fbpx

Coście zrobili z moją ligą?

40

#1 Joakim Noah żegnany przez kibiców Heat. Zawodnik został wyrzucony z boiska w III kwarcie wczorajszego meczu, wygranego przez Miami 115-78. Kiedyś było na odwrót, to gracze byli “niegrzeczni”, a widownia kulturalna.

#2 Derrick Rose od dwóch miesięcy pomimo zgody lekarzy na grę “cyka się” z powrotem na parkiet. Gdyby był robotnikiem w fabryce cofnięto by mu zwolnienie chorobowe, a następnie zwolniono z pracy.

zobacz więcej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

40 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Akurat nie mam nic do Curry’ego. Co do reszty jestem w stanie się zgodzić. Szczególnie do tego, że brakuje mi odrobinę przepychanek w starym stylu 😉

    (9)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Z #4 się nie zgadzam bo Curry jest poprostu młody i nie rozumiem czemu nazywać go dzieciaczkiem, wszyscy z tych wielkich chłopów o których mówisz byli kiedyś młodzi. No ale generalnie jest to prawda, że teraz nie ma tej fizycznej walki co kiedyś i za wszystko dostaje się techniki 🙂

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    #1 Joakim Noah
    Tak na prawdę, to ta stara szmata zrobiła z siebie idiotkę. Na miejscu Noah, wsadziłbym jej ten palec do {xxx}.

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    niech te k***y z miami do chicago przyleca! a tej babie na jego miejscu to bym takiego {xxx} na {xxx} splunął żeby się nim udławiła!!!!

    (-13)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    na filmiku widac grupke {xxx} ktora przyszla pierwszy raz na mecz,wypili piwko i wydzieraja ryja po czym sobie piatki strzelaja jacy sa zajebisci..zenada..szkoda biletu i miejsca w hali dla takiego plebsu

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    #2 Derrick Rose od dwóch miesięcy pomimo zgody lekarzy na grę “cyka się” – CYKA SIĘ?! Proponuje, by autor tego tekstu zaczął się cykać o swoją egzystencję. Jakie Wy macie pojęcie o baskecie?!?!?!

    (-13)
  7. Array ( )
    Lunatic Agency 10 maja, 2013 at 00:29
    Odpowiedz

    Do redaktora:

    bardzo pochopna ocena punktu 4. Słabo chyba zna się Pan jednak na NBA przynajmniej tym z poprzedniego wieku. Kilka nazwisk kozaków z “ostrych” lat 80 podobnych wzrostowo:

    Isiah Thomas 84 kg
    Michael Cooper – 77 kg
    Joe Dumars – 88 kg

    —-

    Steph Curry – 84 kg

    Zawsze byli tacy gracze i nic się w tej kwestii nie zmieniło. O zawodniku Reggie Miller nie wspomnę.

    (12)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Żałosny artykuł, żałosnego hejtera.

    Kobe ma kontuzję, ok, wróci to pewne.

    Ciekawe jak ty wyglądasz przy Currym, bo jeśli on jest dziecaczkiem to ty chyba z pieluch nie wyrosłeś. Gość na powykręcanych we wszystkie strony kostkach kręci numerki jakich wielu zawodników nie jest w stanie sięgnąć w swoim prime.

    “If you tore your ACL and you have to be the starting point guard and have the expectations that Derrick has, then maybe you can judge, but everybody who hasn’t been in that situation before should really shut up because I feel like it’s just so unfair to him and to this team. We’re fighting, and everybody’s going to just s— on somebody who’s been giving so much to this organization. It’s crazy to me.”
    Wypowiedź Noah, jednego z największych wojowników tej ligi na temat kontuzji powrotu Rose.

    Poziom artykułu na poziomie pani żegnającej Noah.
    Piszecie czasami naprawdę ciekawe rzeczy, ale to jest {xxx} jakich mało.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Proponuje by autor tego artykułu zaczął przeglądać coś więcej poza ciemnogrodem swojej głowy.
    Polecam nba.com ciekawe wypowiedzi ludzi siedzących w tym od dawna, byłych graczy, takie tam.

    (4)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @Mary
    Nie chcę jechać po Derick’u, ale jak dla mnie to zwykła ciota…
    Chłopaki wyżynają z siebie siódme poty na parkiecie, a ten “lider” świruje pawiana w gajerku.
    To nie tak, że go nie lubię, jest mi neutralny, ale ten jego “powrót” chyba wszystkim już zaczyna działać na sex i na urodę 🙂
    Shumpert doznał tej samej kontuzji dokładnie w ten sam dzień i co? I Ładuje putback’i jak jakiś podkoszowy, a “lider” czeka, aż będzie gotów w 110 procentach… Jak dla mnie? Żenada i marketing.
    Teraz czekam na odpowiedzi psychofanów Rose’a i Bulls (których lubię, ale jako zespół i BEZ Rose’a).

    (19)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Jak mi się przypomni łokieć Rajon’a Rondo wygięty nie w tą stronę co trzeba, i gość jeszcze wrócił na parkiet, to Rose na moje może ubrać się w różową sukienkę 🙂

    (19)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o punkt 4. to kiedyś też byli zawodnicy z twarzą dziecka i o równie “wątłej” budowie, np. Isiah Thomas. Zresztą Lunatic Agency dobrze to podsumował. Nie każdy musi wyglądać jak Nate Robinson ;p

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Niektóre wypowiedzi są już tak zabawne. Z tym Curry’m to już lekka przesada. NBA cały czas się zmienia. Mi jest szkoda czasów, kiedy w NBA grali tylko biali bo jestem rasistą. Szkoda mi jest czasów w których tylko rzucano do kosza a nie robiono paki… Życie w naszym wieku zmienia się zbyt szybko albo się przywyczajacie do zmian i żyjecie do przodu albo będzie jak takie neadertalce żyć czymś co było kiedyś aż w końcu wyginicie ^^

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Sami eksperci i lekarze sportowi jak widać. Według mnie Rose bardzo dobrze robi jeżeli nie czuje się w 100% gotowy na powrót nie ma co się spieszyć. Nie ma tylu lat co Kobe który po kontuzji jak wróci i nie wypali to zakończy piękną karierę. Rose ma trochę więcej do stracenia gdyby kontuzja się odnowiła. Lekarze mogą mówić że jest ok., ale jak zawodnik tego nie czuje to się zazwyczaj źle kończy. Powrót Rondo na parkiet z kontuzją można nazwać jedynie głupotą zawodnika i trenera (który pozwolił mu grać), a nie jakąś bohaterską postawą. Ok. chwali się że zawodnik zaciska zęby i gra dalej, ale organizmu nie oszukasz często takie postawy skutkują długim odpoczynkiem od gry i pogłębieniem urazu. Nikt z nas tak naprawdę nie wie w jakim stanie jest Rose i czy to że lekarze zezwalają na grę jest w 100% prawdą, a nie zwykłym podbijaniem bębenka żeby powrót był bardziej wyczekiwany…

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ze wszystkim się zgadzam, tylko nie z #4. A co do Rose no to zgadzam się w 100%. Każdy kto miał kontuzje, dobrze wie co to strach, ale tak długo siedzieć na ławce bo się boję, no to przepraszam, może on już się na trenera szkoli żeby nie wchodzić na boisko. Dodaje cytat D-Wade który miał wrócić po kontuzji :
    – Dobrze było by wrócić na parkiet – mówi Wade
    – To był krok w dobrym kierunku, pierwszy dzień tam [na rehabilitacji]. To jest bardzo dużo. To jest właśnie to. Nie jestem tu po to, aby pieścić się z tym. Po prostu chcę wrócić na parkiet – dodaje.

    Coś dla D-Rose 🙂

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem intencji powyższego artu.

    Ad. 1
    Tak jakby jeden kibic mógł rzucać obraz na całokształt. Myślenie co najmniej stereotypowe. Jak było kiedyś? A pamiętna bójka w Detroit? Kulturalni kibice? Nie rozśmieszajcie mnie, że kiedyś było inaczej.

    Ad.2
    Cóż porównanie do pracownika zakładu pracy całkiem trafne. Niemniej jednak to zupełnie inna para kaloszy. Jeżeli ma grać pierwszy mecz po rocznej przerwie akurat w PO przeciwko Heat to prawdopodobnie nie wniósł by za wiele do gry. Są koncepcje bez niego, które działają, zaś wystawienie Rose’a po tak długiej przerwie to duże ryzyko.

    Ad. 3
    Smutne, że legenda która może jeszcze grać na najwyższym możliwym poziomie może stracić szansę na kolejne tryumfy.

    Ad. 4
    Chodziło raczej o sposób bycia i wygląd aniżeli warunki fizyczne (84 kg). Niemniej jednak taki talent rodzi się raz na… no właśnie na ile? Chłopak wyssał koszykówkę z mlekiem matki i zamiata przeciwników pod dywan. Nie widzę nic złego w tym, że nie jest przy tym typowym twardzielem, a dziecinnie wyglądającym chłopakiem

    Podsumowując. Autorze wszystko wskazuje na to, że się starzejesz 🙂

    (23)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Odniosę się tylko do uwagi dotyczącej “szalonej kibicki” bo reszta wygląda mi na użalanie się starego piernika w stylu “kiedyś byłem piękny i młody”.
    Ta babka nazywa się Filomena Tobias i amerykańskie media wyciągneły już kilka ciekawych informacji na jej temat, między innymi o jej potencjalnym udziale w dziwnej śmierci jej ostatniego męża. Wydaje mi się, że dostatnie nieźle po dupie za swój wybryk. Na mecz przychodzi średnio 18000 ludzi i trudno aby w takiej masie były same anioły, a Noah zasługuje na szacunek za opanowanie i spokój w obliczu takiego chamstwa. Ciekawa jest też jego wypowiedź po meczu gdzie przyznał, że dostał dwa T całkiem zasłużenie i nie ma pretensji do sędziów. To jest zachowanie z klasą które powinno być promowane a nie bijatyki bezmózgów (zawodników i kibiców) na trybunach. Tak się buduje markę całej ligi i NBA robi to perfekcyjnie.

    (2)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Ta baba z meczu Heat to na prawdę suka….
    Fajny artykuł pokazuje wiele tego co się tak pozmieniało 🙁
    Ale Kobe wróci 😀

    (1)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Z tym Currym to potraktuję to po prostu jako zobrazowanie. Bo taka jest prawda. Coraz mniej w NBA twardzieli. Niekoniecznie twardziel musi być postury Shaqa, spójrzcie chociażby na Reggiego Millera, Johna Stocktona czy Dereka Fishera. Mali, wątli a łokciami zamiatali aż miło. Teraz z młodego pokolenia sami “kulturalni”.

    Co do Rose’a zgadzam się w stu procentach. Skoro nie jest gotowy do gry to po co oficjalna informacja że został dopuszczony do grania. A jeżeli nie chce wrócić bo zepsuje sobie statystyki, gdyż nie jest w formie MVP to jest pipeczką, bo tej drużynie każda pomoc w ofensywie by się przydała. Wyobrażacie sobie Garnetta, Kobego czy Jordana, którzy odmawiają gry bo nie są w najlepszej formie ? Jordan wygrał Chicago mecz z 40 stopniową gorączką, a Kobe pociągnął Lakers do tytułu ze złamanym palcem. OK, to dużo mniejszy kaliber, ale na prawdę, Rose przeciąga strunę.

    (0)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Akurat #4 to jak najbardziej pozytywna zmiana w stosunku do ‘starego’ NBA. To wspaniałe, że gracz który nie imponuje warunkami fizycznymi jest wstanie być najjaśniejszą postacią w tegorocznych PO. To pokazuje, że nie trzeba być postury Shaqa czy LBJ żeby można było być znaczącą postacią. To daje motywacje chłopcom na podwórku, którzy marzą o grze w NBA, a nie są dwu metrowymi kolosami.

    (3)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Lipny artykuł co chcecie niż przekazac? Może i Curry nie wygląda jak Malone. Ale który gracz z twojego pokolenia szanowny adminie tak sypał za 3?

    (0)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Tak szczerze, o czym jest ten artykuł : O ? Zgadzam się tylko z punktem 1, a co do rosea, trenuje = pracuje, nie gra tylko w meczach + nie dostaje pełnej wypłaty.

    (1)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja przepraszam bardzo, kto dał prawo oceniać ludziom postawę D-Rose’a? Kto wie, co dokładnie dzieje się w jego głowie i jaki dokładnie jest jego stan? Może lekarze dali mu zielone światło, ale on sam doskonale zdaje sobie sprawę, że nie pomógłby drużynie. Zresztą, jaki jest sens wpuszczać go na parkiet teraz? Żeby się rozgrzał, żeby się przygotywyał do gry, podczas gdy Bulls walczą o Finał Konferencji?

    Nie przeginajmy – negatywne komentarze w stosunku do Rose’a do zbędne i dziecinne, bo nie poję tego, że dorosły albo chociaż dojrzały facet nie wie, że po takiej kontuzji taki gracz jak Rose cały czas ma obawy przed swoim zdrowiem. Ja rozumiem, gdyby on skręcił kostkę. Ale zerwane więzadła? Na dodatek to nie jest poziom podwórkowy, to jest NBA i to jeszcze PLAYOFFS, gdzie trzeba grać na 200%. A skoro Rose nie czuje się jeszcze na 100%, to po co te naciski i obelgi w stylu “panienka”? Jestem ciekaw, jak większość z Was, tych szanownych “ekspertów” zachowałaby się po takim urazie. Porównywanie do innych nie może być wyznacznikiem, bo takie urazy cechuje to, że mają INDYWIDUALNY przebieg i każdy człowiek przyjmuje to wszystko inaczej. Dlatego, choć nienawidzę Noaha, to pierwszy raz się z nim zgodzę. To szaleństwo.

    A co do punktu czwartego – no tutaj to już niezła ignorancja. Gość tworzy historię na naszych oczach i gra na takim poziomie, jakiego nikt z nas nigdy nawet nie osiągnie, ale i tak muszą lecieć na niego hejty. Zazdrość? Jeśli natomiast miało to coś zobrazować, to nie za bardzo wyszło. Bo wtedy hejt powinien lecieć w stronę ligi, bo to przez nią w liga stała się coraz bardziej “soft” (i nie mówie tutaj o Currym, ale bardziej o tym dress-code, o flopach, o technikach za “come on…”, czy kolejnych karach za “sędziowie nie spisali się najlepiej”). Wiadomo, że w latach 90′, czyli w złotej erze było inaczej. Czy lepiej? Skoro tak wiele osób do niej tęskni. A NBA jest teraz taka jaka jest, bo mamy komercjalizację i globalizację. Stern dba o wizerunek ligi, więc ta z urzędu musi być “soft”. Ale to nie znaczy, że nie ma w niej już twardzieli. A Curry zdecydowanie jest jednym z nich, bo jeśli gość o takich warunkach jest jej gwiazdą i robi TAKIE rzeczy, to musi mieć naprawdę duże cojones.

    Dlatego nie rozumiem koncepcji tegu atykułu? Miał coś obnażyć? Tylko co? Głupotę autora? No to się udało, gratuluje. Czy ktoś w ogóle ogarnia, co się tutaj publikuje?

    (4)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Jesli tekst na Curry’ego to wrzuta a nie taki mały sarkazm to trochę zjebałe* sprawę.. idź rzuć w pierwszej rundzie playoffs średnio 25 pkt/mecz.. są ważniejsze rzeczy, niż wzrost/masa i buźka 30latka..

    Co do reszty się zgadzam, zrobili z NBA lige grzecznych panienek, ale to nie wina zawodników, skoro po posterze nie możesz sie nawet spojrzeć na swoją ofiarę, bo dostajesz dacha -__- ..

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu