fbpx

Jak widzę Mitchella w barwach Knicks | Kevin Durant odpowiada hejterom

21

WTMW.

Wyobraź sobie, że idziecie z ziomkiem do kasyna. Jak to w kasynie zwykle bywa, jesteś fascynat więc całą kasę przegrywasz. Ziomek jest bardziej rozsądny, wie że trzeba cię pilnować, ale przed wyjściem musi jeszcze iść do kibla więc daje ci dwie dyszki, żebyś czegoś gorszego nie odwalił pod jego nieobecność. Przy wyjściu (jak zawsze) stoi rząd automatów do gier, więc nie namyślając się długo wsuwasz do środka owe dwadzieścia złotych, parę razy klikasz w automat, obrazki migają, aż tu nagle zaczynają grać fanfary. Trudno uwierzyć, ale wygrałeś 50 tysięcy! Ludzie się zbiegają, kierownik zmiany gratuluje i zaprasza do biura. Kasa nie jest w stanie wypłacić całości na raz, więc umawiacie się na jutro, na odbiór wygranej.

Pytanie brzmi: ile odpalisz ziomkowi?

  1. nic
  2. oddajesz mu 20 złotych
  3. tysiąc
  4. dziesięć tysięcy
  5. 25 tysięcy

Donovan Mitchell Trade

Istnieją w branżowym internecie miejsca, które powołując się na “prywatne źródła i kontakty” już orzekły transfer Donovana Mitchella. Transakcja jest rzekomo dogadana, pozostają formalności, notariusz, zbieranie zaświadczeń i podpisów, LOL. Niestety te same źródła nie są w stanie wskazać miejsca docelowego, czyli nowego klubu Spidy. W domniemaniu są to New York Knicks. Jednocześnie sam zawodnik umieszcza w sieci podniosły znaczeniowo wpis:

Od siebie: nie ma wątpliwości, że Donovan prędzej czy później opuści przebudowywane Utah, bo jeśli robisz remont to kapitalny, po całości albo nie robisz go wcale. Czy chciałbym Spidę widzieć w Knicks? Byłoby może i ciekawie, fajnie się to spina marketingowo, ale z takim liderem to pierwsza runda max. Z miejsca masz zgrzyt kompetencyjny, bo wiodącą rolę NYK przyobiecali Brunsonowi, a do zaspokojenia pozostaje jeszcze ego Randle’a no i chciałbyś rozwijać Barretta. To nie są stateczni, skłonni do poświęceń weterani, każdy będzie raczej ciągnął w swoją stronę.

Pozwólcie, że zadam Wam przewrotne pytanie:

czy Mitchell pod względem SPORTOWYM to znaczący upgrade ponad wykurowanego, niezmienne skutecznego, pogodzonego z rolą D-Rose’a? W zespole Utah miał cały zespół ustawiony pod siebie niczym Allen Iverson w Philadelphii. W Nowym Jorku aż trzy pozycje solidnego spacingu nie oferują, więc na parkiecie robi się gęsto, a liczba wjazdów podkoszowych Mitchella z automatu idzie w dół. Pamiętajmy też, że obaj z Juliusem lubią walnąć focha. Defensywnie też jest “mocny kompromis”, bo pierwsza linia obrony mierzy dwa razy po 185 centymetrów (i zarabia blisko 60 mln dolarów rocznie) a przecież trzeba jeszcze oddać zasoby do Salt Lake City no i poświęcić przyszłość, czyli wybory draftu.

Tyle, z czysto sportowego punktu widzenia. W praktyce Knicks zrobią jednak wszystko by sprowadzić do Big Apple gwiazdę. Spida to All-Star, gwarantuje fajerwerki, a tu przecież chodzi o kasę. Dla dobra zespołu i zdrowia psychicznego trenera Thibodeau, jeśli uda im się zatrudnić Mitchella powinni wkrótce pozbyć się Randle’a. Zejść z talentu kosztem solidności i dopasowania. To i tak będzie trudne, bo zestawienie 25-letniego Mitchella i 25-letniego Brunsona (przy aktualnych zarobkach obu panów) jest w założeniu idiotyczne. Także tak, ciekaw jestem jak sytuacja się rozwinie.

Poniżej: rookie #1 Paolo Banchero versus Donovan Mitchell podczas gierki sparingowej. Gdzie jest Rudy Gobert kiedy jest potrzebny?!

Miles Bridges’ situation

Trwa proces, w którym 24-letni skrzydłowy Charlotte Hornets Miles Bridges (średnia powyżej 20 punktów w meczu) jest oskarżony o pobicie żony na oczach dwójki dzieci. Realnie grozi mu kara więzienia. Kobieta przedstawia pełną dokumentację medyczną tj. raport z obdukcji. Sprawa ma wymiar ogólnospołeczny, bowiem mowa jest o prominencie, którego wysoki status społeczny i materialny staje w kontrze do niezbitych dowodów i przepisów prawa. Czy status celebryty sam w sobie okaże się okolicznością łagodzącą? Przekonamy się już wkrótce. Póki co zwolniony za kaucją Bridges widziany był ostatnio na treningu w towarzystwie m.in. Draymonda Green (obaj uczęszczali do Michigan State University):

KD vs Internet

Ludzi się nie zmieniają. Twierdzą, że tak jest, chcieliby aby tak było, ale nie. Tracimy entuzjazm, zyskujemy entuzjazm, uczymy pewnych zachowań, wdrażamy nowe nawyki, ale “aparat emocjonalny” mamy jeden i jest on niezmienny. Pewne deficyty nigdy nie zostaną wypełnione, nie ma takiej walidacji, której mógłby np. doświadczyć Kevin Durant, aby przejść obojętnie wobec krytyki w internecie. 59-letni Chris Barkley w ciągu kilku sekund na antenie TV wymyślił “teorię kierowcy autobusu” mówiąc o braku kompetencji przywódczych KD.

Ten jedynie utwierdza świat w przekonaniu, że bardzo go to wszystko uwiera mentalnie. Tłumaczenia jedynie wywołują uśmiech: przecież miał już MVP i linię butów Nike sygnowanych swym nazwiskiem zanim poznał chłopaków z Golden State i jak można hejtować Boga?

Other news

-> dziękujemy wojnar007 za wsparcie GWBA, jesteśmy kolegami!
-> JJ Barea oficjalnie zakończył karierę sportową
-> Kyle Korver został członkiem sztabu szkoleniowego Atlanta Hawks
-> dobrego dnia wszystkim

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydzielam z ziomkiem parę koła budżetu który lecimy gdzieś przewalić, a resztą dzielimy się pół na pół i wszyscy są szczęśliwi 😉

    Szefu, ja wiem że czyszczenie komentarzy to nudna, żmudna robota i o ile różne mniej lub bardziej śmieszne gompki można olać to takie jak wyżej tłumaczące przemoc wobec kobiet to chyba mogłyby wylecieć, co?

    (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Na pół. I tak jesteś 25 tys do przodu. Ale nam za klawiatury łatwo gadać XD. A Spida jak nie trafi do poukładanego zespołu/organizacji będzie miał ciężary na parkiecie. Sportowo NYK nie jest dla niego, ale w sumie to dla kogo jest?

    (8)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak tylko chcialbym zauwazyc ze moim zdaniem przy tym calym tlumaczeniu KD, nie nazywa siebie bogiem, jeszcze tego by brakowalo 🙂 bardziej to wyrazenie how you can hate, on god, bardziej w znaczeniu mowiac o tych swoich butach i mvp, „jak dalej mozesz to hejtowac, na boga/ naprawdę?” Mysle ze to kd mial na mysli jako ze wyrazenie on god jest dosc popularne 🙂

    Fajny artykul! Milego piateczku 🙂

    (15)
    • Array ( )

      Wtedy by powiedział “ON God”, nie “ON God”. To drobna, ale zasadnicza różnica.

      (-1)
    • Array ( )

      Możecie sobie wymyślać co powiedział i co miał na myśli. Jedni Duranta nie lubią i powiedzą jedno, drudzy lubią i powiedzą drugie. Mi wystarczy reakcja typa, który zadał mu pytanie, osobiście uważam, że porównał się do boga, ale pewności nie mam. No i nie lubię Duranta, więc wszystko się zgadza.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Spida w NY to będzie wyr%chanie Bronsona, któremu wmówili że będzie gwiazdą. Naiwność ludzka jest niepojętą.

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Mitchell jest trochę jak Lou Williams, zawsze nawrzuca punktów. Za to po drugiej stronie boiska będą go objeżdżać jak wesz małpę.
    (komentarz nie ma charakteru rasistowskiego)

    (12)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby nie Brunson to jeszcze by się to spięło. Dwie sfochowane gwiazdki? Już się tak zdarzało, Randla możnaby w sezonie opchnąć, ale z ambitnym Brunsonem to będzie dramat na miarę New York Knicks. Dodaj do tego wyrąbanie całej przyszłości w zasobach picków i koło się zakręca.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mitchell jest maszyną w PO. Porównywanie go do wiecznie kontuzjowanego, leciwego juz DRosa jest śmieszne. Poza tym byłby pierwszym prawdziwym all-star od czasów Carmelo który przyszedł do Knicks. Bronsona, Randla zawsze można opchnąć, ściągnąć gwiazdę do Knicks to inna para kaloszy. A do tego Knicks z Randlem i Barretem nie będą tankować, wiec z tych pickow to znowu kilku przeciętniaków by było. Zadna to przyszłość, a DM jest gwiazdą tu i teraz, a nie gruszką na wierzbie.

    (8)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    W dużej chmury mały deszcz. Durant nie powiedział nic za co możnaby go wyśmiać ale Durant na GWBA ma taki, a nie inny wizerunek, nie jest lubiany, jest kreowany na tego złego, więc trzeba było trochę wyolbrzymiać, wyciąć, troszkę przekręcić aby wyszło tak jak pasuje do kreowanego zdania i “włala”.

    GWBA jak zwykle w formie

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Donovan Mitchell dostanie większą scenę, ale w Nowym Jorku presja, by wygrywać będzie dużo większa niż w Salt Lake City, więc same “fajerwerki”, a przy okazji: ten zawodnik stanowczo przecenia swój powab, nie wystarczą, wszak atrakcji sportowych w w mieście nie brakuje, a pieniądze także w nowojorskich portfelach tnie zasłużona inflacja, choć może nie tak okrutna jak PISowska buszująca w naszych; radość Mitcha z przeprowadzki do NYC może być zatem przedwczesna, o ile horyzont jego wyobraźni sięga dalej niż ekscytacja samym wyzwaniem rozgrywania w sezonie 41 meczów w MSG.

    (3)
    • Array ( )

      Brunson niesamowicie się rozwinął i nabrał pewności siebie w Dallas. Pytanie czy to kwestia systemu gry, który mu podpasował i wykrzesał z niego max umiejętności. W innym systemie może wrócić do wcześniejszego poziomu. Bardzo mi to przypomina przypadek Mike’a Jamesa, który miał jeden rewelacyjny sezon w Toronto Raptors, po czym nastąpiła klapa i równia pochyła

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastanawia mnie fenomen Brunsona. Gość tak naprawdę zagrał dobra jedną rundę a wszyscy sir rozpływają jak nad gamechangerem.
    To może być case Jeremyego Lina w mojej skromnej

    (8)
    • Array ( )

      “Gość tak naprawdę zagrał dobra jedną rundę”

      ja bym licytował wyżej: był jednym z największych zwycięzców ostatnich Playoffs; w takim wariancie, oczekiwanie na ew. potwierdzenie wysokich możliwości w następnym sezonie byłoby błędem niewybaczalnym w tym biznesie, bo zawsze lepiej wyłożyć kasę i ewentualnie rozczarować się jednorazowością zdarzenia, niż inwestycji poniechać i żałować w dwójnasób, kiedy nastąpi pozytywna weryfikacja, a może nawet podniesienie poziomu.

      “To może być case Jeremyego Lina w mojej skromnej:

      uwięzienie w systemie i roli niedopasowanych do predyspozycji i warunków może zabić niejednego zawodnika formatu All Star.

      (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu