fbpx

DeAndre Ayton z kontraktem od Pacers | Donovan Mitchell zmienia barwy klubowe!

44

WTMW.

Bez dłuższego zwlekania na decyzje Brooklyn Nets w sprawie Kevina Duranta – kolejne kostki domina NBA zaczynają spadać, wywracając się jedna o drugą. Zastrzeżony free agent DeAndre Ayton otrzymał właśnie czteroletni, maksymalny kontrakt opiewający na kwotę 133 milionów dolarów. Od kogo? No jak myślicie? Od idących w górę Indiana Pacers!

Macierzysty klub środkowego z wysp Bahama, czyli Phoenix Suns, zgodnie z regulaminem ma teraz 48 godzin na wyrównanie oferty bądź pogodzenie się z odejściem 24-letniego Aytona. Średnie zawodnika wyniosły w zeszłym sezonie 17.2 punktów 10.2 zbiórek przy 63.4% skuteczności z gry. Co ważne, DA ma jak dotąd końskie zdrowie, przejmuje wszystkie zasłony w obronie,  z promienia 3-5 metrów od obręczy trafia 55% rzutów, a do tego wciąż można go ulepić na swoją modłę. JEŚLI faktycznie trafi do Indianapolis, coach Rick Carlisle dysponować będzie składem na kształt:

  • PG: Tyrese Haliburton / TJ McConnell
  • SG: Chris Duarte / Buddy Hield
  • SF: Bennedict Mathurin (rookie) / Aaron Nesmith
  • PF: Jalen Smith / Oshae Brissett / Isaiah Jackson
  • C: DeAndre Ayton / Miles Turner / Daniel Theis / Goga Bitadze

Jestem fanem kierunku rozwoju Pacers

Piękny, perspektywiczny roster! Wiecie doskonale, że jestem (wielkim) fanem (wielkiego) talentu Haliburtona na rozegraniu: średnie 18 punktów 10 asyst 2 przechwyty przy 42% zza łuku w 26 meczach po transferze do Indiany! Poziom zaawansowania i naturalne zdolności czytania obrony przez tego chłopaka to jest coś niezwykłego, o czym mam nadzieję przekonacie się gdy będzie miał za pasem pełen obóz przygotowawczy i odrobinę zdolniejszych kolegów. Co równie istotne, Pacers bez strachu oddają w jego ręce piłkę, o czym świadczy chociażby odesłanie precz Malcolma Brogdona, z którym nieco gryźli się stylem, podobnie zresztą jak z De’Aaronem Foxem w Sacramento.

Teraz pełen potencjał Haliburtona powinien zostać odkorkowany, a DeAndre Ayton na piątce to wielki atut. I nie chodzi mi wyłącznie o ewentualną grę dwójkową. Także o usprawnienie obrony i więcej okazji do ataku na wolnej przestrzeni, w czym brylują młodzi snajperzy Pacers. Zobaczcie tylko na ten spacing (w nawiasach średnie kariery zza łuku):

  • Haliburton 41% przy 685 oddanych rzutach
  • Hield 40%  przy 3563 oddanych rzutach
  • Duarte 37% przy 298 oddanych rzutach
  • Mathurin 42% zza łuku jako freshman, 38% catch & shoot jako sophomore

Tu macie migawki z debiutu #6 Mathurina w lidze letniej (23 punkty w 19 minut). Bez wątpienia ten chłopak to rewelacyjny shooter z potencjałem na gwiazdę:

Pozostaje więc pytanie, co zrobią Suns?

Zdaje się, że wszelkie próby handlu polegającego na sign and trade spaliły na panewce stąd taki, a nie inny manewr szefów Indiany, którzy stawiają Suns pod ścianą. Dla Waszej informacji, wyłącznie Pacers i Spurs dysponują slotem w budżecie, który objąć może maksymalny kontakt. A więc? Właściciel klubu z Arizony Robert Sarver nie słynie z rozrzutności (wręcz przeciwnie). Ponadto już niebawem mają zostać ogłoszone wyniki wewnętrznego śledztwa biura NBA w sprawie domniemanych przejawów rasizmu i mizoginii biznesmena. Znając polityczną poprawność ligi, mogą doprowadzić nawet do przymusowej sprzedaży klubu. Czy sprzyja to kolejnym inwestycjom w Słońca? Jak sądzicie, wyrównają? Przez całe lato nie złożyli Aytonowi żadnej oferty, teraz mogą nie mieć wyjścia.

Donovan Mitchell z nowym pracodawcą

Utah Jazz wyraźnie idą w przebudowę stąd liczne rozmowy transferowe dotyczące ich najcenniejszego zasobu, jakim jest Donovan Mitchell. Słyszę, że Miami Heat nie ustają w próbach przyciągnięcia zawodnika na South Beach. Jazz odpowiadają by wystarali się o trzeci klub do transakcji, bo pakiet jaki proponują nie spełnia ich potrzeb. Osobiście spodziewam się, że o ile Ayton raczej zostanie w Phoenix, tak Mitchell długo już w Sal Lake City miejsca nie zagrzeje. Dla jego dobra niech to będzie ekipa o solidnym fundamencie, jak Miami.

Spida choć mierzy zaledwie 185 cm wzrostu, jest wielkim silnym chłopem (pod 100 kilogramów) któremu budowa ciała, względy motoryczno-atletyczne oraz absurdalna, 208 centymetrowa rozpiętość ramion (ręce do kolan) pozwalają grać z powodzeniem na obu pozycjach obwodowych. Od pięciu lat w Utah jest absolutnym szefem ataku (poziom 25 punktów na luźnym pasku klinowym) a że pod presją zazwyczaj palą mu się styki i pudłuje jak dotąd większość rzutów, tego mu nie wypominajmy. W nowym klubie będzie dojrzalej i lepiej (wierzę) tylko musi trafić do odpowiedniego miejsca. Nie żaden Nowy Jork, wykluczone, transfer do Knicks go zweryfikuje negatywnie. Za to u boku Butlera i Adebayo byłby (zapewne) niesamowity.

James Harden już nie pączek z dziurką

Broda śmiertelnie obraził się na GWBA po tym jak napisałem, że jego czas dominacji dobiegł końca, a nie dbając właściwie o ciało nie ma szans na odwrócenie czasu. Aktualnie, motywacje 33-letniego zawodnika są jasne. Zszedł z wysokości kontraktu, aby Sixers mogli zatrudnić m.in. PJ Tuckera i Danuela House (starych znajomych z czasów gdy demolował wszystkich jako strażnik Teksasu w barwach Rockets). Zamierza także odzyskać dawną formę, a reporterowi LA Times mówił ostatnio tak:

 Ostatnie dwa lata naznaczone były kontuzjami, miałem problemy ze ścięgnami udowymi, a to nie przelewki. W te lato biorę się więc na poważnie do pracy. Zamierzam wrócić do elitarnego poziomu z formą. Wiem, że mnie na to stać i wiem, że to osiągnę [James Harden]

Trzymam kciuki. Moim zdaniem zajechane ścięgna udowe to efekt m.in. nadmiernego obciążenia. Przede wszystkim wagi niezgodnej ze specyfikacją, niechęci do małych i pozornie nieistotnych ćwiczeń oraz cała masa złych nawyków.

Dobrego dnia wszystkim! Polecamy się na przyszłość i dziękujemy za rekordową od dłuższego czasu oglądalność. Na przełomie ostatnich 30 dni GWBA odwiedziło przeszło 120 tysięcy unikalnych użytkowników. Dziękujemy, że niezmiennie od 2011 roku jesteście z nami! Bartek

Ostatnie Wpisy

44 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Eee DM do NY!!! Po pierwsze fajniej, po drugie mają picki, mnóstwo picków. Zresztą sam bym wolał picki NY niż contendera (słabego) . Wake up ziom!

    (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Według mnie słabe jest pisanie w tytule artykułu, że Mitchel zmienia klub skoro nadal jest w utah. Rozmowy mogą być bardziej lub mnie zaawansowane ale napisanie, że zmienia klub kiedy są tylko spekulacje nam dostarczane nie jest profesjonalne. Również zdjęcie Aytona w koszulce pacers, gdzie formalnie jest jeszcze zawodnikiem phoenix również do najwyższych lotów nie należy. Zrozumiałbym takie zabiegi na stronie pokroju Onet, wp czy na innych podobnych stronach, gdzie ilość odbiorców jest zdecydowanie większa, a artykułów dziennie pojawia się kilkadziesiąt jak nie więcej, a tutaj mamy jeden artykuł dziennie (do tego nie mam zastrzeżeń), w który i tak bym wszedł. Oczywiście Admin zaraz ,,zabawną” oraz ,,wysublimowaną” uraczy mnie ,,ripostą”, a jego wyznawcy napiszą mi, że jego poletko to może robić co żywnie mu się podoba. Może i może ale czy to prowadzi do rozwoju to nie jestem przekonany.

    (171)
    • Array ( )

      Polać Panu za trafienie w samo sedno. Od dłuższego już czasu tego typu taktyka jest zauważalna na tej stronie i nic dobrego również w mojej ocenie nie przynosi, a wręcz urąga nieco bardziej inteligentnym czytelnikom -mimo wszystko jeszcze odwiedzającym ten portal.. no i ze b nie zbanowal komentarza to również szok

      (18)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem, jakie narzędzia ma liga, żeby zmusić kogoś do sprzedaży klubu, ale gdyby na mnie nałożono taką presję to w życiu bym tego nie zrobił. Co to w ogóle za obyczaje, żeby ktoś kogoś zmuszał do sprzedaży czegoś co za swoje pieniądze legalnie kupił. Gangsterska jakaś. USA już są takie, jak kiedyś

    (7)
    • Array ( )

      Koleś od 11 lat pisze artykuły – moim zdaniem najlepsze o NBA w Polsce. Prawdopodobnie osiągnęli już sufit, jeśli chodzi o to ile osób może ich jeszcze zacząć czytać (to nie piłka nożna). Mi osobiście nie przeszkadzają takie nagłówki. Niech chłopaki jak najwięcej zarabiają z reklam bo widać, że piszą to z zajawki. To nie to samo co chwytliwe tytuły w innych niż sport dziedzinach. Pozdro

      (-10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden wieku nie oszuka. Zjazd formy murowany i to głównie przez urazy. James też się sypie ale to normalne po 30. Durant Curry przecież Też muszą już sie oszczędzać. Tylko MJ grał w każdym meczu po powrocie do NBA i mimo 34 35 lat występował w każdym meczu. I nie piszcie że intensywność gry była inna. Bo suplementacja odnowa fizjo jest teraz na o niebo wyższym poziomie.

    (12)
    • Array ( )

      Kocham te porównania, nic że czasy inne, zasady inne, gra inna, ten robił tamto, to się liczy, tamto się nie liczy… Swoją drogą, jak tak porównujemy co kto robił, a czego nie robił – nie jestem w stanie sobie wyobrazić jakie szambo by wybuchło gdyby LeBron po epizodzie z Miami stwierdził że rzuca wszystko i idzie grać np. w futbol.

      (-3)
    • Array ( )

      Powiedz jak to jest napisać 9 linijek tekstu i nie napisać nic konkretnego

      (9)
    • Array ( )

      @Fen. Ale taka jest prawda. I wcale nie trzeba porównywać tamtych czasów do tych. Zawodnicy w latach 90. byli lepiej przygotowani kondycyjnie. Przykład : W połowie lat 90. NYK opuścił zamordysta Pat Riley , a w jego miejsce przyszedł dobry wujek Don Nelson , poluzował treningi (zwłaszcza siłowe) i posypały się kontuzje.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Spida trafi do klubu, gdzie nie będzie pierwszą opcją to ma szansę na dobre wyniki (zespołowe). Natomiast zupełnie nie nadaje się na lidera wokół którego buduje się zespół. Po prostu to nie jest ten typ człowieka zresztą jak wielu w tej lidze.
    Swoją drogą wśród nowych roczników coraz trudniej jest wskazać takich którzy mają predyspozycje na przywódcę stada. Czy to jest kwestia coraz większego miękiszonostwa nowych pokoleń? To trzeba na spokojnie, przy piwku pomyśleć.

    Zapowiedzi Brody traktuję z przymrużeniem oka – facet już zalicza zjazd do bazy a organizm nieprzywykły do regularnej pracy na treningach w tym wieku już nigdy nie wejdzie na poziom mistrzowski. Łatwiej bowiem utrzymać formę niż budować ją od zera (lub od donuta). Myślę, że facet się jorgnął, że to już wszystko i nagle chce kwestionować rzeczywistość. To trzeci z etapów żałoby wg modelu Kubler-Ross – nie wierzycie? Proszę bardzo:
    1. Zaprzeczenie – “to się nie dzieje naprawdę”, będę miszczem, idę do Nets.
    2. Gniew – “dlaczego to spotkało właśnie mnie?” ten gupi zespół Nets mnie ciągnie na dół i to ich wina! Ale w 76ers im pokażę!
    3. Targowanie się – “zrobię wszystko żeby to cofnąć” – zejdę z kasą i będę ćwiczyć…
    Co go dalej czeka? 4. Depresja. 5. Akceptacja.

    (10)
    • Array ( )

      Od kilku lat przed sezonem Harden jest lansowany, jakiej to super formy nie zbuduje, jakich to nowych zagrywek nie przygotował. To element jego promocji.

      (7)
    • Array ( )

      @Manek
      raczej od lat z jego off season wyciekają foty ze stekami i ze strip clubów xD Mowa o budowaniu formy to coś nowego

      (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za artykuł zawsze fajnie dowiedzieć się co piszczy w trawie 🙂 muszę jednak zauważyć że pisanie w nagłówkach że ktoś zmienia klub Chociaż to nieprawda to taka zagrywka w stylu onetu i to nie pierwszy raz tutaj… Przy 120 tys czytających i takim stażu jak gwba takie clickbaity moim zdaniem nie są potrzebne bo artykuły są przednie i nikogo nie trzeba zachęcać 😉

    (52)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartek, daj sobie spokój i odpuść te clickbait’y w nagłówkach. Trochę szacunku do czytelników. To działa wtedy w obie strony. To twój portal ale mam za sobą dość długi epizod pracy w mediach i wiem, że ludzie szukający rzetelnych informacji nie lubią być notorycznie traktowani jak idioci z onetu czy innego faktu. Możesz pomyśleć, że znów ja się czepiam ale to tylko dobra rada od wujka tomtoma 😉

    Ps. Suns wyrównali ofertę Pacers więc Ayton zostaje.

    (61)
    • Array ( )

      za czasów Reggie Millera i Ricka Smitsa Indiana była więcej niz przecietnym klubem wiec diagnoza z doopy

      (7)
    • Array ( )

      @Hator

      Pacers wybrali w Millera w drafcie 87 i Smitsa w 88. Od tamtego czasu:

      88/89: zaczęli sezon 0-7, skończyli 28-54.
      89/93: grali na poziomie równej liczby wygranych i porażek w sezonie. W playoffs dostali najpierw sweep od Pistons, a później od Celtics, ani razu nie wychodząc z pierwszej rundy.
      1994: prowadzili z Knicks 3-2 w finałach konferencji, ale się wyłożyli przed metą.
      1995: znów przegrana w finałach konferencji. Tym razem z Orlando.
      1996: wklepy od Hawks i szybki wyjazd.
      1998: powrót po roku bez playoffs i pożegnanie w finałach konferencji z rąk Bulls Jordana.
      1999: bez Jordana to chyba się uda, nie? Otóż się nie uda, przegrana z niżej rozstawionymi Knicks i na ryby.
      2000: pierwsze i ostatnie finały NBA w historii Pacers. Tutaj się zgodzę, że mógłby być chleb z tej mąki, ale jak to mawiają za oceanem “too little too late”.
      2000-2005: końcówka kariery Millera. Druga runda max.

      Podsumowując, poza niesamowitą grą Millera w ostatnich minutach spotkań, Pacers jako organizacja nie osiągnęli za jego kadencji nic nadzwyczajnego. Czy byli fatalni? Nie. Ale nie byli też niesamowici. Gdyby pokonali Bulls albo zrealizowali swój potencjał w 1999 to można mówić o czymś niezwykłym. A tak to byli przeciętni, więc odpowiedź z doopy

      (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Suns od razu wyrównali ofertę Pacers. O 6 rano już można było to przeczytać. Myślę, że w ten sposób temat Durant w Phx można uznać za zamknięty. Ayton nie może być wymieniony do 15.01.2023 i może zablokować każdą wymianę w czasie 1 roku obowiązywania kontraktu.

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    70% artykuły do wywalenia. Biorąc pod uwagę czas publikacji, trochę słabo. Szkoda, bo widać, że admin się postarał, tylko Wojnarowski był szybszy

    (10)
    • Array ( [0] => administrator )

      Pisałem wczoraj w nocy. Przykro mi ze Ciebie zawiodlem 🙂

      (2)
    • Array ( )

      Spoko. Ja wiem, że napisanie takiego artykułu to nie chwila moment, to nie mvp magazyn 😉 ale jak już taka sytuacja, to warto by tekst chociaż zredagować

      (9)
    • Array ( )

      W sumie prawda, szybka poprawka, nawet po publikacji, nawet z dopiskiem (update) czy coś. Tyle czasu co napisanie tweeta przez Woja, bo wiadomo że cały artykuł wyskrobać w tyle co Woj napisze tweeta to nie realne.

      (6)
    • Array ( )

      GWAB bawi i uczy.
      Bartku , formy długiej “ciebie” nie używamy w środku zdania. W środku zdania używamy krótkiego “cię”.
      pzdr

      (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    BEN MATHURIN to mój ulubiony obwodowy draftu jak nie ogolnie zawodnik od momentu jak w 2k mygm rozwinął mi się do poziomu DWade albo i wyżej robiąc 4mvp i 7 miśków 😂 swoja droga tez w pacers a poszedl i 8 pickiem

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Widziałem w necie jakieś gdybania , że jednak to mógłby być sign and trade z aytonem. Dodają Dallas to handlu i indiana dostaje aytona i hardaway jr, Phoenix mylesa Turnera , a Dallas buddy hielda. Oczywiście to nadal grubymi nićmi szyte , ale to miałoby sens.

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem zarzutu o clickbaity. Przypuszczam, że większość tutaj czyni podobnie jak ja, widzę nowy artykuł na GWBA – klikam. Gdyby tytuł brzmiał “Sezon ogórkowy, nie ma o czym pisać”, to bym kliknął tak samo. Ludzie za dużo wagi przywiązują do haseł, a za mało do treści, wystarczy napisać “LeBron w Nowym Jorku” i zaś wszyscy będą się czuć zobligowani do mędrkowania jak dalekie to stwierdzenie od transferu Króla do Knicksów. No shit, mój drogi Watsonie.

    Za Hardena trzymam kciuki, ale nastrój mam stonowany, uwierzę jak zobaczę.

    (5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Co jest nie tak z tym Onetem🤔 aż musze sprawdzić.Pozdrawiam przy okazji roczniki 83 wychowane na “telegazecie” i wyniki po 10tej xd

    (15)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktos mi wytlumaczy co robia Utah Jazz. Przeciez oni mieli play-offowy sklad, wygrali nawet raz regular season…

    (1)
    • Array ( )

      Uznali, że w tym kształcie sięgnęli swojego sufitu, i chyba słusznie. Przebudowa w małej skali pewnie by tylko odwlekła to co nieuchronne, czyli brak jakiegokolwiek wyniku. Trzeba mieć stalowe nerwy żeby w ich całkiem cieplutkim miejscu zdecydować się na tak kategoryczne zmiany. Ja im życzę jak najlepiej, choćby z powodu być może najbardziej chybionej nazwy w całej lidze.

      (6)
    • Array ( )

      Bo to tak jakby istniała drużyny Bursztyn Zakopane, Oscypek Szczecin, Pyry Rzeszów albo Duch Puszczy Ostrowiec Świętokrzyski.

      (5)
    • Array ( )

      Może dlatego, że klub powstał w Nowym Orleanie i wtedy nazwa miała sens. To i tak wciąż od biedy lepsze od Lakers (oryginalnie Minneapolis)… To tak jakby w Polsce nazwać klub Bałtyk Zakopane lub Wisła Szczecin 😉

      (5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    W TE lato? Rozumiem, że żyjemy w epoce wtórnego analfabetyzmu. Ale zlitujcie się już z tym “te”. Ani TE mądre, ani TE eleganckie.

    (4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu