centered image

Najwybitniejszy Raptor w dziejach, mroczne inspiracje Kobe Bryanta

33

Jak bardzo zmieniła się koszykówka w wydaniu NBA, o ile szybsza i bardziej zorientowana na obwodzie się stała. Weźmy 14 zamiast 24 sekund na rzut przy wznowieniu akcji. Przepis wszedł od tego sezonu, niewinny w definicji, w rzeczywistości rewolucyjnie zwiększył tempo gry i liczbę posiadań. Weźmy ochronkę sędziowską dla zawodników biegających po parkiecie w poszukiwaniu zasłony / podania / miejsca na rzut. Już nie tylko gracza będącego przy piłce “obłapiać” nie można, teraz nieskrępowaną przestrzeń mają pozostali itd. Żeby Wam unaocznić skalę zmian:

Brook Lopez, ksywa operacyjna Splash Mountain, w tym sezonie zaliczył:

  • więcej trójek (187) niż Kobe Bryant w swym najlepszym sezonie (180 -> 2006 rok)
  • więcej bloków (179) niż Kevin Garnett w swym najlepszym sezonie (178 -> 2004 rok)

No, a teraz z szacunkiem dla free-agenta Milwaukee! Przydałby się, w Los Angeles Lakers by się przydał.


Najlepszy Raptor w dziejach

Rozmawiamy o 24 sezonach, więc nie tak znów daleko sięga historia klubu Toronto Raptors. Wszystko śledziliśmy “na żywo” stąd kandydatów do tytułu najlepszego Raptora w dziejach może być ledwie trzech czy czterech.

Kyle Lowry

Siedem sezonów w Kanadzie: 17.4 punktów 7.1 asyst 38% zza łuku. Szczera opinia? Kyle to walczak o cechach lidera, nie na tyle jednak utalentowany by kiedykolwiek myśleć o nim jako franchise playerze. Rok w rok zawodził w playoffs jako pierwsza opcja, dopiero mając przy sobie lidera oraz dużo bardziej doświadczonych kolegów zagra w Finałach.

DeMar DeRozan

Dziewięć sezonów w Kanadzie: 19.7 punktów 4.1 zbiórek 45% z gry. Warunki fizyczne, etyka pracy i warsztat techniczny na półdystansie wspaniałe, ale nie trzeba badań mózgu by stwierdzić, że barierę stanowi strefa mentalna oraz brak zagrożenia rzutem za trzy. W kwiecie wieku wytransferowali go do San Antonio. Case closed!

Chłop do dziś walczy ze stanami depresyjnymi:

Chris Bosh

Siedem sezonów w Kanadzie: 20.2 punktów 9.4 zbiórek 49% z gry. Jako samodzielny lider zespołu dwa razy awansował do playoffs, dwukrotnie odpadając w I rundzie. Krótko później, mając 26 lat przeniósł swe talenty na South Beach. Sympatyczny, wszechstronnie uzdolniony zawodnik, ale to ma być najwybitniejszy Raptor?

Vince Carter

Siedem sezonów w Kanadzie: 23.4 punktów 5.2 zbiórek 38% zza łuku. Człowiek instytucja, zaczynał zanim część z Was przyszła na świat, gra do dzisiaj. Jego wsady na zawsze zapisały się w rejestrze kibiców. Atleta jedyny w swym rodzaju, koszykarsko bardzo kompetentny. Dwa razy zaprowadził Toronto do playoffs, za pierwszym razem górę wzięła trema, gładko ulegli 0-3. Rok później w półfinałach konferencji odpadli po siedmiu meczach. Carter szalał w tej serii, jego pojedynki z Allenem Iversonem do dziś są najpiękniejszym wspomnieniem fanów Raptors. Pamiętam jak w trzecim meczu przed własną publicznością VC dostarczył 50 punktów w tym 9/13 zza łuku.

To do Vince’a póki co należy tytuł najwybitniejszego Raptora w dziejach, choć zaraz straci go na rzecz Kawhi Leonarda. Dlaczego tak uważam? Mając 24 lata zażądał transferu. Obiecywane wzmocnienia kadry nie nadchodziły, frustrowały go przegrane i brak perspektyw, ale to jest przesada:

Relacje VC z zarządem Raptors były paskudne. W ostatnim sezonie był tak zdeterminowany aby go wytransferowali, że w czasie meczów głośno wykrzykiwał zagrywki zespołu, aby rywale słyszeli wyraźnie i mogli się przygotować. Mam nadzieję, że nigdy nie zastrzegą jego numeru [komentator sportowy kanadyjskiej TV Greg Brady]

Kawhi Leonard

Jeden sezon w Kanadzie: 26.6 punktów 7.3 zbiórek 49.7% z gry. Największy talent indywidualny, jaki założył uniform Raptors choć pewnie przebudzą się zaraz zwolennicy T-Maca (za młody) i Hakeema (za stary). Prowadzi zespół do pierwszego w historii awansu do NBA Finals, maluje historię na naszych oczach, jest najlepszym graczem każdej serii, gra po obu stronach parkietu i wcale nie jest bez szans by wyciąć z gry Stephena Curry. Jeśli zdobędzie tytuł albo zostanie w klubie na kolejne lata, nie mam wątpliwości – będzie to najwybitniejszy Raptor EVER.

Tegoroczny Kawhi to najbliższa rzecz do Jordana, jaką kiedykolwiek widzieliśmy [Doc Rivers]


Inspiracje Black Mamby

Rob Pelinka (nader często przywoływany przez nas menedżer klubu Los Angeles Lakers, były agent sportowy, prawnik, który spiskując ze swym byłym klientem Kobe Bryantem przeciwko leniwemu Magicowi, strącił Johnsona ze stanowiska podobnie jak Kobe strącił leniwego Shaqa ze składu w 2004 roku) wspomina:

Pamiętam jak któregoś razu Kobe, z którym pracowałem przez 18 lat, zobaczył film “Mroczny Rycerz”. Był podekscytowany, dzwoni i mówi: “umów mnie na kolację z Heathem Ledgerem, facet mocno wgryzł się w rolę. Chcę wiedzieć jak przygotował się do tego mentalnie”. No i umówiłem ich ze sobą.

Niestety w styczniu 2008 roku Ledger przedawkował leki i zmarł. Wcześniej przez wiele lat borykał się z uzależnieniem narkotykowym i depresją. Rola filmowego Jokera przerosła jego możliwości w sensie dosłownym, zdaniem naocznych świadków tak bardzo starał się upodobnić do rozchwianej emocjonalnie postaci komiksowego kryminalisty, że mrok go pochłonął. Co takiego przekazał perfekcjoniście Kobe? Nie wiadomo.

 A skoro już jesteśmy przy Lakers. Na jaw wychodzą zeznania anonimowych członków organizacji:

Wszyscy mieliśmy te same reakcje, co tu się do diaska ciężkiego wyprawia?! Nie tylko nie zatrudniamy nikogo z kompetencjami strzeleckimi, to jeszcze zbieramy każdy “ciężki koszykarski przypadek”, jaki pozostał na rynku.

W domyśle: Rondo, Stephenson, Beasley, McGee wszyscy nałapani na 1 rok. Ha! Dobrze wiedzieć, że myśli się podobnie jak członek sztabu szkoleniowego klubu NBA. Aa i jeszcze jedno: mówi się, że Kyrie Irving waha się między Lakers i Brooklynem, a jednym z ludzi którzy najintensywniej namawiają go na LA jest… Kobe Bryant. To już nie pierwszy raz gdy słyszę o zakulisowych działaniach Black Mamby. Pelinka to jego zaufany człowiek, hmm.


Już jutro w nocy ruszają NBA Finals. Im dłużej czekam, tym większe szanse daję Toronto, tak ze 40%. W każdym razie uważam, że będzie to ciekawa seria. Dlaczego?

  • Draymond i Iguodala nie będą mieć przewagi psychologicznej nad Kawhi czy Gasolem
  • KD możliwe, że zakończył już sezon
  • defensywa Raptors jest inteligentna jak żadna inna na przestrzeni ostatnich lat
  • przewaga własnego parkietu ma znaczenie

Jestem bardzo ciekaw Waszych opinii. Tymczasem idę pracować dalej, dziś obiecuję wpis o 13:30 Sorry za wczoraj, coś mi wypadło i nie wiedziałem jak Was poinformować. Dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta historia Pelinki o spotkaniu Kobe z Heathem Ledgerem to bujda na resorach. Ledger zmarł pół roku przed premierą filmu.

    (87)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie, bez obrazy, ale z tym plebiscytem na najlepszego raptora w dziejach to przeginacie pałkę.

    Dajmy najpierw Kałajowi/Kał-ajemu/Kawhi zdobyć ten tytuł i może pograć kilka sezonów w Raptorsach. Historie pisze się latami, a nie w ciągu 9 czy 10 miesięcy. Kyle Lowry to chyba jakiś żart? A może byśmy dali któremus z nich, NP. Niesmiertelnemu VC najpierw zakończyć karierę?

    Ps. Kawhi gracz iście wybitny, ale nie wiem czego naćpiał się Doc Rivers w tym cytacie 🤪

    (-12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ledger nie mógł nic przekazać Kobe, ponieważ zmarl pół roku przed premierą Mrocznego Rycerza, wiec jak Kobe mógł zobaczyc film i umówić sie na spotkanie? 😉

    (19)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Oficjalna premiera miała miejsce w lipcu 2008. Skończyli kręcić w listopadzie 2007. Ledger zmarł w styczniu 2008. Myślisz że screeningow dla super celebrytów nie było? Ja nie wiem, więc wierzę Pelince

      (-17)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    @admin po tym jak kończą kręcić wchodzi zawsze postprodukcja, która trwa dobrą chwilę, zwłaszcza w przypadku filmów zawierających sporą ilość efektów specjalnych. Pokazy przedpremierowe owszem się zdarzają, ale nie ponad pół roku przed premierą. Weźmy np nowy film Tarantino – premiera ma być 26 lipca a na pokaz przedpremierowy w Cannes ledwie się wyrobili.
    Poza tym Pelinka to kawał śliskiego kłamcy. Cytując Bleacher Report:

    Smith provided further insight, reporting Pelinka had provided an assurance to Larry Nance Jr. the Lakers wouldn’t trade him, even if offered Kevin Durant by the Golden State Warriors. The Lakers then dealt Nance to the Cleveland Cavaliers in February 2018.

    Representatives for D’Angelo Russell “got similar stories as well” regarding his exit from Los Angeles.

    (14)
    • Array ( )

      Od kiedy są screeningi dla celebrytów na pół roku przed premierą? 😂😂😂 Wtedy to jest postprodukcja i screeningi dla osób, które znają się na kinematografii żeby wprowadzić ewentualne zmiany montażu. Poza tym jak można wierzyć Pelince w cokolwiek?

      (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Może i ich umówił ale niekoniecznie spotkanie doszło do skutku, niemniej Black Mamba 3 razy zameldował się w finałach w tym czasie

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Żeby przejść do Miami w wieku 24 lat i po 7 sezonach w Raptors, musiałby Chris Bosh zacząć karierę w NBA w wieku 17. Ur się w 84 a do Heat przeszedł w 2010. A Pelince nie wierzę. Śmierdzi cwaniakiem z daleka.

    (10)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      masz słuszność, miał 26 lat odchodząc do miami

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Troszkę kupo-burza w necie o to, ale taka informacja się pojawiła:
    There is a possible explanation of Pelinka’s comments that allows the timelines to match up. Wwhile Bryant may not have been able to see “The Dark Knight” before it was released, and thus before Ledger died, an eight-minute prologue of the film was shown before an IMax release of “I Am Legend” in December 2007. With the Lakers having played the Knicks in New York on December 23, 2007, Bryant may have seen the prologue, and asked to meet Ledger about a month before Ledger died.

    Także może być, że Pelinka jest po prostu na tyle obeznanym w kinematografii, że posrał mu się film z wstępniakiem / obszernym trailerem.

    (6)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    KL nawet jak zagra 1 sezno i tak się zaliczy. Wilt dla Warriors grał 2.5 sezonu i ma swój baner i rekordy a może KL zostanie na dłużej?

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    LOL przecież Ledger zmarł przed premierą filmu 😀 więc kobe nie mógł go widzieć i wyrazić chęć rozmowy, bo jak go zobaczył (nawet w dniu premiery) to Ledgera już nie było. Pelinka wykiwał nie tylko Magica, LA Lakers ale też GwiazdyBasketu haha

    (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Chciałbym żeby VC zakończył karierę w Toronto; mimo wcześniejszych nieporozumień, myślę że kibice przyjęli by go serdecznie 🙂

    Polecam film na Netflixie – The Carter Efect

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ledger zmarl 6 miesięcy przed premierą The Dark Knight…zatem nic, nic nie przekazał bo już nie żył niestety. Poza tym Pelinka wymyślił tę bzdue do czego się przyznał.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę braku szacunku do Bosha. Gość grał fenomenalnie ale miał kazus ten sam co większość draftu 2003 czyli zero pomocy. Facet był przekotem, szybki, dobrze techniczny, obdarzony mocna psychika, bezproblemowy w szatni. Ale racja, lepiej postawić go niżej w klasyfikacji z powodu tegorocznych wyników Raptors

    (9)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Przypomina sobie ktoś postać Ari’ego Gold’a z serialu “Ekipa”?
    No to Pelinka zajeżdża dla mnie mniej więcej taka osobowością, co wyżej wspomniany 😂😜

    (-2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    LOL, w ogóle sam pomysł spotykania się Bryanta z Ledgerem (i wyjaśnienie tego powodu) to jakiś śmiech na sali. Serio tak łatwo łykacie takie “informacje” ?

    (-1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Znowu sci-fi. Poza tym, że Bryant nie mógł widzieć The Dark Knight przed śmiercią Ledgera, to Vince Carter nie zarządał transferu w wieku 24 lat, a dlaczego? Ano dlatego, że w tym wieku rzucił te 50 punktów w PO i był blisko awansu do ECF z Raptors. Nie ma to jak rzetelne informacje, meh.

    (4)

Gwiazdy Basketu