Klay Thompson do Miami i inne ciekawe wątki NBA

7

Dzień dobry, przychodzę do Was z bieżącym raportem z korytarzy NBA. Wyścig zbrojeń trwa, dzwonią telefony, agenci negocjują stawki z szefami klubów, niby wszystko jasne, a jednak niektóre kwestie kontraktowe pozostają niedopięte. Bez bieżącej umowy nadal są na przykład: 

  • PG: James Harden / Russell Westbrook / Brandon Williams / Gabe Vincent / Aaron Holiday
  • SG: Ben Mathurin (zastrzeżony) / Bradley Beal / Ochai Agbaji / Bruce Brown / Gary Payton II
  • SF: Peyton Watson (zastrzeżony) / Trendon Watford
  • PF: Draymond Green / Jonathan Kuminga / Nicolas Batum / Jeremy Sochan
  • C: Jalen Duren (zastrzeżony) / Nick Richards / Kelly Olynyk

Zła informacja jest taka, że nie wszyscy panowie znajdą zatrudnienie. Konkurencja jest ogromna, a co roku NBA zasilają młode, zdolne koty. Część chłopaków zakończy kariery, część przeniesie się za pracą do Azji albo do Europy.

Dobra wiadomość jest taka, że panowie Watson, Mathurin, Duren i Green niemal na pewno pozostaną w dotychczasowych miejscach pracy. Lepiej, żeby tak było. Patronami dzisiejszego odcinka są natomiast:

  • PG: Brodaty Kij
  • SG: Crispy Cucumber
  • SF: Woytck 
  • PF: 
  • C: 

Brakuje nam podkoszowych, więc dajcie proszę znać! 

Mario Hezonja wraca do NBA! W przyszłym sezonie zagra dla Cleveland Cavaliers, jego kontrakt opiewa na kwotę 2.8 miliona dolarów i został zawarty na rok. 

31-letni Chorwat mierzy 203 centymetrów wzrostu i z powodzeniem może występować na obu skrzydłach. Hezonja to wszechstronny ofensywnie, doświadczony gracz, który potrafi korzystać zarówno z atrybutów fizycznych jak i warsztatu technicznego. Ma przyzwoity rzut, przegląd parkietu, kozioł, zbiórkę. Silny mental! Słynie z dużej pewności i wiary w siebie, a niektóre jego zagrania sprzed paru lat, przeszły do annałów NBA. Pamiętacie? 

Zablokował game-winnera LeBrona Jamesa: 

Zasadził pakę nad Giannisem po czym nad nim przeszedł:

 

Ostatnie cztery lata Hezonja spędził w Realu Madryt. Miniony sezon w lidze hiszpańskiej przyniósł średnie: 17.5 punktów 4.9 zbiórek 1.9 asyst i 36% zza łuku. Z tym jego rzutem to jest ciekawa sprawa. Mechanicznie wszystko jest w najlepszym porządeczku, rzuty wolne na przykład trafia jak maszyna. W Eurolidze miał już sezony na poziomie 45% skuteczności za trzy. Pamiętam też jego mecz w barwach Orlando jak trafił zdaje się 8/12 zza łuku. Rasowym strzelcem bym go jednak nie nazwał, zależy jak się wylosuje danego dnia. Cavs oczywiście liczą na jego najlepszą wersję i tego obu stronom życzymy. 

Jak wygląda w tym momencie roster Cavaliers i czy jest się czego bać? 

  • PG: James Harden (RFA) / Dennis Schroder / Craig Porter Jr
  • SG: Donovan Mitchell / Sam Merrill / Tyrese Proctor
  • SF: Jaylon Tyson / Mario Hezonja
  • PF: Evan Mobley / Max Strus / Nae’Qwan Tomlin
  • C: Jarrett Allen / Thomas Bryant

Przez lato stracili Deana Wade’a (PHI) Keona Ellisa (BRK) oraz Larry’ego Nance’a Jr (IND), bo nie było na nich środków. Pierwszoroczniaków odpuścili, bo nie mają czasu ich rozwijać. Pod koniec czerwca Harden zrezygnował z opcji ostatniego roku w kwocie 42 mln $. Powszechnie mówi się, że podpisze z Cleveland 2-3 letnie przedłużenie umowy o średniej wartości w okolicach 30 mln $ za sezon. Biorąc pod uwagę sytuację budżetową Cavs, kolejny rok przekroczenia progu podatku od luksusu, utrzymanie Brodacza będzie kosztowało bliżej 50 mln $ w nadchodzących rozgrywkach.

Tylko czy z takim składem oni mają opcję realnie walczyć o tytuł? Jedna, kluczowa rzecz, która za tym przemawia to ciągłość składu. To będzie pierwszy obóz przygotowawczy, który przepracują razem. W trakcie ostatniego, zimowego okienka transferowego, w połowie sezonu wprowadzono do zespołu nowych playmakerów: Hardena i Schrodera. Wielu graczy miało wyraźne trudności ze znalezieniem dla siebie nowej roli, miejsca na parkiecie.

W szczególności pogubieni wydawali mi się Jaylon Tyson oraz w dużej mierze Donovan Mitchell. Evan Mobley znów się miotał, kolejny sezon przeleciał co najwyżej na obietnicach progresu w ataku, progresu godnego maksymalnego kontraktu. Najwięcej zyskał zdecydowanie Allen, którego gra pick and roll została niejako „odblokowana”.

W przypadku Cavs mówimy o potężnej dozie talentu, który jak dotąd nie został należycie zaprzęgnięty do pracy i wykorzystany. To jest ich kluczowe wyzwanie. Oni nie potrzebują wsparcia kadrowego, nie powinni się oglądać na konkurencję, oni muszą się sami dograć i poukładać. Z wielu powodów jestem do Cavs sceptycznie nastawiony, nie wierzę w magiczne przemiany i profesjonalizm niektórych graczy, ale nie odbierajmy im szans już na starcie. 

Kenny Atkinson będzie walczył. Czy się przebije, czy Mobley wykona kolejny krok do przodu, czy się Tyson ponownie „odblokuje”, jak miało to miejsce w pierwszej części minionego sezonu? Zobaczymy. Więcej na temat Cleveland przeczytacie w specjalnej publikacji, którą planuję przed rozpoczęciem sezonu 2026/2027.


Lecimy dalej, bardzo ciekawą wydaje mi się wieść o planowanym spotkaniu Klaya Thompsona z szefostwem Dallas Mavericks. Weteran parkietów planuje częściowy wykup ostatniego roku aktualnej umowy (17.5 mln $) a następnie dołączenie do… Miami lub Golden State.

Wolę wyobrażać sobie wchodzącego z ławki Klaya w barwach South Beach.

  • PG: Davion Mitchell / Dru Smith
  • SG: Tim Hardaway Jr / Klay Thomspon
  • SF: Andrew Wiggins / Pelle Larsson / Myron Gardner
  • PF: Giannis Antetokounmpo / Nikola Jovic / Simone Fontecchio
  • C: Bam Adebayo / Bobby Portis

Co może zespołowi z Miami zaoferować 36-letni Klay Thompson? Defensywnie jest dramat. Drastycznie spadły dynamika, możliwości ruchowe, wyskok. Ilekroć to możliwe rywale biorą Thompsona na ruszt, zmuszając jego zespół do udzielenia pomocy. Jednak gdy piłka przechodzi na pole ataku… Klay wciąż pozostaje groźny. Nie przestaje się ruszać, szukać pozycji do oddania rzutu. Nie ma w nim cienia zawahania, nawet mając do dyspozycji kwadrans czasy gry, odda osiem trójek trafiając ze trzy. 

Warto zauważyć, że Heat mają ogromny potencjał defensywny w pierwszej linii, a co za tym idzie pewną możliwość „schowania” słabego ogniwa obrony w bocznej części boiska, możliwie daleko od piłki. To zresztą od lat konik trenera Erika Spoelstry, który uwielbia strefę 3-2, a przez kolejne sezony z powodzeniem „ukrywał” w obronie m.in. Tylera Herro czy Duncana Robinsona. 

Druga sprawa, Heat w minionym sezonie byli w ścisłym topie ligi pod względem wolumenu akcji catch and shoot. Dołączenie szturmującego obręcz Giannisa może jedynie zwiększyć liczbę rzutów bez kozła oddawanych przez snajperów umieszczonych na łuku. Tak się składa, że trójki bez kozła to ścisła specjalizacja, ekspertyza kolegi Thompsona. Pod tym względem nic się nie zmieniło, zobaczcie:

Gdyby to nie było jasne, uważam że Klay w koszulce Miami to byłby znakomity ruch po stronie Pata Rileya. Jego (Klaya) grawitacja wciąż jest duża. Ganiając po zasłonach zajmuje uwagę obrońców, stanowi element dywersyjny, potrafi też podać w środek po zasłonie, niemal nie popełnia błędów, a każda tranzycja do potencjalna trójka w ryj rywala. Wybaczcie mało apetyczne sformułowanie, ale nakręciłem się, haha. 

Na koniec jeszcze powiem, że tak zwyczajnie i po ludzku, szkoda mi Stephena Curry, który niezależnie od starań, kolejny rok utknął z zespołem gdzieś na wysokości progu play-in. Steph był przekonany, że w przyszłym sezonie zagra u boku LeBrona Jamesa, a teraz zostało mu bycie profesjonalistą, kolejny rok pracy bez widoków na pierścień. Nie ma najmniejszej szansy, aby Warriors kiedykolwiek go wytransferowali, więc 38-letni Steph w swym osiemnastym sezonie, będzie musiał poszukać sobie innych wyzwań.

Jakie indywidualne rekordy Curry może ustanowić w ostatnim roku obowiązywania bieżącego kontraktu? 

  • zbliżyć się do najlepszej dziesiątki strzelców wszech czasów? 

Aktualnie ma 26 528 punktów, co plasuje go na 22. miejscu. Przy zachowaniu dotychczasowego tempa i zdrowia, w przyszłym sezonie dołoży około 1500 oczek. To będzie circa about piętnaste miejsce, bo przed nim wciąż aktywni m.in. Westbrook czy DeRozan. 

  • wyśrubować rekord trójek? 

4 248 celnych rzutów za trzy daje mu absolutny prymat w tej kategorii. Nie ma opcji by ktokolwiek doścignął Stepha na przestrzeni najbliższych dziesięciu lat. Szczerze mówiąc, nie sądzę by ktokolwiek, kiedykolwiek go doścignął. Największe zagrożenie stanowić może Luka Doncic (1 632 trafień), który ma przed sobą może jeszcze z dziesięć sezonów kariery. Tyle, że nawet zakładając rokrocznie 250 celnych trójek Słoweńca nie wystarczy to do pobicia rekordu Curry’ego.

Jestem zawiedziony postawą sztabu Golden State, przeszarżowali stawiając na doświadczenie i mądrość boiskową kolejno sprowadzanych graczy. Mieli ogromnego pecha z ciężką kontuzją Jimmy’ego Butlera, ale im starszy, bardziej wyeksploatowany organizm, tym niestety ryzyko utraty zdrowia rośnie. Dziś przypominają dom spokojnej starości. Kluczowi gracze mają nośne nazwiska, na papierze roster może i wygląda imponująco, ale wszyscy swe najlepsze lata kariery mają dawno za sobą…

  • Stephen Curry (39 lat w marcu)
  • Al Horford (40 lat właśnie skończył)
  • Jimmy Butler (37 lat we wrześniu) do lutego będzie przechodził rehabilitację
  • Draymond Green (37 lat w marcu) 
  • Klay Thompson (37 lat w lutym) może zechce dołączyć

Jestem ciekaw czy Steve Kerr aby nie żałuje decyzji o przedłużeniu kontraktu o kolejne dwa sezony. Wszystko wskazuje na to, że okażą się bezowocne. Przekupili go pieniędzmi, mowa jest nawet o 35 milionach za dwa lata dla trenera! To rzecz jasna rekord NBA. W klubie przyszła jednak pora na gruntowny remont, póki co nie ma młodego narybku, na który warto stawiać. Uwagę zwraca co najwyżej rookie na silnym skrzydle Yaxel Lendeborg

Chłopak mierzy 205 cm, waży w okolicach 105 kg. Doskonale się rusza i pięknie kozłuje, a do tego świetnie wygląda jako strzelec trzypunktowy. W zakończonej niedawno lidze letniej w Las Vegas przyznano mu przecież nagrodę MVP! Zaliczał średnio 15 punktów 7 zbiórek i 4 asysty. Póki co zbiera same komplementy, rzecz w tym, że we wrześniu skończy 24 lata, jest pięć lat starszy od typowego rookie freshmana, co przekłada się na jego przewagę fizyczną.

Tak czy inaczej, Yaxel to będzie jedna z twarzy Golden State w nadchodzących latach. Przy tych gabarytach ma rzadko występujący skillset i boiskowe rozeznanie. Chyba, że Warriors znów zwariują i poślą młodego w transferze, przyciągając w to miejsce kolejnego „weterana”. Jak myślicie?

Tyle na razie, dobrego dnia wszystkim, dziękuję za odwiedziny. Dziś zaczynam „rekrutację” na wrześniowy, turniejowy GWBA Camp (10-13 IX). Jeśli zostawiłeś mi namiar na mailu ([email protected]) możesz spodziewać się telefonu. B

1 komentarz

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW wpadło w ten sam casus co SAS za czasów ostatnich lat Duncana, Manu i Parkera, za dobrzy na tankowanie, już za słabi na walkę o cokolwiek.

    SAS przez kilka lat szorowali dno, zbierali wysokie picki, przyfarciło się z Wembym.

    GSW z aktualnymi zasadami draftu będzie miał sporo trudniej z budowaniem składu opartego na drafcie w erze post-Curry…

    (0)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      a może właśnie nie, skoro statystyka promuje chyba miejsca 7-10 jako najwyższe picki? już się nie orientuję….ale to jest miejsce gsw (w poprzednim sezonie okolice 9tego miejsca)….czyli teraz chyba lepiej jest być średnio słabym niż sła??bym,? wiadomo można z niskimi pickami trafić Kobe, Jokica, Greena itd…choc to bardziej lucky strike

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Iguadola już parę lat temu mówił, że właściciela Warriors, Joe Lacoba, irytuje to, że cały sukces za zbudowanie dynastii przypisuje się zawodnikowi (Curry’emu) zamiast managementowi. Mam wrażenie, że facet myśli podobny w sposób co Jerry Krause pod koniec ery Jordana w Bulls. Po zdobyciu mistrzostwa w 2022 Warriors byli każdorazowo zaskakująco mało aktywni w okienku transferowym, i jedno to fakt zablokowania budżetu, ale drugie to próba przejścia do ery „post-Curry”, jednocześnie wciąż łudząc kibiców (vide transfer Butlera), bo jednak bilety same się nie wykupią

    (1)
  3. Array ( )
    Tankujacy tlok 27 lipca, 2026 at 12:43
    Odpowiedz

    Jesli pierwszoroczniak Knueppel trafia najwięcej trojek w lidze to będzie niespodzianka jak niepobije rekordu Currego

    (2)
    • Array ( )
      Odpowiedz

      Hmmmm … u Currego (nawet nie biorąc pod uwagę tego, że jeden sezon wypadł prawie w całości) wychodzi po ok.250 trójek w sezonie.
      Kon Knueppel – 273 w debiutanckim – czyli jeszcze 15 razy musi taki poziom utrzymać (oby był zdrowy), za mała próbka – zobaczymy czy nie nauczą się go bronić.
      Na razie wątpię – za 10 lat się zobaczy 😉

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja niestety nie uwazam ekipy GSW za sportowy projek. W tej chwili to bardziej medialny projekt. Mam wrazenie ze spijaja smietanke po latach sukcesow. Tu bardziej chodzi o zyski organizacji niz jakis sukces sportowy. Nie wiem czy Kerr sie nadaje na bycie tu i teraz treneren GSW. Ugrzezl w przeszlosci. Niespecjalnie rozwija mlodych graczy. Nie lubi na nich stawiac. Przyklad Lendeborga tylko to potwiwrdza. Woleli bardziej uksztaltowanego gracza niz kogos z wiekszym talentem ktorego trzeba szlifowac

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu