LeBron James gra najlepszy basket życia, genialnie niestabilni Detroit Pistons

76

Witam wszystkich w ten rześki, poniedziałkowy ranek. Człowiek wychodzi na zewnątrz, poskrobie trochę szybki i w jednej chwili zapomina, że chciało mu się spać. Mróz trzyma, ale jak widzę niektórzy wciąż z gołymi kostkami chodzą. Co Wy macie w tych łbach?! No dobrze już dobrze, przyganiał kocioł garnkowi, witam wszystkich ludzi w swetrze. Może być zapinany na zamek albo guziki, nie ma znaczenia. Dziś w programie tylko cztery mecze, większość mieliście szansę chyba oglądać, bo start kolejki był o 21:30 naszego czasu. Go!

sacramento kings 93 toronto raptors 108

Wygrana gospodarzy nie podlegała dyskusji gdy tylko dowiedzieliśmy się, że w meczu z powodów przeciążeniowych nie wystąpi Zach Randolph, a o sile linii podkoszowej Kings stanowić mają WCS oraz ten dzieciak z Haiti, jak mu tam: Skal Labissiere. O ile Willy coś tam jeszcze broni, wyjdzie do piłki, poda w tempo, to 21-letni Skal w tego rodzaju meczu nie istnieje. 211 centymetrów z miarą zza łuku robi wrażenie, ale póki co wyłącznie na papierze. Raptors nawet bez Serge’a Ibaki są ekipą zbyt mocną kadrowo, zbyt mocno ukonstytuowaną, choć z tymi konstytucjami to akurat bywa różnie, hehe.

Vince Carter wyszedł w pierwszej piątce! Była to prawdopodobnie jego ostatnia (zawodnicza) wizyta w Kanadzie, ładnie przyjęli go miejscowi kibice, za co odwdzięczył się 3 blokami!

DeMar DeRozan genialnym napastnikiem jest, jego warsztat tyłem do kosza, praca nóg, czy w ogóle 1-na-1 to najwyższa klasa światowa. Wolumen rzutowy i przestrzeń do gry były na miejscu, bo na przeciwległej stronie boiska w miejsce Ibaki biegał snajper CJ Miles, którego goście szybko nauczyli się respektować. Zabrakło jedynie skuteczności: arcy trudne rzuty przeplatane daremnymi próbami wymuszenia faulu, przestrzelone osobiste i niedociągnięta łapa na półdystansie. Z liczbą 21 punktów DD wciąż przewodził ekipie, ale potrzebował do tego aż 17 rzutów z gry oraz 12 wolnych. To już nawet pal licho efektywność, obrońcy bardziej chcieli go zatrzymać niż ten zdobyć punkty, rozumiecie co próbuję powiedzieć? To się chyba fachowo nazywa “tryb oszczędzania energii”.

Przebieg meczu? Jak to w niedzielne przedpołudnie, drużyna słabsza trzyma się w grze, a hegemon szuka w sobie motywacji by dzieło wykończyć. Na pochwałę zasługuje na pewno Bogdan Bogdanovic, którego trafienia i żywiołowość trzymały Kings w grze przez 34-35 minut. Kolejno gole padały już tylko do bramki gości.

orlando magic 110 detroit pistons 114

Już szykowałem piękną laurkę chłopakom z Detroit. Pięknie pracowali, każdy skoncentrowany, pełen energii, pracujący w obronie, aktywny w ataku, znakomite serie podań, znakomite pozycje rzutowe, znakomita skuteczność zza łuku i powroty na własną połowę. Parę dni wstecz to samo było w Indianie, dziś zagrali jeszcze lepiej: 17/34 z dystansu całej drużyny!

No i co? Siedem minut do końca spotkania prowadzili 24 oczkami, aby po chwili dostać w papę serią 19-0! I to od żałosnych, pozbawionych kręgosłupa Magików! Andre Drummond się zmęczył i stwierdził, że nie będzie więcej latał po obwodzie (w całym meczu tylko 6 piłek zebrał!) nie było komu przejąć zasłony na trójce i się posypało. Stan Van Gundy skwierczał ze złości, tak go zaskoczyli, że nie wiedział co powiedzieć. Z nieba zleciał do piekła na przestrzeni 3-4 minut. Wykończyli to, Tobias Harris wziął na siebie, co trzeba było zdobyć, ale naprawdę… Nie chcę nawet myśleć co przeżywają w środku trenerzy NBA. Następnym razem popatrzcie po twarzach jak wykańczający potrafi być stres i nocne wycieczki samolotem. Jeden z drugim przyzwyczajony jest do nieustannej presji wyniku i zmieniających się okoliczności, ale to nie jest liga dla miękkich ludzi.

indiana pacers 109 brooklyn nets 97

Cieszę się, że to pociągnęli. Indianie potrzebne jest ustabilizowanie formy, zwłaszcza na wyjazdach. Brooklyn mam wrażenie przekroczył oczekiwania na starcie sezonu i zostanie boleśnie zweryfikowany do All-Star Game. Oddali energizera w postaci Trevora Bookera, a pick and roll Spencera Dinwiddie ma krótką datę przydatności. Można w ten sposób zaskoczyć raz czy dwa, ale wiecie, że zespoły NBA oglądają taśmy.

