Milwaukee Bucks 2019-2020: Giannis Antetokounmpo kroczy śladami Kareema

20

Walec spod znaku Kozła jedzie przez wschodnią konferencję ani na moment nie zwalniając tempa. Minionej nocy podopieczni coacha Mike’a Budenholzera odprawili z kwitkiem Los Angeles Clippers, co dało im czternastą z rzędu wiktorię. To najdłuższy serial zwycięstw jaki zespół z Wisconsin zanotował od 1973 roku, kiedy to ich barw bronili jeszcze Kareem Abdul Jabbar i Oscar Robertson. Teraz z legendą Kareema mierzy się aktualny MVP ligi, Giannis Antetokounmpo, któremu nie brak argumentów na powtórne wygranie statuetki imienia Maurice’a Podoloffa.

W niedawnym meczu przeciwko Detroit nasz grecki heros zdobył 35 punktów, z czego zmieścił 4/8 prób zza łuku. Dołożył też 9 zbiórek i dwa bloki. Twarda obrona Pistons dawała mu się we znaki i na boisku co rusz dochodziło do przepychanek i innych dyskretnych “wymian uprzejmości”

Byłem zmęczony, myślałem, że będą tak robić całą noc. Na początku chciałem się odgryźć, mogliśmy przestać grać w koszykówkę i zacząć się po prostu szarpać, ale zrezygnowałem. Moi koledzy potrzebują żebym myślami pozostał w meczu, nie dał się wyprowadzić z równowagi. Będzie wiele ekip, które będą próbowały mnie pokonać siłowo, rzucić na parkiet, poturbować. Nie mogę dać się sprowokować [Giannis]

W meczu z Detroit, Bucks przeczekali pierwszą nawałnicę i zbili rywali 70:48 na przestrzeni drugiej i trzeciej kwarty. Dobrą robotę wykonała defensywa Milwaukee, cieszył też ich zrównoważony atak. Khris Middleton wpisał 17 punktów do protokołu, 13 dołożył Bledsoe, po 10 Ilyasova i Lopez, a oczko mniej sędziwy Kyle Korver.

To jednak tylko niedawne potkanie, a głosy “Fear the Deer” pojawiają się od początku rozgrywek. Czy to faktycznie może być ten rok, kiedy Bucks ponownie przejdą do historii?

Po raz pierwszy od 2002 roku Bucks są zespołem dojrzałym. Poważnie, kiedy my żyliśmy mundialem w Korei, oni po raz ostatni mieli skład, którego średnia wieku przekraczała 29. wiosen. W tym roku wynik buduje przede wszystkim Kyle Korver (38 lat) ale graczy, którzy są w lidze od minimum 10 sezonów jest w składzie znacznie więcej: bracia Lopez, Ersan Ilyasova, George Hill i Wesley Matthews. Wyżej wymienieni mają w nogach łącznie 392 spotkania playoffs, wliczając w to potyczki na szczeblu finałów konferencji i ligi.

Dziewiętnaście z rzędu gier double-double na otwarcie sezonu to najlepszy klubowy wynik od rozgrywek 1976/1977

#Progres

Milwaukee Bucks rozgrywają właśnie najlepszy rok w historii klubu pod względem strzeleckim, legitymując się średnią 121.1 punktów. Za trójkę też rekordowo, z 40 próbami w meczu. W tym względzie lepsi jedynie Dallas i Rockets. Pod względem bloków są najwięcej ich rozdającą ekipą w lidze. Podobnie w zbiórkach, gdzie przewodzą NBA ze średnią 51.8 zbiórek. Dla samych Milwaukee to pierwszy sezon na 50+ zebranych piłek w meczu od 1972. Bucks utrzymują różnicę dziewięciu punktów między punktami zdobytymi a straconymi, pomimo iż 110 oczek, na jakie dozwalają rywalom to też najwięcej od 1978 roku.

Jeśli coś można poprawić, to ukrócić trochę zuchwałość przeciwników na łuku. Aktualnie Bucks są czwartą od końca drużyną pod względem skuteczności dystansowej rywali. Nie bierze się to jednak znikąd. Grając z Milwaukee trzeba szukać szczęścia na linii, bo Kozły najlepiej w lidze bronią środka. Rywale notują przeciw nim skuteczność na poziomie 45% w rzutach dwupunktowych.

#Wszechstronność

W składzie Bucks są gracze wszechstronni, nie tylko Antetokounmpo. Dość powiedzieć, że spośród piętnastki Budenholzera jedynie czterech graczy ma na sztywno przypisaną jedną pozycję na boisku. Giannis 22% czasu gra jako center, Wesley Matthews dostaje minuty na rozegraniu, zaś Thanasis Antetokounmpo w zasadzie po równo dzieli swój czas między PG/SG i SF. Podobnie Korver i Connaughton.

Jeśli zatrzymamy się właśnie przy Korverze, to w pierwszych 15 meczach sezonu zagrał 217 minut, co daje trochę mniej niż 15 minut na mecz. Zagłębiając się dalej w jego staty widzimy, że te 15 minut rozdysponowane zostało bardzo precyzyjnie. Trochę ponad dwie minuty jako SG, drugie tyle jako PF i resztę jako SF. I chociaż nie dziwi nas takie zaszeregowanie, bo zawsze był graczem na pozycję dwa lub trzy, to fakt, że aż 70% swojego boiskowego czasu spędza jako niski skrzydłowy, godzien jest odnotowania, bo to dla Kyle’a pierwszy taki sezon od 2012 roku w Atlancie. Relatywnie dużo czasu spędza też jako czwórka. Jego 14% boiskowej użyteczności to czwarty wynik w karierze.

Connaughton z kolei jawi się jako trzeci zawodnik ławki. Trzecią część swoich minut rozgrywa na pozycjach nr 3 i 4.

#Usage rate

Giannis jest szóstym zawodnikiem ligi pod względem usage rate, z wynikiem 37.5%. Drugi w drużynie jedynie Middleton z wynikiem 24.5%. Potem Bledsoe, Thanasis Antetokounmpo i Frank Mason. Jedyni w zespole, którzy przekraczają 20%.

Bucks w końcu wypracowali system, który eksponuje ich największe zalety. To dlatego w zeszłym sezonie byli najlepszą ekipą fazy zasadniczej, z Giannisem jako MVP i Budenholzerem jako Coach of The Year. Dobry ruch piłki wynika z właściwych zachowań zawodników na boisku.

Te zachowania z kolei, pozwalają na otrzymanie precyzyjnych podań na tzw. swojej klepce. Tu też Bucks wiedzą w co grać. Być może zdziwią Was akurat te nazwiska, ale Wesley Matthews to, po PG-13 i Kellym Olynyku, trzeci zawodnik ligi pod względem punktów na posiadanie w akcjach hand-off. Jego wynik to 1.54 punktu na posiadanie. Przecież to daje pewną trójkę co drugą taką akcję! Pamiętajmy, że na tym etapie rozgrywek koncepcja gry wszystkich zespołów jeszcze ewoluuje, więc może tu jest pole manewru dla trenera. Pisałem wcześniej, że Bucks kiepsko bronią za trójkę, ale w ataku też nie są w tym elemencie gry najmocniejsi. Pod względem skuteczności zajmują w lidze miejsce osiemnaste (35%). W ilości oddanych prób są na miejscu pierwszym. Jeśli tylko rozwiążą ten rebus… Fear the Deer!

[BLC]

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że w tym sezonie Kozły jednak pokażą coś więcej w PO.
    Swoją drogą, jak tu pusto, gdyby było coś o Lejkersach to na pewno już byłyby komentarze 👀

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kocham Bucks już od 15lat.Wiele się tam zmieniło na dobre. Faktycznie ten początek sezonu grają koncertowo. System gry odpowiedni dla zawodników, każdemu zależy na wygranej. Antek gra fenomenalnie. Ale z przykrością stwierdzam że to za mało na mistrza NBA. Gdyby do Antka dołączył Leonard mieli by mistrza. Dwie gwiazdy i super zadaniowcy do okoła. Mają siłę podobną do Lakers. Tylko że Lebron ma Davisa i to niestety dla Bucks da mu kolejny pierścień. Myślę że gdyby Antek dostał kogoś właśnie jak Leonard lub Doncic to byli by dosłownie jak walec i mistrza mieli by w kieszeni..

    (7)
    • Array ( )

      I co się stało 15 lat temu, że pokochałeś przeciętny (wtedy) team, który miał jedną przeciętną gwiazdę (Redda) i do tego trochę dziadków oraz no-name’ów?

      Rozpoczęcie kibicowania Bucks 15 lat temu brzmi trochę tak jakby ktoś zaczął się interesować NBA w 2019 i na “swój zespół” do kibicowania wybrał Grizzlies albo Cavs… No niby jakaś szansa jest, ale nie wierzę… 😉

      (2)
    • Array ( )

      Czasami wystarczy jeden zawodnik, zeby natchnac cie jako kibica, wierze ze Michael R mógłby byc mims takim. Ja w 2006 jako druzyne nuner 2 po Bykach pokochalem GS dzieki Baronowi i J-Richowi. Smiesznie wyszlo, bo jestem zagorzalym kibicem dwoch najslabszych druzyn w NBA (GS i Bulls)

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Przecież mecz jest do cholery!! Co do Bucks, dużo liczb jak na sobotę wieczór, lubię ich ale w zeszłym sezonie było podobnie i w PO się zdławili, pożyjemy, zobaczymy

    (0)
    • Array ( )

      Nikt Cię przyjacielu do czytania nie zmusza, facetka z polskiego nie da Ci pały jak nie przeczytasz co admin napisał.

      (9)
    • Array ( )

      Głupszego wywodu już dawno nie czytałem. Nawet komentarz w stylu “pierwszy” nie jest tak bez sensu i irytujący jak zarzut bez konkretów. Chyba, gdyby nie Admin to nie miałbyś, gdzie czytać tego pierd…..

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetna robota z tym tekstem. Czekałem na to, aż Bucks zostaną docenieni na GWBA.
    Prośba do Admina – jeżeli Bucks idą równo z Lakers to może wypada traktować te drużyny równo i podsumowaniach kolejki pisać mniej więcej tyle samo na temat tych drużyn? Bo wszędzie jest Lakers to Lakers tamto, a przecież Bucks na ten moment w niczym im nie ustępują jeśli chodzi o grę.

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    W zeszłym roku było dużo pisania, że Antkowi brakuje rzutu z dystansu, że tylko wjazdy robił! Bardzo mądrym posunięciem było ściągnięcie z Utah Korvera który pomaga na treningach w rzutach za 3 pkt Różnica jest od razu Grek więcej rzuca i trafia w zeszłym sezonie w rzutach za 3 pkt miał tak nac 72 mecze rozegrane 52/203 daje 25, 6% teraz w 23 meczach ma już 36-114 co daje 31,6 % a myślę że będzie lepiej, następnie kto by pomyślał, że taki Robin Lopez będzie za 3 rzucał

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Kolejna ekipa, która by odnieść sukces potrzebuje rozwoju najlepszego gracza by taktyka Toronto z zeszłego roku była do przeskoczenia.
    Fajne po na wschodzie będą 🙂

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Też się zdziwiłem, jak zostaje wypuszczony to na ostatnie minuty i gdy wynik jest już bezpieczny. Warto by wspomnieć o divincenzo, który odwala super robotę w obronie i dodatkowo daje rozcoagniecoe gry w ataku

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Kamil.. Jestem stały w uczuciach. Zacząłem grać w kosza dawno, dawno temu. Kocham NBA tak jak moją żoną i dzieci. Wybierasz sobie jeden team i jesteś z nim na dobre i złe (jak z żoną). Co do Bucks, wróć do meczy 15 lat temu.. Zobacz jak się grało i za co można ich było pokochać… Teraz to już inny team.. Ale uczucie zostało ( moja żona 20lat temu też wyglądała inaczej niż teraz a kocham ją nadal 😋😋. Pozdrawiam.

    (6)

Gwiazdy Basketu