fbpx

Co mnie jara w NBA cz.1

6

Co nas jara w NBA? Skąd bierze się ta nieprzemijająca zajawka na punkcie najlepszej koszykarskiej ligi świata? Wspólnie z kolegami z redakcji postanowiliśmy stworzyć listę rzeczy, które od wielu lat sprawiają, że nie możemy przestać interesować się NBA. Każdą z nich postaramy się zobrazować w kolejnych odsłonach Co mnie jara w NBA…

NBA zawsze miało (przepraszam za słowo) zajebistą oprawę w telewizji, te filmiki/ intro, które wyświetlali przed transmisją meczu były po prostu kosmiczne. Dawały poczucie, że jest się częścią wydarzenia i siedzi na trybunie hali. Mimo zabójczej pory (na mecze wstawało się nierzadko o 4 w nocy) po takiej zajawce na początku nikt nie miał już ochoty na sen. Wyobraźcie sobie mecz polskiej ekstraklasy w TV, jak zaczyna się program? “Witamy z hali Orbita we Wrocławiu, gdzie już za chwilę zmierzą się drużyny… mecz komentować będą dla państwa…” A teraz zobaczcie sobie zajawkę meczową NBA sprzed 19 lat! Pamiętacie rywalizację Chicago-New York? Drrrreszcze.

No dobra, powiecie, że old-school i sentyment. Z tym, że telewizyjne zajawki NBA dzisiaj odbiegają poziomem od polskich jeszcze bardziej. Przy czym nie chodzi o jakość obrazu i dźwięku, ale jakość artystyczną tych nagrań oraz dramaturgię, które tworzą…

Ostatnie Wpisy

6 comments

  1. Array ( )
    Co mnie jara w NBA cz.4 | Portal NBA 18 października, 2011 at 15:29
    Odpowiedz

    […] nas jara w NBA, część czwarta. Było już o oprawie telewizyjnej i budowaniu dramaturgii, było o komentatorach i poczuciu humoru ex-graczy, było o energii fanów i kibicowaniu… a […]

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu