NBA: Avery Bradley zawodnikiem Los Angeles Lakers!

84

No to gramy dalej, NBA postanowiła zagrać kibicom na nosie i totalnie przewrócić ligowy układ sił. Najnowsze zmiany kadrowe przedstawiają się następująco:

OKC Thunder urządzają totalną wyprzedaż

PG-13 poszedł za picki draftu i schodzący kontrakt Gallo (otrzymali też oczywiście SGA, który w tym momencie stanowi ich najcenniejszy, stricte przyszłościowy zasób). Russell Westbrook jest na wyjeździe, władze klubu bezceremonialnie szukają korzystnej wymiany handlowej za gościa, który od trzech sezonów notuje średnio triple-double. A teraz za pick pierwszej rundy kolejnego draftu oddali do Denver Nuggets atletę Jerami Granta! To się po prostu kupy nie trzyma, OKC z drużyny aspirującej do tytułu, za moment staną się “tankowcem”.

Najbardziej szkoda Granta, średnie poprzedniego sezonu (13.6 punktów 5.2 zbiórek 39% zza łuku) są nie do powtórzenia, bo z gracza pierwszej piątki spada wgłąb przepastnej ławki Colorado. O minuty na silnym skrzydle przyjdzie powalczyć z: weteranem Paulem Millsapem, Juancho Hernangomezem oraz młodym gwiazdorem imieniem Michael Porter Jr. o ile zdrowie mu w końcu dopisze. Innymi słowy: Denver jest przykozaczone jak fura Johna Wicka.

JaMychal

TyMychal, OnMychal… wiecie o kogo chodzi… zostaje w Los Angeles Clippers na dwa kolejne sezony, w których zarobi łącznie 10 milionów dolarów. Czekajcie, czekajcie… skończymy to porównamy oba składy LA i zobaczymy kto kogo wciągnie nosem. Co istotne, 29-letni power forward odrzucił bardziej lukratywne oferty z wolnego rynku by powalczyć o pierścień z LAC. Powszechnie wiadomo, że Kawhi nie będzie grał w back to back, a Paul George nauczony doświadczeniem przestanie (mam nadzieję) żyłować w rundzie zasadniczej, bo jak pokazuje historia, później mu na playoffs nie starcza witalności. Rok w rok ta sama śpiewka, proponuję przeanalizować. Tak że tego (dobrze napisałem?) otwierają się poważne minuty na silnym skrzydle, które Green planuje wypełnić. Zawodnik to solidny, w Memphis Grizzlies odebrał dobrą szkołę defensywy. Średnie minionego sezonu: 10 punktów 6 zbiórek w roli zmiennika, przy tym 40% z dystansu choć na niewielkim wolumenie (33/80).

Jabari Parker

Został właśnie Jastrzębiem… z Atlanty, bo gdzieżby indziej. Jabari Ali… to prawie jak Abdul-Jabbar. Nie śmieję się, bo zaraz wyjdzie, że jakieś muzułmańskie święte prawa depczę, z góry więc przepraszam za wolne żarty, nie bierzcie na szybko. Parker choć ma dopiero 24 lata zdążył już zwiedzić 4 kluby NBA. Grałby cokolwiek w obronie i lepiej rzucał to byśmy go stawiali w pierwszej dwudziestce NBA, a tak… swoją drogą nie ma dlań lepszego miejsca niż Hawks.

Other NBA news

-> Najnowszym nabytkiem Los Angeles Lakers zostaje zwolniony z obowiązku pracy kocur Avery Bradley (9.7 mln / 2 lata). Wena jest king konga! Avery to plaster defensywny z półki najlepszych, który miejmy nadzieję na nowo polubi się ze skutecznością dystansową bliską 40%. Końcówkę sezonu w Memphis miał kozacką: 16.1 punktów 3.1 zbiórki 4.0 asyst 38.4% zza łuku w trzynastu meczach.

-> Patrick McCaw zostaje w Toronto choć tym razem mistrzostwa nie zdobędzie. Dla niezorientowanych, pierwsze trzy lata w zawodzie przyniosły chłopakowi 3/3.

-> Golden State Warriors mają dwóch nowych graczy. Do składu dołączają strzelec Alec Burks (początkowo “ślubował” OKC, ale ci nie szukają aktualnie poziomu sportowego) a także wyciągnięty w transferze podkoszowy Omari Spellman. W zamian GSW oddali Atlancie Damiana Jonesa oraz pick II rundy draftu, a co tam. Co za tym wszystkim idzie, popatrzcie na roster GSW:

  • PG: Stephen Curry / Shaun Livingston
  • SG: D’Angelo Russell / Klay Thompson / Jordan Poole / Jacob Evans
  • SF: Alfonzo McKinnie / Alec Burks / Glenn Robinson III
  • PF: Draymond Green / Omari Spellman
  • C: Kevon Looney / Willie Cauley-Stein

No i wreszcie, dwa najmocniej prężące muskuły zespoły tego free-agency:

los angeles lakers 2019/2020

  • PG: Rajon Rondo / Quinn Cook / Alex Caruso
  • SG: Danny Green / Avery Bradley / Kentavious Caldwell-Pope / Troy Daniels
  • SF: LeBron James
  • PF: Anthony Davis / Kyle Kuzma / Jared Dudley
  • C: JaVale McGee / DeMarcus Cousins

W odróżnieniu od zeszłego sezonu, tylko dwóch non-shooterów w całym składzie (!) zaś w najważniejszych momentach sezonu grać powinni piątką: Bradley, Green, James, Kuzma, Davis -> mocno! Czekamy jeszcze na Andre Iguodalę oraz zwolnionego przed paroma godzinami Kyle’a Korvera (średnia kariery zza łuku 43% przy 5478 rzutach, 48% z rogów parkietu).

los angeles clippers 2019/2020

  • PG: Patrick Beverley / Lou Williams
  • SG: Landry Shamet / Rodney McGruder / Jerome Robinson / Terance Mann
  • SF: Kawhi Leonard / Maurice Harkless
  • PF: Paul George / JaMychal Green
  • C: Ivica Zubac / Montrezl Harrell / Mfiondu Kabengele (kuzyn Dikembe Mutombo)

Również 2-3 non shooterów w składzie. Pytanie zasadnicze: na kogo (na tę chwilę) stawiacie w ewentualnej serii playoffs, bo ja już wszystko wiem…

Dobrego dnia everybody!

Ostatnie Wpisy

84 comments

    • Array ( )

      Wierzyłem w Lebrona nawet jak dostawał 3-0 z GSW, więc jak ma skład do gry, to nie wierzę, że powstrzymają go Clippersi (skład dobry, ale bez głębi)

      (29)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    brawa dla was za różne pory dodawania artykuły, raz sie trafi o 24, raz o 6 rano, miło gdy wejdzie człowiek poczytac komentarze z najnowszego popołudniowego artykułu a tutaj niespodzianka,zwłaszcza że nie sledze kazdego transferu w NBA.Dobra robota!

    (67)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurde no, trzeba przyznać, że dwa ogromne talenty podkoszowe AD i DMC w połączeniu z solidnymi shooterami pokroju Greena, Cooka czy Danielsa prezentują się naprawdę solidnie
    Coś co cieszy to właśnie poprawa skuteczności (na razie tylko w statystykach) z dystansu chłopaków, więcej mądrych i chłodnych głów (Lebron, Danny, Bradley, Davis) no i ogl poprawa obrony.

    (29)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Troche oslabiles Lakersow… A Dudley to gdzie?!

    OKC już jest tankowcem. Miami jest zywo zainteresowane Westbrookiem a mają kogo oddac.

    (45)
    • Array ( )

      ciekawe, czyli Rondo bez rzutu to ławka i na wszeli wypadek i inni PG? w sumie tyle lat porównań do Magica, to czas spróbować, zawsze można zmienić

      (6)
    • Array ( )

      O wiele chętniej widziałbym Lebrona grającego więcej bez piłki. Ścinającego pod kosz lub grającego tyłem do kosza jak to było w Miami Heat- bardzo skutecznie.
      A najlepiej byłoby obserwować jego talent w jakimś dobrym systemie jak np w Spurs czy w Jazz, bo nie ma wątpliwości że to inteligentny zawodnik.

      (3)
    • Array ( )

      Patrzenie na to czy zespół A pokona zespół B przez pryzmat jednego zawodnika nie wydaje się najlepszym pomysłem
      Faktycznie LAL wydaje się być faworytem, Harrell jest dzikiem, ale jakby mu przyszło stanąć przeciw warsztatowi Davisa czy masie DMC dość znaczne braki będzie miał
      No i głębia po stronie Jeziorowcow

      (15)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem tych zachwytów nad LAL. Z nowych nabytków tylko Pan Sowa robi różnicę. Reszta to gracze których stać na kilka dobrych występów w trakcie sezonu i niezłą obronę , czyli ligowe wycieruchy , których jest na pęczki. Będzie play-offs , przy furze szczęście max druga runda. Kumpel z pracy mówi mi : “Nie wierzysz że Boogie się odbuduje ?” . No jakoś nie bardzo. Nawet nie chodzi o jego formę ale o kiepską głowę. Rondo nagle nawiąże do swoich najlepszych lat ? McGee , Caruso czy KCP nagle staną się graczami all-star ? Niech dmuchają i chuchają na Davisa żeby kontuzji nie złapał i niech nie pozwolą Lebronowi żyłować całego sezonu – wtedy będzie awans. Ale marzenia o tytule radzę odłożyć. O przewadze LAC nie będę się się rozpisywał. Jaki jest koń każdy widzi. Tyle moich rozważań. Zapraszam do kulturalnej dyskusji , również szanownego admina 🙂

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Władze NBA próbują jak tylko mogą wyrównywać poziom ligi, jednak po ostatnich działaniach w Los Angeles, widać, że magia wielkiego miasta przyciąga dużo bardziej, aniżeli mądrze budowany zespół z mniejszego rynku (patrz Utah, San Antonio, Indiana). Pewnego razu komisarz zatrzymał nawet transfer Paula do Jeziorowców (Bryant przeskoczyłby Jordana w ilości mistrzostw, na szczęście do tego nie doszło), co było nie do końca sprawiedliwe, ale podniosło konkurencyjność całej ligi, patrząc z perspektywy czasu.
    Lakers mają to szczęście, że są zarówno z dużego miasta, jak i posiadają niezwykle bogatą historię, bo kultura organizacji stoi na poziomie Sacramento czy innego Chicago. Magia Lebrona również jest bardzo pomocna w zdobywaniu dobrych free agentów po bardzo promocyjnej cenie ( Cousins, Bradley, Rondo). Problemami LAL na ten moment są brak backupu na pozycji SF (Igoudala?) oraz stosunkowa stara (wolna?) obrona na obwodzie, gdzie co ciekawe swoją moc ofensywną posiadają Clippers. Na papierze to główny kandydat do tytułu, gotowy zaprzepaścić swoje szanse przez wewnętrzne kłótnie, presję nakładaną na zawodników czy jednak niedopasowanie problematycznych zawodników do zespołu (Cousins i Rondo).
    Clippers z kolei to drużyna z wielkiego miasta, mądrze zarządzana, niestety o bardzo biednej historii organizacji, co skutecznie odpychało przez wiele lat dobrych zawodników od tego zespołu. Ewidentnie widoczne są braki na pozycji PF/C, jednak sezon jest długi i myślę, że w trakcie sezonu dołączy do nich jakiś doświadczony podkoszowy przydatny szczególnie w playoffs. Clippers ma przewagę względem Lakers na obwodzie oraz aktualnie na niskim skrzydle (James nie ustoi już długimi fragmentami mając za rywala Leonarda czy George, Kuzmy nawet lepiej nie wspominać, Green jest za mały). Drużyna budowana trochę podobnie jak Warriors przez ostatnie lata, gdzie obwód był wyraźnie lepszy od podkoszowych i przynosiło to przynajmniej finał NBA. Jedyną trudnością dla Clippers będzie dopasowanie do siebie Leonarda oraz George, gdyż są to zawodnicy grający na tej samej pozycji, a styl ich gry jest do siebie bardzo zbliżony, ktoś z tej dwójki będzie musiał zmienić swoje przyzwyczajenia.
    Podsumowując wywód, Lakers posiadają więcej talentu, aczkolwiek dopasowanie wszystkich elementów będzie trudnym zadaniem i raczej zakończy się przynajmniej częściowym niepowodzeniem, co z kolei przyniesie kolejne wymiany w trakcie sezonu. LAC natomiast zdaje się świetnie zgrany, z problemami z walką na tablicach oraz obroną strefy podkoszowej (no chyba, że Zubac okaże się dobrym defensorem, jednak nie ma co tego wymagać od białego wysokiego).
    Ostatnia sprawa, w artykule został wymieniony death lineup LAL, brakuje jednak tego samego po stronie Clippers. Czy piątka pt. Williams, Beverly, Leonard, George, Harrell jest słabsza od tej Lakers?

    (24)
    • Array ( )

      Co za tragiczna analiza. Pg i kawhi jeden typ zawodnika? Może w 2k19 maja wpisane all around i się tym kierujesz. A gdzie jest (oczywiście papierowa) przewaga clippersow nad bardziej utytułowanym sąsiadem na pozycji sg?

      (6)
    • Array ( )

      Hornets należalo do NBA kiedy Stern zavetował ten transfer, więc de facto był ich GMem. Zrobił to bo po prostu byłby to niekorzystny trade dla jego drużyny, nie ze wzgledu zeby zwiekszyc konkurencyjnosc ligi…

      (17)
    • Array ( )

      Jak można analizować rynek poprzez położenie geograficzne? Każdy zespół miał wzloty i upadki. Jak tak mówisz, że teraz widać po rynku, że LA przyciąga to wymien mi skład Lakersow z ostatnich lat, z resztą Lac też grali bez gwiazd…

      (-1)
    • Array ( )

      – George i Leonard to zawodnicy mocno podobni do siebie: silni fizycznie, ta sama pozycja na boisku (który z nich bardziej nadaje się na silne skrzydło? nie mam pojęcia), dobra trójka, niezła zbiórka, top obrońcy 1vs1, średni asystujący z tendencją do grania izolacji – to tak na szybko, btw. ostatnie 2k w które grałem to 2k14.
      – Danny Green mimo wszystko miał słabe playoffs, i gdyby nie wystrzał formy Freda vanFleeta Toronto najprawdopodobniej nie osiągnęliby nawet finałów NBA, wiek też nie jest jego sprzymierzeńcem przy uganianiu się za młodszymi obwodowymi po zasłonach
      – Bradley to również zawodnik z niestabilną trójką, miał sezony bardzo dobre pod tym względem, jak i słabsze, problem stanowi też kreacja z piłką w rękach, podobnie jak u Greena
      – Jednak najważniejsza kwestia to gra Lebrona, każdy ma przed oczami to, że był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem NBA przez ostatnie10 lat. Jednak w grudniu skończy 35 lat i z pewnością zaliczy jakiś tam regres formy, co może wiązać się również ze zwiększoną liczbą urazów, dodając do tego mocno wątpliwe zdrowie Davisa, przyszłość Lakers nie wygląda tak wspaniale jak przedstawia to papier.
      – na papierze Lakers to zespół na bilans 65-17, jednak bardziej prawdopodobny scenariusz to bilans w okolicach 55 zwycięstw i miejsce w 2-4 na zachodzie
      – jeżeli transfer Paula do Lakers był niekorzystny dla Hornets, to dlaczego chwilę później wysłano Paula do LAC za paczkę złożoną z graczy o podobnych umiejętnościach, jak w paczce proponowanej Hornets przez LAL?

      (2)
    • Array ( )

      Przecież Cousins z Rondo grali w NOLA i się świetnie dogadywali w trio Rondo, DMC, AD.

      (18)
    • Array ( )

      Przecież Stern w momencie zavetowania tego trasnferu był GMem Hornets, bo ci należeli do ligi. Zrobił to bo jego zdaniem trade był niekorzystny dla szerszeni, nie po to żeby liga była bardziej wyrównana …

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippersom brakuje rozegrania, ale i tak liczę na top 3 zachodu. Lakers są bardziej uniwersalni. Tak czy inaczej derby będą kozackie.

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A dla mnie obie drużyny w LA wpisują się w popularny ostatnio terend budowania drużyn w oparciu o sowicie wynagradzane gwiazdy i gwiazdeczki kosztem silnego i zbilansowanego składu. Ryzyko takiej budowy zmaterializowało się w tegorocznych finałach – kontuzja 2 gwiazd GSW i nie mail kto ciągnąć wyniku, nawet jak Curry grał wyśmienicie.
    W obu drużynach LAL kontuzja jednej gwiazdy powoduje, że nie ma kto wypełnić dziury. LAC ma w odwodzie Lou Williamsa, ktory jest w stanie w ataku grać jak supergwiazda, jednak w PO już nie takich kozaków wyłączano. LAL natomiast ma jeszcze szansę na odrodzenie Boogiego, ale wciąż jest to wielka niewiadoma, gdyż jak pokazały jego występy w GSW – na dzisiejszą ligę może być za wolny w drużynowej obronie, nawet jak będzie w 100% zdrowy i przez to jego przydatność jest podobna do jednowymiarowego zadaniowca za minimum…
    Pomimo tego – ciekawe nam powstały drużyny w LAL, z zainteresowaniem będziemy śledzić zgrywanie się tych drużyn w RS i trzymac kciuki za brak kontuzji.
    Dla mnie najciekawsze jest jednak GSW – jaki mają pomysł na ten rok? Jaki mają plan na Russela?
    Moim zdaniem powinni za wszelką cenę wyciągnąć z Toronto Siakama – to w mojej ocenie zawodnik najbliższy w dzisiejszej lidze młodemu Igoudali, a jeśli by zaakceptował, że będzie 3 opcją z zadaniem obrony największych kozaków przeciwników – mógłby dawać lock down deffence + 15-20 ppg. i zarobić na miejsce w HoF. Do tego rozgarniętego stretch 5 (Kevin Love za minimum dla weterana 😉 i mamy nową wersję 5 śmierci 😉
    Jednak to wszystko pobożne życzenia, zależne od tego jak na Klaya wpłynie kontuzja, życzę mu powrotu na miarę Bernarda Kinga i Dominique Wilkinsa – czyli powrót na szczyt i ASG.

    (-28)
    • Array ( )

      Proszę o potwierdzenie swojej tezy, San Antonio – sezon 2004/2005 wysiada Manu i Duncan przez kontuzje – Wygrywają misia, czy jednak Detroit ich koszą ?

      (13)
    • Array ( )

      Proszę o potwierdzenie swojej tezy, San Antonio – sezon 2004/2005 wysiada Manu i Duncan przez kontuzje – Wygrywają misia, czy jednak Detroit ich koszą ?

      (0)
    • Array ( )

      pomysł pod tytułem wyciągnięcie Siakama z Toronto i Love za minimum dla weterana do GSW jest bardziej abstrakcyjny niż sen Salvadora Dalego po kwasie o_O

      (13)
    • Array ( )

      Nie bardzo rozumiem pytanie – SAS miało kiedyś przepłacone gwiazdy i resztę przygodnych i tanich graczy ?
      Ponadto jak dobrze pamiętam i Tim i Manu grali 7 gier po 40 min.
      Tu chodzi o ryzykowną zasadę – budowania drużyny opartej o 2-3 bardzo drogich graczy konsumujących większość budżetu, a SAS, Czy Pistons AD 2004 – to chyba najbardziej odległe od takiego schematu drużyny.
      A na potwierdzenie tej “tezy” – jest materializacja takiego ryzyka w tegorocznych finałach i dziesiątki innych gwiazdorskich drużyn poskładanych przez kontuzję gwiazdy (CLE, HOU itp).

      (2)
    • Array ( )

      @idoru
      zgadzam się, też ciekawi mnie Golden State. Świetnie jakby wrócił Klay ale myślę, że nie wroci jednak na cały sezon.
      Dubs 5 NBA finals, nie mozna ich lekceważyć jak Lebrona.
      Uwaga powinna skupic się na Draymondzie – walczy o kontrakt.
      Jeśli Dray będzie odpuszczać sezon do all star brake to może dubs szykują asa w rękawie na faze post season?

      (0)
    • Array ( )

      Nie rozumiesz bo nie przeczytałeś tego co kolega Anonim napisał ze zrozumieniem. Chodziło mu o to że nawet jeśli tak nie tworzysz zespołu to i tak jak wypad 2 kluczowych graczy nie dasz rady załatać dziury.

      (1)
  8. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Brawo, Avery to bardzo cenny zawodnik w składzie z Lebronem i AD może spełnić się zupełnie. Każdy z zawodników przy tym duecie może wejść na wyżyny. Jeszcze tylko Iggy w zastępstwie za Lebrona i możemy zobaczyć rotacje jakiej w Lakers długo nie widzieliśmy. Pierwszy raz od przeszło 20 lat będę kibicował drużynie, której w ogóle nie znam. Kuzma jest najstarszym Lakerem. Szok ale zawsze z Lakers nawet gdy najlepszym zawodnikiem S5 był … Clarkson…??? (Ktoś pamieta w ogóle co to miało być? Clarkson, Ellington, Kelly, Black, Hill)

    Clippers wydają się być bardziej zbilansowani/zgrani. Derby LA mogą być najciekawszą batalią nowego sezonu.

    (8)
    • Array ( )

      @artysta – oczywiście, to fantasy czystej postaci. Tu nie chodzi o prawdopodobieństwo takiego transferu, ale jak skład taki byłby ciekawy 😉
      Podejrzewam, że ambicje Siakama to jednak więcej niż tylko wybitny obrońca – zadaniowiec rzucający 10-15 ppg, poświęcający się dla drużyny.
      Szczególnie, że teraz w Toronto zapewne zostanie 1 opcją 😉

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippers mają dużo większa głębię i brak graczy typu “drapiemy się w głowę” czemu jeszcze grają. Jeśli obie ekipy będą zdrowe stawiam na Clippers. LA za mało graczy, którzy potrafią rozegrać.

    (-9)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Może dzięki temu ,ze Kawhi i George w tym roku zostali dołączeni do składu Clippers, to chociaż 15% społeczeństwa ludzi z LA, dowie się ,ze w ich mieście jest jeszcze jeden klub który gra w NBA, co najlepsze występuje nawet w tej samej Hali.

    (8)
    • Array ( )

      “Andrzeju, nie denerwuj się”, ale w Clippers nie ma ani jednego typowego point guarda (Lou jest od punktów, Beverly od obrony), gdy w Lakers jest 2 gości, którzy takimi playmakerami są tzn. Rondo i Lebron. W mojej ocenie tutaj przewaga raczej po stronie Lakers. Podobnie pod koszem. Ja osobiście kibicuje Clipsom, ale tak to widzę.

      (5)
    • Array ( )

      @G niby masz racje Clippsi nie maja rozgrywaka ale patrzac na Raptors w playoff to, gdy byl Kawhi na boisku, rola pointa ograniczala sie do podania mu pilki w odpowiednim momencie. Lowry wiecej dawal (w kreacji) gdy gral bez Kawhi. A i Sweet Lou w zeszlym sezonie czesto probowal byc nie tylko shooterem ale i podajacym. Sam jestem ciekawy jak to sobie uloza. Mysle ze te role tez moglby brac na siebie George. Jestem fanem Lakers ale co do Rondo i Cousinsa jestem sceptyczny, ze potrafia pociagnac zespol. Obym sie mylil. Wolalbym miec Hazrella i Wiliamsa w skladzie

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Według mnie lepszy skład mają Lakers, ale czas pokaże. Jak Clippers zdobędą mistrzostwo, to Kawahi jest bogiem koszykówki.

    (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo mi się podobają te ruchy kadrowe LAL. fajne, ciekawe wybory, zamiast wpychania tam na siłę farbowanego lisa z Toronto.

    (-8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Według mnie lepszy skład mają Lakers.
    Obie ekipy mają dwie super gwiazdy Davis najlepszy podkoszowy w lidze,George poziom MVP, Lebron i Kawhi są to świetni zawodnicy z tą różnicą że Lebron potrafi kreować sytuację dla zespołu jak I dla siebie Kawhi kreuje sytuację głównie dla siebie.
    Na pozycji SG Lakers mają trzech kozaków defensywnych Bradley Green i Caldwell-pope mogą oni spokojnie pokryć pozycję 1-3 + dobry rzut za 3 Clippers wypadają słabo na tej pozycji przy jeziorowcach.
    Cousins i Kuzma a po przeciwnej stronie Williams może nie są bogami obrony ale w ataku robią różnice i to dość dużą.
    Lakers mają bardziej wszechstronny skład według mnie mogą wystawić świetny skład
    -defensywny nie tracąc wiele w ataku
    -oparty na rzutach za 3 z Cousinsem na środku,który przy podwojeniu potrafi oddać na czystą pozycję
    -gra z kontry z Mcgee na centrze
    Tak naprawdę mogą wszystko
    Cllipers oczywiście też mają świetny skladAle nie aż tak wszechstronny oraz mają mniejszą głębię składu.Jeżeli w LAL wszystko będzie działało jak trzeba i omijać ich będą kontuzję są faworytami.

    (17)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Siemano GWBA!
    Zajebisty artykuł jak zwykle, idealna porcja newsów do kawki. Ostatni gif mistrzowski!
    GO LA! ale które? hehe

    (0)
    • Array ( )

      Bardzo przykry to był koniec dla Warriors. Gdyby to było 2K to bym wyrzucił grę na dobre.
      Te kontuzje, ich timing i rodzaj były jak jakiś najbardziej złośliwy algorytm w grze, który zrobił wszystko by wypełnić swój scenariusz. (takie skojarzenie, bo tak działa obecna 2K w trybach single player 😛 )

      (5)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie oczywistym jest, kto jest górą w tych derbach. Finalnie to ci mądrzejsi wygrywają. I tu jest czarno na białym jak wół, wystarczy spojrzeć na nazwiska LAC i LAL.
    Przecież już mieliśmy okazję oglądać AD-Boogie-Rondo – nawet nie weszli do playoffs, a przecież i Boogie i Rondo są już starsi i słabsi niż wtedy. Trudny charakter drużynowy Lebrona miałby to załatwić? wręcz przeciwnie, obstawiam, że znowu się nie obejdzie by w lutym doszło do paru kluczowych zmian. 2 lata temu identyczne zbrojenie mieliśmy w Cavs i dziś już prawie nikt nie pamięta, że do Lebrona dołączył nawet Wade i tyle ich widziano.

    Clippers mają pakę nie z przypadku. Ani Kawhi, ani PG to nie atencjusze tylko zawodnicy z wolą walki (no liczę, że PG dojrzeje przy Kawhi). Mają też swojego Draymonda w postaci Beverleya, a to tacy zawodnicy drugiego planu są DNA drużyn walczących o mistrzostwo.

    LA ma w końcu prawdziwe derby, którymi będzie żyła cała liga.

    (-12)
    • Array ( )

      Co za idiotyczny komentarz. Nie wprowadzaj ludzi w błąd.
      Ostatnim razem jak oglądaliśmy razem AD-Boogie-Rondo to Pelikany zajęły 6. miejsce w konferencji, żeby zmieść Portland 4-0 w pierwszej rundzie playoffs (jedyna wygrana seria AD w karierze).
      Końcówkę sezonu i PO grali już bez kontuzjowanego Boogiego…

      Także nie mam pojęcia o czym piszesz. FAKE NEWS

      (15)
    • Array ( )

      Przecież w sezonie 17-18 gdzie w NOLA grało trio AD, Rondo, DMC Pelikany weszły do playoffs wysyłając na ryby 4-0 Dame Dolla i jego świtę i urywając mecz świetnym wtedy Warriors. Bzdury piszesz totalne.

      (11)
    • Array ( )

      @Fact Check dzieki za przypomnienie! Na marginesie jest jeden aspekt gdzie widze duza przewage Clippers to kultura organizacyjna. Jak tu ktos napisal w Lakers stoi ona gdzies na poziomie Sacramento albo Phoenix. Innymi slowy w zarzadzie siedza glupki, jak nie bedzie wynikow zamiast wsparcia zaczna sie kombinacje, plotki, przecieki o transferach a na te trudne charaktery to wystarczy zeby zepsuc chemie w szatni

      (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    George, Leonard to super strzelcy i niesamowici obrońcy, Beverly to kozak w obronie. Przecież oni zjedzą 1na1 w kryciu LA. Tam nie ma kto rzucać za 3. Cousins robi różnicę? Ten ulaniec, gwiazdeczka z głową 10latka? Co trochę kontuzje będzie łapał ten grubas. Rondo zadymiarz który co chwila zmienia drużyny, koleś bez rzutu. Nawet jak Lebron będzie żarł tonę sterydów to nie wytrzyma całego sezonu na wysokich obrotach. George i Leonard są w swoim prime i zniszczą LA

    (-5)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Kończąca piątka LAC lepsza, Williams, Beverley , Green, Leonard, George…i może nawet Lakers będą lepsi w zasadniczym czyli bez znaczenia. Pan Leonard weźmie kolejny tytuł!!!!!!!Jednego rozgrywającego brak Clippers bo Pat łapie kontuzję więc musi być alternatywa. ….Może tak jeszcze B. Beal by wpadł za kilka miesięcy??Z innej beczki podobno Howard za minimum chce się podpiąć pod tytuł w LAC haha.

    (-10)
    • Array ( )

      I kto w takim składzie pokryje AD? Niektórzy już chyba zapomnieli (z uwagi na kontuzję i żądanie wymiany, która skutkowała graniem po 15 minut w meczach) jak dobry to jest zawodnik.

      (7)
    • Array ( )
      Kamil na dragach 11 Lipiec, 2019 at 09:18

      A kto pokryje George’a i Kawhia w tym samym czasie? Lebron i Kyle Kuzma?

      Lmao

      (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Proponuję artykuł: best duos in NBA. Jakie mamy super dwójki, jakie są ich mocne strony, w jaki sposób się uzupełniają A jak do siebie nie pasują i jakie są ich szansę w starciach z innymi i jaki mają backup.

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    News o Lakers o Avery Bradely generuje juz 63 komenty niektore bewsy o mistezostwie tyle nie mja hehe bravo Lakers!!!

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Oczywiście, że Clippers. Przypomnijcie sobie ich ostatnią serie z GSW. A teraz dodali 2 z 5 najlepszych gosci w lidze. Do tego mają 3 z 5 najlepszych obrońców w lidze. Nie rozumiem dlaczego myślicie, że Cousins to poważne wzmocnienie. To nie jest przypadkowe, że nikt go nie chciał. Nie nadąży w obronie. W ataku bedzie zamulał środek, a Lebron potrzebuje przestrzeni na wjazdy. Mentalnie to jest zaburzony koleś, na terapie sie nadaje, a nie do gry o mistrzostwo. Nie pogodzi sie z jedynie słuszną rolę dla siebie, czyli dawanie 15min oddechu dla AD i kwas w szatni pewny. Kolejna rzecz sprawdzcie sobie, co robią koledzy z draftu Lebrona. Wszyscy na emeryturze i, także u LBJ stopniowy regres nieunikniony.

    (-2)
    • Array ( )

      Przypominam, że Lebron w zeszłym sezonie robił ponad 27 ppg, ponad 8 apg i 8.5 rpg.

      Jeśli to jest regres to nie mam pytań. Pamiętajmy też, że Lebron latami robił po 100 meczów w sezonie, w ostatnim rozegrał połowę tego, miał czas na odpoczynek i regenerację, nie widzę powodu dla którego akurat w tym sezonie miałby zaliczyć regres.

      (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajnie że jest klub który staje się numer jeden w słowach miłości i nienawiści. Lepsi od nich będą LAC, Rakiety ich rozwalą..a w finale pewno Kozły lub 76 ki. NIE MA SZANS BY LAL BYLI MISTRZAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    (-6)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Najważniejsze , że liga znów staje się ciekawsza. Kontuzja Klaya i transfer KD z Dubs wyrównały szanse.

    Zgodze sie z Adminem, że na papierze Lakers są mistrzami. Mają mnóstwo vetsów o ugruntowanej pozycji, którzy przyszli do Kinga i AD po szansę na pierścień.

    Ja kibicuję Kawajowi. Jest namiastką Jordana w dzisiejszych czasach. Dużo mu do niego brakuje ale ma sporo cech wspólnych.
    Jak wyrwie mistrzostwo z LAC w nadchodzącym sezonie to IMO przeskoczy Kobiego, a będzie miał dopiero 29 lat!

    (5)

Gwiazdy Basketu