fbpx

NBA: debiut nowego Chicago Bulls, Zion Williamson bije rekordy

36

Dzień dobry.

A więc wykupiony z San Antonio LaMarcus Aldridge dołącza do Nets. Wszystkie oczy skierowane są teraz w kierunku Andre Drummonda. Czekamy na decyzję o wyborze przyszłego pracodawcy, silnie rekrutowanego przez Los Angeles Lakers, środkowego. Chciałbym wieść o nowym angażu obrońców tytułu ogłosić już teraz, ale pewności wciąż nie ma. Jeśli dopną formalności wiecie co będzie, prawda? No, ale nie uprzedzajmy faktów.

Brzydko nas (kibiców) potraktowała w nocy liga NBA i nie mówię wyłącznie o osłabianych celowo tankowcach. Słyszeliście? Al Horford już nie zagra w tym sezonie, bo OKC stawia na rozwój młodzieży. Z punktu widzenia organizacji to oczywiście sensowny ruch, tylko produkt boiskowy cierpi. Horford zostaje uziemiony, będzie wspierał drużynę pokrzepiającym słowem, co zresztą przyjął z pokorą, bo nie ma to jak pobierać pobory bez wykonywania najważniejszej części pracy.

Jednak nie o tym mówię. Oto lista kluczowych graczy, których zabrakło dziś na parkiecie pomimo braku poważniejszych przeciwwskazań.

  • Julius Randle
  • Giannis Antetokounmpo
  • Khris Middleton
  • Jrue Holiday
  • Kristaps Porzingis
  • Luka Doncic
  • Mike Conley

Szkoleniowcy wiedzą doskonale jak wielkie jest zmęczenie / zużycie materiału. Duża część traktuje rundę zasadniczą jako poligon doświadczalny, zwłaszcza po serii transferów, jakie przetoczyły się przez ligę w miniony czwartek. Po kolei:

detroit pistons 92 washington wizards 106

Czarodzieje dominowali absolutnie dopóki nie nastała trzecia kwarta. Bradley Beal stłukł biodro i plac opuścił, a jego drużyna zdobyła w tej części gry łącznie JEDENAŚCIE punktów osiągając skuteczność 4/21 z gry. Nic to, Tłokom na wygrywaniu nie zależy – testują przydatność młodego pokolenia, a to idealne warunki do nabicia ekstra linijki przez Russella Westbrooka: 19 punktów 19 zbiórek 10 asyst. Oczywiście cenię tego chłopaka za poświęcenie. Po trzech miesiącach w klubie zaraz będzie jego liderem pod względem triple-doubles.

new york knicks 102 milwaukee bucks 96

Bucks poddali mecz nie wystawiając czterech starterów i dwójki kluczowych rezerwowych, a i tak prawie zbili pozbawionych Juliusa Randle’a gości. Cztery pełne kwarty obrony strefowej i partyzancka ofensywa polegająca na rzutach trzypunktowych i pracy na atakowanej tablicy. Atletyczne zdolności zademonstrowali Thanasis Antetokounmpo oraz niejaki Jordan Nwora (imię zobowiązuje). Knicks siłą woli i gardła swojego szkoleniowca zmęczyli to spotkanie, ale ponieśli cholerną stratę, bowiem już w pierwszej kwarcie przy próbie odcięcia od piłki Brooka Lopeza, nogę złamał środkowy Mitchell Robinson. Wyglądało niegroźnie, jak skręcenie kostki. Przykre wieści napłynęły pod koniec meczu.

Gdyby nie weteran Taj Gibson umiejętnie wychodzący do podań w środek oraz zimna krew Aleca Burksa (21/10/5) miejscowi sensacyjnie wzięliby to spotkanie. RJ Barrett fajny zawodnik, kibicuję mu, ale musi się ogarnąć z decyzjami. Albo rzucasz albo podajesz. Albo się czujesz pewnie albo nie bierz na siebie akcji. Nie pierwszy raz widzę u chłopaka brak zdecydowania. To kosztuje zespół posiadania.

houston rockets 129 minnesota timberwolves 107

Dwa najsłabsze zespoły pojedynkujące się dzień po dniu. Na ekipę Rockets wylała się wczoraj fala hejtu, więc spięli poślady i proszę: 74 punkty zdobyte do połowy. Minnesota jest tak słaba defensywnie, że zęby szczękają. Na dodatek wrócił Malik Beasley (4/17 z gry) przez co znów nie wiadomo kto jest kim w tym zespole. Liderami spotkania młodziutki Kevin Porter Junior (25 punktów 10/15 z gry) oraz debiutujący w zespole Kelly Olynyk (16/4/4/3). Po drugiej stronie bardzo skuteczny Towns oraz wynoszący śmieci w czwartej kwarcie Anthony Edwards. Tylko co z tego. Wolves są najmłodszą ekipą NBA (średnia wieku 23 lata) zmierzającą wprost do loterii draftu. Moim zdaniem tutaj nigdy nie będzie poważniejszych sukcesów. Nie w najbliższych pięciu latach.

chicago bulls 104 san antonio spurs 120

Nowa odsłona Byków z Nikola Vucevicem (21/9/3) na środku została wychłostana przez znakomicie dysponowanych i świetnie egzekwujących założenia Spurs. Ostatnio narzekałem na dwójkę weteranów, dziś panowie Gay i Mills porobili 27 punktów zaliczając dwucyfrową zdobycz podobnie jak piątka starterów. Z drugiej strony fatalnie wypadli LaVine (podkręcona kostka) i Markkanem – mijani, niezdyscyplinowani, nieskuteczni. Vuc zagrał na swoim poziomie, zwłaszcza biorąc pod uwagę brak jakiejkolwiek adaptacji tj. wspólnych treningów. Ładnie się przyjął za to Troy Brown Junior, który nie tylko rusza się płynnie, ale prezentuje potencjał w obronie. W stolicy stawiali go na niskim skrzydle, czyli pozycję za wysoko. Fajny będzie z niego stoper, mam nadzieję.

Aha, Gregg Popovich jest trzecim w historii szkoleniowcem z liczbą 1300 zwycięstw na koncie, gratulujemy!

dallas mavericks 103 new orleans pelicans 112

Bez dwójki liderów Mavs grali na miarę możliwości. Boban Marjanovic stał z rękami w górze (11 zbiórek) Jalen Brunson pokazał klasę na piłce (24 punkty 10/15 z gry) Tim Hardaway Junior strzelał (30 punktów 11/19 z gry) i gdyby nie fatalny (jak zwykle) Josh Richardson (1/11 z gry) zwycięstwo było w zasięgu. Mecz rozstrzygnął Zion Williamson, który w tej chwili kręci najlepsze numery w karierze (38 punktów 13/20 z gry 5 zbiórek 6 asyst). Pracuje niepowstrzymanie na low post, a gdy się rywale przeciwko niemu zbiegną, prędziutko podaje gdzie indziej. Coraz częściej też atakuje kozłem i trzeba mu zostawiać miejsce w nadziei, że zechce rzucić z półdystansu. Ten robi naskok i na kontakcie, ekwilibrystycznie wkręca layupy – to jego gra. Wbije się w największego typa. Dołóż kluczową trójkę Nickeila Alexandra Walkera (20 punktów 6/10 zza łuku) i końcówka wyda się jasna.

boston celtics 111 oklahoma city thunder 94

Młodzież Sama Prestiego jechała z dumnymi Celtami przez trzy kwarty. Moses Brown zaliczał linijkę 20/20 do połowy będąc największym bandziorem na placu. Zbiórka, szybkie przejście kozłem z obrony do ataku, sprint za graczem z piłką penetrującym strefę podkoszową C’s i dobitka. Dopiero w czwartej kwarcie Boston ogarnął, że nie mogą znów przegrać. Bardzo fajna prezentacja Luke’a Korneta trafiającego rzuty w czwartej kwarcie, potem wykończenie przez Tatuma (27/5/3) i Smarta. Jak bardzo Thunder zależało na zwycięstwie i czy zrobili wszystko, co w ich mocy? Nie jestem pewien.

memphis grizzlies 110 utah jazz 126

Mike Conley uziemiony, Bojan Bogdanovic od kilkunastu dni nie może odnaleźć formy, a więc jak zwykle w meczu dzień po dniu, ofensywę wziął na siebie Donovan Mitchell korzystający z braku podwojeń i cofającego się Valanciunasa. 35 punktów 12/17 z gry ustawiło zawody już w pierwszej kwarcie wygranej przez gospodarzy 39:19!

philadelphia 76ers 112 los angeles clippers 122

Sixers mają prawo być zadowoleni. Bez najważniejszego zawodnika lecą przez ligę bez kompleksów. Tobias Harris nie przestaje ciągnąć zespołu ofensywnie (29/7/6) nawet wobec trudnego matchupu. Ben Simmons wybitnie wszechstronny defensywnie, Danny Green kluczowy, trafiający z dystansu. Niestety postać Mike’a Scotta na pozycji centra to nieporozumienie. Dwight Howard kolejny raz przesadził z emocjami. Simmonsowi nie klei się piłka, a Shake Milton nie powinien myśleć tylko rzucać do kosza. Curry zamglone oczy, głupie decyzje, nieobecny. Furkan Korkmaz odcięty.

Po drugiej stronie lokomotywa Kawhi (28) dobry w uzupełniającej roli PG-13 (24/9/9/3) ale rewelacją tej części sezonu zaczyna być Terrance Mann (23 punkty 10/12 z gry). Nie dość, że przejmuje ekspozycję Lou Williamsa to jeszcze dostał swojego idola Rajona Rondo za mentora. 195 centymetrów, zdolny po obu stronach zawodnik, na dodatek ze smykałką do gry pod presją.

cleveland cavaliers 98 sacramento kings 100

Królowie wygrali mecz, w którzy rzucali 20% zza łuku. De’Aaron Fox nie tylko gra najlepszy basket w karierze, ale z całą mocą wykorzystał fakt nieobecności strażnika obręczy Jarretta Allen. Na koncie Liska znalazło się 36 punktów przy 15/24 z gry. Gospodarze zważywszy niedyspozycję rywali atakowali z biegu więc do końca nie było wiadomo, co się stanie i kto wygra. Bohaterem ostatniej akcji Harrison Barnes, musicie to zobaczyć.

Dobrego dnia wszystkim!

Sorry, że tak zdawkowo dzisiaj, ale goście przychodzą, a ja wciąż zaciągam kredyt zaufania u kochanej małżonki.

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Andre Drummond o krok od Lakers i dobrze 🙂 Hejty napiszą ,że oooo Lebron wciąż potrzebuje wsparcia 😉 Tylko jak się zbroją Nets to dobrze:) A jak Lakers hejt 😉 Gdzie tu logika ;P Odpowiedzcie sobie sami.

    (-15)
    • Array ( )
      Snajper za czy 28 marca, 2021 at 15:06

      Obudź się i wyjdź z nory, na Nets leci straszny hejt przecież…

      (32)
    • Array ( )
      miś4kontratakuje 28 marca, 2021 at 16:18

      Nie jestem przekonany, czy Drummond da Lakers aż tyle, co niektórzy się spodziewają. Andre ma najbardziej bezwartościowe linijki statystyczne w lidze. Czy Lakers aż tak bardzo potrzebują zbiórek Drummonda? Wątpię. Prędzej defensywy. Drummond jest jednym z najgoszych finiszerów pod obręczą w lidze, przy switchowaniu mało mobilny, bardzo często spóźnia się, gdy ktoś robie drive na kosz, mimo że ma sporo deflections, przechwytów itp. Wierzę wprawdzie, że liderszip LeBrona może działać cuda, ale chętnie bym się dowiedział jak GWBA i komentujący wyobrażają sobie rotację Lakers na pozycji centra i w ogóle frontcourtu. W Lakers na centrze mogą grać potencjalnie: Gasol, Harrell, Davis, Morris, no i teraz Drummond. Ile minut dla każdego? i kogo wyrzucamy z rotacji? Minuty dla Drummonda oznaczają mniej lub wcale grania w niższych ustawieniach dla kogoś z grupy: Morris, Kuzma, Horton-Tucker, Matthews. I jak będzie wyglądać piątka? Drummond startuje (w sumie 15-20 gry), 20 minut dla Harrella, i około 10 minut dla Davisa na centrze? Gasol wypada z rotacji? W nerwowych końcówkach lepiej chyba mieć na placu: Gasola lub Harrella niż Drummonda?

      (11)
    • Array ( )

      w sumie ciekawa sprawa, co sądzi o tym Pan Admin. Czekam w sumie, bo pole do dyskusji. W takim wypadku obstawiam, że Morris szedł by na 4 razem z Harrellem.

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Nic nie szkodzi, dzięki że jesteś. Miłego biesiadowania!! i weź Ty Sobie chłopie wolne na jakiś tydzień niekiedy też 😉 plus serdeczne pozdrowienia i podziękowania również dla małżonki

    (43)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak kontrakt Andre zostanie wykupiony, to może on iść gdzie zechcę (tam gdzie go chcą) za minimum dla weterana czy jak to jest?

    (4)
    • Array ( )

      O ile zespół może zaoferować więcej niż minimum (minimum może zawsze bez względu na poziom salary w zespole). Większość zespołów jest powyżej salary cap, a jedyne, które mogłyby go podpisać za więcej $ to OKC (mają 25 mln) i NYK (mają 16 mln) – ale to się nie stanie, więc podpisze za minimum.

      (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisałem to 2 miesiące temu i się sprawdziło.
    Admin chorągiewka przekonał się do Zion’a chociaż początkowo wieszał na nim psy.
    Problem w tym, że chłopak ma dopiero 20 lat i nie zagrał jeszcze 1 pełnego sezonu w lidze.
    Jestem pewien, że będzie to kluczowa twarz NBA na lata o ile (odpukać) ominą go kontuzje.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Russ na pewno zaliczy sezon do udanych. Dzięki dzisiejszemu wiadru zbiórek ma statystyki na poziomie TD. Przez resztę sezonu wystarczy pilnować tej statystyki i Russ będzie zadowolony

    (8)
    • Array ( )

      Zdecydowanie lepiej ogarnia do kogo ma iść, ale sprawny na nogach nigdy nie będzie, ta masa musi mieć miejsce do rozpędu

      (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Smutlem ogladajac Minnie pojedynkujacych sie z teksanska pila mechaniczna 🙁 Antykoszykowka 🙁 Naiwny jestem i mam nadzieje, ze to efekt “kanalu sueskiego” – tankowiec utknal w srodku waskiego przejscia jakim jest dobre granie w NBA a nie po prostu g##wniana organizacja.
    Moze oni powinni jednak zrobic druga lige? I takie druzyny jak T’Wolves czy obecne Rockets zalicza sobie sezon G-Ligue zeby przemyslec swoje zachowanie. A w ich miejsce SuperSonics albo Vancouver?
    O, to by bylo dobre! Dwie ostatnie druzyny z kazdej konfy graja playout o awans z druzynami II ligi – przegrywajacy spada, wygrywajacy zdobywa top pick draftu 🙂

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A gdzie się podziali Ci wszyscy ‘znafcy’ co gadali że Zion przehypowany, że za gruby, że po 3 meczach będzie kontuzja?? Jak zwykle się pochowali 🙂
    Jak widać chłop póki co daje rade, rozwija się i będą moim zdaniem z niego ludzie. Kwestia ułożenia dobrze drużyny pod niego, to co Admin wspomina o brakach shooterów w ekipie.

    (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety ale muszę wbić szpilę adminowi, którego bardzo szanuję. To właśnie w dużym stopniu LeBron James odpowiada za to jak ta liga wygląda. To on zaczął tworzyć Dream Teamy aby zdobywać mistrzostwo, oczywiście z różnym skutkiem. Teraz dochodzi do takich patologii jak ta w Nets. Dlatego mam wielki szacunek dla drużyn, które budują swój zespół w inny sposób, jak choćby Jazz, Suns czy Nuggets.

    (-4)
    • Array ( )

      No to pytam sie, bo nie rozumiem tego debilnego komentarza: kto byl w Lakers tym drimtimem jak dolaczyl do Lakers Lebron, no kto. Prosze choc jedno nazwiako.

      (4)
    • Array ( )

      Nonsens, pierwszy Dream Team był w Bulls obstawiając Jordana kozakami jak Pippen, Rodman, Harper czy Kukoc. Wysokie boiskowe IQ razem z nienaganną techniką. Bez odpowiedniego wsparcia żadna z legend nie zdobyłaby mistrzostwa, pomijam lata 50/60/70.

      (6)
    • Array ( )

      Grealny, jeśli jesteś rocznikiem 2000+ to mogę wybaczyć Ci brak wiedzy na temat NBA z pre LeBron era

      (2)
    • Array ( )

      Jestem z rocznika 1988. Jordan i Pippen zostali wybrani w drafcie 🙂 Obecną sytuację można podsumować tak: wyobraź sobie Jordana, Malone i Olajuwona w jednej drużynie. Kiedyś tacy gracze rywalizowali ze sobą, teraz się łączą. Dlatego ja cenię takie drużyny jak Suns, Jazz czy Nuggets. Głęboko wierzę, że LAL i Nets nie wygrają w tym roku miśka.

      (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pozdrawiamy małżonkę i przepraszamy, że Admin daje nam czas przeznaczony na rodzinę :/
    Admin nie podpisał się z Mitchellem, wczoraj w relacji pisał, że miało być krucho, a ten, dzień po dniu pozamiatał niedźwiadki.
    Czy była kiedykokwiek w NBA ekipa, która zrzeszała 6 all starów jednej dekady? ( Wiem Deandre to all star jak z kociej dupy klarnet, ale jednak był)
    Ps. Tydzień bez GWBA , to byłoby bardzo smutne.

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    To że bucks bez Giannisa to tylko lepiej dla oka. Co ten gość grał w meczu z Celtics to dramat. Wstyd ze jest MVP ligi, przecież on jest tak surowy że brak słów. Praktycznie w każdej akcji trójtakt, oczywiście sędziowie tego nie widzą. Nawet sami komentatorzy mówili że to nie jest sprawiedliwe dla obrońcy, no bo jak bronić gościa który wchodzi pod kosz i myślisz że będzie rzucał, skaczesz do bloku a on trzeci krok i punkty…I wielkie wow jaki o świetny. A dzis Zionowi gwizdali kroki nawet gdy ich nie robił, więc o co chodzi? O rzutach z dystansu czy półdystansu to nawet nie będę wspominał, bo już sama technika wygląda jak u gościa co w szkole tylko braliśmy do gry bo brakowało piątego. Osobiste dramat. A wisienką na torcie była akcja jak dostał piłkę na półdystansie i miał przed sobą ….. karzełka Kembę. Tak spanikowanego Gianisa w życiu chyba nie widziałem. Nie wiedział co zrobić. Kilka razy zamarkował ruch piłki na boki i oddał bo nie miał pomysłu jak minąć Kembę 🙂 zero zawodów, zero umiejętności minięcia przodem. Nie hejtuję, piszę co widziałem oglądając mecz. Jeżeli to jest mvp to ta liga marnie skończy.

    (9)
    • Array ( )

      Rozegral najwiecej gier w nba w swoim zyciu, zdecydowanie o to chodzilo

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Wbijam … w tę ligę. To już tylko biznes, nie sport. Horford, jeden z moich ulubionych graczy pokazujący jak z gracza na poziomie 10/10/2 i 0% za 3 można się przekwalifikować na 14/7/5 i 36% za 3, kotwica w obronie, mini Tim Duncan jest uziemiony, bo jeszcze przez przypadek wprowadzi team do PO? Kiedyś wstyd było przegrywać, łączyć się z rywalami w swoim prime, nie grać będąc w pełni sił, nabijać puste statystyki, rzucać 50 trójek nawet jak nie siedzi. Teraz to norma. Chyba już tylko CP3, James i Butler zachowują się jak ludzie honoru. Reszta to zabawiacze zjadaczy burgerów.

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ekwilibrystycznie? Tylko reakcja Buttlera na “coalescing” reportera sie nasuwa, ale nie wiem czy linka moge wstawic :p

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu