fbpx

KD mizia Trae Younga | Phoenix Suns prażą koniczynę | LeBron król

41

WTMW.

Odpaliłem wczoraj twittera. Za namową kolegi zza oceanu zamierzam od czasu do czasu dzielić się tam swoimi przemyśleniami, głównie na temat nadchodzącej kolejki NBA. Oczywiście będzie mi miło, jeśli do mnie dołączycie:

Kings 123 Hornets 124

Na pohybel zespołom, które nie grają w obronie. Wiecie, że nie jestem fanem gier w stylu All-Star Game. Minus do dziennika De’Aaronowi Foxowi pudłującemu dwa rzuty wolne potencjalnie zapewniające jego ekipie zwycięstwo. Co najgorsze, były to jedyne dwa wolne, jakie tego wieczoru spudłował (31 punktów 5 asyst 4 przechwyty 8/10 FT).

Moment wcześniej Cody Martin idiotycznie faulował Foxa próbującego przeprowadzić piłkę na atakowaną połowę, a zrobił to ze świadomością, że Hornets mają jeszcze faul do wykorzystania. Nie mieli… Komentator meczu też idiota, mówi coś o celowo spudłowanym drugim wolnym potencjalnie dającym remis na 2 sekundy przed końcem. Nie nadążysz za nimi. Chaos!

Buddy Hield (6/19 z gry 2/10 zza łuku) co on jeszcze robi w Sacramento? Nie mam pojęcia. Strzelec uzdolniony (jak mu siedzi) ale przy tym wkrętak krzyżak. Jak można w decydujących akcjach pomagać one pass away?! Na tym poziomie… nie oglądam Sacramento. Charlotte bez SIÓDEMKI podstawowych graczy też partyzantka maks -> pięciu graczy z dorobkiem 19 punktów lub więcej (Bridges, Hayward, Bouknight, Oubre, Martin).

Mavericks 93 Pacers 106

Rick Carlisle versus była ekipa. Liczyłem w szczególności na revenge game po stronie Kristapsa Porzingisa, którego Carlisle w zeszłym roku delikatnie mówiąc “zeszmacił” czyniąc graczem zadaniowym plączącym się po placu. Liczyłem i się nie zawiodłem, KP otworzył spotkanie dwoma trójkami i przez dłuższy czas pozostawał najbardziej efektywnym graczem na placu gry.

Żeby było jasne, pozycje strzeleckie Mavericks mieli super korzystne. Tylko jak nazwiemy skuteczność 4/29 zza łuku? Pod względem efektywności to pierwsza dwudziestka najgorszych zespołowych występów w historii NBA!

Porzingis konsekwentnie podwajany na post up – odgrywał dobre piłki. Luka podwajany uruchamiał prawidłowy ciąg podań, problemem jest otoczenie. Jak pokazuje ten sezon reszta składu ma problem z rzutami i kozłem. Jednowymiarowe towarzystwo. Brak wszechstronności. Podlane brakiem elastyczność trenera Jasona Kidda. Nie wygrasz wielu meczów na tym poziomie gdy trójka twoich starterów osiąga łącznie sześć punktów.

Indiana? Odkąd do wiadomości publicznej przedostała się informacja o woli przebudowy i transferów -> panowie grają z pazurem. Nikt nie chce pakować walizek, bo to wyłącznie niepotrzebny stres i rewolucja dla rodziny. 12:4 w ostatnich minutach gry. Caris LeVert 26/6/5. Domantas Sabonis 22/10/7.

Nets 113 Hawks 105

Kevin Durant w kuriozalny sposób zachodził za skórę Trae’a Younga, ale koniec końców swój cel osiągnął. Zdziwaczał nam ten KD na stare lata, ale koszykarzem jest niesamowitym. W jednej z kluczowych akcji zablokował layup Younga, wybronił dobitkę, po czym pognał w stronę przeciwnego kosza i wyprowadził zespół na pięć punktów prowadzenia.

Oba zespoły przechodzą obecnie trudności kadrowe. Stąd w pierwszej piątce Hawks “wynalazki” pokroju Timo Luwawu-Cabarrota. Dramat człowieka: zero punktów 0/8 z gry pięć fauli w 31 minut. W najważniejszych momentach spartolił dwa stuprocentowe layupy no i trójkę.

Patty Mills zajechany. Nie ma nóg, spadła skuteczność trzypunktowa. Sęk w tym, że bez Kyrie i  Harrisa zespół nowojorski nie bardzo stać na restowanie kolejnego strzelca trzypunktowego. Ze spacingiem już i tak bywa kiepsko.

LaMarcus Aldridge świetny, ambitny facet, ale pomysł by przejmował zasłony kogoś pokroju Younga był nietrafiony.

Dużo lepiej wyglądało to z Nicolasem Claxtonem. To, no i dwaj gwiazdorzy przejmujący kontrolę w końcówce. Harden pudłował dziś dalekie rzuty, ale znów zaczyna dynamicznie jeździć na obręcz. Ponownie, sprzyja mu postać Claxtona, który przynajmniej stanowi zagrożenie posłania do niego loba nad obręcz.

Atlanta? Abstrahując od licznych absencji – potrzeba im drugiego playmakera. John Collins nigdy nie będzie Draymondem Greenem tak samo jak Trae nigdy nie wejdzie na poziom Stepha, choć bardzo bym sobie tego życzył.

Knicks 87 Raptors 90

Niemoc po obu stronach. Dom idzie wybudować z cegieł, które leciały w stronę obu koszy. Alec Burks co prawda nieźle pilnował Freda VanVleeta (17 punktów 6 zbiórek 11 asyst 3 przechwyty) na pewno lepiej niż kiedykolwiek zrobiłby to Kemba Walker, ale czy to uzasadnia trzymanie na placu gościa, który przez 37 minut zalicza jeden punkt?

Immanuel Quickley też zalicza słabszy okres. Starterzy wyglądają nieskładnie, brak porozumienia. Knicks potrzebują rozgrywającego. Od momenty dezaktywacji Kemby zaliczają 1-5. Obi Toppin gra najlepszy mecz sezonu, ale sadzany jest na ławkę. Julius Randle miał z Kembą wyraźny problem. Teraz ma problem sam ze sobą, bo im bliżej końca tym mniej się staje efektywny. Obrona? Nie jest w połowie tak dobra jak przed rokiem z Paytonem i Bullockiem na pozycjach 1-2. Nie wiem co powiedzieć, Knicks z rewelacji sezonu znów wyglądają na rozczłonkowanych. Ich miejsce w sercu kibiców NBA zastąpili / powinni zastąpić Cavaliers.

Tym samym Raptors, którzy trafili 34% rzutów z gry wygrywają mecz. Pascal Siakam 3/18 z gry!

Bucks 123 Rockets 114

Wielkie ukłony w stronę Garrisona Matthewsa (23 punkty 6/11 zza łuku) chłopak gra wybitny strzelecko sezon, a jego włączenie do pierwszej piątki odmieniło sezon Rockets. Przez dłuższy czas wydawało się, że seria siedmiu zwycięstw Houston zostanie przedłużona, ale obrońcy tytułu w czwartej kwarcie (33:19) powiedzieli “sprawdzam”.

41 punktów 17 zbiórek 5 asyst 3 przechwyty 2 bloki Giannisa Antetokounmpo – czy trzeba pisać coś jeszcze? 5/5 z gry Greek Freaka w czwartej kwarcie. Gra przeciwko niemu bywa deprymująca.

Cavaliers 123 Timberwolves 106

Tak jak pisałem. D’Angelo Russell nie zagrał. Towns się szarpał. Vanderbilt nie mógł znaleźć dla siebie miejsca. Patrick Beverley szczekał na ludzi bez sensu. Cavaliers weszli na plac i po pięciu minutach prowadzili dwudziestoma punktami kontrolując przebieg wydarzeń do samego końca. Allen i Mobley to niebagatelna linia defensywna. A i reszcie chłopaków nie brakuje talentu, a co ważniejsze: energii do pracy. Cavs to pewniak. Wszystkie zespoły poniżej kreski gnębią i dziwię się, że bukmacherzy dali tak wyrównaną linię.

Siedmiu graczy CC z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. 21 punktów i 10 zbiórek Jarretta Allena. 62:42 w polu trzech sekund. KAT is too little, przesuńcie go na silne skrzydło!

Pistons 93 Pelicans 109

Pierwsze dwadzieścia minut należało do Detroit lecz po przerwie wszystko się gościom rozsypało. Wiele się mówi o problemach Detroit. Kontuzja rozciągającego grę Kelly’ego Olynyka wiele skomplikowała. Cade Cunningham również rozpoczął sezon od kontuzji i wątpię by pokazał nam swoje optimum w tym sezonie. Zaczyna dobrze po czym stygnie na ławce i traci skuteczność. Ingram i Valanciunas wzięli co swoje. We dwóch zdobyli 43 punkty.

Lakers 116 Thunder 95

AD z wozu koniom lżej. Lakers bezdyskusyjnie załatwili gospodarzy, a LeBron James po raz kolejny zademonstrował światu jak fantastycznym jest zawodnikiem: 33 punkty 5 zbiórek 6 asyst 3 przechwyty 2 bloki przy 13/20 z gry.

Jedyne, czego było mu trzeba to trafiający zza łuku partner (Bradley + Ellington 9/16 zza łuku) oraz solidna defensywna zbiórka (Howard + Westbrook 17 zbiórek).

Robię się coraz zdrowszy jeśli chodzi o pachwinę i ponaciągane mięśnie brzucha [LBJ]

Gompka – do boju!

Celtics 90 Suns 111

Pozbawieni usług Devina Bookera ORAZ DeAndre Aytona wicemistrzowie NBA nie pozostawili złudzeń gościom z Bostonu. Tu nie chodzi o żadne indywidualne popisy, ale tożsamość zespołową.

Seria 25:3 w drugiej kwarcie rozwiązała spotkanie. Landry Shamet zaliczył szybkie osiem punktów, Mikal Bridges dodał siedem, kolejnych pięć zapakował mało znany drugoroczniak Jalen Smith i poszło. Połowa akcji po asystach Chrisa Paula (10 punktów 12 asyst 30 minut) który ze spokojem, po raz kolejny nadzorował grę swojego zespołu i prowadził go wprost do zwycięstwa. Niewiarygodne jak pod nieobecność Aytona sprawili, że JaVale McGee wyglądał jak nie przymierzając Wilt Chamberlain (21 punktów 15 zbiórek). Do tego Cam Johnson i Jae Crowder 8/15 zza łuku do spóły. No i last but not least Cameron Payne: 17 punktów 5 asyst. To się mili Państwo nazywa zespołowość! Bilans 21:4 nie jest dziełem przypadku.

Kibice Celtics, którego z gwiazdorów oddajecie w transferze? Tatuma czy Browna? Zespół w obecnym kształcie zmierza donikąd.

Wczorajsi Patroni portalu to:

  • Tomasz S
  • Elek Troda

Dziękujemy Panowie. Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

41 comments

    • Array ( )

      Jak nie przesadzasz, trzeba się cieszyć, bo pewnie zaś zara przegrają z jakimś Sacramento, czy innym Bostonem

      (5)
    • Array ( )

      To nic nie zmienia w szerszej perspektywie, z nim Celtics byliby na pewno trochę lepsi, ale wciąż daleko do walki o mistrzostwo. Teraz są średniakiem, z nim są mocnym średniakiem i nic więcej. Chyba zbliża się czas poważnych decyzji i pociągnięcia za spust. Ja bym oddał Browna, głównie z tego powodu, że częściej ma urazy, jest dużo bardziej kontuzjogenny niż Tatum.

      (3)
    • Array ( )

      Curry miał poważną kontuzję w tym czasie (w 3 sezonie), do tego wchodził bardzo słaby fizycznie (to był największy zarzut scoutów przed draftem) i musiał to nadrobić, a co najważniejsze on był pierwszym, który zaczął być pierwszą opcją systemu small ball, Trae jest dobry, ale on od małego ćwiczy styl gry, który w dużej mierze Curry stworzył i rozwijał wraz ze swoją paczką z GSW.

      Ja tutaj widzę spore różnice, ba w tym momencie w każdym sezonie NCAA jest kilkunastu gości, którzy potrafią rzucać na skuteczności 40%+ z 8 czy 9 metra. To już nie jest takie novum, a dodatkowo wielu graczy nauczyło się taką grę bronić.

      (15)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    I tak borem, lasem, Knicks są na przedostatnim miejscu wschodu wśród zespołów, które nie walczą o miejsce w drafcie. Było miło póki trwało.

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    No tak KD zdziwaczał na stare lata…a LeBron trzymający się za kroczę celebrując rzut oczywiście pełna dojrzałość i wiadomo ja zawsze król 😂👍

    (39)
    • Array ( )
      Kd to najbardziej miękki gracz wszechczasów 12 grudnia, 2021 at 15:23

      Kd jest kryptogejem, ta akcja z trea to potwierdza. Jest też wężem i gosciem ktory zawsze jest 2 za lebronem a nawet 3 bo jest jeszcze curry.

      (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem, ciężko się ogląda C’s, Tatum tego nie udźwignie, tam potrzebny jest ktoś taki jak Chris Paul lub Kyle Lowry co poprowadzi grę (nie wiem czy Lowry był do wzięcia dla Celtów) i wyeksponuje walory innych graczy a paczkę mają fajną. Tak czy inaczej ostatnio aż musiałem odpalić na pocieszenie filmik na YT Celtics ’86 😉

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    KD jest ciepły, któryś z koszykarzy (nie pamiętam kto) pisał, że nikt nigdy nie widział Duranta z dziewczyną/kobietą inną niż jego matka…

    (7)
    • Array ( )

      nawet gdybyś miał rację,to jakie to ma kur….. znaczenie ?!
      KD obecnie jest najlepszym koszykarzem w lidze i reszta gówno Cię powinna obchodzić
      uwielbiam to polskie jątrzenie…

      (14)
    • Array ( )

      Kmn jeśli Durant jest ciepły to nie może być być najlepszy …
      Pozatym do lebrona nie ma podjazdu
      LeBron jest najlepszy a Durant najcieplejszy

      (-6)
    • Array ( )

      sram na półgłówków chełpiących się jego przebrzmiałym majestatem i stawiających go ponad wszystkim i wszystkimi
      doceniam tych co potrafią realnie ocenić upływ czasu…

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Oddaje Browna i dużego focha Niemca Denisa za big Bena. Mamy wtedy solidną obronę i dużo asyst do strzelców. Go Boston.. 😁

    (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    I znowu moje Słoneczka górą! Uwielbiam tę ich grę zespołową. Osobiste popisy zawodników są fajne, ale gra zespołowa zawsze przynosi najlepsze efekty! Przed sezonem miałem obawy o zmiany kadrowe w stylu np. J. McGee lub L. Shamet. Teraz widzę, że nie było o co. Fajnie się ogląda jak ten “chudy pająk” McGee ładuje paki i ciśnie na kosz! Pozdro!

    (12)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Chris Paul zrobił z DeAndre Jordana all stara to i z McGee raz mógł zrobić gwiazdę meczu XD Co do Celtics – Brown wydaje mi się bardziej kumaty wszechstronniejszy, Tatum ma (chyba jeszcze) potencjał na bycie gwiazdą i decydującą postacią. Jest też młodszy i pewnie postawią na niego jak już zaczną coś kombinować. Eh tak pięknie miało być w Bostonie, tak zielono, a za dużo kombinowali i im teraz gnije

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston nie odda ani Browna, ani Tatuma. Oni MUSZĄ nauczyć się grać razem i z resztą drużyny. Za wcześnie na takie ruchy, bo to ich pierwszy sezon, gdzie sa definitywnie opcją 1 i 2 (wcześniej był jeszcze Kemba) i pierwszy rok z nowym trenerem, i pierwszy rok z Stevensem w roli GM. Jest za wcześnie.

    IMO, najbardziej zawodzi Udoka, bo Boston gra jakby nie miał żadnych zagrywek ofensywnych. Jeśli już to najpierw pójdą w ruch inne transfery, potem zmiena na stanowisku trenera. Opcją oddania jednego z młodych all starów z ogromnym talentem i potencjałem jest na samym końcu.

    Poza tym, za kogo?

    (3)
    • Array ( )

      W Philadelphi Simmons z Embiidem też musieli, i proszę jak się nauczyli… Niektórych duetów nie ma co na siłę uszczęśliwiać, niezależnie od tego jak dobrze wyglądają na papierze.

      (4)
    • Array ( )

      Tak, z tym że Embiid i Simmons mają więcej ograniczeń, które utrudniają im wspólną grę.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Plotki o orientacji KD krążą od bez mała dekady… Zresztą, dość dziwnie wypada w wywiadzie przeprowadzonym przez Draymonda Greena

    (4)
    • Array ( )

      Pisze bez uszczypliwosci, ale jak bym zarabiał taką kasę i miał taką rozpoznawalność, też bym się dziwnie zachowywał. Nie o z szkodzą mi jak zrobił Trea-bardziej ośmieszył siebie niż jego i nie spowodował kontuzji, jak to robią np w Miami, a cel osiagnal

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tym bostonem przesadzacie. Oni sa jeszcze mlodzi I musza sie ogarnac plus miec odpowiednich wokol siebie zadaniowcow. Zadnego nie oddaje tylko daje im czas. Jak troche przegraja to sie w koncu dotra.

    (-3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Celtów przydałby się ktoś z charakterem jak Butler albo Tucker bo Tatum nie ma się od kogo tego nauczyć i zaczyna mi brzydnąć jak patrzę na jego mowę ciała typu miętka parówka. Oby to szybko ogarnęli bo się dzieciaki marnują. Pozdro

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Kings 123 Hornets 124
    oho po opisie stwierdzam, że komuś nie wszedł kupon xD
    brawo Hornets, przy tych brakach kadrowych walczą jak lwy,
    b. dobry mecz rookiego Bouknight’a, co prawda obecnie to dziura w obronie, ale ale po atakowanej stronie parkietu prawdziwy kocur.

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu