fbpx

Jimmy Butler kończy sezon Sixers, sabotaż Hardena | Luka Doncic Superstar!

50

Suns 86 Mavs 113 [3-3]

Początek wyglądał obiecująco. Podwajany na zasłonie Booker czy Paul kierowali piłkę na otwarte przestrzenie, gra szła przez Jae Crowdera, silnik funkcjonował. Gra toczyła się kosz za kosz, ale to z uwagi na mocną skuteczność zza łuku gospodarzy.

W którymś momencie Mavs podnieśli jednak intensywność defensywną, a Suns polegający na współpracy popełnili kilka strat. Wkrótce zarysowała się delikatna przewaga Mavs, który zaznaczyli się roli agresora, zespołu mającego inicjatywę. Suns próbowali odpowiedzieć, również chcieli mocniej siąść na rywala w obronie, ale nadziali się na geniusz Luki Doncica, który co tu wiele deliberować, raz po raz posyłał ich na deski kombinacją ciosów: 33 punkty 11 zbiórek 8 asyst.

Każdy kontakt przemieniał w przewinienia. Seryjnie wymuszał rzuty wolne, zdobywał punkty lub posyłał piłki do kolegów na otwartych pozycjach. Powiem uczciwie, takiej dominacji jednego zawodnika nie widziałem jeszcze w tegorocznych playoffs, z całym szacunkiem dla Giannisa Antetokounmpo.

Sprzyja mu na pewno 5 Out, czyli pięciu graczy Mavs ustawionych na obwodzie. Wspiera go świetnie kontrolujący ciało, bardzo dobry na nogach, twardszy niż się komukolwiek wydawało Jalen Brunson. Fartownie wchodzący z ławki Spencer Dinwiddie trafia 5/7 zza łuku grając dosłownie epizod.

To wszystko dodatek do głównego dania.

Słoweniec rozpracował Suns całkowicie, z bezczelną miną miał w garści tempo meczu, zbierał, wymuszał, spychał, trafiał. Crowdera ośmieszył, Paula wbijał pod kosz, Booker się od niego odbijał, Aytonowi wkleił tróję w twarz. Najlepszym gościem przeciwko niemu okazał się Torey Craig, ale z nim na parkiecie Suns nie rozpuszczą swego ataku, bo nie rzuca.

I to jest właśnie temat przed Game 7. albo rozpuszczą atak i zagrają swoje albo odpadną. Dziś nie było może aż takiej jednostronności gwizdków, ale w sytuacji gdy gwizdki rozlegają się często, Luka jest nie do zatrzymania absolutnie. Jason Kidd słynął kiedyś z tego, że potrafił kontrolować mecz bez konieczności oddawania rzutów. Doncic ma to wszystko i jeszcze więcej. On oddaje rzuty, a fizyczność ma taką, że pozostaje bezradne rozkładanie rąk.

Co za tym idzie, dla dobra widowiska, NBA musi iść w stronę większego dozbrojenia obrońców, uczynienia gry nieco bardziej fizycznej. Luka to fenomen, ale tego rodzaju bezradność defensywy źle się ogląda. Kiedy jego kolegom siadło kilka trójek (Bullock 5/11, Kleber 3/5, Dinwiddie jak mówiłem 5/7) nie było rady.

Luka overpowers CP3

Suns wybici z rytmu forsowali akcje. Devin Booker (19/8/3) ma przepiękną technikę użytkową, ale za dużo chciał sam, w rezultacie popełnił aż osiem strat. Z mniej lub bardziej zrozumiałych powodów goście odeszli od swoich setów, dali wytrącić się z równowagi. DeAndre Ayton nawrzucał koszy (21 punktów 11 zbiórek) bo pozbawieni środkowego Mavs traktowali środek nieco po macoszemu, ale koniec końców zamiast skoczyć im na łby, Ayton popełnił błąd kroków, zamiast iść na kosz, próbował ekwilibrystyki, pudłował layupy, tracił piłki w tłoku, nie była to pewna postać. No i co teraz?

W siódmym meczu wszystko może się zdarzyć. To będzie wojna. Chris Paul 13 punktów 3 asysty w czasie 36 minut. Nie wygląda dobrze, coś się stało. Cały walor pewności, spokoju, kontroli tempa gry odebrał mu Luka i to jest wielka rzecz. On ma dopiero 23 lata. Wkrótce to naprawdę może być najlepszy biały zawodnik w historii.

Kontroluje wszystko. 21:8 w punktach z kontry dla Mavs.

Serdeczne podziękowania dla wczorajszych mecenasów GWBA:

  • Michał Ma (!)
  • Karol Lew

Dobrego dnia wszystkim! Bartek


Aha i jeszcze jedno, dziś piątek co oznacza, że w wybranych godzinach, na aplikacji mobilnej Ewinner grać można NBA bez podatku:

  • gra bez podatku w każdy piątek pomiędzy 12:00 a 18:00
  • kwalifikują się kupony AKO z min. 3 zdarzeniami, kurs pojedynczej selekcji min. 1.30
  • tylko w aplikacji mobilnej

Szczegółowy regulamin po kliknięciu w baner.

1 2

Ostatnie Wpisy

50 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Cały management 76ers ponosi odpowiedzialność za (z)marnowanie prime Joela.
    Teraz przepięknie skopią sprawę zatrzymując Brodę który jest tak naprawdę toksycznym balastem.

    Natomiast jako inżynier powiem, że lubię tylko wyniki które już znam – więc jeśli odpada ekipa Doc’a to lubię to.

    Odnośnie drugiego meczu: co Mavs zrobili na przełomie 2 i 3Q to ja nie mam pytań! Epickie to było. I to była taka obrona jaka w końcu powinna być. Brawo!
    Niestety w G7 już nie będzie tak łatwo ale może w składzie zobaczymy sędziego Forestera?

    (35)
    • Array ( )

      Niestety nie. Obrączka na palec za całość kariery w tym roku należy się cp3. On już niema czasu . To jest i musi być sezon Suns.

      (-11)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jh nie dostanie maxa. Zreszta sam powiedzial, ze jest gotow podpisac za mniej. Dostanie ze 30mln za rok.

    (13)
    • Array ( )

      Moim zdaniem to co pokazał w play offs to nawet 30 to za dużo. Bo nie ma pewności, że się ogarnie, a młodszy już nie będzie. Nikogo nie interesuje sezon zasadniczy, zawodników tego kalibru rozlicza się za play offy, za to im się płaci, czy tam można na nich liczyć, jak głęboko są w stanie wepchnąć drużynę. Czy na ten moment Brodacz jest lepszy od np. Terry Roziera, który zarabia chyba niecałe 20mln? Desmonda Bane’a? Jordana Poole’a? Którzy grają na rookie kontraktach. Moim zdaniem niekoniecznie. A przecież będzie tylko starszy, wolniejszy itd. Nie starzeje się jak LBJ lub CP3. Jak dla mnie krótki kontrakt 2-3 lata, max 20mln rocznie. Nic więcej. Jeżeli Sixers podpiszą z nim maxa to będzie gruby sabotaż, zapchane salary cup na cały prime Embiida i wkrótce prośba o transfer od niego żeby ratować swoje szanse na wygranie mistrzostwa tam gdzie będzie to możliwe.

      (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden idealnie pasuje do Lakers. Królewicz o wielkim ego któremu brakuje zaangażowania, szukajacy przyczyn niepowodzenia wszędzie naokoło i jadący już w tym momencie na sile swojego nazwiska. Błędem jest traktowanie go nadal jak zawodnika all Star który może zmienić losy sezonu

    (80)
    • Array ( )

      Hahahah broda do Lakers za Westa 😂 może i nikt nie zyskuje, za to wszyscy tracą…

      czas.

      (48)
    • Array ( )

      I Doc Rivers też idealnie pasuje do Lakers, gromady primadonn przekonanych o swojej doskonałości.

      (26)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W każdej większej firmie jest zawsze taki typ jak Doc Dyzma Rivers. „Ja swoją pracę zrobiłem świetnie, ale to oni (tu wstawiamy księgowość, serwis, zaopatrzenie, nawet Pana Mietka stróża itp.) zawalili robotę”.

    (27)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli takie trudności sprawia drużynie z Arizony Dallas, to nie wydaje mi się, żeby byli w stanie zdobyć mistrzostwo nawet jeśli wygrają siódmy mecz. Myślałem, że ta seria potrwa o wiele krócej.

    (40)
    • Array ( )

      Zapomnij o łatwej grze kiedy stajesz na przeciwko Doncic a, on się zawsze stawi

      (10)
    • Array ( )

      StaryPijany jesteś, czemu Sixers mieli by na to pójść? Chyba że mają personę pokroju Doca w zarządzie;)

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Żal było patrzeć na poobijanego Embiida, ale – cóż – podjęli ryzyko i przegrali. Czy gdyby nie doszło do trade’u Broda-Ben – byłoby lepiej? Nie wiadomo, ale Curry swoje wrzucał i fajnie grę rozciągał. Mam wielką nadzieję, że Broda wybierze inny kierunek, bo został brutalnie zweryfikowany…
    Heat grają słabo ostatnio, nie klikają im zagrywki, nie siedzi trójka – tym bardziej należą się gratulacje i szacunek, bo to świetny team. Ale z taką formą – raczej finału konferencji nie wygrają.

    Oj, Luka, Luka – aleś Ty mnie zaimponował w tej chwili…
    Odnośnie GSW jestem pewien, że chcą wygrać ostatni mecz u siebie i trochę odpuścili poprzedniej nocy, nie mam tego przekonania w wypadku Słońc. Prawda jest taka, że gospodarze wygrywają w tej rywalizacji i spodziewam się +15 dla PS, niemniej jednak Mavericks strzelili im z liścia potężnie.
    Gracze Suns wyglądali na stłamszonych i zdziwionych tym, że jeszcze nie zakończyli tej rywalizacji.
    Dallas osiągnęło już więcej niż wielu z nas spodziewałoby się – bardzo mnie cieszy, że będę mógł ich dalej obserwować.

    W meczu nr 7 zdecyduje dyspozycja dnia i chemia w zespole – wygra drużyna, która będzie chciała bardziej – już nie mogę się doczekać meczu!

    (20)
    • Array ( )

      Jesteś tego pewien? Że jeden z najlepszych zespołów ligi odpuścił mecz numer sześć, ryzykując, że mogą dziś trafić na dzień konia Grizzlies? Ryzykując, że może po prostu piłka nie będzie wpadała im dziś do siatki? Jesteś pewien, że ktokolwiek chciałby grać mecz więcej, mogąc zamknąć serię wcześniej i odpocząć kilka dni więcej przed kolejną?

      (27)
    • Array ( )

      Zawsze mnie śmieszy jak ktoś uważa, że jakaś drużyna przegrała specjalnie żeby zakończyć u siebie😂 Szczególnie w takiej lidze jak NBA. Skąd mogą mieć pewność, że wygrają u siebie? Nie grają z licealistami. Poza tym każdy dodatkowy mecz to możliwość kontuzji i lepiej tego uniknąć, odpocząć 2 dni więcej i się podleczyć.

      (20)
    • Array ( )

      @Jax
      Jak ja nie znoszę zwrotu o zwycięstwie drużyny, która chciała bardziej. Gdy pierwszy i drugi raz się z tym zetknąłem myślałem, że to taki żart, ale chyba nie, przynajmniej nie zawsze. Naprawdę ktokolwiek uważa, że w PO ktokolwiek odpuszcza? Myśli „@€& mnie to, jeszcze w Finałach trzeba by grać i na urlop pojadę dopiero w lipcu, gdy największy tłok?”

      (7)
    • Array ( )

      Wiadoma rzecz GSW chcą wygrać, nie sądzę żeby odpuścili g5. Mają duży problem z Mikiem Brownem na ławce. Facet nie ogarnia, za pierwszym razem Stefek uratował mecz, za drugim nie było zmiłuj. W g6 też będzie coachował, porażka GSW bardzo prawdopodobna.

      (1)
    • Array ( )

      @anonim
      No np Broda odpuszcza. Było to widać. Szczególnie w obronie.

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Hardena, ma 33lata po tak marnych playoffach, po ogolnie kiepskim sezonie, znając jego ograniczenia charakterologiczne jak mu ktos zapłaci wiecej niż 20mln na sezon to jest frajerem. No, ale tych w NBA nie brakuje.

    (37)
    • Array ( )

      Grajek post prime,z każdy m rokiem będzie TYLKO słabiej,cudem będzie powtórka tego co teraz. Kontrakty na tym etapie powinny być już krótkie.

      (4)
    • Array ( )

      Pełna zgoda, nawet te 20mln to wydaje się dużo patrząc na to, co daje zespołowi. Swoją drogą świat naprawdę stanął na głowie – max kontrakt na 270mln? Toż to wychodzi średnio 54mln za sezon, masakra jakaś!

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Tez mam nadzieje, ze Dubs sie podlozyli. Dla przedluzenia serii czyli dla kasy. Oby im sie to nie czknelo…
    A Suns tak zaleza od dyspozycji Paula, ze to sie nie skonczy wygrana nawet w konferencji.

    (-2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo ciekawe playoffy. Nie sposób wskazac faworyta. Suns męczą się nadwyraz kolejna runde. To się musi gdzies odłożyć zwłaszcza w ciele 36letniego CP3.

    (8)
  10. Array ( )
    clarenceworley 13 maja, 2022 at 16:29
    Odpowiedz

    Oglądając Sixers – Heat spaliłem więcej kalorii niż Broda w tym meczu. Embiid grający na ostatnich nogach i wycierający sobą cały parkiet (ale przynajmniej próbował walczyć), Doc biorący co chwila czas, nie wpływając w żaden sposób na obraz gry, czy to taktycznie czy mentalnie, no i bezkonkurencyjny Harden grający jak sabotażysta – The Process to powinni mu wytoczyć za ten mecz. Nie wiem chyba, że gra z jakimś ukrytym urazem, bo to jest nie do uwierzenia…

    (21)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    No cóż nie jestem w stanie obronić Hardena ja pier…Fajnie że bedzie 7 mecz w Phoenix, ale będzie walka!!! Luka?to się ogląda, wspaniały zawodnik nawet jako slaby obrońca. Od tego ma ludzi. Po Morancie chyba jego i Currego najbardziej lubię oglądać tak czysto wizualnie,aa no i świra Irvinga. Ale pomimo że to Giannis jest prawdopodobnie najlepszy w lidze to jak jego oglądam to cierpię, te ciągłe wejścia na mega ryzyku aż mnie bola kolana brrr. CP 3 i Dallas oj, miłości to tutaj nie ma hehe. Na koniec mam nadzieję że Rivers wyleci, jak tak to pewno Broda sobie juz wymarzył Mika D.

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibicowałem Hardenowi w tym sezonie, nie wiem czemu bo go nigdy nie lubilem. Miałem.nadzieje, że pokaże, na co go stać. Ale udowodnił to, za co go właśnie nie lubiłem. Dla mnie jest zwieńczeniem generacji zawodnikow, panienek, primadonn, tego całego szajsy jaki w NBA nastał. Taki Instagramowo-tweeterowy zawodnik. Mnóstwo tricków, opakowanie zajebiste a w środku słaba czekolada z syropem glukozo fruktozowym. Niby jeden kawałek smacznie ale zjedz całą a źle się poczujesz.

    (28)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Moja mama od lat mi powtarza „pierwsze co musisz zrobić w nowym miejscu, to wyrobić sobie opinie innych na swój temat…a potem już lecisz na opinii.”
    Te słowa idealnie pasują mi do Hardena, chłop leci na opinii All-NBA od Huston, a jakby nie patrzeć to już będą 2 lata mniejszego bądź większego męczenia buły z jego strony.
    Oby nikt mu tego maxa nie dał…bo wtopi.

    Niezmiennie, mimo całej miłości dla Luki, w tym roku, CP musisz….mimo zes ham, cwaniak i flooper…za całokształt!

    Pozdrawiam, Bursztynowy

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    “dla dobra widowiska, NBA musi iść w stronę większego dozbrojenia obrońców” . moim zdaniem wystarczy tylko zacząć gwizdać notoryczne kroki , błedy trzech sekund i niesioną piłkę .wtedy objawi się prawdziwy geniusz obecnych gwiazdek ligi.

    (12)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Muszę wspomnieć pewnego stałego bywalca niegdyś na tym portalu, którego komentarze były dłuższe niż artykuły serwowane przez pana B. Pisał on często o sufitach Doncica wychwalając Simmonsa pod niebiosy. Jestem ciekawy czy dalej tak uważa, czy zdał sobie sprawe, że racji nie miał. 🤔
    Z pozdrowieniami.

    (15)
    • Array ( )

      Czasem się znowu udziela pod niektórymi ratami i dalej wytyka słabości Luki xD

      (8)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    W sumie szkoda Joela bo to niezły grajek ale niestety nigdy nie dostał ,,Pipena,, …Harden to koń trojański w tej chwili myślę że przyszedł do Phi bo miał dogadanie przedłużenie kontraktu zapcha sałaty na wiele lat potem tylko tankowanie a czas Joela minie

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Broda pytany o pasywność rzutową w drugiej połowie odparł, że „inicjował akcje i piłka do niego nie wracała”. Pytanie do oglądających: prawda to?

    (4)
    • Array ( [0] => administrator )

      Oglądałem 90% meczów w tych playoffs i powiem tyle:
      Broda to wybitny talent, który o siebie nie dba.
      Dopóki był młody mógł pierwszy miesiąc sezonu traktować jako rozruch.
      Teraz organizm jest starszy/ dojechany i się buntuje.
      Ten facet nie ma formy, chleje poza sezonem, jego ciało się rozpada w szybkim tempie.
      Będzie jak Charles Barkley w ostatnich latach kariery.
      Moim zdaniem dynamikę stracił bezpowrotnie.
      W porównaniu z żylastymi zawodnikami Miami, wyglądało to bardzo źle.
      Jak powiedziałem, starszy o 4 lata PJ Tucker latał za nim na całym boisku. Odcinał od podania, a ten na to przystawał, kończyło się tym, że PJ odpoczywał stojąc z Hardenem w rogu na prostych nogach.

      (22)
    • Array ( )

      Dziękuję Bartku za wyczerpującą odpowiedź:) Spokojnego weekendu na ile to możliwe przy Twoim trybie pracy (Basketball Never Stops) 🙂

      (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Z szacunku dla dokonań i wieku, nie powinno się zwalniać Riversa. Należy dać mu szansę załatwić sprawę honorowo – połknąć żmiję, dać się ugryźć teściowej, najeść się ołowiu. Nie dlatego, że kiepski z niego trener, ale dlatego, że najwyraźniej pogodził się z losem, cokolwiek mu przyniesie i choć mistrzostwo by przytulił to przecież nie jego wina, że w gwiazdach wyszło inaczej. Ech…
    Jakby wzięli go Lakersi to by przynajmniej dostarczył może jakiego bon mota w stylu “LeBron James to wspaniały gracz, ale czy w tym wieku może być fundamentem zwycięskiej drużyny to już jest pytanie do niego”.
    Albo “Gdybym trenował tę drużynę w bańce to nikt nie miałby wątpliwości jaki świetny ze mnie trener”.
    Albo “Clippers mają George’a, Leonarda, Ibakę… Nie jest łatwo grać obok takiego rywala”. Mogę tak długo.

    James “Gruby” Harden. Zaczęło się od oddania Setha Curry’ego, który w cuglach miałby przynajmniej dwa takie mecze jaki rozegrał Harden z Miami #4, oraz Andre Drummonda, zmiennika, którego Embiid przestał mieć. Ostatni mecz z Miami w regularnym Drummond rozegrał jako starter i Phila ten mecz wzięła. Dwadzieścia zbiórek w meczu to może nie jest jeszcze pewniak do MVP, ale co Joel mógłby sobie odpocząć to byłoby jego. A tak mieliśmy “Like It Or Not” Jordana, normalnie zwierzaka na piątce. Czy Sixers przepłacili w tej wymianie? Proszę nie odpowiadać.
    Ale przecież nie było tak całkiem źle, no nie? Potencjał Maxeya został odblokowany, Embiid miał więcej miejsca, to nie jest tak, że wszystko to para w gwizdek. Z JH po pierwsze ktoś musiałby po męsku porozmawiać o tym, czy on naprawdę chce tego pierścienia, czy tylko wydaje mu się, że powinien chcieć. 33 lata to sporo, ale bez jaj, Jordan prowadził w tym wieku Byki do 72-10, Curry niemal w pojedynkę ciągnął Warriors do play-offs (i ok, poległ). Teraz to tak naprawdę najważniejsze jest żeby zachować spokój po porażce i nie wygadywać (de)mobilizujących głupot. Jeśli Harden popracuje nad formą przez lato (no i nie dostanie maxa), Joel wydobrzeje, przyszły rok nadal może być okienkiem w Philly.

    Patrząc na Embiida w tegorocznych play-offs miałem w głowie obrazek biegnącego Willema Defoe w “Plutonie”. To była postawa godna podziwu, ale nie patrzyło się na to komfortowo, a jeszcze bardziej ponuro wyglądał grafik spotkań. Nawet gdyby Sixers wygrali mecz nr 6, do końcowego sukcesu zostałoby jeszcze przynajmniej 9 meczów przebijania się przez Giannisa, Aytona, Draya i kogo tam jeszcze. Może to w jakiś sposób tłumaczyłoby te pospuszczane głowy i brak werwy – sprawa była przegrana i było to wiadomo od 4 meczu z Toronto. Oczodół był zgniłą wisienką na za słodkim torcie. Moralnie coś tam udało się wygrać i tyle. Brawa chociaż za to.

    (6)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami od 33-34 minuty grali z pięknymi uśmiechami na ustach. Dojechali ich i pozostała tylko zabawa. Ta akcja z art. fantastyczna. Potrojenie, odskok i znów potrojenie. Miód.
    Luka po atakowanej stronie kosmitą jest jak wszytko w okół działa. Jak/jeśli dostanie swojego Pippena i nieco bardziej zegnie kolana w PO to zamknie ligę.

    (3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Trudno jednoznacznie określić 76ers w tej chwili. Wszyscy rozpływają się nad Embiidem ale oglądając ten mecz to dla mnie on a nie Harden był większym sabotażysta. Leniwy w obronie, zawsze spóźniony, oddający trójkę za trójka , domagający się piłki na obwodzie. Gość miał czasem podwójne a nawet potrójne krycie, nie chciał oddać piłki.
    Chciał grać hero ball, chciał mieć swój flue game ale to nie ten typ zawodnika, nie ta mentalność.
    Harden też słabo jak ktoś wyżej pisał, gość po prostu o siebie nie dba, mimo to wierzyłem, że jest w stanie coś dać temu zespołowi ( dużo więcej niż schizofrenik BS).
    To są syte, tłuste krówki z wielkimi kontraktami i miernymi ambicjami.
    Co się stało z Harrisem? Na kontrakt potrafił pracować aż miło, a teraz za 120 baniek mają gościa, który stoi w rogu albo nie potrafi wykończyć prostego layupu.
    Mental, organizacja gry, coaching…trzy poziomy niżej od Miami…

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu