NBA: LaMelo Ball nowym graczem Timberwolves | krezus Austin Reaves

Bardzo ciekawie na zapleczu NBA. Dziś nad ranem telefon o konieczności pakowania walizek otrzymał center Isaiah Stewart. Detroit Pistons zwalniają swego najdłuższego stażem gracza (7 lat) czyszczą budżet z należnych mu 15 milionów dolarów, w to miejsce otrzymując trzy wybory II rundy draftu. Stewart zasili szeregi Memphis Grizzlies, w których to obozie robi się coraz ciekawiej.
- PG: Ja Morant / Ty Jerome / Scotty Pippen Jr
- SG: Cedric Coward / Cam Spencer
- SF: Jaylen Wells / KCP
- PF: Cam Boozer / Santi Aldama / Oliver Maxey-Prospence
- C: Zach Edey / Isaiah Stewart / GG Jackson / Taylor Hendricks / Taj Gibson
W minionym sezonie Stewart notował średnio 10.0 punktów 5.0 zbiorek 1.6 bloków oraz zajął siódme miejsce w głosowaniu do nagrody Sixth Man of the Year. Chłop w pewnej mierze odmienił losy organizacji Pistons, nadał jej waleczny, agresywny charakter i tożsamość. Z gościem, który w przypływie gniewu szarżuje na samego LeBrona, liczy się każdy.
Stoję na stanowisku, że taki enforcer jak Rodman, Stewart czy Brooks potrzebny jest każdej poważnej ekipie i dobrze go będzie oglądać w Memphis. Nawet jeśli nie otrzyma wielu minut gry, będzie ochroniarzem dla Moranta i młodego Boozera. O ile tego pierwszego nie wytransferują przed końcem roku kalendarzowego.
Co planują Pistons? Więcej elastyczności finansowej oznacza śmielsze ruchy kadrowe w nadchodzących dniach i tygodniach! Na przedłużenia umów czekają m.in. panowie Jalen Duren, Tobias Harris czy Kevin Huerter. Bezwzględnie należałoby dołożyć do zespołu kreatora gry na piłce, bo są momenty, że Cade Cunningham rzeźbić musi pomimo stępionego dłuta i po ciemku.
Trudno mówić o potencjalnych nazwiskach (idealny byłby Austin Reaves), wielokrotnie opowiadałem, że nie jestem fanem zatrudnienia np. Treya Murphy’ego w Motor City. To musi być przede wszystkim ball-handler, a Trey mocno gubi efektywność, jeśli ma do pozycji dochodzić sam, dryblingiem. Jakość strzelecką to oni pozyskają (bo pozyskać muszą) niezależnie.
LaMelo Ball wytransferowany
Pisałem rano, nie zdążyłem opublikować, między czasie gruchnęła wiadomość, do której zaraz przejdę. Co pisałem?
Czytam, że niewykluczony jest transfer LaMelo Balla z Charlotte. Ależ to by było dobre, myślę, że wiele potencjału chłopaków zostałoby uwolnione, a trener Charles Lee miałby wiekszą przestrzeń do zaznaczenia się w roli.
- PG:
LaMelo Ball/ Coby White / Christian Anderson (R) / Tre Mann - SG: Kon Knueppel / Sion James
- SF: Brandon Miller / Josh Green
- PF: Miles Bridges / Hannes Steinbach (R)
- C: Ryan Kalkbrenner / Moussa Diabate / Grant Williams
Szczególne zainteresowanie pozyskaniem usług LaMelo zwyrażają ponoć Raptors oraz Timberwolves. Pierwsi chcieliby rywalom wcisnąć Brandona Igrama (to byłby iście dramatyczny transfer dla Hornets) a prawda jest taka, że za wyjątkiem Barnesa, CMB czy rookie Gravesa, żaden z ich zasobów nie pasuje Szerszeniom.
Wolves będą grać zapewne kartą Rudy’ego Goberta albo Naza Reida, co również jest Hornets nie na rękę. Gobert ma wiele walorów, ale wiek zbyt zaawansowany względem reszty składu. Tym niemniej, samo otwarcie tematu transferu niepoprawnego lidera Charlotte jest (kolejną) przesłanką do uzdrowienia systemu w Północnej Karolinie!
Moje zdanie znacie, boski talent i warunki posiada LaMelo, ale głowa jest nie do naprawy. Na pierwszym miejscu zawsze postawi siebie, zwłaszcza w zderzeniu z przeciwnością. To jak „przestał widzieć” Knueppela w samej końcówce sezonu jest tego najlepszym przykładem.
BREAKING… a więc już wiadomo!
- Wolves otrzymują: LaMelo Ball, Josh Green
- Hornets otrzymują: Naz Reid, niechroniony pick I rundy 2033, trzy wymiany kolejności draftu (2028, 2029, 2030), trzy picki II rundy.
Mało? Hornets właśnie uwolnili 30 milionów dolarów w budżecie, Knueppel i Miller wchodzą w role i usage rate przynależny gwiazdom NBA (obaj mają ku temu warunki, umiejętności i talent) a po raz pierwszy od dawna, na piątce grał będzie człowiek stanowiący zagrożenie rzutem za trzy. Tym samym Hornets uzdrawiają kulturę organizacyjną, a ustawieniem boiskowym i pomysłem na grę bliżej im teraz będzie do mistrzów New York Knicks niż tankowców.
Jestem fanem tego posunięcia, LaMelo Ball uzależniał chłopaków od gry pick and roll (to trzeci pick and rollowiec NBA, przed nim tylko Luka, SGA i Cade), a jego uliczny styl gry nie pasował do ułożonej gry, którą promuje coach Charles Lee. Dla mnie ten trener był / jest przewidywalny o tyle, że zawsze ma lekcje odrobione, a jego drużyna zawsze bije w mismatch.
LaMelo z kolei Minnesoty nie zepsuje, bo tam i tak każdy gra na siebie. Życzę powodzenia jemu, Edwardsowi i atletycznej bandzie dookoła. Myślę, że przekonują w ten sposób do pozostania nie tylko Anthony’ego Edwardsa, ale przede wszystkim fanów. Będzie efektowanie i szybko, klub zarobi hajs na sprzęcie i biletach, wchodzą w nową erę, miejmy nadzieję, że z sukcesami.

Jedziemy dalej, Austin Reaves porozumiał się z szefostwem Lakers w sprawie przedłużenia umowy, opiewać będzie na 185 milionów dolarów za kolejne cztery sezony. To jest moi Drodzy maksymalna, dopuszczana przepisami NBA gaża. Jeśli mnie pytacie, Jeziorowcy nie mieli specjalnie wyjścia. Jeśli nie zaoferowaliby maksymalnych pieniędzy, Reaves otrzymałby ofertę przykładowo z Detroit Pistons lub Brooklyn Nets i zostaliby z niczym.
Na rynku free-agentów nie ma ludzi, którzy byliby w stanie wypełnić jego kompetencje. Reaves jest przede wszystkim ultra zręcznym graczem, naturalnie zręcznym, o dużej powtarzalności i wysokim koszykarskim IQ. Wysoka umowa umożliwia jego transfer w przypadku potrzeby zmiany kierunku kadrowego za rok czy dwa. Reaves pasuje do Luki, nie gryzą się, uzupełniają. Gorzej wygląda defensywa, ale to już temat do trenera.
Także tak, nie ma się co oburzać, bo tak wyglądają po prostu biznesy NBA. Z pewnością widziałem już w lidze znacznie mniej wartościowych graczy zarabiających maksymalne pieniądze. Co tu wiele gadać, przecież rozmawiamy o gościu, który występując de facto w roli trzeciej opcji osiągał regularnie statystyki na poziomie 23/5/5.
Nie przysypiałbym też jeśli chodzi o nazwisko Kawhi Leonarda, który także wystaje wiekiem ponad coraz młodszy zbiór talentów w ekipie Los Angeles Clippers. To jest kolejny kierunek, który obrałbym na miejscu Trajana Langdona, szefa kadr Pistons. Kawhi w miejsce Tobiasa Harrisa zmieniłby warunki gry. Nawet jeśli musieliby sie pozbyć Ausara Thompsona oraz przyszłych wyborów draftu.
- Cade / Kawhi / Duren jako struktura gry.
- Robinson / Huerter / Lanier jako movement shooters.
- Okorie (R) / Jenkins / Sasser wsparcie rozegrania.
- Reed jako center do otwierania konserw.
- Holland / Green jako charty na piłkę.
Kibicowałbym, do oddania sign and trade Harris, Thompson i picki draftu. Jak sądzicie? Dobrego dnia wszystkim, Patronem dzisiejszego odcinka są DziekiZaSuperArty oraz RomekJ, pozdrawiam serdecznie! BG









Kawhi w Pistons? Jest ryzyko jest zabawa! Kto nie ryzykuje ten nie pije szampana 😀
Już raz jedni zaryzykowali i skończyło się nienajgorzej. 🙂
Fajnie że Ball is out, ale żeby z tego 30mln wyjątku nie wyszedł jakiś Morant…
Moim zdaniem i Charlotte i Minessota mogą zostać przegranymi tej wymiany.
Rozumiem deficyty Lamelo bo każdy kto w miarę regularnie ogląda/interesuje się NBA dobrze wie że Ball gra samolubnie, oddaje często zupełnie bezsensowne rzuty, w obronie można powiedzieć że niegra a do tego najprawdopodobniej nie ma zbyt zespołowego charakteru ale z drugiej strony, po raz pierwszy od chyba 10 lat Charlotte było wreszcie JAKIEŚ, coś tam się tworzyło i moim zdaniem trzeba było to pociągnąć w kolejnym sezonie nie ruszając nikogo ważnego a dopiero później ocenić jak to wygląda i dopiero zrobić jakieś ważne ruchy, tym bardziej że tak naprawdę cena za Lamelo nie była zbyt wysoka i na pewno nie była to oferta z gatunku nie do odrzucenia.
Co do Minnesoty to uważam że oni źle definiują swoje potrzeby, moim zdaniem drużyna którą posiadali w pełnym zdrowiu miała jakiś sens, gra oparta na fizyczności miała sens a jedyne czego im brakowało to szerokości kadry (jak już chcieli pozbyć się Randla i jego 30 baniek to lepiej było je wykorzystać na 3 graczy zadaniowych po około 10 baniek w typie Royca O’neala, Isaiaha Joe itd (przedewszystkim umiejących rzucać bez wachania którzy wykorzystali by fizyczność kolegów) a nie na jednego Lamelo. Tak naprawdę w porównaniu do startu poprzednich Play off nie mają Randla,Reida i połamanego Di Vincenzo (jakby nie oceniać tych graczy to jednak byli ważni dla nich zawodnicy) a za ich wszystkich mają tylko chimerycznego Balla (naprawdę ciężko spojrzeć na ten ruch i powiedzieć że są choć trochę mocniejsi niż rok temu)
Sądzę, że pozbycie się Thomsona, jak ktoś tu pisał, najbardziej atletycznego, młodego byczka w lidze, za kontozjugennego dziadka, który gra połowę spotkań, byłoby bardzo niemądre. Była kiedyś podobna sytuacja. Kiedyś Clippers sprzedali młodego rozgrywające za Leonarda. Jednak Kałaj w tamtych czasach był numerem trzy w lidze, więc szampany wystrzeliły. Teraz load manager jest wart zadaniowca, jeden pick pierwszej rundy i jednej zamiany picków.
Hornets powoli przestają być bobcatsami. Sprzedaż tego pajaca mega plus. Kim będą grac na jedynce?
Ja bym grał Millerem na jedynce, nominalnie PG będzie Coby White, w ramach ławki piękny duet stworzą pierwszoroczniacy PG Anderson & PF Steinbach – obaj grali ze sobą w młodzieżowej kadrze Niemiec.
Lakers świetny ruch. Budżet zaczopowany najbliższe trzy lata. Będą ściągać szrot z rynku FA. Gówno wygrają, tak trzymać żółci!!