Hassan Whiteside: False King?

17

hw

Hassan Whiteside prowadzi 4-0 z resztą ligi NBA pod względem uzyskanych triple double z blokami w przeciągu ostatnich trzech sezonów. Już po jego trzecim tego typu wyczynie pisaliśmy, że to osiągnięcie niebagatelne, wszak wykręcenie takich numerków kosztowało Hakeema Olajuwona, o ile mnie pamięć nie myli, 241 meczów, Shawna Bradleya 622, a Marcusa Camby 973… Po dzisiejszym zwycięstwie nad Charlotte Hornets i kolejnej potrójnej dziesiątce, pojawiło się wiele rozemocjonowanych komentarzy, wieszczących Hassanowi Defensive Player of the Year, czy zaliczających go w poczet trzech najlepszych centrów NBA. Pochwałom i nobilitującym porównaniom nie było końca, a towarzyszyło im jedno, powtarzające się pytanie: czemu on, do jasnej cholery, nie dostaje więcej minut?! No właśnie, okazuje się, że Hassan Whiteside ma też swoją “dark side of the story”.

Odstawcie swój kubek z kawą i odsuńcie się od ostrych krawędzi, bo to, co za chwilę napiszę, może sprawić, że wpadniecie w taki amok jak Blake Griffin, zanim połamał sobie łapę o mordę kolegi. Odpowiedź na to prozaiczne pytanie, dlaczego taki utalentowany młodzian spędza na boisku zaledwie 28,5 minuty na mecz jest banalnie prosta: za słabo broni. Oczywiście, nie jest dziurą w obronie jak Kevin Love czy James Harden, zupełnie nie to mam na myśli. To, co chcę powiedzieć, to to, że Whiteside, nie broni tak, jak ma prawo oczekiwać trener od gracza formatu First Team All-Defense. Dlaczego? Bo drużyna na jego obronie nie korzysta.

Czł0wieku, nikt tu się z nikim nie cacka, wszyscy jesteśmy poobijani, to część tej gry. Grał nieźle, ale potrzebowaliśmy więcej. To samo można powiedzieć o każdym z nas. O mnie, potrzebowaliśmy więcej ode mnie. Potrzebowaliśmy więcej od D-Wade’a, od każdego potrzebowaliśmy więcej. [Chris Bosh o Hassanie, po jednym z przegranych meczów]

~

Jeszcze przed sezonem, Whiteside zdradził mediom, że rozmawiał z Alonzo Mourningiem o swoich planach na nadchodzący rok. Zdobycie nagrody DPOY padło w tej rozmowie kilkakrotnie. Statuetka najlepszego obrońcy, jedno z najbardziej wartościowych trofeów indywidualnych w NBA miała być, nawet jeśli nie celem samym w sobie, to punktem odniesienia zapewniającym Hassanowi odpowiednie skupienie na meczach. Bo przecież pamiętamy, że miewał on problemy z utrzymaniem nerwów na wodzy…

Sezon 2015/2016 miał dowieść, że Whiteside faktycznie potrafi być tym postrachem obręczy i maszyną do zdobywania double-double, co zaprezentował nam w ubiegłym roku, kiedy to w ciągu 48 meczów stał się rewelacją kulejących i podłamanych kontuzjami Heat, lepiących skład dzięki podpisywaniu 10-dniowych kontraktów z przygodnymi grajkami. Erik Spolestra chciał się również upewnić, że gorąca głowa Hassana już mu nie pokrzyżuje szyków na boisku, jak onegdaj. Eastern Conference nie wybacza błędów w tym sezonie, a każde potknięcie może sprawić, że zespół zapikuje kilka pozycji w dół playoffowej drabinki.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe GJake
    Odpowiedz

    Riley ma nosa do znajdowania przydatnych zawodników. Kilka sezonów temu Birdman w zeszłym Hassan i T Johnson. Tylera radzę obserwować, bo może się jeszcze ciekawie rozwinąć.

    (22)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KubaWZSP
    Odpowiedz

    Opchną Hassana> braknie obrońcy obręczy
    Nie opchną Hassana> braknie pieniędzy na KD lub jakiegokolwiek innego poważnego gracza ataku
    Twardy orzech do zgryzienia. Na miejscu Riley’a nie robiłbym jednak niczego pochopnie i nie oddawał chłopaka w jakiejkolwiek innej wymianie niż tej ewentualnej z OKC. Wiadomo- Heat musieliby coś dorzucić, ale tercet Wade-Cpt. Raptor-Durant miałoby szansę przywłaszczyć sobie Wschód, a być może nawet całe NBA przynajmniej na rok.

    (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    P&R broni słabo ale jednak te 4 bloki na mecz siedzą w głowie atakujących kiedy wbijają pod kosz. Nie chodzi o to co zablokuje ale na ile rywale uwiężą, że może zablokować. Maxa nie jest wart ale obecnie jest jedynym rasowym środkowym Heat (Amare typowo rezerwowy na tym etapie kariery a Bosh nie da rady bronić Drummondów i innych :P)

    (46)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe przemus1396
    Odpowiedz

    Musza za wszelka cene zatrzymac Whiteside’a
    Albo Riley uzyje swoich super mocy i namowi go bez dawania mu maksymalnego kontraktu tak jak to zrobil z BIG 3 a jesli sie nie uda to niech mu dadza maksa bo potrzebuja go i jest tego wart,za rok,dwa bedzie mega gwiazda

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Próbujesz przekonać czytelników,że nie ma co się opierać na statystykach a wszystkie Twoje argumenty właśnie nimi są oparte np: ile tracą punktów gdy spędza więcej niż 30 min.

    (50)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten mickey zagrał łącznie 6 minut… Na pewno statystyka per w tym przypadku jest miarodajna… MVP normalnie, tylko czemu nie dostaje szansy gry hehe.
    A co do whiteside’a, wg basketball reference ma najlepszy rating defensywny w lidze, jest na 3 miejscu w defensive win shares (gdyby nie pauzował kilku meczy i tu mógłby być pierwszy) i do tego rozdaje 4 czapy na mecz. Nie powiedziałbym że statystki działają na jego niekorzyść, wg tych statystyk jest elitarnym defensorem. Dla mnie i tak jest kandydatem na DPOY.

    (1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    @skip: tam jest napisane, ze statystyki indywidualne wszystkiego nie powiedza, wiec warto podac druzynowe

    (13)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakiś link do tych negatywnych statystyk Whiteside’a? Bo z basketball reference można wywnioskować, że jest TOP3 defensywnie w lidze.

    (1)
  9. Array ( )
    MJsixRINGSinCHICAGO 6 Luty, 2016 at 23:26
    Odpowiedz

    @skip – BLC chodzilo o indywidualne staty, które zazwyczaj sprawdza zwykły “zjadacz chleba”, te przeliczenia na posiadanie piłki, lub na ilosc minut rzadko kto sprawdza, a mówią wiele…. Swoją drogą, to ciekawą analizę pokazał nam autor, tak trzymać!

    (5)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Dede
    Odpowiedz

    To mi przypomina genialny artykuł który kiedyś czytałem w internecie. Mowa była tam między innymi o tym, dlaczego Serge Ibaka miał pewnego sezonu prawie 4 bloki. Otóż wcale nie był tak elitarnym defensorem. Zawodnicy nie bali się wjeżdżać pod kosz, gdy on tam stał, przez co miał po prostu mnóstwo szans na zablokowanie rzutu. Licząc w ten sposób skuteczność, wyszło na to, że najlepszym podkoszowym obrońcą jest ciągle D. Howard, ponieważ robił przyzwoitą ilość bloków na bardzo małą ilość okazji.
    Niestety, jak oglądałem kilka spotkań Miami, to odnosiłem dokładnie to samo wrażenie, że przeciwnicy po prostu się go nie boją.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto dodać ze gra świetnie w ofensywie i wcale nie trzeba mu rzucić piłki na obręcz żeby zdobył punkty (jak kilku środkowym z max. kontraktem). Mam nadzieje ze Heat go nie wypuszcza.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakbyście statystykowi jakiemuś powiedzieli że oceniacie gracza po statystykach z 10 czy 20 meczy to by was wyśmiał. A co jeśli w tych 11 przegranych meczach kiedy grał dłużej niż 30 minut grał super, i to nie z jego winy przegrali?

    No właśnie. Statystyka to kilka tysięcy próbek a nie kilkanascie meczy:D

    (0)

Gwiazdy Basketu