fbpx

Luka Doncic i spółka deklasują reprezentację Polski

47

Słowenia versus Polska

[Kowno, eliminacje do turnieju olimpijskiego w Tokio 2021]

Wychodzimy piątką Balcerowski, Cel, Ponitka, Sokołowski, Slaughter.

No cóż, staramy się grać nowoczesny, europejski basket. Próbujemy czytać grę w ataku pozycyjnym, patrzymy jak przeciwnicy reagują na zasłony z piłką i bez, próbujemy grać penetracją choć bywa ciężko. Rywale są od nas szybsi i bardziej fizyczni. Dopóki piłka siedzi, a otworzyliśmy skutecznie, jest równo. Niestety po zbiórce Słoweńcy kroją nas straszliwie. Ich przejścia z obrony do ataku to dwie klasy wyżej.

Papuśny Luka Doncic gra oszczędnie, ale dziury widzi i egzekwuje. Jest dziś przede wszystkim playmakerem. Kilka razy uruchomił już kontratak podaniem przez 3/4 boiska. Jak mówie, pomimo relatywnie skutecznej gry w ataku Polaków w połowie drugiej kwarty deficyt jest już dwucyfrowy. Słoweńcy w pełni kontrolują wydarzenia, niestety. Mają nas na bonusie. Uciekają nam za plecy, każda piłka przechodzi, w dół, w górę, w poprzek. Ot cały Luka. Do przerwy zaliczyli trzy straty przy naszych ośmiu.

Obwodowi Slaughter i Koszarek są pod ustawiczną presją, zaskakiwani, podwajani, budować atak pozycyjny jest nie łatwo. Strzelcy nie mają czasu na myślenie albo zagrają catch and shoot albo rzutu już nie oddadzą, podkoszowi otrzymując podanie również muszą się błyskawicznie orientować w przestrzeni. Różnie z tym bywa, to z pewnością nie jest tempo PLK, choć większość naszych reprezentantów na co dzień gra przecież poza granicami kraju.

Luka za trzy z odejścia i już dwudziestoma prowadzi dwumilionowa Słowenia. Do przerwy wynik brzmi 46:63 choć zaliczamy 10/18 zza łuku!

2nd half

Po przerwie delikatnie siada tempo ataków. Ciężko oddychają nasi, nawet gdy z podwojeń rozrzucamy piłki na czyste pozycje, rzuty odbijają się od obręczy.

Luka lekceważy naszych, porusza się wolno i leniwie, oszczędza siły. Przed momentem jego layup zablokował aktywny dziś Balcerowski. Imponuje progres, jaki poczynił ten młody zawodnik. Myślę, że będzie to etatowy center reprezentacyjny na wiele lat wprzód. Brakuje mu fizyczności pod tablicą, ale wyszkolenie i sprawność są na plus.

Słowenia miksuje grę, przechodzą z obrony strefowej do presji na 3/4 parkietu, zaskakują, kompletnie nie obawiają się rolowania nie odrywającego się od ziemi Kuliga. Przykro się patrzy na pana Damiana na otwartej przestrzeni. Już tak bardzo nie siedzą rzuty naszym rywalom, zdjęli nogę z gazu, trzymają bezpieczną przewagę 20-25 punktów. Luka (18 punktów 6 zbiórek 10 asyst w 21 minut) już od ładnych paru minut siedzi na ławie i tyje.

1/7 zza łuku Polaków w trzeciej kwarcie. Nie wygramy tego meczu. Jedynym graczem operującym na europejskim tempie i poziomie jest Mateusz Ponitka. Zdrowie ma końskie i dynamikę też ma końską.


AJ Slaughter kompletnie niewidoczny. Słowenia otwiera czwartą ćwiartkę od dwóch celnych trójek. Różnica wchodzi już na 30 oczek.

Motion offense niedawnych mistrzów Europy, bezproblemowo przenoszą piłkę na trzeci metr, a stamtąd znajdują cutterów. W punktach z pola trzech sekund przegrywamy 22:44. Mówiąc wprost: jesteśmy deklasowani w biały dzień. Na placu pojawiają się kolejni rezerwowi reprezentacji Słowenii. Zostały już tylko formalności. Z pewnością dobrze widzieć zbierających doświadczenia Balcerowskiego czy Łukasza Kolendę.

Wynik końcowy 112:77.

Ostatnie Wpisy

47 comments

  1. Array ( )
    Cristiano Ronaldo 1 lipca, 2021 at 17:19
    Odpowiedz

    Przecież to było wiadome, dyscypliny drużynowe w Polsce w których są wielkie pieniądze takie jak piłka nożna, hokej czy właśnie koszykówka u nas leżą i kwiczą na samym dnie dna i tak będzie póki nie wyplenimy PRLowskiego betonu z zarządów, starych dziadów w garniturach którzy nie mają pojęcia co robią. Tak samo też musimy zrobić z pewną partią z wiejskiej..

    (128)
    • Array ( )

      populizm-problemem jest brak masowości i relatywnie słabe szkolenie a nie ludzie w zarządach,pieniędzy w koszykówce tez nie ma,był u nas bum na koszykówke w latach 90 tych i nie wykorzystaliśmy tego.to jest praca na dekadę ,żeby zbudowac szkolenie,zachęcic dzieci itd

      (4)
    • Array ( )

      To nie jest kwestia taylora, to kwestia przeciwnika… śmiem twierdzić, że nawet z Popovichem na ławce wyglądało by to tak samo. Nasi superstrzelcy na wyższym poziomie niż plk czy ostatnia drużyna Bundesligi (która też nie jest w czołówce europejskie) już tak nie kozaczyli. Pan Łukasz, z całym szacunkiem, pewnych ograniczeń nie przeskoczy. Balcerowski spoko, ale jeszcze dużo nauki przed nim, sporo złych decyzji, mięciutki jeszcze pod koszem. Tak jak Bartek pisał, jedyny gość, który na tle Słowenii nie wyglądał jak junior to ponitka, sokół miał też momenty. Reszta niestety dwie klasy nizej. Cel czy Kulig broniący Lukę… jak to określił mój kolega, to był taki mecz dla koneserów 😉 jeszcze tylko baty od Litwinów i do domu.

      (3)
    • Array ( )

      Do Ser
      To nie jest kwestia przeciwnika bo Słowenia to zaden super zespół a Doncic był raczej na rozgrzewce. Na pewno nie powinniśmy dostawać takich batów. Trener nie kontrolował meczu, nie miał pomysłu na atak a obrona była koszmarna. Za selekcje odpowiada trenar a co dziś robił na boisku Michalak? Dlaczego nie ma młodszego Ponitki, odszedl Waczyński? Może nie mamy gwiazd europejskiej koszykówki ale solidnych, młodych zawodników ktorzy powinni zapindalać. Chyba da sie tak zorganizować gre zespołu, szczególnie w obronie, żeby zbierał piłki z własnej tablicy.

      (8)
    • Array ( )

      Mordeczko, Słowenia to jest aktualny mistrz europy, który po drodze do złotego medalu pokonał Francję, Hiszpanię i Serbię. Także Słowenia to JEST super zespół. A my? Przegrywamy sparing z Rosją B albo nawet C, Angola jest nas w stanie pod względem fizycznym zdominować. My naprawdę jesteśmy w koszykarskiej dupie. Michalak grał na zmianę z Garbaczem, obaj dostawali minuty bo pewnie Taylor liczył, że któremuś w końcu coś wpadnie. A co do deski to kto ma zbierać u nas? 120 letni Adam Hrycaniuk? Czy mięciutki Balcerowski? Czy Kulig, który nie odrywa się od parkietu? I żeby nie było, ja bardzo lubię naszą kadrę, podoba mi się jak chłopaki walczą, próbują, robią “kariery” w Europie. Taylor nie wszystko robi dobrze, ale ogólnie nasza kadra się fajnie rozwinęła dzięki niemu. Ale materiał ludzi mamy jaki mamy i nie ma się co sadzić, że będziemy ze Słowenią grali jak równy z równym. Mamy kilku zawodników na średnim europejskim poziomie a reszta to wyrobnicy. Sad but true…

      (15)
    • Array ( )

      a Luka na “rozgrzewce” zrobił przwie tripla w 20 minut. To najlepiej (albo najgorzej) świadczy o tym gdzie jest nasza drużyna.

      (3)
    • Array ( )

      Tylko nie mordeczko. Powtarzam, Słowenia to nie jest żaden gigant żebyśmy dostawali 40 w plecy. Żeby zebrać piłkę z własnej tablicy wystarczy dobrze zastawiać i grać twardo. Leży organizacja gry zarówno w obronie jak i w ataku. Taylor rozwinął zespół do pewnego poziomu, teraz czas ten poziom przeskoczyć a zawodników mamy prawie na poziomie Słowenii (Nie licząc Luki oczywiście). Kto tam wielki u nich jeszcze grał, że nie mogliśmy z nimi grac jak równy z równym: Prepelic, mlodszy Dragic, Tobi? Nie przesadzaj. Ustępujemy w innych aspektach… Taylor OUT.

      (0)
  2. Array ( )
    Cristiano Ronaldo 1 lipca, 2021 at 17:24
    Odpowiedz

    To nic nowego, u nas drużynowe dyscypliny w których są ogromne pieniądze takie jak piłka nożna, koszykówka czy hokej na lodzie leżą i kwiczą na samym dnie dna mułu. Musimy wyplenić, zutylizować ten PRLowski beton, tych starych dziadów w garniturach nie mających pojęcia o sporcie, którzy piastują wysokie stanowiska w zarządach klubów czy związkach. Podobnie trzeba zrobić z pewną hołotą z wiejskiej…

    (-10)
    • Array ( )
      budyn_z_soczkiem 1 lipca, 2021 at 17:42

      czasem warto poczekac, te wpisy sie nie chca aktualizowac i to problem nie w serwerze a raczej w aplikacji webowej. a slowo zes zmienil i masz duplikat wpisu 😀 nadgorliwosc gorsza od fazszyzmu XXD

      (2)
    • Array ( )
      budyn_z_soczkiem 1 lipca, 2021 at 18:08

      I dlatego musiales mi minusa dac Isak364?
      Wiem, ze nie jego wina tylko wiele osob to wspomina i chyba mozna sie skapnac ze walenie duplikatow nie pomaga. A ty – strzelasz jak te swoje bączki z pupy :).

      (-7)
    • Array ( )

      heheh dobre z tym – najpierw partia a później hołota 😀 nienawiść do partii, podsycana przez media nie wystarczy żeby zanalizować właściwie sytuację w PLK;)

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Taylor OUT! Mecz już dawno ustawiony a on wpuszcza 40-letniego Koszarka zamiast Kolendy. Hrycaniuka w tej reprezentacji już dawno nie powinno być. Zyskowski, Sokołowski, Michalak, Garbacz – dramat. 🙁

    (20)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem jak uzdrowić polską koszykówkę, może trzeba zrobić jakiś system szkoleń młodzieży? Jakiś scouting? Szkoły o profilu koszykarski? Przecież to działa w wielu krajach….u nas beton. Jeśli są tutaj mądre głowy, to proszę o info czemu tutaj cały sport leży, a w takiej 2mln Słowenii grają na poziomie światowym w wielu dziedzinach. Mentalność? Warto się nad tym pochylić, bo strzelam, że tutaj leży problem. W mentalności kombinatorstwa, bylejakości, kolesiostwa. Widzimy to wszędzie.

    (34)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie w temacie ale czy ktoś mógłby polecić jakieś buty do kosza dla dziewczyny rozmiar 41. Nie wiem czy męskie będą się nadawały, a chciałbym, aby dziewczyna w czymś dobrym grała.

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    kto nie nie miał nauczyciela w-fu który rzucał piłkę i krzyczał grajcie? Brak podstaw na lekcji wf-u już często nie daje możliwości rozwoju, złapania bakcyla. Z drugiej strony przy pensji nauczyciela jak nie mieć wywalone? Oczywiście są tacy pasjonaci co robią co mogą by prowadzić dzieciaki ale ile jest procent takich belfrów? Cześć dzieciaków chodzi na treningi, ale ilu tych najbardziej utalentowanych nigdy nie będzie miało szansy nigdy bo nawet swojego talentu nie pozna przez takie a nie inne podejście w szkołach?

    (17)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    JohnyBlaze
    Ja Ci powiem dlaczego… Użyłeś ładnego określenia kolesiostwo… Kręcę się w pobliżu koszykówki i drużyn młodzieżowych nie chce tu podawać nazwisk czy miast…. chociaz Gdynia ciśnie się na usta 🙂 pierwsza
    W PL nie gra dziecko, które jest dobre tylko, którego rodzice płacą lub mają znajomości, chłopcy rzucają po 40 pkt bo akurat urósł 50 cm więcej lub więcej waży i w dodatku cofa się w rozwoju bo gra w swoim roczniku, żeby pkt rzucić jak najwięcej, sam się nie rozwija i odbiera szansę innym, to jest główny powód w piłce nożnej jest podobnie

    Pozdrawiam

    (17)
    • Array ( )

      wow- też jestem z Gdyni i potwierdzam-niby dobra szkółka a smród od wewnatrz az bije….potwierdzam wszystko co napisałeś-w dodatku gra tylko na ynik a nie szkolenie-graja chłopcy nie mający szans na koszykarska kariere ale w danym momencie silniejsi i szybkorozwojowcy.

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    1. Od Hrycaniuka wara.
    2. Koszarek urodził się trochę za wcześnie. Jaki to byłby grajek gdyby miał 10 lat mniej. Marzenie.
    3. Balcerowskiemu brakuje trochę charakteru… Hrycaniuka. Za miękki jest… Ale trzymam kciuki.
    4. Niestety w przeciwieństwie do siatkówki nie potrafimy tego kosza rozwinąć. Ciekawe ilu takich chłopaków jak Ponitka biega teraz po ligach amatorskich ponieważ nie udało się ich wypatrzeć i rozwinąć.
    5. Smutne jest to, że fizycznie jako naród nie jesteśmy słabsi od Chorwatów, Serbów, Słoweńców a jednak poza siatą w innych sportach dostajemy od nich baty.
    6. Nie ogarniam tego zamieszania z Waczyńskim.
    7. Sercem jestem z tymi chłopakami.

    (17)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    tu nie ma problemu w szkoleniu – bo szkolenie jest!
    problem jest gdzie indziej – młodzi ludzie sprawni i mądrzy nie garną się do koszykówki – bo niestety nie ma odpowiednich profitów w stosunku do włożonej pracy.
    w polskim baskecie czy to 1 liga czy extra nie ma wielkich pieniedzy – nie ustawisz sie za to do konca zycia.
    A zdrowie poświęcone zeby dojsc do tego poziomu jest jedno!
    Trenerzy (jestem trenerem) też nie mogą się skupić na jednej robocie bo z tego nie da sie wyżyć.
    propozycja dla trenera w nadchodzącym sezonie w 1 lidze meskij 4 tys za miesiac – jakiś zart.
    i co mam to wszystko rzucic i za 4 tys robic weekendy i swiątki piątki??
    poza tym nie ma opcji rozwoju dla młodych graczy – zdolni 16-19 latkowie musza szybko uciekac – sam im to podpowiadam:((
    nawet w 2 lidze liczy sie wynik:(
    smutne to i prawdziwe:

    (12)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Moglibyśmy być mistrzami Europy w koszykówce bez żadnych problemów. Polska to kopalnia talentów które są systematycznie zasypywane. Trzeba by zbudować wszystko od nowa. Szkoły sportowe, dobrzy trenerzy, skauting. Jeżdżenie po krajowych boiskach osiedlowych i wyciąganie dzieciaków. Tylko komu się teraz chce? Liczy się kolesiostwo, układy i kasa. Płakać się chce że takie kraje jak Litwa, Słowenia, Czechy, Łotwa mają dobre programy szkoleniowe, mają zawodników w NBA. Polska jest głęboko w dżungli i dopóki nie będzie jakiejś rewolucji nic się nie zmieni. Możemy tylko oglądać sukcesy innych, jarać się Nba i szarpać nerwy na brak sukcesu w koszu czy piłce. Polacy nic się nie stało.. Stało się dawno temu i nie ma nikogo kto to zmieni…

    (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Różnica była zasadnicza: Słoweńcy wiedzieli co chcą grać, nasi chyba wiedzieli czego muszą próbować. Poza tym gra wyglądała tak jakby tylko Ponitka i Kolenda grali bez kompleksów. Wypchnęli nas spod kosza, zamykali podwojeniami. Oczywiście Doncic miał na sobie wszystkie kamery, ale dzisiaj największą przyjemność czerpałem z oglądania gry Dragica – spokojnie i beznamiętnie, bez przeciążenia, wchodził, robił swoje i siadał. Klasa.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Słoweńcy 2x szybsi od Polaków, to główna przyczyna porażki. Coś takiego trudno nadrobić taktyką.
    Nasi starzy już za starzy, a młodzi za słabi koszykarsko.
    MVP polskiej ligi robi straty jak dziecko we mgle.
    Zastanawia kompletnie nijaki występ króla strzelców ligi niemieckiej.
    Brak dobrych podkoszowych. Hrycan i Kulig już nie nadążają, a Olek to dopiero materiał na gracza, w efekcie czego na zbiórce łomot

    Tę kadrę czeka solidna przebudowa, pytanie, czy są jakieś realne talenty na zapleczu. Bo przeciętny kibic woła “dawać młodych”, a potem wychodzi z tego Płacheta.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie siedzę w zorganizowanym baskecie już ponad 15 lat, choć zjadł mi 17 lat życia i sporo zdrowia, ale jak czytam Wasze uwagi czuje, że ic się nie zmieniło od 1998 – kiedy runeły moje nadziej na NBA, gdy padł mój macierzysty klub i zostaliśmy praktycznie na lodzie, bez możliwości rozwoju czy perspektyw (głównie z ogólnej biedy). Ja jeszcze parę lat kulałem się po różnych klubikach amatorskich czy AZS na studiach, ale nie był to rozwój a stagnacja i granie głownie dla frajdy. Aż do czasu jak posypał się kręgosłup i kolana 😉 W tym czasie zrezygnował z gry kilku fajnych chłopaków, którzy musieli iść do roboty nie widząc w baskecie przyszłości. A kilku z nich to były atletyczne perełki, o genialnych predyspozycjach i możliwościach z niezłym basketowym instynktem i bb IQ dużo ponad normę. Ale mieszkali na koszykarskim zadupiu i nie mieli bogatych rodziców. Po zawodówce musieli iść do roboty aby mieć co jeść. Kto pamięta 3miejskie streetballe w początkach lat 90 – ten wie ile tam było talentu na asfalcie. Ile legend podwórkowych. Z tego pokolenia zaistniał chyba tylko Przemek Frasunkiewicz. A takich jak on, a nawet lepszych na polskich boiskach były dziesiątki, jeśli nie setki. Większość z nich nawet nie powąchała ligowego, a czesto nawet zorganizowanego basketu. Zmarnowano potencjał pokolenia Hej, Hej Tu Enbiej! Wiem, że po części wynikało to z biedy i ogólnego rozgardiaszu świeżego kapitalizmu oraz betonu siedzącego w strukturach związku. Ale i tak szkoda. Tym większa, że do dziś jak widać nie wiele się zmieniło.

    (21)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Pany zastanawiacie się jak to jest to może powiem jak wyglądało to u mnie.
    W czasach gimnazjum grałem w szkolnej drużynie i osiągaliśmy nawet jako takie sukcesy – dwa razy graliśmy na mistrzostwach Polski w swoim roczniku.
    Poza treningami tzn. SKSami nie było totalnie nic , żadnych przygotowań przedmeczowych , żadnym planów treningowych – jedyne co było to 30 minut poyebanych ćwiczeń których celu nie rozumiem do teraz , reszta to luźna gra. I teraz dochodzi do momentu w którym za tydzień miał być sparing – oczywiście nie zapomnijmy że trzeba było robić składki na autobus który nas tam zawiezie itp itd – każdy wyjazd wiązał się z kosztami – a co na to szkoła ? “mamy inne wydatki” … aha.
    Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze że trenujesz , robisz coś co lubisz – nie przejmujesz się tym czy coś Ci sie stanie bo kto młody się tym przejmuje – noo może troche trener i 3 dni przed sparingiem gość ode mnie z drużyny zrywa więzadło – myślicie że ktoś coś z tym zrobił ? pfff.
    Trener zadzwonił do rodziców chłopaka żeby po niego przyjechali – leczyć musiał się na własną rękę bo szkoła stwierdziła że się uszkodził nie w czasie lekcji szkolnych a w czasie zajęć dodatkowych. Gość grał na prawdę dobrze a gdy coś się stało wszyscy go olali.
    Także podsumowując w jaki sposób ma to działać dobrze jak brak podstaw i możliwości rozwoju w danej dziedzinie ? A jak coś Ci się stanie to zamiast zapewnić Ci odpowiednią opiekę wymigują się od odpowiedzialności ?
    W Polsce ze sportem jak w rządzie – jeśli nie zmieni się baranów i góry to dalej będzie się tylko pachołkiem 😉

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, Balcerowski i NBA? To jest wgl realne? Jeśli nie to dlaczego, a jeśli tak, to co mu jeszcze brakuje?

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak możemy mieć dobrą kadrę, jak w latach dziecięcych/młodzieńczych nie było prawie w ogóle boisk do koszykówki. Za łebka (rocznik 92, rok starszy jestem od Ponitki) musiałem rzucać w słupek, który miał mi zastąpić kosz, bo w całym 25-tysięcznym mieście był jeden rozwalający się kosz wygiety 45 stopni od poziomu.

    (2)
    • Array ( )

      To gdzieś Ty mieszkał…. Ja (83) wychowałem sie w jeszcze mniejszym mieście ale boisk bylo kilka. Zreszta, sam zrobiłem mini boisko pod domem. W tamtych czasach bylo gdzie grac i grało duzo dzieciakow bo kosz byl popularny.

      (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Z takimi wymówkami to nigdy do niczego się nie dojdzie. jak w latach 90tych nie mieliśmy kosza na osiedlu to się skrzyknęło chłopaków, wycieczka na zlomowiec, potem do Pana Zenka spawacza, tablice i obręcz ktoś wykombinował i kosz stanął. Ale nam się chciało i nie czekaliśmy aż ktoś za nas to zrobi.

    Teraz piękne boisko masz w każdej wiosce i co z tego jak stoją puste?

    (1)

Komentuj

Gwiazdy Basketu