Anthony Davis to najlepszy środkowy NBA, kobieta nowym trenerem Knicks?

42

Maria, ma syna Maria, ma syna Maria, ma syna Maria syna Maria syna…

denver nuggets 102 brooklyn nets 105

Denver miało wszelkie warunki by mecz wygrać. Silny skrzydłowy Jerami Grant, którego ojciec (Harvey) i wujek (Horace) również występowali przed laty w NBA, wszedł na parkiet w czwartej kwarcie i dostarczył 4/4 zza łuku. Przewagę gabarytów w ataku wykorzystywał i generalnie aktywny ofensywnie był Nikola Jokic (24 punkty 11 zbiórek 6 asyst) a wokół niego przyzwoicie funkcjonował Jamal Murray (21 punktów 5 asyst) choć w końcówce pokazał, że psychiki wartej mistrzowskiego tytułu to on nie ma…

Co innego pan nazwiskiem Spencer Dinwiddie (24 punkty 8 asyst). Odkąd z kontuzją wypadł Kyrie Irving, ekipa nowojorska kwitnie jak krzaczek marihuany (9-3). Dynamiczny, 196 centymetrowy Dinwiddie wczoraj przynajmniej dwudziestokrotnie ośmieszył obronę Denver wchodząc pod samiuśki kosz po layup, faul lub stuprocentową asystę do środkowego.

Całą drugą połowę kroił Nuggets z fantów, ci brali przerwy, wymyślali jakieś nieprzećwiczone rotacje z pomocy, ale niczego nie załatwili. W kluczowej akcji to samo: layup sam na sam z koszem. Ach jej, dramat coacha Mike’a Malone’a. Pick and roll 1-5 rywali to od dawien dawna ich pięta achillesowa…

atlanta hawks 122 charlotte hornets 107

Dwa względnie młode zespołu o bardzo gwałtownym i nieprzewidywalnym stylu gry. Może nie tyle stylu co, wyniku starań. Dziś obwodowym szerszeni nie poszło, w sumie 7/30 skuteczności rzutów zaliczyli panowie Rozier i Graham. To atletyczni skrzydłowi stanowili dziś o jakości gry. Wśród gości wolumen wypełnił Trae Young, ale to bomby dziadka Vince’a oraz generalnie energia drugiego składu zdecydowały o dzisiejszym zwycięstwie.

To już ostatnie chwile gdy możemy popatrzeć na Cartera. Swój pierwszy mecz w NBA rozegrał w 1999 roku. W styczniu skończy 43 lata. Dziś zdobył 17 punktów na skuteczności 7/11 z gry! Szacunek. Powiedzcie, czy tak się rusza 43-latek? Jak mawiał klasyk: you reach, I teach.

chicago bulls 105 miami heat 110 (OT)

South Beach poniżej oczekiwań, ale ważne że do przodu. Bam Adebayo ogarnął pięknie: 21 punktów 13 zbiórek 6 asyst + przeciwnik Wendell Carter Jr trzy rzuty do kosza oddał. Niestety jest przeciążony i niedomagać zaczyna pachwina, nie zdziwię się jeśli w kolejnym meczu nie zagra. Uraz pachwiny od paru gier wyklucza również Gorana Dragica, a Justise Winslow ma bombę w lędźwiach i też na plac nie wyszedł. Miami mocno ciśnie swoich podopiecznych więc nie dziwota. Oby na najważniejsze gry zdrowi byli, bo awans do ósemki w tym sezonie to formalność. Bohaterem dnia rookie Tyler Herro i jego trójka (27 punktów 6 zbiórek 5/11 zza łuku 41 minut). Wraz z Kendrickiem Nunnem (18 punktów 6/11 z gry) dostali dziś furę minut i swoją szansę wykorzystali. Jimmy Butler tragedia jeśli chodzi o skuteczność (3/14 z gry) ale mocny gracz ma to do siebie, że gdy ma pociągnąć wynik, to zawsze znajdzie sposób (17/21 FT).

Chicago na plus należy zapisać odzyskiwaną wiarę w siebie Lauri Markkanena (22/7 + 4 trójki). Od paru gier kombinują z dwoma de facto rozgrywającymi w piątce, ma być szybciej i sprawniej, ale wyników jak nie było tak nie ma i w tym układzie raczej nie będzie.

toronto raptors 104 philadelphia 76ers 110

Walka dwóch gigantów wschodniej mapy NBA, a w samym jej środku pojedynek dwóch największych drabów: Joel Embiid i Marc Gasol. Minuta w minutę, jeden schodzi, drugi też, trener wstawia chłopa, drugi też swojego woła. W playoffs było to samo. Dość powiedzieć, że Kameruńczyk traci połowę wartości w spotkaniu z Hiszpanem. Ostatnio zaliczył zero, dziś 10 punktów. Neutralizacja Joela to oczywisty plus dla Raptors, ale grę zespołu określają ludzie przy piłce.

Pech chciał, że we wczesnej fazie spotkania kontuzji kolana nabawił się główny architekt tegorocznej układanki mistrzów, Fred VanVleet. Co za tym idzie, pewne rotacje się wysypały, trzeba było więcej improwizować, a wszelkie niedociągnięcia stanowiły wodę na młyn dla biegaczy pokroju Bena Simmonsa (16 punktów 11 zbiórek 9 asyst -> zdecydowanie najlepszy fragment sezonu w wykonaniu Bena).

Do przerwy niepokonani we własnej sali Sixers (12-0) prowadzili dwucyfrową różnicą. Dużą klasę strzelecką ponownie zademonstrował Tobias Harris (26/6/3) ale to nieoczekiwana eksplozja talentu snajperskiego stopera Matisse’a Thybulle’a (20 punktów 5/8 zza łuku) najbardziej zaskoczyły grających. Raptors cisnęli temat w czwartej kwarcie, większość strat odrobili, ale ostatecznie dopaść miejscowych nie byli w stanie. Kolejny nieskuteczny występ zaliczył Serge Ibaka, w dołek wpadł też Pascal Siakam, ale to kwestia przejściowa.

los angeles clippers 135 washington wizards 119

Davis Bertans zalicza sezon na miarę Stephena Curry, ale nikt o tym nie mówi, bo jest biały, rudy, pochodzi z dwumilionowej Łotwy i gra z ławki. No to ja powiem: 25 punktów 6/12 zza łuku. Gregg Popovich do teraz nie może spać gdy sobie przypomni, że pozbyli się Łotysza by zwolnić miejsce w budżecie na Marcusa Morrisa, który ich olał. Rudy w 22 meczach trafił dotąd 84/186 trójek, co daje 45% skuteczności przy wolumenie 4 trójek w meczu !!!

Gdyby nie przeżerająca wszystko przewaga talentu Clippers na skrzydłach (Kawhi 34/11/5 + George 27/6/6) a także zapas, który wypracowali na starcie spotkania, też by mieli nerwówkę. PG-13 z piłką rusza się przepięknie, dryblingiem wchodzi do bramki jak Diego Maradona albo sąsiad Wojtas z Karwin. Co Wam będę opowiadał, Wizards postawili na atak, bo na nic innego postawić nie mogą w tym momencie, a Clippers przyjęli wyzwanie. Gdy gospodarzom siadała trójeczka podchodzili bliżej, na 1-2 posiadania, a potem lekko ich podopieczni Doca Riversa naciskali i znów było dwucyfrowo, taki styl, taka liga. Wygrała drużyna lepsza, o znacznie wyższym potencjale. W serii playoffs 4-0. Aha, 38 oczek dostarczył duet Sweet Mo Lou.

sacramento kings 110 dallas mavericks 106

No, nie leżą Teksańczykom panowie królowie. Oczywiście weźmy pod uwagę zmęczenie materiału, grali dzień po dniu. Weźmy pod uwagę, że w drugiej połowie Mavs byli ekipą o klasę lepszą, bo w tym składzie są o klasę lepsi, ale 20 oczek straty z pierwszej połowy okazało się barierą zbyt wielką do odrobienia. Luka Doncic rzucał na remis 7 sekund przed końcem, ale nie trafił (smuteczek). Z dorobkiem 27 punktów 7 zbiórek i 8 asyst, w wieku 20 lat, rozgrywając swój drugi sezon w NBA, pobił właśnie rekord Michaela Jordana. To jego dziewiętnasty mecz z rzędu na poziomie (20/5/5).

Nie odbierajmy jednak najlepszemu graczowi zawodów. MVP meczu idzie do byłego MVP Euroligi nazwiskiem Nemanja Bjelica. Kapitan zespołu z Sacramento ogarnął dziś 30 punktów 7 zbiórek 4 asysty na skuteczności 13/18 z gry!

Bjelica ma talent, pięknie podaje i rzuca, co nakłada sporą presję na obronę. Cały czas namawiamy go do większej agresji w ataku, dziś spełnił naszą prośbę, napadał [Luke Walton]

Poza tym 26 punktów przy 5 trójkach dołożył Buddy Hield, a kolejne 26 punktów z ławki wnieśli panowie Bogdanovic, Ariza i Miś Yogi.

oklahoma city thunder 108 portland trailblazers 96

Nie oglądałem, powiedzcie co się działo. Patrząc w statystyki, w oczy rzuca się dysproporcja rzutów wolnych: 34>18 na rzecz OKC. Widzę też, że Carmelo dochodzi powoli do siebie (4/18 z gry) a problemy kadrowe wymuszają obecność w piątce Kenta Bazemore’a, którego największy walor to wsparcie rozegrania, tu jednak nijak nie pasuje do Dame’a i McColluma oraz stojących w ataku Melo i Hassana. Drugi skład także bez prądu. Przed zarządem w Oregonie poważne decyzje. Wiem że jest wcześnie, ale obawiam się, że bez transferów tegorocznej kampanii nie wyratują. Z przykrością zawiadamiam, iż:

  • Pau Gasol nie odzyskał zdrowia, siedzi w Hiszpanii, wróci ale w roli szkoleniowej
  • Zach Collins przeszedł operację barku i opuści jeszcze co najmniej 4 miesiące
  • Jusuf Nurkich najwcześniej pojawi się po All-Star Weekend a i to stoi pod znakiem zapytania

Tymczasem trzej obwodowi Thunder (Paul, SGA, Schroder) dostarczyli: 20, 21 i 21 punktów na 45 rzutach. Tylko popatrzcie na ten uśmieszek, CP3 dziś też naciągnął rywala na faul techniczny zwracając uwagę sędziom…

minnesota timberwolves 125 los angeles lakers 142

Wilki do lasu. Do szatni ryczeć. Anthony Davis jest najbardziej utalentowanym, najwszechstronniej wyszkolonym, a już na pewno najinteligentniej obsługiwanym wysokim w NBA. 50 punktów 7 zbiórek 6 asyst 4 przechwyty i niewiarygodne 20/29 z gry. Piękny występ, ale macie świadomość, że wszystkim i tak kręci LeBron 32 punkty 13 asyst 12/20 z gry 6/8 zza łuku (!!) Dla mnie to najlepszy tandem ligi, hierarchia doskonale wszystkim znana od pierwszego dnia, bo naturalna i wynikająca z potencjału, talentu i osiągnięć, nie pustych frazesów na konferencjach prasowych. Co nie znaczy, że “zadaniowcy” gubią się w cieniu, że nie ma ruchu piłki albo że atmosfera jest krzywa. Lakers są lepsi niż myśleliśmy, lepsi niż ich opisuję od miesięcy. To jeszcze nie złoto i purpura, ale mogą być blisko. 21-3.

Dobrego dnia wszystkim. Słyszeliście, że Becky Hammon, podopieczna Gregga Popovicha na ławce trenerskiej w San Antonio, przed laty gwiazda WNBA w zespole New York Liberty, chce zostać trenerem Knicks?! Kibicujemy? Ja jestem na tak.

No i jeszcze jedno, kolega Kazik się połamał, mogło zdarzyć się każdemu, w każdym razie potrzebna Wasza pomoc:

Ostatnie Wpisy

42 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy możemy pogadać o tym że Doncic przesadza z rzucaniem trójek? Średnio 10 prób w meczu, na mizernej skuteczności 32%, step backi z ośmiu metrów wchodzą mu poniżej 20%, ale i tak żyłuje.

    (54)
    • Array ( )

      Asysty ma? ma
      Wazne trojki trafia? Trafia
      Trener i koledzy zadowoleni? Zadowoleni
      Druzyna wygrywa? Wiecej niz przegrywa, a to na zachodzie wyczyn.
      To niech rzuca. Im wiecej rzuca tym szybciej skoczy mu skutecznosc..

      (38)
    • Array ( )

      Zgadzam się, za dużo rzutów oddaje z niepewnych pozycji, bawi się w Hardenowe step-backi, jak dla mnie to dziwne, skoro potrafi sobie i kolegom wykreować łatwe pozycje rzutowe. Zrzucam to na młody wiek, kogo w wieku 20lat nie ponosiła ułańska fantazja.

      (14)
    • Array ( )

      Mi również rzuciło się to w oczy. Owszem, nie pasuje to do tak inteligentnego gracza i bywa brzydkie. Ale muszę zgodzić się z kolegą st0ked, Mavs grają cholernie powyżej wszelkich oczekiwań względem nich, mieli bić się o playoffs a są jak na razie trzeci na zachodzie. Luka na pewno ma potencjał żeby walić z takiego dystansu, więc również uważam, że jak chce, niech rzuca. Choćby miało to bić po oczach, niech uczy się czego może, bo z poziomu, na którym gra teraz, może wejść tylko do dyskusji o GOAT (choć jeszcze do tego sporo mu brakuje, oczywiście).

      (6)
    • Array ( )

      Czasem musi oddać taki step back żeby bardziej się na nim skupiła obrona ,wejdą dwa takie step backi i robi się dużo miejsca dla reszty. Wszystkiego tez trafiać nie może bo jego sufit jeszcze Ho ho wysoko.

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli Lakers do końca grudnia się nie posypią pod względem atmosfery czy kontuzji to nie będę miał żadnych wątpliwości jeśli chodzi o ich potęgę w tym sezonie. Idealnie złożona drużyna.
    P. S. Luka to jest freak na poziomie Giannisa tyle że nie pod względem fizycznym a mentalnym. Gość rocznik 99. O co chodzi.

    (20)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    gruby Jokić gdyby nie był taki gruby to by zdążył do linii za 3pt po picku i miał szansę rzutu prawdopodobnie bez obrońców. strach myśleć co by było gdyby popracował nad formą, i strach pomyśleć że nad tą formą już w ogóle nie popracuje

    (48)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto dodać, że Luka był faulowany przy rzucie na dogrywkę ~5 sek przed koncem. Gwizdki milczały i Dallas nie udało się dokoncać 3. największego comebacku w historii organizacji (-24pkt).

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Taka sugestia: fajnie by bylo poza relacjami z gier i artykulami, raz w tygodniu zobaczyc informacje o kontuzjach i przewidywaniach dotyczacych powrotu do gry znaczacych graczy . Tak jak to sie pojawilo przy opisie meczu Portland.
    Kiedy wraca Zion?
    Kiedy Klay i Kura?
    Janek Sciana?
    Kyrie?

    (46)
    • Array ( )

      Zion być może już w styczniu, ale nikt, nawet Zion, nie wie tego na pewno.

      Klay nie zagra w tym sezonie.

      Curry wróci najwcześniej w lutym.

      John Wall nie zagra w tym sezonie.

      Irving wraca do treningów z zespołem w ciągu maks dwóch tygodni.

      (5)
    • Array ( )

      Zion 6-8 weeks bez pośpiechu Klay w tym roku nie zagra, Curry może w marcu. Janek tez nie zagra a Kyrie 2 weeks bez pośpiechu Brooklyn gra dobrze bez niego wiec się nie spiesza

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Każdy zdrowy psychicznie człowiek powinien mieć wyjebane w to czy trenerem Knicks będzie kobieta czy facet,naprawdę nie róbmy z tego powodu szału bo po pierwsze-nie ma z czego,po drugie osoby które się tym jarają nie rozumieją definicji równości a polega ona na tym żeby każdego traktować TAK SAMO BEZ WZGLĘDU NA COKOLWIEK czyt. nie obchodzi mnie czy trenerem jest kobieta,facet,czarny,biały,żółty,niepełnosprawny etc. Ale obecne lewactwo ma tak posrane łby w tych sprawach,że zobaczycie jaki będzie skowyt kiedy zatrudnią tą Becky i postanowią ją zwolnić i wtedy będzie,że to szowinizm i okropny patriarchat 😉

    (25)
  7. Array ( )
    ObiektywnieNieobiektywny 9 Grudzień, 2019 at 14:28
    Odpowiedz

    Miami padaka w 4 kwarcie, jedynie FT trzymały ich jakkolwiek w grze. Przez 6 pierwszych minut 4 kwarty zdobyli punkty wyłącznie przez FT… O mało co nie dostałem palpitacji oglądając ich “gre”.

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    st0ked
    Podobno w grudniu. Ale mieli rację Ci którzy mówi mi,że kolana mu nie wytrzymają.

    Jokic dobry grają,ale 15-20kg mógłby zrzucic,ale widać,że w lato się nie chciało. A szkoda bo byłby p wiele lepszy.
    A Doncic ma zielone światło. Niech rzuca,niech się cieszy gra na tym to polega. Lepiej aby rzucal i trafiał niż nie nie próbował wcale. Skuteczność poprawi jeszcze spokojnie.
    Lakers ogladalem i szacun dla Davis-a.
    50-tka to nie lada wyczyn. Są mocno i to bardzo widać.
    Admin zapomniałeś dodać,że Ostatnio Embiid miało ZERO punktów dzisiaj to Gasol miał ZERO w 30 minut spędzonych na parkiecie. Słabe bardzo. Wiem,że on ma odcinać Joel-a od pilki,aby jak najmniej trafiał,ale no chłop się nie popisał. Carmelo? Mam nadzieję,że to wpadka ta jego gra dzisiejsza,że nie osiadł na laurach jak pracował n kontrakt. Bo już ma do końca roku to może grać “swoje.
    Dobrego dnia.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Cześć wszystkim,
    Jestem stałym bywalcem tej strony (chociaż nie walcze w komentarzach kto pierwszy ;p ) chciałem Wam tylko podziękować za wpis odnośnie mojej osoby…
    Sebastian, wiem, że to przeczytasz, dzięki za prośbę!
    jak to jeden z moich ulubionych cytatów mówi : One life, one love, one game!

    JESZCZE RAZ DZIĘKUJE!

    #stałycichybywalec

    (37)
  10. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Wg mnie Anthony Davis jest w tym roku DPOY biorąc pod uwagę jego wpływ na drużynę i wartość ofensywną powinien zostac MVP. Ten rok jest jego. Chyba ze do końca sezonu Caruso go przegoni. Nie ma wątpliwości w sprawie kierowania zespołu przez Lebrona, ale Davis zasługuje na rzadkie MVP+ DOPY.

    (12)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie to taki wolny rodnik. Trafia do drużyny, niby wszystko ok, niby wszyscy wiedzą kim jest, ale po jakimś czasie przepoczwarza się w raka niszcząc wszystko co dobre wokół. Takie przemyślenia po 7 godzinach w biurze…

    (21)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzuciło mi się ostatnio w oczy poirytowanie Luki (słuszne). Drugi mecz z rzędu dostaje technika za dyskusje z arbitrami po moim zdaniem ewidentnych faulach, a gwizdki milczą. Jeszcze nie dorobił się specjalnego traktowania jak jego brodaty kolega z teksasu 😀

    (5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzadko dostaje się produkt tak jak był zareklamowany, a w meczu Raptors Sixers było wszystko.

    obie drużyny grały naprawdę sensowną obronę.

    Toronto brakuje siły ognia, więc Phila była plus 20 na 4 minuty do końca.

    Phila ma demony, lub jak kto woli problemy w etapie dorastania ( Embiid ), więc skończyło się plus 6.

    Raptors grają lepiej bez Lowrego, a sixers chwilowo bez Embiida.

    Tym razem to Gasol na 0 punktów.

    (5)
    • Array ( )

      stary co Ty gadasz. Davis jest o 2 klasy lepiej wyszkolony technicznie niz Freak. Fizycznie może Giannis lepszy, ale jesli chodzi o czyste koszykarskie rzemioslo to Davis bije go na glowe

      (21)
    • Array ( )

      Davis może i jest lepiej wyszkolony, ale najlepszym wysokim w tej lidze jest Giannis. Potwierdzają to wszystkie statystyki, w tym te zaawansowane, więc nie wiem o czym tu dyskutować? Giannis broni wszystkie pięć pozycji, z nim na parkiecie Bucks tracą zaledwie 95 punktów per 100 possesions, a bez niego 106. To jest kosmos. Gra jak DPOY, gra jak MVP i nie zmieni tego fakt, że Davis jest lepiej wyszkolony technicznie, lol. Tak swoją drogą, rzucają za trzy na tym samym procencie hehe. Davis nawet nie jest najlepszym graczem w swojej drużynie. Nie wiem czy ludzie tutaj oglądają mecze, czy tylko patrzą w boxscore, ale to jest dramat. To tak jakby powiedzieć, że Sabonis był lepszy od O’Neala, bo był lepszy technicznie. Oczywiście, Davis nie jest tak daleko za Giannisem jak Arvydas za Shaq’iem, ale wiadomo o co chodzi. 🙂

      (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Cóż za propaganda, adm/min jak zwykle w formie, heheszki. Porównajmy sobie Davisa z takim Giannisem i zobaczymy co nam wyjdzie. PUNKTY – Davis (27.7), Giannis (31), ZBIÓRKI – Davis (9.0), Giannis (13.1), ASYSTY – Davis (3.3), Giannis (5.4), PRZECHWYTY – Davis (1.5), Giannis (1.5), BLOKI – Davis (2.7), Giannis (1.4), PER – Davis (30.2), Giannis (33.8), TS – Davis (60%), Giannis (62%), DRTG – Davis (98), Giannis (95!!), FG – Davis (50%), Giannis (56%), 3P – Davis (33%), Giannis (32%), EFG – Davis (53%), Giannis (61%), ON COURT – Davis (+8), Giannis (+16), ON/OFF – Davis (-6), Giannis (+6.7).
    A jeśli dodamy do tego, że drugim najlepszym graczem w drużynie Giannisa jest Middleton, a w drużynie Davisa liderem jest LeBron to wychodzi nam pełny obraz tej adm/inowej propagandy. No nie ma takiej możliwości żeby Davis był najlepszym podkoszowym w tej lidze, bo Giannis to wyższa półka i najlepszy gracz w NBA, który zapewne obroni tytuł MVP. I to nie tylko statsy, ale Bucks bez Giannisa nie istnieją, a myślę, że Lakers bez Davisa i tak mieliby naprawdę dobry bilans, bo tam dzieli i rządzi LeBron. Szach mat.

    (0)
    • Array ( )

      Dla Ciebie posiadanie Lebrona powoduje, że AD gra lepiej, a ja twierdzę, że grając z gwiazdą pokroju Lebrona sporo statystyk ucieka (podobnie było z Boshem w Heat i Lovem w Cavs). Giannisa zweryfikowały letnie mistrzostwa świata, gdzie nic nie pokazał. To świetny gracz, ale opiera całą swoją grę o przewagę fizyczną (trochę jak Wilt Chamberlain kiedyś), zero w tym finezji i umiejętności technicznych jak u AD (czy kiedyś np. u Hakeema).

      Dlatego pomimo ekstremalnych statystyk nikt nie postawi Wilta ponad Hakeemem, podobnie jest porównując Gianissa i AD.

      (8)
    • Array ( )

      Tak, tak zweryfikowany go mistrzostwa świata… Boże co za bzdury, a na koniec sezonu Giannis odbierze drugie MVP z rzędu i tyle będzie z tej dyskusji. Trzeba być naprawdę zaślepionym żeby uważać,ze Davis to w tym momencie lepszy zawodnik od Giannisa. 🙂

      (0)
    • Array ( )

      Obaj są wybitnymi , lecz są trochę innymi graczami i grają w różnych drużynach. Myślę, że dopiero po zakończeniu ich karier będzie można ich ocenić bez żadnych wyrzutów sumienia.

      (1)
    • Array ( )

      Giannis zdobywa więcej punktów, lepiej zbiera, lepiej podaje, jest skuteczniejszy, lepiej broni i jest prawdziwym liderem Contendera. Lakers to team LeBrona, i choć Davis rozgrywa świetny sezon to overall Giannis znaczy dla swojej drużyny więcej, dlatego to on ma większe szanse na MVP. Proste.

      (4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem pod wrażeniem stylu gry PG13 w Indianie w pierwszej połowie. Gra jakby był o level wyżej od pozostałych grajków na parkiecie.
    Operacja barków widocznie przyniosła zamierzony efekt.

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeremi Grant jest synem Harveya i bratankiem Horace’a! Jestem w szoku i czuję się staro, bo pamiętam jak oglądało się Glenna Robinsona, Della Curry’ego, Horace’a Granta, Tima Hardawaya itp., a teraz po parkietach biegają ich synowie

    (3)

Gwiazdy Basketu