Draft 2011, czekając na mega transfer

2

 

Wczoraj rano świat obiegła wieść, że Lakers zaproponowali wysłanie do Minnesoty Lamara Odoma w zamian za drugi numer w tegorocznym drafcie. Wolves nie byli zainteresowani. Chcieli Pau Gasola lub Andrew Bynuma, więc ostatecznie do transakcji nie doszło. Jedno wydaje się być pewne: LAL muszą dokonać zmian w składzie, nabrać szybkości, pozyskać rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia. Muszą wywalić Artesta (który na drodze sądowej próbuje aktualnie zmienić nazwisko na Metta World Peace!), pożegnać Waltona i Steve Blake’a. A jako, że żaden z tej trójki nie przedstawia sobą wielkiej wartości rynkowej – dni Odoma w LA są policzone…

 

 

Zgodnie z oczekiwaniami z numerem 1. do Cavaliers poszedł Kyrie Irving, a zaraz potem czapeczkę T-Wolves założył numer 2. Derrick Williams (ciekawe co teraz stanie się z Michaelem Beasleyem, równie utalentowanym niskim skrzydłowym). Reszty numerów chyba nikt przed rozpoczęciem draftu nie obstawił właściwie. Cóż, poziom kolejnych kandydatów mocno od sobie nie odbiegał. I tak kolejno:

 

 

nr 3. Enes Kanter powędrował do Utah Jazz, aby razem z Mehmet’em Okur’em stworzyć turecką wersję Twin Towers.

 

nr 4. (i tu kontrowersja) Cleveland wybrali Tristana Thompsona, niezwykle sprawnego, choć niezbyt wysokiego PF z uniwesytetu w Texasie…

 

nr 5. litewski center Jonas Valanciunas zagra w Raptors (gdzie ma zastąpić Chrisa Bosha), ale zamieszka chyba we francuskiej części Kanady, bo z angielskim u niego na bakier:

 

https://www.youtube.com/watch?v=xuA6unaYsX0

 

 

nr 6. Jan Vesely, 210 centymetrowy Czech, jest już przymierzany na pozycję niskiego skrzydłowego w Washington Wizards.

 

nr 7. to dynamit z Konga, specjalista od blokowania rzutów, Bismack Biyombo, który ostatecznie trafi do Charlotte Bobcats.

 

nr 8. Brandon Knight postrzela sobie w Detroit (czyżby koniec ery Ripa Hamiltona i Bena Gordona w Mo-Town?)

 

nr 9. ulubieniec publiczności Kemba Walker został wybrany przez Charlotte Bobcats (kolejny odważny draft MJ-a, oby nie skończyło się jak z Kwame Brownem)

 

nr 10. Jimmera Fredette wybrali Milwaukee Bucks, by oddać go do Kings (Brandon Jennings musiał odetchnąć z ulgą)… z drugiej strony, teraz  jedna piłka to chyba za mało dla trójki Królów: Fredette, Cousins, Evans…

 

 

Resztę pick’ów sprawdźcie sobie sami 😉 tymczasem, oczekiwaliśmy transferów! Nie tylko w Lakers, Monta Ellis i Andre Igoudala mieli zmienić barwy, Tony Parker miał zostać zabrany z “domu spokojnej starości” jakim stali się San Antonio Spurs… Ostatecznie, najważniejsza wymiana, która miała miejsce, to ta między Charlotte, Milwaukee i Sacramento: Bucks dostali Stephena Jacksona, Beno Udriha i Shauna Livingstona; Bobcats pozyskali prawa do Biyombo oraz Coreya Maggette; a w Kings zagrają John Salmons i Fredette…

 

 

Portland dosłownie ukradli Raymonda Feltona! Oddali do Dallas Rudy Fendandeza i  Andre Millera do Denver. Najpewniej Nuggets wykupią kontrakt Millera, co oznacza mniej więcej tyle, że będziemy mieli kolejnego wolnego agenta…

 

 

Największą niespodzianką zeszłej nocy była wymiana San Antoni0, którzy wysłali George Hilla do Indiany, w zamian za numer 15. w drafcie, niejakiego Kawhi Leonarda. Cóż, Spurs muszą wiedzieć o Leonardzie coś, czego my nie wiemy…

 

https://www.youtube.com/watch?v=fQhpamVA59c

 

Ostatnie Wpisy

2 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    mam nadzieję, ze zarówno w LAL jak i Minesocie coś się niebawem wydarzy, szkoda Feltona, liczyłem, że znajdzie się w LAkerss

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe celt9
    Odpowiedz

    Największą niespodzianką zeszłej nocy była wymiana San Antoni0, którzy wysłali George Hilla do Indiany, w zamian za numer 15. w drafcie, niejakiego Kawhi Leonarda. Cóż, Spurs muszą wiedzieć o Leonardzie coś, czego my nie wiemy…

    Well 😀

    (5)

Gwiazdy Basketu