Kobe pożegnany z honorami, Victor Oladipo jest nie do ubicia!

48

Witam i nie piszę wstępów, bo meczów aż dziesięć, a Wy i tak nie czytacie.

new york knicks 91 charlotte hornets 109

Nie zagrali liderzy: syn legendy parkietów NBA lat 90-tych Tim Hardaway Junior, a także syn kierowcy autobusów Kristaps Porzingis. W takim układzie ciężko było powalczyć, Charlotte przeważało fizycznie pod koszem, jak to mają w zwyczaju skupili wysiłki na zatrzymaniu penetracji, a Knicks zza łuku nie szło: 3/18. A gdy jeszcze Frank Kaminsky zaczął dziurawić siatkę z ławki (10/13 z gry 4/6 z dystansu) to już w ogóle można był zwijać kredki. Wynik i tak nie oddaje w pełni jednostronnego przebiegu spotkania.

boston celtics XXX indiana pacers XXX

Goście znów zaczęli z kopyta korzystając z zastygłych jeszcze mięśni Indiańców występujących back to back. Szczerze mówiąc (38:21) po pierwszej odsłonie nie zwiastowało wielkich emocji. Victor Oladipo miał być dojechany, poprzedniego wieczoru grał 41 minut, ale jak się okazało tego gościa nie można ubić: 38 punktów 13/23 z gry 10/13 FT. Wielka klasa i czapki z coraz bardziej wyłysiałych głów, nie tylko wziął na bary zespół, nie tylko odrobił straty, ale to Boston musiał gonić w końcówce! Dwanaście oczek zrobił na przestrzeni 2 ostatnich minut!!

Minuta pozostawała na budziku, gdy rzutem za trzy wyprowadził gospodarzy na pierwsze w tym meczu prowadzenie. Po chwili dołożył layup, a oszołomiony ciosami Boston znalazł się w 5-punktowej dziurze na 31 sekund do zakończenia… W tym momencie alarm zadzwonił na wyświetlaczu innej gwiazdy końcówek Kyrie Irvinga. dalej nie opowiadam, bo może zechcecie obejrzeć. W mojej opinii to jeden z najlepszym meczów dotychczasowego sezonu.

miami heat 104 atlanta hawks 110

W rolach głównych, po obu stronach wystąpili atleci Josh Richardson oraz Taurean Prince. Taki to był mecz. Atlanta z łataną linią podkoszową versus zdziesiątkowane kontuzjami South Beach. Problemy zdrowotne mają Whiteside, Dragic, Winslow i James Johnson. Swingmani grają po 40 minut, kreatora gry brakuje (19 strat!) a na środku biega rookie Bam Adebayo. Czyżby kolejne ofiary zamordyzmu NBA? Jak wiemy w Miami żelazną ręką przygotowania fizycznego pilnuje Pat Riley, swego czasu mierzyli nawet tkankę tłuszczową chłopaków. W każdym razie, Dennis Schroeder kilka razy wjechał pod kosz w decydującej trzeciej kwarcie i się rozluźniło. Można było piłować, hehe.

golden state warriors XXX los angeles lakers XXX (OT)

Mecz, w którego przerwie zastrzeżono oba numery, z jakimi przez 20 lat w lidze NBA występował Kobe Bryant. Na trybunach same gwiazdy, wielu chciało się ogrzać… tj. obecnością oddać hołd legendzie parkietów. Ceny najtańszych biletów w Staples Center dochodziły do 700 dolarów. Dałbyś tyle za obejrzenie meczu? Nawet tak zaciętego? W stadionowym sklepiku wszelkie możliwe gadżety od bawełnianych t-shirtów Black Mamby do czapek dekorowanych złotem po kilka tysięcy baksów.

Na temat samej ceremonii napiszemy po południu, ja chciałbym odnośnie samego meczu, bo był świetny. Mistrzowie wyrównali szanse zajeżdżając na miejsce bez Stepha Curry, Draymonda Greena, Zazy Pachulii i Shauna Livingstona. No i teraz tak: mam kolegę który jest zapalonym graczem STS, pisze do mnie wczoraj: linia na Duranta 32.5 punktów! Co powiesz? Odpisałem, że Lakers grają najszybsze tempo w lidze, a przy okazji tracą najmniej punktów w lidze z pozycji niskiego skrzydła, więc lepszych argumentów analitycznych mieć nie będzie. Że na niekorzyść przemawiają absencje w składzie mistrzów, że gdyby nie Iguodala byłbym spokojniejszy, bo KD musiałby się zająć rozegraniem. Piszę, że Lakers na pewno się postawią w takich okolicznościach przyrody więc na blowout nie ma co liczyć, że przeszłe numery pokazują, że KD jest panem w Staples, że Ingram za chudy, że pierwsza opcja… ale nie udało mi się go przekonać. Postawił.

Do 6:30 przysyłał mi wiadomości, że jestem cienki, że wyszło na jego, bo Durant grał cieniznę, ledwie 6/25 z gry zaliczył do końca… regulaminowego czasu gry. A potem… sami zobaczcie – kolejny rewelacyjny mecz. Pozdrawiam mordo!

Z dziennikarskiego obowiązku przywołam linijkę Lonzo Balla: 16 punktów 6 zbiórek 6 asyst 2 bloki 6/12 z gry +10 Lakers gdy przebywał na parkiecie. Najlepszym strzelcem miejscowych był dziś rezerwowy Kyle Kuzma, autor 25 punktów 10/16 z gry i 4/6 zza łuku. Aha, lot Larry’ego Nance’a widzieliście? A czapę Jordana Bella?

 philadelphia 76ers 115 chicago bulls 117

Gdybym w mikołajki napisał, że Bulls (zaliczający wówczas 10 porażek z kolei) wygrają do Gwiazdki sześć meczów z rzędu postukalibyście się w czoło. Powrót Nikoli Mirotica odmienił wszystko. Trójki świszczą jak cięciwa łuku Robin Hooda. Młodzi napadają obręcz, rzucają szybko i dużo, a zbiórka nie nastręcza wcale wielkiego problemu. Sixers bez Embiida wystąpili więc można było pozwolić sobie na niższe ustawienie. Robin Lopez spędził na placu zaledwie 22 minuty. Kto potrzebuje środkowego gdy zespół trafia 13/28 z dystansu? Mirotic 22 punkty 13 zbiórek 3 trójki. M-V-P! Wśród gości za środkowego robił Dario Saric, witajcie w nowej erze NBA.

utah jazz 99 houston rockets 120

Liczyłem na wyrównane spotkanie i takie też dostałem… przez trzy kwarty. Bez pary rosłych środkowych Jazz to w dalszym ciągu fajnie ułożona, zespołowo grająca grupa mobilnych obrońców z ambicjami. Rockets mieli problem taki, że próżno było szukać korzystnych przekazań krycia. Jeden z drugim Epke Udoh, Jonas Jerebko czy Thabo Sefolosha dobrze pracują na nogach. Wykorzystując braki kadrowe i aktywność defensywną rywali Houston zdominowało jednak zbiórkę (52-32) a taki dla przykładu Clint Capela aż sześciokrotnie wybierał im piłkę z atakowanej deski.

W czwartej odsłonie tamy puściły (41:15) gdy zadowoleni z siebie Jazz łapali oddech szykując się na końcówkę miejscowi zaliczyli serię 15-0, pozwolili sympatycznemu Joe Inglesowi na layup, a następnie zdobyli kolejnych 11 oczek. W samym środku huraganu Eric Gordon, autor 33 punktów i 7 trójek z ławki. Potwierdza się stara zasada, najgroźniejsze są ciosy, których się nie spodziewasz. Która to już? Czternasta wiktora Rakiet! Panowie Harden i Paul tym razem “skromniutko”: 44 punkty 16 asyst i 15 zbiórek do podziału na dwóch. Fajną linijkę przyniósł Capela 24/20. Będzie miał co wnukom opowiadać.

denver nuggets 94 oklahoma city thunder 95

Wygrana bez środkowego (Steven Adams ma wstrząśnienie mózgu) zawsze godna jest uznania, ale… do czego by się tu przyczepić… Russell Westbrook zanotował 38 punktów 9 zbiórek (mogłoby być więcej) 6 asyst 3 przechwyty 1 blok (tylko?) no i ta skuteczność 16/28 z gry (przy takiej przewadze motoryki powinna wynosić co najmniej 60%!)

O już wiem, to niesamowite jak bardzo przygaśli panowie Carmelo i Paul George – ich łączna zdobycz to 12 oczek przy 5/18 z gry. Wszystko przepełnione indywidualnymi popisami, kosztujące masę sił, czyli po staremu. Gdyby Will Barton choć trochę odpalił z ławki (2/15 z gry) byłoby słabo.

portland trailblazers 107 minnesota t-wolves 108

No to przynajmniej wiemy, kto jest numerem jeden w ekipie Toma Thibodeau. Witamy z powrotem rozkręcającą się gwiazdę Jimmy’ego Butlera, któremu odpuściły już chyba bóle pleców: 37 punktów oraz dwa pewnie wykonane osobiste na 2 sekundy przed końcem rozstrzygnęły temat.

Jadę do końca, dla wszystkich w naszej szatni. Będę się bił dopóki jestem w stanie chodzić [Jimmy Buckets]

Wierny żołnierz Thibsa, nie ma co.

los angeles clippers 91 san antonio spurs 109

Bez Blake’a, Gallo, Sweet Lou, Beverleya, z osłabionym Austinem Riversem, synem trenera – goście nie mieli szans. Zgodnie z przypuszczeniami, mecz skończył się zanim na dobre się rozpoczął, nie ma o czym pisać. Trupę Popovicha czekają kolejne dwa mecze w trzy dni więc nie było żadnego piłowania. Jedenastu zawodników spędziło na placu minimum 15 minut.

phoenix suns 97 dallas mavericks 91

Mavs zaczynają zjeżdżać do boksu, ulegli przeważającej energii młodszych rywali. Zmitrężyli 15 punktów przewagi, a szarżom tankowca Arizona przewodził pozyskany przed 3 dniami, głodny gry i kariery w NBA Isaiah Canaan.

Dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

48 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    -Ten MOMENT kiedy pod kopułą Staples Center lądują dwa jerseye Kobego..
    -Ten POSTER Larrego na KD..
    -Ten CLUTCH w wykonaniu Kyriego..
    -Ten STREAK (6-0) Bullsów po cięzkim starcie (2-18)..

    #THISISWHYWEPLAY!

    (93)
    • Array ( )

      Ten moment kiedy KD trafia niewiele znaczącą trójkę i ma ten wzrok, jakby właśnie coś udowodnił…

      Ale tak serio- ktoś wie co się stało z tym gościem? Ok, w grze ma odporność psychiczną, ale takiej życiowej odporności mu strasznie brakuje. Udaje jakiegoś bad boja i takie tam. Aż przykro patrzeć.

      (5)
    • Array ( )

      I wnioskujesz to na podstawie min, które robil już wcześniej w OKC, które robi 90% koszykarzy w lidze?
      Rzucie ochraniacze i tańce – źle
      Poważna mina – źle

      I te rozkminy, “Co się z nim dzieje” jakbyś był jego psychoanalitykiem i miał kontakt inny niż oglądanie to przez 2h na reddicie raz na kilka dni😀

      (13)
    • Array ( )

      A mi tam właśnie taka sportowa agresja odpowiada, przynajmniej mamy jakaś namiastkę 90’s 😉 Nie każdy musi być mega odporny psychicznie, ważne żeby na boisku robił swoje, a jak widać po statach – robi.
      MPG FG% 3P% FT% PPG RPG APG BPG
      34.5 52.6 40.7 87.7 26.1 7.0 5.3 2.1

      (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    TT zlitował się nad Wigginsem i pozwolił mu zagrać takie tam tylko 33 minuty. TT MVP a tak serio zajedzie ich wszystkich… Mając porządną ławkę w ogóle z niej nie korzysta

    (48)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pięknie dziś w nocy latali nad Durantem:) Indiana przegrała na własne życzenie.Jeszcze o Durancie widzicie sami ciągnie cały zespół bo trochę szpital w GSW. LeBron ciągnie cały zespół od początku sezonu i wcale to jest takie łatwe.Więc trochę szacunku mniej hejtu dla jego osoby.

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie myslalem, ze mozna tak spartolic koncowke jak wczoraj sie udalo indianie, i nie mowicie ze boston by to wygral, bo gdyby nie ta strata, to by bylo po ptakach

    (22)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vanderleon
    Odpowiedz

    Poster na Durancie to chyba będzie paka sezonu, ja patrzyłem HOU-UTH i powiem wam że mi ten cały Harden się nie widzi, gra na mizernej skuteczności połowa zdobyczy to FF.

    (-8)
    • Array ( )

      Vanderleon
      A taki pierwszoroczniak z Bostonu rzuca na jeszcze lepszej skuteczności…. TO znaczy, że jest lepszy od LBJa skoro skuteczność z gry oznacza, że LBJ jest lepszy od Hardena ?

      (8)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Vanderleon

      nie opowiadaj bajek mvp, Tatum ma 50,8% z gry, polecam poczytać stronkę basketball-reference, tam są wszystkie staty

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Bonzo przegrał Lakers mecz. Najpierw dał się ograć wężowi jak frajer, a później dostał blok od emeryta. Dlaczego Clarkson nie gra zamiast niego…?

    (-15)
    • Array ( )

      Szukasz zaczepki na siłę. Tak samo można powiedzieć że Ingram przegrał mecz bo Walton musiał przez jego wiązanie buta wziąć czas, albo przez KCP i jego airball, albo fatalną skuteczność z FT zespołu. Hejtujesz na akord czy co z Tobą chłopie?

      (15)
    • Array ( )

      A głupi kolega ogląda mecze? Clarkson ostatnio ma fatalna selekcje rzutów, za to Lonzo zwyżkuje. Ale gdyby nie Zo to takiej końcówki by nie było.

      (2)
    • Array ( )

      JanT rację ma i piwko mu. Cała liga wie jak Lonzo gra i jak przychodzi co do czego to wiedzą gdzie na niego czekać i jak go powstrzymać. I przez to LAL przegrywają.

      (-5)
    • Array ( )

      DrG
      Gdyby nie Lonzo w dogrywce byłoby -10. On jest tylko rookiem. Zwalać winę za ostatnią, gdzie przez pól czwartej kwarty Lakers nie wykorzystali swojej szansy.

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba nie było jeszcze w tym sezonie kolejki, w której tyle meczów kończyło się wynikami “na styku”… aha, cieszy że po zmianie barw Chris Dunn pokazuje swoje możliwości. Mam nadzieję, że i Buddy Hield odpali jak należy, bo z tego draftu właśnie na ten duet liczyłem najbardziej…

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Końcówka BOS-IND mistrzowska, a już miałem zamykać kompa i iść spać po trzeciej kwarcie bo przecież nic nie mogło się już zmienić.
    Warto wspomnieć Tatuma, co za wjazdy pod kosz robił ten dzieciak to masakra, będzie z niego potwór za parę lat. Horford jak zwykle romansuje z triple-double, dzisiaj zabrakło mu tylko jednej asysty. Warto by było jeszcze pochwalić Smarta bo facet w meczach z Pacers zalicza zawsze chorą skuteczność (dzisiaj 5/6, w tym 4/4 za 3!) gdyby tylko nie okrasił tego 7 stratami. #LetsGoCeltics!

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Redakcja pomyliła się srogo, pisząc w zeszłym sezonie, że Paul George nie nadaje się na pierwszą opcję. Jak pokazuje obecny sezon, on się nie nadaje na DRUGĄ opcję, zgasł w cieniu RW niesamowicie…

    (23)
    • Array ( )

      dokladnie tak, to samo chcialem napisac swego czasu. Trzeba sie uderzyc w piers jak jeden maz I przyznac racje redaktorowi. PG zmarnial.

      (1)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe joker883
    Odpowiedz

    Ale to jest świetny sezon 😀 Cieszę się dla Indiany że po odejściu Georga mają jego godnego następce. Kto by to przewidział? Myślę że nawet sam Oladipo jest siebie zaskoczony ^^ MIP!

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy śmieją się z Duranta a gość miał jaja by próbować to bronić….

    LBJ ucieka przy dunkach innych byle by tylko nie zostać wziętym na poster i dać się obśmiać innym.

    Ale i tak KD ma słabą psychę nie ? Aby po takim czymś wykończyć mecz w dogrywce. LBJa już wszyscy wylizywali by po piętach 🙂

    (8)
    • Array ( )

      Ta takie twoje gadanie;)LeBron ucieka haha:) A w finałach jak zablokował Tiago Splittera nie pamiętasz?:)

      (-3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Lonzo Ball.

    last 5 gms :

    z gry 24-52
    za 3pts : 10-26
    ast per game 8
    reb per game 7
    stl per game 1,3
    blk per game 1,4

    Lakersi wprawdzie 2-3, ale mieli mecze z Cavaliers i Warriors.

    mówiłem wiele razy : poczekajcie, niech chłopak ochłonie, zacznie lepiej szukać pozycji, nastawi celownik,
    niech zespół i head coach dostosują się do jego stylu – i będzie rzucał 45 % z gry.

    I proszę – jest dokładnie tak jak sugerowałem, że będzie.

    ofk, sezon wciąz nie dojechał nawet do połowy, przed Ballem jeszcze paręnaście słabych rzutowo meczów, ale
    już wiadomo, że potrafi, ze wie o co chodzi, ze jak nie w tym sezonie, to w następnym będzie już rzucał na
    dobrym procencie.

    cieszy mnie, że pochowali się hejterzy, których było tak wielu, a którzy kompletnie ignorowali zdroworozsądkowe
    ostrzeżenia, żeby nie “jechali” po Lonzo, bo będą musieli później zjeśc przysłowiową żabę.

    smacznego, panowie ;]

    Kobe Bryant.

    jego gra, etyka pracy, styl, obsesja wygrywania zdefinowały zawodników obecnej generacji. wielu się może do tego nie przyznawać, ale nie muszą : widac w nich “eye of the Kobe”.

    tak jak Julius Erving motywował całe pokolenie, którego najwybitniejszym reprezentantem był Michael Jordan, a potem Michael Jordan inspirował KObego Bryanta i jego pokolenie.

    widać to w grze Russella Westbrooka czy Kevina Duranta, w ich ambicji, waleczności, pracowitości. niektórzy muszą tylko zrozumieć, ze Kobe nigdy nie grał dla siebie, doskonale wiedział, ze przepustką na Olimp jest zdobywanie mistrzowskich pierścieni.

    zawsze więc grał dla zespołu, jesli oddawał 30 rzutów i pudłował 20, to nie dlatego że chciał sam wygrać i nie wiedział kiedy przestać, ale dlatego ze rozumiał, że obrona rywali będzie skupiona nim dopoki będzie agresywny w ataku.

    jesli przestanie rzucać – pętla zaciśnie się na jego kolegach i nie dostaną już ządnej wolnej pozycji do rzutu. tak więc : w formie czy bez – Kobe rzucac po prostu musiał.

    zresztą, jego koledzy z boiska rozumieli to lepiej niż niektórzy kibice, którzy go krytykowali. Ron Artest, Lamar Odom, Paul gasol czy Trevor Ariza zakończyliby kariery jako niespełnione znakomite talenty, gdyby nie szczęscie gry u boku KObego. dzięki niemu mają mistrzowskie sygnety i trwałe miejsce w historii ligi jako członkowie mistrzowskich składów.

    ofk, mówiąc o meczach w których Kobe miał kłopot z wstrzeleniem się, warto pamiętać, ze w Playoffs rozegrał on dziesiątki meczów wybitnych i fenomenalnych, że miał niesamowite występy w NBA Finals, ze każdy z 5 tytułów jaki wywalczył nosił jego mocne piętno, nie byłoby ich bez niego.

    nie byłoby ich ofk besz Shaqa, ale jak dla mnie, te ich 3 tytuły to była rzecz dominacji Duetu, Shaq był zabójczy, ale bez Kobego nigdy by nie mógł grać jeden na jeden w ataku przez większośc meczów, no i Kobe załatwiał także grę w końcówkach oraz był najlepszym obrońcą w zespole [wg mnie, przez dłuższy czas był najlepsszy w całej NBA, dziiw mnie brak DPOTY na jego koncie, choć częściowo rekompensują to liczne wyróznienia do All Defensive, choć : najlepsze defensywne gifty KObe zostawiał na Playoffs, a nagroda przynzawana jest za regular season].

    tego też niektórzy kibice nie doceniają, stawiajac Shaqa na piedestale i zaniżając udział Kobego w tym Lakers 3peat.

    tymczasem każdy ważny mecz albo/i trudny w trakcie tej dynastii,Lakersi bardziej wygrywali dzięki Kobemu niż Shaqowi, przy czym z kolei nie chcę umniejszać zasług fenomenalnego środkowego LA.

    kiedy wygrywali łatwo Shaq dominował, kiedy atmosfera robiła się gęsta – KObe przejmował stery.

    wybitny gracz, all time, prawdopodobnie jeden z 10 najwybitniejszych, najlepszyhc zawodników w historii NBA, chociaż takie kwantyfikacje są zawsze ryzykowne.

    Victor Oladipo.

    a jego występów jestem ciekaw w kontekście Playoffs.

    wiadomo, ze w regular season daje sobie radę i dzięki swojej motoryce oraz entuzjazmowi gracza, który wreszcie
    ma swój zespół, pozycję w hierarchii i może w pełni się zaprezentować pokonuje kolejne zasieki obronne rywali.

    w Playoffs przyjdzie jednak test nie dla jego siły jego mięsni, koordynacji ruchowej i skali umiejetności, ale dla
    psychiki.

    Rajon Rondo powiedział kiedyś, ze na poziomie Playoffs 80 % zależy od głowy.

    Victor Oladipo zapewne zostanei Eastern All Star, kto wie czy nie bedzie kandydatem do wyróznień na koniec seznu, ofk opierając się na aktualnej sytuacji i sugerując jej stabliny charakter na resztę sezonu.

    dopiero w kwietniu i maju przekonamy się jednak czy to jest już gwiazda ligi, czy dopiero mocny kandydat na gwiazdę.

    wg mnie, co tu ukrywać, Cavaliers są faworytem nr 1 do gry w NBA Finals, Boston na pewno ambitnie i z całych sił będzie starał się im przeszkodzić, ale już reszta zespołów wyglada słabiej.

    tym, co mogą one zaoferować ciekawego, poza ofk dobrymi meczami przeciw faworytom, dynamiczną i intensywną koszykówką, są występy zawodników wyrózniających sie talentem na mairę bycia gwiazdą, ale nie będących nimi jeszcze tak naprawdę.

    chyba każdy jednak odróżnia status LeBrona Jamesa, Kevina Duranta czy Stephena Curry’ego od właśnie Oladipo czy Giannisa Antetokounmpo.

    ci pierwsi to twarze ligi, ci drudzy to kandydaci do takiej roli.

    to jak zaprezentują się Giannis, Victor Oladipo, DeMar DeRozan czy Andre Drummond będzie ciekawą rzeczą a’propos występów ich zespołów, które zapewne skazane są na odpadnięcie, z większymi lub mniejszymi honorami, ale ci gracze, jeśli są naprawdę ambitni, muszą wiedzieć, że dla nich te Playoffs będa szalenie istotne z pkt widzenia
    ich aspiracji indywidualnych.

    I tu znów wracamy do Kobego Bryanta, który wiedząc że wzlot indywidualny zostanie doceniony i wyrózniony tylko wtedy, jesli połączony zostanie z wygranymi meczami i seriami Playoffs w wykonaniu jego zespołu – nigdy nie przestawał pracować nad tym, by wszsystkich obok siebie czynić lepszymi.

    i to właśnie cecha główna wybitnych zwycieżców i liderów. obok własnej waleczności, koncentracji i determinacji, także umiejetność maksymalizowania tych cech u swoich partnerów na boisku.

    Victor Oladipo jest więc dopiero na pierwszym szczeblu pasowania na gwiazdę NBA : dowodzi, ze ma talent i umie grać.

    dalsze etapy są znacznie trudniejsze, bo chodzi w nich o to, jaki wpływ Oladipo będzie umiał wywrzeć na swoich kolegów, jak bardzo zanispiruje ich do poprawy jakości ich gry, jak bardzo będzie pragnął wygrywać, co udzieli sie wszystkim dookoła.

    bodajze HOrace Grant powiedział o Kobem : “większość graczyw NBA przychodzi do ligi, zeby w niej przetrwać jak najdłużej i dobrze zarobić, garstka ma ambicje zostać All Stars i podpisać kilka max kontraktów, tylko ci najbardziej wyjątkowi pragną zostać najlepszymi w historii – i takim własnei był KObe, od dnia pierwszego”

    cóż, pozostaje wierzyć ze tacy gracze jak Victor Oladipo mają tę bryantowską wizję. to się tylko wydaje proste, w gruncie rzeczy trenować i grać z niezachwianą wiarą, że można przebić się na sam szczyt, stanąc obok tych największych w ponad 70-letniej, arcybogatej historii ligi, to jest dowód na posiadanie niesłychanych możliwości mentalnych.

    gros ludzi widok osmiotysięczników napawa grozą już na samych zdjęciach, inni na nie wchodzą – oto róznica.

    Victorowi Oladipo i innym youngsters NBA – licznych wejść, z okazji Nowego Roku, awansem ;]

    (21)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Hanniball

      Dokładnie skuteczność Zo to była tylko kwestia czasu. Oby grał coraz lepiej bo coraz bardziej mu wychodzi 🙂

      (7)
    • Array ( )

      Doprawdy niesamowite. Wszystko co powiesz staje się rzeczywistością. Powiedz nam wszystkim jak mamy żyć?

      (-6)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę się teraz pochwalę, wybaczcie 😉…
    3 grudnia byłem na meczu Lakers z Rakietami, za bilet zapłaciłem 300 dolków i siedziałem prawie przy parkiecie. Na rozgrzewce mogłem podejść na sam dół i stałem kilka metrów od rozgrzewającego się Hardena. Wrażenia niesamowite i polecam chociaż raz taką przygodę wszystkim fanom NBA !
    Aha, oryginalną czapeczkę LA Lakers kupiłem na hali za 35 $ , to tak apropos dzisiejszych cen na ceremonii Bryanta ! 😉
    Pozdro !

    (23)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pawlishon
    Odpowiedz

    Podoba mi się pomysł z niepokazywaniem wyników na styku. Zazwyczaj oglądam powtórki i czasami ciężko wybrać najlepszy mecz. Tak dzisiaj ogladałem IND-BOS i się nie zawiodłem, ale wchodzę na portal i jeszcze końcówkę LAL-GSW też się przyjemnie oglądało.
    Co do Bonzo moim zdaniem dobrze zagrał OT: trója, półdystans i wjazd, nie wiem do czego się czepiacie.
    No i ten cytat Butlera. Co ten typ ma na bani, założę się, że Thibbs chciałby mieć 5 takich butlerów i wtedy w ogóle ławka mu nie potrzebna 😀

    (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Silna psychika, determinacja i brak strachu w końcówkach, za to kochałem grę Kobe.
    Durant dzisiaj znowu pokazał kto jest królem NBA cały mecz grał tak jakoś mizerne od niechcenia ale jak przyszła dogrywka pokazal kim jest naprawdę (zabójcą). Nie zapomnę jego trójki w twarz Lebrona podczas ostatniego finału to było coś.
    Jedna rzecz mnie utwierdza wiedziałem to od dawna ale teraz to już wiedzą to wszyscy. Kevin trzeba dziękować Bogu, że odszeldles z OKC tam nigdy nie maił byś tytułu. Gra tam człowiek zagadka? Statystyki wali jak robot ale nikt przy nim nie gra lepiej mało tego przy nim każdy gra gorzej. Oladipo człowieku masz taki potencjał, że szok ale w tamtym sezonie tego nie widzieliśmy why? Paul George słabnie tam każdy słabnie bo jeden gość wysysa z nich energię. Tam naturalnie wypala się tylko jeden człowiek (pączek).
    Widać to po jego odejściu z NEW YORK. Ech dużo by jeszcze pisać na razie obserwujemy sezon lecimy do przodu. Jak tak dalej pójdzie to do Hardena i Lebrona dodał bym KD w wyścigu o MVP chociaż jak wróci Curry to Durant naturalnie spusci trochę z tonu.
    Dobrego dnia wariaci.

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ejjj swietny pomysl z tymi XXX ! robcie tak przy okazji kazdej kolejki, tzn zaznaczajcie jeden najciekawszy wg Was mecz do obejrzenia w ten sposob i nie piszcie wyniku! 🙂

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    minęło ponad 1/3 sezonu i ilość rozegranych meczy przez zespoły (ciekawsze przypadki)
    1) Bos – 33 (najwięcej)
    phx – 32
    CAVS – 31
    IND – 31
    orl – 31
    sa – 31
    utah – 31
    dal – 31

    i np tor – 28, hou – 29

    dość sporo różnica jak na 1/3 sezonu….

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    takimi czytelnikami jak mvp czy dmg nie warto dyskutować na temat LeBrona bo ich jedynym argumentem jest to że że przegrał 5 finałów co jest swoją drogą słabym argumentrm, nie ważne że 3 mistrzostwa to i tak imponujący wynik, co z tego że dostaje się do finałów 6 razy z rzędu? Co jest przecież i tak dużym osiągnięciem bo jest lepszy od 28 innych zespołów. A takie pisanie że ucieka zawsze od od poster’a jest wyssane z palca jest wiele przykładów fenomenalnych bloków LeBrona (finały z SAS na tym białasie) a nawet jak czasem nie skakał do bloku to widomo lepszy Harden, Curry albo KD nie??? 😂 😂 😁 zresztą w ogóle jechanie po LeBronie że 5 w plecy jest takim hipokryctwem, jeżeli tak James według ciebie gmvp jest słaby to zapewne twierdziz że ktoś z obecnych graczy w NBA jest lepszych, więc jeżeli dla ciebie miarą poziomu zawodnika są jego sukcesy to powiedz mi kto w dzisiejszym NBA jest lepszy, Harden bez mistrzostwa, Curry który nie ma duszy lidera czy może RW albo KD? No właśnie, jesteś zwykłym hipokrytą

    (4)

Gwiazdy Basketu