fbpx

62 punkty przewagi: Rockets mordują atakiem, Jeremy Lin miażdży byłą gwiazdę NBA

39

Witam i czytam, cztery mecze sparingowe NBA odbyły się dzisiejszej nocy. W rolach głównych zawodnicy drugiego planu, ale pewne rozwiązania taktyczne i chemię między graczami można już podglądać. A zatem. A kij z tym meczami, łapcie na początek to, kto się nie uśmiecha, ten do lekarza:

miami heat 88 brooklyn nets 107

Czarni wciąż bez Carisa LeVerta i Allena Crabbe’a zdecydowanie wygrywają z ekipą Pata Rileya. Obiecuję sobie, że w tym sezonie uważniej pooglądam Brooklyn. Mają młodą pakę energicznych chłopaków i ciekawe combo obwodowe. Największe wrażenie zrobili wczoraj swingman Rondae Hollis Jefferson (10 punktów 9 zbiórek 4 asysty) J-Lin (16/3/4) oraz Tyler Johnson (21/9).

Wiecie co, uwielbiam inteligentnych ludzi. Wiecie czy nie wiecie, powiem Wam: Jeremy Lin jest absolwentem Harvardu. Kilka lat temu pojawił się znikąd wzbudzając sensację, dziś jest już uznanym graczem i ma pełne prawo zaznaczyć swoje miejsce w lidze tak, jak psy obsikują drzewa wokół miejsca swego zamieszkania. Dla przykładu, jego włosy mają stanowić pomost międzykulturowy, tak to sobie obmyślił. W chwili obecnej nosi dredy czym wzbudza zrozumiałe zainteresowanie ludzi.

Od sarkastycznego komentarza fryzury koszykarza urodzonego w Stanach, ale o tajwańskich korzeniach nie mógł powstrzymać się wczoraj weteran parkietów Kenyon Martin:

Czy muszę przypominać temu chłopcu, że jego nazwisko to Lin? Daj spokój stary, co jest z tymi ludźmi. W moich czasach nie miałby najmniejszych szans dostać się do zespołu z czymś takim na głowie. Ktoś musi mu powiedzieć, słuchaj stary, rozumiemy. Chcesz być czarny, ale twoje nazwisko brzmi Lin.

Widząc nagranie Jeremy zripostował gościa tak bardzo, że na miejscu Martina zakryłbym się nogami i zniknął z przestrzeni publicznej.

Hej człowieku, nie szkodzi, nie muszą ci się podobać moje włosy, masz pełne prawo do własnej opinii. W zasadzie jestem ci wdzięczny za przywołanie tematu. Koniec końców cieszę się, ja noszę dredy, a ty masz chińskie tatuaże – to oznaka respektu. Jako mniejszości narodowe, im bardziej doceniamy inne kultury, tym większy pozytywny wpływ na większość społeczeństwa. Dzięki za wszystko, co zrobiłeś dla Nets i koszykówki. Dorastając miałem twój plakat na ścianie.

shanghai sharks 82 houston rockets 144

Tak to jest gdy geniusz ofensywny spotka na swej drodze brak obrony. Obaj liderzy Houston z dwucyfrową liczbą asyst, łącznie 47 kończących akcję podań oraz 22 trafione trójki. Skuteczność rzutów z gry 60.4% Mike D’Antoni wpuścił na plac szesnastu graczy, z czego tylko podkoszowi nie rzucali zza łuku. Pojedynek na tablicach także zdominowany przez zespół amerykański: 50-31.

-> James Harden 9 punktów 10 asyst 2 bloki 26 minut

-> Chris Paul 11 punktów 12 asyst 4 przechwyty 25 minut, co ciekawe w dwóch meczach nie oddał jeszcze ani jednego rzutu z półdystansu

-> Eric Gordon 5/8 zza łuku

-> Trevor Ariza 4/11 zza łuku

-> Clint Capela 16 punktów 11 zbiórek 19 minut

dallas mavericks 89 orlando magic 112

Wybiegani magicy zrobili miazgę z rezerwowych Dallas, nic się nie kleiło drużynie z Teksasu, w całym meczu zaliczyli łącznie dziewięć (!!) asyst. W swym żywiole był niedoszły zwycięzca konkursu wsadów Aaron Gordon (17 punktów 10 zbiórek) w pewnym momencie odbił się z okolic linii rzutów wolnych. Młodziutki Isaac tym razem bez sukcesów (2 punkty 3 zbiórki w siedemnaście minut). Jego rywal Dennis Smith Jr. niewiele lepiej (1 asysta, 4/13 z gry).

toronto raptors 101 portland trailblazers 106

Tym razem wolne otrzymali DeMar DeRozan i CJ Miles, w rolach głównych wystąpili rozgrywający: Damian Lillard (16 punktów 8 asyst 5 zbiórek -> dziś premiera jego albumu) oraz Kyle Lowry (23 punkty 6 asyst 3 zbiórki). Najważniejsza informacja, Raptors przedłużyli kontrakt mojego faworyta Normana Powella o kolejne cztery lata, cena to 42 miliony baksów. Oprócz tego dostał jedną, ale wyjątkowo solidną czapę od Jusufa Nurkica:

The Walking Bucket

Przykre info z obozu Charlotte: 2-3 miesiące przymusowo opuści Nicolas Batum. Francuz uszkodził lewy łokieć, czeka go operacja. Jak wpłynie to na wyniki Hornets, jego miejsce zajmą rookie Malik Monk oraz swingman Jeremy Lamb. Będzie dobrze. Przy okazji łapcie mixtape pierwszoroczniaka zwanego “The Walking Bucket”, warto podpatrywać jego rozwój, w pierwszym meczu preseason zaliczył 19 punktów w 22 minuty.

Na koniec, nie dalej jak wczoraj pisaliśmy o rodzince Kardashian, jak wiecie siostra Khloe po perypetiach z Lamarem Odomem i Jamesem Hardenem przerzuciła się na Tirstana Thompsona. Doszło do tego, że ekipa filmowa reality show pojawiła się na treningu Cavs. Reakcja LeBrona?

Uwaga, The Shit Show is here.

Ostatnie Wpisy

39 comments

    • Array ( )

      Cóż, może ująłem to zbyt dosadnie, jednak po przeczytaniu tego typu newsa pewne rzeczy same cisną się na usta. Koszykarze sami inspirują młodych do stania się częścią pewnej subkultury, więc tego typu docinki nie powinny mieć miejsca. Akurat Lina szkoda tym bardziej, chyba każdy pamięta jak niektóre, znane w świecie sportu osoby komentowały jego Linsanity. NBA jest coraz bardziej kolorowa i Kenyon powinien czuć dumę, że to poniekąd jego zasługa.

      (29)
    • Array ( )

      No ja niczym F. Mulder poszukuję prawdy i chętnie poznałbym metodę, która pozwala na określenie która rasa to najwięksi rasiści. Ewidentnie mam tu jakieś braki w wykształceniu 😉

      (-16)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Komentarz Lina zdecydowanie ukazuje jego inteligencje, ale i kulture. Na dodatek psychika żeby nie wybuchnąć po czymś takim, szacunek!
    A komentarz Lebrona bardzo w punkt. Rodzina Ball-ów robi dużo zamieszania ale to rodzina Kardashian tworzy problemy i kwas.. niszczy NBA od środka

    (90)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A tak sądząc tylko po serialu American Crime Story: People vs. OJ Simpson, to ojciec Kardasziańskiej familii to był całkiem spoko gość. Odwrotna sytuacja niż u Ballów 😉

    (16)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakie mośki z tych sportowców, że jeden po drugim lecą na tą Kardashian. Dobrze, że Harden sobie odpuścił. Jak dla mnie TT musi uważać, bo skończy jak Humphries

    (26)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    JaVale idealnie odegrał swoją rolę ! Mimika i akcent idealny haha.

    Zawsze lubiłem Lina, zero w nim gwiazdorzenia, sprawia wrażenie swojego ziomka z osiedla, który lubi pożartować i pograć w basket. Jednak to co zrobił swoją odpowiedzią … serio nie mogłem się skupić na opisie meczu Rockets. Jakkolwiek Martin teraz nie odpowie, to zrobi z siebie jeszcze większego debila.

    Miłego łikenda

    (34)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Przybij pione J.Lin, zasłużyłeś 😉 Masz fatalne fryzury, ale to twoja sprawa i nie będzie cię pouczał ignorant K.Martin. i jeszcze to stetryczałe powiedzenie – w moich czasach… Zaraz przyjdą czasy że będziesz nosić pieluchogacie, więc przejmuj się tym a nie gościem z dredami.

    (32)
  6. Array ( )
    Pominięty w drafcie 6 Październik, 2017 at 11:42
    Odpowiedz

    Lin powinien zrobić sobie Chińską fryzurkę. Wygolić się na łyso i zostawić warkoczyk z tyłu. Nawet nie chcę wiedzieć jak musi pocić się łeb przykryty dwoma kilogramami klusek podczas gry w kosza. Mi kudły zawsze przeszkadzały podczas gry. Ale może dlatego , że kiepskiej baletnicy…

    (25)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze najbardziej płytcy, głupi i prostaccy są największymi rasistami,.Lin to klasa facet pokazał jak jest inteligentny…ale nie sądzę by martin ( z małej litry ) zrozumiał aluzję to typowy…nie skończę

    (1)
  8. Array ( )
    What can i say 5 w plecy tylko lbj 6 Październik, 2017 at 21:30
    Odpowiedz

    A jak lubie Martina o wiele lepiej niż lina.Nie pomyślał z wypowiedzią i tyle albo nie lubi żołtych?nie wiem nie moja sprawa.Ale fajnie oglądało sie go w akcji.

    (-2)

Gwiazdy Basketu