Dwyane Wade pożegnany z honorami, Antetokounmpo to absolutny MVP

35

Witajcie. Powoli dochodzę do siebie z plecami i nerwicą, jaka mnie dopadła ostatnimi czasy. Nic śmiesznego. Od listopada do maja człowiek nie śpi po nocach, tyje, zdrowie traci, od poniedziałku do niedzieli działa: rano relacje, po południu też praca, wieczorem typy, w przerwach namiastki życia rodzinnego. Podżeranie, kawa, krople do oczu. Za to od czerwca do października wielki sportowiec, pięć treningów tygodniowo, 10 kilo w dół, maratony w trzy godziny i tryb nieśmiertelności. No i mnie dopadło przemęczenie. Plecy od siedzenia słabe, jakieś przewianie, noszenie na rękach pięciolatka marudy, zwlec się z łóżka nie mogłem, sznurówek zawiązać, ale plecy to nic.

Najgorsze zaczęło się parę dni temu: ciągły stres, napięcie, środkowy palec dla i od sponsora, deprywacja snu, parę podwójnych espresso dziennie osłabiły organizm. Na dodatek coś trującego w którejś kawiarni zjadłem, awaria na toalecie, no i się chyba odwodniłem. W pewnym momencie poczułem, że nie mogę pracować, zachowuję jak wariat, palce wkładam do ust i zagryzam. Telepało mną od środka. Nie mogłem się skupić, wykonywać precyzyjnych ruchów, bo końcówki nerwów podrażnione, gilgoczące, nerwica jakaś połączona z brakiem magnezu, elektrolitów.

Okazuje się, że nie jestem nieśmiertelny i muszę trochę zwolnić bieg. Na szczęście wracam do siebie, odespałem, jest już lepiej. Z typami też lepiej, jednej zbiórki Bena Simmonsa zabrakło do czystego konta. Nie wklejałem w zeszłym tygodniu, bo niespecjalnie było się czym chwalić. Marzec zamknęliśmy wynikiem (100-48). Jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do końca playoffs, zwolniło się 13 miejsc. Chętnych tradycyjnie zapraszam na maila, zakładka KONTAKT.

detroit pistons 102 indiana pacers 111

Gospodarze walczą o przewagę parkietu, goście o utrzymanie w ósemce. Pozbawieni usług Blake’a Griffina walczyli jak lwy, Indiana bez starterów na obwodzie trochę się gubiła (17 strat) ale koniec końców własny teren w IV kwarcie obronili. Siedmiu ludzi z dwucyfrówką, 27 asyst, nieoczekiwane 4/6 zza łuku Tyreke’a Evansa. Kluczową robotę zrobili wysocy trzymający twardo pole trzech sekund przed napaścią Andre Drummonda. Myles Turner i Domantas Sabonis rzadko grają bark w bark, ale tym razem takie ustawienie przyniosło efekt (35 punktów 18 zbiórek 6 bloków dostarczyli w duecie). Każdą możliwą piłkę pchali szybko wprzód nakładając ciągłą presję na rywala. Koniec końców Pistons stracili pazur w okolicach 35 minuty. Widzieliście jak Thon Maker próbując bloku przeskoczył kulącego się Bojana Bogdanovica, który cierpliwie gościa przeczekał zanim skończył layup o tablicę?

miami heat 105 boston celtics 110

Zaczęło się fatalnie dla gości, bodaj 4:22. I choć Goran Dragić (30 punktów 5 asyst 5 przechwytów) i przywitany owacyjnie Dwyane Wade (17 punktów 5 zbiórek 7 asyst) zagrali bajkę, kolegom zabrakło rzutowych kompetencji. 10/37 nie zrobi roboty przeciwko energicznemu Bostonowi na wyjeździe. Strefę rozbili za pośrednictwem Al’a Horforda (19/11/10) który ma to do siebie, że budzi się w najważniejszych meczach, prawda? Przewaga miejscowych wynosiła 23 punkty, ale dzięki zajadłości defensywnej Heat ścięli ją do 3 oczek. Bliżej jednak podejść nie byli w stanie. Kyrie Irving (25 punktów 8 zbiórek) parę razy przebił się przez zasieki, wpadła trójka, za chwilę kolejna i z balonika South Beach zeszło powietrze.

milwaukee bucks 131 brooklyn nets 121

Mimo najszczerszych chęci nowojorskich chłopaków, do składu Bucks wrócili Bledsoe i Giannis. Pierwszy zdobył najwięcej ze wszystkich 29 punktów plus 5 zbiórek 7 asyst i 5 przechwytów, a drugi (28 punktów 11 zbiórek) kończył rajdy z piłką sam przeciwko pięciu rywalom. Brooklyn wieziony na plecach D’Angelo Russella (a potem trójkach Joe Harrisa) trzymał się w grze, więc ich Antek musiał dokończyć zaliczając 7 czy 8 trafień w IV kwarcie. Dla mnie to absolutny MVP w tym sezonie.

orlando magic 109 toronto raptors 121

Nikola Vucevic utalentowany zawodnik, ale z Toronto machup ma najgorszy z możliwych. To samo atletyczni panowie skrzydłowi, a gdy na dodatek okazuje się, że odrodzony weteran Danny Green ciska 29 punktów, w tym 7/10 trójek, mecz nieformalnie zostaje rozstrzygnięty jeszcze przed przerwą.

portland trailblazers 132 minnesota timberwolves 122

Mały spór mieliśmy w redakcji o typ Karla Townsa poniżej średniej punktowej, a i czytelnik zwrócił uwagę, że jak tak można! Portland dochodzi do siebie po stracie Jusufa Nurkica, ale jak pisałem w zapowiedzi: defensywę pola trzech sekund mają organizacyjnie sprawną i nawet Enes Kanter tego nie popsuje jak widać.

Mimo przedłużającej się serii wyjazdowej Blazers pozostają skuteczni prezentując głębię składu i wiele kreatywności ofensywnej. Kanter (20 punktów 11 zbiórek) wychodzi do piłki po obu stronach parkietu, Lillard (15 punktów 12 asyst) mija i odgrywa, za drugiego playmakera robi Evan Turner, na którego konto wpłynęło dziś triple-double (13/11/10) a do tego wyłuskują aż 15 piłek z atakowanej tablicy.

philadelphia 76ers 102 dallas mavericks 122

Mówiłem, że Mavs nie utrzymają skuteczności. Myliłem się! Odjazd rozpoczął się wraz z powrotem na parkiet starterów Dallas w II kwarcie. Nieprawdopodobne, z jaką werwą grali dzień po dniu, na dodatek w kompletnie niedoświadczonym, osłabionym składzie. Bohaterami Justin Jackson i Jalen Brunson (37 punktów i 10 asyst do spóki) oraz ławka rezerwowych dowodzona przez egzotyczny tandem Trey Burke (16/6/5) + Salah Mejri (16/14).

Sixers bez Embiida i Butlera, trójka chłopakom kompletnie nie siadła, przez 10 minut nie zaliczyli ani jednego trafienia z gry! Oszukany środkowy Jonah Bolden 0/4, a na Simmonsa machnęli ręką na dystansie jeszcze gorzej niż na Westbrooka dzień wcześniej bunkrując się w polu trzech sekund przy każdej możliwej okazji.

A teraz popatrzcie drodzy Sixers jak się powinno rzucać, w roli głównej Mark Cuban:

charlotte hornets 102 utah jazz 111

Hornets przyjechali do Salt Lake City z podrażnioną dumą. Niedaleko wcześniej mistrzowie wyrwali im żądło z odwłoka i wbili w czoło. I choć nie ma już raczej o co walczyć w tym sezonie, choć przeciwnik najsolidniejszy z możliwych, Kemba Walker stwierdził, że do kolejnego pogromu nie dopuści. Jego koledzy z pierwszej piątki uzyskali łącznie 6 punków, więc musiał nadrobić straty: 47 punktów 15/28 z gry 13/15 FT. Jeśli Jazz mają z czymś problem to właśnie prędkość: były trójki z biegu, po zasłonie no i półdystans wobec wycofującego się pod kosz Rudy’ego Goberta. Walka trwała do końca choć mecz trudno nazwać wyrównanym. Pięciu gospodarzy z dwucyfrową zdobyczą na koncie i tylko Jae Crowder od dwóch tygodni jakiś bez formy i kontuzjowanego Derricka Favorsa zastąpić nie bardzo potrafi. Ozdobą spotkania niezaliczony niestety alley oop windmill Donovana Mitchella.

No i jeszcze tankowce. Czy to nie ironia, że cztery najmarniejsze zespoły NBA zmierzyły się ze sobą w Prima Aprilis?

cleveland cavaliers 113 phoenix suns 122

chicago bulls 105 new york knicks 113

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

35 comments

    • Array ( )

      Aż tak daleko bym się nie posuwał, żeby nazywać ich lepszymi bez niego, pewnie grają bez niego zupełnie inaczej i, jak widać, ostatnim kilku przeciwnikom nie siedział ten przypadkowy styl gry. Lakersi odkąd zawiesili LeBrona tez wygrywają, ale raczej nie są lepsi bez niego 😉 Łukasz będzie niszczył w tej lidze przez wiele lat, o ile nie przytrafią mu się kontuzje.

      (0)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ZohaN
    Odpowiedz

    Bardzo podobają mi się obecne, potencjalne match up’y na zachodzie, w pierwszej rundzie GSW-OKC oraz HOU-UTH. Walka od początku!

    (19)
    • Array ( )

      Gdyby OKC byli w formie z początku roku to nawet postawiłbym na nich w serii z GSW, teraz to raczej lanie 0-4 lub 1-4. Szkoda bo atmosfera będzie gęsta, Westbrook-Durant, Adams-Cousins niby fajnie, ale sportowo i organizacyjnie za bardzo Thunder odstają.

      (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nerwica to gówno, zanim się zorientujesz już cię ma. Spacery, magnez, zmiana otoczenia czasem pomaga no trochę ziół relaksujących 😉

    (29)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin znam to wszystko! Praca po 12 godzin, jedzenie byle czego, brak ochoty na ruch, nerwica i pach 15 kg w górę. Życzę zdrowia i wrzucenia na luz, wiem że ciężko ale trzeba, tak zwyczajnie dla siebie 🙂

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystkie ekipy walczące o ósemkę na wschodzie równiutko przegrały, nikomu nie zależy na PO hehe. Admin, dlaczego uważasz że Giannis jednogłośny MVP? Wyczyny Hardena też są co najmniej historyczne

    (-2)
    • Array ( )

      Wyczyny Westbrooka też są historyczne. Moim zdaniem MVP powienien być wybierany z 2-3 najlepszych drużyn NBA.

      (0)
    • Array ( )

      Harden nie prezentuje wybitnej koszykówki, a on jedynie wybitnie nagina wszystkie zasady pod siebie. Poza tym, drugie MVP dla floppera, to byłaby już spora przesada.

      (-2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawie zapowiada się końcówka sezonu, patrząc na obecne matchupy i układy w tabeli tak naprawdę wiele się może pozmieniać. Nie zdziwiłbym się, jakby Nuggets zamiast walczyć o 1 miejsce i ewentualnie skończyć na 2, to skończą na 4. Houston ma bardzo łatwe mecze do końca sezonu, Blazers, którzy pomimo kontuzji 2 starterów grają ekstra, wyjątkowo dobrze gra ich ławka ( oby tylko tak w PO grali ) mają 2 mecze z Denver i nie przekreślałbym ich zwycięstwa. I jeśli Denver spadliby na 4 miejsce, to spodziewam się, że Jazz wygrają z nimi w 6 meczach.

    Jeśli chodzi o wschód, bardzo bym chciał zobaczyć Raptors vs Bucks w finałach wschodu. Toronto ma niebywała chemię w drużynie, według mnie dużo czasu teraz poświęcili na eksperymenty, a w PO zobaczymy ich w najlepszym wydaniu. O Bucks też nie ma się co martwić, oswajają ławkę, dając jej zawodnikom coraz więcej minut na koniec sezonu i myślę, że te dwie drużyny to faworyci na wschodzie. Boston jest minimalnie za nimi, a 76ers mnie kompletnie nie przekonują, nie wyglądają mi na drużynę, mają fajne indywidualności i to wszystko.

    (13)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem powinniście wrzucać typy czy są trafione czy nie. Jeszcze fajnie by było gdyby jeden typ dziennie był dla wszystkich ogólnodostępny. Pozdrawiam.

    (2)
  7. Array ( )
    Bursztynowy Swiezab 2 Kwiecień, 2019 at 13:52
    Odpowiedz

    Na nerwy, zmęczony organizm i generalnie lepsza regenerację polecam CBD oil. Nie wiem ile kosztuje w PL bo sam mieszkam w stanach, ale po miesiącu stosowania rano i wieczorem widzę u siebie poprawę, lepiej mi się śpi, jestem spokojniejszy i jakoś mniej mnie wszytsko boli….
    Trzymaj się, miałem podobny okres na przestrzeni grudnia i stycznia kiedy z każdej strony dostawałem soczyste sierpy od życia.

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nawet fakt, iż praca jest jednocześnie pasją, nie chroni przed wypaleniem. Czasem nawet przyspiesza, bo pasji nie potrafimy powiedzieć: dość.
    Ostatnio ciężką depresją “pochwalił się” wiecznie uśmiechnięty Tomasz Smokowski.
    Organizm na szczęście daje znać przed ostateczną katastrofą. Broń Boże zagłuszać te sygnały jakąś chemią. Należy też mądrze przeczekać kumulację sygnałów na początku odpoczynku. Zmęczenie i stres magazynują się w nas i uchodzą powoli, często wprawiając delikwenta w zdziwienie: jak to, zwolniłem, relaksuję się, a tu ciśnienie coraz bardziej skacze, serducho kołacze itp.
    A potem normalnie, 40-tka, motocykl i żyje się dalej 🙂

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Takie pary w PO, jakie tworzą się obecnie, w tabeli, są najlepsze z możliwych. W każdym matchupie (może poza Bucks-Heat i Raports-Nets) może zdarzyć się wszystko. Nie mogę się doczekać!

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Artykuły z rana. Teochę przesadziłeś z tym. Sporo ludzi o szóstej wstaje i to jest dla nich rano. Sam taką drogę w życiu obrałeś, więc nie ma co płakać przecież jesteś dorosły. Jak to było w coach carter dorosłość do branie odpowiedzialności za swoje decyzje. Mam nadzieję, że czegoś nie pomyliłem, choć sam staram się tą regułą kierować w życiu. Koniec końców mam nadzieję, że wszystko ułożysz w swoim życiu i nadal będziesz pisał artykuły nam, ponieważ szkoda byłoby, gdyby się to skończyło. Jak już raz plecy zaczną doskwierać to już do końca życia będzie z nimi kłopot. I możliwie unikaj pozycji siedzącej (wiem, że wyeliminować jej się nie da), ponieważ jest nienaturalna na poprawnej postawy kręgosłupa. Jeżeli jesteś w stanie oraz masz możliwości to wzmocnij mięśnie pleców oraz prostowniki. Na pewno to pomoże w zachowaniu poprawnej sylwetki kręgosłupa oraz wspomoże w ochronie jego. Trzymaj się.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten wstęp to jakiś koszmar. Nie tylko Tobie trafia się zły czas, ale nikt się tak nie żali jak Ty. Jezu, przecież nie jest tak źle jak to malujesz. Do pracy nie chodzisz, bo portal daje przychody więc czasu masz sporo. Jedynie oglądasz mecze i piszesz dwa teksty dziennie. Daj spokój, masz prawie 40 lat a narzekasz jak przysłowiowa stara baba. I to nie jest hejt, to jest trzeźwe spojrzenie na sytuację. A jeśli jest taka potrzeba, to polecam założyć bloga w stylu problemy egzystencjonalne Admina i tak próbować szukać zrozumienia. To nie tak, że brak mi wrażliwości, ale naprawdę można sobie darować takie żale. Szczególnie, że to portal o koszykówce. Zdrówko!

    (-24)
    • Array ( )

      Jak tak jedziesz hejtem, to najwidoczniej Ty masz znacznie większe problemy w życiu niż admin, bo NORMALNA osoba tak nie pisze.

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde belek,dajcie chłopakowi spokój.Przecież chociaż jestesmy dla siebie anonimowi,to jest jakas wieź między nami,a redaktorem.Jakby przestał pisać,to by Wam hemoroidy sie zrobiły,bo gdzie w polskim necie znalezc taka strone.Ja gościa rozumiem,sam miewam lub miewałem problemy z plecami tzw.korzonki lub poskrecane kostki i to jest tragedia.Niech sie zali ile chce.Rozumiem go w pełni.Ku*** nie dość,ze za darmo czytacie zajefajne teksty,to jeszcze zle.Nie czytajcie wstepu albo idzcie na szósty gracz za hajs.
    @ Admin i tak Ciebie podziwiam,bo jak miałem w styczniu skrecona kostke,to tylko jechałem na przeciwbólowych + codziennie duuzo piw i i duuzo m ery dżejn.Nie ogarniałem,bo to jest jak półkalectwo.R.E.S.P.E.C.T

    (7)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Zauważyliście ze wszystkie zespoły walczące o PO na wschodzie dziś w papę ? Zodyn szansy nie wykorzystał …

    admin trzymaj się chłopie, czasem trochę odpuść bo widzę ze latasz ze skrajności w skrajność, działam w zupełnie innej branży ale również dopadały mnie takie momenty, za dużo pracy, ciagle coś w plecy, wszyscy wkoło frustrują i chodzą sfrustrowani przeze mnie, jedyne co mogło pomoc to trochę odpuścić i tak tez zrobiłem, szefowi grzecznie przekazałem iż co za dużo to i świnia nie zeżre, wziąłem się za lekkie treningi kalisteniczne bo mogę to robić w pracy bez sprzętu i jest lepiej, głowa czystsza, ciało sprawniejsze. Powodzenia i łeb do góry, nastawienie to bardzo dużo jak sam pisałeś nie raz w artykułach. Pozdrawiam

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest kilka dobrych stron o koszu plus forum e-nba gdzie jest dużo wartościowych informacji na temat NBA. Wystarczy poszukać, bo Gwiazdy basketu to nie jest perpetum mobile na ten temat. 😉

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Polecam odstawic obstawianie na jakis czas, zbyt duzo nerwow to kosztuje… Wiem z autopsji … Czlowiek zamiast na meczu sie skupic i brac z niego przyjemnosc ,modli sie o jakas zbiorke ,faul badz rzut. Pistony dzis zawiodly mnie bardzo , szczegolnie Casey . Duzo dobrego zrobil ,ale to nie jest gosc nawet z top 10 dzis w NBA. Zabraklo rowniez Kennarda ,nie wiem co sie stalo .Wie ktos ??? sorry za brak polskich liter…
    Zna ktos jakas strone gdzie mozna sprawdzac sklad przed meczem ,i na ile przed ? Bo jestem przekonany ,ze jak BG wroci na rewanz z Indianá to Detroit to wygra…

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    MVP jest Harden.!Wiem że nikt go nie lubi ale jest najlepszy i nawet sympatyczny Antek jeszcze powinien poczekać bo trochę mu jeszcze brakuje.

    (-2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Wytrzymaj stary. Taki gówniany czas; przesilenie, wiosna, która nie może się zacząć, pier..ona zmiana czasu, debilni kontrachenci i jeszcze gorsi klienci. Znam, rozumiem, nie lubię, przechodzę to samo.
    Pozdrawiam.

    (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin. Trzymaj sie. Bedzie tylko lepiej.

    Moze trzeba zmienic branze, moze przemyslec. Moze portal za duzo Cie kosztuje. Przemysl i wracaj silniejszy. Codzienne zarywanie nocek wykancza.

    Mimo ze wiele razy sie nie zgadzalismy to trzymam kciuki. Moze warto byloby pomyslec o reorganizacji strony( dodatkowi redaktorzy, recenzje meczy od czytelnikow jak kiedys. Skupienie sie samemu na felietonach, obstawianiu. Musisz podzielic sie robota bo sie zajedziedz.

    Trzymam kciuki. Koniec zalenia. Do roboty.

    (2)

Gwiazdy Basketu