centered image

Mój osobisty, całkiem prywatny ranking rookies NBA

40

Zacznijmy może od tego, że w życiu nie istnieje coś takiego jak lepszy, gorszy, najlepszy czy najgorszy. Wszystko jest subiektywne i potrzebuje punktu odniesienia. Dla przykładu: niepisaną hierarchię NBA stanowią przekonania kibiców, utarte pod wpływem stereotypów, medialnego marketingu, rzadziej obserwacji własnej, która z oczywistych względów jest ograniczona czasem i brakiem wiedzy. Pamiętajcie, każdy ma prawo do własnego znania, każdy też ma prawo się mylić. Nawet ten, który twierdzi że Kobe był “lepszy” niż MJ albo ten, który pisze w komentarzu “pierwszy” a po odświeżeniu strony ląduje na czwartym miejscu, hehe.

u Huberta Urbańskiego wiadomo, a jakie jest Twoje zdanie? 

Idąc tym tropem poniżej przedstawiam moją osobistą, całkiem prywatną i na wskroś subiektywną listę czołowych rookies NBA. Kolega z poprzednich edycji chyba zaniemógł, więc postanowiłem go zastąpić. A zatem…

GRUPA 1: role players

W moim odczuciu są / będą mniej lub bardziej wartościowymi komponentami w swych zespołach. Ich talenty są niewątpliwe, ale mocy klubu nie determinują.

#Lauri Markkanen

Po znakomitym początku trafił na małą ścianę. Tankowanie i zmiany kadrowe namieszały wszystkim w głowach. Najważniejsze że gra (30 minut) i nie boi się rzucać. Na eurobaskecie widzieliśmy, że niestraszne mu końcówki. W skali NBA nie jest to żaden “game changer” ale ludzi o jego parametrach, z silną psychiką nie sposób odciąć od piłki. Patrz totalnie nieruchawy Dirk Nowitzki regularnie palący po 15 punktów w swym setnym sezonie.

#Frank Ntilikina

Pisałem wcześniej, nie rozumiem dlaczego Jeff Hornacek usilnie próbuje robić z Franka rzucającego. Nie rozumiem też polityki kadrowej Knicks, po kiego grzyba był im ten cały Emmanuel Mudiay? Ntilikina ma 19 lat i tyleż minut spędza na parkiecie. Dupa blada, powinien grać po 35. Wiecie, że najlepiej ze wszystkich guardów w lidze broni pick and rolla?! Na drugim miejscu jest Chris Paul, na trzecim Victor Oladipo.

Ostatnio z Sixers zagrał 13 minut, bo Hornacek uznał, że “młody nie jest gotowy na starcie z Benem Simmonsem i resztą bestii”. Nie ma to jak pozbawić pewności siebie młodego. Coś jak Byron Scott w Lakers. Wypad z nim. Doceniam sukcesy zawodnicze, ale już dość tej mizerii w Nowym Jorku, jakby jeszcze o coś grali.

#Kyle Kuzma

Na wejściu porównywano go do Lamara Odoma. Już dziś wiadomo, że rzuca lepiej, ale brak mu wszechstronności, miękkości ruchów, dryblingu, przeglądu parkietu. Mocnym nadużyciem byłoby też nazwanie go defensorem. Gracz wybitnie ofensywny, zachwycił na początku sezonu, sprzyja mu gra up tempo Lakers, zadaje dużo ciosów, bije nieszablonowo, pod ciekawymi kątami, znacznie gorzej radzi sobie w zwarciu.

#Zach Collins

Chyba najmniej znany na liście, były zastępca Przemka Karnowskiego aktualnie robi fantastyczne rzeczy za plecami Jusufa Nurkica w Portland #nohomo

Inteligentny, mobilny, rozciągający grę podkoszowy z ułożoną łapą zza łuku skąd pochodzi 40% jego ataków. Problemem jest relatywny brak fizyczności, na pewno może być silniejszy fizycznie i nieco odważniejszy w walce podkoszowej. Po obu stronach nadrabia bball IQ. Gra średnio kwadrans. Mocno niedoceniany pod względem defensywnym. Zobaczcie:

W grupie znajdują się też: OG Anuoby (najlepszy stoper wśród rookies) oraz dynamit podkoszowy John Collins, o którym powinniśmy jeszcze wiele usłyszeć w nadchodzących latach.

Grupa 2: All Star Potential

Jak sama nazwa wskazuje, oto pierwszoroczniacy, których moim zdaniem możemy w przyszłości oglądać w Meczu Gwiazd.

#Josh Jackson

Druga połowa sezonu, nareszcie nieco okrzepł i zaczyna chwilami uzasadniać swój wysoki pick draftu zdobywając punkty. Wiele wody jeszcze upłynie w kranach zanim zauważy go mainstream NBA. Może rozkwitnąć nagle jak Tracy McGrady choć obawiam się, że na planach się skończy. Phoenix jest jak Mielno latem – niszczy każdego. Niby pościągali weteranów, ale wciąż każdy gra pod siebie. Eksperymentów w składzie i zmian kadrowych multum, najważniejsi ludzie (Booker, Payton) walczą o pierwszy duży kontrakt, czas gry zabiera gracz o podobnej charakterystyce, czyli TJ Warren (któremu już zapłacili) więc jak tu się rozwijać…

A propos, jaka to charakterystyka? Atletyczne ciało, szybki pierwszy krok, zmiany kierunku, koordynacja, nie boi się kontaktu. Z dużą dozą rezerwy piszę, że to materiał na 15-20 punktów w meczu, do tego przyzwoity przegląd pola. Podoba mi się też waleczność i możliwość przejęcia zasłony, ale chłopak nie ma głowy do basketu. Procesor mu się grzeje. Zdecydowanie potrzebny mu bardziej poukładany system wokół. Źle trafił, ale jeszcze go nie skreślajmy.

#Jayson Tatum

Tatum miał szczęście i trafił świetnie. “Smooth criminal” na atakowanej połowie. Oddaje najważniejsze rzuty, zachwyca dojrzałością, rozwija jako all around player, więcej niż przyzwoicie broni na piłce. Odkąd na świecie pojawiło się dziecko zjechał nieco ze skutecznością, ale ta była wręcz kosmiczna na starcie sezonu więc nie ma co narzekać.

Gracz szeroko opisywany przy okazji meczów Bostonu i wszelkich innych podsumowań.

#De’Aaron Fox

Gracz ze sliderami przesuniętymi mocno w kierunku ofensywnym. Mało jeszcze widzi, popełnia wszystkie błędy świata. Nie jest i nigdy nie będzie to żaden franchise player, ale poza szybkimi nogami ma też inny cenny atrybut: nie miękną mu kolana w najważniejszych momentach. Każdy, kto choć w minimalnym stopniu podgląda Sacramento powie Wam to samo. Podstawa w życiu to się nie bać.

#Dennis Smith Jr.

Nie ma łatwego zadania. System gry Ricka Carlisle’a bywa sztywny i wymaga pozbycia się ego. Tym bardziej cieszą sukcesy młodego. Sporo się nauczy pod względem taktycznym, defensywnym i w ogóle. Dallas nie ma presji na wynik, to jego czas.  Jego niedostatki to obrona oraz brak talentu podania. Co nie zmienia faktu, że będzie wrzucał najważniejsze kosze Mavs na przestrzeni najbliższych lat. Bardzo mocny gracz w izolacji, 1 na 1 statystycznie poziom Russella Westbrooka.

#Lonzo Ball

Słabsza wersja Rajona Rondo mówicie? Bonzo to chyba najbardziej kontrowersyjna postać młodego pokolenia NBA. Nie codziennie trafia się rookie, który posiada własną linię obuwniczą, a jego kicksy chodzą po 300 dolarów z naddatkiem.

Rok temu, przed wejściem do ligi przyrównywano go do mieszanki Penny Hardawaya, Jasona Kidda i Shauna Livingstona. Dobre porównania. Lonzo jest dużo mniej atletyczny niż młody Penny, który w 1996 roku chciał być królem strzelców NBA. Nie jest też demonem szybkości jak młody Kidd, ale jeśli wzorem Jasona dorobi się rzutu zza łuku, będzie wyjątkowy. Shaun Livingston? Ball nie potrafi grać tyłem do kosza choćby w 30% tak dobrze jak gracz Warriors. Nie jestem pewien czy rozwój dzisiejszej ligi będzie tego od niego wymagał.

12.9 potencjalnych asyst w meczu (najlepsza dziesiątka NBA). Na razie zachwyca przeglądem parkietu, kompletnym brakiem egoizmu w grze i zaciętością w obronie. Instynkty ma dobre. Z umiejętnościami jeszcze trochę na bakier. W tym momencie patrzymy na niego z pewnego rodzaju fascynacją, mocno doszukujemy pozytywów. Gra wiele, koledzy lubią z nim grać także dlatego, że po części zdejmuje z nich presję, nieprawdaż?

Jak to jest, że facet zalicza przykładowo 3/15 z gry mając najlepszy w drużynie wskaźnik +/-  Na teraz największym atutem Lonzo jest odporność psychiczna oraz podanie wprzód.

Grupa 3: All NBA Potential

Dwóch ludzi, których widzę na ligowym świeczniku.

#Donovan Mitchell

Nieprawdopodobny dzieciak. Materiał na kolejnego Damiana Lillarda. Dominujący w drugiej części sezonu Utah Jazz grają pod niego końcówki, a ten dostarcza z zimną krwią wbijając ekwilibrystyczne layupy bądź rzuty z odejścia. Pod względem czysto sportowym nie mógł trafić lepiej. Chłonie dobre nawyki defensywne, ma się od kogo uczyć i prędziutko wypędził z zespołu konkurenta Rodneya Hooda.

Prawie siedem punktów średnio jako ball handler w akcji pick and roll, to pierwsza piętnastka NBA.

W wieku 21 lat przyciąga obrońców jak magnes, jest jednym z powodów dla których tak ładnie odżył nam Ricky Rubio. Zamiast ścierać, panowie wzmacniają się wzajemnie. Patrzcie też co się stało z walczakiem Jae Crowderem! Dla niezorientowanych:

Trochę zmanipulowałem tabelkę, ale kto widział ostatnio mecz Jazz, ten widział jaki pazur ma obecnie Crowder, w porównaniu z Cleveland gracz o dwie klasy pewniejszy i bardziej wartościowy. Sixth man!

A oto już cyfry pana Donovana:

#Ben Simmons

Point guard w ciele podkoszowego: 75.4 podań średnio w meczu, to najwięcej w całej lidze. Fizycznie poza konkurencją. Mam nadzieję, że będzie mu się chciało. Że wypracuje rozsądny rzut z wyskoku, bo naprawdę ma papiery na etatowego członka All-NBA Teams. O ile pozostali na liście są mniej lub bardziej wybitni w wypełnianiu swoich funkcji, są mniej lub bardziej istotnymi trybami w maszynie, Simmons to niezbędne, nieusuwalne ogniwo, zawodnik wokół którego tworzy się drużynę. Fakt, że sparowano go z graczem o podobnych cechach (Joel Embiid) nie powinien działać na jego niekorzyść.

Oto facet, który w niedalekiej przyszłości może osiągać średnie na poziomie triple-double. Aktualnie notuje 16.3 punktów 7.8 zbiórek i 7.7 asyst a przecież statystyki nie obrazują pełni historii. W wieku 21 lat dominuje fizycznie 80% rywali na swej drodze. Ma najlepszy kozioł w dziejach u gracza powyżej, ile to miał Magic Johnson? #hehe Cholernym minusem jest skuteczność rzutów wolnych wynosząca 57%.

Na koniec jeszcze update od kierownika projektu Draft Camp. Zostały miejsca na poniższe terminy:

  • roczniki 1998-2002 // 06.07-15.07 // Brodnica
  • roczniki 1998-2002 // 18.07-27.07 // Brzesko
  • roczniki 2003-2005// 05.08-14.08 // Przysucha
  • Dziewczyny roczniki 2000-2004 // 25.06-04.07 // Przysucha
  • roczniki Junior 2006-2007 // 25.06-04.07 // Iława
  • roczniki Junior 2006-2007 // 29.07-07.08 // Brzesko

Ostatnie Wpisy

40 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Bez dwoch zdań najmocnienjszy draft od lat. Mam nadzieję że Tatum i Lonzo będa zaliczani do elity za kilka lat. Tatum za spokój i dojrzałość. Lonzo na przekór zapienionym hejterom.

    (78)
    • Array ( )

      koziol, first step, sam sobie kreuje rzut, nba speed, zmiana kierunkow, przeglad, obrona na pilce

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma co się podpalać młodymi, jeszcze się pewnie zdarzy, że wyskoczy nam taki kolejny McCollum (gracz grający piach i małe ilości przez pierwsze 2 sezony), a ktoś z kręcących aktualnie wysokie numerki skończy jak Tyreke Evans (Evans kręcił lepsze cyferki w rookie sezonie niż aktualnie Mitchell w Jazz, a był rok młodszy).

    (68)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szron

      Niby masz rację, ale kiedy się możemy podpalać? Jakiś młody kot wchodzi do ligi, kręci cyferki, pokazuje że ma POTENCJAŁ. Logiczne i zdrowe, że się jaramy. A że to nic pewnego? Jak wszystko w życiu.
      W niczym mi to nie przeszkadza, że sobie pogadam “z tego Mitchella to będzie gość!” i częściej włączę mecz Utah. Jak się okaże, że nie miałem racji, to trudno – za rok będzie następny, którym będę się jarał dokładnie tak samo 😉

      (33)
    • Array ( )

      Ferowanie po rookie sezonie kto będzie all starem a kto nie jest obarczone błędem niemal tak samo dużym jak ferowanie kto zostanie all starem z kandydatów do nba podczas draftu.

      Niech rozegrają 3 coraz lepsze sezony (jak np. Devin Booker) i wtedy można zacząć ferować jakieś domysły odnośnie dalszej kariery. Pamiętam jak kilka lat temu Jabari Parker miał być lepszą wersję Carmelo Anthony’ego, a Jahlil Okafor był stawiany wyżej niż KAT i miał być największą gwiazdą ligi na pozycji centra. Nie wspominam już o Beasleyu.

      (2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Szron

      Domysły odnośnie dalszej kariery możemy sobie snuć nie tylko podczas draftu, ale nawet jak chłopak jest w podstawówce. Przecież to tylko domysły. Wynika z tekstu, że według autora NAJWIĘKSZE SZANSE na karierę spośród rookiech mają właśnie ci zawodnicy. Wiadomo, może się zdarzyć, że nagle taki np. Harry Giles odnajdzie w sobie uśpionego Chrisa Webbera, ale jest to znacznie mniej prawdopodobne niż to, że te chłopaki gdzieś zajdą wnioskując po tym niepełnym jeszcze sezonie… nigdy nie obstawiałeś u buka? Taka niepewność sprawia, że to “obstawianie” kto będzie dobry a kto nie jest jeszcze ciekawsze 😉

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Patrząc na historię, to Lonzo nie wyrobi nigdy rzutu.
    To się ma albo się tego nie ma. Jest wiele przykładów, które to potwierdzają. Nie twierdzę, że będzie bustem, może być naprawdę dobrym zawodnikiem, ale w dziedzinie rzutów to on raczej pozostanie średni/słaby do końca kariery.
    Niech rozwinie te aspekty, gdzie ma szanse być dobry.
    Jeśli chodzi o Ntilikine to jest wielka niewiadoma.
    Może skończyć jako drugi Beverley albo być wybitnym graczem, all-starem.
    Należy mieć na uwadze, że to drugi najmłodszy gracz w całej NBA
    Nie wszyscy muszą się zgadzać, ale gdzieś przeczytałem, że każdy ma prawo do wlasniego zdania. 😉

    (8)
    • Array ( )

      Nie zawsze i nie do końca. Kwahi Leonard, przychodząc do NBA, nie miał rzutu. Dobrze bronił, długie ręce, agresja, umiejętność skończenia akcji na kontakcie, ale zza 5 metra nie stwarzał żadnego zagrożenia. A teraz? Rzut z odejścia, daleki półdystans, za trzy punkty z każdego miejsca boiska. Nie ma w NBA równie wszechstronnego SF – defensywnie i ofensywnie – jak on.
      Różnie to bywa.

      (10)
  4. Array ( )
    Prosze o odpowiedz xd 19 Marzec, 2018 at 14:59
    Odpowiedz

    Zabrakło mi jedynie Jordana Bella. Moglby ktos podac obiektywne argumenty za jego nieumieszczeniem w powyzszgm zestawieniu? Chlopak zrobił na mnie bardzo pozytywne wrazenie. Z gory dziękuję:))

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @Timmy – Jason Kidd 10 lat pracował na dobry rzut 😉 A przykładem od 0 do bohatera w kategorii zbudowania od 0 techniki rzutowej jest niejaki K. Leonard – którego technika rzutu z rookie sezonu wołała o pomstę do nieba.
    To nie są rzeczy, z którymi człowiek się rodzi. Ja sam 3 krotnie już musiałem zmienić całkowicie technikę – jak zaczynałem, mając 11 lat – rzut z klaty, potem standardowy rzut z wyskoku, teraz z uwagi na kontuzje i ogólne zużycie – rzut a’la Marc Gasol – tj. prawie bez użycia nóg 😉
    Za każdym razem trochę czasu zejdzie jak przy zmianie mechaniki rzutu wejdzie się na odpowiedni poziom skuteczności, ale da się.
    Teraz ćwiczę z córką – która mając 10 lat była za słaba na rzuty z odległości dalszej niż 3m. Po znalezieniu dla niej odp. techniki – od wakacji, ćwicząc co tydzień/dwa spokojnie przesunęliśmy zasięg o kolejne 3m. Pracujemy nad skutecznością 😉

    (34)
    • Array ( )

      Kidd to przykład, który potwierdza moją tezę.
      Tu już mi nie chodzi o mechanikę rzutu, tu liczy się co innego.
      NAJLEPSZY rok 44% z gry, 37% za 3.
      W całej karierze 40% z gry i 35% za 3.
      Jego ostatnie lata były na takiej samej lub gorszej skuteczności. JK nigdy nie przekroczył 19 ppg, to wszystko szło jak krew z nosa.
      Tacy koszykarze jak Curry, Durant, Hayward, Booker MIELI OD POCZĄTKU TO CO TRZEBA by zostać wyśmienitymi shooterami. O to mi od początku chodziło. Lonzo nigdy nie przeskoczy tego do czego nie ma smykałki, ale może rozwinąć się tam gdzie ma zadatki by być dobry.

      (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Te wasze rankingi rookies to jest hit. Darujcie sobie. Jak Lauri nigdy sie nie dostanie do ASG to wygrzebie z nosa koz… płuco wygrzebię i na wizji je zjem.
    Opisy zawodników tak…. DENNE że ja nie wierzę. Lubie portal ale koniec z tymi rankingami rookies bo wam nie wychodzi

    (-26)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mariusz
    Odpowiedz

    Co się stało z Jonathanem Isaaciem z Magic? Wydawało się, że będzie niezły, z 6 pickiem poszedł, a przypominając sobie rookies podczas lektury dotarło do mnie, że nie słyszałem o nim od października 😀

    (19)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe TrzydziesciDwa

      Zagrał w 24meczach, średnio 20MPG, robiąc oszałamiające 4/3/0. Większość sezonu był też kontuzjowany. Obecnie wygląda na to, że przepadł w dysfunkcyjnych Magic.
      Ta sama sytuacja co z Ntilikiną. Gdy dostanie więcej minut, powinien coś pokazać.

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubimy takie teksty zachęcające do dyskusji. Kurcze trzeba przyznać, że raczej Smith Jr jest niezauważalny przez to że gra dla Dallas, a czyste staty ma trzecie w lidze z rookies

    (4)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ostry9876
    Odpowiedz

    @mariusz bardzo dobre pytanie. Co do samego rankingu to uważam, że zawodnicy tacy jak Jayson Tatum jest w tej chwili znacznie lepszym zawodnikiem niż Fox i Smith jr. Moim zdaniem Tatum powinien się znajdować pomiędzy 1 i 2 grupą. Jest to bardzo dobry zawodnik, który ,wiadomo, wiele się jeszcze musi nauczyć, ale ma zadatki na bycie franchise playerem takiej organizacji jak Boston.
    Uważam też, że Markannen będzie w przyszłości all-starem, gdyż widać, że jest to typ zawodnika, który będzie zdobywać dużo punktów i jak trochę przypakuje lub po prostu będzie stale trenował z trenerami siłowymi w NBA to będzie miał szansę, żeby za kilka lat zdobywać 20/10

    (8)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Sorry ale Markkanen zadaniowiec xd Tak samo miał być beznadziejnym zbierającym a DD w tysm sezonie sporo zaliczył. Może admin za mało widział, ja widziałem większość jego występów w tym sezonie i powiem tyle, widać wyraźnie wszechstronność w ataku a jeddyne co mu w tej chwili to utrudnia to jeszcze troche za słaby drybling (nic trudnego do poprawienia), brak masy i fakt że połowę sezonu grał z beztalenciem rozegrania Grantem jako wyjściowym PG. Te trafienie na rookie wall też na wyrost, Lauri chyba nie traci czasu i od stycznia na siłowni mocno leci co widać zwłaszcza na ramionach, a kto grał w kosza i dużo na siłowni ćwiczył to wie jak to potrafi na skuteczność wpłynąć. W obronie też nie jest jakis słaby, wielokrotnie blokował tak tutaj wielbionego Porzingisa w końcowych akcjach przy wyniku na styku. Stawianie Jacksona czy Foxa nad nim jest przezabawne. Szybciej Markkanen trafi do ALL star game niż połowa wymienionych zawodników nad nim 😉 (zwłaszcza że na pozycji PG i to na zachodzie jest przesyt gwiazd)

    (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się!!Markkanen w drugiej albo nawet trzeciej grupie na 100% to bardzo zdolny chłopak, ma wszystko co trzeba z kapitalnym rzutem którego nikt z wyżej wymienionych nie ma,..szkoda Monka którego nie umieją wykorzystać i Kennarda mają fatalnych trenerów…i Bogdan Bogdanovic wiem stary ale ….jakoś dziwnie piszesz o J.Jacksonie bardzo dziwnie

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Simmons może być typem zawodnika podobnego do Lebrona.Nie sądzę, że zrobi podobną mega karierę i, że będzie miał podobną średnią punktów na mecz.Chodzi mi o wszechstronność i typ koszykarza przyszłości, który potrafi wszytko.Broni,atakuje,rozgrywa wszytko na wysokim levelu.Obecnie nie ma zbyt dużo takich graczy.Jeśli poprawi rzut i będzię się wciąż rozwijał to będzie dominował i zachwycał nasze oczy.Mitchell to również chłopak, który ma potencjał oraz wszytko w swoich rękach, żeby zawojować NBA na lata.To taka mieszanka D-Wade’a oraz Westbrooka.

    (-1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    To na prawde bardzo mocny draft i tak jak ktos wyzej napisal jeszcze pewnie znajdzie sie kilku gosci ktorzy wystrzela za 2,3 lata
    Fajnie by bylo zobaczyc artykul o takich zawodnikach, przeciez George, Leonard, Giannis czy nawet taki Whiteside w swoich pierwszych sezonach nie byli nawet zadaniowcami

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam również ze Simmons (z calym szacunkiem za skila) nie powinien być brany pod uwagę z tej samej pozycji co Mitchell z tego względu ze przybył do NBA rok temu (kontuzja) i trenuje/zyje w standardzie NBA rok dłużej. Dlatego ma pod tym względem przewagę nad innymi pierwszoroczniakami (jak b23)

    Dla mnie kotem jest Mitchell i naturalnym roty 😉

    (0)
    • Array ( )

      A Mitchell jest 2 lata starszy od Tatuma i też nie powinien być brany pod uwagę bo miał 2 lata więcej nauki gry w koszykówkę… xD

      … pierdzielenie z tym Simmonsem

      (0)
    • Array ( )

      Kamil
      Nie chodzi o wiek ale o staż w NBA.
      Simmons jest w NBA JUŻ DRUGI ROK !!!!!! Mitchell z Tatumem są w NBA swój pierwszy sezon.
      Dla młodych graczy rok to przepaść.

      ALe nie wszystkim dane jest rozumieć pewne rzeczy.

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Lozno można się zgodzić tylko z jednym zdaniem….. Bardzo mocno trzeba szukać u niego jakichkolwiek pozytywów. !!!!

    (0)

Gwiazdy Basketu