fbpx

DeMar DeRozan zhakował NBA | zielony Boston robi wrażenie!

19

WTMW.

A więc wracamy do zabawy, po krótkiej przerwie.

Cavs 103 Pistons 106

Bez strzelców z kozła zabrakło Cleveland argumentów. Sexton kontuzjowany, Garland niedysponowany (plecy) LeVert absencja (kostka) Rubio kontuzjowany/ wytransferowany, zatrudniony w jego miejsce Rajon Rondo (12 punktów 9 asyst 6 strat) jest wszystkim, ale nie strzelcem. Brandon Goodwin (15 punktów 5 asyst) czyli opcja absolutnie rezerwowa nie budzi niczyjego respektu. W ostatniej akcji miał otwartą pozycję (rzut na remis) ale nie udźwignął presji.

A tak naprawdę? Garland powinien był grać, ale trenerzy uznali, że świsną Pistons w ucho bez niego. No i się nadziali. Brzydkie ofensywnie spotkanie. Jednak młodzi Cade Cunningham i Evan Mobley zademonstrowali ważną rzecz. Mianowicie, potrafią grać na faul. Inna sprawa, że Cavs są sami sobie winni, spudłowali aż jedenaście rzutów wolnych. Niestety, ale ogień który CC prezentowali na starcie sezonu gdzieś uleciał. Pieprzona kontuzja Rubio. Moim zdaniem to Hiszpan sklejał ten zespół i nadawał mu ton.

Celtics 129 Nets 106

Ozdobą spotkania defensywnie ukierunkowani, energiczni i skuteczni C’s, a także poster dunk Jaysona Tatuma (30 punktów 7 zbiórek 4 asysty) który z pewnością zobaczycie w migawce.

Nowojorczycy w definitywnym osłabieniu (Kyrie, KD, Simmons OUT) nie radzili sobie z obroną gości. Patty Mills zneutralizowany (0/9 z gry) zasłony przejęte, ręka na twarzy, ani razu nie wpuścili go w pole trzech sekund. Andre Drummond odcięty od piłki, obrońcy wychodzili przed niego, pierwsze punkty zdobył gdy już się nieco szyki zielonych rozluźniły, bo prowadzili dwudziestoma. Jeden jedyny Seth Curry pokazał coś ofensywnie, bo warsztat techniczny ma najlepszy spośród dostępnych graczy Nets. Zagrał w stylu CJ McColluma, fajny zawodnik. Nieco jednowymiarowy, ale nie klęka pod presją.

Graczem meczu jak dla mnie Marcus Smart, kogo nie przejął tego zamykał, a prócz tego: 15 punktów 6 asyst 5/6 zza łuku. Po skręceniu kostki nie ma śladu, a Bostonowi tak czujnemu aż chce się kibicować. Derrick White w miejsce Schrodera to skarb. Progres środkowego Roberta Williamsa także jest widoczny, słowem: praca trenera Udoki zaczyna przynosić profity.

Hawks 108 Bulls 112

DeMar DeRozan znów to zrobił! Ósmy z rzędu występ z dorobkiem przekraczającym 35 zdobytych punktów (37) oraz 50% skuteczności z gry (15/21)! Równie mocno zaimponował mi pierwszoroczniak Ayo Dosunmu, który napastliwym kryciem ograniczył Trae Younga do 14 punktów i 3/17 z gry. Wliczając w to kluczową akcję, po której DeRozan wyprowadził Bulls na prowadzenie w ostatniej minucie.

Trae początkowo chyba go zlekceważył. Ma takie opanowanie piłki i sugestywność ruchów, że pozycję rzutową wypracuje zawsze, to nie ulega kwestii. Czasem tylko brakuje dokładności i koncentracji. Dla przykładu, nie podobały mi się zasłony stawiane przez Capelę, parokrotnie zabrakło timingu, Clint zbyt szybko się urywał. Z kolei Kevin Huerter zasłon z piłką stawiać nie umie i nie powinien.

Niestety Young jakby pozostał nonszalancki, niemal każdy floater czy layup był oddawany pod presją Ayo. A potem już zwyczajnie zabrakło rytmu. Nawet nienagabywany, po błędzie obrony, Trae nie mógł trafić piłką do kosza. Na koniec, jak mówię, trzydzieści sekund do końca przy stanie 108:107 dla ATL gwiazdor gości został zablokowany przez rookie.

Mecz był wyrównany do końca, bo kiepską produktywność lidera zrównoważyli świetnie dysponowani Bogdanovic (27 punktów przy 5/12 zza łuku) oraz Danilo Gallinari (26 punktów 10/18 z gry) a Capela sześciokrotnie zawinął piłkę z atakowanej tablicy. Wszystkich przyćmił jednak DD.

Jak pisałem, czekam na “kontrę” ze strony szkoleniowców NBA. Od paru sezonów nikt nie kryje półdystansu, bo to najmniej opłacalny atak w koszykówce, ale DeMar kolejnymi występami nakazuje tę taktykę przemyśleć. Zhakował NBA! Nie przesadzając, to jakby Michael Jordan wstąpił na boisko. Inna rzecz, że Gallinari w obronie czy z pomocy to śmieszek. W ostatniej akcji nie zdążyli skutecznie podwoić, faulowali.

Grizzlies 114 Wolves 119

Ja Morant otworzył spotkanie dwoma paskudnie spudłowanymi layupami. W sumie spudłował wszystkie dalekie rzuty (0/4) oraz DWANAŚCIE prób w promieniu dwóch metrów od obręczy! Taktycznie było jak zawsze, po doskonałej zasłonie Stevena Adamsa wchodził kozłem w sam środek obrony. To nie był jego wieczór, podobnie jak u Trae’a. Forsował, w obronie odpoczywał, no i jeszcze ta fatalna próba za trzy na wyrównanie. W trzeciej kwarcie podkręcił kostkę, w retrospekcji nie powinien był wracać na plac.

Koniec końców wszystkich czapką nakrył D’Angelo Russell, który 23 ze swoich 37 punktów zdobył w czwartej kwarcie. Moim zdaniem błąd trenera. Zbyt długo trzymał Adamsa na boisku (27 minut, 6 punktów). Nowozelandczyk wychodzący do zasłon czy stacjonujący w drugiej linii to woda na młyn dla pick and rolla granego na górze. Gdy D’Lo złapał ogień, to późniejsza zmiana na Brandona Clarke’a już niewiele zmieniła. Zresztą graliśmy pod to, zobaczcie:

Podsumowując, obie strony są dla siebie niewygodne bardzo (Towns + Russell = 59 punktów / Grizzlies 26 zbiórek ofensywnych) a ewentualna potyczka w playoffs byłaby gratką dla kibiców. Anthony Edwards – tragiczna dyspozycja, 1/11 z gry. Memphis mają zasięg wiadomo, ale gdy widzisz airball i kolejne niedociągnięte rzuty – wiesz, że to wina gracza ataku. No cóż, przerwa potrafi rozregulować organizm. Nie każdy ma technikę i precyzję jak DeRozan.

Suns 124 Thunder 104

Pierwszy w tym sezonie występ Devina Bookera w roli point-guarda. Jak mu poszło? Sami oceńcie: 25 punktów 12 asyst 5 zbiórek 6 przechwytów +26 wskaźnika plus/minus. Nie licząc nieudanych sześciu minut tuż przed przerwą, Suns byli na kursie do zdobycia 150 punktów.

Shai Gilgeous Alexander po raz pierwszy na placu od miesiąca: 32 punkty 5 asyst 13/22 z gry. Jest więcej niż dobry. Thunder tankują, to oczywiste, końcówka sezonu powinna upłynąć pod znakiem budowania chemii między SGA i Joshem Giddeyem. Ci dwaj to przyszłość organizacji. Teraźniejszość należy jednak do Suns.

Każde podwojenie Aytona czy Bookera kończyło się automatycznym odegraniem. Cam Johnson, Mikal Bridges i Jae Crowder 59 punktów do spółki. Chrisa Paula nie zobaczymy pewnie ze dwa miesiące, ale Cameron Payne powinien być gotów już niebawem. PHX jest wszechstronne jak nigdy. Atakują z każdego miejsca na parkiecie. Mają też fajny nawyk mobilizacji w kluczowych momentach. Podnoszą intensywność obrony i odjeżdżają. Ostatnie siedem minut przyniosło wynik 30:13!

Warriors 132 Blazers 95

Portland poddali sezon. Dubs osiągnęli serię 40:11 na przełomie pierwszej i drugie kwarty i na jałowym biegu dojechali do mety. Główne postaci na parkiecie spędziły po dwie kwarty. W sumie ośmiu zawodników Warriors zaliczyło dwucyfrowy dorobek punktowy.

Stephen Curry wciąż gra jako point guard. Wyczekujemy powrotu Draymonda, ten ma nastąpić za trzy tygodnie. Jonathan Kuminga i Gary Payton II fenomenalni atleci!

Nuggets 128 Kings 110

Domantas Sabonis (33 punkty 14 zbiórek 5 asyst) znów wychodzi do podań i ma piłkę najczęściej ze wszystkich. Stara się kreować grę w ataku na styl Nikoli Jokica (25/12/9/4) ale Joker jest tylko jeden, niepowtarzalny.

Denver to najrzadziej penetrujący (drives) zespół ligi, ale współpraca tutaj to fundament. Will Barton może być nierówny jak ściany majstra Wiesława, ale gdy jest wypoczęty / ma dobry dzień, kłaniam się z szacunkiem: 31 punktów 11/17 z gry. Pierwszy do kontry, skuteczny jako spot up shooter, żywiołowo zmieniający kierunki, nieokrzesany w jeździe na kosz. Nawet dwa “niedoloty” go nie powstrzymały przed dalszym atakiem kiedy się odpalił.

Dobrego dnia wszystkim! b

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Jedna sprawa. DDR jest oczywiście artystą , ale wszystkie te mecze Chicago wygrywało różnicą zaledwie kilku posiadań. Więc , życzę Demarowi samych takich występów , ale jak strzelba się zatnie to jeden taki kiepski mecz może serię położyć.
    A z innej beczki 🙂
    Wczoraj USA pokonały Portoryko w kwalifikacjach. Najlepszym strzelcem USA znany skądinąd Joe Johnson 🙂

    (25)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem bardzo ciekaw ile TD miałby na swoim koncie Joker doliczając występy z jedną brakującą zbiórką lub asystą. U tego zawodnika ta statystyka rzuca mi się w oczy nad wyraz często. 😀

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry się dostosował do nowej roli i chyba im to wyjdzie na dobre. Jak wróci Green pojawi się więcej możliwości, a do tego Wiseman wzmocniony siłowo, bo z 5-6 kilo mięśni już widać na treningach. Wracający do siebie Klay kurka naprawdę mają szansę na finał. Booker to zawodnik którego obok Currego, DeRozana , Jokera i Luki lubię najbardziej oglądać. wszyscy mega inteligentni i z fantastyczną techniką, odpowiednią do pozycji w zespole.

    (6)
    • Array ( )

      jak az tak sie przejmujesz wojna zawsze mozesz wspomoc ukraine, kazdy europejczyk moze przekroczyc granice z ukraina w celu pomocy, musi sie zarejestrowac
      w jakims punkcie i do dziela

      (-4)
    • Array ( )

      To pisz swoje żale na Gwiazdypolityki albo gwiazdywojny a gwba zostaw zajawkowiczom NBA

      (-3)
  4. Array ( )
    Koszykówkarze nasi 25 lutego, 2022 at 20:40
    Odpowiedz

    Polska przegrywa kolejny mecz w eliminacjach do MŚ i szanse na awans są już tylko iluzoryczne. Przegrać z Estonią to naprawdę trzeba się postarać…

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Bartku,
    Tak, pieprzona kontuzja Rubio ma ogromne konsekwencje dla gry Cavs. Stracili generała, ciężko takiego zawodnika z miejsca zastąpić. Szkoda, że kontuzje tak ogromnie wpływają na drużyny, na ich grę. Nie ma sezonu, żeby któraś z drużyn straciła szansę na dobry wynik przez urazy ważnych graczy. Każdy z nas chciałby się doczekać PO, gdzie wszystkie drużyny grają w najsilniejszych składach. Wtedy by się działo.

    Ale się Boston ogarnął. Coś pięknego. Oby teraz nie wydarzyło się nic złego, jak opisałem powyżej. Zdrowia dla wszystkich zespołów!

    (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Hej Bartek! Chciałem się z Tobą skontaktować na Twitterze jednak chyba masz wyłączoną tę opcję. Chciałem pogratulować rzetelnych analiz oraz prowadzenia strony GWBA. Dzięki!

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Gompka ,dogadajo się z adminem ,niech umieści ten wpis na stałe ,po co masz się stresować i pamiętać każdego dnia żeby go umieszczać . Za 50pln dziennie admin się zgodzi 😉

    (4)

Komentuj

Gwiazdy Basketu