Dzikus Rondae Hollis-Jefferson spacyfikowany, nieobecny DeMarre Carroll. Indiana zrobiła to, co było potrzebne do zwycięstwa: zbierali piłkę. Resztę zrobiła struktura oraz wschodząca gwiazda Victora Oladipo (26 punktów 7 zbiórek 9/14 z gry). Facet jest nie do powstrzymania po zasłonie i na otwartej przestrzeni. I pomyśleć, że wchodząc do NBA potrafił biec z piłką wyłącznie w prostej linii…

cleveland cavaliers 106 washington wizards 99

Po raz pierwszy od dawna szczerze kibicuję Kawalerzystom. Dawno już nie widziałem takiej chemii na boisku. Nie obchodzi mnie czy są biali, ciemni, z posypką czy bez. Czy noszą dwa jednakowe buty i jakiej firmy. LeBron spina wszystko, a chłopy po 10+ lat w lidze biegają z bananami na twarzach. Wszystko do przodu, masz pozycję – siejesz. Gdzie indziej miałbyś taką swobodę, taki (relatywny) brak odpowiedzialności.

James nie przestaje zadziwiać, w jednej chwili wygląda jakby miał się posypać. Widać po nim wysłużenie oraz mecz back to back, a po chwili (gdy sytuacja tego wymaga) zbiera 5-6 piłek z rzędu, blokuje o tablicę wjazd Johna Walla i śle podanie-pocisk przez całe boisko. Nogi ciężkie, nie siedziało mu więc skupił się na pozostałych elementach: 20 punktów 15 asyst 12 zbiórek. To już trzecie triple-double z rzędu oraz 61. w karierze.

Oszalał, żywiołowo tańczy przez wejściem na parkiet, zmienia opony po 3 razy w meczu, występuje w butach nie do pary. Teatralnie stuka się w nadgarstek w czwartej kwarcie, gestykuluje i celebruje. Stary dziad! Kiedy rywale wchodzą do wanny z zimną wodą (ujmę to delikatnie: Beal i Wall nie popisali się w czwartej kwarcie) ten dopiero się rozkręca.

Przełamać stereotyp

Cóż mogę napisać? Kevin Love w formie, rewelacyjny ostatnio Jeff Green, Kyle Korver w swym żywiole, a do tego nurkujący za piłką JR Smith. Oto czołowe postaci zespołu w tym momencie, a przecież jeszcze dojdą D-Wade i Isaiah Thomas. Zapomniałem o Derricku Rose, który nie wiadomo czy i kiedy powróci. Tak czy inaczej, wydaje mnie się, że poważniejszej roli w Cavs raczej nie odegra.

Marcin Gortat znów tylko 24 minuty na parkiecie (7 punktów 9 zbiórek) resztę podebrali panowie Mahinmi i Mike Scott. Oby jak najszybciej formę odbudował J-Wall. Poza kilkoma przyspieszeniami i trójką wyglądał wczoraj na zardzewiałego (32 minuty: 15 punktów 10 zbiórek 6 asyst 6/16 z gry).

Cytat dnia:

Chcę przełamać stereotyp, że najlepsze lata koszykarza kończą się przed trzydziestką [LBJ]

Nie wiadomo tylko czy chodzi mu o siebie samego, 36-letniego Kyle’a Korvera, który strzela przy nim 45% zza łuku czy może Jeffa Greena, gracza po operacji serca, którego wielu obserwatorów skazywało już na sportową emeryturę.

Ostatnie Wpisy

76 comments

    • Array ( )

      To prawda, można go nie lubić , ale pod względem umiejętności, pracy nad sobą, wytrwałości w dążeniu do bycia lepszym – prawdziwy mistrz. Widać, że nie zasypywał gruszek w popiele przez wakacje.

      (41)
    • Array ( )

      No, jeszcze trochę i pewnie nie będzie miał już w co sie wkłuwać 🙂 nie życzę mu źle ale na “starość” mu się to odbije…

      (-6)
    • Array ( )

      Od razu pajac. Osobowość, a przy tym inteligentny i kocha to co robi. Ciekawe co powiesz o Rodmanie. Gdzie była by liga bez takich ludzi?

      (55)
    • Array ( )

      kubs
      Ale Rodmana nikt nie miał za inteligentnego typa 😀 raczej za dziwaka i kogoś z problemami psychicznymi.

      Jak podejście się zmienia tylko dlatego, że to LeBron.

      (-46)
    • Array ( )

      ale ci chłopie dali tych minusów!!!
      Ja tam dziada tez nie lubię i nic mnie do niego nie przekona 😀

      (-7)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ted. Sam jesteś pajacem i ignorantem. Jeden z nieliczych zawodników NBA który ma podstawy do tego by coś celebrować.

    (103)
    • Array ( )

      Trzy czwarte ligi nawet nie zaskakowalo gry w finalach a on jest tam co sezon, ale i tam amebo powiesz ze to dzieki slabej konferencji w ktorej gra.

      (66)
    • Array ( )

      Anonim
      Wielu HoF nie wybierało sobie all starów do swojego zespołu, a LBJ ma to praktycznie co roku 🙂
      Jak teraz takie mistrzostwo LBJa ma się do pierścienia np takiego Dirka czy Duncana ?

      Uważacie go za nie wiadomo kogo. A to jest taki sam koszykarz jak Durant, Curry, Leonard, Lillard, Irving, Love i każdy inny kto gra na najwyższym poziomie w NBA. Różnica jest tylko taka, że nie każdy wszystko ma podane na tacy.
      Taki Davis też mógłby sobie wybierać koleżków do zespołu i grając z 2 innymi all starami i 3 byłymi all starami jako weteranami bez problemu walczyłby w finałach NBA. Ale nie każdy ma tak łatwo.

      (-54)
    • Array ( )

      Tak, niektórzy sobie nie wybierali all-starów do zespołu, dostawali ich za to przypadkiem większym lub mniejszym… Jordanowi “trafił” się Pippen, Shaqowi “trafił” się Kobe, Duncanowi “trafili” się Parker i Ginobili, a Durantowi “trafili” się Curry, Thompson i Green.

      Jasne, można unieść się honorem i grać tym co się ma w swoim zespole i skończyć jak Ewing czy Reggie Miller bez tytułu, a można za tytułem pójść do innego zespołu (jak Shaq czy Garnett, gdy macierzyste kluby z niewielkiego rynku nie dają szans na mistrzostwo). Co więcej skompletowanie kilku all starów do drużyny pokazuje, że to nie wystarczy do mistrzostwa, o czym do tej pory przekonywali się Karl Malone, Gary Payton, Howard, Melo czy CP3.

      (28)
    • Array ( )

      Mvp co jest gorsze dla osoby którą nazywają najlepszym koszykarzem . Przegrać pare razy w finałach jak James czy odpaść kilka razy już na starcie PO jak Jordan. I nie nie mam tu zamiaru porównywać obu zawodników po prostu jeden i drugi są wielcy ale bez pomocy ziomeczków nic by nie zrobili. Myślę ,że w obecnych czasach super teamów Jordan ze swoją paką nie zdziałałby tak dużo jak w latach 90. Teraz ,żeby zostać mistrzem potrzeba perfekcyjnego praktycznie skład. Piłka musi sie kleić , a siatka palić . Ile mamy w obecnym sezonie drużyn , które są w stanie konkurować z rozpędzonymi GSW? Dwie , trzy? Chcąć czy nie chcąc wzmocnienia w postaci gwiazd są potrzebne. Taka jest obecna koszykówka jeśli masz zamiar wygrywać.

      (15)
    • Array ( )

      Kamil
      Bez obrazy ale Eving czy Miller cieszą się szacunkiem bo nie skakali po drużynach by na siłę ugrać pierścień.
      Grali całą karierę dla jednego zespołu i chwała im za to. Przy czym większym szacunkim cieszy się Dirk który poświęcił całą karierę dla jednego zespołu i na to by zdobyć z nią mistrzostwo niż Shaw który skakał jak mu się podobało.

      King
      Co gorsze ?
      Lepiej przegrać jak Jordan w drodze do finału z takim zespołem jaki się ma niż wybierać sobie z kim chce się grać a i tak przegrać.
      Jordan prowadził taki zespól jaki dostał od sztabu. Prowadził Pippena czy Granta jak byli dzieciakami. Z jednymi chciał grać z innymi nie ale robił to bo nie on o tym decydował. Musiał się dostosować.
      LBJ za to sam wybiera sobie koleżków z którymi chce grać, załatwia im kontrakty i cieple posadki.

      Mimo tych różnic Jordan NIGDY nie zwalił swojej porażki na słabych kolegów co LBJ zdążyło się juz w Miami i w Cavs.

      Zawsze lepsza jest porażka jeśli poniesiesz ją sam tak samo lepiej smakuje wygrana gdy odniesiesz ją sam. LBJ po przegranych finałach uciekł jak szczur czego NIGDY nie zrobił Jordan po żadnej ze swoich porażek. !!!!

      Także lepiej przegrać samemu niż wygrywać dzięki innym.

      (-4)
    • Array ( )

      @Kamilek – przykłady, które podajesz to zawodnicy z draftu. Shaq czy Duncan nie dobierali sobie tych graczy, mądre kluby wzięły ich z draftu (taki Ginobili był na szarym końcu)

      (3)
    • Array ( )

      Pewnie dostanie MVP i nic w tym dziwnego (mnie to wręcz cieszy), szkoda tylko, że znów ktoś “ukradnie” je Hardenowi.

      (39)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @mvp – to jeden z najbardziej przereklamowanych argumentów mających “pogrążyć” LBJ.
    Jeśli byłaby to skaza zsyłajaca gracza w niebyt, to takie gwiazdy jak Jerry West, Elgin Baylor, Magic Johnson czy Larry Bird musieli by oddac miejsce w HoF, bo przegrali w finałach…
    Proponuję zajrzeć do historii Ligi i wypisać sobie ten Hall of Shame – gości, który przegrali tyle CO LBJ w finałach, a potem tych co grali tyle co on w finałach.
    Krótka lista – prawda? A i towarzystwo zacne.
    Jestem za stary i nie rozumiem hejtu. szczególnie w stronę bohaterów naszego ulubionego sportu.

    (21)
    • Array ( )

      Skąd ta niechęć do LBJ? Ktoś może mi to wytłumaczyć? Czy zagra dobrze, czy słabo, czy pobije rekord czy nie zawsze się ludzie przywalą. O co chodzi? Skąd ten hejt? Niech mi ktoś wypunktuje co z nim nie tak jest. Dmg? Mvp? Liczę na was xd

      (2)
    • Array ( )

      a proszę cię bardzo:)
      Z początku leon był mi obojętny, jego przejście do miami mnie nie obeszło chociaż jak się zastanowić to wyszedł na dwulicowa “chorągiewkę” ale ok.
      Nie lubię tego chama za to jak się zachował w stosunku do chłopca zbierającego dresy w Chicago

      https://www.youtube.com/watch?v=APObxATFsrQ

      I tego nigdy mu nie zapomnę – taka sytuacja pokazuje co to za człowiek naprawdę – przywoływałem i będę ją przywoływał ile się da.
      Powiecie – to było dawno – był młody i głupi teraz zmądrzał
      Otóż chyba nie do końca – swoją dojrzałość pokazał ostatnio w Nowym Yorku “kozacząc” do młodzieńca o szalonym nazwisku Frank Ntilikina

      (-6)
    • Array ( )

      Co ludzie mają z tą zmianą klubów? Wiesz, niewolnictwo zniesiono już dosyć dawno. To jego życie, jego kariera i wypominanie komuś zmianę klubu jest dosyć idiotyczne według mnie. Ale może według Ciebie lepiej jest być mięsem transferowym, który nie ma nic do gadania. Wywalanie ludzi do np Brooklynu – ok. Zawodnik sam zdecydował gdzie chce grać i z kim – dwulicowy zdrajca. Ludzie…

      A to drań, rzucił chłopakowi spodnie na ziemię. Niewiadomo jak sytuacja wyglądała 5 minut temu. Sportowcy w stanach mają naprawdę xxx. Często prowokują takich, a potem “przypadkowy” przechodzień nagrywa wszystko i woła o odszkodowanie. Kiedyś Gortat u Wojewódzkiego mówił, że ciężko się żyje sportowcom w stanach i mają specjalne kursy jak sie bronić. Do czego zmierzam? Może chłopak też się nie zachował w porządku. Niewiadomo, widzimy tylko sytuację jak LBJ rzuca ciuchy na ziemie – wszystko.

      No straszne w czasie biegu popchnął Franka, czy tam mu wybił piłkę z rąk. Co za potwór 😀 Gorsze rzeczy robią sobie dzieci w podstawówce na przerwie. A potem narzekanie, że liga soft.

      Zresztą on nie ma być wzorem do naśladowania tylko dobrym koszykarzem. Czy kiedyś mówił, że jest idolem do naśladowania? Ja oceniam jego grę a nie to jakim jest człowiekiem. Ale nawet jakby pod tym względem ocenić go to czy jest taki zły? Jakiś skandal z jego udziałem? Ma kochającą rodzinę, dorastających synów. Nie zdradza nikogo, nie pije po klubach, nie xxxsię z kolegami po pijaku. Trochę obiektywizmu.

      (4)
    • Array ( )

      Pytałeś dobrodzieju skąd niechęć – to ci napisałem

      co do zmiany klubu – napisałem, że mnie to nie interesuje, ale skoro prowokujesz ten temat to proszę – po kiego wała wcześniej naobiecywał jak to zostanie w cavs skoro był już umówiony z kolegami
      Nikt go nie zmuszał do publicznego gadania bzdur.
      Nie interesuje mnie czy odejdzie, czy nie i dokąd.

      Faktycznie – chłopiec od dresów to mega szycha więc na pewno wcześniej znieważył albo nawet zaatakował leona, bo mu nie zależało na tej robocie – zastanów się zanim takie bzdury napiszesz
      Poza tym – skoro nie wiesz co i czy coś w ogóle miało miejsce wcześniej to jaki sens ma takie pitolenie.
      Tak – widzimy jak rzuca ciuchy na ziemię – zamiast do wyciągniętej ręki chłopaka a potem jeszcze raz – tym razem w drugą stronę żeby dzieciak mógł sobie pobiegać, o trzecim razie nie wspomnę bo może to już się nie liczy do chamstwa skoro odszedł już na parkiet .
      Zapewne tego go nauczyli na tych kursach – jak się bronic kiedy dzieciak chce ci wyrwać dres rozgrzewkowy przed wyjściem na parkiet i jak unikać zostawiania garderoby w jednym miejscu.
      Ale tak jak napisałeś – widzimy TYLKO zachowanie leona – mi wystarczy żeby stwierdzić że to cham.

      sytuacja z NY – nie chodzi mi o to że wybił piłkę tylko o to że znalazł sobie godnego przeciwnika do “kozaczenia”
      Obejrzyj i zobacz co zrobił – wbiegł prosto w niego a jak młody się schyli to stanął prowokacyjnie nad nim uniemożliwiając mu wznowienie gry
      Masz rację – młody dobrze zrobił, że odepchnął tego buca a Kanter powinien mu jeszcze poprawić skoro chce się poszturchać to nie z 86 kilowym rookie tylko niech świruje do podobnego sobie.

      Jesteś hipokrytą – pytasz co ludzie mają do lebrona a jak ci odpowiadam to piszesz że nie można go oceniać bo ważne tylko jaki to sportowiec

      Nigdzie nie napisałem nic o względach sportowych – napisałem, że z tego co widzę to dwulicowy cham
      “Człowiek wyjdzie ze wsi ale wieś z człowieka nigdy” – i jak widać z leona “wieś” nie wyszła mimo że próbuje to ukryć to chwilami się nie udaje i wychodzi jego prawdziwa natura
      Tu nie trzeba obiektywizmu bo nie są to sytuacje dwuznaczne – są jasne i leon zachowuje się w nich jak cham

      (-5)
    • Array ( )

      Każdy człowiek ma prawo zmienić zdanie. Co to w ogóle za argument? Chciałbym posłuchać Ciebie i zanotować ile razy nie dotrzymałeś słowa. I jak go nie zmuszali do gadania? Dziennikarze pewnie na każdym kroku się o to pytali jak wyniuchali temat. Był pewnie bombardowany pytaniami z każdej strony to co miał powiedzieć “Aaaa, rozgladam się za czymś innym”? Szefowi w pracy też się chwalisz, że szukasz nowej roboty? Więc jeżeli myślisz, że nikt go nie zmuszał do gadania to chyba urodziłeś się wczoraj.

      A co to ma do rzeczy czy jest ktoś ważny czy nie? Jak ktoś na ulicy powiedziałby Ci, że jesteś pussy to byś się nie wkurzył? Zresztą gość od 15 lat jest w centrum uwagi. Milion razy mógł być miły dla fanów, wspierać finansowo organizacje charytatywne, odwiedzać chore dzieci w szpitalu – meh.. Raz był chamski i rzucił ciuchy na ziemie zamiast podać grzecznie do rączki chłopakowi (gdzie podkreślam wcale nie znamy kontekstu) to nagle wymazujemy wszystkie inne stuacje i patrzymy tylko na tą. Jeżeli naprawdę tak myślisz, to tylko pokazuje jaki jesteś ograniczony umysłowo i jakim jesteś cielakiem.

      Może chłopa po prostu nie lubi? MJ albo KB albo (wpisz dowolne nazwisko) nikogo w życiu nie upokorzyli na boisku? To jest sport, emocje. Przez takie miękkie podejście teraz nie ma w ogóle rywalizacji bo krzywo spojrzysz na kogoś i już technika łapiesz.

      Twoje argumenty (oczywiście moim zdaniem) są idiotyczne. Powiedz, kto Twoim zdaniem jest super, jest najlepszy a znajdę Ci podobne “argumenty”…

      (2)
    • Array ( )

      przestań mnie chłopcze wyzywać bo ja ci nie ubliżam – jak widać wybrałeś sobie dobrego idola do naśladowania w tym względzie
      dalsza dyskusja nie ma sensu bo powtarzasz w kółko te same niby-argumenty
      Pytałeś za co ludzie go nie lubią to ci odpowiedziałem za co ja go nie lubię
      Jak widać nie przyjmujesz do wiadomości, że ktoś może nie lubić twojego idola bo starasz się mnie chyba przekonać do zmiany zdania

      (-1)
    • Array ( )

      Nie, nie jestem fanem LBJ ale go doceniam. Nie powtarzam argumentów tylko odpowiadam na Twoje w kółko nielogiczne spostrzeżenia.

      “Dalsza dyskusja nie ma sensu” – typowy tekst jak się nie ma co powiedzieć.

      Nie próbuję nikogo przekonywać tylko chce pokazać jak niektórymi (i ty jestes jednym z tych ludzi) łatwo mogą manipulować. Jak na przykład ten twoj argument z rzucaniem ciuchów na ziemie. Pamiętam tą sytuację i nagłówki w mediach, że LBJ to cham, że ośmiesza bogu ducha winnego chłopca a potem takie cielaki potarzają to jak mantrę. Mimo, że jak pisałem, LBJ to jeden z najbardziej aktywnych (dla fanów i organizacji charytatywnych) koszykarz. Albo to legendarne przejście do Miami. polecam ogólnie włączenie myślenia samodzielnego.

      Staram się też uświadamiać, że LBJ to człowiek jak każdy inny. Ma prawo do błędów, wcale nie jest najlepszym wzorem do naśladowania, ma prawo do podejmowania samemu decyzji o swojej karierze. Ale niektórzy po prostu tego nie rozumieją. Nie wiem czy ludzie mają siano w głowie czy co, ale jak czytam, że MA grać w Cavs do końca życia i jego epizod w Miami wykreśla go z HoF to mi ręce opadają. Koszykarze nie powstali w laboratorium takie cyborgi tylko dla naszej satysfakcji i zabawy.

      (0)
    • Array ( )

      Bo co ci mam powiedzieć więcej skoro nie przyjmujesz do wiadomości tego co powiedziałem
      Po raz kolejny – chciałeś wiedzieć za co lebrona nie lubię to masz
      A ty mi ciągle próbujesz wmówić że nie mogę go nie lubić – podałem konkretne przykłady chamskiego zachowania a ty ich nie przyjmujesz do wiadomości
      To masz kolejny przykład – w finałach z Dallas kiedy Dirk był chory to razem z wadem lebron urządzał sobie z tego podśmiechujki
      To jest postawa godna sportowca i przyzwoitego człowieka – wyśmiewać się z choroby przeciwnika
      A jaki był wynik tych “smieszków” wszyscy wiemy

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    LeClutch James 7/6/4 w 4Q…

    To był back-to-back, on ma 34 lata, to jego 15 pełny sezon w NBA…

    20/15/12 – nieźle jak na weterana xD

    CAVS seria 18-1

    (13)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie lubiałem LBJ ale zyskał mój dozgonny szacunek po wygraniu serii z GSW ze stanu 3-1. Moim zdaniem gość jest najwybitniejszym koszykarzem. Najlepszy sezon zalicza w wieku 33 lat, dajcie spokój. Po 15 latach w lidze był w stanie poprawić swój rzut, ostatnio był artykuł o Popie i Aldridge gdzie Pop podkreślał, że nie ma sensu uczyć nowego stylu gościa który jest 9 lat w lidze. Założę się, że LBJ po tygodniu by się świetnie wkomponował w nową układankę. Liczę, że koniec kariery LBJ spędzi z popem jednocześnie mam nadzieję, że karierę skończy z +40k pkt, 10k zbiorek i asyst 🙂

    (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętacie jak w sezonie ogrkowym LBJ mówił że czuje że jest w takiej formie że aż sam się siebie boi? Miał rację skubany. Cav’s w tym sezonie mogą ugrać więcej niż w tamtym. Bardziej zbilansowany zespół i jeśli LBJ będzie w takiej formie to finały mogą być ciekawe.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Argumenty ,że przegrał finały ja pierdziele albo kto ma więcej pierścieni .Jerry West ma chyba najwięcej przegranych finałów w historii niech mnie ktoś poprawi jeśli się mylę.Wydaje mi się że przegrał ich 8:) Po za tym Bill Russel ma 11 pierścieni czyli tyle ile ma łącznie Kobe i Jordan.Jeśli chodzi o top 10 to nie wiem czy by się Jordan i Kobe załapali pod względem tytułów;)Więc idąc do sedna to ile masz pierścieni nie jest wyznacznikiem lepszego koszykarza albo miejsca w historii.

    (1)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      ty chyba sobie żartujesz teraz…

      a poza tym żartem ty wiesz, że Bill wygrywał w czasch gdy NBA liczyła 8 drużyn?? Wiesz to prawda?!

      (0)
    • Array ( )

      Nie żartuje żadnym wyznacznikiem jest to,że ktoś ma więcej pierścieni bo to jest bez sensu takie porównania i co,że bylo 8 drużyn oni mieli taką pakę wtedy ,że mogło by być 30 drużyn ale co by było gdyby można gdybać w nieskończoność fakt jest faktem Bill Russel ma 11 pierścieni nie cofniesz czasu. Nie zabierzesz mu tego nigdy:)

      (3)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      i co ze było 8 drużyn?? Zdajesz sobie kolego sprawę jak głupie jest to pytanie?

      Wiesz co to jest rachunek prawdopodobieństwa?

      Pomyśl sobie że Jerry West wygrałby chociaż 4 z 8 przegranych finałów. Czy nie postawiłbyś jego kariery wyżej niż dotychczas? Wówczas Bill Russel miałby ich 7 bo to z nim Jerry West przegrał finały 6 razy, ale to pewnie wiesz…

      Ilość pierścieni ma ogromne znaczenie, ale ciężko porównać obecne czasy z latami 50 i 60 gdyż zbyt wiele uległo zmianie. Już nikt nie osiągnie 11 pierścieni tymbardziej w 13 lat! Zobaczysz!

      (-4)
    • Array ( )

      Co by było gdyby:) Co by było w finale 3 lata temu gdyby nie kontuzja Irvinga i Love sam Lebron urwał im 2 mecze:) Co by było gdyby można by gdybać latami ale fakt jest faktem ma 11 pierścieni:) I nie odbierzesz mu tego:) Dla mnie i tak Jerry West to ikona jeden z najlepszych PG w dziejach.Mimo to,że dobył tylko jeden pierścień .Dla mnie osobiście ilość pierścieni nie jest wyznacznikiem czy ktoś jest najlepszy w dziejach bo można go szybko zgasić jednym imieniem i nazwiskiem Bill Russel uważam konwersacje za zamkniętą.

      (-3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem mecz Wizards z Cavs i dalej nie mogę zrozumieć czemu miejsce Marcina zajął taki Mahimi, zwłaszcza na czwartą kwartę? Gortat wnosił energię, dobrze walczył o piłkę , robił miejsce swoim kumplom z drużyny i trzecią kwartę kończyli na styk. W czwartej wystawili Mahimiego, Satoranskyego(?!) i to była patologia 😀 Wall wjazdy na chama pod kosz, zabierali mu piłkę jak dziecku cukierka. Co się dzieje z tym Waszyngtonem?

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron to przesłanie o równości to chyba miał do czarnoskórych ktorzy mają z tym problem. Gość dobrze gra w kosza dzięki fizycznosci pracowitości ale to tylko tyle. Bez tego nic specjalnego by nie osiągnął. Nie ma tez faktycznie nic do przekazania

    (-4)
    • Array ( )

      Ale mnie irytuje takie “gdybanie”. TYLKO tyle ma i dzięki temu osiągną wszystko w tej lidze. Jest już teraz top3 all-time. 🙂

      (-2)
  9. Array ( )
    Dorzucam do pieca 18 Grudzień, 2017 at 16:28
    Odpowiedz

    Lebron w wakacje mocno przybrał na masie. Gra “cięższą” koszykówkę niż rok temu. Ktoś wie, czy tak się da tylko na samym dźwiganiu żelastwa na siłce, czy też jakieś fajne tabletki brał?

    (-2)
    • Array ( )

      nie tylko dźwiganie – jeszcze modlitwa, kurczak z ryżem i zmiana chwytu 😀
      To pytanie to na poważnie było?

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie ogarnijcie się!!! Od jakiegoś czasu czytam tylko wasze kłótnie o Lebrona i kto jest lepszy ten czy tamten… Albo gadki o tym kto będzie MVP albo ROTY, czy to naprawdę takie ważne ??? Poza tym jeszcze nawet pół sezonu nie minęło ,będzie parę tygodni do końca to można podyskutować…Piszcie komentarze o meczach , co zaobserowaliście ciekawego w meczach, które oglądaliście , kto Wam się spodobał i za co… Ja oglądałem mecz Pistonsów, jak zwykle zresztą 🙂 Detroit wyrównali rekord trójek wszechczasów ,i chcieli go pobić ,a że 18-sta nie chciała wpaść ,dlatego dostali serię 19-0 w 4kwarcie…

    (1)
    • Array ( )
      Dorzucam do pieca 19 Grudzień, 2017 at 00:43

      Przed chwilą na necie czytałem podobną naparzankę między zwolennikami aut niemieckich i japońskich. Podobnie jałowa, ale poziom kultury i argumentacji dużo niższy niż na gwb więc spk.

      (0)
  11. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 18 Grudzień, 2017 at 16:58
    Odpowiedz

    Najlepszych lat to on nie miał przed i nie ma po trzydziestce.Najlepiej wychodzi mu uciekanie z zespołu do zespołu byle zdobyć mistrzostwo a i tak 5 w plecy.Nawet dobrze uciekac nie potrafi.Durant zmienił klub i odrazu pierścień teraz pewnie bedzie drugi.Minusujcie komentujcie ale fakt jest faktemCo byście na napisali i tak lebronka bedzie frajerem.

    (-8)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Widać gołym okiem że niektórzy tutaj nie darzą LeBrona sympatią. To już indywidualne podejście każdego ale dajcie spokój z wypominaniem mu że przereklamowany albo słaby albo egoista. Przecież to wszystko się kupy nie trzyma. Chyba piszecie żeby tylko zwrócić na siebie uwagę bo nic inteligentnego do głowy nie przychodzi. Rozliczanie go z bilansu w finałach – śmiech. Koleś dotarł tam tyle razy, przypadkiem tego nie zrobił a że przegrał, no cóż byli lepsi i tyle. Kto inny ma w tej chwili na koncie takie sukcesy? Tyle wygranych serii play-off. Policzmy bilans Melo, Chrisa Paula, Paula George’a, Hardena czy innych albo ich wszystkich w sumie. Przecież to są czy były gwiazdy, liderzy organizacji dla których grali i grają. Już nie mówię o mistrzostwach, ile razy docierali do finałów? Ile serii play off pociagneli ze swoimi drużynami? By porównywać tu Curry’ego czy Duranta też proponuję poczekać jeszcze z 5 lat choć już bardzo dużo osiągnęli. Niech nadejdą ich szanse i niech je wszystkie wykorzystają. Lebron to od zawsze motor pociągowy każdej drużyny w której grał z lepszym bądź słabszym wsparciem. Zawodnik który od kilkunastu lat nie zjechał z formą, jest spoiwem każdej drużyny. Serio jest przereklamowany? Bo przegrał większość finałów? Do ilu finałów dotarł Twój obecnie grający idol? Nie jestem fanem cavs, siedzę w innym bandwagonie ale ludziska!! interesujecie się NBA, ogladacie mecze, miejcie w sobie trochę zdrowego, uczciwego spojrzenia. Koleś jest jednym z filarów ligi, będzie w hall of fame, będzie w czołówce większości rekordów, nagród. Już jest. Kiedyś będzie wspominany jako jeden z najlepszych w historii. A Wy takie rzeczy… Ehhh. Myślałem że na tym portalu wszyscy to fani koszykówki a nie antyfani poszczególnych zawodników.
    Pozdrawiam

    (3)
  13. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 18 Grudzień, 2017 at 18:38
    Odpowiedz

    Mój idol nie gra już kupe lat bo jest stary.William Feltom “Bill”Russell.Dalej chcesz porównywać zawodników?Lebronka nie ma zagranych finałów co on pierścieni.

    (-2)
    • Array ( )

      co nie? jak tak można?
      ja tez się dziwię – normalnie mandat dać każdemu co go nie lubi i szlaban na tv i komputer

      (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron to fenomen. Takich sportowców jest kilku:Ronaldo, Messi, Federer, Giba, Schumacher swego czasu, Tiger Woods, Karabatić, Sullivan w snookerze. Sportowcy, którym zdarzały się porażki, ale przez lata utrzymywali się na topie, gości którzy bardziej niż inni dążyli lub nadal to robią, do sukcesu.Lebron( też jego fanem nie jestem), jest unikatowy i należy się cieszyć że gra w naszych czasach, bo za kilkanaście lat będzie tak samo wspominany jak Jordan. A dyskusja kto lepszy, będzie wieczna tak jak w przypadku: Messi_Ronaldo, Pele-Maradonna.

    (4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzieliście jak na końcu Tyron chciał przybić piątkę Lebronowi, a ten przeszedł obok? Czyżby jakiś konflikt między nimi??? Lebron mógł by być grającym trenerem, na ch** im ten Lue. 😂 😂 😂

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron może nie mieć wielu fanów, za to hejterow ma niezliczoną ilość 🙂 ale jedno jest pewne, każdy kto interesuje się koszykówka darzy go szacunkiem i tego nikt mu nie zabierze 🙂

    (0)
    • Array ( )

      Ja nie darze go szacunkiem.Dla mnie jest zwykłym przereklamowanym grajkiem.Więc nie pisz. Boston pierdół za każdego.

      (0)
  17. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 19 Grudzień, 2017 at 06:50
    Odpowiedz

    Boston nie szanuję tego idioty.Znowu miwsza sie do polityki z nędznymi napisami na butach.Co on możs wiedzieć o życiu?Populaeność mu spada i robi dalej z siebie klauna?

    (-4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja rozumiem że LeBron jest super i że gra najlepszy basket w życiu, ale naprawdę musicie pisać po dwa posty dziennie o nim? Niedługo otworzę lodówkę a tam LeBron. Dajcie żyć;)

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Szanuję twoje zdanie jak i innych komentujących tutaj, ale kolejny raz mówię : rozmawiajmy o koszykówce a nie o polityce. Rozumiem że możesz go nie lubic, ale już trochę przesadzasz z tym hejtem na niego, co cię obchodzi co ma napisane na butach? Niech robi swoje, proponuję żebyś bardziej interesował się tym jak gra a nie tym co mówi czy tam robi poza pakietem

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron=Najwieksza inwestycja koncernów otaczających NBA, wylansowany na następnego Jordana zanim jeszcze położył nogę na parkiecie NBA, największe kontrakty finansowe w historii ligi- czy przy takim ewidentnym sprzezeniu sportu z biznesem i jego osobą nie dostaniemy odpowiedzi na pytania : dlaczego mimo deklaracji o pozostaniu w cleveland dolaczyl do dwóch wielkich gwiazd w Miami ? dlaczego jest taki bezczelny i sam sie obnosi ze swoja wielkoscia? dlaczego posiada od zarania wielką przychylnosc sedziow, dlaczego moze dobierac sobie sam kolegow z druzyny? dlaczego w koncu jest ciagle przez kogos usprawiedliwiany czy to w mediach czy internecie? Wybaczcie ale zeby Lebron byl wielki to do tego jemu trzeba 2 all starów w zespole i stephena a smitha w studio ESPN ktory przy pseudodyskusji wychodzi na geniusza przy Skipie Baylesiie kompromitujacym zwolennikow Jordana i starej NBA. W gruncie rzeczy przeciez Lebron i wszyscy wrzeszcza przez megafon ze to on jest GOAT no popatrzcie jakie staty robi i w ogole co roku lepszy i taki silny jak lokomotywa na sałacie i kurczaku bez kontuzji w NBA przez 15 lat, no blagam was przeciez sam Derrick Rose sie raz wychylil ze jest przerazony skalą dopingu w NBA …Dla mnie nawet drugorzędnym argumentem są te przegrane finaly. Po prostu jesli swiat Cię obwołuje a Ty sam siebie lepszym od Michaela Jordana to wygrywasz kazdy final w jakim jestes a jak przegrywasz to epicko. bo wiele nie zabrakło a byłbyś 1-8 w finalach i cala Twoja legenda jak psu w dupe bo wyjscie z 1-3 to byl cud, a w finale 2013 ze Spurs to James zaczal ceglic i sie obsral ogolnie i kolejna legenda w zespolu uratowala mu dupe trojka na pare sekund do konca… takze sory Lebron nie jestes i juz nie bedziesz GOAT.

    (0)

Gwiazdy Basketu