centered image

Najwięksi fighterzy NBA: chodź opowiem Ci o Indiana Pacers

15

Indiana Pacers to zespół walki. Kto widział choć jedno spotkanie, ten zauważyć musiał. W sezon weszli w bojowych nastrojach, do 23. stycznia notowali bilans 32-15. To wówczas kolano popsuł i z gry wypadł lider zespołu Victor Oladipo. Już wcześniej narzekał na boleści, ale natura wojownika nie pozwoliła przestać. Niestety ciało upomniało się o swoje:

W tamtym momencie większość obserwatorów postawiło kreskę na sezonie Indiany. Ci jednak na przekór wszystkim, trzymają się mocno i na ostatniej prostej przed playoffs nadal zachowują przewagę parkietu w pierwszej rundzie. Wszystko wskazuje na to, że w serii zmierzą się z Bostonem i szczerze powiedziawszy, nie będą na straconej pozycji!

Wrócę silniejszy niż kiedykolwiek!

…miał powiedzieć Oladipo gdy jeszcze siedząc na noszach od klubowego ortopedy usłyszał wstępną diagnozę:

To by było na tyle Vic. Jesteś wyautowany. Żadnego All-Stars, żadnych playoffs, koniec sezonu.

W tamtym momencie trudno było nie poddać się poczuciu rezygnacji, ale co nie udało się wielu sympatykom zespołu udało się samym zawodnikom. Walczą. Delikatnie dojechało ich niedawne tournee po Zachodzie (cztery wyjazdowe mecze w sześć dni przyniosły kolejne porażki z Denver, Portland, Clippers i Golden State) ale patrząc na siłę rywala i intensywność wycieczki, trudno było oczekiwać innych rezultatów.

Nie ma co drążyć tematu wycieczki. To był brutalny fragment sezonu. Musimy trzymać się razem i jechać z tym dalej [Myles Turner]

Wrócili do siebie i wciąż wysyłają zaczepne sygnały. Dziś w nocy przywitali Denver 36-punktowym knockdownem. Walka trwa, panowie muszą mieć bojowe nastawienie, bo dalszy grafik również rozpieszczać ich nie będzie. Najbliższe mecze to sześć spotkań z półki playoffs, potyczka z walczącymi o życie Orlando i na dobitkę, w ostatniej kolejce sezonu, najbardziej zadziorny „tankowiec” ligi, czyli Atlanta Hawks.

Kluczowe będą zwłaszcza dwa spotkania z Bostonem, z którym jak widzieliście przyjdzie im rywalizować o przewagę parkietu w I rundzie. A więc czy Pacers mają szansę cokolwiek ugrać w tym roku?

Defense

Skazywany na pożarcie zespół przegrupował się wraz z przyjściem Wesleya Matthewsa, którego na tydzień przed walentynkami zwolnili z obowiązku pracy włodarze New York Knicks. To wzmocnienie pozwoliło drużynie na zachowanie swej defensywnej tożsamości, która była ich znakiem rozpoznawczym przez cały obecny sezon.

  1. Milwaukee Bucks 104.7 punktów tracone na sto posiadań
  2. Utah Jazz 105.6
  3. Indiana Pacers 105.8

Od początku rozgrywek, aż do kontuzji Victora, Pacers byli na własnej połowie drugą siłą NBA, dozwalając rywalom jedynie na zdobywanie 104.1 punktów w przeliczeniu na sto posiadań. Gdy go zabrakło, średnia zdobycz przeciwników podskoczyła do 106, co wobec innych zmian w czołówce stawki pozwoliło na zachowanie drugiej lokaty ex aequo z Utah Jazz, jedynie za Milwaukee.

  1. Oklahoma City Thunder 14.6% posiadań przeciwnika kończy się stratą piłki
  2. Indiana Pacers 14.4%
  3. Memphis Grizzlies 14.2%

Znamiennym jest, że Matthews mimo tak krótkiego stażu w zespole, spędzą na boisku największą liczbę minut (32.8) przebijając średnią samego Oladipo. Świetna robota coacha McMillana.

Bośniacki karabin kaliber 22.3

Tak sobie patrzę na raporty strzeleckie Bojana Bogdanovica i nadziwić się nie mogę. Przyzwoite 15.6 punktów w styczniu 23.1 w lutym i 22.3 punktów w marcu! Niesamowity facet, wszystko wykreowane bez piłki albo po błędzie obrońcy, bo przecież 1-na-1 nie gra. Super technika, umiejętność gry na faul, na kontakcie. Mierząc 203 cm i ważąc powyżej 100 kilogramów często posiada przewagę fizyczną nad rywalami z pozycji SG/SF, której nie waha się użyć, zwłaszcza przy pół sekundy spóźnionym obrońcy. Jego wejście w formę po stracie Oladipo jest jednym z kluczowych powodów, dla których Hoosiers są teraz tam, gdzie są.

Innym pozytywnym przykładem jest Darren Collison. U niego progres w okresie od stycznia do marca przedstawia się następująco: 11.6 punktów -> 13.9 -> 16.8 w marcu. Można śmiało powiedzieć, że absencja Oladipo rozłożyła się w równym stopniu na barkach Bogdanovica, Matthewsa, środkowego Mylesa Turnera i jego zastępcy Domantasa Sabonisa:

/domantas-sabonis-the-best-is-yet-to-come/

#Coach McMillan

Gdy widzę eleganckiego Nate’a McMillana pokrzykującego z ławki Pacers na biegających po boisku zawodników, co rusz mam nieodparta pokusę, by wziąć do ręki swój klaser z kartami NBA i odszukać kartonik coacha w stroju Seattle Supersonics. Kiedy to zleciało, o jasna cholera…

Długo nie mogłem się przyzwyczaić do widoku Nate’a na ławce trenerskiej, a to już przecież 20 lat odkąd oglądamy go za linią boczną! Dziś coach McMillan jest jednym z kandydatów wymienianych do nagrody Coach of the Year, gdyż nawet w tak trudnych warunkach, z jakimi przyszło mu się zmierzyć, potrafił poskładać zespół, który walczy o playoffs i którego zawodnicy biją się o nagrody indywidualne.

O Sabonisie pisaliśmy osobny artykuł, że to kandydat do Sixth Man of the Year. Myles Turner natomiast, wnoszący na boisko 13.2 punktów 7 zbiórek i 2.7 bloków jest liderem NBA w blokach i kandydatem do nagrody DPOY.

Real ball

Jak wspomniałem, gdyby sezon zakończył się dzisiaj Pacers trafiają na Boston, z którym mają niewyrównane rachunki w tym sezonie (1-1). U siebie wygrali nieznacznie (102:101) jeszcze w listopadzie, po zwycięskim koszu… Victora Oladipo. Celtowie wzięli za to srogi rewanż, wygrywając (135:108) w styczniu. Kolejne mecze tych drużyn odbędą się 29. marca i 5. kwietnia w urodziny admina. Jak będzie wyglądać wówczas drabinka playoffs, tego nie wie nikt. Ale czy są tu kibice wierzący w sukces Pacers?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pojedynek Pacers – Celtics w PO będzie konfrontacją dwóch zupełnie odmiennych drużyn, Indiana napsuje krwi … w drugiej rundzie 🙂

    (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Eeeeee nie, bardzo bym chciał, ale Spurs mistrzem w tym roku nie będą. Houston i GSW po drodze nie dadzą szans na przejście :/

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Oczywiście że są! Nie zapomnijcie dodać Tadeusza Younga, bo to w jaki sposób skleja cały zespół nie ma w statystykach, strasznie jest wszechstronny i dodał jeszcze przyzwoity rzut za trzy. To samo 6man mój ulubiony zawodnik Pacers Cory Joseph, który walczy o każdą piłkę i dodaje tej drużynie charakteru. Niestety zdarzają im się bardzo widoczne przestoje ofensywne, w których najbardziej jest odczuwalna strata Oladipo. Raczej odpadną z Bostonem w tej 1 rundzie, bo jednak Allstar w playoffs to must have, ale w NBA moze zdarzyć się wszystko, GO PACERS

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Oczywiście że są! Nie zapomnijcie dodać Tadeusza Younga, bo to w jaki sposób skleja cały zespół nie ma w statystykach, strasznie jest wszechstronny i dodał jeszcze przyzwoity rzut za trzy. To samo 6man mój ulubiony zawodnik Pacers Cory Joseph, który walczy o każdą piłkę i dodaje tej drużynie charakteru. Niestety zdarzają im się bardzo widoczne przestoje ofensywne, w których najbardziej jest odczuwalna strata Oladipo. Raczej odpadną z Bostonem w tej 1 rundzie, bo jednak Allstar w playoffs to must have, ale w NBA moze zdarzyć się wszystko, GO PACERS!

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Go Pacers 🙂 #together Bardzo na nich liczę i mam nadzieję na to, że są w stanie wygrać z Bostonem. W tym pojedynku może być właśnie kluczowa przewaga parkietu, Pacers przed własną publicznością są innym zespołem, więc to ważny element tej pary.

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Indiana to taki wschodni Jazz, bez konkretnych Allstars, z twardą defensywą, z dobrą ławką. Ale to za mało żeby coś zwojować nawet ze zdrowym Victorem.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    protip dla admina odnośnie wyglądu stronki:
    zmieniłbym położenie przycisku „odpowiedz” i przysunął je do łapek, już wiem dlaczego ludzie tak często się mylą i odpowiadają postowi niżej- bo to wygląda jakby odpowiadali na wcześniejszy post!

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety bez Oladipo to sobie mogą w regular season fajterzyc. Na plejofy potrzebni są też ludzie z czymś więcej niż wola walki (ta jest ważna oczywiście) . A taka iskrę bożą w tym zespole ma właśnie Dipo. Szkoda bo fajny zespół. Ale w tym momencie Boston jednak górą.

    (0)

Gwiazdy Basketu