fbpx

Buzzer beater: Luka Doncic dojechał Boston | Joel Embiid pozdrawia fanów Chicago

29

WTMW.

W grupie typera chryja, bo pierwszy raz dałem typy, a w zasadzie uzasadnienia po angielsku. Celowo nie wchodzę w szczegóły. Żadna to nowość, że ludzie nie potrafią czasem trzymać ciśnienia i emocji na wodzy, zwłaszcza przy sobocie wieczór. W każdym razie, wczoraj nikt niczego nie rozumiał, dziś rano mówią, że może być nawet po chińsku. Dziwne.

Kto chce się zapisać na listopad/grudzień, zapraszam na maila: gwiazdybasketu@gmail.com

Rockets 94 Nuggets 95

Mecz wczesny, 22:00 u nas to w górzystym Colorado czternasta. Jak to się odbiło na dyspozycji zawodników zapewne sami widzieliście. Wynik poniżej setki przy bardzo umownej obronie zespołu gości mówi wszystko. Inna rzecz to kłopoty zdrowotne i nie najlepsze zbilansowanie kadry Nuggets. Jamal Murray wciąż wspiera zespół co najwyżej jako kibic z ławki. Michael Porter Junior jest sztywny jak trzonek młotka. Widzieliśmy to już wcześniej, mam na myśli brak skuteczności i elastyczności ruchów (stąd typ poniżej 17 punktów). Chłop zdobył dwa oczka. Krótko po przestrzelonym layupie sam na sam z koszem zszedł do szatni uskarżając się na sztywnienie pleców. Sam to kiedyś zaliczyłem, wierzcie lub nie wierzcie trenowałem koszykówkę cztery razy w tygodniu plus mecz stąd rozumiem go doskonale. Każde wybicie czy schylenie do piłki boli. Czas reakcji wydłużony o sekundę, jak dziad.

Nuggets osłabieni, potrzebowali dwóch sensacyjnych trafień zza łuku Aarona Gordona w końcówce i szybkich dłoni Jokera blokującego ostatni rzut, aby wyrwać to zwycięstwo. Bilans 5-4 jest myślę odpowiedni. I tak nieźle się trzymają zważywszy, że Jokić na dobrą sprawę nie ma zmiennika, panowie Green (JaMychal i Jeff) to najwolniejsza w lidze para wysokich skrzydłowych, a cała reszta kadry (dosłownie) potrzebuje piłki w rękach aby stanowić zagrożenie ze specjalnym wyróżnieniem dla Willa Bartona (15 punktów 7 zbiórek 6 asyst) który jednakowoż pewną wszechstronność prezentuje. W nadchodzących dniach będzie bardzo potrzebny, dziś mu nie szło (7/19 z gry) i między innymi stąd, taki a nie inny wynik.

Aha, czy wspomniałem, że Joker przewodzi aktualnie zespołowi w kategorii średniej punktów, zbiórek, asyst, przechwytów, bloków, liczby oddanych rzutów z gry, zza łuku i wolnych, a jednocześnie ma najwyższą skuteczność trafień w każdym elemencie. To dopiero dziewięć meczów, ale tego rodzaju sytuacja nigdy jeszcze nie miała miejsca w lidze!

Jazz 115 Heat 118

Najlepszy mecz kolejki. Trzymający w napięciu jak… nie wiem… ostatnio nic naprawdę dobrego nie oglądałem. Diuna pozwoliła mi się na chwilę oderwać, wyłączyć mózg. Tak, to jest świetny film nawet jeśli nie jesteś fanem gatunku science-fiction. No może tylko gra aktorska tu i tam mogłaby być lepsza. W każdy razie, Miami u siebie bardzo gnali do przodu. Kyle Lowry (20 punktów 12 zbiórek 10 asyst) jest gigantem, Tyler Herro (29 punktów 6/8 zza łuku) gra doskonały sezon, a Jimmy bez konieczności kreowania ataku gra momentami bezbłędnie (27 punktów 11/15 z gry 6 asyst). Jazz próbowali utrzymać tempo nie zaRZynając przy tym motoru. Ostatnie pięć minut meczu wygrali 22:6!

Donovan Mitchell i Mike Conley stawali na rzęsach. Wsad Goberta na jedenaście sekund przed końcem przywiódł Utah na jeden punkt, ale Butler nie pomylił się na linii rzutów wolnych w najważniejszym momencie. Mitchell spudłował rzut ostatniej szansy i było po wszystkim.

Sixers 114 Bulls 105

Podopieczni Doca Riversa (facet odniósł właśnie tysięczne zwycięstwo w karierze trenerskiej!) zaskakują pozytywnie. Bilans 8-2 jest najlepszy od dwudziestu sezonów! Ojców sukcesu jest wiele. Joel Embiid jako obrońca podkoszowy i filar zespołu to jedno. Mówiło się też, że bez Bena Simmonsa (któremu konsekwentnie ściągają z wypłaty po 360 tysięcy dolarów za każdy opuszczony mecz) zespół nie ma rozegrania. Tymczasem młodziutki, bo 21-letni Tyrese Maxey w trzech ostatnich meczach (125 minut spędzone na parkiecie) zalicza 19 asyst przy dwóch stratach!

Co za tym idzie Philadelphia nie traci wcale wielu łatwych punktów, na które tak polować lubią Bulls. Z kolei strzelecko, pod nieobecność Tobiasa Harrisa jak nie Seth Curry to Furkan Korkmaz czy Georges Niang odpalają fajerwerki. Ktoś zadrwił ostatnio w komentarzu gdy sugerowałem by dawać szansę Korkmazowi w zamykających mecze lineupach. Turek zajechał dziś gospodarzom 25 punktów przy 7/9 zza łuku. Ma krew zimną jak wojownik imperium osmańskiego.

Hakeem Olajuwon nowej ery

Wiedzieliśmy, że Zach LaVine (32/9/3) bez kurateli (kolejnego) nieobecnego Matisse Thybulle odpali wrotki. Zach strzelcem stał się wybitnym, jest tak dynamiczny i sugestywny, że nie ma meczu w którym by nie odpalił. Może zacząć od serii pudeł, po czym zrobić 20 punktów w kolejnej kwarcie i to pomimo podwojeń. Mocny chłopak. Wiedzieliśmy, że Sixers nie ma zawodnika zdolnego stanąć przeciwko DeRozanowi (25/4/4/2) który także widział na sobie często dwóch obrońców.

W fatalnym dołku strzeleckim jest natomiast Nikola Vucevic, któremu średnio chyba służy szerokie ustawienie Chicago w ataku. Dalekie rzuty uparcie nie siedzą, post up z Embiidem grać nie było mocy / odwagi więc znów wyszło słabo. No i właśnie, Joel Embiid pomimo (co prawda leniwych i momentami bardzo przewidywalnych) podwojeń zaliczył 30 punktów 15 zbiórek 4/5 zza łuku (!) w tym trójkę w ostatniej minucie z kąta 45 stopni. Po czym wymownie pomachał w stronę trybun. Hakeem Olajuwon nowej ery. Niesamowity zawodnik. Lonzo Ball ma szczęście, że jeszcze żyje. Widzieliście “cios zawodu”? Tak to bywa gdy podkradasz się do centra od tyłu.

Celtics 104 Mavericks 107

Luka nie zawiódł. Luka zamontował odradzającym się i zadziornym Celtics trójkę na miarę Larry’ego Birda.

To Celtowie zawiedli. Do końca meczu pozostawało jedenaście sekund, a Mavs mieli sześć sekund na przeprowadzenie akcji. W tamtym momencie goście postanowili zużyć ostatni, przysługujący im w kwarcie faul i pozbawić się szansy na ostatnią akcję. Luka wydoił zegar i wypił im całe mleko… No. To nie było smart panie Smart.

33 punkty 9 zbiórek 5 asyst 12/21 z gry 5/10 zza łuku. Zwróćcie uwagę, że Luka idący w prawo wcale nie jest taki groźny, ale idąc w lewo to killer. Aha, wrócił Porzingis (7/13 z gry bardzo przyzwoicie). Celtowie bez Jaylena Browna.

Hawks 117 Suns 121

Wicemistrzowie NBA nie powalają w tym roku jakością obrony. Nie są już tak zadziorni, a bez dostępności DeAndre Aytona (uraz nogi) defensywnie wyglądają gorzej niż przeciętnie. Może to kwestia zmęczenia materiału, może nastawienia. Trae Young kryjący CP3 (16 punktów 13 asyst) który opuszcza się w ataku. To znaczy chodzi mi o to, że jako strzelec jest bardzo pasywny (5/8 z gry). Mając na sobie pchłę powinien wykorzystać mismatch, ale nie ma chyba zdrowia by rzeźbić dzień po dniu. Suns zawdzięczają zwycięstwo Devinowi Bookerowi (38/6/4/2) trafiającemu najtrudniejsze rzuty.

Hawks wykorzystali brak mobilności środkowego PHX (John Collins 26 punktów 10 zbiórek na niemal stuprocentowej skuteczności). Zdecydowanie wygrali pojedynek na tablicach pomimo rewelacyjnej efektywności rzutowej Słońc (51% z gry)! Clint Capela bodaj sześciokrotnie wybierał im piłkę z własnej deski. Co jeszcze? Landry Shamet bardzo się odnajduje w układance klubu z Arizony, dwanaście punktów 3/6 zza łuku, bardzo potrzebne kompetencje snajperskie.

Lakers 90 Blazers 105

LeBron James OUT. Anthony Davis zatrucie żołądkowe (ten jest delikatny chłop) kilkukrotnie pawia puszczał przed meczem. Russell Westbrook 1/13 z gry plus sześć strat. Brawo Wy!

DeAndre Jordan spędzający na placu dwadzieścia minut to jakiś nieśmieszny żart Franka Vogela. Chyba musi mieć jakieś haki na trenera, jakieś filmiki z gołym wackiem czy coś. Inaczej tego wyjaśnić nie potrafię. Jako kibic koszykówki jestem zdegustowany postawą LAL. Jedyny gość, któremu można ze szczerym kibicować w tym zespole to Austin Reaves, chłopak gra z pasją jak Alex Caruso.

Lakers są tak beznadziejnie poskładani, że nie potrafią egzekwować ani podwojeń, ani obrony strefowej. Odpuścili w obronie i przykry był to widok. Damian Lillard na pewno czuje się dziś lepiej: 25 punktów 6/14 zza łuku. Ja nadal uważam, że jego czas w Portland się skończył, ale za kulisami w klubie przewala się tak wiele syfu, że szef kadr (Neil Oshley) nie pozwoli sobie w tym momencie na transfer największej gwiazdy.


Dziękuję wszystkim członkom GWBA Familia, w szczególności wczorajszym Patronom:

  • Bartek W
  • Adam C
  • Luk M
  • Michał L
  • Krystian J

Jesteście jak cukier w herbacie. Napiłbym się herbatki z cukrem bez cytrynki. Po koleżeńsku. To co? Dobrej niedzieli wszystkim! B

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak tam Lillard nadal się skończył Panie Bartku? A może Westbrook się skończył… nie no oczywiście to przypadek. Wes 7,7%…. kwa. Się chce takie bzdury pisać?

    (-19)
    • Array ( )

      Też nie ogarniam, nie po to ma się pięciu graczy na boisku żeby do Luki wysyłać trzech, dwóch pozostałych co robiło? Zbierało grzyby?

      (17)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Chętnie zobaczyłbym wymianę Lillarda za Simonsa, o której admin kiedyś wspominał.
    Przy okazji władze POR odwrócą uwagę od syfu w gabinetach…

    (-2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Żaden ze starterów Lakers nie miał podwójnej zdobyczy. Nie przypominam sobie takiej sytuacji za czasów “nowożytnej” koszykówki. Ktoś może pamięta z głowy taką sytuację (sezon regularny)?

    (12)
    • Array ( )

      Aj szkoda, że nie ma trybu edycji bo dodatkowo:
      – Lillard (25) sam zdobył więcej punktów niż starterzy (24)

      (10)
    • Array ( )

      14 stycznen 2013 atlanta chicago. Cała atl zdobyła 58 pkt a najwiecej miał mike scott 10 z ławki

      (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Rany koguta, gdyby Lonzo miał refleks gorszy o ułamek sekundy to by mu głowa odpadła razem z płucami.

    Coś naprawdę dobrze zaklikało w Sixers, że nie krępują się wychodzić na Byki w sumie w ośmiu zawodników. Po dość niepewnym starcie sezonu teraz drużyna wygląda jakby niczego jej nie brakowało, strach cokolwiek tu ruszać. Lepiej niech Ben siedzi w szafie niż mieliby go wymienić na kogoś, komu z urzędu all stara należy się miejsce w pierwszej piątce.

    A propos pierwszej piątki, to nikt ze starterów LAL nie zdobył dzisiaj 10 punktów. Żodyn.

    (7)
    • Array ( )

      Teraz to nawet coraz więcej sensu nabiera oddanie go za graczy zadaniowych. Na pewno żaden Irving bo to rozsadzi szatnie, jakiś solidny PG bo nie można zakładać że młody cały czas będzie grał tak dobrze, pewnie jeszcze jakichś innych backupów potrzebują i może się okazać że Sixers wygrają całą tą dramę a Simmons zostanie zesłany do jakichś, nie wiem, Wolves, albo innego teamu który pasujący do niego mental.

      (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale jak to ? Przecież doc Rivers to najgorszy trener świata, lillard się przecież już skończył, Lakers na mistrza. Ale się porobiło

    (11)
    • Array ( )

      76” wygrywają MIMO tego, że Rivers jest tam trenerem. W każdej trudnej sytuacji Doc popełnia błędy i z rozdziabioną paszczą patrzy na swoich graczy. Lillard nadal gra piach i nadal myśli, ze co jak co, ale w Allstar to gra mu się należy jak psu micha.
      Co do Lakersow to nikt kto zna wyniki drużyn Westbrooka z ostatnich lat nie wierzył w ten projekt. LAL ma wielu fanów, a fani zazwyczaj patrzą przez różowe okulary. Lakersom brakowało rzucających obrońców, skrzydłowych z rzutem, a nie dzikusa z gorąca głową. Gdyby zamiast Westa przyszedł taki Bradley Beal to wszystko wyglądałoby zupełnie inaczej. Oczywiście sezon jeszcze długi, Lillard może odpalić, Lakersi mogą zacząć wygrywać, tylko Doc Dyzma Rivers odpadnie w playoffach wygrywając 3:1 i zwali winę na Simmonsa, bo to jego wina przecież…

      (9)
    • Array ( [0] => subscriber )

      @Manuohmanu
      Mój wpis był na poły ironiczny , na poły zaczepny w stronę admina. Chodzi mi o to , żeby nie ferować wyroków w tak wczesnej fazie sezonu. Rivers ma 1000 zwycięstw , teraz jest w topie na wschodzie , więc jednak coś potrafi. Lillard kiepsko wszedł w sezon , ale ten stan nie musi trwać wiecznie. A Lakersi jak grają , każdy widzi… 🙂
      pozdrawiam

      (2)
    • Array ( )

      DMNo nie załapałem tej zaczepki do Admina😀 Zgadzam się ze wszystkim, ale Rivers to dl mnie będzie trener porażka od zawsze i na zawsze. Jest tylu innych zdolnych ludzi w branży, a ten zawsze się gdzieś wciśnie. Pozdrawiam😃

      (1)
    • Array ( )

      Lakers na misia. Lillard się skończył. Doc to najgorszy trener globu czy ja oglądam wiadomości na tvp1?

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin: “… bo pierwszy raz dalem typy”
    Ja: cztam 3 razy to samo zdanie i wychodzi mi ” bo pierwszy raz dalem dooopy
    😂😂😂😂😂

    (0)
  7. Array ( )
    Marian Paździoch syn Józefa 7 listopada, 2021 at 18:31
    Odpowiedz

    Portland grało przeciętne zawody, pół drugiej kwarty nie mogli trafić do kosza a mimo to zmasakrowali Lakers już po pierwszej połowie. I to ma być ten zespół na mistrza, który bez dwójki starterów nie jest w stanie nawet nawiązać walki z przeciętnymi Blazers? Nie ma to jak oddać niemal całą ławkę solidnych zadaniowców, którzy są w stanie zdobyć po 15-20 punktów na mecz za Westbrooka 1/13 i 6 strat 🙂

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    A mógł Antoni posłuchać mamy i nie jeść czereśnii przed meczem, a tak wynik musiał trzymać Superman, DJ i Rondo bo West pudlowal wszystko. No to utrzymali tak na -30
    Widać, że Lonzo do nerwusow nie należy, gdyby Embid chciał uczesać kogoś z krótkim zapalnikiem mogłaby być elegancka bijatyka.

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers sprawiają, że każdy inny zespół wygląda przy nich jak drużyna. Nawet tak chaotyczni OKC i fatalni w tym sezonie Portland.

    (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @Spawacz, Gortat to xxx, ok grał w NBA za to szacun ale nie powinien się zbyt często wypowiadać, a najlepiej wcale bo za bystry to on nie jest. Rzekłem

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin co myślisz o Sekou Doumbouya? Co prawda na tle rezerw, ale zaliczył na prawdę udany epizod w 4 kwarcie z Blazers. Szybkie 10 pkt na 100%, zbiorki, obrona. Czy w tej mizernej sytuacji w Lakers nie wpasował by się do rotacji czy nawet pierwszej piątki zamiast Jordana? Ja tu widzę niezłe dopasowanie – scinajacy ze sporadyczną trojką, wybiegany, atletyczny. Westbrook miałby z kim pobiegać. I dopiero 21 lat! Mnóstwo czasu na rozwój. Nawet w tym sezonie do czasu play offs moglby zrobić solidny postęp.

    (2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu