari 458 Italia, zaliczam przejażdżkę po International Drive, napawam się słońcem, chodzę na klubową siłownię rano z chłopakami, poznaję ich i słucham o czym gadają. Za bardzo się nie zaprzyjaźniam, ale żadnego dystansu nie buduję. Do młodych jestem przyjaźniejszy, buduję ich pewność siebie, ale nie sztucznie, mówię prawdę o ich kompetencjach i rozwoju. Chwalę pracę, którą nad sobą wykonują. Ze starymi gadam o meczach, o tym co się udało, co się nie udało i dlaczego.

Zdaję sobie sprawę, że trochę mnie czarują, no i boją otworzyć, bo przecież jestem gościem, który zaraz może zadzwonić czy przyjść z informacją, że zostali zwolnieni. Jalen Suggs, cenię faceta, ale przepłaciliśmy jego usługi, szukam mu nowego miejsca pracy. Nie szukam spektakularnych wymian, moim absolutnym priorytetem tego lata jest znalezienie odpowiedniego trenera.

To musi być inteligentny, analityczny, czujący ludzi facet. Odrzucam kandydatury Terry’ego Stottsa czy Toma Thibodeau, są za starzy. Tak samo Jeff Van Gundy. Ciekawi mnie Sean Sweeney, czyli aktualny asystent, szara eminencja Spurs, mózg operacji i wsparcie dla coacha rybie oczko. Tymczasem widzę, że Billy Donovan pchany jest przez zarząd, ale nie jestem pewien czy zespół odpowiednio zareaguje na jego chłodny raczej sposób bycia. Ofensywnie by nas pewnie odblokował, ale poza tym… trudno powiedzieć. Sweeney + doświadczony asystent, może właśnie Stotts, to najlepsze według mnie rozwiązanie dla Magic.

Q: Jak uzdrowić Nuggets? Kaszpirowski raczej nie pomoże.

Ciężkie pytania mi się wylosowały w tej edycji, haha. Uzdrowić w sensie, żeby nie byli kontuzjowani w najważniejszej części sezonu? To by trzeba było ludzi na miejscu popytać. Wszyscy kochają Jokera, ale on się starzeje. Jemu się coraz mniej chce biegać, za to wokół niego trzeba biegać cały czas. To wykańcza. Aaron Gordon bierze na siebie najcięższych rywali, pracuje za dwóch w obronie, kryjąc tyłek Serbowi, który stoi i zbiera. Trudno powiedzieć jak to uzdrowić. Przestrzelili okrutnie z kontraktem Brauna, nie mieli zmiennika na centrze (a to podstawa) bo wuja Valanciunas w poważnej grze nie funkcjonuje. Bruce Brown spadł z konia, bardzo nieefektywny się stał, a kontuzje w kluczowych meczach zabrały dwóch kluczowych obrońców, czyli Gordona i Watsona. 

Tu nie ma i nie będzie cudów. Pick and roll Joker – Murray to nadal broń masowego rażenia, generuje doskonałe pozycje strzeleckie, ale jendak to są kluczowe pozycje 1 i 5, które pozostają bez obrony i trudno powiedzieć, aby bez dynamiki defensywnej w środku byli w stanie przeciwstawiać się topowym drużynom w kolejnych latach. Obaj potrzebuję dynamicznych zmienników. Tu potrzebne byłoby końskie zdrowie i jakiś młody Bam Adebayo szczęśliwie wylosowany w drafcie. Liczyłbym na draft, ale czy Joker ma czas na przyuczanie kolegów? No właśnie. Trochę produkt w Colorado przejrzał i trudno go jednoznacznie „uzdrowić”. 

Q: Mamy całkiem fajny młody narybek w NBA. Kogo widzisz w roli lidera składu w przyszłości?

Victor Wembanyama, Stephon Castle, Ron Harper, Carter Bryant – zdominują ligę w kolejnych latach. W tegorocznym drafcie „liderem składu” może być zapewne Darryn Peterson z Kansas. U niego widzę trochę Tyrese’a Maxeya, a trochę Devina Bookera. Wolałbym go w Memphis jako następcę Moranta niż w kotle Utah, ale czas pokaże. To będzie drugi lub trzeci wybór w tym roku. Strzelec: 196 cm wzrostu, 210 cm rozpiętości ramion. Come on!

Q: Czy flopy i mikrofaule to zabijanie koszykówki? Czy rzeczywiście jest coś na rzeczy? Czy to taki lament rozżalonych casualowych fanów, bo jednocześnie wszyscy z sentymentem wspominają Bad Boys z Detroit, czy „wielki” Boston, który też był znany z delikatnej gry…

Tak, myślę że od przyszłego sezonu ogólne wytyczne dla sędziów powinny uwzględniać baczniejsze przyglądanie się flopom i odpowiednie kary. Gracz otrzymywałby pierwsze ostrzeżenie, tożsame z faulem technicznym. Drugie oznaczałoby czerwoną kartkę i wyjazd z parkietu. Podobnego zdania jest weteran NBA Bogdan Bogdanovic. Co ciekawe, wpis dziwnym trafem zniknął z profilu Bogiego, po tym jak wielkim echem odbił się na X. Liga nie lubi tego rodzaju komentarzy i dyskusji, ale rzecz będą musieli zaadresować. 

Moim zdaniem flopy nie wypaczają wyników meczu koszykówki, ani jej nie „zabijają”, jednak user experience psują. No i właśnie, bo to trzeba będzie odpowiednio wyważyć: brak „ciągłości” meczów NBA to jest trudny temat. Kwarta potrafi rozwlec się nawet na pełną godzinę zegarową, gdy jest wiele fauli, rzutów wolnych i protestów (challenge) trenerskich. Teraz mamy jeszcze analizować flopy, czy nadają się na żółtą kartkę, czyli dodatkowo grę przerywać? A może za wyjątkowo chamski flop od razu wyrzucać z placu, bez uprzedzenia? Nie, to by było zbyt wiele. Ciekaw jestem Waszej opinii. Aha, no i nie kojarzmy proszę upadania na ziemię po oddanym rzucie z flopowaniem. Upadania na ziemię nikt nie zabroni raczej, choć to także próba zwrócenia uwagi sędziego, który nierzadko daję się nabrać.

Q: Zawsze w serii co najmniej jeden mecz wygra jeb%ny Alex Caruso, dzisiaj też miał najlepszy wskaźnik plus/minus. Jak to jest, że solidny role-player wchodzi na taki niesamowity poziom w playoffs?

Caruso ma świetny mental, kwitnie pod presją, jego poziom energetyczny jest stale wysoki, a zadanie jasno nakreślone. To już taki defensywny energizer. Błyszczał w pierwszych meczach z San Antonio z uwagi na sposób obrony Spurs przeciwko SGA. Aktualnie, gdy SAS pozostawili lukę i nie podwajają Shaia od razu, ale dopiero gdy się określi, pokaże na którą idzie stronę, wówczas dopiero zamykają przestrzeń i to z jednej tylko strony. Podwajają go na łokciach (elbows) czyli na przedłużeniu linii rzutów wolnych, a jedynym otwartym rywalem pozostaje ten z dala od piłki (podanie bardzo trudne i ryzykowne). Co za tym idzie, otwartych pozycji dla Caruso nie ma a to nie jest przecież gracz, który sam dla siebie wykreuje w meczu pozycję do rzutu. W ostatnim zagrał tylko 14 minut i zdobył zero punktów. 

Q: Czy jeśli będzie finał SAS vs NYK to Jeremy Sochan dostanie pierścień tak czy siak? Czy nie spełnia wymagań?

Nie mogę uwierzyć, że ludzi naprawdę to zajmuje. Tak, jeśli tytuł zdobędą Spurs, kolega Sochan będzie mógł złożyć formalne zapytanie, albo wręcz otrzyma serdeczne zapytanie z Teksasu, czy życzy sobie, aby zlecić produkcję pierścienia mistrzowskiego z jego nazwiskiem. Jak do tego podejdzie Jeremy? Trudno powiedzieć.

Q: Czy często się Pan uśmiecha?

To zależy od sytuacji. Najbardziej to bym się uśmiechał jakby Doc Rivers upadł i sobie durny ryj rozwalił, haha. To oczywiście żart, pozdro dla kumatych.

Q: Skąd się wziął Mark Daigneault?

O kurcze, poziom trudności pytań dzisiaj, zaczyna przerastać moje możliwości czasowe. Na liście zostało jeszcze pięć czy sześć. Wrócimy do tego, odkładam na kolejną sesję. Tymczasem dzięki za odwiedziny i dobranoc! B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Payton/Jordan/Pippen 26 maja, 2026 at 07:49
    Odpowiedz

    Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale kiedyś te chyba piątki wybierali po jednym ze swojej pozycji, a tu Gobert, Holmgren, Wembanyama? Jaki z tego „team”?

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    „Najbardziej to bym się uśmiechał jakby Doc Rivers upadł i sobie durny ryj rozwalił” Rozbawił mnie ten klasyk 😉 Thx!

    (15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Adminie, mnie strasznie ciekawi, co wydarzy się w Hornets tego lata. W tym roku zostały położone super podwaliny, czas na kolejny krok. Czy to moment, w którym należy się pożegnać z LaMelo i wziąć się za poważną koszykówkę? Przydałoby się wymienić LaMelo na prime Lonzo z Bulls sprzed kontuzji +25mln wolnej kasy w salary

    (3)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Hornets i poważna koszykówka – to brzmi jak oksymoron. Aż takich rewolucji w NBA bym nie oczekiwał.

      (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Najzabawniejsze będzie to, że Sochan pierścieniem z Spurs osiągnie więcej w koszykówce niż ten cały Polski Młotek 🙂
    Pozdro dla Doktora Nauk, ale też bym się ucieszył z tego samego

    (-7)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Ten „Polski Młotek” stawiał najlepsze zasłony w NBA, był pierwszym centrem w ciekawym zespole bijącym się w PO, grał jako zmiennik w finale NBA więc trochę szacunku kolego. Sochan póki co to nadaje się do podgrzewania krzesełka swoim zadem i ewentualnie podawania napojów i ręczników. Jako jedyny nie wszedł na parkiet w dzisiejszym meczu, który skończył się zanim naprawdę się rozpoczął.
      Pozdrawiam

      (31)
      • Array ( )
        Odpowiedz

        Bo Sochan w finałach na pełnej świeżości wejdzie na Wembyego i mu zrobi rodeo. To jest przemyślana taktyka na uśpienie czujności.
        PS. Poza tym widzę uczulenie na sok z aronii u kolegi.

        (18)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki! Fajne pytania wybrane i fajne odpowiedzi.
    Oczywiscie że Jalen Brown by pasował w Detroit. Chciałbym żeby do tego doszło.
    Racja, że liga musi dbać o płynność meczy, bo to problem. I tak reklam i przerw jest mnóstwo. Dzięki za wyhaczenie opinii Bogdanovica. A może za flopy, już po meczu nakładać kary finansowe na floperów? Ciekawe czy to dałoby jakiś efekt.

    (4)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Za Thompsona i Stewarta? Za kogokolwiek poza Cunninghamem, to byłby sabotaż, działanie na szkodę organizacji ze strony Brada Stevensa. Nie miałoby to sensu, nawet gdyby zostały zachowane dotychczasowe reguły loterii draftu (a idą zmiany), bo BC rozważając oddanie JB, mogliby spróbować go wymienić na już gwarantowane pozycje 1-4 z tegorocznych, bardzo obiecujących wyborów. Klawiatura przyjmie wszystko, nawet najbardziej wyimaginowane imaginacje…

      (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin…co do przedostatniego pytania wstaw w miejsce Doca „Dyzmy” Riversa Graysona Allena…podejrzewam wielu graczy miałoby na twarzy banan jak Bald Mamba na tym klipie z YT (na czele z nim samym) 😉

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ron Harper już nie taki młody ^^. Imo flopy powinny być traktowane tak jak flagranty jeśli chodzi o kary nakładane po meczach. Pierwszy bezczelny flop ostrzeżenie, kolejny zawieszenie na jeden mecz i jak jeden z drugim straci kilka baniek to się zaraz oduczy udawania, a nie będzie to zabierać czasu w trakcie meczu, bo tak jak mówisz to też nie jest tak, że jakoś specjalnie wypacza to wyniki, bo większość gwizdków, na które narzekają kibice to bardziej miękkie faule niż typowe flopy i to powinny adresować przepisy/sędziowie.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu