Atlanta Hawks 2026/2027: czyżby antidotum na mistrzów NBA

9

Znacie piosenki Dawida Podsiadło? Przed chwilą w radiu leciał stary jego szlagier i tak mi się skojarzyło, przypasowało do treści tekstu, którym chciałem się z Wami podzielić.  

– Jak mam bronić, kiedy ich jest więcej?

Zdawał się pytać przed dwoma laty Dyson Daniels, drugi w głosowaniu do nagrody Defensive Player of The Year. Atlanta Hawks sprowadzili go w transferze z Nowego Orleanu oferując rolę startera, umieszczając na szpicy obrony. Daniels zanotował w tamtym sezonie rekordową średnią 3.0 przechwytów, ale patrząc na kolegów, głównie rozgrywającego Trae’a Younga, na usta cisnął się właśnie powyższy tekst piosenki. Trzeba było zmienić kierunek kadrowy…

– Pomalujemy twarz białym i czerwonym, przecież doskonale wiesz – patrzymy tylko w dobrą stronę.

Dziś kolegi Younga już dawno w zespole nie ma. Hawks nie tylko mają biało-czerwone barwy, ale faktycznie idą i patrzą w „dobrą stronę”. W zeszłym sezonie osiągnęli najlepszy bilans zwycięstw na przestrzeni ostatniej dekady. Konsekwentnie też „uzdrawiają kompetencyjnie” środowisko pracy. W sztabie klubu nie szukają już koniecznie maksymalizacji talentu, ale jego dopasowania.

Dwa sezony z rzędu gracze Hawks zostali nagrodzeni statuetką The Most Improved Player (Daniels -> Alexander-Walker). NAW w minionym sezonie wystrzelił ze średnimi: 20.8 punktów 40% zza łuku 3.7 asyst 1.3 przechwytów. Grał z taką werwą i entuzjazmem, że udzielały się reszcie chłopaków. Dobrze to wyglądało:

A najlepsze jest to, że z każdej porażki w playoffs, kierownictwo ATL zdaje się wyciągać wnioski.

Czy nie wydaje Wam się, że zebrany skład tworzony jest z myślą o rywalizacji z mistrzami NBA? Jako swoiste „antidotum” na New York Knicks? Każdy z trójki podkoszowych rzuca zza łuku. Nie ma tutaj ani jednego „grubasa”. Cała dwunastka zasuwa od kosza do kosza, a gdyby jeszcze CJ McColluma zastąpić sprowadzonym niedawno z Oklahomy Lu Dortem, otrzymujemy WYBITNIE zdolny i wszechstronny defensywnie układ.

  • PG: Dyson Daniels, Kingston Flemings (R) /  Ryan Nembhard
  • SG: CJ McCollum, Aaron Wiggins / Buddy Hield, Devin Carter
  • SF: Nickeil Alexander-Walker, Lu Dort, Corey Kispert
  • PF: Jalen Johnson, Mouhamed Gueye / Asa Newell, Zuby Ejiofor (R)
  • C: Onyeka Okongwu, Jock Landale, Henri Veesaar (R)

STOP%

Jest taka miara, taka statystyka jak STOP%. Mierzy ona liczbę przechwytów, wymuszonych szarż oraz bloków zawodnika. Bloków, po których obrona przejęła piłkę, wszystko w przeliczeniu na sto posiadań. Zobaczmy jak się w tej kategorii „odnajdywali” w ostatnim sezonie, obecni gracze Atlanty.

  • Daniels -> 90 percentyl
  • Dort -> 87. percentyl
  • NWA -> 90. percentyl
  • Johnson -> 46. percentyl 
  • Okongwu -> 79. percentyl

Kumacie jak mocna defensywnie to może być pierwsza linia? Dodajmy do tego rozpiętość ramion chłopaków: 

  • Daniels -> 209 cm
  • Dort -> 204 cm
  • NWA -> 207 cm
  • Johnson -> 214 cm
  • Okongwu -> 218 cm 

Pięciu atletów zdolnych przejmować zasłony w górę i w dół, dwaj rzucający zza łuku podkoszowi, wybitne warunki defensywne w pierwszej linii, w tym dwóch gości kreujących przewagę indywidualną. 

