Blake Griffin to nie Karl Malone i inne wkurzajcie mnie więcej

30

top

No i się obraził! Dziś rano odbyliśmy telefoniczną dysputę na temat porównywania obecnych gwiazd do legend NBA. Emocje po meczu Clippers zdaje się wzięły górę. Stali czytelnicy wiedzą o czym mówię. Trzy grosze ode mnie: Blake Griffin to pod wieloma względami przewyższa Karla Listonosza, nieskończenie lepiej wypada np. jako aktor, kamera go kocha, ale Karlem nie jest.

Przede wszystkim, nie czas i miejsce na porównania osiągnięć 25-letniego atlety do gościa, który 25 lat (niemal) spędził w lidze. W wieku 40 lat popełniając triple-double i do końca kariery stanowiąc o wielkiej sile zespołu. W przypadku Griffina dopiero przyjdzie nam się przekonać jak bardzo i czy w ogóle przydatny będzie na parkiecie, gdy “siły witalne” go opuszczą. Osobiście mam sporo wątpliwości względem techniki użytkowej BG, sprawności kończyn czy pewnego rodzaju miękkości ruchów zwyczajnie nie da się wyszkolić. W tym aspekcie Mailman na tle Griffina to jak Griffin na tle kolegi DeAndre Jordana.

Rzecz jasna nie odbieram Blejkowi umiejętności. Jest nosorożcem siejącym po 40% z dalekiego półdystansu i chwała mu za to! Dalekie rzuty zwyczajowo oddaje nienagabywany, bo dla obrońcy każda jego próba z 5-6 metra to jak wygrany los na loterii. Bo gdy zwróci się twarzą ku obręczy, obniży środek ciężkości bądź znajduje w ruchu – sieje zniszczenie, a jego skuteczność wynosi nie 40 ale 80%. Schody pojawiają się, gdy wzorem Karla ma zagrać tyłem do kosza. Z obrońcą sapiącym za plecami, w ostatniej akcji meczu, z premedytacją i bez siłowania umieścić piłkę w koszu. Oglądajcie jego stopy, a potem włącznie jakiś retro filmik Malone’a… wówczas zrozumiecie, że wrzucanie tych dwóch koszykarzy do jednego worka jest … niefortunne.

A Chris Paul będący Johnem Stocktonem? Chris Paul już jest lepszy niż John Stockton, przyzna to nie tylko 53-letni dziś John, ale cała jego rodzina. Wiem co powiecie: gdzie płaczący co akcję floper, a gdzie twardszy niż łokieć Stockton. Cóż, wtedy grało się łokciami, dziś korzysta się z innych dopuszczalnych przepisami metod. Trzeba być ślepym, żeby nie widzieć serca, zaangażownia i ambicji CP3 oraz faktu, że ten gość zwyczajnie nie potrafi grać na pół gwizdka. Błędy w końcówce? Zmęczenie!

Indywidualnie czy zespołowo – gdyby np. zamienić ich miejscami – CP3 objechałby Johna bez mydła, ale żeby argument supremacji Chrisa nabrał “mocy urzędowej”, potrzebny nam awans Clippers co najmniej do Finałów. Myślicie, że dadzą radę w tym sezonie?

CZYTAJ DALEJ >> 

1 2 3

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    1504 mecze w nba, w jednym klubie, 15 806 asyst, 19 711 pkt.
    182 mecze w playoffs, 2436 pkt i 1839 asyst.

    Poczekamy, zobaczymy czy CP3 dobije do tego. Ale pisać że już jest lepszy?! please…

    (60)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chcę byc znowu złośliwy, ale czy redaktor ma pojęcie w ogóle o czym pisze? Gdyby Admirał w 99′ grał po 20 minut to Timi by nie powąchał pierścienia mimo, że był MVP tamtych finałów. Robinson był mentorem, ale jak rozgrywał swój ostatni sezon i zdobywał drugi pierścień w 2003 roku.

    (32)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    “Chris Paul i Blake Griffin już teraz są lepsi niż legendarny duet John Stockton / Karl Malone.”

    U Was takie mądrości po 1 świetnym meczu to już standard. Czekamy jak Clippers przegrają, wtedy będą gorsi od duetu Lin Ed Davis

    (130)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    1) Kevin Love jako zainteresowany sytuacją może mieć prawo do wypowiedzi na temat zagrania Olynyka. Dobrze wiemy, że część tam widzi przypadek, a część celowe uszkodzenie ciała.
    2) J.R Smith jeden mecz zawieszenia i na tym się skończy.Tak jak 2 lata temu.

    (21)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale autor stula aż głowa boli.

    Olynyk ciągną rękę Love’a aż miło. robił to z premedytacją. I zrobił to specjalnie. Lecieli obaj po piłke. love miał blizej wiec Olynyk złapał go chamsko za rekę i pociągną w tył. takie coś to powinno być konkretna kara.

    JR odwiną ale to nie jego wina że koleś uszkodził sobie kolano. Ale widzieliscie oczywiscie nawet na tym filmiku jak gosc pcha sie na JR? Jakby go chciał zapiąć od tyłu. To sie doczekał.

    Ja myślałem, że do wyrażania tak subiektywnych poglądów jest blog.

    Może autor powinien go założyć, a nie wmawiać nam własne zdanie jako objawienie.
    Ja rozumiem że ta strona to troche jak sport fan na o2 ale przydałoby sie rozgraniczyć trochę własne widzi misie od faktów.

    (-45)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Nie wiem co znaczy stulać, ale spoko, przyzwyczaiłem się do chamstwa względem siebie i kolegów.
      x
      Olynyk ciągnie tak samo jak Love akcję wcześniej. Tego rodzaju walka o “dominację podkoszową” jest na porządku dziennym w NBA.
      Nie sposób tego zakazać przepisami, chyba że poprzez zakaz kontaktu fizycznego pod koszem w ogóle.
      Kontuzja jest niefortunna, ciągnął z premedytacją – tak, ale nie chciał go kontuzjować.
      x
      JR Smith dla odmiany wyprowadza cios. Tutaj przepisy są jasne, a niebezpieczeństwo uszkodzenia ciała daleko wyższe.
      Crowder “się doczekał” mówisz?
      nie stulaj, hehe

      (53)
  6. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    pamietam jak nienawidzacy Stocktona czekałem az spotka sie on z drugim moim ulubionym koszykarzem czyli niejakim Allenem Iversonem w oczekiwaniu ze ten go zniszczy, zmiesza z blotem, osmieszy, upokorzy itd. Przypominam ze AI dysponował wtedy ciut lepszym zwodem i byl “ciut” szybszy niz CP3 byl kiedykolwiek w swoich marzeniach.Poza tym Paul skladasie do rzutu kawal czasu i nie jest mega szybki.. Podsumowujac, nie objechalby Stocktona tak łatwo no chyba ze maja grac teraz to tu bym juz mial watpliwosci..
    Z poczatkiem artykulu tj porownaniem Karl – Blake zgadzam siue w 100%

    (12)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sledziu 24
    Odpowiedz

    @Stock2Malone
    To jest właśnie manipulacja statystykami, podałeś cyferki Stocktona z regular seasons, a Paula z playoffs. Chris ma jeszcze wiele meczów przed sobą i według mnie na zakończenie kariery pewnie będzie go można oceniać jako lepszego niż Stockton.

    (-10)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    pln schowaj łeb do wora i nie paplaj, nie oglądałeś meczu, bo jakbyś oglądał to byś widział. Więc o czym my gadamy…

    (7)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TracyMcKobe
    Odpowiedz

    Co za […] napisał najpierw, że duet Griffin/Paul jest lepszy od duetu Stockton/Malone a teraz pisze, że tylko Paul jest lepszy od Stocktona.
    No proszę, Panie Adminie więcej obiektywizmu i mniej zachwytu i podniecenia jednym meczem..
    To nie pierwszy raz. To wkurzające.
    Podziękuje Panu Bartkowi, niech arty piszę tylko BLC, najlepszy redaktor na stronie.

    (14)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “CP objechałby Stocktona bez mydła”

    problem polega na tym, ze koszykówka to nie jest mecz 1 na 1. to gra zespołowa.
    Chris Paul to klasowy point guard, ale John Stockton to była najwyższa półka, jeden z 3 najlepszych w historii rozgrywających. zawodnik który z każdego białego farmera, który jeszcze wczoraj pasał wieprzki, robił ważny, potrzebny i niezawodny element systemu. zawodnik o autorytecie, który respektowali wszyscy w NBA, od bad boysów a’la Rodman czy Laimbeer, którzy generalnie mało kogo szanowali, po potęznego Shaquille’a O’Neala, który generalnie szanował zwykle tylko siebie samego.

    w koszykówce NBA 90 % graczy potrafi wygrać pojedynek 1 na 1 i “bez mydła” objechać rywala. pytanie : co dalej ? jak to wpływa na taktykę zespołową ? czy to sprawia że partnerzy są lepsi ? czy to przekłada się na wygrane mecze ? czy to buduje drużynę ? O to właśnie chodzi.

    póki co, Chris Paul ma w zespole atletów XXI wieku i nic z nimi poważnego nie wygrał. Griffin, DeAndre Jordan, Jamal Crawford… przykro mi, ale Chris Paul nie sprawia ze są oni lepsi niż ich potencjał. Clippers nie byli nawet w Western Finals.

    Stockton robił wartościowych zawodników z gości, których nazwiska trudno wymówić, Ostertag, Hornacek, Anderson. Kazdy nich, przy Stocktonie,stawał się zawodnikiem potrzebnym i skutecznym w tym co robi.

    Stockton tworzył system. Robił grę dla wszystkich. To on zrobił z Malone’a all time scorera. ofk, zwrotnie, bo dzięki Malone’owi nabił niesamowity licznik asyst. Niemniej, to on był w tym duecie, on podejmował decyzje, on pokonywał tych, którzy sązili że 185-cm biały chłopiec to płotka.

    a tak gdzieś na boku i poza tą robotą jaką wykonywał jako point guard, Stockton od niechcenia rzucał sobie regularnie 50 % z gry, 40 z trójek i 85 z wolnych. Tak przy okazji. I notował swoje 15 ppg, chyba że mecz był z tych wążniejszych, wówczas i 20+ się zdarzało. Nigdy jednak nie forsował, nie zabijał systemu, nie zrywał logiki gry. zawsze grał tak jak należy.

    Chris Paul w porówaniu do Stocktona – nic nie osiągnął. Tyle lat w lidze i nic. Trudno znaleźć graczy, którzy dzięki niemu stali się lepsi. Big Finals pozostają dla Chrisa niespełnionym marzeniem.

    Chris Paul jest świetny, ale Stockton był wybitny.

    Griffin vs Malone… no cóż, tutaj pole do porównań jest już absolutnie znikome. Malone to all time player. Griffin to zaledwie początkujący uczeń. Na razie wiemy, że umie skakać. Czy umie wygrywać, ma instynkt dominatora, siłę psychiczną i jest zawodnikiem zdolnym prowadzić zespół do zwycięstw w big games – przekonamy się w ciągu najbliższych 10 lat. Na razie wyglada na to, ze Griffin to wybitny atleta, ale przeciętna osobowość i dośc skromna mentalna energia. To nie jest zawodnik o naturze alpha dog. nie dąży do zdominowania terytorium. nie ma tego w charakterze, więc nie sposób oczekiwać od niego rzeczy wielkich. Never say never, ale bariery osobowościowe będą bardzo ograniczać Griffina w drodze do mistrzowskich tytułów. chyba że ktoś silniejszy od niego weźmie presję na siebie, a Blake zrobi swoje w cieniu, odciązony od presji której nie potrafi sprostać.

    (44)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe EazyE
    Odpowiedz

    Sledziu 24

    A to nie jest tak, że Stock2Malone podał staty Stocktona, w RS i w PO, i zapytał czy do tego CP3 dobije.

    Zle to chyba zinterpretowałeś, bo on podał tylko staty Stocktona, a nie Stocktona w RS i CP3 w PO

    (24)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe EazyE
    Odpowiedz

    A co do tego pln to nie ma pytań…

    Olynyk fauluje Love’a – “cham, brutal, wysoka kara”
    Smith fauluje Crowdera – “doczekał sie, ma co chciał”

    I jeszcze ten gość ma czelność apelować o obiektywizm… To jest moi drodzy hipokryzja level expert

    (18)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Crowder w ogóle dostał niezły wpyerdol w tym meczu, chyba oberwało mu się za tego rookie Olynka ;;

    ANthony Davis jest warty każdych pieniędzy i Pelikany wiedząą o tym 🙂

    (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    nie wiem czemu trzymacie tu takich ludzi jak autor posta, serio macie dobra strone o koszu, a psujecie ja sobie takimi ludzmi

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Amare18
    Odpowiedz

    Szczerze to nie rozumiem wiecznej krytyki autorów. Tu pisze wiele osób i każdy może mieć inne zdanie…to chyba normalne. To jest portal zrobiony z pasji, a nie z obowiązku przekazania obiektywnych informacji. Apropo obietywności….Wy w waszych komentarzach jesteście subiektywni, bo każdy kibicuje komu innemu i każdy ma inne zdanie. To normalne, ale po co wieczne hejty za opinie autorów. Nie musicie tego czytać jak was tak oczy bolą od obserwacji i opinii osób, które tu piszą.

    (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czemu, ale dla mnie Blake jest zwykłym grajkiem. Jego dynamika (a raczej jej brak) jest tak słaba, ze odechciewa mi sie patrzec na jego zdeformowaną twarz. Zresztą, Griffin juz niedługo pogra, w koncu “organizm” odmówi posłuszeństwa ;). Co do KL to zachował sie jak zwykla pipka skarżąc sie, ze został specjalnie sfaulowany i kontuzjowany ;( ojej, jak nam przykro… Ale chlopie to jest NBA, a nie orlik. JR piątke przerwy powinien zaliczyc z miejsca. Z autorem sie zgadzam, jezeli ktos nie zrozumial przekazu to niech zluzuje zwieracz i swoje ego.

    (-1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @Stock2Malone
    Przypomnijmy ze stockton grał do bodajże 41 roku życia , CP ma dopiero 30 lat.
    w przeliczeniu na rozegrane mecze kariera: Stockton RS 13.1 pts 10.5 as ,PO 13.4 pts 10.1 as / CP3 RS 18.6 pts 9.9 as PO 20.5 pts 9.5 as.
    w prawdzie paul grał mniej w playoffach, ale statystyki per game ma lepsze.
    podałeś liczby stocktona, ja podam cp ( przypominam ze JS grał 18 sezonów a cp ma na koncie 9): 13060 pts 6950 as 699 meczów regular, 1186 pts 539 as 57 gier playoff.
    Trzeba zobaczyć jakie staty wykręca paul w tak małej ilości meczów. Myślę, że jest lepszy z piłką i ograłby johna 1v1, ale mimo to nie ma pierścienia xd

    (-2)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    @Gość: Eazy3 masz rację.
    @TracyMcKobe: stary, chcesz żebym się zajechał?:)

    IMHO dobrze, że jest pluralizm poglądów na stronie, przynajmniej jest o czym dyskutować, byłoby nudno, gdyby się wszyscy we wszystkim zgadzali. Ale proszę, bądźmy kolegami dla siebie, dwie zasady:
    1.nie myli się tylko ten, co nic nie robi
    2.czyjeś inne zdanie to jeszcze nie pomyłka

    (11)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    No faktycznie, Blake w PO staty na poziomie 22/13/7, taki zwykły grajek. A z tym brakiem dynamiki to nawet nie warto komentować …

    (7)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    To zes wielmozny napisal… “Chris Paul w porówaniu do Stocktona – nic nie osiągnął.” A co takiego Stocton więcej osiągnął? Dwa razy baty dostał od Jordana w finałach, ot co. Powiem tak duet CP3&BG32 raczej gorszy nie będzie niż Stocton&Malone, a to dlatego że póki co czterej panowie mają cały czas taką samą liczbę biżuterii, czyli okrągłe ZERO. A jednak chłopaki z LAC mają jeszcze trochę czasu żeby coś zdobyć, są w prime więc ja bym jeszcze ich nie skreślał, ich współpraca na prawdę coraz lepiej wygląda. Ja Malone’a zapamiętam jako gracza brudnego, który knock outował słabszych od siebie, nigdy nie brał się za kogoś swojego wzrostu, a na koniec swojej kariery ośmieszył się przechodząc do LA po pierścień i dobrze wiemy jak to się skończyło. Już nie wspominam o tym jakim był śmieciem poza boiskiem… Najlepszy PF w historii to Tim Duncan i chyba każdy się ze mną w tej kwestii zgodzi.

    (4)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 0nyx
    Odpowiedz

    @pln

    “JR odwiną ale to nie jego wina że koleś uszkodził sobie kolano”

    to sobacz sobie co robi Smith z nogą Crowdera na końcu, czy może nie chcesz tego widzieć ?

    “Ale widzieliscie oczywiscie nawet na tym filmiku jak gosc pcha sie na JR? Jakby go chciał zapiąć od tyłu. To sie doczekał.”

    Ty tak na serio? ja tam widzę normalną walkę o pozycję a Ty chyba walisz do tapety JR Smitha na monitorze. dla mnie to zwykły bandytyzm i kolejny dowód na to że ten koleś ma nie po kolei w głowie, mam nadzieję że kara będzie adekwatna i nie zobaczymy go już w tym sezonie

    (3)

Gwiazdy Basketu