fbpx

NBA: Kristaps Porzingis wymaga operacji | Ben Simmons otwiera koszykarskie lato

34

WTMW.

To co Panowie? Mamy  już oficjalnie lato, bo Ben Simmons zaczyna wstawiać filmiki że robi formę. Jesienią wiadomo, kilka meczów pod tytułem 2/5 z gry i znowu kontuzja do maja [BLC]

Serdeczne pozdrowienia dla mistrza koszykarskich memów BLC. Ze swojej strony bardzo chciałbym aby seria Na przypale albo wcale wróciła na łamy GWBA, może spróbujemy go przekonać pozytywnym odzewem w komentarzach? Zostawiam do przemyślenia.

Dziś w nocy trzecie spotkanie NBA Finals, kluczowe z perspektywy obu klubów. Z deficytu (0-3) nie wyszedł jeszcze nikt w historii playoffs, więc Mavericks stoją pod ścianą i pazury obgryzają, bo im Boston na pewno nie odpuści. Jedno z pierwszych pytań, jakie ciśnie się na usta: co się dzieje z nogą Kristapsa Porzingisa?

Łotysz uszkodził / naderwał kawałek tkanki po wewnętrznej stronie lewego stawu skokowego, więc gdy rusza stopą góra/dół to go ciągnie cały mięsień. Słyszę, że w przerwie letniej noga będzie wymagała interwencji chirurgicznej, ale póki co medycy bostońscy mogą Porzingisa postawić na nogi bez większego ryzyka, kwestia komfortu poruszania, a raczej mocy środków przeciwbólowych.

Najbardziej realny scenariusz zakłada pauzę w Game 3. (półtora-punktowym faworytem bukmacherów są Mavs) ale moim zdaniem chłop zagra, sprawdzą go w pierwszej kwarcie i wówczas będą podejmować decyzje. Być może nie będzie konieczności wstępowania na parkiet poza krótkim epizodem na początku, zobaczymy. Luka też na pain-killer’ach jedzie (w formie zastrzyków) możecie być pewni. Gdyby sprawa dotyczyła rundy zasadniczej, nie zobaczylibyśmy go przez dwa tygodnie. Przykro patrzeć jak go szarża Bostonu mija raz za razem, ale są granice, w ramach których można oszukać organizm.

Dallas nie ma wyjścia, muszą zagrać va banque. Potraktować Al’a Horforda jak non-shootera, liczyć na absencję KP, czyli pojawienie się na placu kogoś z trójki Luke Kornet, Oshae Brissett czy Xavier Tillman. Choć jeden nie stanowiący zagrożenie zza łuku to już wiele znaczy dla ustawienia obrony. Widzieliśmy w poprzednich rundach, jak się mogą zasadzić pod koszem / częściowo zabunkrować. Niestety, nawet kompletny brak dyspozycji Celtów niczego nie gwarantuje ekipie Jasona Kidda. Jeśli nie uruchomi się Kyrie, a panowie Jones Jr, Green i Kleber wciąż będą stronić od prób dystansowych, C’s wezmą także to spotkanie. Ogólnie mówiąc: brak szybkości / dynamiki Dallas bardzo im siedzi, już większe niewygody sprawiała im Indiana latająca z wywieszonym językiem od kosza do kosza. Fakt: Luka musi rozkładać siły, inaczej nie podoła. Kolejny fakt: Mavs muszą przez wakacje znaleźć wysokiego z rzutem zza łuku. Pick and pop z piątką to powoli staje się wymóg wśród ekip NBA aspirujących do najwyższych laurów, a właściwie już dawno stał:

Other NBA news

-> Los Angeles Lakers bardzo chcieli zatrudnić Dana Hurleya, podwójnego mistrza na poziomie akademickim. W tym celu wyłożyli na stół 70 milionów dolarów (za sześć sezonów) ale facet powiedział, że dziękuje. Wraca do UConn Huskies, bo “zbyt wiele już tam zbudował i siebie włożył” (a tak naprawdę: nie zamierza się użerać z multimilionerami, którzy będą mu mówić jak prowadzić zespół, ani być twarzą cyrku obwoźnego związanego z kończeniem kariery przez LeBrona. Jeszcze ciekawiej będzie gdy Lakers faktycznie wybiorą w drafcie Bronny’ego Jamesa…

Co więc zatem, kandydatów zostało dwóch: James Borrego znany z Charlotte oraz… jak pisałem JJ Redick, którego zatrudnienie będzie oznaczało totalne przejęcie rządów przez samych graczy. Jeszcze raz, aby osiągać sukcesy na najwyższym poziomie, wymagana jest profesjonalizacja na każdym szczeblu organizacji. Nie da się wygrywać bez scoutingu, analizy danych, podpatrywania nowych rozwiązań, w tym kontekście Lakers jawią się naprawdę kiepsko. Raporty mówią wręcz o braku zaplecza.

-> Tymczasem na północy Stanów Zjednoczonych: Darvin Ham został asystentem Doca Riversa w Milwaukee. Idealne połączenie! Dwa tęgie umysły będą teraz pracować razem. Come on guys, come on! Jeśli chodzi o roster, którym będą dysponować: wraca cała obsada za wyjątkiem Patricka Beverleya i Malika Beasleya, którzy stają się niezastrzeżonymi free-agentami. Kasy w budżecie nie ma, wyborów draftu w kolejnych latach także brak, albo odsprzedane albo będą zamieniane kolejnością na mniej korzystne. W tym roku wybierać będą z numerem 23. (mieli z 21. ale Pelicans skorzystali z prawa zamiany).

  1. Dame
  2. Connaughton + nieograni Green / Jackson / Beauchamp
  3. Khris
  4. Giannis
  5. Lopez / Portis

Oj, nie trzyma się to… sami wiecie czego. Każdy z piątki najlepsze lata ma już chyba (albo zdecydowanie) za sobą. Defensywnie nie mają cienia wszechstronności i to w żadnym wypadku nie jest trzon zdolny walczyć o pierścień.

-> OKC Thunder chcą skubnąć Isaiah Hartensteina z Nowego Jorku, piękny byłby to fit! Myślę, że po tym sezonie każdy nabrał jeszcze więcej szacunku do możliwości środkowego. Tom Thibodeau momentami robił z niego głównie maszynkę do mięsa i zbiórek, ale w kluczowych momentach I-Hart demonstrował znacznie więcej: krótkie półhaczki z rywalem uwieszonym na biodrze oraz umiejętność podania z akcji short-roll, mega ważne gdy przeciwnik naciska obwodowych (SGA). W kolejnych meczach z Indianą Hartenstein zaliczył 4, 8, 5, 5, 6 asyst! Zresztą popatrzcie:

-> koszykarska federacja Serbii podała szeroki skład na turniej olimpijski w Paryżu. Wśród nazwisk znajdziecie to najważniejsze. Czy to oznacza, że “Joker” wystąpi na Igrzyskach? Jeszcze nie wiadomo, a jeśli tak: w jakiej formie będzie? Inna rzecz, jeśli ktokolwiek ma szansę zbliżyć się do / pokonać Team USA, będą to właśnie Serbowie. W finale FIBA World Cup z Niemcami zabrakło właśnie umiejętności (Milutinovic) i/lub fizyczności (Petrusev) pod koszem.

Dobrego dnia wszystkim! Sponsorem dzisiejszego odcinka jest Tomasz Borowski. Dziękuję. b

34 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    swego czasu na soszial mediach Mavs latały filmiki jak Gafford z DLII urządzali sobie treningi strzeleckie zza łuku i …. całkiem nieźle to wyglądało, być może DLII ma potencjał w tą stronę, we’ll see

    (6)
    • Array ( )

      Potencjał w NBA kolego to ma 80% zawodników na 80% skuteczności na przykładowo 100 oddanych rzutów w równym spokojnym rytmie…

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    BLC, cokokolwiek robisz, czymkolwiek się parasz, dla wielu Twoja nieobecność jest odczuwalnym brakiem. Tutaj powstaje Twoja spuścizna . Wszystkiego dobrego!

    (43)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Z jednej strony Boston pokazuje się ze wspaniałej strony i w znakomitym stylu, po latach niepowodzeń, zdobędzie mistrzostwo. Ale jestem rozczarowany Dallas i przebiegiem tych finałów,jakoś tak bez emocji, dla postronnego kibica, który chce zaciętej rywalizacji i najlepiej 7 meczów w serii, to są smutne Finały.

    (13)
    • Array ( )

      Bo Dallas nie jest drużyną na finały. Czasami tak się układa drabinka. Sufit osiągnięty, ale i tak gratulacje dla Luki i spółki.

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Sweep w drodze…..
    Niektórzy zapomnieli o duecie Holiday – White w obronie. Cyk na zmianę płaskoziemca i game over

    (8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Turlam się po tym świecie nie od wczoraj i jak nie wiadomo o co chodzi, to z reguły wiadomo o co.
    Trzeba się z BLC dogadać na konkrety.

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Bucks są przykładem jak w prosty sposób można kompletnie zaorać mistrzowska drużynę. Już przed sezonem pukaliśmy się w głowę jak można oddać Jrue za Primabalerinę Lillarda z absurdalnym kontraktem i jeszcze większym ego (pewnie jak tylko będzie okazja czmychnie do Miami). Wisienką na torcie było oczywiście zatrudnienie „mistrzowskiego” trenera Riversa, który swoim sprawdzonym sposobem zaczął za porażki obwiniać konkretnych zawodników😂 Teraz czekamy tylko aż Krzysiu Middleton znowu przesiedzi 3/4 rozgrywek przez kontuzje, Giannis przeniesie swoje talenty do innej organizacji, a Beverly pobije jakiegoś kibica…

    (3)

Komentuj

Gwiazdy Basketu