Dwyane Wade jest legendą NBA, kosmiczna kwarta Klaya Thompsona

65

No hej.

miami heat 113 philadelphia 76ers 103 [1-1]

Tajny plan Erika Spoelstry był prosty i składał się z dwóch elementów. Aby przerwać (wynoszącą 17-0) passę zwycięstw Sixers należy:

1/ odciąć linię 7.24 metra – niech mijają, niech kombinują, ale trójka tylko z łapą na twarzy

2/ biegusiem wracać na własną połowę i pamiętać o punkcie pierwszym

No i co? Zgodnie z przypuszczeniami, znów wiele nie pograł środkowy Hassan Whiteside (4 punkty 5 zbiórek 12 minut) bo z jego cielskiem trudno myśleć o realizacji w/w planu, ale założenia taktyczne udało się zrealizować na piątkę. 1/8 zza łuku w pierwszej oraz 1/11 zza łuku w drugiej kwarcie zaliczyli panowie z Filadelfii…

Co więcej, gdzieś od dziesiątej minuty spotkania wiać zaczęło do strony plaży. Wierzcie lub nie wierzcie, ale 36-letni Dwyane Wade wszedł na plac i zrobił taki wicher, jakbyśmy cofnęli się w czasie co najmniej o dekadę. Ciekawostka: gdy Wade dominował finały w 2006 roku, Ben Simmons miał 10 lat… Co wyrzucił w powietrze, a były to zazwyczaj trudne rzuty z dalekiego półdystansu, kończyło w siatce. W drugiej kwarcie w pojedynkę pokonał Philly 15 do 13! Bezlitośnie wykorzystywał przewagę fizyczną nad obwodowymi rywali. Do przerwy zdobył 21 punktów na skuteczności 8/9 z gry, a Miami objęło pewne prowadzenie.

Dalej grali młodzi, dawali z siebie ile mogli, ale Brett Brown przesterował trochę swoich, zaczęli efektywnie atakować obręcz i na talentach/ gabarycie Bena Simmona i Dario Sarica z przewagi South Beach zostały marne dwa punkty. Do końca pozostawały cztery minuty. I znów ten sam wiatr się rozpętał… Wade wybijający piłkę z rąk Sarica, Wade wsadzający piłkę do kosza… Wells Fargo Center żałośnie kłócące się o każdą decyzję sędziów… Wade wymuszający faul i dobijający rywali z siódmego metra. Piękny widok. Pewne ruchy, zero nerwowości czy paniki. Spokojem, doświadczeniem wzięli i młodych Sixers dojechali. Na koniec, przy rozstrzygniętym już meczu layup dorzucił Dragić (20 punktów 8/14 z gry). Konsekwentnie grał do końca, jak należy. Brawo Heat!

Luźne obserwacje:

-> Akcje dwójkowe Dragica (którego Heat za wszelką cenę musieli uruchomić) z Hassanem w ograniczonym czasie również stanowiły problem. Whiteside nie grał wiele, popełnił parę niepotrzebnych fauli, ale starań mu nie odmówisz. Póki co lepszy fit z szybkimi Sixers stanowi Kelly Olynyk, ale gdy Joel Embiid wróci, Whiteside będzie nieodzowny. A propos, JoJo bardzo chce grać, ale lekarze się sprzeciwiają:

-> Gryząca w nozdrza obrona Heat w drugiej kwarcie! Dobra robota Justise Winslow na Simmonsie. Niesamowicie aktywny Josh Richardson.

-> Robert Covington… klapa mecz. Nie siedziało (3/13 z gry 1/9 zza łuku) niewiele sukcesu na bronionej połowie, jakby wypisał się mentalnie z gry.

-> Piękne podanie Sarica zza linii końcowej w trzeciej kwarcie: home run!

-> Dwyane Wade jest legendą NBA: 28 punktów to jego najlepszy wynik w tym sezonie. Przypomnijmy, zespół Miami dostał go z powrotem za bezcen.

san antonio spurs 101 golden state warriors 116 [0-2]

Cóż mogę napisać, Spurs zagrali na miarę swoich możliwości. No dobra, kilka trójek z wypracowanych pozycji mogłoby wpaść… W każdym razie, na plecach genialnego LaMarcusa Aldridge’a prowadzili do przerwy, trzymali dzielnie w trzeciej ćwiartce… a potem przydarzył się Klay Thompson i było po zabawie: 16 punktów, 6/6 z gry w czwartej kwarcie.

Niewiele się zmieniło, SAS nadal nie potrafi zdobywać punktów w zderzeniu ze switching defense. Danny Green nie wyrabia, jest tak eksploatowany w obronie, że rzutów nie dociąga, kozłować nie umie, Patty Mills jest za mały, grają nim z przymusu. To energizer z ławki w żadnym wypadku starter. Wiele zdrowia zostawił, ale pewnych rzeczy nie przeskoczy. W pierwszej połowie gryźli parkiet, przecinali tor podania, spowalniali tempo, konsekwentnie wbijali pod kosz na faul a Aldridge dominował (34 punkty 12 zbiórek 12/12 FT). W drugiej zostali zgnieceni, po prostu. Obrońcy tytułu podkręcili basy, piłka chodziła z lewa na prawo, KD wrzucił tróję przez ręce i się worek z punktami otworzył…

Co powiecie? Dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

65 comments

    • Array ( )

      W pierwszym meczu na pewno go nie bylo, w drugim też mi się wydaje, że nie. Ale 4;30 to nieludzka pora i nie koncentrowałem sie na tym. Ledwo piłkę widziałem ;p

      (18)
    • Array ( )

      właśnie co do samej serii, sercem jestem za Heat i twierdziłem, że wygrają doświadczeniem i przejdą do drugiej rundy. Po pierwszej kolejce jednak trzeba przyznać że 76er wygra to talentem, chciałbym się mylić ale mało prawdopodobny jest awans Heat

      (10)
    • Array ( )

      Ja tylko przypomnę, że największa gwiazda sixers nie grała w obydwóch meczach. Jojo come back <3

      (-4)
    • Array ( )

      Anonim
      Embiid to medialna gwiazda, a nie lider ekipy więc jego brak jest zdecydowanie mniejszy niż brak np Simmonsa który jest mózgiem zespołu…

      Po powrocie Embiida nic się nie zmieni oprócz tego, że więcej na parkiecie będzie grał Hassan, a i sama gra Philadelphi będzie wyglądać inaczej bo powrót Joela to mniej bieganej koszykówki, która wygrała 76rs game 1.

      (6)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądanie D-Wade to przyjemność, grał z taką finezją że aż się łezka w oku kręci na myśl o 36 latach na karku…
    Myślę że przez te parę lat nauczy jeszcze wiele młodych kotów w NBA opanowania i klasy jakie wprowadza do gry

    (51)
    • Array ( )

      Taki Wade właśnie w Sixers miałby chyba najlepsze przełożenie na młodzież- jest kogo uczyć 😉

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak wróci Embiid to Sixers będą groźni tak samo pod koszem jak i na dystansie także moimo wszystko słabo widzę Miami. No i poza tym D-Wade raczej nie powtórzy takiej dyspozycji.

    (2)
    • Array ( )

      Co do Wade to żebyś się nie zdziwił;) wątpie żeby tak wyglądał każdy jego mecz ale myślę, że jeszcze nie jedno pokaże w tej serii

      (25)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Do 123. Kiedy w nocy są tylko dwa mecze a nie 12 jak w RS to łatwiej się skoncentrować i opisać fajnie mecz. Co do heat vs 76, czapki z głów dla trenera Erica, odmienił sposób gry defensywnej ekipy w 2 dni (ma do tego całkiem dobrych wykonawców) ale pochwalić należy.

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wade to kocur i w bardzo dobrej kondycji, myśle że to nie ostatni raz w tych PO pokazuje że młodzi muszę troche jeszcze się pouczyć. Philly ma ogromny talent i przewagę fizyczną, ale ja osobiście stawiam na doświadczenie mistrzowskie (trenerskie i zawodnicze) #heatnation

    (10)
  5. Array ( )
    Werner Heisenberg 17 Kwiecień, 2018 at 11:41
    Odpowiedz

    Uwielbiam zapach playoffs o poranku..!
    Taka rywalizację to się chce oglądać. Pięknie przycisnęło Miami. Dragic może dać jeszcze więcej drużynie. Hassan póki co jest jak słoń w składzie porcelany. Ilyasova jest twardym skurczybykiem. Klepki pod oboma koszami wypolerował. Ale wstawał z miną pokerzysty i walczył dalej. Wade mistrz, jego fadeaway’e powinni puszczać na jakimś telebimie w galerii sztuki. Czas na odpowiedz Philly.

    (16)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wg mnie Embiid musi grać mimo ryzyka. Wszyscy mówią, że to dopiero początek The Process, że 76ers będą tylko lepsi. Ale nikt nie widzi drugiej strony. Wschód może nigdy nie będzie już tak słaby jak w tym roku (no defence Cavs i rozbity kontuzjami Boston). Dodatkowo w przyszłości pół składu zgłosi się po większą kasę i nie widzę szans na utrzymanie takiej głębi składu jak teraz , gdzie mogą sobie pozwolić płacić Redickowi 20 mln rocznie. Wg mnie to jest ten rok gdzie przy takim układzie sił i grającym Embidzie jest realna szansa na finały.

    (43)
    • Array ( )

      Daleko mi do fana sixers, ale zgadzam się. W tym meczu zwiodla skutecznosc troche, mecz byl troche szarpany, swietne zawody rozegral Wade, ale jak JoJo wróci to heat beda musielo grac wiecej whitesidem. Z tym, ze Olynyk swietnie sprawdza sie w tym ustawieniu i dostarcza sporo punktow. Z Hassanem i JoJo na boisku Heat moga zgubic moc ofensywna a Sixers dostana porzadna sile podkoszowa plus jak strzelcy sie ogarna to seria skonczy sie w porywach 4-2 dla szostek, niestety. Druga sprawa, ze jak Phila sie nie obsra w dalszej czesci PO (a opiera sie na mlodyc graczach, wiadomo jak to jest przy takiej presji), to moga lyknac, w krotszej lub dluzszej przeprawie, kazdego w konferencji.

      (5)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    mam nadzieje ze wade po takim meczu da rade sie zregenerowac na game 3, bo gral na prawde na wysokich obrotach. Pamietam dyskusje w Open Court gdzie probowano sklasyfikowac wade wsrod SG of all time. Dla mnie gość ustepuje tylko MJ i Kobe.

    (15)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie ten redaktorek, ktory z taka pewnoscia kilka artykulow temu pisal, ze Miami tej serii nie wygra? Zatkalo kakao? Podjaraliscie sie tym 76ers jakby to bylo jakies wschodnie gsw.. Slowenski Dragon, dziadzia Wade i banda twardzieli z Miami moze zaskoczyc i pojechac z malolatami z philly

    (-9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem GSW trafili najlepiej jak mogli jeżeli chodzi o parę PO. Spurs to aktualnie najsłabszy team spośród 8 walczącej na Zachodzie. Końcówkę sezonu mają koszmarna tak jak aktualną formę do tego dochodzą kontuzje. Dla GSW to spacerek i szansa na kuracje Currego. Gdyby Trafili chociażby na Wilki to już by tak wesoło mogło nie być, nie wspominając na OKC gdzie na 1 gra Westbrook i na niego nie mieli by odpowiedzi. Podejrzewam, że i tak przeszli by do drugiej rundy, ale nie w 4 meczach jak to pewnie będzie miało miejsce teraz tylko w 6 lub 7

    (11)
    • Array ( )

      Nie muszą. Na ławce w Cavs i tak by zdobywał max 9 pkt w meczu. Wade wiedział czemu chce odejść, tam nie ma grania

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “spodziewajmy sie lepszej gry obronnej Heat w game 2”
    “11-17 3 pts Ilyasova/Reddick/Belinelli nie powtorzy sie w game 2”
    “Spoelstra zrobi z Simmons bardziej scorera niz playmakera i zburzy idealne ustawienie Sixers”
    “mocny come back Miami”
    “game 1 poszedł Sixers za łatwo, roznica miedzy nimi, a Heat na pewno nie wynosi 27 pts”

    ” w game 2 gospodarze, wg mnie, beda walczyc o przetrwanie”

    cóż, mogę skomentować game 2 własnymi cytatami po game 1 :]

    procent Sixers mocno w dół, Heat świetni w obronie, Simmons o 1/4 rzutów z gry więćej, a asyst o prawie połowe mniej.

    niestety, za dobry był ten game 1 w wykonaniu Philly przeciwko tak solidnej drużynie jak Miami Heat. Eric Spoelstra świetnie skorygował, zwłaszcza defensywę, a Dwyane Wade potwierdził,że Playoffs, to veteran time, baby !

    doświadczenie zyskuje tutaj ponad talentem

    możliwe, że Wade już nie wykona w tej serii drugiego takiego scoring punch, ale jesli nawet, to swoje zrobił : dzięki jego świetnej grze Heat zniwelowali przewagę boiska Sixers, odebrali im sporo pewności siebie i jadą do domu w roli lekkiego faworyta.

    zwróccie uwagę :

    Heat

    game 1 – 45 % z gry
    game 2 – 48 %

    free throws
    game 1 : 21-31
    game 2 : 24-30

    asysty/straty :

    game 1 : 25-16
    game 2 : 23-15

    zbiórki : 46 i 41

    co to znaczy ? tyle, ze Miami zagrali dwa RÓWNE mecze, Sixers nie zrobili nic aby ich ograniczyć

    jedyna rzecz “off the charts”, to ta skuteczność Sixeers w w game 1, która w game 2 – po korektach i lepszej obwodowej obronie Miami – zamieniła się w walkę o same rzuty, nie mówiąc o ich trafianiu.

    zatem : mamy zespół, który wie co gra i utrzymuje stabilną formę oraz zespół, który wygrał jeden mecz bo mu wyszedł dzień konia.

    ergo : po meczach w Wells Fargo Center wiadomo, ze Sixers mają sporo do przemyślenia i skoro strategia ataku z obwodu została już rozczytana i zneutralizowana przez obronę Miami i jej head coacha – szansą staje się powrót do gry Joela Embiida.

    z Embiidem Sixers będą zasobniejsi w talent i być moze grając przez niego będą w stanie znów otworzyć pozycje stzreleckie na dystansie.

    tutaj widać róznice miedzy sezonem, a Playoffs : w końcówce regular season w random games 15 rywali nie było w stanie znaleźc antidotum na strategię Sixers.

    w Playoffs 2 mecze wystarczyły Miami i jego coaching stuff, aby zaaklimatyzować się do tej gry i zneutralizować jej zasięg. oto róznica.

    moim zdaniem, po game 2 Sixers muszą aktywować swojego big mana. jesli do tego nie dojdzie, będą zmuszeni grać na przełamanie.

    muszą znaleźc jakiś nowy pomysł na tę serię, na własną grę, bo póki co wygląda na to, ze nie mają czym wytrącić z rytmu Heat. podkreslałem przed Playoffs solidność Miami, zastanawiając się czy Wade będzie w stanie dać im star power, ktyóra uczyniałby z nich zespół z aspiracjami. w game 2 się udało.

    cóz, jeśli Dwyane będzie w stanie poprowadzić ich w ten sposób w kolejncyh meczach – trudno nie widzieć w tym nadziei dla nich na wygranie serii.

    warto młodym liderom Sixers dać kredyt. 3 seed to świetna sprawa, ale w Playoffs trzeba mieć trochę rutyny, a oni dopiero ją nabywają. ta seria to dla nich będzie świetna lekcja poglądowa. jeśli przegrają, naprawdę nic wielkiego sie nie stanie, są za młodzi, żeby narzucać im wymagania jak dla veteranów.

    ozdobą tego pojedynku w Wells Fargo Center były trash talkowe wymiany tekstów między Dwaynem on fire Wadem, a Allenem Iversonem i Kevinem Hartem próbujacymi z pierwszych rzędów trybun go zdeprymować “:] cała NBA !

    (57)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak pięknie ogląda się gsw. Oprócz wielkiego talentu, grają przepiękna koszykowke. Moim skromnym zdaniem juz przewyższają organizacyjnie SAS, co jest chyba największym z możliwych komplementów. Nie mogę doczekać się powrotu kosmity currego. Bez niego to nie to samo. Playoff baby!

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie się ogląda mecze o 4:30 rano. Zdecydowanie lepiej niż te rozpoczynające się o 23. Wstaję po 4, oglądam meczyk i do roboty. Elegancko.

    (8)
    • Array ( )

      jeszcze lepiej jest sobie wstac i o której kolwiek godzinie obejrzec caly mecz na nbahd.net 😀 przynajmniej nie trzeba zarywac nocek

      (2)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami zagrało niesamowicie fizycznie, większość żarów po 4 faule i zdecydowanie się opłaciło. Bardzo sobie was cenie, ale liczę że skreślenie Miami na starcie się wam odbije czkwwka 😀

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Danny Green totalne zero w ataku, T. Parker jest za wolny, podobnie Pau Gasol. Przydałoby sie odmłodzić Spurs. Tak jak admin zauważył, Mills nadaje sie na szybkie wejścia z ławki ale traci na innych polach. Bertans dobry to jest w trójkach ale dziś tylko 1/6. Nie widzę tutaj kompletnie szans z Dubs. Przewaga talentu zdecydowana, jak Curry wróci w pełni zdrów to Houston wygra z nimi maks 2 mecze.

    Ciekawie zapowiada się seria 76ers-Miami. Wade miał dzień konia, raczej nie do powtórzenia. Ładnie Miami zamknęło ich na linii 7.24 metra. Tylko kilkanaście % celnych rzutów za 3.

    Teraz jedyne co mnie ciekawi jaka będzie forma strzelecka Paula Georga, bo cos czuję że spadnie znacznie w kolejnym starciu oraz jaka bedzie odpowiedź Cavs. Presja jest, bo jechać z 0-2 do Indiany już z takim spokojem nie będzie tekstów zę nie ma sie czym przejmować i wszystko jest pod kontrolą. Przewiduję jednak wiktorię Cavs, choć łatwej przeprawy nie będzie.

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Sixers kończy RS długim runem i wygrywa konkretnie pierwszy mecz w PO -> pewniaki w finale
    GSW słabiej idzie bez Curry’ego pod koniec RS -> nie wygrają mistrzostwa
    Cavs przegrywa z Pacers w pierwszym meczu -> Lebron odpadnie w rundzie 1
    Sixers przegrywa z Heat w meczu nr 2 -> Sixers przegrają z Heat serię

    “Specjaliści”…

    (19)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW – SAS 2:0

    CO dalej ? Przenieśmy sie do momentu po Game 4.
    W twierdzy AT&T Center powoli opada kurz po kolejnym epickim pojedynku…
    Panuje zupełna cisza…

    ~~~Skrzypienie drzwi~~~
    To Pani Grażyna, sprzątająca tu od niepamiętnych czasów wychodzi z kantorka z miotłą,
    Echo jej kroków odbija się w pustym korytarzu…
    Ale cóż to ? Echo kroków to nie jedyny dzwięk jaki się roznosi…

    Słyszycie ? TAK !!! TO MIOTŁA !!!
    I jej jakże charakterystyczny odgłos…

    ~~~SWEEEP SWEEP SWEEEEEEEP~~~

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Spurs w ogóle nie maja argumentów przeciwko GSW. Durant jest nie do pokrycia. Dzisiaj mogli urwać ten mecz gdyby im w pierwszej połowie siedziało.Odskoczyliby na kilkanaście lub wiecej punktów i GSW moze nie dałoby rady ich dogonić.Jednak jak 14,3% za 3 to nie da sie wygrac meczu przeciwko Dubs. Parker i Gasol grają w slow-motion. Mills nadaje się na wyjścia z ławki a nie S5, Green podobnie.

    Dzisiaj mnie bawiło jak Simmons w niektórych momentach nie wiedział co robić. Mógł rzucać za 2,ale w ogóle tego nie potrafi i szukał kolegów do wsparcia. Tylko wjazdy pod kosz go ratują. Phila może się na tym przejechać,ze Simmons nie potrafi rzucać. Wystarczy,ze Miami Simonsowi zrobi troche miejsca a pozostała 4 mocno pokryje i atak szóstek stoi.Jak wiadomo przez ręce nie zawsze wpada. Futz zagubiony,też bez rzutu. Czeka ich pracowite lato.

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Bez Wade’a nie byłoby misia 2006, bez Wade’a nie byłoby Lebrona w Miami big 3 itp itd.
    Może to już przedojrzaly fistaszek, ale ten człowiek najlepsze z siebie dawal i daje jedynie w Miami.
    Zacząłem swoją przygodę z NBA wraz z jego draftem i cieszy mnie każdy jego widok na parkiecie.

    Btw czy potwierdzone że Wielki Sznycel z Mavs zagra nastepny sezon ? Sorry, ale miałem wycięte kilka ostatnich tygodniach z życia

    (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmożny wytypuje mi 6 liczb do totka, prosze!
    Swoją drogą ta seria to świetna lekcja dla młodzieży 76’ek. Nie wiem kto tam u nich wymyślił ten system ” L4 pick “, ale według mnie było to genialne posunięcie. Te PO zbiorą niezbedne lekcje, które myślę sezon-dwa dadzą im misia

    (1)
    • Array ( )

      Dirk podobno zagra. Za 1-2 sezony to te młody gwiazdy beda chciały grube miliony i może zabraknąć kasy dla innych zawodników. Taki Reddick bierze 20 mln za sezon. Zobacz jaka robotę im tam robi.

      (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Przyśniło mi się, że Kawhi będzie grał w Charlotte, bo chciał zabezpieczyć kontakt na kicksy i potrenować z MJ. Co powiecie??? sen proroczy?

    (0)

Gwiazdy Basketu