fbpx

Najlepsze zwody, odcinek 5: killer crossover

27

Czas na kolejny odcinek z cyklu najlepsze zwody. Piszę to ja, podkoszowy weteran, który w głębi ducha zawsze chciał być rozgrywającym. Od początku mojej przygody z koszykówką podziwiałem graczy, którzy niekoniecznie byli demonami szybkości, ale którzy techniką kozła potrafili opędzić się nawet od agresywnego, streetballowego obrońcy. Niezależnie od tego, jak długo gracie w basket i jaką odpowiedź zaznaczyliście w pytaniu: czy potrafisz minąć zwodem obrońcę – myślę, że przyda Wam się krótkie omówienie zagrania jakim jest klasyczny… killer crossover.

Co to jest crossover?

Na początek wyjaśnienie. Crossoverem nazywamy najzwyklejszą w świecie zmianę kierunku dryblingu. Biegniesz z piłką w przód, widzisz stojącą na drodze przeszkodę i omijasz ją jednym szybkim kozłem (między nogami/przed sobą/za plecami) w prawo lub lewo. Bam. Proszę bardzo, właśnie wykonałeś crossover. Zmiany kierunku najczęściej używa rozgrywający: wyprowadzając piłkę pod presją lub w kontrze.

Half crossover

Half Crossover jest wtedy, gdy idziesz z piłką w przód, markujesz taki sam szybki kozioł w lewo lub prawo, a następnie błyskawicznie wracasz na wcześniejszy kurs. A więc masz nie jeden, ale dwa kozły. Bam-bam. Zostajesz w tym samym miejscu, pytanie gdzie jest obrońca.

Killer crossover

No i wreszcie Killer Crossover, zwany również UTEP 2 step. Spopularyzowany przez Tima Hardawaya (zdjęcie). To samo co powyżej. Dwa kozły. Bam-bam. Tyle, że zamiast pozostawać w początkowej pozycji, atakujesz w stronę drugiego kozła. Widziałeś to już tysiące razy. Teraz czas powtórzyć to tysiące razy.  Gwarantuję, dobrze wytrenowany “cross” pozwoli Ci do końca kariery skutecznie uciekać od obrońcy. Czasem jeden zwód robi różnicę. Zwłaszcza gdy jesteś już zmęczony i nogi masz ciężkie – pozostaje technika. A więc – do roboty. Możecie zacząć z krzesłem. Pozdr!

  • Nazwa: Killer Crossover
  • Trudność wykonania: 3,5/5
  • Efektowność: 4/5
  • Efektywność poprawnego wykonania: 4/5


Ostatnie Wpisy

27 comments

    • Array ( [0] => administrator )

      To gdzie Wy ziomy mieszkacie? Trzeba Wam jakąś ligę urządzić.

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    kiedyś w magic basketball było właśnie o crossover dribble. na wtedy najlepiej wykonującymi go graczami byli Gary Payton, Tim Hardaway oraz AI.

    (0)
    • Array ( )

      Magic Basketball<3 potem jeszcze był Pro Basket(tak to się chyba nazywało. Te plakaty do wyrywania ze środka

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @MagicJohnson32
    mam tak samo.
    ktoś pisał, że znaleźć sponsora i to na TYSIĄC ZŁOTYCH to jest trudna sprawa.. nie rozśmieszaj mnie 😀 nawet sklep z hot-dogami za rogiem da Ci tego tysiaka jeśli będzie nazwa firmy na koszulkach.

    (-1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Odpowiedz

    @MagicJohnson32- popieram Cię
    @Kuba2312- masz rację! Na muchoborze co wieczór mnóstwo osób, aż grać niema gdzie, młode talenty i tylko się marnują na nawierzchni masakrującej stawy, a jedyne czego mogą się nauczyć, to właśnie na tej stronie…

    A ligę faktycznie fajnie byłoby urządzić, ale darmową !

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu