NBA: Brooklyn Nets sprzedani za 10 miliardów złotych, mecz NBA po pijaku

29

Brooklyn Nets mają nowego właściciela. Facet posiadał dotąd 49% udziałów nowojorskiego klubu, teraz zamierza kupić resztę. 55-letni Joseph Tsai to miliarder, jeden z założycieli platformy zakupowej Alibaba, czyli chińskiego odpowiednika Allegro. Transakcja ma zostać przeprowadzona do końca tygodnia. Łączna kwota (2.3 miliarda dolarów = po naszemu 10 mld złotych) stanowi rekord jeśli chodzi o zakup organizacji sportowej nie tylko w NBA, ale także NFL, NHL i MLB. Dotychczas najwięcej zapłacono za Houston Rockets, których za kwotę 2.2 mld $ w 2017 roku nabył hotelarz / kasyniarz Tilman Fertitta.

Pod względem sportowym jak wiadomo na Brooklynie dzieje się coraz lepiej. Partyzancki basket oparty na rozwoju młodych talentów uzupełniają w tym roku Kevin Durant, Kyrie Irving, DeAndre Jordan, Taurean Prince, Wilson Chandler, Garrett Temple oraz rookie Jaylen Hands (191 cm talent na miarę McDonald’s All American). Czytaj: nawet jeśli KD nie postawi stopy na parkiecie w tym sezonie, a taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, wzrost wartości rynkowej Nets szacowany jest na 10-15%.

Brooklyn Nets 2019-2020

  • PG: Kyrie Irving / Spencer Dinwiddie
  • SG: Joe Harris / Garrett Temple / Theo Pinson
  • SF: Caris LeVert / Taurean Prince / Dzanan Musa / David Nwaba
  • PF: Kevin Durant / Rodions Kurucs / Wilson Chandler
  • C: Jarrett Allen / DeAndre Jordan / Nicolas Claxton

Potencjał ludzki zebrali wybitny. Przy zachowaniu dotychczasowej intensywności i zaangażowania nawet bez Duranta “mają widoki” na NBA Finals. Kyrie i LeVert to ligowa czołówka gry 1-na-1, Harris to lider NBA pod względem skuteczności zza łuku (47.4%) zwierzaka Prince’a pewnie puszczać będą na silnym skrzydle, facet nie tylko wyróżnia się atletycznie, ale w zeszłym sezonie trafiał 40% zza łuku przy wolumenie 315 oddanych rzutów.

Do tego “rim protection” na bardzo wysokim poziomie, własna deska opanowana. Ławka też bez zarzutów: Dinwiddie grający z pick and rolle z którymś z centrów, doświadczeni ludzie na skrzydłach, będzie moc.

Polska Basketball

W ramach przygotowań do FIBA World Cup podopieczni Mike’a Taylora jadą do Hamburga na kolejny turniej towarzyski. 16-18 sierpnia zagramy kolejne mecze z Czechami, Węgrami i Niemcami. Trzy dni później (21/08) sparing z Holandią w Lublinie, a dalej już wyjazd do Chin, gdzie kontrolnie zmierzymy się z Nigerią, Czarnogórą i Iranem. Grafik intensywny stąd eksperymentów ze składem zabraknąć nie powinno. Wiadomo, że amerykański szkoleniowiec podziękował za udział w przygotowaniach podkoszowemu walczakowi Krzysztofowi Sulimie oraz Kubie Schenkowi.

Najważniejsza rzecz, w Hamburgu do zespołu dołącza ważna obwodowa postać AJ Slaughter. W składzie mamy więc czternastu ludzi:

  1. AJ Slaughter (PG/SG, Sewilla)
  2. Łukasz Koszarek (PG, Stelmet)
  3. Kamil Łączyński (PG, umowa w Anwilu rozwiązana, kto wie gdzie zagra Łączka?)
  4. Łukasz Kolenda (PG, Trefl)
  5. Mateusz Ponitka (SG/SF, Zenit)
  6. Adam Waczyński (SF, Unicaja)
  7. Karol Gruszecki (SG, Cukier)
  8. Michał Sokołowski (SF, Anwil)
  9. Aaron Cel (PF, Cukier)
  10. Mathieu Wojciechowski (SF, WKS Śląsk)
  11. Aleksander Balcerowski (PF, Gran Canaria)
  12. Damian Kulig (PF/C, Cukier)
  13. Adam Hrycaniuk (C, Arka)
  14. Dominik Olejniczak (C, Florida State)

Iggy napisał książkę

35-letni weteran parkietów, trzykrotny mistrz NBA, Andre Iguodala wydał na świat powieść autobiograficzną. Piszę tak bo nie chce mi się wierzyć, że wszystkie treści w niej zawarte miały miejsce naprawdę, hehe. Zobaczycie za chwilę. Książka nosi tytuł “The Sixth Man” w nawiązaniu do roli pełnionej przez zawodnika od nastania ery Golden State Warriors w 2015 roku. A oto jeden z fragmentów, pytanie brzmi: o kim mowa? Kto się upił przed meczem?

Dla niezorientowanych w języku angielskim tłumaczę:

Końcówka rundy zasadniczej, jesteś albo wykończony i myślami odjeżdżasz by wypocząć przed playoffs albo planujesz gdzie będziesz grał w golfa, bo playoffs ci nie pisane. Najważniejsze jest by nikt nie ucierpiał w meczu, takim jak ten, o natkę pietruszki. Chcesz, żeby towarzystwo zachowało spokój. Czasem jakiś rookie albo dwóch gra mocno, starają się pokazać swoją wartość po raz pierwszy od miesięcy wypuszczeni z ławki, obijają się o siebie zupełnie bez powodu.

Najchętniej opuściłbyś takie zawody, ale bilety już zostały sprzedane, musisz grać. Wychodzimy na parkiet, wyciągam rękę by przybić piątkę gościowi na powitanie, ale nie odwzajemnia gestu. Zamiast tego pochyla się w moją stronę, otwiera usta i dmucha mi w nozdrza, żebym poczuł jego oddech. Śmierdzi jakby w jego gębie odbyła się cała impreza studencka.

– Co do xxx nędzy – pytam zaskoczony.
– Joł, jestem zrobiony jak anioł pasterzom mówił – odpowiada.

Nie mogłem w to uwierzyć. Gość był w totalnie pijany. Myślałem tylko o tym, że zaliczę dobre spotkanie jeśli przyjdzie mi przejąć go w obronie. Mecz i tak mieliśmy w kieszeni. Ale kiedy nadszedł pierwszy gwizdek sędziego wyszło dokładnie na odwrót. Gość zamienił się w Pijanego Mistrza. Na trzeźwo był niezły, ale tego konkretnego dnia przebił samego siebie. Odpalał kolejne trójki, trafiał z każdej możliwej pozycji. Mieszał, kiwał, wsadzał do kosza, sprawił że jako obrońcy wyglądaliśmy głupio. Przyćmił nas tego dnia. Wiem, że nigdy wcześniej nie zdarzyło mu się grać w takim stanie, ale gdybym ja grał tak dobrze po pijaku, powtarzałbym to cały czas. Do dziś się śmieję na to wspomnienie. Koszykówka potrafi niekiedy przyprawić o ból głowy, ale kiedy patrzysz na to z perspektywy, koniec końców to tylko gra.

Pop treatment

Pamiętacie niedawną wypowiedź selekcjonera Serbii: “niech Bóg ma USA w swej opiece gdy się spotkamy na turnieju”? Zapytany o zdanie w tej kwestii Gregg Popovich przyjął komunikat Sashy Djordjevica do wiadomości. Następnie z jego ust padło:

Ludzie gadają, ale nie jest to coś, do czego zwykłem się odnosić [Pop]

Atta Boy!

Na koniec piętnastolatek o wzroście 203 centymetrów oraz zdolnościach ruchowych Kevina Duranta. Chłopak nazywa się Emoni Bates, pochodzi z okolic Michigan (45 minut samochodem na zachód od Detroit) a skauci już teraz widzą w nim pierwszy numer draftu NBA 2022 roku. Popatrzcie co potrafi:

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tego co wiem, chińskim odpowiednikiem Allegro jest AliExpress. Alibaba prowadzi raczej transakcje b2b. Oczywiście mogę się mylić.

    (28)
    • Array ( )

      A mój kolega się dopytuje, czy ktoś, gdzieś słyszał by ktoś chciał wydać książkę Kobiego, w polskim tłumaczeniu.

      (3)
    • Array ( )

      Powiedzcie kolegom, żeby nauczyli się języka angielskiego. Czytanie w oryginale jest o wiele lepsze od tłumaczeń, które potrafią wiele gubić lub przeinaczać.

      (3)
    • Array ( )

      Spoko, zapomniałem, że nauczenie się obcego języka zajmuje przecież chwilę. Bardzo chciałem obejrzeć ostatnio nowy chiński film animowany i głupi czekam od tygodni na jakiekolwiek napisy, a przecież zdążyłbym już się nauczyć chińskiego do tej pory, bo w oryginale i tak przecież brzmi lepiej.

      Dzięki za otworzenie oczu!

      (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe co Simmons sobie myśli jak widzi nastolatka z takim rzutem…jak to sie stało ze Ben do dzis nie umie rzucać i podpisuje maxa .. niesamowite

    (8)
    • Array ( )

      Simmons potrafi rzucać, ale nie robi tego w NBA, gdzie ten dzieciak nie jest nawet jeszcze uprawniony do draftu, więc co ma sobie Ben myśleć? Fresh Prince ma totalnie wywalone na niego.

      (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe malooootki
    Odpowiedz

    Brooklyn do Finals?
    Nie ma szans. Kyrie to nie jest gracz który poniesie za sobą drużynę a partnerzy dla niego połamią nogi. Bedzie miał muchy a w dodatku ograniczał Spencera. Jeżeli zagrałby na miarę prawdziwego lidera, który gra na drużynę i dzięki temu inni grają lepiej to może, może…
    Durant nie zagra więc nie będzie komu ciągnąć konia, na SF nie ma handicapu, na C zagra chimeryczny De Andre który poza lobami nie potrafi w baskecie nic.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś mi powiedział, że dziś łatwiej zostać miliarderem niż milionerem. Te kwoty to jest jakiś poroniony żart, to samo dotyczy kwot transferowych kopaczy. To są wirtualne pieniądze, którymi bawi się garstka najbogatszych, a dla reszty to są kwoty całkowicie nie do pojęcia, wręcz wirtualne, jak odległości w drodze mlecznej. Przeciętny człowiek tego nie ogarnia. Ten świat się musi wysypać, kiedy garstka ludzi posiada takie zasoby, a reszta się musi podzielić coraz mniejszą resztą…

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie Irving mega niedoceniony gracz, do tego KD, praktycznie top-3 ligi, wróci i będzie dalej kozak. Next year nie ma bata, że ktoś ich powstrzyma na słabym (no sorry) wschodzie. Gdyby nie KD, GSW nie mieliby tyle tytułów, gość się schował tam trochę w cień, ale może być lepszy od LBJ (rzut) i Leonarda (panowanie nad piłką, jednak wymiary i motoryka). Ten sezon wiadomo, pograją na rozruch, ale za rok meldują się w finale na 95%.

    (-6)

Gwiazdy Basketu