Atak sprzedaje bilety, obrona zdobywa mistrzostwa… bla, bla, bla

28

“Atakiem sprzedaje się bilety, obroną zdobywa mistrzostwa” – brzmi przykazanie wielkich mistrzów koszykówki. Przykazanie, które w dzisiejszej NBA… lekko się zdewaluowało. Obroną owszem wygrywa się mistrzostwa, ale wyłącznie pod warunkiem, że dysponuje się jeszcze lepszym atakiem, jeszcze większą siłą ognia…

Splash!

Cleveland Cavaliers, czyli tytan LeBron otoczony strzelcami trzypunktowymi, gdzie nawet center Kevin Love strzela zza łuku. Splash Brothers i kosmiczne jaja w Golden State, z Kevinem Durantem na dokładkę i Draymondem siekającym z dystansu. San Antonio Spurs, zespół zorganizowany na miarę czasów z Mattem Bonnerem rozciągającym grę czy też oszukanym środkowym Borisem Diaw. Miami Heat z Chrisem Boshem na środku i jego 40% za trzy. Maverick Nowitzki, czyli prawdopodobnie najwybitniejszy wysoki strzelec. Lakers z Pau Gasolem i jego akcjami pick and pop. Oto ekipy, które rozdały między sobą dziewięć ostatnich tytułów mistrzowskich. Rozumiecie co chcę powiedzieć?

Jak nie masz siły rażenia zdolnej powieźć przeciwnika w dowolnym meczu, zapomnij o sukcesach.

Liderzy ofensywnych ratingów oraz wynik mistrzów NBA:

2018: Warriors -> 115.0 punktów zdobywanych średnio na sto posiadań

2017: Warriors -> 115.6

2016: Warriors -> 114.5 (Cavaliers miejsce trzecie 110.9)

2015: Clippers -> 112.4 (Warriors drugie miejsce 111.6)

2014: Clippers -> 112.1 (Spurs szóste miejsce 110.5)

2013: Thunder -> 112.4 (Heat drugie miejsce 112.3)

Czy chcecie wiedzieć jakim ratingiem dysponuje aktualnie pretendent do tytułu, czyli ekipa Boston Celtics? W lidze gdzie tempo przyspiesza z sezonu na sezon zaliczają średnio 106.6 punktów na sto posiadań, co daje miejsce… dziewiętnaste. Jest jeszcze ciekawiej gdy weźmiemy pod uwagę okres minionego miesiąca. Licząc od 15 grudnia są na OSTATNIM miejscu w calutkim, częściowo tankującym NBA!

95, 89, 93, 99, 91, 87, 80, 95 -> osiem razy nie przekroczyli setki w ostatnich siedemnastu meczach. Przegrali z tego pięć, wygrali trzy mecze wciągając rywali w defensywny bagno.

Powróćmy do początku wpisu, defensywą zdobywa się mistrzostwa etc. Samą defensywą niczego się dziś nie zdobywa, to nie Finały 1994 roku, chyba najsłabiej oglądana finałowa seria w ostatnim trzydziestoleciu NBA, gdzie Olajuwon i Ewing masowali się pod koszem, a wyniki ledwie dochodziły do 90 punktów.

Liga chce widowiska. Wiecie co się stanie z Bostonem nie potrafiącym wygenerować punktów? Dwa, trzy wczesne gwizdki ustawią mecz, żadnej obrony nie będzie, bo liga/ sędziowie się na to nie zgodzą. Apteka sędziowska szybko odbierze ochotę chłopakom do jakiejkolwiek obrony, liczyć się będzie kto ile nastrzela. Widzieliśmy to już wiele razy.

Idąc tym tropem wrzuciłem na grupie obrazek….

Święty relikt

Większość przezwała mnie od szaleńców (macie rację). Phoenix Suns musieliby być szaleni oddając Devina Bookera w jakimkolwiek transferze. Jak ktoś fajnie napisał:

Booker w Suns jest jak święty relikt, dmucha się na niego i ciągle odkurza. To jeden z najbardziej nie do wymienienia graczy w całej NBA, podobnie jak Davis w Nowym Orleanie

Święty relikt i święta racja, o potencjale chłopaka (po obu stronach boiska) nie zamierzam się rozpisywać. Bawią mnie natomiast głosy mówiące o tym, że Celtics oddaliby za dużo… wiecie co, tutaj trzeba by dodać pick draftu, żeby włodarze Arizony w ogóle na temat spojrzeli. Mylę się? Jaka jest Wasza opinia? Jak poradziliby sobie panowie…

Guards: Kyrie Irving, Devin Booker

Forward: Jayson Tatum, Gordon Hayward

Bigs: Al Horford, Tyson Chandler

Myślicie, że ciężko byłoby znaleźć role-playerów uzupełniających ów trzon? Uprzedzając komentarze, kibice Celtics to jest jednak drażliwa nacja. Człowiek chce dla nich dobrze, a tu masz… GWBA familia, tak? Całość niewybrednej dyskusji internautów znajdziecie tutaj:

/facebook.com/GWBAgrupa/

Ostatnie Wpisy

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Musieliby oddać Browna i Tatuma, do tego pierwszorundowy pick i powinni zapomnieć o Chandlerze (no chyba, że salary)

    (-11)
    • Array ( )

      Naprawdę po tym co się stało w ostatnim sezonie kiedy wyleciało większość składu ktoś jeszcze twierdzi, że w Bostonie są ludzie nie do ruszenia? Nie zdziwię się jak po tym sezonie poleci między innymi Brown w zamian za jakiegoś centra – o ile oczywiście Hayward pokaże, że wraca do formy z przed kontuzji.
      Smartowi kończy się kontrakt, jak będzie chciał za dużo to też go gdzieś poślą, żeby coś za niego zgarnąć zanim zostanie FA.
      A Baynes to Baynes, sympatyczny z niego drwal, ale tu chyba nie trzeba tłumaczyć, że może polecieć w każdej chwili.

      (46)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Coguare
    Odpowiedz

    Bez sensu ten trade dla obu stron. Devin może i mógłby dodać trochę mocy w ataku C’s ale z czy ktoś wyobraża sobie taką parę obwodowych obrońców: Irving i Booker ? W dodatku bez rezerwowego guarda ukierunkowanego defensywnie ? Samobójstwo.

    (51)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A jeśli chodzi o Boston to moim zdaniem oni zdają sobie sprawę, że w tym składzie nie zdobędą mistrza. Według mnie nie do ruszenia w składzie C’s są Kyrie, Tatum i Horford. Reszta mimo przydatności do systemu Stevensa może być brana pod uwagę w kwestii transferów.

    (1)
    • Array ( )

      Horford jest jak najbardziej do ruszenia mimo tego, jaką pracę wykonuje (często poza statystykami) – a jest do ruszenia ze względu na swój wiek i jeśli Boston miałby wziąć udział w trade po jakiegoś all-stara to raczej Horford ze względów finansowych się w tej wymianie musi znaleźć.

      (18)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtics mogliby próbować wcisnąć im Morrisa/pick pierwszorundowy by nie oddawać Smarta, wtedy w przyszłym roku piątka Irving, Booker, Hayward, Tatum, Horford wyglądałaby miodnie… do tego na ławce pozostałby defensywnie ukierunkowany Smart, Chandler wzięty ze względów finansowych mógłby się mimo to przydać również jako podkoszowa opcja z ławki. Jednak Aigne musiałby się nieźle nagimnastykować(trzecia drużyna dająca coś Suns za worek ziemniaków?), by Suns w ogóle wysłuchali tej propozycji 😉

    (-5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko fajnie, ale majac w zanadrzu Haywarda taki trade dla Bostonu nie ma sensu. Ktos juz napisal ze jeden dwoch strzelcow z lawki (Clarkson, Randle, Sweet-Lou,… ), rozwoj Tatuma i Browna i powrot Haywarda powinny zalatwic sprawe na przyszly sezon. A tego roczne playoffy? Zobaczymy ile ugraja sama obrona i atakiem Kyrie. Moim zdaniem w 7 meczowych seriach bedzie to lepiej wyglalo niz w sezonie zasadniczym. Keep calm and wait for Hayward.

    (22)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Booker za te placki hahahahah, to tak samo praqdobodobne jak : clarkson i deng za davisa albo innego franchise playera. Pomarzyć zawsze mozna

    (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A tak naprawdę co suns po nim? Jeden zawodnik i tak nic nie wygra …jedną z szans dla nich jest zdobycie za niego dobrego zawodnika plus dobry pick

    (-2)
    • Array ( )

      Dobre picki Pheonix ogarniają sobie sami, chyba że przez jakiś trade się ich pozbyli nic mi na ten temat nie wiadomo 😉

      (1)
    • Array ( )

      Lepsze pytanie co Suns z dobrych picków jak co roku je marnują? 😉

      ps. zabawne było obruszenie kibiców zielonych twierdzących, że Brown>Booker 😉

      (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    To, co wtedy z rozwojem Tatuma? Bo raczej Irving, Booker czy Hayward nie będą siedzieli na ławce. Młodego oddelegować na ławkę, skoro już ten pokazuje, że ma ogromny potencjał do bycia starterem na kilka lat i, kto wie czy nie all starem? Powinni skupić się na rozwoju tego talentu, który nagromadzili i postawić sobie najpierw cel ustabilizowania sobie pozycji w konferencji wschodniej- mam tu na myśli, co roczne wygrywanie jej, tak, jak zrobił to Lebron. GSW i tak są nie do ruszenia. Naprawdę OGROMNA kolejna rewolucja w Nba byłaby w stanie zbić mistrza, bądz po prostu rozpad obecnego trzonu GSW. Po sezonie będzie można capnąć Goerge’a i Cousinsa, i oni mogli by być takim bardzo realnym wzmocnieniem zagrażającym GSW, ale ściągniecie ich będzie graniczyło z cudem- Goerge od roku myślami w LA, a Pelikany są gotowe na wszystko aby podpisać maxa z Demarcusem.

    (0)
    • Array ( )

      Boston nie ma żadnej opcji na podpisanie jakiegokolwiek FA w przyszłym roku, nie ma na to kasy. Pewnie nawet Smarta stracą bo ktoś mu rzuci pewnie z 80 mln za 4 sezony, a Ainge nie lubi przepłacać.

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzę Boston ciągle u Was na najwyższej półce, kto już tam nie miał grać. Teraz umieszczacie tam jednego ze swoich ulubieńców. Super. To może jeszcze Middletona i Jokicia? Fantasy Boston

    (11)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak pokazuje historia usherow i Celtics wszystko u nich jest do ruszenia, nawet Ainge mógłby założyć koszulkę Suns. Usherow mówi e dlatego ponieważ znowu kibice BC zapierające się że to wszędzie tylko nie w BC.
    Co do samego art do widać tu przemyslenia Bar tka tylko i przemycona sympatią. Bar tek czytając Twoje art wiem co na śniadanie jadłes xd

    (-1)
  11. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Yeslick
    PATRON
    Odpowiedz

    Skoro już o trade’ach mowa – i skoro puszczamy wodze fantazji – spójrzcie na to.

    http://www.espn.com/nba/tradeMachine
    (dodajcie do tego pick, którym dysponuje Cleveland – swój pick, nie ten Brooklynu)

    Michael Jordan otwarcie powiedział, że zamieni Kembę tylko na gracza kalibru all-star. Dostałby Isaiaha, który owszem, jest po kontuzji, ale w ostatnim roku kontraktu. To oznacza, że jeśli dojdzie do zdrowia i świetnej formy, będą mogli go podpisać (kto wie, ilu chętnych znajdzie się na usługi Thomasa?), a jeśli będzie grał kaszanę, to po prostu schodzi im z budżetu. Dla Cleveland Kemba to dar niebios – świetny, energetyczny zawodnik, który pociągnę ofensywę, tak jak miał to robić Thomas, a jednocześnie będzie wzmocnieniem (nikłym, ale jednak) w defensywie. Ci, którzy mówią, że George Hill miałby lepszy wpływ na obronę – sprawdźcie statystyki ligowe, Hill jest wg nich jednym z gorszych defensorów w całej NBA (w końcu ostatnia defensywa ligi – Sacramento – nie bierze się z niczego).
    Hornets oddają Howarda, który owszem – gra dla nich bardzo dobrze, ale to się nie przenosi na wyniki drużyny, a jego wielgaśny kontrakt z chęcią opchną (chętniej niż Batuma, który jednak może być bardziej przydatny).

    Co do reszty zawodników – Hornets dostają schodzące kontrakty Rose’a, Frye’a i Shumperta (wątpię, żeby egzekwował opcję zawodnika) oraz na centrze Thompsona, który rzeczywiście gra piach, ale wiemy, że potrafi być kompetentnym obrońcą i świetnym ofensywnym zbierającym. Pytanie na ile jego padaka na parkiecie nie jest pochodną patologii, jaką są Cleveland Cavaliers?

    Koniec końców:
    Hornets odchudzają budżet o 20 milionów, dostają rekompensatę za Howarda w postaci Thompsona oraz potencjalnego all-stara za Kembę, którego mogą zatrzymać za raczej rozsądny hajs (nikt nie da Thomasowi maxa) lub puścić wolno po sezonie., a do tego wszystkiego pick.
    Cleveland uwalnia szatnię z całego raka, który toczył zespół (poza Smithem) a w zamian dostają świetnego ofensywnego PG na poziomie all-star, który nie będzie totalną łajzą w obronie i ma 2-letni kontrakt po 12 mln (więc jeśli Lebron odejdzie nie zostaną z niczym i będą mogli np. dalej w przyszłym roku handlować Kembą), jak również Howarda – centra bez rzutu, ale za to kompetentnego rim-protectora i jednego z 5 najlepszych zbierających ligi.

    Nie mam pojęcia, czy ten deal byłby możliwy, czy ktoś wpadnie na taki pomysł, a tym bardziej, czy Michael Jordan by na to poszedł, ale moim skromnym zdaniem taki układ zadziałałby dla obu zespołów. Gdyby było to mozliwe, to wydaje mi się, że Walker + Howard to lepsza paczka, niż L. Williams i DeAndre (a i tak Clippersi obu oddać nie będą chcieli).

    Pozdrawiam redakcję! 🙂

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jednak to San Antonio zbudowało swoją dynastię w oparciu o klasycznego centra Tima Duncana. GSW też zaczynało od mistrzostwa z Bogutem jako środkowym.

    (-1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    serio? nie wiem xD co to wgl za chore dywagacje? ktoś wgl. plotkował o takim transferze? czy tak po prostu będziemy teraz analizować różne możliwe scenariusze, przy okazji odkrywając tajemnice mistrzowskich składów xD

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Mają dziurę pod koszem i to straszną Al nie ma szans na DPoY to o obronie a atak pod koszem…Lopeza z LAL i dużo lepiej tylko ile by ich to kosztowało?

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Po co ma Boston oddawać kogoś skoro jeszcze nie są w pełnym składzie i nie sprawdzili się w najważniejszych bojach, uważam że Ange nie liczy na mistrzostwo w tym sezonie ale na finał konferencji już tak i dopiero wtedy będzie można myśleć czy to TEN skład czy raczej coś trzeba zmienić…Booker jeszcze tak wiele nie osiągnął tak że spokojnie z pianiem na jego temat..jest wielu lepszych!!czekam na minusy….Irving, Brown , Tatum i Gordon – Ci ludzie mają jeszcze olbrzymi zapas rozwoju….plus cała banda fajnych graczy z liderem całej ekipy Horfordem..moim zdaniem trzeba im dać jeszcze dwa lata na finał lub mistrzostwo.,,,,,,,,,,,jak by już tak na siłę pchać Bookera i Chandlera do Bostonu to za Browna, Roziera lub Smarta i pick mogło by się opłacić i jednym i drugim.

    (0)

Gwiazdy Basketu