Awantura o nowe przepisy NCAA, zobacz sparing Team USA

32

Witajcie ziomeczki, oto jest kolejny dzień. Czy zainteresuje Was wiadomość, że dwukrotny MVP Steve Nash dołącza do ekipy NBA on TNT jako komentator ligowych wydarzeń? Nie sądzę by dali go do jednej studia z Erniem, Shaqiem, Kennym i Barkleyem, ale jako analityk meczowy i prowadzący wywiady nada się świetnie. Nash ma nie tylko ciekawą osobowość, ale zna się na koszykówce, a jego wypowiedzi zawsze słuchało się z uwagą. Bądź co bądź mierząc 190 białych centymetrów wzrostu musisz mieć głowę na karku by się odnaleźć w świecie NBA.

What’s up Steve

Dobra to myślę okazja by przywołać osiągnięcia 45-letniego Nasha, bo bardziej solidnego / efektywnego rozgrywającego próżno szukać, odpowiednikiem może być legendarny John Stockton, który był zdecydowanie lepszym atletą / obrońcą, ale nie wiadomo jak by się znalazł w dzisiejszej erze, bo dla przykładu rzutowo nie miał do Steve’a podjazdu:

  • dwa razy MVP rundy zasadniczej
  • pięć razy król asyst
  • siedem razy All-NBA Teams
  • osiem razy All-Star Game
  • powołanie do Hall of Fame
  • średnie kariery 14.3 punktów 8.5 asyst 90.4% FT 42.8% zza łuku (!) 49% z gry 2.9 strat
  • przez 9 kolejnych sezonów jego Mavs / Suns zaliczali najlepszy w lidze rating ofensywny (!)

Gdyby dziś grał, zapewne oddawałby trzykrotnie więcej rzutów dystansowych, przez całą karierę było to ledwie 3.2 prób średnio w meczu. Dla kontrastu, Luka Doncic w swym pierwszym sezonie oddawał średnio 7.1 prób. Jak wspominacie Nasha? Czy dwie kolejne statuetki MVP mu się należały i czy jako “ujemny obrońca” miał w ogóle szanse zawalczyć o coś więcej niźli finały konferencji w 2003, 2006 i 2010 roku?

W każdym razie, popatrzcie jak techniką kładł na łopatki ciemniejszych oponentów. Zobaczcie ten przegląd pola, te layupy kończone słabszą ręką (!) mistrzostwo świata! Wyjątkowo zręczny facet, który można powiedzieć “stworzył kariery” Amar’e Stoudamire czy Marcina Gortata:

Rich Paul Rule

Przechodzimy dalej, NCAA wprowadza formalne kryteria, jakie musi spełniać agent sportowy reprezentujący studenta/koszykarza przymierzającego się do draftu NBA. Wśród nich są:

  1. dyplom wyższej uczelni
  2. certyfikacja NBPA, czyli związku zawodowego zawodników ligi, minimum od trzech lat
  3. zaliczony egzamin wstępny w ośrodku NCAA

No i zawrzało w narodzie. Największe kontrowersje wzbudza oczywiście punkt pierwszy. Zdaniem opinii publicznej przepisy wprowadzono pod wpływem lobby wielkich agencji sportowych, aby utrzymać ich dominację na rynku. Wielu graczy NBA, w tym LeBron James, nazywa rzecz po imieniu: “Rich Paul Rule”.

Chodzi o to, że przyjaciel / agent Jamesa, znany już sympatykom naszego portalu Rich Paul nie ma ani wyższego wykształcenia ani ligowym politykom w pas się nie kłania. Jest po prostu skuteczny biznesowo, relacje z klientami opiera na zaufaniu, a w jego “stajni” Klutch Sports są m.in. takie nazwiska:

  •  LBJ
  • Anthony Davis
  • Ben Simmons
  • Draymond Green
  • John Wall
  • Montrezl Harrell
  • Eric Bledsoe
  • Miles Bridges

  • Dejounte Murray
  • Jordan Clarkson
  • Markieff Morris
  • KCP
  • Tristan Thompson
  • JR Smith
  • i wielu innych, młodych zawodników

Klutch Sports to najprężniej rozwijająca się ekipa, bijąca w powszechny stereotyp, że odpowiednia reprezentacja biznesowa wymaga związania się z “korporacją” na rynku agencji sportowych. Coraz głośniej mówi się o tym, że stawki/procenty/marże w Klutch są znacznie niższe, za to kontakt bezpośredni, a negocjowane umowy sponsorskie, ekspozycja i dotarcie takie same.

Team USA

Podoba mi się intensywność i zaangażowanie. Nie ma tu gwiazdorów, jest praca. Team USA trenuje w Las Vegas, ponoć nikt nie może ustać na nogach przed młodymi D-Foxem i Spida Mitchellem stąd obaj prawdopodobnie odbiorą bilety na turniej do Chin. Chcecie pooglądać sparing, to łapcie:

Other NBA News

-> Udonis Haslem powróci na siedemnasty sezon do swego matecznika Miami Heat. Tym samym jest zdecydowanie najdłużej pracującym w jednym klubie zawodnikiem NBA. Oby faktycznie pograł, bo ostatnimi laty jego rola ogranicza się raczej do trzymania dyscypliny i standardów pracy w szatni / salce treningowej czy siłowni. Przez ostatnie trzy sezony popularny U.D. wystąpił w zaledwie 40 spotkaniach zdobywając 64 punkty i 73 zbiórki. Jego jednoroczna umowa opiewa na 2.6 miliona dolarów. Taki to pożyje!

-> Zdjęcie pochodzi z wczoraj (6 sierpień 2019) Kawhi Leonard pozuje w szortach Toronto Raptors. Co za gość! Pewnie w szafie ma jeszcze ulubione dresy San Antonio, które od czasu do czasu nosi po domu. Jeszcze bardziej martwi ściągacz na lewym kolanie zawodnika. Dwa miesiące po sezonie takich rzeczy nie powinniśmy oglądać. Oby nie skończyło się nieujawnionym urazem. Rundę zasadniczą leciał bez meczów back-to-back, ale w playoffs wytyrali go niemiłosiernie. Tego rodzaju wysiłek odbija się na zdrowiu i jakości gry w kolejnej kampanii. Zapytajcie Jamesa albo Draymonda, którzy rokrocznie występowali w NBA Finals. Potem widzimy, że im się “starać nie chce” przez 82 meczowy grafik…

Drugi kozak ekipy Los Angeles Clippers niejaki Paul George a.k.a. PG-13 miał tego lata operowane oba barki. Także bądźcie wstrzemięźliwi, nie stawiajcie pieniędzy, grupa typera GWBA: [email protected]

Na koniec, nie wiem za bardzo kim jest ten dzieciak (jego nazwisko to Chet Holmgren, mierzy 213 cm) ale szykujcie mu miejsce w lidze. ESPN plasuje gościa na siódmym miejscu jeśli chodzi o prospekty rocznika 2021. Kozłuje od kosza do kosza, blokuje rzuty, rzuca za trzy… a Stephena Curry poczęstował tym:

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

32 comments

    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Nie może formalnie podpisywać kontraktów ze studentami szykującymi się do draftu NBA…
      To go ogranicza wyłącznie do wyłapywania już profesjonalistów, którym kończy się kontrakt z agencją sportową

      (18)
    • Array ( )

      No przecież wejdzie do ligi to dostanie mięsa i tatuaży… Nie takie patyki są już w lidze dzikami

      (6)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    O Nashu kilka słów. Genialny rozgrywający. MVP zasłużenie. W 2005 roku finał Miami – Phoenix byłby spełnieniem marzeń nawet postronnych kibiców. Zamiast tego dostaliśmy niestety flaki z olejem pod tytułem San Antonio – Detroit. Gdyby Nash miał do pomocy kogoś charyzmatycznego pokroju Garnetta to biłby się o tytuł i to nie raz. Bo ekipa PHX grała świetnie. Tyle tylko że Amare to zbyt miękka faja na franchise-playera. Dziękuję za uwagę i zapraszam do dyskusji.

    (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nareszcie bedzie jakaś odskocznia od Arenasa. Jak słysze goscia,ze obroncy z lat 90. nie dali by rady w obecnej nba,bo musieliby wychodzic wyzej do rzutów,to mie krew zalewa…

    (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Gość ma 213 cm, zero mięśni i jakieś 40 kf niedowagi. Gra w NBA może być szkodliwa dla jego zdrowia. Wygląda jakby był niedożywiony. Shaq ma grubsze palce niż on nogi.
    Rich Paul pewnie nie odpalił działki komu trzeba, że wymyślili taki przepis. No cóż, w takim biznesie trzeba płacić kacykom przy żłobie żeby się liczyć.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Stockton “rzutowo nie miał do Steve’a podjazdu”? Oto cyferki z całej kariery obu panów (Nash pierwszy) – punkty: 14.3 / 13.1, % z gry: 49 / 51.5, % za 3: 42.80 / 38.40. Jasne, że Nash więcej punktował, ale nie widzę tu różnicy jakościowej zwłaszcza biorąc pod uwagę produktywność Stocktona w innych elementach gry.

    (8)
    • Array ( )

      Już nie takie kwiatki tutaj się pojawiały, więc najlepiej na te arty patrzeć przez palce.

      (5)
    • Array ( )

      Tak to jest jak się patrzy w (wybrane) statystyki, a nie ogląda taśmy w tamtych lat… Jak już chcesz się podpierać statystykami to Stockon oddawał średnio w karierze 0,6 rzutu za 3p na mecz, kilka sezonów grał z bliższą linią za 3p, nikt go nie krył krótko w okolicach za 3p bo nie był tam groźny (miał czyste pozycje do rzutów). A nawet pomimo tych wszystkich faktów ma słabsze statystyki.

      Porównywać umiejętności RZUTOWE Stockona do Nasha zakrawa o żart.

      Zawsze i wszędzie powiem, że Stockon był lepszym kreatorem niż Nash, ale kurde nie róbmy kurtyzany z ich karier i nie próbujmy wmówić, że byli porównywalnymi scorerami.

      (2)
    • Array ( )

      @Kamil Będę się upierał, że Stock był jednak dobrym punktującym, a że nie musiał tego robić, to już inna sprawa.
      Zwróciłem uwagę, że (taki urok portalu) rzucona została teza w formie niepodlegającej duskusji. A dla mnie nie jest ona taka oczywista właśnie dlatego, że oglądałem taśmy z tym kurduplem i widziałem, co potrafi.
      Ba, sam byłem zdziwiony, że statystycznie Nash nie odstaje (jako punktujący) bardziej od Stocka. Poza tym wszyscy wiedzą, jak grał team Nasha i mniemam, że każdy ogarnięty rzutowo PG pokazałby się z tej strony lepiej niż pod Sloan’em. No ale to oczywiście gdybanie. Pzdr

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zapomnieliście, że Steve wypromował Gortata. Miał dużo szczęścia, że miał takiego PG. Co do Nash’a to jego basket był klasa 🙂

    (1)
    • Array ( )

      Doczytaj jeszcze raz, ostatnia linijka tekstu ponad video o stevie, Grzesiek tu o niczym nie zapomniał

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    O kurka, ten Chet Holgrem jaka akcja. Trzy razy musiałem się przyjrzeć żeby zobaczyć co się dokładnie działo z gałą

    (3)

Gwiazdy Basketu