fbpx

D-Wade nie ma ochoty jechać do domu | nowy coach Pacers

26

pp

Witam i zapraszam na newsy zza kulis NBA. Dla tych, którzy nie doczytają do końca -> dziś o 21:30 game 7. Nie przegapcie!

1/ Nate McMillan będzie coachem Indiana Pacers

Może najpierw, dlaczego nie przedłużono kontraktu Franka Vogela? Domysły: zbyt wysokie oczekiwania finansowe (aktualnie życzy sobie 30 milionów USD za 4-5 sezonów) i/lub rozbieżności w kwestiach sportowych. Szef zespołu Larry Bird chce grać nowoczesny basket, czytaj: Paul George na silnym skrzydle, dużo biegania i rzutów za trzy.

No i teraz pytanie czy McMillan to właściwa osoba na stanowisko “small-ball” coacha?

Dotychczas prowadzone przez niego drużyny (zarówno w Seattle jak i Portland) grały spowolniały, chodzony basket mimo młodego trzonu i atletów na skrzydłach (Ray Allen, Desmond Mason, Rashard Lewis, Aldridge, Brandon Roy, Travis Outlaw, Darius Miles, Batum, Rudy Fernandez etc) zagrywki były dość archaiczne, sporo gry inside/outside, wiele izolacji (wykorzystywanie talentu 1-na-1 Roya) podejście do zawodników dość surowe, dyscyplinujące i mało elastyczne. Na plus zdecydowanie należy gościowi policzyć rozwój młodych graczy. Pod jego wodzą skrzydeł dostali: B-Roy, LMA, Jarrett Jack, Zach Randolph. Nieco gorzej przychodziły mu relacje z weteranami, których nie mógł ułożyć wedle swego uznania np. dominującego Andre Millera pogonił z zespołu.

Wszystko to jednak dawno, dawno temu. W międzyczasie pracował jako asystent Pacers oraz w reprezentacji USA, myślę że wiele zdążył podpatrzeć i jestem ciekaw co wymyślą wraz z Birdem. Jednego jestem pewien: nie ma ŻADNYCH szans na transfer Paula George’a, ani do Lakers ani nigdzie.

ind

2/ Thunder vs Warriors: cisza przed burzą

Billy Donovan na temat rozpoczynającej się w poniedziałek serii z Warriors:

Chcemy zachować własną tożsamość, nie możemy dać się wciągnąć w konkurs rzutów za trzy punkty.

~

No właśnie, wiele można pisać, wiele aspektów analizować, ale wszystko sprowadza się do jednego: kto komu narzuci swój styl. Czy rozrzucane towarzystwo Warriors z 201-centymetrowym Draymondem Greenem na centrze zmusi OKC do obniżenia składu? Czy może trójka 7-footerów w postaciach Adams, Kanter, Durant zdominuje tablice i każe mistrzom podwyższyć ustawienie do Festusa Ezeli i Andrew Boguta.

Przypominam sobie zeszły rok, gdy po placu gry biegali wysocy Cavs: Tristan Thompson i Timofey Mozgov. Owszem przeważali na deskach, ale nie byli w stanie nadążyć w obronie. Zarówno w ataku pozycyjnym, gdzie Mozgov prawie w ogóle nie wychodził do ustawionego na obwodzie Iguodali (MVP Finałów) jak i w kontrze. Trzeba mieć na uwadze, że gdy wysocy idą po ofensywną zbiórkę i jej nie wyciągną, Warriors gotowi zjeść ich kontratakiem.

Z drugiej strony, Ibaka czy Kanter to nie Mozgov. Serge jest oczywiście sprawniejszy, do tego gotów trafić z 5-6 metra, a Kanter mimo pewnym niedociągnięć w obronie wystaje głowę i szyję ponad Rosjanina jeśli chodzi o talent na atakowanej połowie. Zmęczą chłopaków. To pewne. Kerr będzie potrzebował całej czwórki: Bogut, Ezeli, Speights, Varejao. Jak obstawiacie?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Trzymam kciuki za Wade’a i Miami dzisiaj. Fajnie byloby zobaczyc pojedynek Wade vs. Lebron. Kto by dzis jednak nie wygral, wydaje mi sie, ze CAVS wygraja serie finalowa w 4-5 meczach.

    (64)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ellheat
    Odpowiedz

    Jestem szczęśliwy, że DWade prezentuje tak dobry poziom basketu mimo przebytych tak poważnych kontuzji i dodatkowo w takim wieku!

    (40)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe AK.93
    Odpowiedz

    D-Wade – Legenda i może teraz zaskocze ale moim zdaniem dość niedoceniany gracz, nie było na niego takiego hypu jak na Kobe, LBJ, Duranta czy nawet Melo a na pewno jest ponad Melo a w najlepszych latach i od KD35. Zawsze wydaje mi się że jest gdzieś schowany i nie ma takiego WOW nawet jak coś zrobi tzn. MVP finałów czy all-star, czy nawet mistrzostwa to zaraz wszyscy o tym “zapominają”. Na początku z Shaqiem w składzie to wiadomo że zwłaszcza medialnie nie da się być nr 1, później forma życia Bryanta na którego wszyscy patrzyli mimo braku sukcesów drużynowych. Następnie jak Wade był w formie życia to znowu wszyscy żyli Wielka trójka Celtics i ich pojedynkami z Lakers, później kontuzja w czasie której chyba został trochę zapomniany i oczywiście dominacja LBJ i wybuch talentu Rose’a, później trochę świat się obrócił w stronę Miami dzięki wielkiej trójce gdzie jednak całe show ukradł mu(i Boshowi) LBJ, co z resztą wyszło na dobre zespołowi ;). Teraz chyba pierwszy raz w karierze Wade ma szanse stanac na świeczniku całej Ligi i w tym wieku pokazać że nadal jest jednym z NAJLEPSZYCH w NBA. Cały koszykarski świat chyba czeka co w dzisiejszym meczu Wade odwali ca staty żeby tylko wprowadzić Heat do ECF. GO HEAT ! A tak z innej beczki DW3 jest chyba jednym z nielicznych graczy(Duncan, Nowitzki, Carter), których się chyba nie da nie lubic albo chociaż szanować.

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko sprowadzi sie do tego czy beda zdrowi Bogut i Igoudala. W serii z Thunder to kluczowi zawodnicy bo tylko ten pierwszy jest w stanie zabezpieczyc deske, a tylko ten drugi jest w stanie ograniczyc Duranta. Jesli obaj beda zdrowi, to obstawiam 4:2 dla Warriors, jesli zas nie to bedziemy ogladac bardzo wyrownana serie.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    lebron i wade to cos pieknego. po prostu pieknego. ta przyjazn. szczera. cos przy takiej kasie niespotykanego.

    (3)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe matbyd
    Odpowiedz

    Bardzo dobrze. Nie ma innego miejsca dla PG niz Indianapolis. To tam zostal wybrany w drafcie, to tam rozwijal, to tam Danny Granger przekazal mu paleczke do bycia liderem. Jeszcze ma do udowodnienia/wywalczenia nie jedno z ekipa spod znaku Pacers.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Wade nie da sobie wydrzeć finału konferencji skoro dzieli go od niego tylko jedna wygrana. On lubi presję, wtedy się nakręca. Dzisiaj nie ma miejsca na rezerwę, nie ma marginesu błędu. Tam gdzie ręka zadrzy DeRozanowi i Lowry’emu tam D-Wade wsadzi niemożliwa trójkę albo zablokuje. Jak będzie trzeba, to będzie prowokowal trash-talkowal itp.

    Nie ma opcji. Bye bye dinozaury.

    (15)

Gwiazdy Basketu