fbpx

Kyrie Irving: bożonarodzeniowy morderca, Kawhi pozamiatał Butlera

84

18:00 Boston Celtics vs New York Knicks (1)

Oba zespoły w najmocniejszym ustawieniu, w świeżo odprasowanych trykotach. Avery Bradley, gracz z ambicjami na DPOY pilnuje Derricka Rose. Courtney Lee próbuje naciągać na faul gościa w czerwonej opasce, najgroźniejszego zawodnika Celtów, 175 centymetrowego All-Stara, Isaiah Thomasa. Facet z nieprawdopodobną łatwością posługuje się piłką, mija, potrafi zdobyć punkty z dowolnego miejsca na boisku.

Skuteczność nie powala, w końcu święta, tak jak my, zawodnicy niedawno odeszli od stołu wigilijnego. Dopiero w drugiej kwarcie Boston zaczyna trafiać po akcjach drive and kick i przejmuje inicjatywę. Dobrze widzieć palących z dystansu Crowdera, Horforda, Smarta. Sygnał do kontrataku daje Carmelo Anthony, dalekie trafienie rozwiązuje siatkę zawieszoną na ich koszu. Pierwszą połowę potężnym wsadem kończy Kristaps Porzingis. Tu będzie walka do końca, czuję to.

Trwa wymiana ciosów, Knicks próbują wyrównać, Celtics ponownie odskakują. Bardzo aktywni Horford z Porzingisem, nie zawodzą gwiazdy obu zespołów, Madison Square Garden niesie dopingiem gospodarzy, Courtney Lee kolejny raz sieje zza łuku, mamy 2 punkty różnicy!

I znów szarża Bostonu: Kelly Olynyk jeszcze raz ograł pod koszem Joakima Noah, trójkę dodaje Gerald Green, widzicie jaką różnicę potrafi zrobić każdy gracz rotacji. Celtowie są znów +11. Energiczny D-Rose i kompania bardzo chcą odrobić straty, ale rywale są dziś dobrze zbilansowani i zaskakują wszechstronnością ataku. Ale cóż to!? Melo za trzy, Porzingis za trzy, Porzingis w szalonej akcji 2+1… faulowany przez 45 centymetrów niższego Thomasa! I znów wybronili, 110:112 do końca meczu została minuta, give and go Carmelo i mamy remis!!!

Horford manewruje pod obręczą, odegranie do Smarta, ten ucisza MSG. Knicks bez pomysłu, Melo nie trafia, ale ponawiają akcję, kozłuje w miejscu, piłkę wyłuskuje mu gracz, od którego zaczęliśmy… Avery Bradley. Reszta to formalność. Celtowie wygrywają 119:114.

1-0 🙂

20:30 Golden State Warriors vs Cleveland Cavaliers (1)

Mecz na który czekali wszyscy. Danie główne świątecznej kolejki. Atmosfera gęsta, że można nożem ciąć. Sędziowie z dwoma przewinieniami i “daszkiem” szybko wygonili na ławę Draymonda Greena. Faulu nie było, ale życie bywa niesprawiedliwe. Trójka nie siedzi gościom, ale tempo akcji po obu stronach obserwuję niesamowite. Głównymi aktorami są LeBron James i Kevin Durant, to oni przewodzą atakom. Wysoką formę zdradza też Kyrie Irving, ruchy ma miękkie i plastyczne.

No dobra, przebudził się Klay Thompson, kilka trafień czyni różnicę, Warriors przejmują stery: 44-36. Momentami mam wrażenie, że zbyt prędko chcieliby przejść z obrony do ataku, wszystko pięknie, ale zapominają zebrać piłki albo pozwalają ją sobie wyłuskać w prosty sposób. No i właśnie, sukcesy na atakowanej tablicy pozwalają obrońcom tytułu choć odrobinę kontrolować tempo spotkania. Jeśli zwolnią, jeśli będą trafiać, mają szansę. W żadnym wypadku nie można pozwolić GSW na biegi od kosza do kosza. Ci potrzebują 7-8 sekund akcji na rzut.

Pierwsza połowa remisowo, LeBron odsyła layup Zazy w trybuny! Po przerwie na twarzach graczy jeszcze większe skupienie, Durant i James wymieniają trójki. MVP ligi Steph Curry pozostaje cichutki jak mysz pod miotłą. Tymczasem 3 razy za 3 Jamesa, cóż mogę napisać? W końcu Król. Ratuje wynik dla mistrzów, bo GSW nie zamierzają zwalniać, Durant “idzie po trupach”, na starcie czwartej kwarty goście prowadzą 94:80! Teraz uważajcie…

Uncle Drew

-> Kyrie trójka.

-> Kyrie crossover i o tablicę.

-> Kyrie trójka.

-> Shumpert trójka z rogu, odegranie James.

-> Jefferson poster dunk, odegranie Love.

-> LeBron ucieka za plecy po zasłonie, odegranie Kyrie.

-> Kyrie wjazd na lewą rękę.

Tak oto mamy remis. Na budziku zostały dwie minuty. W sercach gości znów zawahanie, zupełnie jak w czerwcu, już tak szybko nie wybijają piłką spod własnego kosza. Ale przecież to nie koniec. Kyrie mija Curry’ego, odegranie James z góry! Szarpie obręcz jak tygrys szynkę. Draymond Green sapie do sędziów: “ale nam kosz rozhuśtał! co to ma być?” W odpowiedzi piękna, zespołowa akcja Wojowników. Liderami zespołu są bez wątpienia KD i Draymond. Wyłuskali piłkę, Curry rzuca za trzy, nothing but net! Niesamowita intensywność gry, momentami przypominają się playoffs.