W odwodzie: weteran (CJ) potrafiący z powodzeniem grać jako „pierwsza opcja”; rookie rozgrywający, prawdopodobnie najszybszy gracz w całym roczniku (Flemings); doświadczony center mogący grać zarówno tyłem do kosza jak i występować w roli „huba” (Landale); rasowy movement-shooter (Kispert); uzdolniony ofensywnie swingman, również przechwycony z OKC (Wiggins) oraz żylasty fighter klejący defensywnie strefę podkoszową (Gueye). 

Pamiętacie ostatnią serię playoffs przeciwko Knicks? Jakie były powody porażki Atlanty? 

  • G1: przegrali jedenastoma punktami (0-1)
  • G2: wygrali jednym punktem (1-1)
  • G3: wygrali jednym punktem (2-1)
  • G4: przegrali szesnastoma punktami (2-2)
  • G5: przegrali 29 punktami (2-3)
  • G6: przegrali 51 punktami (2-4)

Trener Quin Snyder jako główną przyczynę przegranej wskazywał brak wystarczającej fizyczności i trzeba się z nim zgodzić. Szczególny problem sprokurowali Anunoby, Robinson, Hart i Bridges. Im dłużej trwała seria, tym bardziej Atlancie brakowało intensywności. Zabrakło też zdecydowanie zmiennika na pozycji centra. Hawks dramatycznie przegrywali pojedynki na tablicach oraz w kategorii tzw. „punktów drugiej szansy”. Ostatecznie dali się zepchnąć, pozwolili odebrać sobie inicjatywę, a następnie pewność siebie.

Johnson i NAW przeżywali ciężkie chwile w ataku. Nie było zbiórki, więc nie mogli odpalić wrotek. Biegowa gra, w której tak dobrze się czują i która tak ich napędza, zostałą Hawks odebrana. Kolejnym elementem był brak zgrania, wspólnie odbytych bitew, bo przecież roster ATL na dobre ukształtował się w okienku transferowym, gdy zapadła decyzja o transferze dotychczasowego franchise-playera (Trae’a Younga). 

W odpowiedzi na powyższe, ATL pozbywa się byłego top rookie Zacharie Risachera, gracza „filigranowego”, „finezyjnego”, nienawykłego do młócki. W to miejsce sprowadzają fizycznego do granic (nie)przyzwoitości, zaprawionego w bojach Luguenza Dorta. Stawiają na szybkość z ławki rezerwowych oraz liczą na zdrowie Landale’a, który utrzyma dla nich fort, występując w ramach drugiego składu.

W zamierzeniu wymuszać będą jeszcze więcej strat, wpędzać rywali w dyskomfort, a jeśli trzeba będzie, grać na dwóch wysokich. Ostatecznie obrany kierunek jest jasny:

  • switching D: obrona zorientowana na przejmowanie większości zasłon
  • potężna intensywność defensywna pierwszej linii, wymuszanie strat
  • spacing: nawet center ma stanowić zagrożenie zza łuku 
  • oczyszczenie pola trzech sekund dla penetracji, gry 1-na-1
  • atak pozycyjny oparty na grze drive and kick 

No i dobrze, jakich wyników rundy zasadniczej możemy oczekiwać od ekipy coach Snydera? Biorąc pod uwagę powyższe, a także „przezbrojenie” ekip z Bostonu, Nowego Jorku, Toronto, Cleveland, Detroit, Miami, Philadelphii, Indiany, Charlotte i Orlando…. zakładam okolice 45 zwycięstw zwieńczone udziałem w turnieju play-in. Patronami odcinka są Przemek Stępski oraz Wytck, moje uszanowanie. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja osobiście to dziwię się że większości podoba się ten transfer po Dorta Atlanty.
    Po pierwsze kurde, tyle jest pierdzielnia zastanawiania się na temat wartości picków, ile to one nie są warte, narracja że jak ktoś oddaje 2 picki pierwszej rundy to odrazu wszyscy że napewno przegrał trade itd, ja się z tym nie zgadzam ale uważam że są pewne granice.
    Atlanta właśnie trochę poza radarem pozbyła się jedynki Draftu ledwie sprzed 2 lat, 21 latka, zawodnika ciekawego, uważam że z potencjałem na naprawdę solidnego gracza, za Dorta xd, który już od dłuższego czasu zalicza niesamowity zjazd, rzutowo fatalny, w obronie to on jedzie na nazwisku sprzed 2/3 sezonów, sędziowie naprawdę dużo mu puszczali w poprzednim sezonie ale jak ktoś oglądał chociaż okazyjnie OKC to moim zdaniem zgodzi się że Dort to był tam jednym z najgorszych zawodników (w Play off, na tle Alexa Caruso wyglądał jak typowy średniak którego trzeba wywalić a Atlanta poświęca za niego swoją niedawną 1 draftu).
    Co do samej Atlanty to nie mam przekonania że oni idą w dobrą stronę (w zła też nie bo zawsze mogą to jeszcze odkręcić) oni idą w stronę Detroit, Orlando czyli dobrych drużyn, opartych na defensywie ale jak przychodzi co do czego, przeciwnik zacieśni obronę, przeciwstawi się fizycznie to ich atak nie istnieje, brakuje to poprostu skilla, nie ma zawodników którym dasz piłkę i on sam zdobędzie punkty na skillu a nie tylko siłowo, jedyny naprawdę techniczny zawodnik Atlanty to McCollum ale to za mało co było właśnie widać w Play off i zamiast sprowadzić kogoś kto potrafi coś sam wykreować, dać alternatywę dla McColluma to oni dają kolejnego fizola i to pod formą który mimo że ma ledwie 27 lat to wyglądał ostatnio jakby miał z 35.
    Zresztą to samo robi Detroit które jedynego naprawdę technicznego gracza Harrisa który uratował ich przed klęska w 1 rundzie nie przedłużają a biorą za niego jednowymiarowego Collinsa i myślą że to lepiej pójdzie niż w poprzednim sezonie xd jeszcze pokłócą się z Durenem którego zaraz oddadzą za frytki i za chwilę obudzą się w punkcie wyjścia xd.

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Omskło mi sie pod poprzednim artykułem, moze teraz mi się uda – jakie zespoły w przyszłym sezonie zrobią progres (Miami, Indiana, Toronto?), a jaki regres (Cleveland, Orlando, Minnesota?) Chodzi mi o procentowy wzrost / spadek zwyciestw w RS oraz o to, jak te zespoły sie sprawdza w PO, jeśli awansują rzecz jasna.

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    No no, walka o Play offy na wschodzie zapowiada się niezwykle ciekawie, co najmniej 12 bardzo mocnych składów. Kto wie, może będzie ciekawiej niż na zachodzie?
    Pozdrawiam

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Skład ciekawy, będą dobrze bronić – to na pewno. Tylko w koszykówce na końcu chodzi o to, żeby to pomarańczowe coś umieścić w tym okręgu z siatką. A jeśli zabraknie bieganej koszykówki, to nie widzę Atlanty w ataku pozycyjnym.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za artykuł, ale pozwól że się z Tobą w jednym nie zgodzę. Może bardziej dodam coś co moim zdaniem przemilczałeś. Zgadzam się z analizą potencjału defensywnego i możliwości graczy podkoszowych ale zdajesz się zapominać, kto ma na dobrą sprawę dostać lejce czy też klucze do tej fury jak lubisz mawiać 😉 Daniels to człowiek nie nadający się na pierwszą opcję na pozycję nr 1 bo już w poprzednich PO pokazał że praktycznie stroni od oddawania rzutów, jest wręcz tragiczny w tym względzie, nie mówiąc już o kreacji partnerów. Po drugie nie sądzę by CJ powtórzył formę z zeszłych PO, to był naprawdę game changer ale raczej wyskok niż norma. Dort to też jak już zostało wyżej wspomniane średni 3&D, a nie kreator. Jest niby JJ czy NAW ale ten drugi często jednak gra pod siebie, więc gdzie jest alternatywa w stosunku do naprawdę potężnych NYK, Bostonu itd
    Moim zdaniem super, że stawiają na defensywę na bank na tym nie stracą ale z drugiej strony nie widzę podstaw do Playoffs na wschodzie przy takiej rywalizacji. Możesz mieć rację co do Play in oczywiście. Jeszcze raz, doceniam Twoją wiedzę i analizy. Natomiast w tym względzie wydaje mi się, że zapomniałeś o czym sam pisałeś po zeszłych PO w ich kontekście. Pozdrawiam i liczę na dyskusję. Chętnie poznam Twoje zdanie.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu