Wyniki draftu 2026: przedstawienie i przewidywania odnośnie młodych kotów NBA

Witam serdecznie, przychodzę do Was z rozstrzygnięciami nocnego draftu NBA 2026. Zdaję sobie sprawę, że czytają ludzie na różnym poziomie znajomości i zaangażowania w świat amerykańskiej koszykówki, dlatego pozwólcie, że rzeczy bardzo ogólne będę przeplatał okazjonalnym „deep divem”, to znaczy zanurzeniem w temat.
Pierwsza piątka wyborów bez niespodzianek.
1/ Washington Wizards — AJ Dybantsa (SF)
Myślę, że przyzwoitym, dającym pewien obraz porównaniem w tym wypadku jest Pascal Siakam. AJ to dziewiętnastoletni atleta o wzroście 205 centymetrów. Motor mu nie gaśnie, świetnie biega, w sposób naturalny kreuje przewagi i docelowo winien być graczem oddającym po 15-20 rzutów w meczu. Nie jest wybitnie dynamiczny, ale jego koordynacja i zasięg pozwalają oddawać rzuty w dowolnym momencie. W większym stopniu polega na technice niż fizyczności, lubi rzucać z półdystansu, trajektoria trójek płaska. Jeśli nabierze kształtów to mrużę oczy i kogoś na kształt Jaysona Tatuma widzę, ale to na razie majak, w sumie niedawno wstałem.
Dybantsa zagra u boku dwóch gwiazd: Trae’a Younga i Anthony’ego Davisa w stolicy USA. Na początek będzie wyrabiał nazwisko, nabierał powtarzalności, bo drużynowych sukcesów w najbliższych latach mu niestety nie wróżę.
2/ Utah Jazz — Darryn Peterson (SG)
Nie chciał iść do Salt Lake City i wcale mu się nie dziwię. Z tego co pamiętam, odmówił zaproszenia na prywatny, zamknięty trening, ale Jazz i tak go wybrali. Teraz mówi, że wspólnie z Keyonte Georgem stworzą najlepszy obwód w lidze. No i masz…
- PG: Keyonte George / Isaiah Collier
- SG: Darryn Peterson / Cody Williams / Svi Mikhailiuk
- SF: Ace Bailey / John Kochar
- PF: Lauri Markkanen / Brice Sensabaugh
- C: Jaren Jackson Jr / Walker Kessler / Kyle Filipowski / Jusuf Nurkic
Jazz nakładli do gara przeróżnego talentu, mieszają wielką chochlą patrząc jak wywar bulgocze. Co jakiś czas smakują, doprawiają, dalej mieszają. Moim zdaniem niewiele ulegnie zmianie w nadchodzącym sezonie. George, Peterson, Bailey, Sensabaugh są zbyt do siebie podobni, aby zaistniał tu efekt synergii, a najbardziej wartościowymi zasobami pozostają w tym klubie podkoszowi: JJJ, Markkanen i Kessler.
Na samego Petersona patrzę z optymizmem, to może być gracz na miarę Devina Bookera, potencjalny filar ofensywy zespołu, z tym że Jazz nie dadzą mu kanwy do malowania. Zbyt wielu tam machać chce pędzlem. Żeby się w takim środowisku zaznaczyć, oddzielić od reszty, zdecydowanie wyróżnić, trzeba być absolutnym killerem, nieszukającym przyjaciół bucem, stawiającym na wynik. Tylko że go taki Nurkic wyśmieje, zdyskredytuje, ośmieszy przed resztą, bo sam się czuje niespełniony, sam chce być gwiazdą i znaczyć więcej. Bez szans, pierwsze lata na zmarnowanie. Już widzę te wymuszone podania i granie każdy na siebie.
3/ Memphis Grizzlies — Cameron Boozer (PF)
Tu ciekawe, bo syn niegdysiejszej semi-gwiazdy NBA Carlosa Boozera jako rasowy, nowoczesny power-forward, zagra u boku giganta Zacha Edeya.
- PG: Ja Morant / Ty Jerome / Scotty Pippen Jr
- SG: Cedric Coward / Cam Spencer
- SF: Jaylen Wells / KCP
- PF: Cam Boozer / Santi Aldama / Oliver Maxey Prospence
- C: Zach Edey / GG Jackson / Taylor Hendricks / Taj Gibson
Boozer w tym układzie, na dzień dobry, powinien być namaszczony czołową opcją. Grał będzie na elbows, obracał w stronę obręczy, decydował o kształcie akcji, rozdawał dribble-hnadoffs, oddawał rzuty, grał 1v1, atakował deskę rywala, kończył akcje na wolnej przestrzeni. Trafił w środowisko dużo ciekawsze niż Peterson. Porównań mam sporo, ale trudno jedno przypiąć, bo chłopak ma w sobie zarówno coś z Alperena Senguna, co Blake’a Griffina. Mieszanka techniki i dynamiki zaklęta w potężnym ciele. Im dłużej trwać będzie jego kariera, tym częściej grał będzie jako center. Tak myślę. Ciekawi mnie jego rzut dystansowy.
4/ Chicago Bulls — Caleb Wilson (SF/PF)
Tak jak myśleliśmy, Byki tworzą dynamiczny, biegający od kosza do kosza, trzon w osobach Giddey / Buzelis / Wilson / Claxton, któremu do współpracy dołożą dynamicznych trójkowiczów jak Anfernee Simons czy stoperów na piłce jak Isaac Okoro.
Pytanie brzmi czy nowy trener Thiago Splitter zamierza kontynuować taki właśnie brand koszykówki, jaki w minionym sezonie zawistował kibicom Billy Donovan. Wydaje mi się, że tak. Bulls nie mają wybitnego generała pick and rolla, ani wszechstronności, więc uprawiać będą nieco „studencką” koszykówkę, licząc na rozwój dwójki skrzydłowych oraz stworzenie warunków, które pozwolą w niedalekiej przyszłości przyciągnąć do Chicago franchise-playera.
Wilson to hiper atleta, nie do zatrzymania na otwartej przestrzeni, nowoczesny odpowiednik niegdysiejszego Shawna Kempa. Nie potrafi rzucać, ale tego rodzaju dynamiki u faceta mierzącego 206-208 cm dawno nie widzieliśmy.
5/ LA Clippers — Keaton Wagler (SG/PG)
Przyfarciło się ekipie Tyronna Lue, pick miał należeć do Indiany, ale loteria tak się potoczyła, że niedawny transfer Ivicy Zubaca, obrodził piątym wyborem. Kim jest Keaton Wagler? Kreatorem gry o wzroście 195 centymetrów. Podoba mi się ten facet, o ile nie każą mu grać u boku Dariusa Garlanda, bo ich kompetencje się raczej powielają i wykluczają.
Wagler bez piłki traci walory, wyjdzie na trójkę, ale closeouty atakuje słabo, nie ma techniki movement shootera jak Kon Knueppel. Mnie on przypomina Ty Jerome’a, który także, musi mieć piłkę w rękach. Albo więc rola szóstego albo docelowa jedynka i odchodzimy od Garlanda. Stawiam na to drugie i wtedy dopiero rozumiem ten pick.
6/ Brooklyn Nets — Mikel Brown Jr. (PG)
Trafia w kocioł nowojorski, gdzie dwaj egoiści na skrzydłach skonsumują większość posiadań, a na piłce rywalizował będzie o czas gry z pięcioma czy sześcioma ludźmi. Kolejny wariacik, wiele trójek, szaleństwa, strat, niekontrolowanej, instynktownej gry. Talent niezaprzeczalny, ale póki co chłopak przypomina mi Jordana Poole’a w wersji Wizards.
7/ Sacramento Kings — Darius Acuff Junior (PG)
Wydaje się nie tylko utalentowany, co przede wszystkim solidny, rozsądny w decyzjach. Kings potrzebują rozgrywającego przyszłości i wierzą, że właśnie takiego znaleźli. Tyler Kolek zmieszany z Deronem Williamsem, może być takie porównanie? Ofensywnie to będzie wyróżniająca się (statystycznie) postać, obrona nie ma znaczenia. To w końcu Sacramento.
8/ Atlanta Hawks — Kingston Flemings (PG)
Pick, który ATL podebrali Pelikanom w wymianie za Derika Queena. Flemings to przede wszystkim żylasty jednoosobowy ścigacz, który przyda Hawks dynamiki czy to w pierwszym, czy w drugim składzie. Pod 190 cm podchodzi, rozwija niebagatelne prędkości, skacze na obręcz, podaje, rzuca tróje, typowy wariacik, którego wołasz gdy gra się nie układa. Opcje są dwie: wyciągnie zespół z opałów niekontrolowaną dozą szaleństwa albo mecz i tak jest przegrany i trudno. Jestem ciekawy czy coach Snyder go namaści wyjściową jedynką, rzecz tkwi w charakterze i dopasowaniu, cała reszta jest na miejscu.

9/ Dallas Mavericks — Morez Johnson Jr. (PF/C)
A więc jednak, Mavs poszli w centra. Znacie takiego gościa jak Paul Reed (ostatnio grał jako trzeci center w Detroit)? Johnson to jest właśnie taki gracz, zdolny z piłką, aktywny ofensywnie, równie groźny wokół obręczy co na półdystansie. Równie groźny z piłką, co ścinający gdzieś z przeciwległego rogu. Morez jest jednocześnie nieco większy fizycznie od Reeda, a oczekiwania wobec niego są szeroko, być może zbyt szeroko, nakreślone.
10/ Milwaukee Bucks — Brayden Burries (SG/PG)
Co mam powiedzieć? Współczuję chłopakowi! O minuty walczyć mu przyjdzie z całym zastępem bardziej doświadczonych i utalentowanych chłopów, niechętnych wcale do przyjęcia pierwszoroczniaka. Kevin Porter Jr, Ryan Rollins, Tyler Herro, Kasparas Jakucionis, Jaime Jaquez Jr, Gary Trent Jr, AJ Green… trudno się będzie młodemu przebić, nie sądzicie?
Burries przypomina mi Quentina Grimesa, który także pomimo wszechstronności i niezaprzeczalnego talentu, buja się gdzieś jako czwarta czy piąta opcja na obwodzie kolejnych zespołów.
Tak wygląda pierwsza dziesiątka moimi oczami. Idźmy dalej, poniższa lista uwzględnia już transfery picków między klubami, znajdziecie na niej już docelowe miejsca chłopaków:
11/ Golden State Warriors — Yaxel Lendeborg (PF) – świetny pick i dopasowanie! Dwadzieścia cztery lata, wszechstronny skrzydłowy, kozłuje, biega na obręcz, rzuca za trzy, zależnie od potrzeb i sytuacji. Świetne warunki na silne-skrzydło, 205 cm wzrostu, wysokie bball-IQ. Co ciekawe, sieć obiegły migawki, na których Mike Dunleavy (GM) rzekomo miał spierać się z właścicielem klubu Joe Lacobem. Moim zdaniem wybrali idealnie zważywszy ich sytuację kadrową:
12/ Oklahoma City Thunder — Aday Mara (C) – wielki chłop, 221 cm wzrostu, który ma posłużyć jako strażnik obręczy. Sam Presti widzi w nim coś więcej, być może Mara ma być odpowiedzią na Wemby’ego? Jeśli tak, to słabo to widzę. Będą go próbowali umieścić w roli Hartensteina, którego za rok pewnie nie przedłużą, bo ich nie będzie stać.
13/ Milwaukee Bucks — Nate Ament (SF) długi strzelec, który wydaje mi się miękki, ktoś na kształt… Jabari Smitha z Houston?
14/ Charlotte Hornets — Hannes Steinbach (PF) akcenty przesunięte zdecydowanie na atak, aniżeli obronę, Charlotte nigdy się nie zmieni.
15/ Chicago Bulls — Dailyn Swain (SG/SF) kolejny atleta w szeregach Byków, z profilu gracza Franz Wagner, świetnie atakuje spóźnionego obrońcę.
16/ Oklahoma City Thunder — Bennett Stirtz (PG) rasowy, efektywny point-guard o wzroście 192 cm, wygryzie pewnie Topica, a za rok czy dwa pozwoli zniwelować stratę McCaina / Mitchella, na których OKC nie będzie stać.
17/ Detroit Pistons — Ebuka Okorie (PG) to może być przyszły partner Cade’a na obwodzie, który pozwoli mu przejść na pozycję SG.
18/ Charlotte Hornets — Christian Anderson (PG) mały, ale zdolny, jego pełen potencjał uosabia prime Mike Conley
19/ Toronto Raptors — Allen Graves (PF) mój ulubieniec w tym roczniku, point forward, catch and shooter, sprawne dłonie, miękka kiść, rozgrywający, który późno dojrzał, urósł. Raptors stworzyli frontcourt niezwykły: Graves/ Barnes/ Murray-Boyles. Wszyscy trzej kreują grę.
20/ San Antonio Spurs — Jayden Quaintance (PF/C) żylasty, mocno surowy podkoszowy po kontuzji, łapie piłki i wsadza do kosza. Idealnie wpisuje się w profil, którego potrzebowali, szukali Spurs. Oni muszą wzmocnić zasób siłowy, finezji im wystarczy.
21/ Memphis Grizzlies — Karim López (SF)
22/ Philadelphia 76ers — Labaron Philon Jr. (PG)
23/ Atlanta Hawks — Zuby Ejiofor (PF)
24/ Los Angeles Lakers — Cameron Carr (SG)
25/ Dallas Mavericks — Sergio De Larrea (PG/SG)
26/ San Antonio Spurs — Tarris Reed Junior (C)
27/ Boston Celtics — Chris Cenac Junior (PF/C)
28/ Brooklyn Nets — Joshua Jefferson (PF/SF)
29/ Sacramento Kings — Alex Karaban (SF/PF)
30/ Phoenix Suns — Koa Peat (PF)
Tyle ode mnie, zapraszam do zadawania pytań jeśli macie chęć, jutro przychodzę z Q&A. Patronami odcinka są Woytck oraz Emcemat, dziękuję! BG









Czy oprócz opisywanego w tekście przypadku Garlanda, taka selekcja draftu podpowiada Ci jeszcze potencjalne ruchy kadrowe jakichś drużyn?
Uwaga! Admin gra na elbows. Xd
Admin balasie, przestań grać na elbows!