fbpx

GWBA: stay true

14

st

Dobra, wstałem. 12:00 kawa podana…wypita, słucham na jutubie Made in Polska -> koncertu OSTRego nagranego dla TVP. Nie wiem czy to najlepszy raper PL, nie znam się, czasem pie%#zy głupoty, zwłaszcza w przerwach między trackami, jego przekaz może wzburzać krew, wywoływać uśmiech zażenowania inteligentów wychowanych w stylu “pan Tata” “pani Mama” ale mnie się tam podoba. Gość kipi naturalnością, prawdą, pasją, uczynił zawód z tego, kim jest. Czemu się udało? Bo poza oczywistym talentem to jeden z tych, którzy jak zaczną opowiadać – to się siedzi i słucha z przyjemnością. To się chyba nazywa charyzma.

Tak generalnie myślę sobie, że ostatnio każdy udzielający się w sieci człowiek marzy o karierze jutubera. To bardzo dziki rynek jeszcze, żaden koncern, sponsor, firma amerykańska czy tam polska nie ma pojęcia w jaki sposób zmierzyć, oszacować korzyści płynące z inwestowania w wizerunek na yt. I nie mówię tu o wykupieniu reklamy, która wyświetla się w dolnym pasku, ale obecności produktów wewnątrz. Przykładowa rozmowa w firmie:  “Dajmy tej pani (blogerce xx) nasz jogurt, niech coś o nim powie” “no dobra, ale ona chce w zamian 3500 złotych” “to dużo panie Mirku?” “nie wiem” “ile ona ma subskrybcji?” “gdzie to będzie wyświetlane?” etc. etc. No dobrze, może słaby przykład, weźmy inny: “mamy na reklamę milion, ile na billbordy, telewizję, do domów mediowych, ile na jutuba?” “sto tysięcy? daj dwieście, bo to nowe i modne, a pieniądze wydać trzeba”.

O czym to ja właściwie pisałem? O ostr i jutubach. Kolejne refleksja: ludzie w sieci szukają przyjaciół! nie przyjaciół w takim słownikom ujęciu, ale ludzi z którymi mogą się utożsamić, podsłuchać, ponaśladować. Mówią sobie: “Ej, nie jestem sam! On jest tak samo popiep%ony jak ja! No i zaj$biście!”

Ludzie bez pudła wykrywają sztuczność. Gdy ktoś chce ich nabrać, oszukać etc. Tylko prawda sprzedaje się w sieci.

Dlatego jeżeli jesteś szczerze zabawny, radość sprawia ci bajanie o byle czym i czujesz, masz mniej lub bardziej określoną pasję – zakładaj konto na yt i rób swoje. Jeśli natomiast silisz się na naturalność, montujesz, poprawiasz 10 razy by wyszło bardziej naturalnie, upiększasz i wstawiasz efekty – twoja droga musi prowadzić przez pomysły, scenariusz, prowokacje, kontrowersje jak SA Wardega np. ktoś tam policzył, że dostanie pół miliona dolarów za ilość wyświetleń ostatniego filmu, tego z psem-pajakiem. Brawo dla niego, choć to wyjatkowy deb%l, osiągnął sukces o którym wielu marzy.

Ilu próbuje podobnych rzeczy w sieci? Ilu liczy na tzw. złoty strzał. Jak mówię, Wardega może być półgłówkiem gotowym poparzyć się dla fejmu, ale konsekwencji mu nie odmówisz. Znacie angry birds? wiedzieliście, że zanim powstało całe to idiotyczne napier%alanie ptakami w przeszkody, firma była na skraju bankructwa i wcześniej stworzyli kilkadziesiąt podobnych projektów bez powodzenia?

Jedno Wam powiem: konsekwencja i do przodu. Raz obrana droga, jeśli prawdziwa i wypływa z Was naprawdę – róbcie swoje a przyjemność zamienicie w pracę. jak my. pozdro z kawiarnianej redakcji GWBA!

Celowo nie edytuję niczego, hejtujcie do woli!
Ten projekt początkowo też był blogiem, więc od czasu do czasu łamię konwencję portalu i nic mi nie zrobicie.

Ej, zajawkowicze koszykarscy! wiecie co bym na Waszym miejscu zaczął robić dla pieniędzy? Ligi amatorskie basketu. Ale takie z zasadami NBA. Gdzie można ruszać krok – kozioł etc. Od najmniejszych wiosek, gdzie nie dzieje się nic po duże miasta, które niczego podobnego jeszcze nie mają. Nie liczcie na dotacje, wsparcie PZkosz bo oni mają wyłączność na swoje przepisy i uwiążą Wam skutecznie ręce… Tylko prywatne środki, lokalni sponsorzy. Stawianie na radość gry. Nie wiązanie z żadnymi “oficjalnymi” strukturami, związkami. Nie sprzedajcie się komu nie trzeba, a coraz więcej ludzi podobnych sobie przyciągniecie.

Patrzcie co się dzieje w Warszawie. Każda grupa wiekowa może grać w kosza.

http://www.gwba.pl/LW-gimn-14
http://www.gwba.pl/LW-liceum-14
http://www.gwba.pl/LW-podst-14

 Można? Można!

Ostatnie Wpisy

14 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatnio byli goście do późna, wczoraj mecz się przeciągnął. Praca na pół gwizdka. Jedź na wakacje. Wypocznij tydzień i bierz się do roboty. Sezon tuż tuż i chciałbym żebyś był w dobrej formie jak ruszy na dobre:)

    (8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    I co te zasady NBA wam dadzą? A potem jak ktoś będzie chciał profesjonalnie grać w basket to będą mu gwizdać kroki…

    I nie hejtujcie FIBA …

    (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    OSTR, reklamy na youtube, SA Wardega, angry birds, dunkująca wydra i ligi amatorskie… Pół Internetu w jednym tekście.

    (18)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    z tymi wyliczeniami co do zarobków Wardęgi to niezła beka, że niby dolar za 180 wyświetleń? To już bardziej realistyczną wersję podawali jak robili o nim reportaż na TVP, że 3 dolary za 1000 wyświetleń, a to i tak wydaje się dużo przesadzone jak na stawkę USA, a trzeba wspomnieć, że stawka za wyświetlenia z Polski jest sporo niższa niż za wyświetlenia z USA, chociaż Wardega akurat wyswietlenia zbiera z calego swiata. Zresztą, stawki na YT wahają się z miesiąca na miesiąc zależnie od kampanii reklamowych jakie są wdrażane, więc w jednym miesiącu jeden kanał zarobi więcej a w następnym drugi.

    Swoją drogą, znani chyba wszystkim Abstrachuje mówili, że żeby ich odcinek z największym budżetem się zwrócił, to potrzebują 7 milionów wyświetleń, co wg stawki $3 na 1000 wyświetleń, dawałoby budżet $21000, który wydaje się raczej mało prawdopodobny…

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki autorowi wpisu czuje się jak kretyn bo przyzwyczaiłem się do zaczynania kozłem nie krokiem – przyzwyczajenie z czasów gdy nie umiałem kozłować. Robi to ze mnie kłodowatego (w moim przypadku) SFa który niedynamicznie wjeżdża pod kosz. Rozumiem że będzie miał kto odmierzać błąd 3 sekund bo zasady NBA a jak nie to FIBA… Ja tam wolę międzyszkolne rozgrywki na zasadach FIBA – przynajmniej nikt z timu nie gwiazdorzy i nie flopuje.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Oj tak, też mnie bawi jak firmy płacą tym youtubowym gadaczom hajs za reklamowanie ich towarów.

    Problem jest jeden: Gimbaza ogląda, albo gimbaza nie ma realnej siły nabywczej bo nie zarabiaja.

    Kolejna dmuchana bańka. Płacenie za reklame która nie działa.

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu