centered image

Cavaliers w rozsypce | DeMarcus Cousins zwariował

37

cb

bulls vs cavaliers 96:83

Nieudany debiut Tyronna Lue w roli head coacha. W trzeciej kwarcie gospodarze przegrywali 17 punktami, a z trybun Quicken Loans Arena dało się słychać gwizdy i buczenie. Tego jeszcze nie było w obozie drużyny przewodzącej w tabeli konferencji (30-12).

Jeszcze za wcześnie by cokolwiek powiedzieć, ale oczekiwania są gigantyczne, a mowa ciała 38-letniego Lue świadczy o napięciu i nerwowości. Kibice dali upust niezadowoleniu. Nie chodzi już nawet o spudłowane rzuty wolne. Kolektywnie Cavaliers wyglądali jakby dopiero się poznali, na ich tle Bulls byli twardsi, walczyli o niczyje piłki i trzymali razem. Szukałem mocno trenerskich “modyfikacji” i szczerze, niewiele znalazłem: Kevin Love dostał parę piłek na 5-6 metrze, kilka minut na początku zagrał Mo Williams, to wszystko. Nie było czasu! Od momentu zwolnienia Davida Blatta zespół nie odbył pojedynczego treningu.

Indywidualnie nie można chłopakom odmówić złej woli. LeBron zaliczył swoje: 26 punktów 13 zbiórek 9 asyst, do tego był pełen energii i zaangażowania, ale sztywny robi się jak szafa pancerna, a rzuty uparcie mu nie siedzą (11/27).

Życzę temu zespołowi jak najlepiej, ale nie jestem pewien czy panowie są w stanie wejść na zadowalający poziom. Poziom, który pozwoli im nawiązać realną walkę o mistrzowski tytuł. W tej chwili uczynili trzy kroki wstecz, wyglądają na zagubionych, lekko zdesperowanych. To normalne po zwolnieniu szkoleniowca. Nowy lider oznacza zmiany, nową hierarchię, nowe zadania.

A jeśli zmiana szkoleniowca nie pomoże? Trzeba będzie poszukać kolejnego “kozła ofiarnego”. Ten jest już wybrany. Za tróję trafić już nie umie, a tyłem do kosza grać mu nie pozwalają.

W obozie Chicago efektywny Gasol, dynamiczny jak zwykle Butler, hiper aktywny, atakujący kozłem Rose, trafiający Mirotic. Wystarczyło. No i jeszcze Taj w swoich gustownych goglach, bronił jak za starych czasów. Przechodzili pod zasłoną na LeBronie, który nie potrafił ich ukarać z półdystansu. Może już pora na dwa tygodnie wakacji i kurację witaminową? Przepraszam za hejty, ale tak wybitnego gracza obowiązują inne standardy. 15% skuteczności spoza pola trzech sekund?!

https://www.youtube.com/watch?v=ZTHrli_Wl6c

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

37 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    to bylo od dawna wiadomo ze lebronowi sie skonczy motoryka i bedzie mogl powoli dom z cegiel budowac .gra na fatalnej skutecznosci z dystansu .wiekszosc punktow zdobywa po wejsciach pod kosz.

    (61)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Truskul
    Odpowiedz

    Do wygrania wschodu Cavs wystarczy to co mają czyli 2 gwiazdy w ataku+lbj. 4 mecze w PO raczej nie do ugrania z nimi przez nikogo, Miami i Chicago wyrwą max 2 zakładając brak kontuzji. Później szybkie 4-1 w finale z GSW lub SAS i Love usłyszy krótkie lecz treściwe “nara”.

    (14)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe novum pf
    Odpowiedz

    Tak hejtujecie w artykułach i komentarzach LB i Cavs. Nie jestem żadnym ich fanem, ale wyobrażacie grać mecz z nowym trenerem nie mając z nim chociaż jednego treningu? Do tego przeciwko Bulls, a nie np. Netsom. LB się pewnie rozkręci na po, w tym wieku nie dziwne, że się oszczędza, a piła nie zawsze siedzi. Bez napinki, miłego dnia baskeciarze! 🙂

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dawno na LBJ takiej fali hejtu nie było, ale to było pewne, że ta decyzja Cavs odbije się główine na nim. Ciekaw jestem czy ktoś próbuje w ogóle zrozumieć sytuację. Pomimo dobrej serii zwycięstw przyszły bolesne porażki, druga była właściwie gwałtem i może to był ten moment, że już każdy wiedział, że z Blattem na pokładzie głównie GSW będzie siedzieć w ich głowach. Nie rozumiem co prawda zatrudnienia Lue kompletnie, bo teraz może się okazać, że ich problemem nie będą GSW czy Spurs w finale, ale przede wszystkim drużyny w drodze do finału.

    Co do gry Cavs to chce się rzygać, już nie chodzi o izolacje Lebrona, ale np przetrzymywanie przez 5 sekund piłki przez JR, albo właściwie kto by jej nie trzymał to reszta drużyny stoi jak słupy, zero ruchu, jakby nie wiedzieli, że ta gra polega na współpracy i grze bez piłki. Obrona Irvinga, Love’a czy Thompsona (nie mówię o obronie na postup, ale o wyjściu do strzelca – żenada), Mozgov się stoczył, Mo nic nie gra, Shumpert to jest kpina. 10 baniek za sezon tego ostatniego to jest jakieś nieporozumienie. Czeka nas chyba przed deadline kilka ruchów, jeśli Cavs chcą zacząć bronić to muszą to zrobić

    (33)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @mj
    Eeeee? LeBronowi skończyła się motoryka czy mechanizm rzutu poszedł się hędożyć? Nie wiem czy oglądamy ten sam sport, ale moim zdaniem pod względem wjazdu pod kosz LBJ nadal nie ma w NBA sobie równych

    (29)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    A na kim miała się odbić fala za zwolnienie Blatta skoro był tylko popychadłem w tym zespole, a w roli trenera popisuje się bez efektów LBJ 🙂 ?

    A to nie trener był problemem tylko LeBron, który upiera się by robić wszystko ograniczając zespół.
    Po co ma grać Mo Williams skoro i tak nie dostanie piłki do łapy bo LeBron se musi trochę po holować i nabić asyst ? Po co Love ma grać w środku jak LeBron musi se rzucić kilka fadeway ?
    Irving też robi za przyzwoitkę, a nie za kreatora z piłką. A nie wieże, że Blatt nie miał kilku zagrywek zamiast izolacji. Tylko po ppp on tam był skoro zagrywki i tak rysował “king” 🙂 ŚMIECH NA SALI.
    Ale nie ukrywam, że się ciesze bo to pokazuje jakim słabym koszykarzem jest LBJ. Koszykarzem mam na myśli całokształt, a nie kręcenie cyferek.
    Choć z drugiej strony szkoda Cleveland bo w ostatnich 2 latach zaczęli wychodzić na prostą. I wybrali Wigginsa. Ale później strzelili sobie w stopy i sami są sobie winni.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe asdzxv
    Odpowiedz

    Żeby z cavaliers nie było tak jak z lakersami, gdy do kobego dołączył howard i nash, oczekiwania ogromne, gra jednak się nie kleiła.

    (6)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    LeTard
    A widziałeś jak ten wjazd pod kosz wygląda ? Wyciągnięta łapa jak w footballu amerykańskim i bieg przed siebie….
    Jak dla mnie to jest syf, a nie wjazd pod kosz. Zero UMIEJĘTNOŚCI. 100 razy lepszy jest Ginobili, który bez wyciągniętej łapy potrafi minąć 3 gości jednym euro stepem.

    (44)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    Wymiana coacha w środku sezonu i od razu kontrakt dla jego asystenta. Scenariusz raczej znany z drużyn walczących o wysoki pick w drafcie, a nie aspirujących do tytułu. Cala ta sytuacja przypomina mi “the decision”. Oto profesjonalizm organizacji cavs. Nikt nie powinien juz się dziwić ze James olal tą farse i poszedł do Miami. I chyba żałuje teraz powrotu. Tak się nie zdobywa tytułów…

    (20)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    @ Truskul

    W takim stylu nie byłbym tego taki pewny 😉 może i mają troche tego składu, ale w poprzednich playoffach wyglądali o wiele mocniej niż teraz, dla shumperta siedziało nadzwyczajnei, JR też sypał jak natchniony. A i tak u siebie przegrali i wygrali po game winnerze. po czym pojechali do Chicago gdzie udało im się już odskoczyć dopiero po kontuzji Gasola i z uszkodzonym w poprzednim meczu przez chomika nadgarstku Rose’a. Teraz sytuacja się przedstawia tak że w Chicago jest lepsze zgranie, lepszy Butler, lepszy Rose (nei ma co sie sugerowac statami bo miał ciezki poczatek sezonu) do tego Gasol na wysokim poziomie i po ASG Dunleavy 😉 Nie mówię że cavs nei są faworytami tylko że spuszczanie się nad nimi że nikt ich nie zatrzyma podczas gdy prezentują sie w taki sposób to troche przesada, zwłaszcza że po zwolnieniu Blata mogą nie znaleźć tej tzw tożsamości, a do tego nawet fani cavs mówią o braku chemii w szatni 😉 Dorzućmy do tego jeszcze ilość wygranych z drużynami z czołówki od 5 grudnia 3 (wszsytkie w domu) i przegranych 4. Bulls 5:2.

    (2)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    asdzxv
    Ale tak samo jak w Cavs teraz tak samo w Lakers wtedy problemem był 1 zawodnik 🙂
    Nash mistrz podań, który nie miał co robić bo Kobe ball – hog’ował 🙂 Skoro Nash nie podawał Koń był bezużyteczny bo nie dostawał piłek i ograniczany był od obrony.

    Tak samo jest teraz. Irving z najlepszym crossem w NBA stoi i patrzy się jak LBJ gra izolacje. A żeby mieć na to miejsce Love ze środka został zepchnięty za łuk gdzie tylko stoi.

    W obu przypadkach czynnikiem zapalnym był 1 zawodnik ograniczający kolegów.

    (27)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    cieszy mnie ta przegrana Cavs bardziej niż zwykle. Mam nadzieję, że do końca sezonu będą grać taką padakę. Niemożebnie wkur$%6ia mnie zrzucanie całej odpowiedzialności za grę na trenerów, a jak coś jest nie tak zwalnianie ich z dnia na dzień (to samo zrobili Rockets z McHale`em) licząc na szybkie efekty. Zarządzanie w Cavs leży i kwiczy.

    (26)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs grali padakę (Lebron może nieźle w statsach wyglądał – prawie triple double, ale w meczu nie było tego widać), Bulls grali dobrze – a gdyby wpadały osobiste na normalnej skuteczności to byłby mecz wyrównany do końca. Nie sądzę, żeby w potencjalnej serii PO trafiali ze skutecznością 40% osobistych i 16% za trzy w każdym meczu. Nadal uważam, że Cavs są najpoważniejszym kandydatem do finału NBA i nie widzę nikogo, kto mógłby z nimi ugrać 4 mecze w PO.

    (8)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe gierwi
    Odpowiedz

    kilka spraw – po pierwsze lebron jest mega stworem, pod względem umiejętności( czyt. umiejetnosci wykorzystania wlasnych mozliwosci) jest najlepszy w nba. ciekawe jak sie zestarzeje – straci troche dynamiki i moim zdaniem zacznie wiecej grac low post, dzieki czemu do konca kariery bedzie się kręcił ok 20/5/5 jako power forward. to widać jak na dłoni. fakt nie trafia rzutów ostatnio, ale nadal ma w przecoagu całej kariery tylko o 4%(!!!!!) gorsza skuteczność od kevina duranta. Ciekawe prawda? Lebron jest najinteligentniejszym koszykarzem w calej lidze na ten moment i dlatego uważam, że ewoluuje do power forwarda jak okaże się, że straci zdrowie do ciągłego atakowania celu. aDrummond w “5” usa? mysle, ze to lepsze niz cousins. andre jest efektywny niezaleznie od ilosci punktów. cousins natomiast potrzebuje rzutow. a nie jestem pewien czy starczy ich dla niego jak w piatce wyjdzie durant lbj curry…indywidualnie cousins lepszy, ale do “5” wybieram drummonda:)

    (-5)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kiep
    Odpowiedz

    Cousins gra basket życia, jest zdecydowanie najlepszym podkoszowym w NBA, ale w polsce i tak znajdzie się parę pseudo ekspertów, którzy będą sądzić, że Drummond, który notabene jest bezużyteczny 3 metry od obręczy powinien grać w w kadrze usa tylko dlatego, że Cousins ma problemy z charakterem

    (14)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciuus

    Co Ty gadasz ? Kiedy Nash grał w Lakers, trzymał gałę, tylko to koń był problemem, nie Kobe. Kobe oddał mu piłkę , ale to koń z niewiadomych przyczyn nie chciał grać w ogóle pick n rola , a to przecież miała być główna broń Lakers i tej dwójki. Kontuzje dodatkowo nie pomagały i się posypało, ale nie gadaj, że Kobe przetrzymywał gałę tyle czasu co wtedy kiedy Lakers wygrywali misia, bo to kłamstwo.

    (4)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tomtom
    Odpowiedz

    Swoją drogą – jak Sacto mieli chwilowy “dołek” od razu pojawiły się pogłoski o prawdopodobnym zwolnieniu G. Karla…

    (5)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciuus

    No nie muszę wracać, bo bardzo dobrze pamiętam te czasy i było tak jak napisałem. Ja oglądałem każdy mecz Lakers, Ty na pewno nie 🙂

    (1)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe JimmyN
    Odpowiedz

    Blatt chyba sam się cieszy, że już nie musi tam być, traktowali go jak piąte koło u wozu. Co do Lebrona – błagam nie mówcie, że stracił motorykę, koleś zagrał jeden mecz na gorszej skuteczności, a i tak zdobył 26 pkt i zabrakło mu jednej asysty do triple-double. Moim zdaniem z Bronkiem pod względem fizyczności jest wszystko w porządku, gość biega sprinty od kosza do kosza. Problem leży w zespole, a może w tym, że LBJ chce być grającym trenerem. Tego nie możemy wiedzieć bo nie mamy dostępu do szatni, może jak wywalą Love’a to puści trochę pary z ust jak naprawdę wygląda to obecne Cavaliers. Wg mnie na tą chwilę mogą mieć problemy z finałem konferencji a to i tak maksimum co mogą osiągnąć i obawiam się, że jest za późno na poprawę w tym sezonie.

    (5)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe popiol1801
    Odpowiedz

    Chętnie przeczytałbym artykuł o SAC albo nawet o samym DMC 😛 😀 Oczywiście mówie to tak sobie bez chęci wywyierania żadnej presji na nikik 😀 😀

    (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem kilkanaście męczy Cavs w tym sezonie i wydaje mi się, że ta drużyna nie ma tego czegoś co GSW, Sacramento lub OKC, czyli polotu, świeżości i zabawy z gry. Moim skromnym zdaniem grają jakby mieli nóż na gardle. Tak jak mówicie, LBJ nadrabia fizycznoscia i wchodzi jak taran pod kosz. Dystans? Tragedia. Ego Go zjada, dyryguje z ławki i bierze się za wszystko na parkiecie, od rozgrywania po trójki. Nie wiem czy widzieliście, jak w pewnym momencie Delly chciał kreować grę, ale był zmuszony oddać pilke Lebronowi? Mentalność lidera, czy zbyt duża presja? Sam nie wiem. Za mało się znam.
    Odnośnie Sacramento, to cholernie się cieszę, że im idzie. Jestem fanem Rondo od początku. Wracając do poprzedniego artykułu o najlepszym Centre ligi, to widzę małe podobieństwo do takiego jednego o podobnej butnosci. Andrew Bynum się nazywał i wiemy jak skończył. Luźne skojarzenie fana Lakers. Mam wrażenie, że DMC jest zawodnikiem, który gra bardziej dla sławy niż dla sukcesów. Spina się, że pomijaja do do ASG. Czy taki Tim Duncan by płakał, że Go pomineli? Myślę, że nie dojrzał do wielu rzeczy i psychika może się równać z J.R. Smithem. Aczkolwiek ma skubany formę, ale zobaczymy jak długo ja utrzyma 🙂

    (4)
  22. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    tak na tą chwilę Cousins to najlepszy center i zdecydowanie najbardziej wszechstronny, ale który z centrów będzie lepszy do reprezentacji to trudno powiedzieć wszystko zależy od strategi trenera, czy biorąc pod uwagę, że ma tyle rzucających weźmie Drummonda by zbierał piłki w razie niecelnych? Wadą jego jest słaba skutecznośc wolnych to może być problem. Cousins lepiej je wykonuje lepiej odnajdzie się w szybkiej koszykówce, gdzie oczywiście najwięcej będzie sf. Moim zdaniem dawno USA nie miała tylu strzelców za 3 w ekipie. Praktycznie każdy będzie raził trójką jak zagra jeszcze Cousins, a myslę że zagra to każdy będzie siepał za 3.
    Co do trenera to Lue był asystentem, więc nie jest obcy w drużynie. Moim zdaniem bład zrobili wywalając Blatta. W takiej sytuacji jak Cavs się nie odnajdą to Bulls będą mieli dodatkową motywację do walki o finał NBA. Nie wierzę by Toronto dotarło na sama górę. Zwrócicie uwagę na tabelę wschodu tam na prawdę nie ma jakiegoś nazwijmy to hegemona (nie licząc do tej pory CAVS). Heat, Indiana, Detroit to na tą chwilę są drużyny grajace średni basket. Sytuacja w Cavs budzi nadzieje własnie dla Toronto i Bullsów.
    Moim zdaniem i mówię to z pełną odpowiedzialnościa LJ popełnił błąd odchodząc z Heat i nie pisze to z powodu obecnej sytuacji. Staram się patrzeć z perspektywy i pamiętam jak Heat było ciężko na początku kiedy LJ i Bosh przyszedł do zespołu. Pamiętam jak mówiony, że potrzebny jest im center i był im potrzebny więc ściągneli Andersena i Boom seria wygranych chyba 17 czy coś takiego. Heat mieli skład kompletny tylko brakowało rim protectora i co się okazało Brylantowy ściagnął brakujące ogniwo, Ściągnął McRobertsona, który potrafi grać kombinacyjnie itp. Podsumowując tamto Heat mogło grac w finale co roki walczyć o tytuł, byli zgrani, mogli tylko wymieniac poszczególne trybiki jak kiedyś w Bulls i zrobić dynastię, ale LJ przedobrzył moim zdaniem

    (3)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    1 Cavs nie mają z kim przegrać w East. ich SEZON to 2 tygodnie w czerwcu podczas Big Finals. nie wymagajcie od LeBrona, zeby się spalał w styczniu, w meczach o nic. Moze sobie pozwolić na lekką obnizkę intensywności, zwłasczza że w playoffs znów to on będzie ciągnał wózek.

    2 jesli ktoś teraz powinien się wykazac, to LOve i Irving.
    niestety, Irving ofensywnie wypada słabo, a defensywnie beznadziejnie.
    Love\, żeby był zawodnikiem na miarę tytułu dla Cavs, musi robić 5-8 za trzy w ważnych meczach.
    popatrzcie jak rzuca w regular season i zastanówcie sie, czy to możliwe.
    niestety, przejście z minnesoty, w której grał o nic, bo co roku “budowali skład na za rok” do Cavs, w których tzreba Here and Now – to dla niego cięzki stres. Trudno się przyzwyczaić do wykonywania zadań, zamiast grania pierwszych skrzypiec.

    obrona całego zespołu jest gorsza niż powinna być. to nie LeBron jest winny.

    3 ktoś kto pisze, ze “LeBron jak straci motoryke to się rozleci” – wg mnie, nie wykazuje się ani wiedzą ani rozsądkiem.

    Kluczem do gry LeBrona nigdy nie była motoryka. To co odróżniało go od innych dryblasów, to inteligencja taktyczna, niesamowita koncentracja i umiejętnośc planowania gry i dominowania nie siłą mięsni, ale szybkością myslenia i zdolnością błyskawicznej analizy sytuacji boiskowej do podjęcia dobrej decyzji. Tyle,. że taka gra wyczerpuje psychicznie jak wyścig thriathlonowy. Obciążenie mózgu to najcięzza praca dla człowieka. LeBron nonstop mysli za wszsytkich, za siebie, za rywali, za swocj kolegów, w ataku i obronie. Sądzicie, ze to mało wązne ? Mylicie się, to elementarne.

    taki zawodnik musi odpoczać w sezonie regularnym, bo zwariuje, bo mu łeb pęknie. w playoffs gra się o mistrzostwo, a nie w styczniu. litości :]

    Cavs mogą się martwić, ale nie o LeBrona, on będzie w formie na czas.
    martwić się nie powinni o Eastern.
    LeBron ich wyciągnie za uszy, z kimkolwiek by nie grali.
    w Best Of Seven nikt w Eastern nie podskoczy LeBronowi i jego drużynie.

    martwić się powinni o Big FInals.
    jak chcą wygrać mistrzostwo, to sam LeBron nie starczy.
    Irving będzie musiał zagrać peak, a Love jak dostanie te swoje 8 trójek to cztery razy w serii będzie musiał 5-6 wbić. I obaj panowie powinni zacząć poważnie traktować defensywę, bo mogą być potrzebni przez 40 minut w ataku i jesli jednocześnie będą plamić defense, to team ball tego nie strawi.

    ktokolwiek będzie rywalem Cavs w Big FInals – samym LeBronem nie dadzą rady. dlatego warto dać mu święty spokój, bo on bnędzie w formie na czas. Warto zacząc pilnować i monitorować jego kolegów, bo to oni będą musieli mu pomóc, żeby zespół był zdolny do rywalizacji o tytuł.

    (18)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Lou chyba całkiem pogięło…zero last, żenujacy koleś…szybko go wywala…właśnie zasugerował, że David Blatt powinien być coachem EAST podczas All-Star Game

    (1)

Gwiazdy Basketu