Irving jedzie na kosz, mija pachołki na swej drodze, niesamowity drybler. Nieudana akcja gości, przy piłce znów Kyrie, ma przeciwko sobie Klaya Thompsona, atakuje na prawą stronę, kręci się, rzuca z odchylenia, co za morderca!!! Cleveland prowadzi jednym punktem na 3.4 sekundy do końca. W ostatniej akcji meczu Durant traci równowagę i upada z piłką na glebę. This is it! 109:108

Statystyki: Kyrie 25 punktów, 10 asyst, 6 zbiórek, 7 przechwytów – LeBron 31 punktów, 13 zbiórek, 4/8 zza łuku – Durant 36 punktów, 15 zbiórek – Thompson 24 punkty, 5/11 zza łuku – Curry 15 punktów. Cavaliers zaliczyli 18 ofensywnych zbiórek!

1-1 🙁

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

84 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Król w tym zespole nazywa się Irving.to on ciągną zespół w 4 kwarcie.to on znowu oddał najwazniejszy celny rzut w meczu.sędziowie przesadzili sporo .jeżeli Green faulowal w pierwszych akcjach to jeferson faulowal w ostatniej.

    (-84)
    • Array ( )

      Nie dość, że wcześniej Irving odpychał rywala i nie dostał nic to jeszcze nieodgwizdany faul w ostatniej akcji…

      Ale ludzie i tak będą pisać, że Green to Green tamto.

      Dobry mecz zjebany w ostatnich minutach meczu. Szkoda

      (-10)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Żałośnie Kermit. Byłem hejterem tylko Duranta, jednak za wczoraj należy mu się szacunek. Gościu z twarzą killera bez żadnych emocji, robił co chciał na boisku i tylko koszykarscy bogowie nie pozwolili mu utrzymać równowagi w ostatniej akcji meczu.

      Co się stało ze Stefanem? Z chłopaka którego nie da się nie lubić, media stworzyły śmiesznego pozera, który do ruchomych zasłon dołącza jeszcze wystawione łokcie. Widzieliście? Jak potraktował na swojej ruchomej zasłonce Irvinga łokciem właśnie? Jak możesz pisać cokolwiek o odpychaniu Irvinga. Scyzoryk otwiera się w kieszeni i dziurawi mi spodnie jak słyszę takie opinie. Serio z przyjemnego chłopaka z sąsiedztwa, zrobił nam się pozorowany gangster, który kiedyś udławi się ochraniaczem na zęby, smutne. Komentatorzy mieli rację, naprawdę boli go dupa że Kyrie mijał go za każdym razem i odebrał mu splendor w finałach. Ten łokieć tylko to udowodnił. Rozumiem walkę na boisku, ale nie coś takiego. Umyślne “uszkodzenie” rywala. Tępię takie zachowanie i wrzucam do jednego worka razem z kopaniem Draya. Czekam tylko na komentarze Ayeshy jaka to NBA jest niesprawiedliwa.

      No właśnie. Kto mu wtóruję? Oczywiście Dray Green. Płaczący o obrywanie obręczy przez Brona (fajnie że redakcja też to widziała). Swoją drogą wsad miazga. Lebron udowodnił że to jego dom, szkoda tylko postera na KD, który się nie udał na końcu trzeciej kwarty. Wracając do Greena, to na konferencji znowu udowodnił, że się co do niego nie mylę – “Ten mecz nic nie znaczył”, jego słowa. Owszem nic nie znaczył w krótkiej perspektywie, tylko po co ten lekceważący ton wypowiedzi? Jestem ciekawy co powiedziałby gdyby wygrali. “Jesteśmy lepszym zespołem, udowodniliśmy to dzisiaj”. Bankowo coś w ten deseń.

      Thompson na boisku świetny. Wrzucał tróje jak opętany. Jak dostawał spaldinga w rogu boiska to już wiedziałem, że podziurawi obręcz. KD również klasa. Na boisku i w strefie mieszanej. Mi z kolei dupę żal ściska, że znalazł się wśród tych pozerów. Miał przyjaciół na boisku w OKC, zostawił ich bez słowa. Ehh nie ma co do tego wracać zresztą, wszystko zostało już powiedziane na ten temat.

      Atmosfera była gęsta i cieszę się, że Cleveland wygrali mecz u siebie. Niech ludzie z Ohio podtrzymają dumę ze swoich mistrzów. Amerykański Sosnowiec też ma prawo do radości. Naprawdę iście mistrzowski i chyba trochę niespodziewany comeback. Lebron i te jego trzy szybkie trójki? Jakbym cofnął się do czasów przed Miami.

      (20)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Sędziowie pięknie się przysłużyli Cleveland:
      – przewinienie + techniczny dla Greena za akcję gdzie nie było faulu
      – Curry odsuwa się i nie dotyka bodajże Fry’a czy Jeffersona – faul
      – Love wskakuje na Zazę po tym jak już spadł na ziemię – dwa rzuty (dobrze że trzech nie dali)
      – James dynda sobie na koszu – każdy inny zawodnik dostałby daszek – ale nie ‘król’
      – ‘replay’ czy aby na pewno był błąd 24s przy rzucie Thompson’a – zupełnie przypadkiem Cleveland pozbawione time-out’ów dostaje przed ostatnią akcją “gratisowy” czas
      – jeśli ktoś nie uważa, że Jefferson nastąpił na stopę Durant’a i go podciął to życzę mu tylko takich akcji w nowym roku – może zrozumie, że to jednak faul

      dla sprawiedliwości – trzeba wspomnieć o techniku dla Jefferson’a po wsadzie za puszczenie oka do Durant’a

      Według mnie Kerr mógłby spokojnie zamienić Zazę na McGee w pierwszej piątce – szczególnie przeciw takiemu bykowi na centrze jak Tristan Thompson:) Zaza jest inteligentny i zdarzy mu się ładnie podać ale na NBA już chyba o jedno tempo za wolny i ‘przyziemny’ – masa jego akcji gdy dostaje odegranie pod samą obręcz kończy się faulem podczas kiedy powinien być wsad i akcja 2+1. A McGee tymczasem naprawdę robi swoje – postraszy blokiem, dobije i złapie podanie na 3 piętrze – czego chcieć więcej od gościa z “wyprzedaży”:)

      (-4)
    • Array ( [0] => subscriber )

      Tak – jestem maszynistą w ich bandwagonie – gdzieś od czasów starego logo z wojownikiem, Baron’a Davis’a , Monta Ellis’a itp więc już dość długo – i nie przeszkadza mi wcale to, że kibicuje drużynie, która obecnie wygrywa.
      Jakoś nie widzę żebyś merytorycznie zaprzeczył moim argumentom co do sędziowania lub podał przykłady naciąganych decyzji na korzyść GSW – ja podałem jedną i może jeszcze przypominam sobie szarżę odgwizdaną jako faul Liggins’a. Więcej nie widziałem
      Widziałem za to drugą młodość Jefferson’a, okrutny kozioł i penetracje Irving’a, tradycyjnie dobrego Jamesa i przyzwoitego Love’a więc to nie tak, że nie doceniam przeciwników. Tylko, że w meczu powinny grać dwie strony a udział trzeciej – sędziów powinien być niezauważalny – a skoro tak nie jest to jest to mecz źle sędziowany.
      To, jak napisałeś, “bicie piany” to chyba jedyny sens komentarzy do artykułu wiec dlaczego miałbym przestać skoro po to właśnie są komentarze. Po co komentujesz jeśli nie masz ochoty na dyskusję…?

      (4)
    • Array ( [0] => subscriber )

      A czy ja nie doceniłem Duranta i Thompsona? Nawet nie wiesz jak mi ciężko było to przyznać, bo od wakacji już wiem jak to być hejterem (KD i jego decyzja).
      Sam jestem fanem Barona Davisa. Wychowałem się na NBA w latach kiedy obręcze rozrywał J-Rich. Tamci GSW przeminęli z wiatrem, teraz to zupełnie inny zespół. Tak jakby po zniknięciu goryla prysła magia tamtej ekipy. Rozkapryszone gwiazdy w postaci Curryego i Greena, ehh tam (splunięcie).
      Nie widzę sensu dyskusji, skoro Twoje argumenty są bezsensowne dla mnie. To nie atak w Twoją stronę, ale ewidentnie biję od Ciebie gorycz porażki. Wiem, że większość osób również to wie, bo sędziowie mylili się w obie strony i nie trzeba lupy żeby to dostrzec.
      Podam jeden przykład, bo nie ma sensu podawać więcej. W tej ostatniej akcji nad którą ubolewasz tak bardzo, Green zatrzymał nieprzepisowo Lebrona, przez co RJ musiał przejąć krycie. Proste. W tym meczu było multum sytuacji w których sędziowie gwizdali co najmniej dziwnie. Wynik jednak nie został wypaczony. Koniec kropka. Ochłoń, sezon jest długi. Twoje gsw będzie miało niejedną szansę na rewanż 🙂

      (-1)
    • Array ( [0] => subscriber )

      artykuł u konkurencji mówiący o raporcie NBA z meczy CLE-GSW:

      probasket.pl/nba-durant-byl-faulowany/

      Skoro sama NBA ma zastrzeżenia do decyzji własnych sędziów to może jednak coś jest na rzeczy…

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Sędziowie w meczu Cleveland Gsw jak zwykle się nie popisali 🙁 to nie zmienia faktu, że świetnie oglądało się ten mecz i znów LBJ udowodnił kto jest królem ligii ?
    Mogliście dodać filmik jak Westbrook na rozgrzewce przed meczem z wilkami krzyknął ‘thank you kyrie’ ?

    (92)
    • Array ( )

      Russell nie krzyknął ‘thank you kyrie’ a ‘jamie’, która jest cóką trenera. Wykrzyczał to o 4:02 a irving huknął game-winnera o 4:15 ich czasu, także dopóki westbrook nie wróżył z fusów nie mógł o tym wiedzieć a tym bardziej krzyczeć… pozdro 😀

      (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    W tym sezonie jeśli nie będzie poważniejszej kontuzji w szeregach Cavaliers to nie przewiduje niczego innego jak 2-Peat.

    (13)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Warto wspomnieć świetną obronę Ligginsa, który nieźle upsuł krwi kurczakowi. No i piękne postery Jeffersona oraz jego difens w ostatniej akcji. Kwintesencja pięknego basketu

    (30)
    • Array ( )

      Od kiedy piękny defense to deptanie po nogach i popychanie? (Na TT wszyscy analitycy NBA mówią, że to faul był)
      Ale postępy ładne

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    W Cleveland jakby się trochę odwróciły role, bo zawsze Kyrie był strzelcem, a Lebron asystował. Ostatnie 4/5 meczów to przeszło 10 asyst Irvinga i przynajmniej 3-5 trójek Jamesa.
    PS. Może w życiu dużo nie widziałem, ale taki ryk jak po tym posterze Jeffersona to w NBA pierwszy raz usłyszałem.

    (35)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    No to Irving pokazał kto jest najlepszym point guardem ligi, paka RJ to jakiś kosmos, a już miał kończyć karierę, niesamowity poster dunk. Dla mnie jak zwykle cichym bohaterem meczu był Love.

    (14)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Green szybko zbiera dachy, tyle MVP w drużynie każdy chce się czymś wyróżnić ;).

    Jakoś nie widzą mi się te świąteczne stroje, tylko Minesota miała przyzwoite.

    Dodaliście T-Wolves 10 punktów w wyniku ale to i tak za mało na OKC.

    (8)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Butler to jeden z najbardziej przereklamowanych zawodników w NBA. Liderem i pierwszą opcją być nie powinien. Jeśli Chicago chce osiągać sukcesy musi sprowadzić kogoś kto będzie liderem. Podobna sytuacja z Lillardem i Portland. Oklahoma zyska na stracie tej pi….. Duranta. Dołożyć paru ogarniętych graczy i z Westbrookiem jako liderem mogą w parę lat zrobić mistrzostwo. GSW powinno wymienić Duranta na Davisa lub Townsa, wtedy będą drużyną kompletną.

    (-22)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Piękny prezent na święta 😀

    [email protected] powiem tylko tyle, że Carmelo pierwszorzędnie spartolił tą ostatnią akcję.

    [email protected] sędziowie słabo, ale względnie równo dla obu stron. Kyrie lód w żyłach, LeBron vs KD miodzio, tylko coś ten Curry zawiódł. No i jak tylko Cavs wróciło do remisu w q4 to od razu pomyślałem “oho, jak to wygrają, to internet będzie miał używanie”.

    [email protected] jak było 26-8 to zastanawiałem się czy nie iść spać, ale moje Spursy postanowiły zapewnić choć trochę emocji po przerwie. Coś jak Legia ze Sportingiem 😀

    Wesołych Świąt wszystkim!

    (24)
    • Array ( [0] => subscriber )

      hmm – miło, że wysyłasz na “douczanie” Jeffa van Gundy i Marca Jackson’a – faktycznie ci panowie muszą jeszcze sporo dowiedzieć się o koszykówce zanim podważą opinię ‘wybitnie’ sędziujących ten mecz arbitrów i Twoją 😀

      (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ja wiem, według mnie sędziowie nie wypaczyli wyniku, wiadomo, były kontrowersje ale nie zniszczyło to widowiska fajny mecz.. king is king ale co ten Durant robi, nikt nie jest w stanie go przygasić, niesamowity gość 😀

    (7)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim
    Królem w tym zespole Irving? Okej, gość jest niesamowity, spokój w końcówkach na miarę KB ale błagam.. zabierz z Cavs Jamesa i zobaczymy gdzie będą na koniec sezonu. Prawdopodobnie skończyłoby się jak Clippers – 2 runda max 🙂 oglądałeś wczoraj może mecz? Widziałeś przestoje w grze Cavs? Działo się to wtedy gdy LBJ odpoczywał. Chłop zagrał wczoraj chyba prawie 40 minut. Bez niego mecz skończyłby się w 3q.
    Rozumiem ze oddaje znowu najważniejszy rzut ale..

    (42)
    • Array ( )

      Oczywiście ze widziałem mecz.to Irving ciągnął mecz w najważniejszych momentach .zabierz Irvinga z cavs to też nic nie wygrają .chłop jest w końcówkach niesamowity .

      (-18)
    • Array ( )

      4-13 to bilans Cavs bez Lebrona z zeszłego sezonu, w tym z 3 razy nie grał i wszystko przegrali(jak dobrze pamiętam to nawet ze słabymi Nets). Za to bez Irvinga grali w zeszłym sezonie chyba, aż do grudnia i byli liderami konferencji.

      Irving to niesamowity killer i nie zamierzam mu umniejszać ale KING jest jeden i pokazał to we wczorajszym meczu. Trójki w 3 kwarcie miód biorąc pod uwagę, że w zeszłym sezonie o tej porze się z niego śmiano iż ma średnią za 3 poniżej 30%.

      (29)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW musi wymienić Duranta na Davisa lub Townsa, wtedy będą kompletną drużyną.
    Chicago musi sprowadzić kogoś kto będzie liderem tej ekipy.
    Oklahoma zyska na stracie tej… Duranta. Muszą sprowadzić kilku ogarniętych graczy i z Westbrookiem jako liderem mogą w parę lat zrobić mistrzostwo.
    Jeszcze słowo o Portland (mój ulubiony zespół), Lillard niech przestanie cwaniakować tylko mieć zacznie grać bo za chwilę Play offy zobaczy w tv. Potrzeba tam weteranz, który ustawi bandę gwiazdeczek do pionu.

    (-24)
  13. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Lebron włączył wyższy bieg i pokazał ze wciąż jest MVP. Szok solidne double-double w pierwszej połowie.
    Irving zadał ostateczny cios ale to Lebron dominował caly mecz.
    Odważe się stwierdzić że Durant (mimo swietnego meczu i sezonu w GSW ) zburzył Warriors jakie znaliśmy.
    Nie do wiary ze przyjscie KD tak przyćmiło dwukrotnego MVP w swoim prime.

    a Westbrook swoje 😀

    (22)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Obojętne czy uważaliście, że Curry jest dobrym czy złym zawodnikiem, to po przyjściu Duranta stał się gorszym.

    (35)
    • Array ( )

      Po prostu Durant jest bardziej skuteczny, więc bierze grę Curry’emu. Nie wspominając że zrobił się lekki tłum po przyjściu Duranta i nie ma czasu by złapać rytm, bo gra się innych jak komuś nie siedzi. Dla porównania Irving, który do 4 kwarty mocno ceglił, jednak dostawał cały czas podania i w końcu wybuchł w 4 kwarcie. Oddał od Curry’ego 16 rzutów więcej.

      (7)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądacie te mecze w ogóle? Durant traci równowagę bo w hali zawiało? Jefferson nastąpił na stopę KD. Faul. https://www.youtube.com/watch?v=0DYpo3-feP0 Polecam posłuchać co mówi Jeff Van Gundy. To że jest jakieś głupie przekonanie, że w takich meczach się nie gwiżdżę czegoś takiego, do mnie nie trafia aka Mark Jackson “you don’t wanna end great game like this on that.

    (-2)
    • Array ( )

      Mark Jackson został wyrzucony z GSW w niezbyt miłych okolicznościach, często w jego wypowiedziach da się dostrzec lekką nutkę niechęci do drużyny z Oakland.

      (1)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Steph to chyba najbardziej przereklamowany zawodnik w historii NBA. No bo jak 2x MVP może siedzieć na benchu w kluczowym posiadaniu? Przecież podobno jest świetnym obrońcą, GWBA daje mu 4/5 o.O

    (23)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @Draco – to było do przewidzenia. Z resztą Curry nie jest tak uniwersalny jak KD i nie w każdej drużynie miałby szanse na MVP.

    Co do przewidywań, to redakcja troszkę się pomyliła, twierdząc że będzie to mecz na pół gwizdka (CLE-GSW).
    Było grubo i to mi się podoba.

    “don’t ever underestimate the heart of a champion”

    (6)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiemy wszyscy że na tym etapie sezonu mecz Cavs-Warriors to mecz o przysłowiową pietruszkę ?, ale moim zdaniem te spotkanie pokazało kto jest prawdziwym liderem GSW. Mimo wszystko bardzo zacięty mecz, pełen dramaturgii. Bardzo się cieszę że Cavs wygrało ?

    (7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    No krolowi naleza sie przeprosiny. Clv sie postarali. Kyrie to mega kot. Ale to lebron robi tam krecua robote. Gosc sciaga uwage najwazniejszych graczy. Bo oni wiedza ze pojdzie.podwojenie do irvinga to lebron wsadzi z gory. W takiej sytuacji wujowi gra sie o wiele latwiej.

    Melo udowadnia ze trener ma racje w ksiazce. Odejdzie z ligi nic po.sobie nie zostawiajac.

    A my widzimy ze bulls knicks czy mlodr.wilki moga grac fajny basket ale w po nie maja szans. Sas okc clv to inny wymiar koszykowki. Gse po prostu maja geiazdy i szybko biegaja. Magii w tym nir ma.

    Na skrocie jak curry po trojce jaka celebracja. 4 opcja w zespole. Juz widze jak w po wpadnie w szal jak mu kyrie powie na ucho: jak to jest z mvp na 4 opcje. A kurczak.psychy nie ma.

    (12)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Brawo sedziowie, bardzo umiejetnie trzymaliscie Cavs w grze:) Do tego nacpany murzyn blysnal w koncowce I niestety porazka. W finale stawiam 4-1 GSW..

    (-35)
    • Array ( )

      Jeden z najfajniejszych graczy w lidze obrażony mianem cpuna pewnie dlatego, ze ma takie zamulone oczy. Typ urody i tyle. Curry wyglada jak dziecko z wybita jedynka, klay podobno jest czarny, KD ma pryszcze a draymond green to małpiszon numer dwa w lidze, zaraz po javale mcgee, ale o tym jakos nikt nie wspomina.

      (4)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Durant wszystko fajnie, pięknie, ale który to on już raz nie może wygrać z Lebronem ? Cały czas ten kompleks ścigania dokonań Lebrona mu ciąży.

    James oczywiście świetny mecz, ale i Love jest cichym bohaterem. Kyrie morderca bez sumienia, jak dawny Kobie.

    (19)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    I ja dodam swoje 3 grosze. Czy wy też odnieśliście wrażenie, że sędziowie strasznie próbowali wpływać na widowisko? Nie twierdzę, że którejś z drużyn pomagali, bo to śmieszne, ale w 4Q, Liggins perfekcyjnie ustawił się w obronie, a nic nie odgwizdali. To co od**bali w ostatnich sekundach to też śmiech na sali. Cavs bez przerwy na żądanie, a sędziowie postanawiają przyjrzeć się, czy Klay oddał rzut przed czasem. Nosz ja pierdziele, gdy 24 sekundy minęły to on nawet nie składał się do rzutu.

    (9)
    • Array ( )

      Jak tam sie zegar k*rwa popsuł, a nie nagle im sie zachciało powtórki oglądać. Wszyscy tylko o tym a ktoś zauważył ze z 11 sekund przed kontrola zrobiło sie 13,5? Były błędy, zdarza sie, czasami sa takie same albo gorsze ale nieistotne bo mecz tez nieważny, a tu wielka dyskusja.

      (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Witam Gwiazdy Basketu! Wesołych Świąt!
    Ale… w poprzednim artykule zapowiadającym dane mecze pisaliście:
    CLE odpuści sobie, pogodzą się z przewagą offensywną, będą bardziej badać.
    NIC Z TYCH RZECZY! Moi drodzy prorocy Nostradamus w grobie się przewraca! 😀
    POZDRO YO!

    (-2)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Po meczu GSW-CLE przyszło mi do głowy parę spostrzeżeń:
    -Durant jest kotem , niesamowite z jaką łatwością zdobywał punkty.. praktycznie każdy zawodnik był dla niego mismatchem (może oprócz LeBrona)
    -Kyrie zalicza kolejny mecz z ponad 10 asystami!
    – LeBron trafia 4 tróki z czego 3 w 3 kwarcie , gdy patrzyłem na te rzuty to aż się łapałem za głowę.. a on na luziku je trafiał.. może to jakieś przełamanie Lebrona jeśli chodzi o rzuty 3 punktowe?
    -Curry jak też piszecie w komentarzach , stracił wiele na przyjściu Duranta , ale moim zdaniem w tym meczu wiele zrobiła obrona DeAndre Ligginsa , zobaczcie jak krył Currego , cały czas blisko niego tak , że ten nie mógł dostać piłki oraz był pod ciągłą presją . Myślę , że to miało być takim zaskoczeniem dla Kerra i Warriors ponieważ spodziewano się wyjścia w pierwszej piątce Imana Shumperta.
    -Love kolejny bardzo dobry mecz, rzucał zbierał widać , że wpasował się już dobrze w zespół.
    -Nie wiem jak wy , ale mnie coraz bardziej denerwuje takie gwiazdorskie zachowanie Greena i to jego pajacowanie… na dobrą sprawę jeszcze nic wielkiego nie osiągnął a zachowuje się jak by by wielką gwiazdą , moim zdaniem tym zachowaniem dużo traci zwłaszcza u sędziów którzy mogą mu nie przychylnie gwizdać.
    -Cavs z założenia mieli grać wewnętrznie i grali , ale moim zdaniem gdyby choć odrobinę zwiększyli skuteczność z pod kosza… bardzo dużo piłek wylewało się z obręczy albo brakowało wykończenia , ale myślę ,że jest to wina świąt.
    -Richard Jefferson co za dwa postery! Moim zdaniem dały one dodatkowego powera dla Cavs . Jefferson może być x-factorem dla Cavs w serii finałowej.Tylko nie rozumiem jednego za co dostał technicznego? Za patrzenie na Duranta? Może go jakoś prowokował , ale bez przesady..
    -Według mnie w ostatniej akcji nie było faulu , Jefferson nadepnął na stopę Durantowi i być może ten dlatego stracił równowagę , ale odgwizdanie czegoś takiego było by już przesadą.
    -Świetnie grał dziś Klay Thompson niesamowite jak on się składa do rzutu,,, czysta poezja.
    -Tristan Thompson dzisiaj świetnie w obronie .Gość robi prawie całą czarną robotę pod koszem.
    -Cóż co by ci Cavs zrobili bez LeBrona.. Gdyby nie on 2 runda max hehe . Gdy tylko schodził z boiska GSW momentalnie przejmowali incjatywę , choć trzeba zaznaczyć , że Cavs rozpoczęli run w 4 kwarcie bez LeBrona na boisku.
    -Na koniec pragnę zauważyć , że Cavs grali bez dwóch ważnych graczy(może ten drugi trochę mniej ważny)JR Smitha podstawowego sg oraz rezerwowego centra Chrisa Andersena.

    GWB coraz bardziej przypominają mi stary MVP Magazyn może jakieś czasopismo za niedługo? 🙂

    (29)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Witam wszystkich miłośników basketu,stronkę gwba czytam juz sporo czasu,basketem intetsuje sie od pierwszej transmisji nba w tvp 2 (pamieta ktos z was te 15 minutowe recap games,a pozniej program z Obuchowiczem,to był czad jak na lata 90-te.Podczas świątecznej siesty postanowidem ze wkoncu napiszę swoje spostrzerzenia z najlepszej ligii.
    Pierwszy wczorajszy mecz Celtic vs Knicks,bardzo fajny się to oglądało, niezła skuteczność obu zespołów.Knicks byli dzielni do ostatniej minuty jak piłkę dostał Carmelo, jak dla mnie przez niego NY przegrał,najpierw niecelnie trójka z nie do końca przygotowanej pozycji,a później strata na rzecz Bradleya,Melo jak zwykle się zakozłował i przetrzymał gałę zamiast odegrać do KP lub C.Lee a to jak wiemy woda na młyn dla buldogów Stevensa,przechwyt i 3 Smarta uciszyły MSG. Mimo przegranej Knicks,myślę że w tym sezonie PO jest w zasięgu.Co do Bostonu to przy takiej grze jak ostatnie kilka meczy,pierwsza trójka wschodu spokojnie w zasięgu,grają twardo w obronie a w ataku dowodzi im mały “generał” IT dla którego nie ma żadnych granic,przy wzrośnie 175 cm wchodzi w pole trzech sekund jak ciepły nóż w masło.
    Kolejne spotkanie gsw-cle,wszyscy czekali na ten meczyk,spotkanie o pierwszych minut trzymało w napięciu,w pewnym momencie myślałem ze ogląda conajmniej PO lub finały,we wcześniejszy artykułach ktos napisał że James trochę pogra a później pogodzi się z przegraną…ten zawodnik nie ma tego w zwyczaju,widać było skupienie i mord w jego oczach, po drugiej stronie to samo Durant,obaj nie do zatrzymania.Mecz w większości wyrównany,choć gsw potrafili odskocznią nawet na 12 pkt,ale trzy trójki Jamesa w trzeciej kwarcie trzymały wynik blisko remisu.Swoją drogą zauważył ktoś ze LBJ zaczął trafiać za 3 na bardzo dobrym procencie a Kyrie rozdaje asysty niczym rasowy pg.Cavs w tym sezonie znowu napsują rywalom krwi w PO.Bardzo dobra zmiana RJ-a,twarda obrona i dwa poster dunki w ostatnich 4 minutach spotkania,co do ostatniej akcji Duranta,to sytuacja sporna,sędziowie mieli trudny orzech do zgryzienia bo można było zagwizdać faul,ale sędziowie puścili akcje i tak cavs wygrali.W takich meczach jak ten sędziowie mają niezła presję,widzieliście jak RJ dostał techniczny gdy po dunku nad durantem puścił mu wiązankę…hehe dobry gość a wysyłali juz go na emeryturę 😉
    Ostatni wczorajszy meczy w c+ bulls-Spurs bez niespodzianek,pierwsza kwarta wyglądała jakby Spurs grali z zespołem z 2 ligi ukraińskiej,Aldrige na 100%,Spurs 82% FG a bulls coś koło 30% masakra,ale w drugiej kwarcie obudzili się Bulls,kilka dobrych zbiórek Noah w ataku i mamy remis.Niestety od połowy trzeciej kwarty bulls znowu usiedli i Spurs juz ich dojechali,dobre dwie akcje Parkera pod koniec czwartej kwarty odebrały bykom chęć do gry.
    Reszty nie oglądałem ale z recap-ów wywnioskować można: Westbrook tradycyjnie kozak,gość jest niesamowity.A co Cllipersów to bez CP3 i Griffina daleko nie zajadą.

    (4)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Gra Ligginsa naprawdę mi imponuje w tym roku. No-name wychodzi w s5 aktualnych mistrzów i gryzie parkiet ile zębów starczy… Curry wobec niego bezradny.( Wogóle Pan Przyprawa znika z boiska przy mocniejszym kryciu!!) Szacunek dla gościa.
    Kyrie w tym sezonie zrobił krok do przodu, na początku kariery był porównywany do CP3 co było dość nietrafne, bo z kreowaniem kolegów Uncle Drew nie miał nic wspólnego…. Ale w tym sezonie podskoczyły asysty, umiejętnie rozdziela piłkę… Za ok.4 lata może być MVP

    (10)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Sędziowie masakra. Jak można było odgwizdać technicznego Jeffersonowi za puszczenie oczka do Duranta?? Jak można było nie odgwizdać technicznego Lebronowi za tak długie szarpanie obręczy???? Ostatnia akcja sporna, ale wg mnie Jefferson lewą ręką popchnął Duranta, ten stracił równowagę. Jak widać miało to znaczenie. KD nie miał przez to szansy nawet oddac normalnie rzutu. Mecz super. Sędziowie nie.

    (4)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako kibic GSW nie podoba mi się forsowanie gry przez KD w ostatnich minutach za dużo grał sam. Nie widoczny MVP tylko jedna trójka ,równo jak zwykle Klay.

    (2)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    wiecie co z reguły nie mam awersji do jakichkolwiek zawodników, ale jednak ten Curry trochę mnie irytuje, irytuje mnie swoimi gestami jak się podnieca rzuca trójkę i sie podnieca palce do góry, cieszy się jakby mecz wygrał…. to już bardziej wle podejście Irvinga, któego wcześniej też tak średnio uważałem, ale zdecydowanie wolę jego podejście rzuca za 3 trafia i wraca do obrony, a Curry to by najchętniej szampana otworzył po każdej swojej trójce.
    Szczerze nie spodziewałem się wygranej CAVS, myślałęm, że zgodnie z przewidywaniami Ad mina LJ to tak trochę odpuści, ale nie ma zmiłuj się – dobry mecz!
    Oglądałem też trochę Bostonu NYK i powiem tak, gdyby nie Porzygnis nowojorczycy mogliby przytankować. Oni będą w PO pewnie też Bar tek będzie musiał znowu się w reżysera i aktora pobawić, ale tak to wygląda prawie 70 milionów dla Rose-a, Carmelo i Noaha. ZA dużo tych grzybków. Pryszłośc należy do KP i im szybciej to zrozumieją tym lepiej dla nowego Yorku.
    Clipsy miałem oglądać, ale już odpuściłem tym bardziej, bez CP3 i Griffina to nie miało sensu. Szczerze pomyślałem, że mogą to i LALki wygrac pomimo nawet tego piku to jest Los Angeles wiec prestiz tez jest wazny.
    …. i oczywście Oklahoma to miasto nalezy do Westbrooka, a WEst do tego miasta jak kibice go kochaja za ta jego energie i ta spontanicznośc to prawdziwy lider nie jakis x-boy. Te spontaniczne piątki i te krzyki za to go kochaja. Fajnie ze sa tacy zawodnicy i to w niedużych miastach. Będę kibicował Oklahomie w PO

    (8)
    • Array ( [0] => subscriber )

      All3
      podpisuję się pod tym i zbijam piątkę, proszę jednak wróć do dbania o interpunkcję 🙂

      (0)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    VINTAGE JEFFERSON!!!!!!!!!
    Redakcjo, może jakiś artykuł o Lonzo Ball i jego UCLA które właśnie ograło #1 Kentucky?

    (5)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie komentujący.. wszystko spoko fajnie, śmiejecie sie z przewidywań z poprzedniego artykułu, ale po co ta nienawiść w was? Wytykacie błędy typkowi, za to, że PRZYWIDYWAŁ jak męcz może sie rozstrzygnąć, a przypominam, że basket to taka gra, która zaskakuje i zaskakiwać będzie, więc guys, mniej nienawiści na te święta, pozdro.

    (1)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wydaje Wam się że Curry w pewnym sensie się wypalił? Nie ma już tego luzu w rzutach, tego luzu na parkiecie

    (5)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    wg mnie, wynik tego meczu ma znaczenie w kontekśxcie ew. rozstrzygania hca w serrii finałowej, gdyby nie było innego wyjścia z sytuacji.

    ale poza tym, ważnym, kontekstem – kluczowe są trochę inne rzeczy.

    przede wszystkim, byłbym ciekaw, jaki wynik zanotowała piątka Dubs pt : starters + Iguodala zamiast Pachulii. To będzie kluczowa piatka Warriors w best of seven vs Cavs i albo na niej wygrają serię albo nie będą mieli czego tam szukać.

    druga rzecz, to fakt, że Cavs w/o Smith nie stracili zbyt wiele w swojej grze defensywnej, ale już w ofensywie widac było, że mają nieco mniej miejsca niż z nim w składzie. w best of 7 Dubs wykorzystaliby to już w 2 meczu serii i najpewniej na tym mogliby ufundować swoją przewagę w dalszej jej fazie, ofk pod warunkiem że ktoś z Cavs nie podłączyłby się z solidną strzelbą z dystansu.

    na tym poziomie już naprawdę jest tak ciasno, że pojedyncze absencje w rotacjach decydują o wsazystkim.

    wg mnie, najważniejszym zawodnikiem Dubs jest Draymond Green i wyraźnie był w tym meczu nie w sosie. inni zdobywają punkty, porywają publicnzośc, notują doskonałe indywidualne rezultaty, ale wg mnie Green jest najsilniejszym psychicznie zawodnikiem Dubs, ma specyficzny mindset, a na boisku jest glue guy, spaja te wszystkie połączenia, robi za centrum decyzyjne, w istocie to przez niego idzie ofensywa i w defensywie jest również klluczowy.

    wg mnie, słabsza forma Greena była wczoraj jednym z kluczy do porażki GSW. jesli Cavs będą w stanie wyłączyć go częściowo w serii, to będą bardzo blisko zwycięstwa. Sam shooting gwiazd Warriors nie wystarczy. bez wszechobecności i inteligencji, mindset Draymonda – nie uda się odzyskać mistrzostwa NBA w serii z Cavaliers.

    tyle chyba można powiedzieć, wg mnie, w konteikście starcia finałowego tych dwóch teamów, a nie mam wątpliwości, ze do niego dojdzie takze w tym sezonie.

    nie chodzi specjalnie o to, ze Cavs wygrali, ale – wg mnie – o to, ze gdyby to był g1 serii finałowej, to można by jednak uznać, że większe pole do dobrych korekt z nadzieją na powodzenie w kolejnych meczach mają Dubs.

    to u nich znacznie więćej rzeczy nie zagrało tak jak może zagrać, kiedy będą je poprawiać i z meczu na mecz udoskonalać.

    największą, w tym momencie, zaletą Cavs jest to, ze mieli w tym mecvzu dwóch najlepszych graczy po swojej stronie – pozycja LeBrona Jamesa jest poza dyskusją, a błyszczał takżę Kyrie Irving, który na swojej pozycji robi Dubs duży mismatch i będa musieli solidnie nad tym pomyśleć. Przede wszystkim nad tym, jak w obronie wychodzić z tych izolacji Irvinga i jak zmieniać zamiary Cavs, którzy z premedytacją oczyszczają pole dla swoich gwiazd i pozwalają im decydowac o prze biegu gry.

    błędem Dubs jest to, ze przyjmują taktykę Cavs,. nie próbując wprowadzac własnych rozwiązań, cześciej stosować obrony strefowej, wychodzić wyżej, albo wpuszczać zawodników Cavs w pułapki między linią, a inside zone. Wymaga to świetnej sychronizacji i koncentracji, ale żeby to działało Kerr musi mieć swoją najlepszą piatkę na boisku dłuzej niż w tym mevzu i przede wszystkim Greena w optymalnej formie.

    warto, wg mnie, zwrócić uwagę na to, ze Cavs zwycięzyli rzucając tylko 38 % z gry. Dubs mieli wysokie 48 %.

    pytanie się nasuwa, czy Cavs są w stanie w best of seven wygrać 4 razy w takich warunkach ? wg mnie, jesli chcą obronić tytuł, vs Warriors będą musieli znaleźć jednak lepsze narzędzia ofensywne, a przede wszystkim nie tylko postawić na nogi, ale i znaleźć idealną pozycję w systemie dla JR Smitha i Kevina LOve’a. bez ich jednoczesnego ognia z obwodu – mogą nie nadrobić deficytów walką na tablicach.

    ergo : wg mnie, obie strony mogą być zadowolone z przebiegu gry. Widać, ze to jest rywalizacja z potencjałem 7 meczów w serii. Oba teamy mają swoje rezerwy, ukryte możliwości i pole do obiecujących korekt. Nikt nie zyskał przewagi psychologicznej.

    (3)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    To Mark Jakson ułożył gsw w takim kształcie jakim grali przed KD. W mojej ocenie Steve Kerr przyszedł na gotowe i tego nie popsuł co zastał. Z pewnością MJ żyje z tą myślą i nie może się pogodzić że wyrzucili go na ostatnim zakręcie przed sukscesem.

    (4)
  35. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    Świetny trzymający do końca mecz, akcja Kyrie w końcówce to mistrzostwo, dalej nie mogę się nadziwić jaką on ma płynność ruchów.
    Widać że Curry dużo stracił po przyjściu Duranta, to on teraz jest liderem drużyny, który ciągnie ją w najważniejszych momentach.
    I brawa dla Lebrona ale przecież to standard !

    (5)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    Macie racje ze Kd przejal lidera w GSW pochwal widze sporo a czemu nikt nie napisal ze w najwazniejszej 4kwarcie mial bilans 2/9 z gry przy czym 5 ostatnich rzutow w jego wykonaniu zakonczyly sie fiaskiem ? A i dalej mowcie ze to Westbrook rozpierdalal gre w OKC ale Durant ciezaru na siebie w najwazniejszych momentach nawet nie chcial brac gdy mial obok RW

    (7)
  37. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    a mi sie podobał West na początku meczu ! świetnie obsługiwał ścinających graczy … 5 asyst ?
    Golden potrzebują rim protectora
    RW00 kacur , dostanie kilku jeszcze bardziej kumatch kompanów i sie pokuszą i mistrza
    Irving daje tyle samo co LBJ wiec mówienie ze Cavs bez Kinga ale tylko z Kyrie nic nie zrobią to gówno prawda.
    Jaram sie Bostonem ! charakter i zacięcie- poprostu zielona krew 😛

    (-2)
    • Array ( )

      Mysle ze tyle samo co LBJ napewno Irving nie daje mimo to czapki z głow dla niego ! Ps jak cos to RW0 😉

      (2)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    To co robiłAldrige było niemożliwe, przy 39 pkt zespołu on miał 20, przy 10/10, szok. Rekord kariery, nie wiem czy udało mu się więcej bo nie oglądałem super uwagą ale zakończył z 15/20 . Kozak

    (0)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem to żaden wysyp fanów CAVS tylko niezmierna chęć oglądania przegrywających nonszalanckich Warriors. Ja mam to samo, gorąco liczę że CAVS wygrają mistrzostwo.
    Fan Lakers.

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu