fbpx

NBA: Jayson Tatum wciąż MVP zespołu | Darius Garland na celowniku Spurs!

18

WTMW. Emocje pierwszego meczu NBA Finals już za nami, Boston pokazał klasę mistrzowską, a im mocniej przyglądam się ich występowi, tym więcej niuansów zauważam, o tym za chwilę. Za nami również emocje związane z serią finałową PLK. Szczecin prowadzi 3:1 co praktycznie gwarantuje obronę tytułu. Ja ze swojej strony gratuluję im już teraz. Jan Tabak zebrał w Sopocie graczy sobie znanych i niestety przestrzelił. Fizyczność serii odebrała walory strzelcom, którzy okazują się jednowymiarowi. W olbrzymim skrócie: Trefl nie potrafi trafiać do kosza kiedy rywale zamknęli im bramę wjazdową pod obręcz.

Zamknięte szlabany

Jak mówię, arbitrzy dopuścili wiele kontaktu pod koszem, a to premiuje siłą fizyczną, dynamikę oraz weryfikuje warsztat techniczny. King chodzi pod zasłonami, stoi twardo w środku i wyprowadza ataki po zbiórkach. Trefl się miota, szuka rozwiązań, gry przez wysokiego, decyzyjność skupia się w rękach ludzi, którzy o piłce decydować nie powinni.

  • Game 1: prędkie faule wysokich Trefla, 18 strat oraz 21 straconych z tego punktów (1-0 Szczecin)
  • Game 2: dużo bardziej fizyczna gra Sopotu (35 wywalczonych wolnych) bronią parkiet (1-1)
  • Game 3: paraliż Sopotu, 22 punkty zdobyte do przerwy, skuteczność z gry na poziomie 15% (2-1)
  • Game 4: wysoka dyspozycja graczy zadaniowych, 10/20 zza łuku Szczecina (3-1)

W czterech meczach

  • Sopot 31/111 zza łuku = 28% ❄️ ☃️
  • Szczecin 35/84 zza łuku = 42%

Straty

  • Trefl: 58
  • King: 50

 Spudłowanych rzutów wolnych

  • Trefl: 33
  • King: 28

Punktów z ławki

  • Trefl: 104
  • King: 120

Dorobek Polaków

Jak wiecie (a może nie wiecie) w PLK obowiązuje przepis, że w każdym momencie na placu musi przebywać przynajmniej jeden zawodnik z polskim paszportem. Poniżej dorobek kluczowych w tym kontekście ludzi:

  • Mazurczak (King) 66 punktów 26 asyst = MVP serii, momentami wygląda jak Steve Nash
  • Żołnierewicz (King) 25 punktów 12 asyst = inteligentny, efektywny, wszechstronny chłopak
  • Borowski (King) 18 punktów 5 zbiórek = gracz zadaniowy, chimeryczny strzelecko
  • Schenk (Trefl) 62 punktów 10 zbiórek 14 asyst = walczak, najlepszy gracz Sopotu w tej serii
  • Zyskowski (Trefl) 28 punktów = strzelecko zawód, identyfikowany jako słabe ogniwo obrony
  • Witliński (Trefl) 18 punktów 10 zbiórek 6 strat = rezerwowy center bez dominujących cech

Summa summarum Trójmiasto gratuluje mistrzom, nie mamy już czym zaskoczyć, tytuł zostanie w Szczecinie. Jednocześnie cała koszykarska Polska zazdrości Kingowi stabilności składu i warunków zatrudnienia. Na polskim podwórku to wzór. Osobiście mam nadzieję, że Andy Mazurczak się na występy w reprezentacji nie zamyka, bo naprawdę nie stać nas by go pominąć. No i właśnie, trener Igor Milicić podał swoje typy:

Polska, Biało-Czerwoni 2024:

  • PG: AJ Slaughter, Andy Mazurczak, Andrzej Pluta Junior
  • SG: Mateusz Ponitka, Michał Michalak, Jakub Nizioł, Jakub Garbacz, Daniel Gołębiowski
  • SF: Michał Sokołowski, Jarosław Zyskowski, Przemysław Żołnierewicz
  • PF: Jeremy Sochan, Aleksander Dziewa, Igor Milicic Junior
  • C: Olek Balcerowski, Adrian Bogucki, Mikołaj Witliński

W takim składzie grać będziemy (2-7 lipca) w eliminacjach do turnieju olimpijskiego w Paryżu. Przypomnijmy, Polska rozegra turniej w Walencji, którego zwycięzca (jedna ekipa) zakwalifikuje się do udziału w Igrzyskach. W sumie o awans zawalczy sześć zespołów: Hiszpania, Angola, Liban, Finlandia (bez Markkanena), Bahamy (Ayton, Eric Gordon?) oraz Polska. Będzie ciężko, tym niemniej, w pojedynczym meczu wszystko może się zdarzyć, ze Słowenią prowadzoną przez Lukę Doncica na Eurobaskecie też nikt nam nie dawał szans, prawda?

To tyle z naszego ogródka, nie śledzę specjalnie PLK, więc proszę dopowiedzcie co trzeba. Znacznie baczniejszą uwagę przykładam do NBA i dlatego pozwólcie, że wypunktuję jedną kluczową rzecz odnośnie serii finałowej / pierwszego meczu.

You are the true MVP

  • Jayson Tatum dzielący się piłką

Osiemnaście razy penetrował. Średnio w sezonie podaje piłkę przy 25% penetracji, w pierwszym meczu podał z tego jedenaście razy (61%). Dallas mocno się na nim skupia, ale kilka razy mógł wykończyć, wolał podać, z dobrym skutkiem. Pytanie brzmi, czy Mavs wciąż będą podwajać przy jego wjazdach.

  • Tatum przejmujący środkowego w obronie

Od wejścia do ligi w 2017 roku uskładał dziesięć kilogramów masy mięśniowej. Dziś z powodzeniem “trzyma fort” przeciwko większości środkowych, w czym pomaga mu rozpiętość ramion wynosząca 211 centymetrów. Między nim a Gaffordem czy Livelym jest może 5-6 kilogramów różnicy, z czego skwapliwie korzysta Joe Mazzulla i jego sztab. To tak na wypadek gdybyście zastanawiali się dlaczego Dallas nie zaliczyło w Game 1. żadnego alley-oopa. Wszechstronność defensywna JT jest w dużej mierze odpowiedzią na to pytanie. Karl Towns czy Jalen Williams nie byli w stanie skutecznie przejąć środkowego (tutaj świetnie sprawdziłby się Load Manager, ale go zabrakło w pierwszej rundzie). Inna rzecz: Jayson zaliczył 11 zbiórek. Boston pojedynek na tablicach wygrał 47-43, a przecież w tym elemencie upatrywaliśmy przewagi Mavs…

Other NBA news

-> Gregg Popovich jest na ostatniej prostej kariery stąd możliwa zmiana kursu. Nie wyszło im z Dejounte Murrayem ani Derrickiem Whitem, obu wytransferowano by nie marnować ich najlepszych lat na przebudowę Spurs. Nie wyszło im z Joshem Primo, który ewidentnie miał coś nie halo z głową. Dziś nie ma czasu czekać na kolejnego wychowanka. Stąd zainteresowanie San Antonio osobą Dariusa Garlanda z Cleveland. Tajemnicą poliszynela jest niekompatybilność Garlanda i Mitchella, którego za wszelką cenę chcą zatrzymać Cavs. Cena za Dariusa może więc być względnie przystępna.

Teraz, wśród “nietykalnych” w obozie Spurs są jedynie Wemby oraz Devin Vassell, cała reszta, wliczając Sochana i Keldona Johnsona może zmienić barwy klubowe. Wątpię by Cavs ostrzyli sobie zęby akurat na Sochana (Allen i Mobley mają wystarczające problemy z rzutem) ale jako element transferu, Jeremy może “pójść”. Byłoby szkoda, trzymajmy kciuki! Dzisiejszy odcinek GWBA sponsorują: Natan M Milaszewski | Krystian Bor, dziękuję w imieniu swoim oraz Czytelników. Przypominam także o możliwości zgłoszenia się na Camp do Katowic (18-21 lipca) po weekendzie zamykam zapisy. Maila znacie ([email protected]) dobrego dnia. Bartek

18 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tatum gra inaczej. On sam w wywiadach mowi, że kiedyś miał jebca na punkcie rzucania do kosza. Teraz wie, że można inaczej 🙂

    To widać gołym okiem, więcej podaje, mniej pałuje. Hejter powie, że JT słaby, bo zrobi 15 pkt, a powinien 40, ale innych aspektów nie dostrzega.

    Dla mnie jest mega dobrym i wszechstronnym graczem. Ale wciąż się uczy, popełnia sporo strat, skuteczność też nie najlepsza. Z drugiej strony, ten kto ogląda mecze wie, że często rzuca pod presją, gdy zegar tyka.

    (25)
    • Array ( )

      JT jest najbardziej utalentowanym graczem i ma największy potencjał. Wiedza to rywale i on ma najtrudniej. Korzystają na tym inni min JB. Chwala im za to że umieją razem grac bo nie jedne pseudo gwiazdy by się pokłóciły o bycie samcem alfa w zespole.

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Obecnie plk nie da sie ogladac. Czasy gdy rywalizował Turów- Prokom to było coś pięknego! Obecne drużyny nie wyszłyby z 50tki. Juz sam fakt, ze polak jest mvp- koszarek z mistrzowskich ekip byl piatym kołem u wozu przez przepis o czyms swiadczy.

    (-2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Najpierw ponad tydzień czekania na finały , a teraz jeden mecz co 3 dni… I dziwią się że oglądalność kiepska. Już każdy powoli zapomina że sezon jeszcze trwa, szczególnie po tym tygodniu.

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Niesłychane jak ogromny margines błędu ma Boston. Luka gra jak prime Jordan, Celtics nie mogą trafić zza łuku, Dallas wizualnie/mową ciała wyglądało znacznie lepiej w pierwszej połowie, a jednak na przerwę schodzili prowadząc zaledwie dwoma. Zaryzykuję stwierdzenie, że Mavs wyglądali lepiej przez 3/4 czasu gry. Nie wiem, może mi się wydaje, ale Boston chyba jeszcze nawet nie pomyślał o tym, żeby wrzucić najwyższy bieg, są po prostu tak bardzo lepsi.

    (0)
    • Array ( )

      Teraz może się o tym nie myśli, ale ta ekipa Bostonu z sezonu 23/24 to może być jeden z najmocniejszych mistrzów w historii. Od początku do końca wielka dominacja i znacząca przewaga nad resztą stawki.

      (3)
    • Array ( )

      Śmieszy mnie podejście edytora tutejszych tekstów do Bostonu jako drużyny, która niechybnie zbliża się wielkimi krokami po tytuł mistrza NBA. Śmieszy mnie to zwłaszcza w kontekście ostatniego tytułu Lakers zdobytego w sterylnych warunkach, dotąd nieznanych w świecie koszykówki. I to chociażby z tego powodu właśnie tej drużynie możnaby wiele zarzucić a zwłaszcza zakwestionować jej kompetencje sportowe na wielu płaszczyznach, w przeciwieństwie do Bostonu który aktualnie jest wzorem do naśladowania. Mimo tych życzeniowych zabiegów w postaci przewidywania, niemającego nic wspólnego z rzeczywistością, że to Lakers mają silne podstawy do walki o tytuł, fakty sportowe okazały się okrutnie miarodajne i błyskawicznie zweryfikowały ten życzeniowy poziom ekipy z LA. Jednak wszystko to nadal było/jest niewystarczające, aby edytor tekstów przyznał, że Lakers są 100 lat za Bostonem, tak na płaszczyźnie sportowej, jak i biznesowej, kompetencyjnej.

      (4)
    • Array ( [0] => administrator )

      więcej wyszukanych słów niż treści w tym komentarzu, pozdrawiam edytor

      (-2)

Komentuj

Gwiazdy Basketu