Los Angeles Lakers 2026-2027: dokąd zmierza klub złota i purpury

0

Los Angeles Lakers 2026/2027, czyli co nam szykują chłopaki z klubu złota i purpury? Postanowiłem to sprawdzić, zanim na dobre rozkręci się karuzela tegorocznych transferów. Jesteście gotowi? Nie ma czasu, więc jedźmy. Obowiązujące kontrakty posiadają:

  • PG/SG Luka Doncic (27 lat)

Słoweniec wiekowo wkracza w swój fizyczny prime, choć zawodową karierę rozpoczął tak dawno temu, że postępów natury fizycznej nie ma się co u niego spodziewać. Kluczowe jest i będzie zdrowie, tego lata ma wolne od gry w reprezentacji narodowej, więc może skupić się na optymalnym przygotowaniu do kolejnego sezonu. Wielu ludziom zapewne znudził się jego styl uprawiania koszykówki, bo nie ma drugiego tak dominującego piłkę zawodnika, ale Luka to wciąż absolutna gwiazda NBA, gwarant wysokiej produktywności własnej i partnerów.

Nie miejmy złudzeń, nikt inny tylko właśnie Luka rządzi obecnie w Lakers. To wokół niego krąży i krążyć będzie budowa obecnego i przyszłego składu Jeziorowców. Tajemnicą poliszynela jest, że sieci zarzucono na strzelców trzypunktowych z choć minimalną wszechstronnością defensywną. Potrzebni są także drugi ball-handler oraz atletyczny, mobilny center, który będzie stawiał silne zasłony, stanowił zagrożenie rolowaniem pod kosz, a w obronie stał na straży obręczy. 

Co by się nie działo, możecie być pewni, że przyszły sezon Lakers upłynie na izolacjach Doncica oraz jego grze pick and roll. Na ściąganiu uwagi dwóch obrońców, braniu rywala na plecy, floaterach lub podaniach na dogodną pozycję. Jak mówię, wielu się już basket Słoweńca przejadł, ale jakość kreowanych przez niego sytuacji rzutowych nadal stoi na poziomie elitarnym. 

  • SG/PG Austin Reaves (28 lat) opcja gracza

Najbardziej zręczny biały w lidze? Austin to może być najciekawszy element tegorocznej układanki. Reaves jest bowiem uprawniony do podpisania przedłużenia kontraktu, a jego „reprezentacja” oczekuje od Lakers maksymalnej możliwej kwoty na umowie i to na pełnym dystansie czasu. W jego przypadku będzie to około 240 milionów dolarów za pięć sezonów posługi, czyli po pięćdziesiąt baniek rocznie. 

Powszechnie mówi się, że jeśli Lakers zamierzają się targować, Austin skorzysta z opcji wypowiedzenia umowy i przeniesie swe talenty gdzie indziej, może też wynegocjować sign and trade, żeby więcej zarobić i nie zostawić Lakers z pustymi rękami. 

No i wracamy do Luki, który parę razy już dał do zrozumienia, że utrzymanie w składzie Reavesa, jako wysokiej klasy drugiego kreatora gry na koźle (nieodzowny element wszelkiej mistrzowskiej układanki) to dla niego „oczywistość”. Jeśli ekipa Roba Pelinki nie dogra tematu Reavesa, wszelkie aspiracje Lakers mogą wziąć w łeb, bo Doncic nie będzie tracił reszty swych najlepszych lat w zespole bez potencjału mistrzowskiego, tego możecie być pewni. 

Ci dwaj to nie są może tuzy gry obronnej, a raczej na pewno nie są, ale stanowią betonowy filar zespołu na atakowanej połowie. Do ich dominującego talentu dopasować należy resztę kompetencji potrzebnych w sprawnie działającej ekipie. 

  • SG/PG Marcus Smart (32 lata) opcja gracza

Marcus jest już nieco wyeksploatowany fizycznie. Ma w nogach dwanaście sezonów. Dźwiga przeszło 100 kilogramów przy 190 cm wzrostu, a styl prezentuje momentami karkołomny. Nurkuje za piłką, ludziom pod łokcie podchodzi, skacze do zbiórki w tłoku podkoszowym. Lakers liczą na jego wszechstronność defensywną oraz doświadczenie i moim zdaniem bardzo słusznie robią. Tutaj także mowa jest o prawdopodobnym wypowiedzeniu ostatniego roku umowy i negocjacjach dłuższego kontraktu. 

Smart to idealny kompan dla Luki, nawet jeśli zawodzi go rzut trzypunktowy (ledwie 33.1% w minionym sezonie). Marcus to podobny profil co Josh Hart, obaj  zawsze znajdują sposoby, aby być pożytecznymi na parkiecie, nawet gdy im stacjonarne trójki nie siedzią. Z pewnością gracz do utrzymania w składzie, bo kompetencyjnie, nigdzie indziej na tym etapie kariery nie będzie mu lepiej.

  • PF: Jared Vanderbilt (27 lat) 

Gracz o podobnych walorach co nasz Jeremy Sochan, przydatny zwłaszcza jako „oszukany” center w dogodnym układzie boiskowym. Fatalny strzelecko, ale sprawny na nogach, walczący na tablicach, potrafi kryć pozycję w górę i w dół. Nie jest to żaden game-changer, ale na dystansie 82 meczów rundy zasadniczej, może być wykorzystany.

  • SF/PF: Jake LaRavia (24 lata)

LaRavia potężnie zawiódł strzelecko i pozostaje liczyć na poprawę skuteczności dystansowej. Poziom 32.1% to najniżej w karierze. Lakers zatrudnili go z uwagi na solidną efektywność w akcjach catch and shoot, a tymczasem ten opuścił się o dziesięć punktów procentowych. Przy tym cała reszta jego walorów (dynamika na otwartej przestrzeni, żywiołowość, wszechstronność defensywna) schodzą na daleki plan. 

  • C: DeAndre Ayton (28 lat) opcja gracza

Jemu także przysługuje nowa umowa. Jeśli tylko wyrazi chęć, może wypowiedzieć osiem milionów $,na które rok temu dogadał się z Lakers. Dla mnie jego dalsza obecność w klubie nie ma wielkiego znaczenia, a wręcz jest niepożądana. Mentalnie ten facet nie dojeżdża i po ośmiu latach w NBA nie ma nawet sensu dochodzić tego przyczyn. To nie jest zawodnik, na którego trener może liczyć w gorących momentach. Stroni od kontaktu fizycznego, od nadmiaru adrenaliny zawiesza się, nie sposób do niego dotrzeć, żyje w swoim świecie. Niech go biorą… serio nie wiem kto miałby zaoferować mu poważną rolę w zespole.

  •  Dalton Knecht, Nick Smith Jr, Bronny James, Adou Thiero 

Wymienieni wyżej panowie stanowią dalekie tło, uzupełnienie składu, kompetencje stosunkowo łatwe do zastąpienia. I to jest cholerna szkoda, bo jeśli zespół ma się bić o najwyższe laury, to „do grania” musi być nie siedmiu-ośmiu graczy, ale cała dwunastka.

Najważniejszy z nich, Dalton Knecht dosłownie przepadł, bo Lakers go przecież spakowali do walizki i wysłali do Charlotte w niedoszłym transferze za Marka Williamsa. W efekcie, cała pewność siebie tego utalentowanego strzelca wyparowała. Jego miejsce zajął najemny cyngiel, weteran Luke Kennard, którego Lakers zapewne będą chcieli przywołać ponownie. 

LUDZIE BEZ UMOWY:

  • Luke Kennard (30 lat)

Sprawdził się w końcówce sezonu, ze średnią kariery 44.2% zza łuku, teoretycznie wpisuje się w profil partnera Luki Doncica, jednak podobnie jak Słoweniec posiada liczne ograniczenia defensywne. Ktoś powie, że skoro Landry Shamet może grać ważne minuty w NBA Finals, to podobny do niego profilem Kennard też może. Okej, jeśli fundamenty defensywne będą zachowane, a umowa niezbyt wygórowana, owszem. Kennard powinien otrzymać od Pelinki telefon już wktótce. 

  • Rui Hachimura (28 lat)

Nie czuję tego gościa, nawet jeśli trafiał wybitnie w minionym sezonie. Jego solidne warunki fizyczne nie licują z tym, jak miękko czasem gra. Z pewnością brak mu dynamiki, słabo się rusza na boki przez co wiecznie spóźniony jest w rotacjach, co zresztą wykorzystują kolejni rywale w playoffs. Bardzo, bardzo słabo zbiera. Bardzo niewiele widzi wokół siebie, podanie w ruchu to dla niego za wysokie progi. Za wysokie mogą też okazać się jego oczekiwania finansowe.

  • LeBron James (41 lat)

Ikona koszykówki, legenda dyscypliny, ale już chyba starczy, co? Bardzo gościa szanuję, bo to może być najbardziej inteligentny koszykarsko gracz na świecie, ale jednak czuję już drobny niesmak patrząc na jego siwą brodę i małpie skoki na rozgrzewce.

Trwają ponoć negocjacje dotyczące kolejnej umowy Jamesa seniora z Lakers (!) i nieco mnie to martwi, bo LBJ nie miał dotąd zwyczaju iść na jakiekolwiek ustępstwa finansowe. Wkrótce przekonamy się czy pozostało jakiekolwiek pole do stworzenia w LA jakiegokolwiek zagrożenia dla obecnej czołówki. 

  • Jaxson Hayes (26 lat) 

Chłopak nie ma połowy możliwości DeAndre Aytona, a jednak z Luką na pick and rollu współpracuje dużo lepiej, a owocem tej współpracy jest przecież drugi paszport i zaproszenie do gry przez federację Słowenii. Moim zdaniem Lakers będą szukać środkowego na wolnym rynku. Na pozostanie w klubie Hayesa moim zdaniem największy wpływ mają wysokość nowego kontraktu Jamesa i decyzji Aytona. 


Najlepszym, możliwym rozwiązaniem dla Lakers byłyby: 

  1. rezygnacja, dobrowolne odejście z klubu DeAndre Aytona 
  2. odejście lub królewski rabat od LeBrona przekazany w głównej mierze na:
  3. zadowalające obie strony przedłużenie Austina Reavesa
  4. powrót do 100% zdrowia Doncica
  5. sign and trade Hachimury + oddanie 25. pick draftu, w efekcie:
  6. pozyskanie solidnego centra (główny kandydat poniżej)
  7. skromne przedłużenia umów Smarta i Kennarda
  8. zachowanie na ławce Jaxsona Hayesa
  9. powrót skuteczności LaRavii
  10. zatrudnienie po kosztach ambitnych weteranów z rzutem

Najciekawszymi free-agentami dla Lakers są:

  • Walker Kessler, środkowy Jazz (to byłby absolutny strzał w dychę)
  • Isaiah Hartenstein, środkowy Thunder
  • Jock Landale, środkowy Hawks
  • Pelle Larsson, skrzydłowy Heat
  • Keon Ellis, stoper Cavaliers
  • Julian Champagnie, skrzydłowy Spurs
  • Peyton Watson, skrzydłowy Nuggets
  • Tim Hardaway Jr, snajper Nuggets

Podsumowując: ten zespół potrzebuje: palety graczy 3&D oraz jakościowego defensywnie, mocnego fizycznie centra. Czy będzie można w ogóle rozpocząć dyskusję o budowie liczącego się klubu? Z tym będziemy musieli poczekać na decyzję Jamesa. Bez jego potężnych ustępstw finansowych lub odejścia, nie ma nawet co zaczynać dyskusji o poważniejszych sukcesach w Jezioranach.

Tak to widzę, a Wy? Jak Wam się podoba taki oto biały trzon Lakers, jak na zdjęciu tytułowym? Pozdrawiam z Lublina, jutro ruszamy z campem, więc mogą nastąpić krótkie przerwy w dostawach treści, zobaczymy. Patronami odcinka są: 

  • JRzaczki
  • Oyaro
  • Techman
  • Kubik
  • Anna Makal
  • Radosław Dawidiuk
  • Jan Tattoo
  • Tomasz Regini
  • Empty

Moje uszanowanie, naprawdę doceniam Wasz gest i regularne wsparcie publicystycznych dążeń. BG

Komentuj

Gwiazdy Basketu